Dodaj do ulubionych

Nowo poznany mezczyzna = problem

14.02.09, 01:23
Niecaly miesiac temu poznalam mezczyzne ktory mi sie spodobam. Na
poczatku pisalismy mnostwo emaili i smsow do siebie, pozniej
zaczelismy sie spotykac,nie jakos regularnie, widzielismy sie moze
piec razy do chwili obecnej. Znajomosc rozwijala sie dobrze, ja
jestem kobieta ktora potrzebuje czasu by kogos poznac i byc poznana,
i tu wlasnie jest problem, ze on mi go nie daje! Polubilam go ale
nie jestem pewna jego i jego zamiarow. Po drugim spotkaniu smski
ktore zawsze byly mile i przyjacielskie, przerodzily sie takie z
podtekstem (oczywiscie z jego strony), nie mowie ze jest to cos
zlego ale cos co mnie szczerze powiem odpycha troche. Nasza
znajomosc jest luzna, ja wyznaje zasade glebszego poznania sie by
doszlo do czegokolwiek a wyczuwam on odwrotnie. Jednak gdy mu o tym
powiedzialam on oznajmil ze ja go zle odbieram i mu nie chodzi o
lozko! Mowi ze gdyby tak bylo to juz dawno by mnie olal! Z drugiej
strony wczoraj walnal wielkiego focha gdyz proponowal mi bym do
niego przyjechala a ja odmowilam bo nie czulam sie najlepiej.
Napisal mi ze mam sie nad wszystkim zastanowic bo on nie chce
pakowac sie w cos gdy nie moze sie spotykac z druga strona, a przez
komputer to sie na pewno nie poznamy (chodzilo o rozmowy przez
komunikator) Nie mam pojecia co o tym wszystkim myslec? dzis zas
napisal mi ze mozemy spotykac sie na takiej zasadzie jak dotychczas
tylko ze jako znajomi i najwyzej zobaczymy co z tego bedzie a za
chwile zapraszal na drinka. Nie wiem czy dac temu szanse czy dac
sobie spokoj,dac szanse sercu czy posluchac rozsadku?
Obserwuj wątek
    • saksalainen Hmm... 14.02.09, 02:58
      Miesiac to w sumie dosc długo... nie wiem ile oboje macie lat, jezeli po dwadziescia to moze mozna sie kilka miesiecy trzymac za raczke, jezeli po 25 to po miesiacu powinniscie oboje juz wiedziec co i jak... tzn. "powinniscie" jest o tyle nieprecyzyjne, ze nie wiem na ile tak naprawde sie znacie.

      Jak dla mnie wyglada na to, ze jemu zalezy, ale nie wie na czym stoi. Gdyby mu nie zalezało, nie ciagnałby tego przez miesiac.
      • leda16 Re: Hmm... 14.02.09, 09:15
        Gdyby mu
        > nie zalezało, nie ciagnałby tego przez miesiac.

        Gdyby mu NA CZYM nie zależało??? Mam kolegę na drugim końcu świata, znamy się kilkanaście lat, od czasu doo czasu wysyłamy maile. Nasza znajomość jest NIE ZOBOWIĄZUJĄCA. Raz na parę lat my jedziemy do niego lub on do nas. Więc niby dlaczego mielibyśmy zerwać?
        Natomiast temu facetowi niewątpliwie zależy na łóżku. Czekanie nic go nie kosztuje, babka w innym mieście, więc w międzyczasie może adorować do woli te, co na miejscu...Zrywaniem nic nie zyska. Jednak on jakąś tam forsę zainwestował w przyjazdy,hotel, restauracje. Oczekuje, że teraz Ona poczyni wydatki. Gdy nie poczyni, to oczywiście z nią zerwie. Tak to bywa, gdy się szuka faceta w internecie, w dodatku w miejscu odległym o kilkadziesiąt kilometrów od swojego zamieszkania. Od poznawania się a zwłaszcza SZUKANIA MĘŻA są kawiarnie, dyskoteki, kluby studenckie, i inne, a nie internet, gdzie znajomość zawsze jest kosztowna, mało przewidywalna i obciążona dużym ryzykiem.
        • hazzard Re: Hmm... 14.02.09, 23:44
          moim zdaniem miesiąc znajomości to trochę za mało, aby dwoje ludzi mogło się
          poznać i podejmować jakieś poważne decyzje. A propos poznawania potencjalnego
          męża przez internet - mnie akurat ta "sztuka" się udała - i wkrótce będziemy
          obchodzić 1 rocznicę naszej pierwszej randki, a za parę dni miną 4 m-ce, odkąd
          mieszkamy razem jako narzeczeni;)
    • kasia_trufla Re: Nowo poznany mezczyzna = problem 14.02.09, 03:47
      może pewne sprawy należy zwyczajnie dopowiedzieć, dopytać zamiast
      pozostawiać kogoś z domysłami?
      kto pyta nie błądzi...
      a od domysłów głowa boli:-))
      • mruff Re: Nowo poznany mezczyzna = problem 15.02.09, 22:00
        kasia_trufla napisała:

        > może pewne sprawy należy zwyczajnie dopowiedzieć, dopytać zamiast
        > pozostawiać kogoś z domysłami?
        > kto pyta nie błądzi...
        > a od domysłów głowa boli:-))

        To,że zaprasza na drinka czy do siebie nie jest równoznzaczne z
        zaproszeniem na seks.
        Jeżeli uważasz, że jemu zależy aby Ciebie bzyknąć-to dla podważenia
        tej hipotezy przeciągaj ten moment w czasie i wszystko się okaże.

        Nie sądzę,by zawodowy bzykacz trudził się i spotykał z panną która
        nie poszła z nim do łóżka na 2 randce czy też po miesiącu znajomości.
    • moon_witch Posluchac rozsadku. 14.02.09, 09:44
      facetow jest duzo na swiecie.
      Mozna wybierac, jest raczej w czym. Natomiast z tym facetem, to
      czym dluzej bedziesz tym bedziesz miala wiecej frustracji. Juz
      teraz je czujesz.
    • sygitka21 Re: Nowo poznany mezczyzna = problem 15.02.09, 18:39
      Daj sobie z typem spokój. Facet stroi fochy, rzuca dziwne teksty...
      Poznać kogoś można zawsze i wszędzie, często w niespodziewanych
      okolicznościach. Twój "nowo poznany mężczyna" nie zachowywuje się w
      sposób poważny. Wyznaję taką dziwną zasadę, że to facetowi powinno
      zależeć, powinien się trochę wysilić, żeby kobieta zaczęła się nim
      interesować. To nie kobietka ma "latać" za mężczyzną, lecz mężczyzna
      za tą kobietką. Nie chodzi o to by zgrywać zimną i niedostępną,
      tylko by mieć swoje kryteria i szacunek do siebie. Oceniać nieco na
      chłodno. Kiedy przyjdzie moment określany "szaleństwem zakochania",
      rób co chcesz. Ale nich to się zdarzy z facetem, który na to
      zasługuje.
      • blue_red Re: Nowo poznany mezczyzna = problem 15.02.09, 21:21
        Daj sobie spokój z tym facetem .Nie widzisz ,że chce sobie Ciebie
        podporządkować? Miesiąc to za mało aby można było kogoś dobrze poznać.Przemyśl
        to sobie .
    • solaris_38 Re: Nowo poznany mezczyzna = problem 16.02.09, 00:22
      Rób to co czego sama pragniesz i obserwuj co on na to.
      Mnie to wygląda na standardową grę erotyczną męską.
      Mężczyźni którzy nie grają, tak się nie zachowują
      a ci którzy grają
      chcą wygrać
      i nie koniecznie jest to stały związek

      w internecie wyjątkowo spotkasz kogoś kto nei gra
      Z poważnymi zamiarami lepiej szukać w realu i dobrych biurach matrymonialnych

      Albo grac na komputerze
      ale pamiętaj że wiele razy przegrasz zanim i jeśli kogoś spotkasz

      w realu masz większe szanse
    • laki19.30 Re: Nowo poznany mezczyzna = problem 20.02.09, 11:54
      Ktoś tam napisał, że zaproszenie na drinka nie musi znaczyć
      seksu,ale znaczy, może nie dla Ciebie,ale dla niego na pewno.Z tego
      co piszesz to on traktuje lekko waszą znajomość,a jak Ty nie
      potrafisz w ten sam sposób, to daj sobie spokój.Znajdziesz sobie
      faceta takiego jak będziesz chciała, co będzie dla Ciebie
      wyjątkowy.Szukaj tylko wyjątkowych reszta "na drzewo".Pozdrowienia.
    • john.nie.walker Re: Nowo poznany mezczyzna = problem 20.02.09, 12:57
      Bez wzgledu na to na czym jemu zależy zauważ w jaki sposób się to odbywa. Daje
      Ci wybór "albo" - "albo". Nie chcę Ci nic sugerować ale możesz przecież jeszcze
      poobserwować trochę. Właśnie w taki sposób możesz go "bliżej" poznać;) No...
      chyba że już czujesz presję;)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka