problem walki w życiu młodego człowieka.

17.07.08, 22:47
Witam. Na początku napiszę, że moja prośba o radę jest skierowana głównie do
mężczyzn z doświadczeniem. Nikogo nie dyskryminuję tylko po prostu kilku ludzi
już się radziłem i sam miałem też wiele pomysłów a problem nadal jest dla mnie
nierozwiązywalny.

Obecnie jestem bezrobotny - rok temu skończyłem studia i chwytałem się różnych
zajęć ale z reguły mi się nie udawało albo były to zajęcia tymczasowe. W
praktyce siedzę więc cały czas w domu na garnuszku rodziców. Szukam pracy,
wysyłam masę cv i chodzę na rozmowy kwalifikacyjne, pracy oczywiście nie
dostaję bo nie mam doświadczenia zawodowego albo nie wiem co jeszcze. Siedzę
więc w domu i moje życie od ostatniego roku to pasmo porażek.

Wiem, że mam predyspozycje do odniesienia sukcesu bo na studiach byłem
aktywny, działałem w organizacjach, robiliśmy akcje charytatywne wyjeżdżałem
za granicę. Podobało mi się takie aktywne życie przyprawione dobrym
stresem(ale nie strachem). Im więcej stresu tym lepsze miałem wyniki, pomysły
na ułożenie sobie wszystkiego i niektóre z nich już realizowałem.

Obecnie czuję, że się kończę. Nie mam na nic ochoty. Próbowałem planować,
ruszyć coś z pracą, może z jakąś firmą ale albo nic z tego nie wychodziło albo
okazywało się, że czegoś mi brakuje(wiedzy, pieniędzy). Co raz częściej myślę
o mojej starości i o śmierci. Ostatnio cieszyłem się(w sobie) jak dzieciak na
rozwożenie ziemi w taczkach - za co dostałem 100zł. Pracowałem w pocie czoła i
byłem zadowolony bo przynajmniej na chwilę zapomniałem o tym, jak bardzo
przegrywam życie.

Kiedyś chciałbym mieć własną firmę, pieniądze i przede wszystkim chciałbym
tymi pieniędzmi pomagać innym. Nie wiem jednak co mam zrobić, żeby wróciły mi
kreatywne dni i zapał do życia - odwaga i chęć do realizowania swoich marzeń.
Może macie jakieś rady albo adres jakiegoś innego forum, gdzie ktoś będzie
mógł coś napisać w tym temacie?

Pozdrawiam:)
    • malawinka Re: problem walki w życiu młodego człowieka. 17.07.08, 22:55
      nie wiem,może zaplanuj napad na bank ?
      • jacek-1985 Re: problem walki w życiu młodego człowieka. 17.07.08, 23:01
        > nie wiem,może zaplanuj napad na bank ?

        bardzo logiczne rozwiązanie problemu. z przyczyn prawnych napiszę jednak, że to
        nie wchodzi w grę.
        • malawinka Re: problem walki w życiu młodego człowieka. 18.07.08, 00:19
          jest to roziązanie optymalne uwzględniające wszystkie zmienne-aktyw-
          ność,stymulację,myslenie koncepcyjne i precyzję /nie chcesz chyba na
          starcie trafić do zakładu,więc przyłożysz się do roboty/,zysk umożli
          wiający założenie własnego ineteresu lub inne inwestycje,natomiast
          łamanie prawa ?? to nie jest przeszkoda.
          nie piszesz jakie masz wykształcenie- nauczyciel matematyki ??
    • clarissa3 Re: problem walki w życiu młodego człowieka. 17.07.08, 23:30
      kobietą jestem ale sie odezwę;)

      Postaraj sie robić wysiłek fizyczny regularnie - siłownia? bieganie?
      pływanie? , i pomyśl czy zagranicę nie warto ruszyć, bo warunki w
      kraju są jakie są i szybko się nie zmienią, obawiam się.
    • mahadeva Re: problem walki w życiu młodego człowieka. 17.07.08, 23:33
      nie trzeba od razu miec wlasnej firmy, w korporacji tez jest ok,
      ciekawie... no juz nie przesadzaj, ze pracy nie mozesz znalezc, wez
      sie w grasc, nawet ja mam :)
      • kinokio81 Re: problem walki w życiu młodego człowieka. 19.07.08, 16:15
        mahadeva napisała:

        > nie trzeba od razu miec wlasnej firmy, w korporacji tez jest ok,
        > ciekawie... no juz nie przesadzaj, ze pracy nie mozesz znalezc,
        ______________________________________________

        A mnie też nie chcą zatrudnić. Można być dobrze przygotowanym do rozmowy, można
        się starać, przekonywać, ale jak ktoś jest na "nie", to mu się już nie
        przetłumaczy. Zwłaszcza że na jedno, jedyne miejsce jest po kilkuset kandydatów
        i żeby zostać zatrudnionym trzeba być zupełnie idealnym, a i to może nie wystarczyć.
        • malawinka Re: problem walki w życiu młodego człowieka. 19.07.08, 21:33
          ooo ! to w czasie rozmowy trzeba przekonywać,zeby zatrudnili i wcis-
          kać bzdurki jak stare żelazko,czyli mieć dar przekonywania i to wys
          tarczy ??? he,he,bo mnie to się nie chce gadać
    • xmarysienkax Re: problem walki w życiu młodego człowieka. 17.07.08, 23:41
      Przepraszam, ale to jakaś kompletna bzdura. Wybacz...
    • doubleoseven Re: problem walki w życiu młodego człowieka. 18.07.08, 00:56
      a jakie studia skonczyles? jak techniczne to polecalbym emigracje. a jak nie
      techniczne a jestes inteligenty to jednym z wyjsc mogloby byc przebranzowienie
      sie np na programiste. jak jestes zainteresowany to moge rozwinac temat.

      trzymaj sie
    • malakas Re: problem walki w życiu młodego człowieka. 18.07.08, 08:14
      Prawdopodobnie skończyłeś "złe" studia, tzn. w oderwaniu od
      aktualnego zapotrzebowania na rynku.
      Umiesz nosić wiadro z zaprawą i kląć? Pomocnik murarza dostaje min.
      2000 na rękę, a byle "fachowiec" od kładzenia płytek lub jakiegoś
      styropianu (1 miesiąc nauki dla inteligentnego osobnika) 3-4 tys.
      Popracujesz, dołożysz do garnuszka, trochę odłożysz i albo założysz
      1-osobowa firmę albo się przebranżowisz (ale nie na budownictwo :-),
      albo w końcu ktoś Cie przyjmie. Bo z szukania pracy w zawodzie nie
      rezygnuj.
      A może jest tak, że zawalasz te rozmowy kwalifikacyjne? Ludzie
      często zapominają, że mają tylko jedną szansę na zrobienie
      pierwszego wrażenia.
    • jacek-1985 Re: problem walki w życiu młodego człowieka. 19.07.08, 00:27
      malwinka:
      skończyłem studia o profilu humanistyczno-prawno-ekonomicznym. sama taka akcja
      wymaga dość dużej inwestycji… urwę temat bo inaczej nie byłbym tym, za kogo się
      uważam. poza tym nie planuję czegoś takiego. czuję jednak, że myślimy podobnie.

      clarissa3:
      wysiłek fizyczny… trafiłaś w sedno. zawsze w wakacje strasznie się nudziłem i
      jeździłem codziennie 13km na rowerze na basen. na studiach były wiosła i
      siłownia, karate. teraz do roku siedzę w domu i nawet nie chce mi się sięgnąć po
      hantle. musze zmienić otoczenie i od razu biorę się za sport. pytanie kiedy to
      nastąpi?

      mahadeva:
      mam uprzedzenia co do korporacji – za bardzo przytłacza mnie ”korporacyja
      rzeczywistość” ale pracą bym nie pogardził. w moim przypadku „wzięcie się w
      garść” nie wystarczy. muszę zmienić kawałek swojego charakteru – a dokładniej:
      jestem zbyt zamknięty w sobie, skromny.

      xmarysienkax:
      twórcze myślenie to podstawa w moim systemie wartości. jedną z najgorszych
      rzeczy w życiu jest dla mnie ślepe powtarzanie za innymi.

      doubleoseven:
      skończyłem nietechniczne studia ale programowaniem się interesuję. znam Turbo
      Pascala i korzystałem z tej wiedzy przy uczeniu się C++. moim problemem jest to,
      że nauka teorii nie idzie mi za dobrze bo szybko się nudzę. wolałbym robić
      jakieś praktyczne projekty a nie mogę znaleźć w Internecie wielu przykładów
      zadań do rozwiązania w tym języku dostosowanych do mojej wiedzy. tzn. chciałbym
      też jakieś ćwiczenia z Buildera i z C++ ale tego już w ogóle nie mogę znaleźć.
      masz może jakąś książkę lub stronę z ćwiczeniami, którą mógłbyś polecić?

      malakas:
      też szukam teraz takiej pracy na szybko ale niestety nie mam znajomości a w
      Internecie takich ogłoszeń nie ma. stwierdziłem, że od poniedziałku zacznę
      łazić po firmach zamiast wysyłać CV mailem i może coś się trafi. zajde też do
      urzędu pracy i zapytam czy mają miejsca na kursach dla budowlańców, ewentualnie
      wózki widłowe. firmę założę ale raczej handlowo-usługową, budowlanka kręci
      mojego tatę ale nie mnie:). mam już pewien pomysł… a co do rozmów to być może
      zawalam ale szczerze pisząc to nie wiem w czym. działam zgodnie z poradami z
      portali internetowych. staram się, żeby wszystko było dopięte na ostatni guzik…
      jak już napisałem wcześniej postaram się odwiedzać firmy osobiście i zobaczymy
      co to da.


      dziękuję wszystkim za rady i chęć pomocy. życie na pewno wynagrodzi Wam taką
      postawę:).
      • clarissa3 Natychmiast! 19.07.08, 00:33
        pytanie kiedy to nastąpi?

        Mnie to uratowało - więc nie zwlekaj - wiem że działa!
        Powodzenia!
        ;)
        • kored do doubleoseven 19.07.08, 12:52
          Jestem w dosc podobnej sytuacji jak autor wątku, zainteresowała mnie kwestia przebranzowienia, jakies dalsze szczegóły?
          • malawinka Re: do doubleoseven 19.07.08, 13:11
            przede wszystkim kursy kosztują,to powiedzą co na wstepie tutejsi
            doradzacze,więc najpierw trzeba zdobyć kasę,a potem to można i Ox-
            ford kończyć :)
            • clarissa3 Re: do doubleoseven 19.07.08, 13:14
              uczcie sie języka i w samolot!
              • doubleoseven Re: do doubleoseven 19.07.08, 14:49
                jesli chodzi o angielski to ludki w uk sa bardziej tolerancyjni niz polacy. nie
                trzeba fce, cae. jak czegos nie zrozumieja to sie grzecznie pytaja - w koncu to
                im zalezy na nas a nie nam na nich. pelna kulturka i szacunek z ich strony dla
                ludkow ktorzy przyjezdzaja na ich deszczowe wyspy z drugiego konca europy:)

                > uczcie sie języka i w samolot!
                • clarissa3 Re: do doubleoseven 19.07.08, 16:08
                  w koncu to im zalezy na nas a nie nam na nich.

                  a może po prostu tamte ludki nie mają nawyku poniżania drugiej osoby
                  przy każdej sposobności, jak te u nas w kraju?
                  • doubleoseven Re: do doubleoseven 19.07.08, 18:53
                    > a może po prostu tamte ludki nie mają nawyku poniżania drugiej osoby
                    > przy każdej sposobności, jak te u nas w kraju?

                    calkiem mozliwe:)
            • doubleoseven kursy sa za free 19.07.08, 14:42
              kursy (e-booki) sa free. kwestia checi.

              polecam uruchomic emule, wpisac c# (albo java) + pdf i sciagac:) bardziej
              kwestia checi i zanagazowania niz pieniedzy.

              zeby nie byc goloslownym: najwiecej programistow c#/java jest w indiach bo jest
              to bardzo latwe, nie trzeba udac sie na kurs za nie wiadomo ile $$$ tylko
              wystarczy internet. polacy maja latwiej o tyle, ze moga pracowac w kazdym kraju
              w UE. przyklad - znajomy z polski w wieku 23 lat zostal od razu przyjety na
              takie same stanowisko i z takimi samymi zarobkami co gosc ktory pracowl juz tam
              5 lat. a firma to lider w swojej branzy.

              i jak kolega pisze ze zna c++ i pascala to az sie prosi zeby dalej sprobowac w
              tym kierunku. jak mozna ludkom po studiach doradzac zeby byc zostali pomocnikiem
              muraza:) a europa to po prostu raj dla inteligentych ludzi. przykladowo u mnie w
              firmie pracuje - 2 polakow, kilku hindusow, 1 gosc z tatuazami na rekach, kilku
              arabow itp itd (wiekszosc to oczywiscie anglicy).

              wake up neo;)
              • malawinka Re: kursy sa za free 19.07.08, 15:15
                a dlaczego facet po studiach nie może byc pomocnikiem murarza ?
                też dobry fach i przydatna umiejętność,a wieczorkami można uczyć
                się z netu albo chodzić do szkoły
              • malakas Re: kursy sa za free 20.07.08, 14:14
                > jak mozna ludkom po studiach doradzac zeby byc zostali pomocnikiem
                muraza:)
                Murarza, jesli już...
                Owszem można. Wg Ciebie pewnie lepiej jest być darmozjadem, nie?
      • maggpie Re: problem walki w życiu młodego człowieka. 22.07.08, 14:36
        Zwróć też uwagę do kogo wysyłasz CV - zawsze powinien, to być ktoś możliwie
        najwyżej postawiony. Wiem z rozmów, że osoby poniżej kasują podania albo nic z
        nimi nie rozbią, bo boją się konkurencji.
        Pozdr. i powodzenia
        • maggpie Re: problem walki w życiu młodego człowieka. 22.07.08, 14:37
          Miało być: 'często kasują podania' :)
    • kaa.lka Re: problem walki w życiu młodego człowieka. 19.07.08, 14:26
      dzien dobry,
      bardzo mi sie spodobal twoj post, moze dlatego ze jestem
      kobieta.i bardzo lubie jak ktos zwraca sie do starych mezczyn o
      porade.a
      odpowiedziales rownie na wszystkie odpowiedzi.to takze pokazuje,ze
      koncepcyjnie masz bardzo poukladane.i nawet zhierarchizowane.
      zdziwil mnie tylko twoj sposob na bankowosc.jakos bardziej
      pasowalaby reputacja i humanizacja pracy do wyksztalcenia nizli
      napadowosc. no ale moze w pomysle na walke widzisz sposob na
      bezpieczenstwo. swoje.
      a jak tak, to tak.
      pozdrawiam
      Ka
    • ca-ti Re: problem walki w życiu młodego człowieka. 19.07.08, 15:07
      Zauważyłam ,że piszesz jakbyś miał już ugruntowanie zdanie na swój
      temat, a cytując " nie byłbym tym za kogo się uważam".
      Myślę, że to właśnie może być przeszkoda, albo problem, jak często
      piszesz. Używasz też słowa "ale" - zrobiłbym coś tam, ale nie mam
      znajomości...czy coś w tym rodzaju. Wyrzuć ze swojego słownika
      słowo "ale".
      Na rozmowach kwalifikacyjnych zachowujesz się zgodnie z zaleceniami
      z internetu. Powiem Ci, na podstawie mojego dość sporego
      doświadczenia w rekrutacji, że takie osoby odpadają u mnie w
      przedbiegach. Ja osobiście wolę mieć do czynienia z osobą z krwi i
      kości, mającą własne zdanie, a nie automat, który opanował regułki.
      Liczy się osobowość, żywy kontakt, kultura osobista, a ta nie polega
      na wykuciu " na blachę" jak należy się zachować.

      Proponuję Ci złapanie dystansu do własnej osoby. Zapomnij o dawnych
      pięknych czasach studenckich, kiedy zapowiadałeś się na człowieka
      sukcesu. Bo teraz jest teraz, a tamta rzeczywistość już nie istnieje.
      Wyrzuć z własnej głowy wyobrażenia o tym kim jesteś i daj sie ponieść
      swojej rzeczywistej naturze. Nie jesteś maszyną, którą da się
      zaprogramować na sukces,; możesz go odnieść ale najpierw poszukaj w
      sobie czego chcesz, co Cię cieszy, w czym czujesz sie spełniony.
      Siedząc w domu na garnuszku rodziców nie sprawdzisz sam siebie.
      Próbuj różnych rzeczy. Sukces przychodzi niespodziewanie, jest tylko
      produktem ubocznym działania.
    • jacek-1985 Re: problem walki w życiu młodego człowieka. 22.07.08, 14:23
      kinokio:
      właśnie dlatego do korporacji wysyłam CV wtedy, gdy już skończą mi się inne oferty. nie chcę mieć od razu super prestiżowej pracy biurowej tylko doświadczenie i pieniądze, żeby mieć szansę je dobrze wydać.

      clarissa3:
      nic tak nie poprawia humoru i nie daje satysfakcji jak dobry sport. chociaż wykonywanie tych samych ćwiczeń w tym samym otoczeniu jest nieco nużące to mam jednak pewien sposób na siebie: przez jakiś czas(ok. 2 tygodnie) jem więcej niż zwykle i nie ćwiczę co sprawia, że nabieram wagi i staję się ociężały. źle się z tym czuję więc zaczynam ćwiczyć. to mój obecny sposób na motywację. poza tym oglądam ostatnio Rockiego i to mnie jakoś pobudza:).
      co do metody "języka i samolotu" to już próbowałem ostatnio 2 razy "po znajomości" i nie udało się dlatego zanim spróbuję jeszcze raz to muszę zdobyć kapitał i wszystko samemu zaplanować.

      kored:
      informacje o darmowych kursach z Funduszu Pracy oraz EFS-u znajdziesz w swoim Urzędzie Pracy. poza tym możesz się przebranżować załatwiając sobie praktyki(jak masz czas i pieniądze). możesz jeszcze poszukać czegoś o studiach podyplomowych.

      malwinka:
      mi się też nie chce wciskać kitu na rozmowach - dla mnie godnym podziwu jest człowiek konkretny, zaradny i pracowity a nie wygadany. moja znajoma pracująca w GB ostatnio opowiadała, że ma w pracy kolegę, który niewiele umie ale go trzymają bo właśnie potrafi pięknie lać wodę - widać, że nie tylko w Polsce są takie problemy.

      OO7:
      ostatnio jak programowałem na studiach to było fajnie. javy nie lubię z powodów osobistych - twierdzę, że jest wolna, dużo zajmuje i "przymula" internet. mam script blockera i z uporem maniaka blokuję wszystkie strony, na których nie muszę jej używać. co do C++ to wydaje mi się, że od nauki średniozaawansowanych poleceń do zarabiania na tym długa droga. czy np. przyswojenie sobie części wiedzy z tej strony: www.cprogramming.com/tutorial.html wystarczy, żeby podjąć najprostszą pracę związaną z programowaniem w tym języku? pytam bo zupełnie nie mam doświadczenia w tym zakresie.
      jeśli chodzi o pomocnika murarza to mogę tak jakiś czas popracować. w moim przypadku chodzi tylko o zarobienie pieniędzy na firmę, studia i paliwo. sam z resztą często pomagałem przy budowaniu robotnikom pracującym przy moim domu więc wiem jak się obsługuje betoniarkę:).

      kaa.lka:
      dziękuję za miły komentarz. zwracam się do starszych mężczyzn bo zgodnie z logiką i naturą to oni są skarbnicą życiowej mądrości opartej na śmiałych, odważnych czynach i trudnych doświadczeniach. na moim etapie życia taka wiedza jest mi bardzo potrzebna.
      studia mnie zhumanizowały i to mnie cieszy natomiast to co się teraz dzieje skutecznie poprawia akademicką "teoretyczną rzeczywistość". cóż, punkt równowagi jest gdzieś pośrodku.
      podczas napadu na bank - z definicji - nie napada się na ludzi, więc wbrew pozorom ich bezpieczeństwo nie jest zagrożone:).

      ca-ti:
      nie mam nic do dodania. Twój post polecam osobom w podobnej sytuacji do mojej. sam zrobię tak, w kolejności:
      1 ) Wyrzucić "ale".
      2 ) Nabrać dystansu.
      3) Pozbyć się starych, nieświeżych wyobrażeń z czasów studenckich.
      4) Zdobyć pracę - czyli nauczyć się bycia sobą na rozmowach.
      5) Znaleźć interesujące zajęcie.

      pozdrawiam wszystkich:)
      • malawinka Re: problem walki w życiu młodego człowieka. 22.07.08, 15:41
        lanie wody jest dobre,jeżeli praca polega na "udzielaniu informacji"
        wtedy fluencja słowna jest pożadana,ale nie zastapi umiejętności wbi
        jania gwożdzi,czyli wciskanie kitu na rozmowie kończy się kiedyś bo-
        lesną konfrontacją z rzeczywistością w trakcie pracy.
        nigdy nie należy unikać nowych doświadczeń,z ktorych wynikiną nowe
        umiejętności,różne rzeczy w życiu przydają się,trzeba je tylko zapla
        nować
    • klosowski333 Re: problem walki w życiu młodego człowieka. 22.07.08, 14:56
      Pomyslow na zycie jest miliard.

      Jestes mlodym czlowiekiem, ktory po prostu utknal. Zdarza sie.

      Wykorzystaj swoja energie i kreatywnosc do rzeczy, ktore przyniosa Tobie
      korzysci, niekoniecznie finansowe.

      Szukaj tego co daje satysfakcje.

      Wiesz co zrobilem, gdy po nastu latach pracy w jednej firmie chcialo mi sie
      swoim zyciem rzygac? Rzucilem wszystko i wyjechalem na koniec swiata. Doslownie
      i w przenosni. Nowe doswiadczenia, nowi ludzie, nowe srodowisko - bylem
      szczesliwy i cieszylem sie kazdym nowym dniem.

      W przeciwienstwie do Ciebie nie mam i nigdy nie mialem problemow finansowych.
      Nie znam Cie, nie wiem kim jestes ani czego od zycia chcesz. Nie wiem czy
      oddychasz pieniedzmi czy rockowa muzyka, czy podnieca Cie widok rosiczki, czy
      wariujesz na punkcie literatury science-fiction, nie wiem czy lubisz
      Dostojewskiego czy nim gardzisz.

      Nie wiem czego chcesz.

      Ale skoro jestes wolny, skoro zle Ci w tym momencie wszechswiata, wypie..j z
      domu szukac nowych wrazen, szukac zycia, ktore - jak mowisz - u Ciebie zdziebko
      przygaslo.

      Spakuj manatki i jedz do Szkocji, albo na Islandie, albo do Wloch. Pracuj - jak
      trzeba - za wikt i opierunek, i zbieraj doswiadczenia, ucz sie ludzi, siebie i
      zycia.

      Albo lepiej - jedz tam gdzie ja, na koniec swiata. Badz rok, dwa, 4 miesiace,
      pol roku, ile chcesz. Pracuj legalnie, praca sama Cie znajdzie, musisz tylko
      wiedziec, gdzie na nia czekac. Kokosow nie zbijesz, ale poduczysz sie
      angielskiego, poznasz mnostwo mlodych ludzi pochodzacych z najrozniejszych stron
      swiata. Odmlodniejesz pod ich wplywem, znajdziesz w sobie zycie i chec zycia.

      Jezeli bedziesz pracowal zwroci Ci sie koszt podrozy i pobytu i jeszcze troche
      przywieziesz z powrotem. A gdy juz tu bedziesz z powrotem, nie bedziesz juz tym
      samym czlowiekiem co przedtem.
      • kaa.lka Re: problem walki w życiu młodego człowieka. 22.07.08, 19:57
        kłos na wagę złota.poza tym wystarczająco stary.. 333

        dzięki jacku za "zwrotkę".moim zdaniem dobrze myślisz
        jeśli myślisz o pisaniu.zawodowo.

        logika zaś podpowiada brać człowieka nie pleć:)
    • ca-ti Re: problem walki w życiu młodego człowieka. 22.07.08, 20:16
      Dużo pozytywnej energii bije z Twoich postów.
      Myślę, że wkrótce pokonasz marazm i ruszysz do przodu. A może już to
      sie stało?
      Życzę Ci wszystkiego dobrego i wierzę, że Ci się uda!

      I jeszcze jedno: kobiety również miewają bogate życiowe
      doświadczenie, a nie nie wiem nawet czy nie dzielą się nim chętniej
      od mężczyzn :-)))

Pełna wersja