Gość: tado
IP: *.internetdsl.tpnet.pl
11.11.03, 21:16
Moj maz jest niesmialym i bez sily przebicia facetem. Pokochalam go dawno
temu, nie zwracajac uwagi na jego cechy charakteru, bo milosc przeciez
zwyciecy wszystko...A jednak nie jest tak do konca. Bo kiedy przyszla proza
zycia, rachunki, obowiazki i plany dot. dziecka to jednak nie jest tak
wesolo. Jak mam jego zmotywowac, zeby szukal leszej pracy (zarabia teraz ok.
800, a ma jeden z najlepszych meskich zawodow). Ja zarabiam kilka razy
wiecej, ale to nie powod zeby on sidzial na laurach a wszystko bylo na mojej
glowie:( Ja pomalu mam depresje bow iem, ze nie moge na niego liczyc, nie
wiem co z dzieckiem w tym ukladzie, co ja mam wogole robic? Czy jest szansa,
ze to sie zmieni? Znajomi mowia ze on taki poprostu jest:( A ja nie potrafie
sie z tym pogodzic, bo jak kocha to chyba powinien byc bardziej
odpowiedzialny? Kolezanki radza, zebym dala sobie z nim spokoj, bo bede miec
cale zycie drugie dziecko na utrzymaniu. Co ja mam robic?????????????:(