moon_witch 15.07.08, 23:08 Czy hipnoza, to cos co dziala i jaki to stan? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
sun_of_the_beach Re: Hipnoza. 15.07.08, 23:23 Hipnoza to stan pogłębionego relaksu i jako taka sama "nie działa". Działają sugestie przekazywane w trakcie przebywania w stanie hipnozy. Skuteczność zależy od doświadczenia terapeuty oraz od podatności pacjenta na hipnozę i sugestie. Odpowiedz Link Zgłoś
pomocnik.freuda Re: Hipnoza. 16.07.08, 03:41 "Hipnoza to stan pogłębionego relaksu" Czy można osiągnąć stan pogłębionego relaksu w obecności hipnotyzera, który potrafi grzebać po czyjeś podświadomości i zadawać klientowi zbyt osobiste pytania? A żeby było śmieszniej, to klient nie tylko, że wypapla różne grzeszki jak na spowiedzi, to jeszcze nie będzie pamiętał, o co go pytano. Skąd będzie wiedział, że go zapytano na przykład: "Dlaczego boisz się otwartej szafy?", a nie: "Czy lubisz uprawiać seks na torach kolejowych?" Pytanie całkiem poważne: czy można zahipnotyzować osobę będącą pod wpływem spożycia alkoholu? Odpowiedz Link Zgłoś
sun_of_the_beach Re: Hipnoza. 16.07.08, 09:50 Nie wiem, czy robisz sobie jaja, czy wykazujesz całkowitą nieznajomość tematu. Zakładając to drugie musisz wiedzieć, że aby wejść w stan hipnotyczny mususz poprostu tego chcieć, a więc musisz także darzyś terapeutę minimum zaufania. Oczywiście zadarzają się ludzie poddający się hipnozie z ciekawości albo aby się popisać przed innymi, ale nawet one zrobią i powiedzą tyle ile są gotowe zrobić, czy powiedzieć. To z alkoholem jest ciekawe - nie spotkałem się z taką sytuacją, ale myślę, że osoba taka w trakcie wprowadzania jej w stan hipnozy... poprostu zaśnie (takim zwykłym snem "fizjologicznym"), chyba że jest zbyt pobudzona, no ale wtedy raczej nie podda się hipnozie. Odpowiedz Link Zgłoś
pomocnik.freuda Re: Hipnoza. 16.07.08, 14:20 Uczciwie przyznam, że w kwestii hipnozy jestem zielony. Kieruję się intuicją i okruchami informacji. Potrafię sobie wyobrazić, że nie można pod wpływem hipnozy zmusić kogoś do zrobienia czegoś, co jest wbrew jej/jego woli. No ale z tymi pytaniami to mam wątpliwości. To mi jakoś nie pasuje, tak na chłopski rozum. Ale z drugiej strony sprawiasz wrażenie, że masz w tej kwestii doświadczenie i że wiesz, co piszesz. No więc Ci wierzę. Odpowiedz Link Zgłoś