Dodaj do ulubionych

dzisiejszy "duzy format"

29.09.03, 15:33
link
www1.gazeta.pl/wyborcza/1,34467,1691841.html
przeraza mnie to, co tam jest opisane

powiedzcie, jak sobie z tym radzicie , czy tez to Was spotyka (chocby nawet
nie bezposrednio)
bylam w te wakacje w Polsce, nie widzialam, nie spotkalam, nie slyszalam od
nikogo o tym problemie
Obserwuj wątek
    • Gość: jar Re: dzisiejszy 'duzy format' IP: 195.136.33.* 29.09.03, 16:08
      > powiedzcie, jak sobie z tym radzicie , czy tez to Was spotyka (chocby nawet
      > nie bezposrednio)

      nie jest to proste, czasem musisz uciec, czasem musisz ich bnatluc a czasem
      samemu trzeba dostac, czasem musisz byc swiadkiem, czasem musisz polezec w
      szpitalu a czasem musisz popolowac na gnojka aby juz przestal

      > bylam w te wakacje w Polsce, nie widzialam, nie spotkalam, nie slyszalam od
      > nikogo o tym problemie

      a co mialas widziec? nie krecilas sie tam gdzie nie trzeba bylo, to nic sie nie
      stalo, ponad 20 lat mieszkalem doslownie pare metrow obok 'bohaterow' zdarzen i
      kiedy nie wchodzilo sie w droge tym gnojkom to bylo spokojnie
      • roseanne Re: dzisiejszy 'duzy format' 29.09.03, 16:14
        mieszkalam w okolicach Ostrobramskiej, znam te miejsca

        tym razem sie upieklo, ale przeciez bede nadal przyjezdzac co jakis czas,
        pewnie w czasie nastepnej wizyty moj syn bede wlasnie w wieku tych
        nastolatkow, ktore byly ofiarami rozboju - boje sie, jak kazda matka

        ...
        co znaczy "nie wchodzic w droge", przeciez w tym artykule nie mam mowy o
        wchodzniu, raczej o byciu w nieodpowiednim miejscu w nieodpowiednim czasie

    • malwinamalwina Re: dzisiejszy "duzy format" 29.09.03, 16:18
      i owszem bezposrednio mnie spotkalo. Dwa razy. Syn mial 13 lat i czekal na
      autobus zwozacy ich na trening sportowy. O 20 metrow od domu. Chodzilo o
      telefon komorkowy - wlasnie go wyjal z kieszeni aby do mnie zadzwonic i zapytac
      jak to sie dzieje ze autobus sie spoznia :-(
      Skonczylo sie na strachu (duzym) bo automobilisci interweniowali - o cudzieee.

      Drugi raz w centrum miasta w bialy dzien . Powod ? "Bo co ty sie tak na mnie
      gapisz " !
      tym razem byla bitka. Poszliszmy zlozyc skarge. Wezwano nas na ogladnie zdjec.
      B sie martwilam o wplyw agresji na jego psychologie. Wyciagalam mu informacje
      na sile nie tylko aby wiedziec lecz zeby on mogl to z siebie wyrzucic.
      Zachecalam aby opowiadal mi jak sie czul, co myslal, co odczuwal sekunda po
      sekundzie.
      Zjawisko jest powszechne we francji
      niestety...
      (i w szkolach rowniez - nie tylko na ulicach :-(
      • roseanne Re: dzisiejszy "duzy format" 29.09.03, 16:24
        malwinamalwina napisała:

        ....
        > Zjawisko jest powszechne we francji
        > niestety...
        > (i w szkolach rowniez - nie tylko na ulicach :-(

        w jakiej szkole - podstawowka czy wyzej?



        • malwinamalwina Re: dzisiejszy "duzy format" 29.09.03, 16:26
          zwlaszcza collège
          • roseanne Re: dzisiejszy "duzy format" 29.09.03, 16:30
            rozumiem...

            mam to swoje skrzywienie, to prawda, ten sposob wyciagania informacji na sile
            mam juz dobrze wycwiczony
            zawsze sie zastanawiam, czy uslyszalam wszystko, czy cos gdzies w glebi nie
            zostalo
    • sdfsfdsf Re: dzisiejszy 'duzy format' 29.09.03, 16:24
      prawde mowiac tylko raz dostalem w morde i to lekko, do bramy nas wciagneli z
      kumplem, i wtedy po raz pierwszy i ostatni bylem na policji, pokazali nam pare
      ciekawych zdjec z wytatuowanymi bandziorami i na tym sie skonczylo, nigdy mi
      nic nie zabrali, zabierali przewaznie znajomym jezeli ze mna byli he he,
      ostatnio takich trzech wielkich mnie zaczepilo ale spojrzalem na nich
      niewidzacym wzrokiem i spokojnie poszedlem dalej, jeden skonsternowany za moimi
      plecami powiedzial - widzieliscie? he he, najbardziej zapamietalem pare w
      parku, jeden maly, sprytny nastoletni chlopak z calymi rekami w tatuazach, a
      drugi glupi starszy dryblas od mokrej roboty, pogadalismy troche bo okazalo sie
      ze duzy cwiczy to samo co ja tylko w innym osrodku i znam jego trenera he he,
      tyle, trzeba sie przyzwyczaic
      • yagnieszka Re: dzisiejszy 'duzy format' 29.09.03, 16:38
        Tak dla porzadku - Roseanne - francuskie college to nasze junior high i high
        school razem.
        W tym artykule jest zawarty przepis na poprawe - zgodne dzialania wladz,
        policji i okreslonych spolecznosci. Niby kazdy to wie a jednak nic sie nie
        dzieje ku lepszemu.
        A wszystko zaczyna sie w domu. Czlowiek rosnie, wyrasta ze swoich ograniczen i
        wydaje mu sie sie, ze inni tez wyrosli. Teraz taki artykul i znow wszystko
        wraca, bo takie domy bez wigilii, prezentow i z kablami na dupe to jakis
        niekonczacy sie koszmar.
        Szlag by to trafil. Gwalt sie gwaltem odciska i nie ma jak tego zatrzymac.
        • roseanne Re: dzisiejszy 'duzy format' 29.09.03, 16:40
          tym razem sie z Toba zgodze ,ze ..... to wszystko


          dzieki za sprostowanie, myslalam ,ze to po 12 klasach
    • vicca Re: dzisiejszy "duzy format" 29.09.03, 16:36
      Roseanne :)

      A mnie to nie dziwi - moze dlatego że mam to na codzień. Natomiast przeraża - i
      to bardzo.

      Co wieczór zbiera się takie towarzystwo pod moją klatką. Gdzie nie spojrzę po
      sąsiednich blokach - niemal każdy z młodych chłopaków wszedł w zatarg z prawem
      a większość młodych dziewczyn jest w jakimś tam związku z takowym "kwiatkiem".
      I - dla wyjaśnienia dodam - nie mieszkam na jakimś tam blokowisku tylko na
      podwarszawskim osiedlu wojskowym, gdzie teoretycznie powinien być spokój, ład i
      porządek (o ile wierzyć w porzadek w wojsku).
      Generalnie w mojej okolicy większość tych chłopaków z motylkami to właśnie
      synowie wojskowych. Mają jakiś tam "honor" bo "swoich" (tzn sąsiadów) nie
      ruszają. Ale obcy... I po zmroku... Cóż... to już zupełnie inna historia.
      Aczkolwiek, jakoś nie słyszałam ostatnio żeby coś się działo - może dlatego że
      oprócz policji do mojego miasteczka zawitał również CBŚ w sprawie "mafii" i
      wszystko jakoś ucichło.
      Zastanawiam się na jak długo...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka