Dodaj do ulubionych

iluzje rzeczywistosci.

14.09.08, 22:49
mam na mysli konkretnie delikatne przeinaczanie rzeczywistosci tak,
by stala sie dla nas latwostrawna. generalnie maja wydzwiek
negatywny (w koncu w mniejszym lub wiekszym stopniu rozmijaja sie z
prawda) ale czy istotnie mozna twierdzic, ze sa w jakis sposob zle i
powinno sie zyc bez nich ?

tworzone nieraz nieswiadomie (w koncu nie wiemy wszytskiego i mozemy
sobie "pod siebie" dopowiedziec), nieraz maja charakter ludzenia
sie, calowicie swiadomej manipulacji, gdy rzeczywistosc okazala sie
zbyt okrutna.

jakie maja znaczenie w psychologii ? czy znajduja zastosowanie w
terapii czy raczej odwrotnie - wybija sie je z glowy ? czy moga
dzialas destruktywnie ?
Obserwuj wątek
    • ca-ti Re: iluzje rzeczywistosci. 14.09.08, 23:30
      veroy napisała:

      > mam na mysli konkretnie delikatne przeinaczanie rzeczywistosci
      tak,
      > by stala sie dla nas latwostrawna.


      Twój świat z pewnością różni się od mojego. Który jest iluzją?


      generalnie maja wydzwiek
      > negatywny (w koncu w mniejszym lub wiekszym stopniu rozmijaja sie
      z
      > prawda)


      Jak wyżej - co jest prawdą?

      ale czy istotnie mozna twierdzic, ze sa w jakis sposob zle i
      > powinno sie zyc bez nich ?
      >

      Czyli jak?


      > tworzone nieraz nieswiadomie (w koncu nie wiemy wszytskiego i
      mozemy
      > sobie "pod siebie" dopowiedziec), nieraz maja charakter ludzenia
      > sie, calowicie swiadomej manipulacji, gdy rzeczywistosc okazala
      sie
      > zbyt okrutna.


      Nie wyobrażam sobie jak można się łudzić świadomie...

      >
      > jakie maja znaczenie w psychologii ? czy znajduja zastosowanie w
      > terapii czy raczej odwrotnie - wybija sie je z glowy ? czy moga
      > dzialas destruktywnie ?


      Są różne rodzaje terapii. Gorąco odradzałabym każdemu jakiekolwiek
      kontakty z terapeutą, który coś komuś wybija z głowy... I to bez
      względu na rodzaj podejścia...
      • veroy Re: iluzje rzeczywistosci. 15.09.08, 12:27
        ca-ti napisała:

        > Twój świat z pewnością różni się od mojego. Który jest iluzją?

        z pewnoscia w jakims stopniu oba :)

        > Jak wyżej - co jest prawdą?

        prawda jest faktem. fakt jest opisem rzeczywistoci. iluzja jest
        zmodyfikowanym opisem rzeczywistosci (tak jak wodke mozna pic z
        cytrusami zeby picie nie bylo az tak nieprzyjemne ;))

        > Nie wyobrażam sobie jak można się łudzić świadomie...

        mnostwo ludzi cos tam sobie wmawia, choc dobrze wiedza ze to g****
        prawda ;)







        • ca-ti Re: iluzje rzeczywistosci. 15.09.08, 14:16
          veroy napisała:

          > >
          > prawda jest faktem.


          Co to jest fakt? Co to jest prawda? Czyja prawda? Moja czy Twoja?...



          fakt jest opisem rzeczywistoci.


          Jeśli jest opisem, to w samej definicji zakładasz już jego
          iluzoryczność. Jeśli fakt opiszę ja, będzie on inaczej opisany niż
          gdy Ty to zrobisz...


          iluzja jest
          > zmodyfikowanym opisem rzeczywistosci (tak jak wodke mozna pic z
          > cytrusami zeby picie nie bylo az tak nieprzyjemne ;))

          Są tacy, dla których wódka z cytruami jest nieprzyjemna. Czy tylko
          wódka bez dodatków jest wg Ciebie faktem, z dodatkami już wyłącznie
          iluzją. Ja tak nie uważam...

          >
          > > Nie wyobrażam sobie jak można się łudzić świadomie...
          >
          > mnostwo ludzi cos tam sobie wmawia, choc dobrze wiedza ze to g****
          > prawda ;)
          >
          > Jeśli coś sobie wmawiają, to już nie można mówić o braku
          świadomości. Muszą jej mieć choćby tyle, żeby coś odrzucić, a coś
          innego zaakceptować na tyle, aby móc sobie wmawiać.
          >
          >
          >
          >
          >
    • obrotowy Re: iluzje rzeczywistosci. 14.09.08, 23:34
      veroy napisała:

      > mam na mysli konkretnie delikatne przeinaczanie rzeczywistosci
      tak,
      > by stala sie dla nas latwostrawna. generalnie maja wydzwiek
      > negatywny (w koncu w mniejszym lub wiekszym stopniu rozmijaja sie
      z
      > prawda) ale czy istotnie mozna twierdzic, ze sa w jakis sposob zle
      i
      > powinno sie zyc bez nich ?

      bylo tu juz kiedys o tym.
      jest pewien rodzaj (samo i nie samo-)manipulacji o pozytywnym
      wydzwieku.

      zwie sie on : motywacja, lub motywowaniem :)
      • shangri.la Re: Obrotowy nie myl motywacji z manipulacją... 15.09.08, 06:59
        Mają ze sobą tylko wspólne M.
        Przeinaczanie rzeczywistości ciężkostrawnej jest wypieraniem, jedną z typowych
        faz obrony przed stresem.
        Mechanizm znany, dość dobrze opisany i powszechny w zastosowaniu.
        • veroy Re: Obrotowy nie myl motywacji z manipulacją... 15.09.08, 12:14
          ty jedna chyba zrozumialas , o co mi chodzi :)
          slowo "wypieranie" naturalnie slyszalam juz wczesniej, ale teraz nie
          przyszlo mi na mysl, aczkolwiek dokladnie o takim dzialaniu myslalam.

          moje pytanie brzmi : czy to jest szkodliwe czy dobre ?
          • malakas Re: Obrotowy nie myl motywacji z manipulacją... 15.09.08, 12:18
            Dobre, ale szkodliwe w dużych ilościach. Jak wszelkie dobra...
          • shangri.la Re: Obrotowy nie myl motywacji z manipulacją... 15.09.08, 16:41
            www.psychologia.net.pl/artykul.php?level=327
        • obrotowy nie nudz i czytaj uwazniej .:) 15.09.08, 13:55
          motywacja tez jest rodzajem manipulacji :)

          tyle, ze dajaca efekt pozytywny.
    • spinline Tzw. system obronny psychiki 15.09.08, 11:10
      tworzy czesto takie rozne "iluzje", ktorymi ktos sie sam czestuje
      poniewaz prawda jest czasami zbyt okrutna aby ja zobaczyc "golym
      okiem" i moze sprawic bol, ktorego ten ktos moze nie ogarnac.
      Jednak gdzies w podswiadomosci jest ta "jedyna prawda", ktora zyje
      swoim zyciem i czasami dziala na niekorzysc osoby. Wychodzi na
      zewnatrz, dobija sie do uswiadomienia na rozne sposby.np. kobieta
      zgwalcona w dziecinstwie, ma trudnosci seksualne, jest oziebla itp.

      Ogolnie mowi sie ze w Polsce jest taki sposob, aby nie widziec
      problemu, nie widze problemu to go nie ma, albo sposob na zycie
      ktorzy niektorzy przyjeli czyli - zaprzeczenie.

      wszystkie to formy zaprzeczania, czy to przez unikanie,czy iluzje i
      fantazje maja negatywne dzialanie na psychike. To jest jak wrzod,
      ktory nie moze sie zagoic bedzie bolal tak dlugo jak rane otworzysz
      i wrzoda wycisniesz. Wtedy sie zagoi.
      Podbnie jest z psychika psychika, tez ma swoje metody leczenia
      owych "wrzodow", ale trzeba je otworzyc , zobaczyc, przeanalizowac
      zastanowic, wtedy system obrony psychiki sam zaczyna proces
      leczenia. U jednej osoby dlugo, u innej krocej, a sa i takie osoby
      ktore sie juz nigdy nie wylecza.

      kazdy z nas ma cos co powinien przerobic i wpuscic do swiadomosci
      zamiat uciekac w iluzje.
      • clarissa3 Re: Tzw. system obronny psychiki 15.09.08, 11:13
        Ogolnie mowi sie ze w Polsce jest taki sposob, aby nie widziec
        problemu, nie widze problemu to go nie ma, albo sposob na zycie
        ktorzy niektorzy przyjeli czyli - zaprzeczenie.

        O, tak! W Polsce wszyscy zadowoleni!
      • veroy Re: Tzw. system obronny psychiki 15.09.08, 12:34
        spinline napisała:

        "kazdy z nas ma cos co powinien przerobic i wpuscic do swiadomosci
        zamiat uciekac w iluzje."

        mowimy tu o jakis doznanych krzywdach. ja przerabiajac cos pragne
        uzyskac PRAWDZIWY obraz sytuacji (byc moc pogodzic sie z nia a
        wiedze wytorzystac w przyszlosci do unikania podobnych problemow) i
        prawde mowiac nie sadze ,by to bylo niemozliwe - raz ,ze nigdy nie
        posiadam wszystkich informacji - nie wejde w psychike innych ludzi,
        dwa - ze obiektywizm jest dosc zaburzony ,kiedy ocenia osoba, ktora
        krzywdy doznala. nawet po zdystansowaniu nie mozna byc pewnym ,czy
        dystans jest wystarczajaco a przez to i koncowych wnioskow nie mozna
        byc pewnym - wkurza mnie to :)
        • spinline Re: Tzw. system obronny psychiki 15.09.08, 12:55
          To mowimy o "matematyce wyzszej" jest w programowaniu
          element "array" ktory nazywa sie "length" ktory oblicza dokladnie
          wielkosc danych niewiadomych, a czasami jest ich tam duzo:=)))

          Programowanie nauka z zycia wzieta, mysle ze w zyciu ludzi tez jest
          taki element "length" ktory na podstawie danych, ktore sa moze
          pokazac prawde i dac odpowiedz dlaczego.

          Ludzmi kieruje nie tylko wychowanie i srodowisko ale i potencjal
          genetyczny, ktory tworzy okreslony typ osobowosci. Dlatego czasami
          trudno jest dotrzec do korzeni prawdy.
          • veroy Re: Tzw. system obronny psychiki 15.09.08, 13:06
            jednego rownania z dwoma niewiadomymi nie rozwiazesz. czesto zarówno
            w matematyce jak i w zyciu pozostaje nam zadowolic sie wynikiem
            stanowiacych zbior liczb, z ktorych kazda moze byc ta wlasciwa.
            mozemy sobie wtedy wybrac taka, ktora ze zbioru nam sie najbardziej
            podoba, ale zawsze musimy liczyc sie z tym, ze rozwiazaniem moze byc
            kazda inna. jedyna odpowiedzia jaka ja sobie udzielam jest " TO,
            albo cos w ten desen". niech zycie weryfikuje :)
            • spinline Widz tworzy dzielo... 15.09.08, 13:58
              Tu, gdzie mieszkam jest takie powiedzenie - "widz tworzy dzielo...".
              Sami soba ustalamy co i gdzie lezy problem i czy to w ogole problem?
              sam fakt,ze cos uwiera oznacza,ze cos na twoja miare nie bylo
              dobre. Z tego najlepiej jest wyciagnac wnioski i uwazac na
              przyszlosc.

              Ja nauczylam sie tym instynktem kierowac, czuje "cos nie tak" to
              wiem,ze to sygnal od mojej maszyny podswiadomosci. Czesto sie
              sprawdza!
              • ca-ti Re: Widz tworzy dzielo... 16.09.08, 16:54
                spinline napisała:

                > Tu, gdzie mieszkam jest takie powiedzenie - "widz tworzy
                dzielo...".



                Świetne! Widz tworzy dzieło. Zapamiętam.
                >
                >
        • ca-ti Re: Tzw. system obronny psychiki 16.09.08, 16:50
          veroy napisała:
          . ja przerabiajac cos pragne
          > uzyskac PRAWDZIWY obraz sytuacji



          Nie ma czegoś takiego jak prawdziwy obraz sytuacji. Przerabiając coś
          masz dostęp jedynie do swojej pamięci, w której przechowujesz
          strzępy zdarzeń, emocji, teorie na temat tamtejszych zdarzeń... Ale
          to już są przefiltrowane przez Ciebie efekty tamtejszych sytuacji.
          Obecnie przerabiaąc, np. na terapii tamte sprawy możesz jedynie
          odnieść się do tu i teraz, czyli do tego co obecnie czujesz w
          związku z tamtym zdarzeniem. Jeśli to co czujesz zdezintegruje Cię,
          możesz zacząć pracę nad tym emocjami, możesz je zmienić.
          Prawda absolutna, gdyby istniała, implikowałby brak możliwości
          zmiany tych emocji. Tak więc kiedy raz poczulibyśmy złość z jakiegoś
          powodu lub do kogoś, nigdy już ta złość by nam nie minęła. A
          przecież tak nie jest.





          a
          > wiedze wytorzystac w przyszlosci do unikania podobnych problemow)i
          > prawde mowiac nie sadze ,by to bylo niemozliwe - raz ,ze nigdy nie
          > posiadam wszystkich informacji - nie wejde w psychike innych
          ludzi,


          Unikanie problemów, a co to takiego? Czy to przypadkiem nie unikanie
          życia? A nie lepiej słowo "problemy" zastąpić słowem "zadania"?



          > dwa - ze obiektywizm jest dosc zaburzony ,kiedy ocenia osoba,
          ktora
          > krzywdy doznala.



          Zawsze jest zaburzony...


          nawet po zdystansowaniu nie mozna byc pewnym ,czy
          > dystans jest wystarczajaco a przez to i koncowych wnioskow nie
          mozna
          > byc pewnym - wkurza mnie to :)


          Lepiej zaakceptuj to, zamiast się wkurzać. Wiesz jak wygląda
          kalejdoskop? - to takie urządzenie, gdzie kolorowe szkiełka
          zmieniają się pod wpływem najlżejszego ruchu. I nigdy już nie
          powtarza się taki sam ich układ. Ale wciąż są piękne, za każdym
          razem, po każdym ruchu...
          Nie ma znaczenia który układ jest prawdziwy, bo każdy jest...
    • mskaiq Re: iluzje rzeczywistosci. 15.09.08, 11:50
      Iluzje rzeczywistosci to strach przed samym soba. Zwykle zamieniaja
      sie z czasem w klamstwa a pozniej moga sie pojawic zaburzenia
      schizotypowe schizofreni a w koncu schizofrenia.
      Lepiej trzymac sie rzeczywistosci.
      Serdeczne pozdrowienia.
      • jasminowo Re: iluzje rzeczywistosci. 15.09.08, 17:57
        Mechanizmy obronne. Freud się kłania. Złoty środek wymagany. Nie ma
        człowieka na świecie, który czasem się nie łudzi, że jest inaczej
        niż jest. Temat szeroki jak rzeka...
      • greenmiau Re: iluzje rzeczywistosci. 26.09.08, 12:41
        To jest dość niebezpieczne, szczególnie gdy to przeinaczenie jest na szerszą
        skalę i bardzo rozmijające się z rzeczywistością. W ten sposób tworzy się
        inaczej interpretowany świat, a żeby go utrzymać wciąga się do niego nowe
        elementy w czasem zupełnie absurdalnych rolach. To też jest układ otwarty, ma
        swoją dynamikę, żyje.
        Tworzy się z tego nowotwór, który może zacząć żyć poza kontrolą, szczególnie
        jeśli zamknięte są w nim bardzo silne emocje (czy może to te emocje zamykają w
        sobie ten nowy świat, utrzymują jego granice, trudno powiedzieć).
        Kiedyś to przeżywałam i wyplątanie się "własnoręcznie" z takiego widzenia świata
        w sumie cudem mi się udało... tyle, że to zaczęło się w dzieciństwie, więc miało
        tym większą siłę oddziaływania. Mimo wszystko dalej boję się, że jakiś bodziec,
        czy zdarzenie, wrzuci mnie znów w stary schemat i źle to się skończy.
        • 1berenika Re: iluzje rzeczywistosci. 26.09.08, 13:46
          Mechanizmy obronne mogą być dla człowieka korzystne albo i nie.
          Wszystko zależy od okoliczności, w jakich ,mniej czy bardziej
          świadomie, się je stosuje.
          Np. mechanizm słodkiej cytryny i kwaśnych winogron. Człowiek wmawia
          sobie, np., iż coś, czego bardzo chciał, ale nie udało mu się tego
          osiągnąć, to "kwaśne winogrona", które tak naprawdę nie były warte
          jego zachodu. Wynajduje wady tej pożądanej rzeczy czy osoby, by ją
          sobie obrzydzić i by łatwiej było mu pogodzić się z tym, iż jej nie
          zdobył. Jednocześnie próbuje "posłodzić cytrynę" i znaleźć cechy
          pozytywne innej rzeczy, osoby, sytuacji itd., której nie chciał
          przedtem zdobyć, posiadać. Zależnie od okoliczności, mechanizm ten
          może przynosić szkody lub profity. Może pomóc w pogodzeniu się z
          przegraną i zmobilizować do przekierunkowania swych działań na inny
          cel.
          Ale może też spowodować spadek ambicji i pójście na łatwiznę.
          Podobnie jest z mechanizmami racjonalizacji czy wyparcia.
          Racjonalizacja zwykle bywa pozytywna, a wypieranie negatywne /system
          iluzji i zaprzeczeń w przypadku uzależnień/.
          Ale i wyparcie może być mechanizmem faktycznie broniącym psychiki.
          Np. matka, która wywpiera, nie pamięta widoku dziecka , które na jej
          oczach zostaje zabite przez pędzący samochód. Często takie wyparcie
          pozwala uratować jej zdrowie psychiczne.
    • solaris_38 Re: iluzje rzeczywistosci. 26.09.08, 20:53
      chyba zawsze mamy tylko iluzje
      jednak jeden są prymitywniejsze a inne bliższe rzeczywistosci

      trzeba obserwować i umieć porzucać jeden iluzje dla drugich lepszych

      są potrzebne
      ale upieranie sie przy nich zawsze jest destrukcyjne

      to tylko chwilowe protezy
      NIC więcej

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka