znajomi

02.01.09, 15:10
z jednej strony chciałabym mieć kilku znajomych, z którymi fajnie byłoby się
spotkać na domówce na przykład i pogadać o życiu
jednak obecnie rzadko jestem w stanie kogoś polubić, ludzie stali mi się
obojętni...

najwięcej ludzi znam z pracy, jest to międzynarodowa korporacja, ale jakoś nie
czuję bluesa gdy z nimi rozmawiam, jest obojętnie, na tyle ok, żeby się nieźle
pracowało, ale jakiejś szczególnej sympatii do nich nie czuję

co robić? a może niektórzy całe życie będą mieli 1-2 bliskie osoby? a może
jestem jakimś aspołecznym typem i nic się z tym nie da zrobić?
    • zlotyswit Witaj w klubie 02.01.09, 16:02
      pl.wikipedia.org/wiki/Zaburzenie_osobowo%C5%9Bci
      Wybierz sobie misia i wskakuj do piaskownicy :)
    • kesjaa Re: znajomi 02.01.09, 16:06
      ...prawie całe życie myślałam że lubię ludzi ale wiele udawałam przed sobą i
      przed innyni-nie dlatego że byłam podstępna i wredna tylko zwyczajnie się bałam
      ludzi . Gdy zdałam sobie z tego sprawę wszystko się zmieniło.... gorąco Cię
      pozdrawiam
      • lastkatia Re: znajomi 02.01.09, 18:52
        ja nie mogłabym powiedzieć, że lubię ludzi
        lubię niektórych ludzi, niektórych nie, inni są mi obojętni
        kesjaa, jak to zrobiłaś, że wszystko się zmieniło?
        • kesjaa Re: znajomi 02.01.09, 21:12
          chętnie Ci powiem-moja przyjaciółka nauczyła mnie analizować swoje uczucia
          np.co czuję w konkretnych sytuacjach,jakie to wzbudza we mnie emocje....i.t.d
          .... a ponieważ jestem "myślicielką" bardzo spodobał mi się ten sposób analizy
          siebie-pomyślałam no tak- żeby zrozumieć innych muszę zrozumieć siebie. Często
          jako ludzie boimy się tego czego nie rozumiemy i nie znamy-to samo dotyczy
          emocji ,gdy je rozumiemy jest nam łatwiej,i tym sposobem dotarło do mnie ze nie
          wszyscy muszą mnie lubić i nie muszę się bać powiedzieć ze mam inne zdanie albo
          że coś mi się nie podoba........i tak właśnie wszystko się zmieniło,nie zmuszam
          się to bezsensownych niby przyjażni.Jeśli chodzi o przyjażń to wymaga ona czasu
          by się rozwinąć,potrzeba też realistycznych oczekiwań od przyjaciół,czasem my
          ranimy czasem oni,kwestia jest tego typu czy potrafimy wybaczać i rozmawiać o
          tym co nas boli-nie boje się przeprosić-wszyscy popełniamy błędy,ważne by być
          świadomym swoich wad i mieć dystans do siebie
Pełna wersja