lastkatia
02.01.09, 15:10
z jednej strony chciałabym mieć kilku znajomych, z którymi fajnie byłoby się
spotkać na domówce na przykład i pogadać o życiu
jednak obecnie rzadko jestem w stanie kogoś polubić, ludzie stali mi się
obojętni...
najwięcej ludzi znam z pracy, jest to międzynarodowa korporacja, ale jakoś nie
czuję bluesa gdy z nimi rozmawiam, jest obojętnie, na tyle ok, żeby się nieźle
pracowało, ale jakiejś szczególnej sympatii do nich nie czuję
co robić? a może niektórzy całe życie będą mieli 1-2 bliskie osoby? a może
jestem jakimś aspołecznym typem i nic się z tym nie da zrobić?