Dodaj do ulubionych

Witold, pleciesz parabole i gnomy

IP: *.adsl.navix.net 19.10.03, 15:11
Cytat:
"Inna rzecza ktora jest bardzo trudna do pokoniania zwlaszcza dla polaka
jest
zmana nastawaina zyciowego ze KAZDY JEST ODPOWIEDZILNY w 100 % za swoje
porazki
i zwyciestwa. ODPOWIEDZILNOSC to to czego polacy boja sie jak ognia."
Koniec cytatu:

Miej troche szacunku dla ludzi, ktorzy piekli ci chleb i pisz Polacy z duzej
litery. Drazni mnie to w Tobie mistrzu pozytywow.
Nie mam wielkiej nadziei ze wyrosniesz z krotkich spodenek, ale na wypadek
gdyby to sie mialo stac: tylko kilku chlopcow w USA jest zdolnych wspiac sie
na fotel prezydencki. Do czego zmierzam ? Do obalenia twej skautowskiej tezy,
ze kazdy jest odpowiedzialny w 100% za swoje porazki i sukcesy. Plotac takie
androny, nie zdajesz sobie sprawy z calej sieci naszych powiazan, zaszlosci
i ciagle zmieniajacych sie wizji naszych umyslow. Stan,w ktory wierzysz to
idealny stan w swiecie robotow pozytywnie myslacych. Lub, z czym sie nie
zgadzasz, w swiecie gdzie umysl zostal wyciszony kompletnie (patrz cmentarz).
Nie masz pojecia o karmie. Wierzysz w ladidadida, w swiat fantazji rodem z
basni o kopciuszku (chociaz moze nawet nie to, bo tam jedna para butow
pasowala do jednej pary nog).
Imagine.
Obserwuj wątek
    • Gość: weronika Re: Witold, pleciesz parabole i gnomy IP: *.kopernik.gliwice.pl 19.10.03, 21:41
      ha! witajcie chłopaki:-)) Jak to miło widzieć że są pewne sprawy
      które sa constans jak na przykład polemiki pomiędzy Witoldem a Imagine na forum psychologia.
      Ja zdążyłam przejśc przez depresję, zmienić prace, wyjść z kryzysu małżeńskiego a na forum psychologia
      dalej trwa niesłabnąca, malownicza polemika między Wami. tak jak sie nad tym zastanowić to chyba jakaś fasynacja:-))
      Pozdrawiam serdecznie
      • Gość: Imagine Re: Witold, pleciesz parabole i gnomy IP: *.adsl.navix.net 19.10.03, 22:46
        milo slyszec ze ci sie wiedzie lepiej. a co do polemik ? hm, Witold nigdy nie
        podniosl rekawicy, nigdy nie powiedzial nic milego pod moim adresem, nigdy nie
        polemizowal ze mna twarza w twarz. jego dzialania to zwykla snajperka. dogryzc,
        dobic, nafurczec sie.
        Pozdr, Imagine.
        • komandos57 Re: Witold, pleciesz parabole i gnomy 19.10.03, 22:48
          Gość portalu: Imagine napisał(a):

          > milo slyszec ze ci sie wiedzie lepiej. a co do plemnik ?
          XXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXx
          a co to do kurwy nedzy?jaki plemnik znowu imaginie?miales polucje,ma sie rozumiec!!!!
    • jmx Do Imagine 19.10.03, 23:21

      Dezyderata

      Przechodź spokojnie przez hałas i pośpiech i pamiętaj, jaki spokój można
      znaleźć w ciszy. O ile to możliwe bez wyrzekania się siebie bądź na dobrej
      stopie ze wszystkimi. Wypowiadaj swoją prawdę jasnoi spokojnie, wysłuchaj
      innych, nawet tępych i nieświadomych, oni też mają swoja opowieść. Unikaj
      głośnych i napastliwych, są udręką ducha. Porównując się z innymi możesz stać
      się próżny i zgorzkniały,bowiem zawsze znajdziesz lepszych i gorszych od
      siebie. Niech twoje osiągnięcia zarówno jak plany będą dla Ciebie źródłem
      radości. Wykonaj swą pracę z sercem, jakakolwiek byłaby skromna, ją jedynie
      posiadasz w zmiennych kolejach losu. Bądź ostrożny w interesach, na świecie
      bowiem pełno oszustwa. Niech Ci to jednak nie zasłoni prawdziwej cnoty - wielu
      ludzi dąży do wzniosłych ideałów i wszędzie życie pełne jest heroizmu. Bądź
      sobą, zwłaszcza nie udawaj uczucia. Ani też nie podchodź cynicznie do miłości,
      albowiem wobec oschłości i rozczarowań ona jest wieczna jak trawa. Przyjmij
      spokojnie co ci lata doradzają z wdziękiem wyrzekając się spraw młodości.
      Rozwijaj siłę ducha aby mogła cię osłonić w nagłym nieszczęściu. Lecz nie
      dręcz się tworami wyobraźni. Wiele obaw rodzi się ze znużenia i samotności.
      Obok zdrowej dyscypliny bądź dla siebie łagodny. Jesteś dzieckiem wszechświata
      nie mniej niż drzewa i gwiazdy, masz prawo być tutaj. I czy to jest dla ciebie
      jasne czy nie wszechświat bez wątpienia jest na dobrej drodze. Tak więc żyj w
      zgodzie z Bogiem, czymkolwiek On ci się wydaje, czymkolwiek się trudnisz i
      jakiekolwiek są twoje pragnienia, w zgiełkliwym pomieszaniu życia zachowaj
      spokój ze swą duszą. Przy całej swej złudności, znoju i rozwianych marzeniach
      jest to piękny świat.
      Bądź uważny. Dąż do szczęścia.


      Znalezione w starym kościele
      Św. Pawła w Baltimore, datowane 1692r.
      • procesor do jmx 19.10.03, 23:28
        jmx napisała:
        > Znalezione w starym kościele
        > Św. Pawła w Baltimore, datowane 1692r.

        Nie, nie tak. :)
        Autorem jest Max Ehrmann, napisane 1927.
        A cała checa stąd że proboszcze parafii Św Pawła w Baltimore z okazji jakiegos
        tam jubileuszu tegoż kościoła umiescił ten tekst na ulotkach kościelnych..
        Opatrzonych napisem "parafia św. Pawła, 1692".

        I tak narodziłą się legenda.
        :)
        • jmx Re: do Procesor 20.10.03, 00:57

          Ach, wiem, ale szkoda, że ludzie nie potrafią tego zastosować w życiu...
          Milej by było... na forum też.
      • Gość: Imagine Re: Do Imagine IP: *.adsl.navix.net 20.10.03, 01:06
        Przechodź spokojnie przez hałas i pośpiech i pamiętaj, jaki spokój można
        > znaleźć w ciszy.

        *********** z pustym zoladkiem tez ?


        O ile to możliwe bez wyrzekania się siebie bądź na dobrej
        > stopie ze wszystkimi.
        ******* nawet z tymi co ostatnia krople krwi wypijaja z ciebie ?


        Wypowiadaj swoją prawdę jasnoi spokojnie, wysłuchaj
        > innych, nawet tępych i nieświadomych, oni też mają swoja opowieść.

        ************ jasno i spokojnie ? zeby nie zranic tych co u wladzy ?

        Unikaj
        > głośnych i napastliwych, są udręką ducha. Porównując się z innymi możesz
        stać
        > się próżny i zgorzkniały,bowiem zawsze znajdziesz lepszych i gorszych od
        > siebie.
        ********* bez sensu.

        Niech twoje osiągnięcia zarówno jak plany będą dla Ciebie źródłem
        > radości. Wykonaj swą pracę z sercem, jakakolwiek byłaby skromna, ją jedynie
        > posiadasz w zmiennych kolejach losu.

        *********** radosci ? nie mam na rachunki i jedzenie dla glodnych dzieci.

        Bądź ostrożny w interesach, na świecie
        > bowiem pełno oszustwa.
        ******** jedyna prawda w tym tekscie

        Niech Ci to jednak nie zasłoni prawdziwej cnoty - wielu
        > ludzi dąży do wzniosłych ideałów i wszędzie życie pełne jest heroizmu.

        ********* tak wcale nie musi byc

        Bądź
        > sobą, zwłaszcza nie udawaj uczucia.

        ******** jak to sie ma do tego by mowic jasno i spokojnie ?

        Ani też nie podchodź cynicznie do miłości,
        > albowiem wobec oschłości i rozczarowań ona jest wieczna jak trawa.

        ******** trawe sie kosi i wypala co jakis czas, wiec jak to jest ?
        Przyjmij
        > spokojnie co ci lata doradzają z wdziękiem wyrzekając się spraw młodości.


        ********** bzdura
        > Rozwijaj siłę ducha aby mogła cię osłonić w nagłym nieszczęściu. Lecz nie
        > dręcz się tworami wyobraźni.

        *********** pozytywne myslenie to tez wytwor wyobrazni, czy moze nie ?

        Wiele obaw rodzi się ze znużenia i samotności.

        ******** bzdura. z pustego pugilaresa.
        > Obok zdrowej dyscypliny bądź dla siebie łagodny. Jesteś dzieckiem
        wszechświata
        > nie mniej niż drzewa i gwiazdy, masz prawo być tutaj.

        ********** dzieki za uswiadomienie. nie chce tego prawa.
        I czy to jest dla ciebie
        > jasne czy nie wszechświat bez wątpienia jest na dobrej drodze.

        ********** sakd ta pewnosc, ze jest na dobrej drodze ?

        Tak więc żyj w
        > zgodzie z Bogiem, czymkolwiek On ci się wydaje, czymkolwiek się trudnisz i
        > jakiekolwiek są twoje pragnienia, w zgiełkliwym pomieszaniu życia zachowaj
        > spokój ze swą duszą.

        ********** i sluchaj namaszczonych namiestnikow. nie podnos reki, ok, to juz
        znamy.

        Przy całej swej złudności, znoju i rozwianych marzeniach
        > jest to piękny świat.

        ********* umierasz, cierpisz ale swiat jest piekny, nie przejmuj sie,
        pochowaja cie w miejscu z pieknym widokiem slonca.

        > Bądź uważny. Dąż do szczęścia.
        ******** mozesz mi jeszcze podac numery loterii, te prawdziwe ?

        PS. Dzieki za Twa prace i przepisanie tego dla mnie. Powiedz to 20 tysiacom
        dzieci, ktore dzisiaj umra z glodu.
        Amen.
        • jmx Re: Do Imagine 20.10.03, 01:25
          Gość portalu: Imagine napisał(a):

          > PS. Dzieki za Twa prace i przepisanie tego dla mnie. Powiedz to 20 tysiacom
          > dzieci, ktore dzisiaj umra z glodu.
          > Amen.

          Twoja polemika z Witoldem na pewno je uszczęśliwi i nakarmi.
          Amen.
          • yagnieszka Re: Do Imagine 20.10.03, 01:34
            Ja w kwestii formalnej - jak sie "plecie gnomy"? Z wikliny? Przy pomocy
            jakiegos narzedzia?
            Nie chce Ci dokuczyc, Imagine z Nebraski, ale o ile pamietam to gnomy sa
            stworkami typu krasnoludki wiec mozna plesc O GNOMACH, natomiast plecenie
            gnomow to pewnie jakis rodzaj pracy w chinskich fabrykach zabawek. Teraz chyba
            wszystkie zabawki pochodza z Chin. Czy podejrzewasz, ze Witold pracuje w
            Chinach przy produkcji owych?
            • Gość: Imagine Re: Do Imagine IP: *.adsl.navix.net 20.10.03, 02:09
              o nic nie podejrzewam Witolda. gnom oznaczal w dawnym jezyku brednie, podobnie
              jak parabola oznaczala powiastke, czy jakas paplanine.
              Nie dokuczylas mi. Lubie Twoj ton zwracania sie do mnie. Dzieki.
              Imagine.
              • yagnieszka Re: Do Imagine 20.10.03, 02:22
                Gość portalu: Imagine napisał(a):

                > o nic nie podejrzewam Witolda. gnom oznaczal w dawnym jezyku brednie,
                podobnie
                > jak parabola oznaczala powiastke, czy jakas paplanine.
                > Nie dokuczylas mi. Lubie Twoj ton zwracania sie do mnie. Dzieki.
                > Imagine.

                A to dziekuje za nauczke. U mnie wciaz wychodzi ten brak matury, eh. Co ja tam
                wiem o dawnym jezyku polskim? Nic. Ale obawiam sie, ze i Witold wie niewiele.
                O wspolczesnym zreszta tez. Ale nie bede juz wiecej gnomow plesc, dobrej nocy
                zycze choc tam u Ciebie to pewnie dopiero wczesny wieczor zapada.
                PS. Ale o dytkach slyszalam :)
          • Gość: Imagine Re: Do Imagine IP: *.adsl.navix.net 20.10.03, 02:06
            jmx, nie ma zadnej polemiki z Witoldem, bo on mnie unika. napisalem juz gdzies,
            ze to snajperska szkola, ktorej reprezentantem jest Witold. co do
            uszczesliwienia umierajacych dzieci ... moja riposta, nie twoj tekst, bylby
            jakas nadzieja na odmiane ich losu. przynajmniej niczego nie obwija w bawelne.
            Imagine.
        • Gość: tak Re: Do Imagine IP: *.net.pl / 192.168.1.* 20.10.03, 02:17
          Gość portalu: Imagine napisał(a):

          > Przechodź spokojnie przez hałas i pośpiech i pamiętaj, jaki spokój można
          > > znaleźć w ciszy.
          >
          > *********** z pustym zoladkiem tez ?

          To może być trudne. Podobnie jak z bolącą głową, utratą pracy, spalonym
          mieszkaniem, itp.

          > O ile to możliwe bez wyrzekania się siebie bądź na dobrej
          > > stopie ze wszystkimi.
          > ******* nawet z tymi co ostatnia krople krwi wypijaja z ciebie ?

          Wraca do nas to co dajemy od siebie.

          > Wypowiadaj swoją prawdę jasnoi spokojnie, wysłuchaj
          > > innych, nawet tępych i nieświadomych, oni też mają swoja opowieść.
          >
          > ************ jasno i spokojnie ? zeby nie zranic tych co u wladzy ?

          Żeby być zrozumianym. A złość piękności szkodzi.

          > Unikaj
          > > głośnych i napastliwych, są udręką ducha. Porównując się z innymi możesz
          > stać
          > > się próżny i zgorzkniały,bowiem zawsze znajdziesz lepszych i gorszych od
          > > siebie.
          > ********* bez sensu.

          Jest sens.

          > Niech twoje osiągnięcia zarówno jak plany będą dla Ciebie źródłem
          > > radości. Wykonaj swą pracę z sercem, jakakolwiek byłaby skromna, ją jedyni
          > e
          > > posiadasz w zmiennych kolejach losu.
          >
          > *********** radosci ? nie mam na rachunki i jedzenie dla glodnych dzieci.

          Zatroszcz się o siebie i swoje najbliższe otoczenie. Może i dla tych dzieci coś
          z tego wyniknie dobrego.

          > Bądź ostrożny w interesach, na świecie
          > > bowiem pełno oszustwa.
          > ******** jedyna prawda w tym tekscie

          Widzę tych prawd więcej.

          > Niech Ci to jednak nie zasłoni prawdziwej cnoty - wielu
          > > ludzi dąży do wzniosłych ideałów i wszędzie życie pełne jest heroizmu.
          >
          > ********* tak wcale nie musi byc

          Ale tak jest.

          > Bądź
          > > sobą, zwłaszcza nie udawaj uczucia.
          >
          > ******** jak to sie ma do tego by mowic jasno i spokojnie ?

          Nie widzę sprzeczności.

          > Ani też nie podchodź cynicznie do miłości,
          > > albowiem wobec oschłości i rozczarowań ona jest wieczna jak trawa.
          >
          > ******** trawe sie kosi i wypala co jakis czas, wiec jak to jest ?

          Ano nadal rośnie trawa.

          > Przyjmij
          > > spokojnie co ci lata doradzają z wdziękiem wyrzekając się spraw młodości.
          >
          >
          > ********** bzdura

          Nie do końca. Ten temat poruszano tutaj niedawno.

          > > Rozwijaj siłę ducha aby mogła cię osłonić w nagłym nieszczęściu. Lecz nie
          > > dręcz się tworami wyobraźni.
          >
          > *********** pozytywne myslenie to tez wytwor wyobrazni, czy moze nie ?

          Nie wiem co autor miał na myśli mówiąc o "tworach wyobraźni". Myślę, że myślał
          o negatywnych wyobrażeniach.

          > Wiele obaw rodzi się ze znużenia i samotności.
          >
          > ******** bzdura. z pustego pugilaresa.

          Można być znużonym i samotnym z pełnym pugilaresem.

          > > Obok zdrowej dyscypliny bądź dla siebie łagodny. Jesteś dzieckiem
          > wszechświata
          > > nie mniej niż drzewa i gwiazdy, masz prawo być tutaj.
          >
          > ********** dzieki za uswiadomienie. nie chce tego prawa.

          Myślę, że masz prawo nie korzystać z tego prawa.

          > I czy to jest dla ciebie
          > > jasne czy nie wszechświat bez wątpienia jest na dobrej drodze.
          >
          > ********** sakd ta pewnosc, ze jest na dobrej drodze ?

          Nie znam drogi, więc na ten temat się nie wypowiem.

          > Tak więc żyj w
          > > zgodzie z Bogiem, czymkolwiek On ci się wydaje, czymkolwiek się trudnisz i
          >
          > > jakiekolwiek są twoje pragnienia, w zgiełkliwym pomieszaniu życia zachowaj
          >
          > > spokój ze swą duszą.
          >
          > ********** i sluchaj namaszczonych namiestnikow. nie podnos reki, ok, to juz
          > znamy.

          Nie ma w powyższym akapicie takich wskazówek jak te Twoje.

          > Przy całej swej złudności, znoju i rozwianych marzeniach
          > > jest to piękny świat.
          >
          > ********* umierasz, cierpisz ale swiat jest piekny, nie przejmuj sie,

          Rzecz gustu czy punktu widzenia, nawet chęci spojrzenia pod odpowiednim kątem.

          > pochowaja cie w miejscu z pieknym widokiem slonca.
          >
          > > Bądź uważny. Dąż do szczęścia.
          > ******** mozesz mi jeszcze podac numery loterii, te prawdziwe ?

          Szczęście można osiągnąć bez prawdziwych numerów loterii.

          > PS. Dzieki za Twa prace i przepisanie tego dla mnie. Powiedz to 20 tysiacom
          > dzieci, ktore dzisiaj umra z glodu.
          > Amen.

          Dlaczego dzieci umierają z głodu?

          Pozdrawiam
          • yagnieszka Re: Do Imagine 20.10.03, 02:25
            Gość portalu: tak napisał(a):

            >
            > Dlaczego dzieci umierają z głodu?
            >
            > Pozdrawiam

            Bo my - spoleczenstwo swiata tego - jestesmy do dupy. Nie chce nam sie zrobic
            wszystkiego zeby nie umieraly z glodu. I jeszcze calej innej masy rzeczy nam
            sie nie chce zrobic. Dlatego te wszystkie Dezyderaty i inne takie szlachetne
            wezwania mozna o tylek rozbic. Nawet ci z nas, co staraja sie jakies dzieci
            nakarmic, wiemy, ze to wszystko kropla w morzu. Czysta beznadzieja :(
            • Gość: tak Re: Do Imagine IP: *.net.pl / 192.168.1.* 20.10.03, 02:36
              yagnieszka napisała:

              > Bo my - spoleczenstwo swiata tego - jestesmy do dupy. Nie chce nam sie zrobic
              > wszystkiego zeby nie umieraly z glodu. I jeszcze calej innej masy rzeczy nam
              > sie nie chce zrobic.

              Cóż takiego należałoby zrobić?
              Co ja powinienem zrobić?

              Pozdrawiam
              • yagnieszka Re: Do Imagine 20.10.03, 03:08
                Gość portalu: tak napisał(a):

                > Cóż takiego należałoby zrobić?
                > Co ja powinienem zrobić?
                >
                > Pozdrawiam

                Nie mam pojecia jak namowic roznych takich zeby np. zamiast wydawac forse na
                bron, kupili dzieciom jesc. Ale i na mala skale kazdy moze sam cos tam zrobic -
                chociaz dla jednego dziecka, zawsze to cos. Naprawde nie mozesz sie z nikim
                podzielic swoja zupa? Wielu ludzi zyje w przekonaniu, ze sami maja za malo
                zeby dac albo ze inni maja wiecej wiec to ci INNI powinni dawac. Mnie sie
                takie myslenie nie podoba ale ja nie jestem misjonarzem ani zadnym medrcem
                swiata zeby mowic komukolwiek, co ma robic zeby bylo mniej glodnych dzieci na
                swiecie. Jak ktos NAPRAWDE chce cos w tej sprawie zrobic, to sposob znajdzie.
                Zadawanie pytan > Cóż takiego należałoby zrobić? > Co ja powinienem zrobić?<
                wydaje mi sie prowokujace albo naiwne. Nie wierze, ze nie wiesz, co
                powinienes - chcesz tylko sobie jeszcze pogadac. Jak to tam bylo? "kto ratuje
                jedno zycie, ratuje caly swiat"? No, ja nie wiem - to brzmi okropnie
                gornolotnie ale pewnie cos w tym jest.
                Tez pozdrawiam.
                • malvvina zrobic dla ludzi 20.10.03, 10:20
                  to pieknie otworzyc serca
                  ale i drzwi wlasnego domu mozna
                  wziac doslownie te dodatkowa zastawe w wieczor bozego narodzenia
                  na codzien
                  placic podatki - to dla innych
                  glosowac na tych co chlopcow do iraku nie posla
                  udzielac sie gdzies - zupe rozdawac na ulicy biedym gdy minus 10
                  co ? przekracza mozliwosci ?

                  zyc
                  lapy w to zycie wlozyc i je upaprac
                  • Gość: tak Re: zrobic dla ludzi IP: *.net.pl / 192.168.1.* 20.10.03, 14:28
                    malvvina napisała:

                    > placic podatki - to dla innych

                    Jak to jest z tym płaceniem - kto ile płaci i jak się miga od tego?
                    Kto i jak te podatki wykorzystuje (trwoni)?

                    > glosowac na tych co chlopcow do iraku nie posla

                    E tam. Lepiej czekać aż zaraza nas i innych dosięgnie?
                    Wolę głosować na tych, którzy bronią mojego talerza.
                    Zabierz tamtym ropę i zobaczysz ich dobrobyt. Kolejne buzie do nakarmienia.

                    > udzielac sie gdzies - zupe rozdawac na ulicy biedym gdy minus 10
                    > co ? przekracza mozliwosci ?

                    To jest leczenie skutków. Co z przyczynami?

                    > zyc
                    > lapy w to zycie wlozyc i je upaprac

                    Zgoda.

                    Pozdrawiam
                • Gość: tak Re: Do Imagine IP: *.net.pl / 192.168.1.* 20.10.03, 14:25
                  yagnieszka napisała:

                  > Nie mam pojecia jak namowic roznych takich zeby np. zamiast wydawac forse na
                  > bron, kupili dzieciom jesc. Ale i na mala skale kazdy moze sam cos tam
                  zrobic -
                  > chociaz dla jednego dziecka, zawsze to cos. Naprawde nie mozesz sie z nikim
                  > podzielic swoja zupa? Wielu ludzi zyje w przekonaniu, ze sami maja za malo
                  > zeby dac albo ze inni maja wiecej wiec to ci INNI powinni dawac. Mnie sie
                  > takie myslenie nie podoba ale ja nie jestem misjonarzem ani zadnym medrcem
                  > swiata zeby mowic komukolwiek, co ma robic zeby bylo mniej glodnych dzieci na
                  > swiecie.

                  To walka z wciąż narastającym marginesem ubóstwa. Co zrobić, by go zmniejszyć?

                  Jak ktos NAPRAWDE chce cos w tej sprawie zrobic, to sposob znajdzie.
                  > Zadawanie pytan > Cóż takiego należałoby zrobić? > Co ja powinienem zrobi
                  > ć?<
                  > wydaje mi sie prowokujace albo naiwne. Nie wierze, ze nie wiesz, co
                  > powinienes - chcesz tylko sobie jeszcze pogadac.

                  Nie chcę jedynie pogadać. Interesuje mnie los moich pieniędzy. Ciekaw jestem
                  jakie życzenia wobec nich mają inni.
                  Interesuje mnie źródło zjawisk ubóstwa, głodu.

                  Jak to tam bylo? "kto ratuje
                  > jedno zycie, ratuje caly swiat"? No, ja nie wiem - to brzmi okropnie
                  > gornolotnie ale pewnie cos w tym jest.

                  Coś pewnie jest.

                  Pozdrawiam
              • melanie Tak'u, jak sie ciesze, ze wrociles! 20.10.03, 19:18
                Juz nie odchodz!
                • Gość: tak Re: Tak'u, jak sie ciesze, ze wrociles! IP: *.net.pl / 192.168.1.* 20.10.03, 20:42
                  melanie napisała:

                  > Juz nie odchodz!

                  Dziekuję melanie :-)
                  Czy wróciłem? Można to różnie rozumieć. Przeglądam to "forum" codziennie,
                  czytam wybrane wątki - patrzę co słychać w Waszym klubie towarzyskim.
                  Nie zdierżyłem, kiedy odczytałem credo Imagine'a o tym jaką bzdurą jest życie
                  itd. No i się odezwałem.
                  A przed chwilą cossa poraz n-ty powtórzyła tutejszy dogmat, że nie należy
                  oceniać (osądzać) ludzi. Dla mnie to niepojęte. Ocenianie mamy we krwi podobnie
                  jak oddychanie. Tak myślę, ale z chęcią dowiem się co inni myślą na ten temat.

                  Pozdrawiam
                  • Gość: girlfriend melania nie była Ci za wierna... ;))) n/t IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.10.03, 20:44
                  • melanie Re: Tak'u, jak sie ciesze, ze wrociles! 20.10.03, 20:50
                    Gość portalu: tak napisał(a):

                    > Nie zdierżyłem, kiedy odczytałem credo Imagine'a o tym jaką bzdurą jest życie
                    > itd. No i się odezwałem.
                    __________-
                    Ciagnie wilka do lasu:))))))
                    Dobrze, ze imagine cie sprowokowal!
                    "po czynach go poznacie" - tak to bylo? Moze cossa ma racje, chociaz tu na
                    forum raczej po slowach. Trudno mi zajac stanowisko. Ale wciaz mi sie wydaje,
                    ze np girl wyraznie sie bawi slowami, i trzeba miec duuuuuuzo slawetnego
                    jej "zmyslu tekstu" aby wylowic "co autor chcial powiedziec".
                  • melanie Re: Tak'u, jak sie ciesze, ze wrociles! 21.10.03, 01:43
                    Gość portalu: tak napisał(a):

                    > A przed chwilą cossa poraz n-ty powtórzyła tutejszy dogmat, że nie należy
                    > oceniać (osądzać) ludzi. Dla mnie to niepojęte. Ocenianie mamy we krwi
                    podobnie
                    > jak oddychanie. Tak myślę, ale z chęcią dowiem się co inni myślą na ten temat.
                    >
                    ________________
                    Przemyslalam, zgadzam sie z toba. Nas oceniaja, my oceniamy. Wazne, aby w
                    ocenianiu nie posunac sie zadaleko, nie skrzywdzic. Moze o to chodzi cossie?
                    Przyjac takim, jakim ten ktos jest?
                    • jmx Re: Tak'u, jak sie ciesze, ze wrociles! 21.10.03, 01:58

                      Cossie chodzi o to by nie osądzać. Tak sądzę ;-)
          • Gość: Imagine Re: Do Imagine IP: *.adsl.navix.net 20.10.03, 02:28
            po tych wszystkich madrosciach jakie tu wypisalas, pytasz dlaczego dzieci
            umieraja z glodu ? widzisz do czego doprowadza twoja filozofia ?
            powiem ci dlaczego umieraja: bo ci, co mogliby im dac jedzenie, kaza im sie
            usmiechac do swego losu. to jest podsumowanie powyzszej, bezsensownej
            dezyderaty.
            Imagine.
            • Gość: tak Re: Do Imagine IP: *.net.pl / 192.168.1.* 20.10.03, 02:34
              Gość portalu: Imagine napisał(a):

              > powiem ci dlaczego umieraja: bo ci, co mogliby im dac jedzenie, kaza im sie
              > usmiechac do swego losu.

              Skąd bierze się los człowieka i jaki jest w tym mój udział?

              Pozdrawiam
              • jmx Re: Do Imagine 20.10.03, 02:55

                Tak!! A co Ty tu robisz?! Ale się cieszę :-)))))
                (wiem, że nie na temat ale.... :-))
                • Gość: tak Re: Do Imagine IP: *.net.pl / 192.168.1.* 20.10.03, 14:30
                  jmx napisała:

                  >
                  > Tak!! A co Ty tu robisz?! Ale się cieszę :-)))))
                  > (wiem, że nie na temat ale.... :-))

                  Tak se przechodziłem obok i postanowiłem zadumać się nad źródłem losów
                  człowieka.
                  Cieszę się. Dziękuję :-)
                  • jmx Re: Do Imagine 20.10.03, 17:39

                    :-))
    • olek13 Re: Witold, pleciesz parabole i gnomy 20.10.03, 13:13
      Imagine,
      napisałeś:
      > androny, nie zdajesz sobie sprawy z calej sieci naszych powiazan, zaszlosci
      > i ciagle zmieniajacych sie wizji naszych umyslow. Stan,w ktory wierzysz to
      > idealny stan w swiecie robotow pozytywnie myslacych. Lub, z czym sie nie
      > zgadzasz, w swiecie gdzie umysl zostal wyciszony kompletnie (patrz cmentarz).
      > Nie masz pojecia o karmie.
      Powiedz, proszę, jak i dlaczego z powodu powiązań, zaszłości i wizji umysłów niemożliwym ma być osiąganie celów? I jak ma się do tego karma? Wogóle co to wg Ciebie jest karma?

      Pozdrawiam
      Cezary
      • yagnieszka Tak 20.10.03, 14:42
        Wiesz, "tak" sobie mysle, ze zawsze mozna znalezc tysiac powodow, zeby sie nie
        podzielic - a to, ze datki zezre administracja, a to, ze nie trafia
        do "wlasciwych" rak, a to, ze nie znamy przyczyn wiec narazie(?) nie bedziemy
        sie zajmowac skutkami. Pewnie - to tez jakas metoda na swiety spokoj. I wbrew
        pozorom, wcale jej nie krytykuje. Kazdy czasem osiaga poczucie bezsensu
        jakichkolwiek dzialan jak nie wiadomo w co rece wlozyc. Ale co tam - marazm
        mija i wiekszosc ludzi znajduje w sobie dobra wole naprawiania swiata. Na swoja
        maciupenka skale. Ja to cenie. Nawet jak mi sie czesto zdaje, ze to cwierc
        kropli w morzu potrzeb.
      • Gość: Imagine Re: Witold, pleciesz parabole i gnomy IP: *.unl.edu 20.10.03, 16:44
        "Powiedz, proszę, jak i dlaczego z powodu powiązań, zaszłości i wizji umysłów ni
        > emożliwym ma być osiąganie celów? I jak ma się do tego karma? Wogóle co to wg
        C
        > iebie jest karma?
        >
        ********** a jakie szanse na realizacje zostania astronauta ma 5-letni marzyciel
        z czarnego Sudanu, walczacy z ptakiem o ostatnie ziarno na popekanej od slonca
        ziemi ? jak sie ma do tego karma ? to zle postawione pytanie, poniewaz wszystko
        co dotyczy naszego chlopca w Sudanie jest karma, to nie jest jakis proces, ktory
        dzieje sie rownolegle do jego ziemskiego zycia, mowiac wprost, jego zycie jest
        spelnianiem karmy. czy widzisz, ze w tym sensie niemozliwe jest realizowanie
        jego marzen ? jesli zapytasz, czy musimy mowic o tym wlasnie chlopcu, odpowiem:
        a dlaczego nie ?
        wracajac na kontynent europejski, nawet jesli nie musisz walczyc o przezycie,
        to ego, ktore jest wytworem umyslow calego spoleczenstwa (wizje umyslow)
        zablokuje ogromna wiekszosc z nas i zamknie drzwi do realizacji marzen i planow.
        karma jest suma wypadkowa (efektem)zdarzen z przeszlosci, jakiejkolwiek akcji
        podjetej w przeszlosci, przez nas samych, przez innych w stosunku do nas
        samych.
        Imagine.
        • Gość: girlfriend Re: Witold, pleciesz parabole i gnomy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.10.03, 16:48
          > wracajac na kontynent europejski, nawet jesli nie musisz walczyc o przezycie,
          > to ego, ktore jest wytworem umyslow calego spoleczenstwa (wizje umyslow)
          > zablokuje ogromna wiekszosc z nas i zamknie drzwi do realizacji marzen i
          planow
          > .
          > karma jest suma wypadkowa (efektem)zdarzen z przeszlosci, jakiejkolwiek akcji
          > podjetej w przeszlosci, przez nas samych, przez innych w stosunku do nas
          > samych.
          > Imagine.

          Karma to ego czyżby?
          Wiem, że nie, ale to by poniekąd wynikało z tego, co wyżej napisałeś.
        • olek13 Re: Witold, pleciesz parabole i gnomy 20.10.03, 17:28
          Więc wg Ciebie:
          Karma jest efektem zdarzeń z przeszłości i życie jest spełnianiem karmy.

          W jaki sposób, jaki jest związek, co to znaczy "spełnianie karmy"?
          Czy karma jest zatem fatum, determinującycm życie?

          Z kolei wg Ciebie:
          Ego jest wytworem umysłów całego społeczeństwa.

          Czy to znaczy, że ja jestem wyłącznie tworem innych?
          Jeśli jest tak, jak twierdzisz, to jaki wpływ na siebie i na swoje życie mam ja sam?
          • Gość: Imagine Re: Witold, pleciesz parabole i gnomy IP: *.unl.edu 20.10.03, 17:49
            olek13 napisał:

            > Więc wg Ciebie:
            > Karma jest efektem zdarzeń z przeszłości i życie jest spełnianiem karmy.
            >
            > W jaki sposób, jaki jest związek, co to znaczy "spełnianie karmy"?
            > Czy karma jest zatem fatum, determinującycm życie?
            ******* spelnienie karmy jest doswiadczaniem efektow calego kompleksu akcji
            podjetych przed ciebie w przeszlosci, tej najblizszej i najdalszej. uderz glowa
            w mur i efekt swej akcji poczujesz natychmiast. nie wszystkie akcje jednak
            maja swoj efekt odzcuwalny mnatychmiast. jesli chcesz komus np, odgryzc sie
            za cos przykrego czego doswiadczyles od tej osoby i ta akcja ci sie uda, mozesz
            jej efekty, niesmak, poczucie winy odczuc znacznie pozniej, po fali "radosci"
            z odgryzenia sie.

            > Z kolei wg Ciebie:
            > Ego jest wytworem umysłów całego społeczeństwa.

            ********** tak jest w istocie. cale spoleczenstwo pracuje od dnia nr 1 twojego
            zycia, by cie "zabic" na swoje podobienstwo.
            >
            > Czy to znaczy, że ja jestem wyłącznie tworem innych?

            ********** twoje ego jest wytworem innych, choc bedac juz swiadomym swojego
            falszywego JA, dobudowujesz kolejne warstwy wokol swego ego.
            TY, ten prawdziwy, nie jestes wytworem innych, ale to TY to cos zupelnie
            odrebnego niz twoje ego. wiem ze to ciezko zrozumiec, gdyz my zyjemy w swiecie,
            w ktorym utozsamiamy sie wlasnie z ego, zapominajac o swej przwdziwej istocie.

            > Jeśli jest tak, jak twierdzisz, to jaki wpływ na siebie i na swoje życie mam
            ja
            > sam?

            ******* zeby miec ten wplyw, musisz zrozumiec roznice pomiedzy ego a toba samym,
            nazwij to dusza, czy jak chcesz. wtedy bedziesz w stanie zobaczyc do jakiego
            zwariowanego tanca zaprasza cie zycie i w jakiej szopce zyjemy. zycze ci tego
            przebudzenia.
            Imagine.

            • olek13 Re: Witold, pleciesz parabole i gnomy 20.10.03, 18:16
              Imagine,
              Przede wszystkim dzięki za życzenie. Przyjmuję je z wdzięcznością :)
              Teraz dalszy ciąg pytań (o ile jeszcze masz ochotę odpowiadać:)
              Wytłumacz mi, jak wg Ciebie skutkuje karma, jakie zasady tym rządzą (ilościowe)? Przede wszystkim jakie działania są naganne? Czy żołnierz zabijający wroga w takim samym stopniu się obciąża, jak morderca? Jeśli to ma mieć odniesienie w jakimś systemie etycznym, to w którym (bo takich systemów była już cała fura, a i ciągle powstają nowe).
              Załóż, że rozumiem różnicę między ego i Ja. Jak w takiej sytuacji zapanować nad swoim życiem?
              No i przede wszystkim po co to wszystko, ta cała egzystencja, która (jak wynika z Twoich wypowiedzi) jest zwariowanym tańcem? Za jakie grzechy tego doświadczamy? I po co?
    • Gość: takitam Re: Witold, pleciesz parabole i gnomy IP: *.b.dial.de.ignite.net 20.10.03, 16:24
      LUDZIE! Gdzie wy macie głowy i oczy? Skąd się bierze bieda, ubóstwo i głód? No
      to wyobraźcie sobie, że macie szok forsy, idziecie z tym do banku i kupujecie
      obligacje, albo deponujecie na kredyt, po roku macie więcej, po dwóch latach
      jeszcze więcej i tak dalej, i skąd się to się bierze??? Bank wziął łopatę,
      zagrzebał w ziemi i wyrosło????!!!!! Albo ma złotonośnego osła w rodzaju
      stoliczku nakryj się i ten pracuje na kredyt? Ktoś tu bredzi, że bieda pochodzi
      z mówienia o tym, że trzeba się pogodzić z losem, toż to jest kompletny
      imbecylizm, większego nie słyszałem. Zacznijcie w końcu myśleć. Zyczę
      powodzenia w tym godnym szacunku przedsięwzięciu i dobranoc.
      • Gość: Imagine Re: Witold, pleciesz parabole i gnomy IP: *.unl.edu 20.10.03, 16:27
        chetnie wysluchamy skad sie bierze bieda. Przestan na nas bluzgac tylko powiedz
        nam.
        • Gość: girlfriend Re: Witold, pleciesz parabole i gnomy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.10.03, 16:32
          Stosunkowo często bieda bierze się z rezygnacji z działania.
          • Gość: Imagine Re: Witold, pleciesz parabole i gnomy IP: *.unl.edu 20.10.03, 16:54
            "Stosunkowo często bieda bierze się z rezygnacji z działania"

            Buhahahahahahahahahaha. A katar bierze sie z niezakladania szalika, czy tak ?
            • Gość: girlfriend Re: Witold, pleciesz parabole i gnomy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.10.03, 16:58
              > Buhahahahahahahahahaha. A katar bierze sie z niezakladania szalika, czy tak ?

              Nie :) Katar bierze się z całowania zakatarzonego ;))

              dlaczego się ze mną nie zgadzasz w/s biedy?
              • Gość: Imagine Re: Witold, pleciesz parabole i gnomy IP: *.unl.edu 20.10.03, 17:04
                bieda istnieje dzieki bogactwu, choc moze przystepniej zabrzmi gdy powiemy, ze
                dzieki biedzie ktos moze byc bogatym. nie ma innego wytlumaczenia. tam gdzie
                jest czegos nadmiar, po drugiej stronie ujrzysz niedobor. innymi slowy, biedni
                sa rabani przez bogatych, tak bylo, jest i bedzie. bogaci potrzebuja biednych,
                biedni nie potrzebuja bogatych, ot cala prawda.
                Imagine.
                • Gość: girlfriend Re: Witold, pleciesz parabole i gnomy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.10.03, 17:31
                  trochę upraszczasz sprawę...

                  jak w takim razie wytłumaczysz fakt, ze 2 osoby o tych samych "warunkach
                  wyjściowych" dochodzą w życiu jeden do klienctwa w opiece społecznej, drugi do
                  samodzielności ?
                  • Gość: Imagine Re: Witold, pleciesz parabole i gnomy IP: *.unl.edu 20.10.03, 17:36
                    nikt nie ma tych samych warunkow wyjsciowych. to moze tylko tak z boku
                    wygladac.
                    • Gość: girlfriend Re: Witold, pleciesz parabole i gnomy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.10.03, 17:40
                      to mi wyglada na fatalizm...
                      • Gość: Imagine Re: Witold, pleciesz parabole i gnomy IP: *.unl.edu 20.10.03, 17:52
                        tak powszechnie sie uwaza. pomedytuj nad tym a zauwazysz swa szanse a nie
                        fatalizm.
                        • Gość: girlfriend Re: Witold, pleciesz parabole i gnomy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.10.03, 18:05
                          ja raczej cierpię z tego powodu, że widzę nadmiar szans :)
                          • Gość: Imagine Re: Witold, pleciesz parabole i gnomy IP: *.unl.edu 20.10.03, 18:06
                            jestem prawie pewny, ze mowimy o roznego rodzaju szansach.
                            • Gość: girlfriend Re: Witold, pleciesz parabole i gnomy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.10.03, 18:20
                              więc o jakiej szansie mówisz?
    • komandos57 imagine by powiedzial 20.10.03, 20:56
      imaginie,glupi ty imaginie. to twoje slowa. wiesz ich odniesienie w tej chwili?
    • jmx Re: Witold, pleciesz parabole i gnomy 21.10.03, 02:40

      Imagine, żadna skrajność nie jest prawdziwa. Nie jest prawdą ani to, że
      jesteśmy w 100% odpowiedzialni za to co dzieje się w naszym zyciu ani to, że
      naszym życiem rządzi karma a my nie mamy nic do powiedzenia.
      Tułamy się gdzieś pomiędzy...
      • Gość: Imagine Re: Witold, pleciesz parabole i gnomy IP: *.adsl.navix.net 21.10.03, 03:08
        czytaj dokladnie co napisalem do olek13. swiadomosc ma seniority nad karma,
        ktora moze uwolnic poprzez odpowiednia akcje. nigdzie nie napisalem, ze karma
        jest wyrokiem bez mozliwosci decydowania o zmianie sentencji. dziwi mnie, ze
        piszesz cos takiego. od lat pisze na tym forum, ze karma NIE JEST KARA ale
        szansa dla nas, a ty znowu o tym, ze ....
        Pozdrawiam, Imagine.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka