IP: *.home.cgocable.net 23.01.02, 15:32
Wczoraj ogladalam film z sali porodowej . Rodzily "stare" kobiety. Poczulam
autentyczna odraze. Te pomarszczone , spocone , tluste i zwiotczale twarze, z
zylami pekajacymi z wysilku.. Mezowie , ktorzy zupelnie latwo mogliby byc
dziadkami.Porod, przybycie na swiat nowego czlowieka zawsze napawal mnie
radoscia, ogladalam wczesniej filmy, byly to mlode matki.nigdy takich scen ze
starymi nie widzialam. Teraz poczulam wstret.Chcialabym zapytac was, co
myslicie o uczuciu odrazy, czy wstretu.
Obserwuj wątek
    • Gość: malwinamalwina Re: odraza IP: *.abo.wanadoo.fr 23.01.02, 15:53
      ....u gory roze na dole fiolki ....
      znow ktos bedzie mi wmawial ze porod jest piekny w sensie obrazka rozowego, landrynkowego, miau
      miau, cacy, cacy !
      albo stosunek seksualny !
      ...my sie kochamy jak dwa aniolki

      nihil humanum est.(czy jakos tak....),
      zadne gasienice mnie nie brzydza....

      cium cium
      • Gość: ciumcium Re: odraza IP: 164.48.189.* 23.01.02, 16:09
        tak, ale z tych gosienic juz motyli nie bedzie ;)))

        cium cium - ku
      • elektra_ Re: odraza 23.01.02, 17:51
        > albo stosunek seksualny !
        > ...my sie kochamy jak dwa aniolki

        A co widzisz odrazajacego czy wstretnego w seksie?
        Bo nie rozumiem...

        Elektra
    • Gość: roseanne Re: odraza IP: *.sympatico.ca 23.01.02, 16:32
      Renka: czy Ty rodzilas?
      zadna, absolutnie zadna kobieta rodzaca nie jest miss swiata. To straszny
      wysilek, nawet ze znieczuleniem.
      A co do tego ,czy mlode czy stare -
      1) od jakiegos czasu jest moda na pozne macierzynstwo
      2) mlode kobiety zazwyczaj rodza bez komplikacji, wiec nie sa wdziecznym
      tematem filmikow sensacyjnych na TLC lub Discovery
    • szary_ptak Re: odraza 23.01.02, 16:50
      Gość portalu: Renka napisał(a):

      > Wczoraj ogladalam film z sali porodowej . Rodzily "stare" kobiety. Poczulam
      > autentyczna odraze. Te pomarszczone , spocone , tluste i zwiotczale twarze, z
      > zylami pekajacymi z wysilku.. Mezowie , ktorzy zupelnie latwo mogliby byc
      > dziadkami.Porod, przybycie na swiat nowego czlowieka zawsze napawal mnie
      > radoscia, ogladalam wczesniej filmy, byly to mlode matki.nigdy takich scen ze
      > starymi nie widzialam. Teraz poczulam wstret.Chcialabym zapytac was, co
      > myslicie o uczuciu odrazy, czy wstretu.

      Wszystko zalezy od sposobu filmowania - mozna i mlode kobiety rodzace pokazac
      jako staruchy...A sam porod tak, ze sie odechciewa zyc...
      Jestes pewna, ze to byla odraza? A moze...obawa? przed staroscia?


      • Gość: wicia Re: odraza IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 23.01.02, 19:32
        to po co to ogladasz ? Mysle, ze to jest piekne przezycie, nawet niech to
        bedzie babajaga. A jak ci sie nie podoba, to nie ogladaj .
        • Gość: renka Re: odraza IP: *.home.cgocable.net 23.01.02, 21:00
          No, ogladalam juz sceny z porodu, sama mam troje dzieci i nie podwazam samej
          sceny. Odraza pzrejely mnie te STARE zwiotczale babsztyle, ktorym sie dzieci
          zachcialo na stare lata.
          • Gość: c Re: odraza IP: *.philadephia-12rh16rt-pa.dial-access.att.net 23.01.02, 22:29
            'piekno ludzi, wdziek zdradza'
            • onnanohito Re: odraza 23.01.02, 22:51
              Renka.
              Obrzydliwe jest to co mówisz, a nie stare kobiety, które zostały matkami.
              To tylko moje zdanie.
    • Gość: fnoll Re: odraza IP: 195.150.224.* 24.01.02, 00:23
      coz, odczucie subiektywne, nieprzyjemne - wiec po co go doswiadczac? no, moze
      jesli ma jakas wartosc informacyjna w sytuacji, gdy cos budzacego odraze
      jednoczesnie zagraza naszemu zyciu lub zdrowiu (np rozkladajace sie zwloki,
      czy jadoity pajak)
      ale czuc odraze do czegos, co nie zagraza ani nam, ani innym? po co?
      no, chyba, ze ktos lubi ten stan - czucia wstretu i odrazy - bo jakos dobrze
      koresponduje z innymi waznymi dla niego odczuciami

      ja osobiscie nie jestem "odrazolubem", generalnie w wielu zjawiskach
      dostrzegam cos milego

      no, samochody zastawiajace chodniki wydaja mi sie dosc szpetnym elementem, ale
      nie samochody same w sobie, tylko wlasnie - na chodnikach

      pzdr

      fnoll (pieszy)
      • Gość: Renka Re: odraza IP: *.home.cgocable.net 24.01.02, 06:42
        No , a co myslicie na temat seksu starych ludzi, takich okolo 80 tki. Podobno
        jest to zdrowe. Tez mam tu mieszane uczucia , jakis wstret. No nie moge, nie
        moge..
        Zastanawiam sie dlaczego mnie taki wstret dopadl.Te stare kobiety rodzace w
        towarzystwie szpakowatych mezow to dla mnie zjawisko przeciwko ludzkiej
        naturze, bo mysle,ze dawanie zycia jest przywilejem mlodych. Po to, aby dzieci
        byly zdrowe i piekne i aby rodzice zdazyli je wychowac.Pewnie, moge po prostu
        wylaczyc TV i zamknac sie i nie pytac innych o opinie w tej sprawie.Przepraszam
        za obrazone uczucia.Wiem, ze wiele kobiet decyduje sie na dzieci w poznym
        wieku, bo wszystko inne jest WAZNIEJSZE i musi byc najpierw.Na koncu jest
        dziecko. Potem rodza sie wczesniaki , niepelnosprawne, albo w ogole sie nie
        rodza, bo organizm z wiekiem jest tylko bardziej i bardziej zatruty.
        Niektorzy nie znosza "wchodzenia im w droge", bo draznia ich samochody
        zaparkowane na chodniku.Mnie np to w ogole nigdy nie draznilo, ale np czuje
        odraze do tlumu ludzkiego, na koncercie, w centrum miasta, w klubie.Zaraz mi
        sie przypomina gasiennica i dostaje gesiej skorki..brrr:)))
        • Gość: onnanohi Re: odraza IP: *.devs.futuro.pl 24.01.02, 07:48
          Renka, nie przytaczaj moralnych argumentów w obronie swoich płaskich uczuć,
          czyli odrazy.

          Taaaa, sex starych ludzi jest obrzydliwy. Dużo lepiej się prezentują dwaj
          młodzi chłopcy

          :)
          • Gość: savena Re: odraza IP: *.turboline.skynet.be 24.01.02, 08:21
            renka a tak wg ciebie to do ilu lat seks i rodzenie jest dozwolone i piekne? a
            co po tem eutanazja przy pomocy pauvulonu?
            • Gość: renka Re: odraza IP: *.home.cgocable.net 24.01.02, 08:54
              Wiecie co, ja popieram nawet baardzo mlode matki, czysto ze wzgledow
              zdrowotnych i to chyba jest naturalne.Nawet nie musza miec zaslubionych
              mezow.Chlopcy .. ostatnio idzie taki serial w TV z zycia gejow.Moj maz walnal
              mnie poduszka bez leb abym nie ogladala, ale ja nie ustapilam. Smutny byl ten
              film.Naprawde nie czulam odrazy, jak sie kochali i calowali, jakos mnie nie
              bralo tak, jak przy tych porodach.Wzruszylam sie bardzo,tragiczny koniec,
              jednemu z nich, pieknemu dzieciakowi rozwalili glowe kijem baysballowym,
              wlasnie za to,ze byl gejem.
              • malwinamalwina Re: odraza 24.01.02, 09:10
                katastrofa prawdziwa te wypowiedzi, renka ! zrob cos szybko bo wpadam w coraz wieksza rozpacz !
        • taira Re: odraza 25.01.02, 00:18
          Renka kobieta w wieku 80 lat Twoim zdaniem nie może się kochać ze swoim mężem,
          bo to jest obrzydliwe. Dawno mnie tu nie było, ale widzę ze się nic nie
          zmieniło.
          Co ty wypisujesz. Nie będę tego komentowała. Tylko się zapytam.
          Czy słyszałaś o czymś takim jak menopauza – i wiesz może co to jest????
          Zastanawiam się czy ty jesteś kobieta. Średni wiek wystąpienia menopauzy u
          kobiet w Polsce wynosi 50 lat. Najczęściej występuje pomiędzy 45 a 55 rokiem
          życia.
          To kto tu jest STARY?
      • mary_ann Re: odraza 29.01.02, 23:27
        Bardzo mądrze to napisałeś, fnoll. W sedno trafione. Dzięki Panu Bozi za
        mądrych ludzi:)
      • Gość: Renka Re: nie podoba mi sie wypowiedz fnolla IP: *.home.cgocable.net 30.01.02, 01:38
        Pomysl, co piszesz i czy naprawde jest to spojne.Tak wlasnie mysleli ci ,ktorzy
        wiedzieli o procederze handlowania zwlokami, a nie zglosili tego na policje.To
        bylo negatywne uczucie, ta odraza,ktora poczatkowo czuli, a potem "sie
        przyzwyczaili", bo po co doswiadczac negatywnego odczucia? Reszta nie miala
        skrupulow. Naturalne , zdrowe odczucie ODRAZY zostalo "kupione".Po prostu im za
        to milczenie zaplacono. OHYDA.
    • Gość: Sławek Re: odraza IP: 213.186.93.* 24.01.02, 11:08
      Ty też Renka będziesz kiedyś stara. Wiemy już, że rodzić i uprawiać seksu wtedy
      nie będziesz bo to nieestetyczne. A jeść też nie będziesz bo starzy ludzie mają
      też problemy z jedzeniem i nie zawsze będzie to wyglądało ładnie ? Z fizjologią
      też bywają problemy estetyczne. Też sobie odpuścisz ? Stary człowiek nawet idąc
      nie wygląda tak ładnie jak młody bo nie ma już gracji, sprężystości. Będziesz
      siedzieć w domu ?
      Każdy wie, że stary człowiek wygląda na ogół gorzej od młodego ( choć byli
      ludzie którzy w starości potrafili dopatrzeć się piękna ) ale jest to rzecz tak
      naturalna i nieunikniona, że porównywanie tego jest bez sensu. A już odmawianie
      im rzeczy tylko dlatego, że młodzi robią to ładniej jest nie na miejscu.
      • Gość: królik popieram Sławka IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 24.01.02, 11:58
        to żałosne co napisałaś, mam nadzieje, że Twoja własna starość zweryfikuje
        twoje myślenie.
        • Gość: ewka Renka IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 24.01.02, 16:28
          Boze,dziewczyno a kto karze ci patrzec jak starzy ludzie uprawiaja sex albo o
          tym myslec. Jesli moga to robic, to tylko pozazdroscic. Mam nadzieje ,ze ty
          tego nie bedziesz mogla robic. Codziennie sie starzejemy.Dla twoich dzieci tez
          pewnie jestes obrzydliwa, jak mysla ze to robisz. Tak samo jest z gejami. Po co
          patrzec i rozmyslac, jak sie homo nie jest.Nie rozumiem tu Onnanohito. Mnie to
          nie drazni, bo nie chodze ich podgladac.Ich sprawa ,co robia w lozku ,czy na
          parapecie. Czy ciebie ktos podglada.
      • Gość: ada Re: odraza IP: 10.129.135.* 26.01.02, 00:32
        Gość portalu: Sławek napisał(a):

        > Ty też Renka będziesz kiedyś stara. Wiemy już, że rodzić i uprawiać seksu wtedy
        >
        > nie będziesz bo to nieestetyczne. A jeść też nie będziesz bo starzy ludzie mają
        >
        > też problemy z jedzeniem i nie zawsze będzie to wyglądało ładnie ? Z fizjologią
        >
        > też bywają problemy estetyczne. Też sobie odpuścisz ? Stary człowiek nawet idąc
        >
        > nie wygląda tak ładnie jak młody bo nie ma już gracji, sprężystości. Będziesz
        > siedzieć w domu ?
        > Każdy wie, że stary człowiek wygląda na ogół gorzej od młodego ( choć byli
        > ludzie którzy w starości potrafili dopatrzeć się piękna ) ale jest to rzecz tak
        >
        > naturalna i nieunikniona, że porównywanie tego jest bez sensu. A już odmawianie
        >
        > im rzeczy tylko dlatego, że młodzi robią to ładniej jest nie na miejscu.

        Ująłeś to tak elegancko, że aż przeszły mi wszystkie złe słowa pod adresem
        twórczni wątku. Renka, mam wrażenie nieodparte, wydała dość jaskrawe świadectwo
        swojego poziomu. Strach pomyśleć czego nauczy swoje dzieci. OOOO, a może odbierze
        od nich to co teraz sieje...
    • ta_mar_ta Re: do Renki 24.01.02, 22:53
      Prawdopodobnie niedaleko mi do "STAREGO zwiotczałego babsztyla", którym tak się
      brzydzisz...Mimo,że dbam o siebie i staram sie nie ranić uczuć estetycznych
      ludzi podobnych do Ciebie, starość nieuchronnie zbliża się do mnie jak do
      każdego z nas.

      TO CO NAPIAŁAŚ JEST OBRZYDLIWE.

      Całkiem niedawno chciałam założyć wątek w Twojej obronie przed, wydawało mi się
      wówczas, niesprawiedliwymi ocenami Twojej osoby. Teraz cieszę się ,że tego nie
      zrobiłam, a forumowiczom, którzy lepiej Ciebie znają i nie mogą znieść Twoich
      wypowiedzi, muszę teraz przyklasnąć.

      Mam wrażenie, że to Ciebie osacza lęk przed starością i nie potrafisz godnie
      się starzeć ( bo także nieuchronnie stajesz się STARYM zwiotczałym babsztylem a
      nawet...TYMBARDZIEJ...)

      Wprawdzie to niewiele będzie Ciebie obchodzić , ale nie będę więcej czytała
      Twoich postów...
      Ze starczym, stetryczałym pozdrowieniem Ta_
    • Gość: ona Re: odraza IP: *.lubin.dialog.net.pl 25.01.02, 01:10
      wiesz co Renka? powinnas zacząć sie leczyć i to jak najszybciej zanim ta
      odraza całkiem cię nie przesiaknie bo potem już samo patrzenie na ciebie
      bedzie napawało odrazą innych i mogłabyś im tego oszczędzić.
      • Gość: c Re: odraza IP: *.philadephia-14rh16rt-pa.dial-access.att.net 25.01.02, 02:19
        no dobra, ale czy nie moznaby spojrzec na odraze z dystansem?
        Kazdego cos razi, w kazdym cos budzi odraze. Jest piekno i ohyda.
        Z reguly nic nie jest ohydne samo w sobie, tylko takim sie staje
        z powodu podlegania prawom przemijania. To co stworzone zostaje unicestwione.
        A zanim zniknie przybiera forme odrazajaca. Ale dlaczego? Czy dlatego
        ze tak sie stoczylo, ze tak zostalo zuzyte, ze chocby chcialo wrocic do swojego
        stanu pierwotnego, to taki odruch staje sie farsa? Dla kogo?czego? Dla zmyslow?
        Bo czlowiek ciagle przeciez istnieje pod tymi zmarszczkami, pod ta brzydota,
        pod ta skrywana w mniejszym lub wiekszym stopniu ohyda bycia unicestwianym.
        Cialo wiednie. Przebywam na codzien ze staruszkami. Slucham ich opowiesci,
        bolow, beznadziei, nie do pocieszenia. Z punktu widzenia harmonii ciala sa
        ohydni, ale przez ta ohyde, jak przez chmury, przedziera sie slonce, ten ludzki
        owoc zycia. Ta cielesna ohyda to pekajaca skorupa, kokon iluzji, materii,
        spadajacej jak platki rozy i pokornie rozpadajace sie, azeby moc sluzyc nowym
        krzepkim naczyniom. Jak dotknalem martwego ciala mojego ojca, to odeszla mi
        ochota pocalowania go na pozegnanie. Poczulem ze go w tej ohydzie cielesnej juz
        dawno nie ma. A jednak, chociaz cialo to jedno z nieskonczonych naczyn,
        bezustannie podlegajacych procesowi tworzenia i rozkladu, wzbudza we mnie
        wspolczucie. Lubie patrzec na zmarszczki. Lubie siwosc wlosow. Lubie piekno
        starosci (ohydy). Krzepkosc, jedrnosc, witalnosc jest tak ohydnie zarozumiala,
        tak glupia.
        • Gość: ula Re: ? do Renki IP: *.hartford-03rh15rt.ct.dial-access.att.net 25.01.02, 02:32
          czy swoja matke tez nazywasz starym, ohydnym babsztylem?
          i czy jestes pewna, ze twoje dzieci nie mowia tak o tobie?
          ????
          u
          • katarzynka1961 Re: ? do Renki 25.01.02, 07:41
            Ty tez będziesz stara, ale i pełna nienawiści do siebie i ludzi.Współczuję
            • Gość: REnka Re: znowu mnie nie zrozumieliscie.. IP: *.home.cgocable.net 25.01.02, 07:49
              Stare sflaczale,tluste, rozlane twarze, RODZACYCH.Jedna urodzila 75dkg
              dzieciatko, ktoremu zalozyli czapeczke welniana, za duza na niego. Moglby sie
              caly w tej czapeczce zmiescic.Nie mial jednego pluca, drugie niedorozwiniete.
              Szybko , nienaturalnie szybko oddychal.75 dkg zycia.
              Starzy ludzie sa piekni.Moze nawet sa piekni w czasie seksu? Nie wiem,
              myslalam, ze to odrazajace.Ten ich seks.NIE ONI.
              • malwinamalwina Re: znowu mnie nie zrozumieliscie.. 25.01.02, 09:16
                podobno codziennie czlowiek sie uczy - dzis dowiedzialam sie czegos nowego : Porod to sex !!!!!
                Renka, naucz sie kiedy wyjsc, wiesz tak po angielsku, elegancko i dyskretnie ...
              • Gość: Sławek Re: znowu mnie nie zrozumieliscie.. IP: 213.186.93.* 25.01.02, 09:25
                A młode dziewczyny mają w czasie porodu zawsze piękne twarze i zawsze rodzą
                zdrowe i dorodne dzieci ? Starzy są piękni a ich seks odrażający ?
                Grzęźniesz Renka.
              • Gość: ela Re: znowu mnie nie zrozumieliscie.. IP: *.lubin.dialog.net.pl 25.01.02, 10:27
                Powinnaś Renka cieszyc sie i dziekować Bogu że twoje dzieci urodziły sie zdrowe
                bo ja znam młode kobiety przed trzydziestką, które nie miały tyle szczescia i
                myśle że przydało by ci sie troche pokory.
          • Gość: REnka Re: ? (Ula) IP: *.home.cgocable.net 30.01.02, 02:51
            Sugerujesz bzdury. Nie rozumiesz mnie. Chce , aby ludzie pokazali swoje
            negatywne emocje. I zdali sobie sprawe z tego , ze skrywajac je i nie pokazujac
            wtedy, kiedy trzeba je pokazac, robia krzywde sobie i innym.
        • Gość: renka Re: NARESZCIE ZNALAZLAM(c) IP: *.home.cgocable.net 31.01.02, 14:50
          C, dziekuje za wypowiedz.O takie wypowiedzi mi chodzi. Jest naprawde
          wzruszajaca.
    • 4you Poddaj się eutanazji, i to natychmiast! 25.01.02, 10:46
      No bo po co w ogóle żyjesz, przecież swojej starości też nie zaakceptujesz, jak
      przyjdzie co do czego. A seks, przepraszam do jakiej granicy jest oK? Proszę
      dokładnie rok, miesiąc, dzień, bo nie wiem, czy jeszcze powinnam ???????
      • Gość: Renka Re: dziekuje za wasze wywazone opinie IP: *.home.cgocable.net 25.01.02, 22:27
        Odraza to temat odrazajacy, myslalam, ze ktos sie wypowie na temat " co
        powoduje uczucie odrazy, czy wstretu ?" czy tez takie obrazki, czy co innego..
        Ciekawa bylam, co tak naprawde napawa ludzi odraza.. A tu okazuje sie , ze ja
        (!) , bo smialam wyrazic SWOJA opinie..hahahahahaaaa :))) Ludzie przyhamujcie
        troche. Myslcie abstrakcyjnie. Domyslcie sie troche, bedzie wiecej zabawy:)
        Naprawde.
        A ja dzisiaj wstalam i przepedzilam towarzystwo egzaminowe(teraz egzaminy),
        ktore nazarlo sie, napilo i zostawilo sterty naczyn w zlewie , ktore przejely
        mnie silna odraza.Widzialam, z jaka odraza patrzyli na mnie rozczochrana w
        szlafroku, kiedy robilam sobie kawe moja ulubiona brazylijska i zabralam sie do
        czytania gazetki na internecie.Wyniesli sie obrazeni, tylko ryk silnikow i
        dymem dmuchneli mi w okno:(
        • angelfish Re: dziekuje za wasze wywazone opinie 25.01.02, 22:58
          Pierwszy porod na jaki poszlam jako przyszla polozna ('87), to byl porod
          zaniedbanej,otylej, starszej kobiety, - podejrzewam, ze TY pewnie CZULABYS
          odraze patrzec na nia nawet na ulicy(smutne to jest).
          Powiem Ci, ze dopiero po przeczytaniu Twojego posta przypomnialam sobie, ze ta
          kobieta wygladala jak opisana przez Ciebie.
          Jedyne co pamietam to, ze trzymalam ja za reke, wycieralam pot z czola...i
          plakalam jak sie rodzila jej corka.
          Jeny, co za przezycie! Urodzilo sie zdrowe i tylko to sie liczylo dla
          wszystkich obecnych przy porodzie.
          Jestes zalosna.
        • Gość: ada Re: dziekuje za wasze wywazone opinie IP: 10.129.135.* 26.01.02, 00:42
          jeśli nie wiesz,co powoduje odraze, to przeczytaj jeszcze raz wszystkie posty,
          a będziesz wiedziała - ja dawno nie czułam takiego wstrętu jak przy czytaniu
          twoich postów
          • Gość: ewa Re: dziekuje za wasze wywazone opinie IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 26.01.02, 22:29
            Boisz sie starosci - wali po oczach.Dlaczego?Co takiego sie wydarzylo, ze
            nauczylo cie takiego leku, z czym sobie nie poradzilas?
            Obok mnie mieszkaja dwie mlode kobiety z ciezko chorymi dziecmi, obie mialy po
            20 lat.
            I wole taka stara brzydka ale madra matke, niz przyglupia gowniare, ktora
            rodzi, bo tak karze fizjologia alo jej glupota, brak wyobrazni czy nacisk
            spoleczenstwa.
            Nie wszystko zloto co sie swieci.A dla niektorych opakowanie jest wazniejsze od
            zawartosci.
            Nie chcialabym, abys byla moja matka - za duzo w tobie pogardy i zlosci.Nie
            chcialabym, abys nauczyla mnie tak myslec o sobie i zyciu.I wydaje mi sie, ze
            lepiej jest miec przez 15 lat madra matke, ktora nauczy radzic sobie z zyciem ,
            przemijaniem i smiercia, niz przez 40 - kobiete zyjaca w strachu przed rozpadem.
            • Gość: Renka Re: macie racje , boje sie starosci IP: *.home.cgocable.net 27.01.02, 02:11
              Naprawde starosc napawa mnie lekiem .Nie wyobrazam sobie siebie starej i
              niedoleznej.Przykro mi, ze zostalam "opluta", za odraze, ktora czuje do
              starych poloznic.Tak po prostu wygladaly: odrazajaco.Lekarz czy pielegniarka
              nie interesuja sie wygladem pacjenta, to zrozumiale.Mnie jednak zafascynowaly
              negatywnie te nalane , stare twarze,ich potworny wysilek,wybaluszone oczy,
              przetluszczone, pozlepiane kosmyki wlosow na zlanej potem twarzy.Mlode kobiety
              mialy jakas zacietosc na twarzach, nie widac bylo cierpienia, tylko jakas
              determinacje. Stare byly jakies bezmyslne, jakby oszolomione, zmaltretowane.Byl
              w tych twarzach jakis zal..i autentyczne cierpienie.
              Nowe zycie.. dziecko.. mlode matki smialy sie . Stare byly sflaczale i
              wykonczone, usmiechaly sie tepo, jakby nie wiedzac co sie wokol dzieje.
              • Gość: tba Re: macie racje , boje sie starosci IP: *.hfx.cstone.net 27.01.02, 03:21
                Renka, rece opadaja. Czytam od czasu do czasu Twoje posty, ktore az kleja sia
                od glupoty. Tym razem naprawde przeszlas sama siebie. Ciesze sie, ze nie
                jestem Toba ty wstretny babsztylu.
                • popapranka Re: macie racje , boje sie starosci 27.01.02, 03:55
                  masz racje, trzeba bac sie starosci, tej lupiny zycia.
                  A jak rodzilam, to nie pozwolilam sobie dac zadnych znieczulen.
                  Chcialam czuc bol. Bylam mloda, piekna i glupia.
                  • Gość: Bini Re: odraza IP: *.hkcable.com.hk 27.01.02, 07:52
                    Renka, co Ty w sobie masz, ze Twoje (nawet te neutralne) posty wydobywaja z
                    ludzi niskie (plaskie) uczucia?

                    Podejrzewam, ze gdyby ten tekst napisal np. fnoll, watek nie przerodzilby sie
                    w atak personalny przeciwko autorowi a wiekszosc przescigalaby sie w
                    uzasadnienu takiego subiektywnego odczucia.
                    Jest wiele rzeczy, do ktorych czuje niechec (czasem uzasadniona a czasem
                    zupelnie irracjonalna)- jesli moge, to ich unikam.

                    A odraze wzbudza we mnie brak tolerancji wobec czyichs pogladow.
                  • Gość: Renka Re: macie racje , boje sie starosci IP: *.home.cgocable.net 27.01.02, 08:10
                    Gdyby starosc nie byla odrazajaca, nie byloby tylu domow starcow. Babcia z
                    problemem pecherza nie pasuje do ciaglych party mlodych.W ogromnym domu pana
                    doktora nie ma miejsca dla tesciowej, ktora w dodatku nie mowi po angielsku i
                    musi nosic pieluchy, do tego trzeba ja karmic.Pani doktorowa, placzac ukradkiem
                    odwiedza matke w Kanadzie, matke, ktora ja,wowczas malenkie dziecko przywiozla
                    tutaj, pracowala na jej wyksztalcenie i zadbala o jej piekna przyszlosc.Panstwo
                    doktorostwo placa ogromne pieniadze za opieke nad staruszka, trzymajac ja ze
                    wzgledow estetycznych z dala od domownikow. Aby sie zbytnio nie stresowali.
                    • Gość: Renka Re: uczucia IP: *.home.cgocable.net 27.01.02, 08:50
                      Moze to jest tak, ze wzbudzam niskie uczucia, bo jestem zlem? Wszak ludzie
                      wyczuwaja zlo. A moze to ja szukam tych negatywnych emocji? Bo lubie je
                      przezywac ? Odrazajace jest , ze zlodziejowi wlasnego zyciorysu klaniaja sie
                      ci, co nie wiedza.Odrazajace jest prawde miec w pogardzie.Odrazajace jest
                      patrzec na srajacego w gacie ze strachu , plujacego wsciekloscia z bezsilnosci.
                      • onnanohito Re: uczucia 27.01.02, 11:13
                        Gość portalu: Renka napisał(a):

                        > Odrazajace jest , ze zlodziejowi wlasnego zyciorysu klaniaja sie
                        > ci, co nie wiedza.Odrazajace jest prawde miec w pogardzie.Odrazajace jest
                        > patrzec na srajacego w gacie ze strachu , plujacego wsciekloscia z bezsilnosci.

                        Pszepraszacz, można proszycz po polskiemu, bo ja nycz ne rozumiec.

                        • Gość: Renka Re: tlumaczenie z polskiego na nasze dla onanohi IP: *.home.cgocable.net 28.01.02, 01:11
                          1.Odrazajace dla mnie jest wymyslanie zyciorysu w celu przedstawienia siebie w
                          lepszym swietle wobec innych, chec pokazania im, ze sie jest lepszym, chociaz
                          sie nie jest. Jest to klamstwo, ktore powinno byc zdemaskowane, a nie jest, bo
                          wielu boi sie "tykac gowna", w obawie, aby nie prysnelo glownie na tego
                          SPRAWIEDLIWEGO.
                          Przyklad marny, nie o nim chcialam, ale znany ogolowi: slynny autor "Kolorowego
                          ptaka", ksiazki, ktora zrobila furore w Polsce w latach 90tych.Sam na sam ze
                          swoim sumieniem ,po odkryciu przez innych prawdy na jego temat, popelnil
                          samobojstwo we wlasnej wannie,podczas kapieli, zakladajac sobie torebke
                          plastikowa na glowe.
                          2.Ta sama mysl jw , zycie w nieprawdzie, oszukiwanie samego siebie, to mnie
                          napawa odraza.
                          3.Odrazajacy dla mnie jest strach, szczegolnie, kiedy sie ujawnia w wyniku
                          wyjscia na jaw klamstw, z jakimi czlowiek zyl, wsrod wymyslonych spraw i ludzi.
                          Bezsilnosc wobec PRAWDY rodzi wscieklosc, ktora .. tylko szuka jakiego kija ,
                          aby przywalic..
                      • Gość: Sławek Re: uczucia IP: 213.186.93.* 27.01.02, 15:19
                        Gość portalu: Renka napisał(a):

                        > Moze to jest tak, ze wzbudzam niskie uczucia, bo jestem zlem? Wszak ludzie
                        > wyczuwaja zlo. A moze to ja szukam tych negatywnych emocji? Bo lubie je
                        > przezywac ? Odrazajace jest , ze zlodziejowi wlasnego zyciorysu klaniaja sie
                        > ci, co nie wiedza.Odrazajace jest prawde miec w pogardzie.Odrazajace jest
                        > patrzec na srajacego w gacie ze strachu , plujacego wsciekloscia z bezsilnosci.

                        Cała Renka. Naplecie głupstw a jak sypną się gromy to przerobi wszystko na
                        pseudofilozofię albo napisze że jest tu po to żeby prowokować.

                    • kwieto Re: macie racje , boje sie starosci 29.01.02, 10:55
                      Rozumiem, ze w takim razie starzy rodzice sa jak zbedny grat, ktory sie wynosi
                      do garazu, zeby nie straszyl sasiadow???

                      Wspolczuje Twoim rodzicom w takim razie, jesli nie potrafisz z nimi zyc ze
                      wzgledow "estetycznych" jak to nazywasz.

                      A moze Ciebie wreszcie ktos wyniesie do piwnicy? Bo z Toba tez ciezko wytrzymac
                      jesli chodzi o "estetyke" - moze nie koniecznie wizualna, ale na pewno myslowa
                      • Gość: Renka Re: macie racje , boje sie starosci(kwieto) IP: *.home.cgocable.net 29.01.02, 23:59
                        Kwieto, moi rodzice maja sie bardzo dobrze i nigdy by mi do glowy nie przyszlo,
                        to co piszesz.To jest odrazajace. Napisalam o ludziach bardzo bogatych, ktorzy
                        kierowani zwyklym, a moze i niezwyklym uczuciem odrazy, nastepnie wygodnictwem
                        i checia unikniecia stresu, oddali swoja "babcie" do domu starcow, gdzie, na
                        pewno nie jest jej dobrze, tak, jak byloby w ich baaardzo przestronnym domu za
                        pare milionow dolarow.Oczekiwalam wypowiedzi na TEN temat. Dostalam
                        wypowiedzi, z ktorych wynikla jakas kompletna bzdura, totalne POMOWIENIE, ze
                        ja swoich rodzicow wyrzucilam do domu stracow. Tak, nawiasem mowiac, to moi
                        rodzice czuja sie bardzo mlodzi i na rowerach jezdza :)I raczej nigdy ta opcja
                        domu starcow nie wchodzila w gre ;)))
                        • kwieto Re: macie racje , boje sie starosci(kwieto) 30.01.02, 00:11
                          No ale "starosc jest odrazajaca" jak sama mowisz? A co myslisz na temat seksu
                          swoich rodzicow? Odrazajacy czy nie?

                          A skoro starosc jest odrazajaca, zastanawiam sie, czy nie wygonisz swoich
                          rodzicow, ze wzgledu na "estetyke" jak to ladnie ujelas.

                          Jesli nie - to wtedy jest jeszcze dziwniej, bo wychodzi na to, ze starosc jest
                          odrazajaca, ale jednoczesnie Twoi starzy rodzice sa piekni. Rozdwojenie jazni?

                          Renka, czy Ty wiesz w ogole, co chcesz w tym watku powiedziec? Bo wydaje mi
                          sie, ze nie bardzo...
                          • Gość: Renka Re:seks rodzicow IP: *.home.cgocable.net 30.01.02, 00:26
                            Moi rodzice pozrywali swoje malzenstwa wiele lat temu, aby sie polaczyc z
                            wielkiej milosci w nowe malzenstwo.Moze ja nawet bylam tego faktu powodem
                            hihihihi.. Z tego bylo troche nas wszystkich wiecej, dzieci. Ja mysle, ze
                            wszyscy sie bardzo kochamy, ale nie wchodzimy sobie w droge. Ja mysle, ze ich
                            seks jest bardzo udany, ale naprawde to nie moja sprawa. Od wielu lat nie
                            mieszkam z rodzicami, nie spalam w nogach, zawsze mieli swoj pokoj, do ktorego
                            dzieci nie wchodzily. Takie byly zasady.
                            Odnosnie odrazy to jest to cos bardzo glebokiego , emocja , ktora moze byc
                            zwiazana z widzeniem , ale takze z odczuwaniem. Mnie chodzi o odczucia , o
                            przejawy zachowan, ktore powoduja okazanie wstretu, odrazy.
                            • kwieto Re:seks rodzicow 30.01.02, 00:35
                              wychodzi na to, ze odraze budza Twoje poglady. Przykre.
                              • Gość: Renka Re:poglady budzace wstret ? IP: *.home.cgocable.net 30.01.02, 01:06
                                Jezeli moje poglady budza wstret, znaczy , ze nie zostaly zrozumiale. A powody
                                z mojej strony moga byc dwa: niezbyt jasne formuowanie mysli lub nie
                                dostosowanie sie do poziomu dyskutantow.
                                • kwieto Re:poglady budzace wstret ? 30.01.02, 01:13
                                  Moze sprobuj jasniej formulowac o co Ci chodzi?
    • Gość: kasia28 Re: odraza IP: 192.168.1.* 27.01.02, 16:18
      Kochana chciałabym wiedzieć co znaczy sformułowanie:"fascynacja negatywna".
      Czy ty aby do szkoły chodziłaś? A może zamiast "odrazy" te obrazy wzbudzają w
      tobie niezdrowe podniecenie? Może po prostu źle intrerpretujesz swoje
      odczucia? Ja też nie uważam, że starość, zwłaszcza ta schorowana jest śliczna.
      Ale szanuję ją ze względu na wiek, doświadczenie i duszę, która się nie
      starzeje. Poza tym uściślij, kto dla ciebie jest stary. Najpierw piszesz, o
      starych kobietach rodzących, potem piszesz o staruszkach z domu starców.
      Dziewczyno każde dziecko wie, że kobieta po 60-tce nie może rodzić, a po 50-
      tce już nie rodzi(a przynajmniej bardzo, bardzo rzadko)!Więc kto dla ciebie
      jest stary? Kobieta 40-letnia, a może już 30-letnia? Żal mi ciebie i żal mi
      twojej matki pewnie też już niemłodej,(potrafisz jeszcze ją ścierpieć w swojej
      obecności?).
      • Gość: ewa Re: odraza IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 27.01.02, 21:11
        Niechec o ciebie jak mi sie wydaje wywolala twoja pogarda i obrzydzenie dla
        czegos, co czeka nas wszystkich - wyrazilas obrzydzenie do nas, co z tego, ze
        do nas za pare lat.
        I co z tego, ze pan profesor czy ktos tam - czy tak trudno bylo ci uzyskac
        wyksztalcenie, ze je mitologizujesz, sugerujac, ze daje madrosc, dojrzalosc,
        umiejetnosc kochania?
        I skad wiesz, jaka byla matka pana profesora, moze to nie jej starosc go
        odpycha? Ja do mojej matki sie nie dotykam od wielu lat, bo zawsze byla
        napastliwa, nie szanowala mojego ciala, dotykala mnie , choc mowilam, zeby
        przestala, czulam sie tak, jakby mnie chciala zjesc, pochlonac, jak ukwial.Gdy
        zaczelam od niej uciekac byla mloda i bardzo atrakcyjna.Coz z tego, skoro jej
        zachowanie bylo wstretne.
        I te mlode smiejace cie matki - chyba cie ponosi wyobraznia - lezalam w
        szpitalu tydzien i nie zauwazylam gejzerow piekna i energii po porodzie.Czesc
        wygladala normalnie, czesc byla zmaltretowana.Widzisz to co chcesz widziec,
        Renka.Dla scislosci dodam ze mialam 25 lat jak urodzilam i wcale sie nie
        smialam - bylam bardzo powazna i niemal zaszokowana faktem, ze urodzilam
        dziecko, szczescie bywa powazne, tez.Nowe zycie - wielka odpowiedzialnosc.
        • Gość: Renka Re: odraza IP: *.home.cgocable.net 28.01.02, 00:54
          Podoba mi sie wypowiedz Ewy.
          Matka doktorowej jest piekna 92 letnia staruszka, tylko jej choroba, czyni ja
          smierdzaca czasem (choroba pecherza). Nie slyszy, traci pamiec.Mimo, ze
          doktorostwo placa za jej opieke duze pieniadze, nie chca jej w domu. Ja WIEM,
          ze to sprawa odrazy.Odraza jest powodem, ze ja oddali do domu starcow, tam,
          gdzie zajmuja sie nia ludzie, ktorzy nie czuja odrazy..przynajmniej sa dobrze
          oplacani za to, zeby jej nie czuc.W GW o "skorkach" przeczytalam , ze cena
          odrazy systematycznie rosla. Poczatkowo ODRAZA byla za darmo, nikt nie
          wykonywal procederu, z powodu ogromnej odrazy do niego.Potem kosztowalo to 500
          zl, potem coraz wiecej, potem jeszcze wiecej, az doszlo do sumy bajonskiej 1800
          zl.W koncu chyba odraza zniknela i pojawila sie "sama przyjemnosc"? Czy to nie
          jest ODRAZAJACE?
      • Gość: Renka Re: odraza ,Kasia IP: *.home.cgocable.net 28.01.02, 07:46
        Stara poloznica, a raczej pierworodka to powyzej 30 lat.
        Stary czlowiek to powyzej 80 lat.
      • Gość: Renka Re: fascynacja negatywna IP: *.home.cgocable.net 30.01.02, 03:40
        Nie chodzilam do szkoly, moja edukacja skonczyla sie na kilku klasach
        podstawowki, a nie widac?;)
        Fascynacja negatywna, to uczucie, ktorego "powloka" jest fascynacja, a wnetrze
        wypelnione jest negatywnym odczuciem,np odraza.Tak, jak worek. Z emocja, tyle
        ze niestety negatywna. Fascynacja pozytywna, to worek z pozytywnym uczuciem np
        miloscia, przyjaznia itd.
    • Gość: c Re: odraza IP: *.philadephia-13rh15rt-pa.dial-access.att.net 28.01.02, 02:52
      smutny jest cynizm, odrazajace watpienie
      ale to tylko agonalne podrygi zalosnego starczego rozumu
      porodowe bole niemowlecia wiecznosci
      • Gość: Renka Re: odraza IP: *.home.cgocable.net 28.01.02, 04:19
        Odrazajace jest watpienie? Nie zawsze odpowiedz moze byc jednoznaczna, tak lub
        nie.Wtedy watpimy. Czy to jest odrazajace?
        Bole porodowe niemowlecia wiecznosci przejmuja mnie strachem, bo nie wiem tym
        razem , co sie urodzi, czy jeszcze wiekszy strach, czy juz czas na zaglade?
        A agonalne podrygi zalosnego starczego rozumu wzbudzaja we mnie otepienie. Bo
        wydaje mi sie, ze ten zalosny , starczy rozum ma cos wspolnego z ciezka
        depresja starcza, nie do wyleczenia jak narazie.Ale bedac otepiala dla
        otoczenia, mam jednak wieksze szanse na myslenie abstrakcyjne, ktorego nikt nie
        moze skorygowac, bo go nikt nie kontroluje. Kumasz, c?
        • Gość: c Re: odraza IP: *.philadephia-15rh16rt-pa.dial-access.att.net 28.01.02, 07:12
          Gość portalu: Renka napisał(a):

          > Odrazajace jest watpienie? Nie zawsze odpowiedz moze byc jednoznaczna, tak lub
          > nie.Wtedy watpimy. Czy to jest odrazajace?


          Mozna nie odpowiadac jednoznacznie, z roznych powodow, ale na dluzsza mete
          nie bycie soba likwiduje uczuciowosc, czyli polowa istnienia staje sie martwa.


          > Bole porodowe niemowlecia wiecznosci przejmuja mnie strachem, bo nie wiem tym
          > razem , co sie urodzi, czy jeszcze wiekszy strach, czy juz czas na zaglade?

          czas na samo-zaglade samo/kontroli?


          > A agonalne podrygi zalosnego starczego rozumu wzbudzaja we mnie otepienie. Bo
          > wydaje mi sie, ze ten zalosny , starczy rozum ma cos wspolnego z ciezka
          > depresja starcza, nie do wyleczenia jak narazie.Ale bedac otepiala dla
          > otoczenia, mam jednak wieksze szanse na myslenie abstrakcyjne, ktorego nikt nie
          > moze skorygowac, bo go nikt nie kontroluje. Kumasz, c?

          innymi slowy, samotnosc dlugodystansowca, ktorego nawet jesli ktos dogoni, to nie
          w tym samym czasie? zreszta rozum jest ok, ale musi nauczyc sie niekontrolowania,
          czyli akceptacji innosci, myslenia ahierarchicznego. Mesjasz przechodzi na
          innowierstwo, zeby wierne barany zbaranialy i zaczely samodzielnie czuc i myslec.
          Kaplan chce miec tylko barany.
          • Gość: Renka Re:c , zadales mi temat, ide myslec IP: *.home.cgocable.net 28.01.02, 08:05
            Temat chyba nie jest zwiazany bezposrednio z odraza, ale przejscie proroka na
            innowierstwo, po to aby barany zaczely czuc i myslec,czy to oznacza , ze prorok
            stalby sie jednym z nich, tych baranow ? I zaczalby wyznawac ich swiatopoglad,
            po to, aby je lepiej zrozumiec?
            Z kolei kaplan, ma sie rozumiec , posiadl wiedze, dostepna tylko kaplanom i
            rozdaje ja baranom, ktore i tak niewiele z niej rozumieja.Bo jak madry zrozumie
            glupiego, a syty glodnego?
            Nie widze tu zadnego powodu do odrazy.Raczej stwierzdenie typu: "jest bardzo
            wiele mozliwosci"
            • Gość: x Re:piekno&brzydota zywota IP: *.philadephia-15rh15rt-pa.dial-access.att.net 28.01.02, 15:06
              Gość portalu: Renka napisał(a):

              > Temat chyba nie jest zwiazany bezposrednio z odraza, ale przejscie proroka na
              > innowierstwo, po to aby barany zaczely czuc i myslec,czy to oznacza , ze prorok
              >
              > stalby sie jednym z nich, tych baranow ? I zaczalby wyznawac ich swiatopoglad,
              > po to, aby je lepiej zrozumiec?

              Mesjasz, czyli rozum walczacy przeciwko wlasnej dominacji, zaprzecza sam sobie
              (popelnia samobojstwo, czy tez dopuszcza do zabicia siebie) widzac ze baranom
              cieplo i wygodnie jest zyc w poczuciu zewnetrznego bezpieczenstwa i biernego
              posluszenstwa. za co spotyka go kara zaparcia sie wiernych przeciwko niemu: Ty
              idioto, zdrajco, etc.(ale wpierw musi wywiazac sie wiez bliskosci)
              A status quo wali sie. Piekne!
              Kaplan, czyli rozum dominujacy i kontrolujacy, pragnie, w imie 'czlowieczenstwa',
              wychowywac wszystkich wedlug swojej zdumiewajacej jedynej prawdy, ktora dziala
              jak zloty kluczyk, znaleziony przypadkiem przez pozbawionego macierzynskiej
              milosci chlopczyka, albo dziewczynke. A innym, w tej jego/jej grze, zdaje sie ze
              sami sie rozwijaja i ze sa soba. Tylko on/a wie ze subtelnie pociaga za pewne
              sznureczki.I jest z tego bardzo dumny. Do czasu.
              Wzbudza to we mnie obrzydzenie.


              Z kolei kaplan, ma sie rozumiec , posiadl wiedze, dostepna tylko kaplanom i
              > rozdaje ja baranom, ktore i tak niewiele z niej rozumieja.Bo jak madry zrozumie
              > glupiego, a syty glodnego?
              >
              j/w - kaplan nie jest madry, tylko cwany, wiec nie rozumie glodnego inaczej jak
              tylko w kontekscie zachowywania wlasnej swietej pychy. a jest przy tym niezwykle
              lagodny, czym wzbudza ufnosc w baranach, lasych na pozory.
              glupi nie jest glodny. pod glupota kryje sie lajdactwo.


              Nie widze tu zadnego powodu do odrazy.Raczej stwierzdenie typu: "jest bardzo
              > wiele mozliwosci"

              ale trzeba cos wybrac. w przeciwnym razie zyje sie unikami. wowczas nie ma ani
              piekna, ani smrodu ani odrazy.
              Piekno i smrod, jak dobro i zlo, sa obok siebie, wlasciwie nierozlaczne -
              genitalia.
              Cielesnosc jest wyborem dokonanym sposrod nieskonczonych mozliwosci,
              azeby mozna bylo doswiadczac tego, czego nie warto utrwalac, bo i tak nie jest
              istnieniem samym w sobie, tylko iluzja, czyli przemijaniem (czyli milosierdziem
              zycia). Wszystko co przemijajace, sluzy rozwojowi, a nie jest zadna
              ostatecznoscia istnienia. Dlatego przylegajac tylko do piekna jestesmy jak
              niemowle na etapie chwytania, ale nie wypuszczania. Dac wolnosc zyciu bez zalu i
              odrazy, jest jak bycie dojrzalym, soczystym jablkiem,oddajacym sie innosci bez
              jadowitosci (niekoniecznie pieknym na wejrzeniu), a nie zabezpieczajaca sie,
              zalekniona o siebie, piekna roza, albo nie daj boze, jadowita sliczna lilia.
    • Gość: Angi24,5 Re: Jestem śliczna... IP: 62.29.133.* 28.01.02, 11:12
      śliczna, higieniczna... Tak kiedyś śpiewał O.T.T.O...
    • vicca Re: odraza 28.01.02, 11:27
      A jak jesteś zmęczona, spocona i taszczysz do domu 3 siaty pełne zakupów, to
      się sobie podobasz? A kiedy siedzisz na sedesie i wydalasz produkty Twojej
      przemiany materii to nie czujesz obrzydzenia do siebie? A jak nie daj Panie
      Boże masz "ten dzień miesiaca" to co - nie myjesz się bo to odrażające?

      Ludzie, w końcu jesteśmy (podobno) czymś wiecej niż zwykłymi zwierzętami!
      Fizjologia (w tym poród) nie jest piękna, nigdy nie była i przypuszczam że
      nigdy nie bedzie. Piękne (i napewno nie odrazające) są emocja, które temu
      towarzyszą.
    • Gość: Yolka Re: Renka IP: *.plock.sdi.tpnet.pl 28.01.02, 11:40
      Teraz rozumiem doskonale twojego męża: "Bez łeb poduszką" ! Też już nie może
      słuchać twojego gadania :-))))))))))
    • Gość: Masza Re: odraza IP: 193.0.117.* 28.01.02, 18:13
      Po co zglądać do czyjejś sypialni lub na sale porodowa, po co wkraczac w czyjąs
      intymnosc? Przekraczanie takich granic jest odrazające, intymnosc ma swoje
      miejsce w zyciu, czasie i przestrzeni i niech pozostanie właśnie tam, gdzie jej
      miejsce. Nieludzkie jest pokazywanie w TV np. porodu tak po prostu - dla
      taniej rozrywki. To tak na marginesie. Odraza Renki jest przerazająca, ale
      przynajmniej o niej pisze, chce o niej dyskutowac, widzi w tym problem. Czy to
      zle? Nie najlepiej, ale moze to jakas droga do "normalności".
      • Gość: daggy RENKA I ROZDWOJENIE JAŹNI IP: *.chello.pl 28.01.02, 18:29
        Raczej nie wtrącam się w wasze dyskusje, tylko je obserwuję, ale nie
        wytrzymałam. Kilka wątków niżej Renka napisała:

        "Teraz uwazam, ze uroda kobiety zalezy
        od niej samej.Nie ma kobiet brzydkich. Wszystkie zasluguja na milosc i
        szacunek, jak mawiaja moi sasiedzi Afro-Amerykanie. Dla nich niewazne czy 200
        kg czy 100 kg kochanego, wypielegnowanego ciala! To jest piekna kobieta. "
        Bez komentarza.
        • Gość: Renka Re: piekno kobiety IP: *.home.cgocable.net 29.01.02, 10:23
          Kobieta jest piekna teraz, kiedy sie usmiecha, ale za chwile jest brzydka ,
          kiedy wrzasnie na meza, ze wlazl na dywan (!) z butami.To nie ja , to zycie i
          kazda sytuacja, jaka sie zdarza, wplywa na nasze oceny. Teraz jest dobrze, za
          chwile zle. Przeciez to normalne. Ja nie mam ciagle takiego samego zdania na
          rozne tematy.Zycie sie toczy roznie, nie mozna byc BETONEM.Dziwi mnie jednak,
          ze nie chcecie rozmawiac o wstrecie, odrazie.Czyzby nic (poza mna ) nie
          napawalo odraza to spoleczenstwo ludzi szczesliwych? Ja wiem,ze ten temat jest
          ciezki , ale wczoraj przeczytalam w gazecie, ze w Dallas toczy sie rozprawa
          przeciwko 30 letniej matce 8 letniej dziewczynki przetrzymywanej w ciemnej,
          malej komorce wsrod pchel i jej wlasnych odchodow, do tego seksualnie
          wykorzystywanej przez konkubina matki.Zeznaja kuzyni matki. Facetowi grozi
          dozywocie, matce tylko kilka lat wiezienia..Dziecko ma wage 2 letniego (10kg).
          • kwieto Re: piekno kobiety 29.01.02, 11:07
            Mozna dyskutowac o odrazie, ale raczej "odrzuca mnie" niz "jest odrazajace", a
            poza tym, mam wrazenie, ze Ty uwazasz, ze piekne jest tylko to co fizycznie
            ladne, a gdy fizycznosc sie zuzyje, to sie wyrzuca ja na smietnik (do domu
            starcow). Wspolczuje Twoim rodzicom, pewnie ich juz wyrzucilas?

            Odraza za odraze - odrzazaja mnie poglady Renki i jej niegramotnosc w
            odwracaniu kota ogonem
            • Gość: ewa Re: piekno kobiety IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 29.01.02, 11:39
              Nie czuje odrazy siedzac na klopie, w czasie miesiaczki czesto uprawiam seks, a
              do sytuacji typu ta mala dziewczynka to to co czuje, to rozpacz, gniew, nie
              mysle o tych kupach, mysle o straszliwej samotnosci, ciemnosci, rozpaczy,
              strachu. A fakt, ze mamusi nie grozi dozywocie i kastracja wkurza mnie, a nie
              napelnia odraza.
              • noida Re: piekno kobiety 29.01.02, 12:07
                A już najbardziej z całego forum zadziwia mnie i zastanawia upór w udawaniu, że
                się NIE ZROZUMIAŁO, co autor posta miał na myśli, wybiórcze traktowanie jego
                wypowiedzi, czepianie się jednego zdania, i nadawanie całości sensu ewidentnie
                niezamierzonego przez autora.
                • Gość: renka Re: noida, ty chyba jedyna , co... IP: *.home.cgocable.net 30.01.02, 00:01
                  nadajesz na wlasciwej czestotliwosci :)
            • noida Re: piekno kobiety 29.01.02, 11:51
              Wiecie co, ja nie bywam na tym forum zbyt często i nie czytałam zbyt wielu
              wypowiedzie Renki. Ale widzę, że macie bardzo konkrenty, wyrobiony z góry
              pogląd na to, co ona może powiedzieć lub napisać, i że oczywiście będzie to
              głupie, obrzydliwe i nie na temat. Ktoś wyżej napisał, że gdyby fnoll założył
              taki wątek, to zaraz posypałyby się usprawiedliwienia dla biednego fnolla,
              który czuje odrazę. Przepraszam fnoll, nic nie mam do Twoich postów, bo jak
              mówiłam często tu nie bywam, po prostu tak mi się jakoś nawinąłeś.
              Mam wrażenie, że potrzebujecie tutaj "chłopca do bicia", kogoś, na kogo trzeba
              zwalić i popluć.
              Ja tam Renkę trochę rozumiem. Czasami coś wydaje nam się odrażające i nic nie
              możemy na to poradzić. Czy to jest powód do obrzucania kogoś błotem? Czy
              sugerujecie, że Renka powinna iść do lekarza? Czy poczucie obrzydzenia można
              wyleczyć? Nie, najłatwiej komuś powiedzieć, że jest beznadziejny i żeby
              przestał się odzywać.
              Nie widzę w wypowiedziach Renki nic specjalnie odrażającego. Widzę tylko lęk
              przed starością i niedołężnością, lęk przed umieraniem, przed samotnością. Nie
              wydaje mi się, aby Renka oddała swoich rodziców do domu starców, jak niejedno z
              was raczyło sugerować. Każdy z nas boi się śmierci i starości, ale powszechna
              moda na tolerancję karze nam się do tego nie przyznawać.
              Widzieliście film pt. Idioci Larsa von Triera? Ci "Idioci" żerowali na ludzkim
              poczuciu obrzydzenia, które jest mimowolne i odruchowe, naturalne. Ale
              widzieliście, żeby któraś z osób, które mimowolnie się wzdrygnęły na widok
              osoby niepełnosprawnej uderzyła ją albo uciekła z wrzaskiem? Nie, każdy starał
              się pohamować w sobie ten odruch. I tak samo przypuszczalnie jest z Renką.
              Chciała się z wami podzielić czymś, co napawa ją strachem, a wy na nią
              nawrzeszczeliście i zmieszaliście ją z błotem za coś, co w sumie jest
              naturalne. Chyba, że może wy najchętniej oglądalibyście filmy erotyczne ze 80-
              letnimi staruszkami w roli głównej, bo to przecież takie piękne...
              Osobiście nie uważam, że rodzące trzydziestoletnie kobiety są obrzydliwe,
              uważam za to, że obrzydliwa jest niechęć do zrozumienia czyichś odczuć i
              napadanie na kogoś bez chęci zrozumienia go.
              • Gość: Nell Pierwsza mądra wypowiedz... IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 29.01.02, 12:17
                • kwieto iiitam.... 29.01.02, 12:33
                  Mowimy o odrazie - wiec nie dziwmy sie jesli forumowicze czuja odraze do kogos,
                  kto czuje odraze do starosci, seksu ludzi starszych, porodu (czy osoba 30-40
                  letnia to juz na prawde staruszka???). I o tej odrazie mowia - zdaje sie ze
                  miesci sie to w kanonie tego watku? Wiec w czym problem?

                  A zarazem ten wstret przed staroscia i wyrzucanie ich do domow starcow (bo
                  inaczej nie mozna tego okreslic jesli czyni sie to z powodu odrazy), kloci sie
                  z innymi wypowiedziami Renki, a to ze jest 87 letnia kobieta, a to ze milosc
                  ludzi starszych jest piekna.

                  Jednoczesnie Renka mowi, ze czuje odraze do ludzi stylizujacych sie w
                  internecie na lepszych niz sa... A sama co robi, skoro jej wypowiedzi przecza
                  sobie, widac w niektorych wyraznie ze koloryzuje? Czy czuje wiec odraze do
                  samej siebie? Moze to jest ciekawe "studium przypadku"?
                  • noida Re: iiitam.... 29.01.02, 13:12
                    Kwieto, a Ty masz wyrobione poglądy na wszystko? Nigdy nie mylisz się w
                    wypowiedzianych sądach? Nigdy nie zdarzyło ci się zmieniać zdania? Te dyskusje
                    tutaj są własnie chyba po to, żeby komuś coś pokazać, może uświadomić.
                    Wrzeszczenie na Renkę niczego nie da. Prędzej zamknie się w sobie i będzie się
                    bronić. Sama bym tak zrobiła. Faktycznie piękne "studium przypadku"...
                    • kwieto Re: iiitam.... 29.01.02, 13:23
                      Wiesz, to raczej Renka jest z tych, co to "pogladow nie zmieniaja" - polecam
                      watek o przeinelektualizowanych intelektualistach, ktory jest na tym forum,
                      gdzie poglady Renki przypominaja beton.

                      Natomiast - skoro Renka ma prawo wyrazac obrzydzenie do ludzi starszych, chyba
                      ja mam prawo wyrazac obrzydzenie do jej obrzydzenia? Dlaczego jej obrzydzenie
                      ma byc honorowane z calym szacunkiem, a moje juz nie?
                      Dlaczego?

                      I w jaki sposob Renka tu cos uswiadamia? Uswiadamia mnie, ze seks starszych
                      ludzi jest obrzydliwy? Przekonuje mnie do tego, ze taki jest? Przekonuje mnie,
                      ze ludzie starsi sa odrazajacy?
                      No to ja przekonuje ja, ze ona jest rowniez odrazajaca (a wlasciwie jej
                      poglady). Mam do tego dokladnie takie samo prawo jak Renka
                      • noida Re: iiitam.... 29.01.02, 13:33
                        Napisałam na początku, że niezbyt często bywam na tym forum, więc nie wiem, co
                        Renka napisała gdzie indziej. Być może jest ona niereformowalna.
                        Miałam na myśli raczej uświadomienie czegoś Rence, a nie Tobie. Chodziło mi o to,
                        że można by spróbować jej coś wytłumaczyć, zamiast od razu na nią npadać. Ale
                        tutaj nie stosuje się takich praktyk, mam wrażenie. Najlepiej komuś od razu
                        naurągać od idiotów.
                        Nawiasem mówiąc Twoje obrzydzenie do Renki wydaje mi się tak samo obrzydliwe jak
                        czyjeś obrzydzenie do seksu 80-latków. I to i to jest tylko obrzydzeniem do
                        człowieka.
                        • kwieto Re: iiitam.... 29.01.02, 13:46
                          ja sie nie brzydze Renki, ale jej obrzydzenia. I czemu nie, moje obrzydzenie do
                          jej obrzydzenia moze byc obrzydliwe dla kogos innego.

                          A tak ogolnie, czy nie zauwazylas, ze zarzut na temat "wyrzucanych na smieci
                          (do domu starcow) rodzicow, z powodu, ze sa starzy i przez to >>obrzydliwi<<"
                          nie jest wlasnie proba pokazania groteski tego obrzydzenia?
                          Czy nie zauwazylas, ze pytania "dlaczego seks (czy porod) ludzi starych ma byc
                          obrzydliwy a mlodych nie?" tudziez "kiedy zaczyna sie ta "obrzydliwosc
                          starosci?" - te wszystkie zarzuty wlasnie staraja sie cos uswiadomic, (z
                          miernym skutkiem)??? I ze dopiero gdy takie argumenty spotykaja sie z fasada
                          totalnego niezrozumienia ze strony zainteresowanej to pojawiaja sie zarzuty "od
                          idiotow"?

                          Wiec - moze warto najpierw zastanowic sie "co autor mial na mysli", a potem
                          zarzucac mu obrzucanie innosci blotem?
                        • vicca Re: iiitam.... 29.01.02, 13:54
                          Noida napisałaś: "obrzydzenie do Renki wydaje mi się tak samo obrzydliwe jak
                          czyjeś obrzydzenie do seksu 80-latków. I to i to jest tylko obrzydzeniem do
                          człowieka."
                          I tu masz rację. Ja staram się wyjaśnić i Tobie, i Rence, i
                          innym "forumowiczom", że jeżeli jakikolwiek aspekt ludzkiej fizjologii jest
                          obrzydliwy, to jest obrzydliwy bez względu na wiek, od noworodka do człowieka,
                          który żegna się z tym światem w zdecydowanie późnej starości.
                          • noida Re: iiitam.... 29.01.02, 14:05
                            Ja uważam, że wiele jest obrzydliwych aspektów życia ludzkiego- czy to poród,
                            czy seks (niekoniecznie staruszków, młodych ludzi też) czy siedzenie na kiblu,
                            bekanie, trawienie i inne paskudztwa. Zaraz mi kwieto powie, że jestem
                            niekonsekwentna, bo wcześniej napisałam, że poród po trzydziestce nie jest
                            obrzydliwy. Moim zdaniem jest i nie jest naraz, ponieważ sam w sobie, jako
                            przeżycie estetyczne jest paskudny, ale jako przeżycie emocjonalne jest piękny.
                            Jako dokument w telewizji, odarty ze sfery emocjonalnej, może wzbudzać odrazę i
                            ja to rozumiem.
                            Nie zauważyłam za bardzo wyrozumiałości wobec Renki i chęci nauczenia jej
                            czegoś. Wszelka chęć wytłumaczenia się czy zmiany zdania przez Renkę była
                            kwitowana złośliwościami i wyzywaniem jej. To mi się nie podobało. Jedynie.
                            • kwieto Re: iiitam.... 29.01.02, 14:12
                              tak, ale ta zmiana zdania nie polegala na zrozumieniu problemu a raczej na
                              bagatelizacji sprawy "no co, nie mozna pozartowac? taka prowokujaca jestem!"
                              Jesli to nazywasz zmiana zdania.

                              Acha. Nic samo w sobie nie jest ani obrzydliwe ani piekne. to od nas zalezy jak
                              to nazwiemy. I jesli cos uwazamy "obrzydliwe" tylko ze wzgledu na sam fakt, ze
                              istnieje - to oznacza, ze to my jestesmy w stosunku do tego uprzedzeni.

                              Bardzo mi sie podoba taka sentencja ktora pokazuje problem troszke od drugiej
                              strony: "prawdziwa doskonalosc smierdzi"
                    • Gość: Renka Re: iiitam....(noida) IP: *.home.cgocable.net 30.01.02, 01:58
                      To nie jest w moim stylu zamknac sie , schowac w kaciku i obmyslac zemste:)
                      Ja uwielbiam prawdziwe dyskusje.Takie , ktore pokazuja nas takimi, jacy
                      jestesmy.Jezeli sa nieporozumienia, wyjasniajmy je sobie, ale rozmawiajmy,
                      trzymajac sie tematu.
                  • Gość: Renka Re: iiitam.... IP: *.home.cgocable.net 30.01.02, 01:54
                    A wiesz, kwieto, ze naprawde czuje czasem do siebie odraze. Ty NIGDY nie czules?
                    • kwieto Re: iiitam.... 30.01.02, 07:36
                      nie przypominam sobie...
              • Gość: ida Re: piekno kobiety IP: *.csk.pl 29.01.02, 12:45
                noida napisał(a):

                > Osobiście nie uważam, że rodzące trzydziestoletnie kobiety są obrzydliwe,
                > uważam za to, że obrzydliwa jest niechęć do zrozumienia czyichś odczuć i
                > napadanie na kogoś bez chęci zrozumienia go.


                cóż za łaska, noida, okazana kobietom trzydziestoletnim. Też jestes z tych
                kobiet, które uważają, że po 30 to kobietom już się tylko wszystko pogarsza?
                miłam juz kiedyś "przyjemność " wymiany zdań z taką jedną panią przy okazji
                dyskusji o urlopach macierzyńskich i nie zmuszaj mnie żebym zrozumiała takie
                poglądy.
                Ani żebym zrozumiała Renkę, próboowałam, uwierz mi, podczas dyskusji o polskich
                intelektualistach, ale nie rozumiem. Widać jestem na to za głupia. Właśnie
                przeczytałam wszystkie wypowiedzi Renki na tym wątku i szkoda mi czasu na
                komentarz, zresztą nie odbiegałaby tonem od tych, które właśnie krytykujesz
                • vicca Re: piekno kobiety 29.01.02, 12:53
                  Zgadzam się z Tobą Ida. Ja mam ponizej 30-tki, nie mam dzieci i prawdopodobnie
                  właśnie do 30-tki ich miała nie będę. I uważam to za zdecydowanie lepsze
                  rozwiązanie niż poród w wieku lat od 14-tu do 18-tu. Co mi na to powiesz Renka,
                  Noida?
                  A poza tym, jak już wspominałam nieco wyżej, żaden aspekt fizjologiczny
                  człowieka nie jest piękny. Bez wzgledu na to ile ma lat.
                  • noida Re: piekno kobiety 29.01.02, 13:05
                    Pokarz mi proszę ten fragment mojej wypowiedzi, który świadczy o tym, że uważam,
                    że lepiej jest urodzić dziecko w wieku lat 14 niż 30-tu.

                    > Zgadzam się z Tobą Ida. Ja mam ponizej 30-tki, nie mam dzieci i prawdopodobnie
                    > właśnie do 30-tki ich miała nie będę. I uważam to za zdecydowanie lepsze
                    > rozwiązanie niż poród w wieku lat od 14-tu do 18-tu. Co mi na to powiesz Renka,
                    >
                    > Noida?
                    > A poza tym, jak już wspominałam nieco wyżej, żaden aspekt fizjologiczny
                    > człowieka nie jest piękny. Bez wzgledu na to ile ma lat.

                    • vicca Re: piekno kobiety 29.01.02, 13:15
                      Skoro po 30-tce to obrzydliwe, a im młodsze tym to ładniejsz, ergo korzystając
                      z logiki... Poza tym określiłam zakres wieku od 14-18. Skoro lubisz
                      skrajności... to poród w wieku 18 lat też nie jest piękny (widziałam, że tak
                      powiem na żywo) i NICZYM się nie różni od porodu 30-to czy 40-to letniej
                      kobiety.
                      • noida Re: piekno kobiety 29.01.02, 13:18
                        To w takim razie poproszę fragment tekstu w którym napisałam, że poród po 30
                        jest obrzydliwy.
                        • zszywka Re: piekno kobiety 29.01.02, 13:50
                          kończąc: w pewnym wieku liczy się wnętrze. zatem pokazujmy to co w nas
                          najpiękniejsze, aby nie budzić w nikim odrazy (i nie mówię tu o powłoce
                          cielesnej).
                          pzdr.
                          zszywka
                          • Gość: Renka Re: piekno kobiety IP: *.home.cgocable.net 30.01.02, 01:11
                            Wracajac do tego piekna kobiety, mam na mysli piekno jej duszy.Kobieta oddaje
                            swoja corke do zabawy konkubinowi, niewatpliwie , bedac urocza 30latka.Zaiste
                            odrazajace piekno duszy bestii.
                            • Gość: Izabela Re: piekno kobiety IP: 157.25.130.* 30.01.02, 14:24
                              Gość portalu: Renka napisał(a):

                              ...konkubinowi... raczej konkubentowi
                              I bardzo proszę - napisz wreszcie, jak stare były te kobiety, to może ja się
                              wypowiem na temat odrazy. Na marginesie - nie wiem, może się załapuję do grupy
                              docelowej w Twojej definicji rodzących staruszek. Będę rodzić we wrześniu i wtedy
                              (o zgrozo) będę miała 32 lata i 4 miesiące!!! Chyba poproszę o łóżko z namiotem,
                              żeby kogoś nie urazić swoim widokiem. :-)

                        • Gość: Malwina Re: piekno kobiety IP: *.abo.wanadoo.fr 29.01.02, 13:55
                          glupio pisac jak sie ludzi (ich wypowiedzi ) nie zna.
                          Przed wejsciem na forum, czytalam nie uczestniczac przez kilka dobrych tygodni. No, ale kazdy ma
                          swoja metode wejscia (udzialu i wyjscia tez)...

                          Moge cie zapewnic ze jestesmy tu wszyscy jak jeden maz nader i wyjatkowo cierpliwi i wyrozumiali
                          dla skrajnych wypowiedzi Renki.
                          Prawdopodobnie dlatego ze kazdy z nas czuje ze COS JEST MOCNO NIE TAK.


                          • Gość: Renka Re:cos jest nie tak z naszym odczuwaniem IP: *.home.cgocable.net 30.01.02, 02:08
                            Niektorzy juz odczuwaja za innych. Co za interesujace przypadki. Chyba , ze
                            wreszcie potwierdza sie prawda , ze malwina i (..) , a takze (..) to te same
                            osoby? hihihihi Wiadomo, trzeba oszczedzac na etatach GW...;)
                          • zszywka Re: piekno kobiety 30.01.02, 11:12
                            Gość portalu: Malwina napisał(a):

                            > glupio pisac jak sie ludzi (ich wypowiedzi ) nie zna.
                            > Przed wejsciem na forum, czytalam nie uczestniczac przez kilka dobrych tygodni.
                            > No, ale kazdy ma swoja metode wejscia (udzialu i wyjscia tez)...
                            > Moge cie zapewnic ze jestesmy tu wszyscy jak jeden maz nader i wyjatkowo cierpl
                            > iwi i wyrozumiali dla skrajnych wypowiedzi Renki.
                            > Prawdopodobnie dlatego ze kazdy z nas czuje ze COS JEST MOCNO NIE TAK.

                            podobnie jak Ty spędziłam tutaj trochę czasu na czytaniu zanim odważyłam się
                            wyrazić swoją opinię. ale poćwiczę jeszcze troszkę i może za jakiś czas znowu coś
                            wystukam.
                            pozdrawiam z.
                • mary_ann Re: piekno kobiety 29.01.02, 23:51
                  Ida, do cholery ciężkiej, to ze mna "miałaś przyjemność" przy okazji dyskusji o
                  urlopach macierzyńskich. NIE ZROZUMIAŁAŚ MNIE CHYBA! jA MÓWIŁAM, ZE KOBIECIE PO
                  30 "POGARSZAJA SIĘ" WARUNKI FIZ. DO RODZENIA, NP. SPADA POZIOM PROGESTERONU,
                  ITP. Błagam, nie mieszajmy kolorów! Niie wmawiaj mi, ze jestem wielbłądem,, co
                  inni sobie tu o mnie pomyślą/ :)
                  Poród jest piękny. Każdy poród. Zycie jest piękne.
                  • Gość: renka Re:odraza i emocje IP: *.home.cgocable.net 30.01.02, 00:16
                    Kobiety tzw "stare rodki"czyli po 30 stce , maja wiele wieksze szanse na
                    urodzenie kalekich dzieci. W naszych czasach , w zatrutym swodowisku, kiedy
                    powietrze to zupa chemiczna, wszystkie te toksyny wchlaniane przez cialo
                    kobiety , odkladaja sie w organach wewnetrznych , min w watrobie, ktora
                    podczas ciazy pelni zasadnicza role.Slaba watroba oznacza slaba ciaze.A to moze
                    oznaczac wiele smutku dla przyszlych matek .Odraza, jak to ktos zauwazyl jest
                    uczuciem, emocja i ja oczekuje od was pokazania emocji i zrozumienia moich
                    wypowiedzi!! Porod jest piekny emocjonalnie , ale jest odrazajacy wizualnie.
                    A ja szukam w was negatywnych emocji , odrazy, wstretu. To nie jest
                    skrzywienie sie na widok staruszkow. To jest skrzywienie sie i reakcja , na
                    widok staruszki, ktora majac gromadke wnuczkow, nigdy nic im nie kupila pod
                    choinke. To jest emocjonalne , nie wizualne. Ona moze jest piekna , zadbana,
                    maluje sie , mimo, ze ma pod 90 tke(wyglada to jak maska), ale jest obrzydliwa,
                    wzbudza moja odraze swoim skapstwem.
                    • kwieto Re:odraza i emocje 30.01.02, 00:25
                      Teraz z kolei zmieniasz temat. zaczelo sie od wizualnej odrazy rodzacych
                      kobiet, a teraz wmawiasz, ze nie chodzi o niechec wizualna a emocjonalna, i
                      pomarszczona staruszke ktora jest dla Ciebie odrazajaca zamieniasz na staruszke
                      nie kochajaca wnukow.

                      Moze jednak trzymajmy sie tematu, bez wmawiania dyskutantom, ze "nie o to
                      chodzilo"?
                      Tak czy siak - oczekiwalas emocji niecheci i odrazy, wiec je dostalas. A ze
                      zostaly one ukierunkowane w Twoja strone...
                      • Gość: renka Re:niezrozumienie intencji autora IP: *.home.cgocable.net 30.01.02, 00:39
                        Moje intencje nie zostaly w pelni zrozumiane jak to zauwazyla noida.Odraza moze
                        nas ogarnac na widok czegos, ale rowniez po uslyszeniu jakiejs szokujacej
                        wiadomosci . Mozemy takze pelni odrazy funkcjonowac na codzien, nie pokazujac
                        jej. Np wiemy, ze sekretarka sypia z szefem i dzieki temu ma dobra pensje i
                        ekstra premie. Jest to odrazajace, bo ona naprawde nie ma gdzie sie podziac,
                        nie ma innej mozliwosci pracy , musi akceptowac "zaloty" obmierzlego faceta, z
                        obawy, ze ja zwolni.My , jako wspolpracownicy zaczynamy nienawidziec swego
                        szefa, za jego podlosc, a cala sytuacja napawa nas zwykla odraza. Czy ja
                        pokazac , czy nie?
                        Jesli pokazemy, mamy zwolnienie i wilczy bilet w kieszeni.Jesli nie, to ze
                        strachu.Ze strachu godzimy sie na upodlenie naszej kolezanki i same , jako
                        kobiety , byc moze mimo woli, "ustawiamy sie w kolejce jako nastepne jego
                        ofiary". O takie dyskusje mi chodzi , a nie atakowanie mnie (TO ZA NUDNE ;)
                        • kwieto Re:niezrozumienie intencji autora 30.01.02, 01:16
                          to tlumacz to jasniej, bo z wypowiedzi nie wynika problem czy okazywac odraze,
                          a raczej (czytujac fragmenty, z pamieci):

                          "stare kobiety rodzace, sa odrazajace"
                          "starosc jest odrazajaca"
                          "odrazajacy jest seks starych ludzi"

                          Nigdzie tu nie widac pytania, czy okazywac odraze czy nie, ale manifestacje
                          swojej prywatnej odrazy.
      • mary_ann Re: odraza 29.01.02, 23:43
        Wiesz, moja czteroletnia wówczas córka oglądała ze mną w TV "Pierwszy krzyk".
        Była wzruszona. Ciekawe, ze w dzieciach nie ma odrazy dla takich rzeczy - i
        fajnie byłoby, gdyby tak zostało.
    • Gość: julka Re: odraza IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 29.01.02, 16:39
      wiem ze to temat przykry i chyba sie wam przejadl. Ale ja mieszkam za granica i
      nie mam z tym kontaktu. A mianowicie o lodzkim pogotowiu. Czytalam te
      wiadomosci i zalamalam sie. Wiec przestalam czytac i stwierdzilam, ze z tym
      usmiercaniem to przesada. Myslalam ze znowu chca wywolac sensacje. nie
      wierzylam, ze cos takiego moze miec miejsce. A tu nagle wczoraj przeczytalam,
      ze sa ludzie ktorzy to widzieli i byli swiadkami zartow i rozmow o usmiercaniu
      za pieniadze. Szok. Przestalam sie usmiechac,przerwalam jedzenie,opadlam z sil
      i polozylam sie do lozka.Lezalam jak nienormalna i myslalam o tym wszystkim.
      Potem kolejny artykul i potwierdzenie. Myslalam o bliskich,o swiecie ,o moim
      ukochanym kraju i lzy cisnely sie do oczu. Do czego to ludzie potrafia byc
      zdolni....Taka mialam nadzieje, jeszcze pare dni temu ,ze to dla podsycenia
      sensacji. Nie, to wszystko znowu nasz kraj....To mnie napawa ODRAZA. Przeciez
      bin laden to przy nich pestka.
    • Gość: May Re: odraza IP: *.starogard.dialup.inetia.pl 29.01.02, 18:49
      Pfff..jasne, prawo do milosci, malzenstwa i wydawania na swiat dzieci powinnym
      miec tylko modelki i playboye..toz to paranoja!
      • mak05 Re: odraza 29.01.02, 23:02
        Sporo tych postów co?

        Prowokacja Renki udała sie po raz kolejny!

        Poruszanie kontrowersyjnych tematów daje szanse na
        dłuższe istnienie wątka forum.

        Renka! A jak Ci z tą kontrowersją? Nie jest Ci czasami
        przykro?
        I nie zgadzam sie ze zdaniem, że rozpoczynająca ten
        wątek jest jak to ktoś określił "głupia"

        wręcz przeciwnie!

        Zwróćcie uwagę jak skutecznie bierze sobie uwagę nas
        wszystkich.
        • kwieto Re: odraza 29.01.02, 23:11
          Nie wiem jak zainteresowana, ja za taka uwage to dziekuje...
        • maly.ksiaze Re: odraza 29.01.02, 23:19
          Zwroc przy tym uwage ilu - na pierwszy rzut oka inteligentnych - ludzi zadalo
          sobie trud napisania postu li tylko po to, aby Rence ublizyc.

          Pozdrawiam,

          mk.
          • Gość: ida Re: odraza IP: *.csk.pl 29.01.02, 23:35
            maly.ksiaze napisał(a):

            > Zwroc przy tym uwage ilu - na pierwszy rzut oka inteligentnych - ludzi zadalo
            > sobie trud napisania postu li tylko po to, aby Rence ublizyc.

            zaraz tam ubliżyć, raczej wyrazić odmienną opinię
            ubliżanie to w tym wypadku naprawdę za mocne słowo
            • maly.ksiaze Re: odraza 30.01.02, 00:05
              Gość portalu: ida napisał(a):
              > zaraz tam ubliżyć, raczej wyrazić odmienną opinię
              > ubliżanie to w tym wypadku naprawdę za mocne słowo
              Aby nie byc goloslownym:
              www.gazeta.pl/alfa/home.jsp?dzial=0511&forum=210&wid=914602&aid=928543
              www.gazeta.pl/alfa/home.jsp?dzial=0511&forum=210&wid=914602&aid=938552
              www.gazeta.pl/alfa/home.jsp?dzial=0511&forum=210&wid=914602&aid=943125
              www.gazeta.pl/alfa/home.jsp?dzial=0511&forum=210&wid=914602&aid=949682

              Prawa autorskie do powyzszych tekstow pozostaja wlasnoscia autorow, hihi...

              Ponadto, jesli ktos pisze o swoich subiektywnych odczuciach, to trudno tu mowic o
              wyrazaniu opinii przez kogokolwiek.

              Pozdrawiam,

              mk.
              • Gość: ida Re: odraza IP: *.csk.pl 30.01.02, 00:18
                mały książę, widać ja z tych bardziej "zahartowanych" bo takie słowa co tam
                padły w tych postach, przy innych znanych mi "sformułowanaiach"(cytować wybacz
                nie będę) brzmią niemal jak pieszczoty :))))
                • maly.ksiaze Pieszczoty 30.01.02, 00:27
                  Gość portalu: ida napisał(a):

                  > mały książę, widać ja z tych bardziej "zahartowanych" bo takie słowa co tam
                  > padły w tych postach, przy innych znanych mi "sformułowanaiach"(cytować wybacz
                  > nie będę) brzmią niemal jak pieszczoty :))))
                  Albo z nazbyt rzadko pieszczonych ;-).

                  Tak serio, nie o uzywanie (badz nie) wulgaryzmow mi chodzi, tylko o to, ze dziwi
                  mnie, ze liczba osob gotowych jest dyskutowac o niczym i klepac w klawiature
                  tylko po to, aby wyrazic dyzgust kims innym (nie pogladami, bo odraza to nie jest
                  poglad). Na dodatek bez polotu i inteligencji.

                  Pozdrawiam,

                  mk.
              • kwieto Re: odraza 30.01.02, 00:33
                MK, to sa cztery posty na 100, wiec raptem 4%. To sie miesci w kazdej
                statystyce (dopuszczalny "blad pomiaru" to zwykle 5-10%) wiec jesli to maja byc
                dowody na "naublizanie Rence" to raczej marne, i mieszcza sie w zalozeniach
                tezy, ze w tym watku nikt nikomu nie ubliza (przynajmniej od strony
                statystycznej)

                Poza tym - sama Renka popelnia podobne kwiatki, podaje tylko pierwszy z brzegu:

                www.gazeta.pl/alfa/home.jsp?dzial=0511&forum=210&wid=866706&aid=956847

                I przeczytaj sobie w jakim kontekscie jest umieszczony, tutaj te wypowiedzi
                mozna tlumaczyc jakims zdenerwowaniem, emocja, tam - jest to uzyte chyba
                jedynie po to, zeby komus dokopac. Tak na chlodno.

                No i zdarzalo mi sie czytac na tym samym forum gorsze obelgi...
                • maly.ksiaze Kwieto, kwiatuszku slodki 30.01.02, 00:48
                  Kwieto,

                  Nie prowadze badan pod tytulem 'jaki procent uzytkownikow forum uzytkownkow forum
                  to balwany' tylko podaje przyklady postow, ktorych jedynym celem bylo obrazenie
                  interlokutora.
                  Dodatkowo, pojecie 'bledu pomiaru' (chodzi Ci zapewne o poziom ufnosci testu, sam
                  zreszta nie wiem) odnosi sie do procesu wyciagania wniosku z badania. Ja nie
                  wyciagam wnioskow. Do cwiczenia typu wyliczeniowego (sprawdzam kazdy element
                  zbioru i wybieram te, ktore spelniaja warunek X) statystyka sie nie odnosi.
                  Najwiekszy problem uzytkownikow statystyki polega na tym, ze nie maja oni
                  pojecia, jak jej uzywac. Niestety, Ty tez sie zaliczasz do tej wiekszosci.

                  Przy tym, nie staje w obronie pogladow Renki, zastanawia mnie tylko gotowosc do
                  takiej pisaniny o niczym w stylu: 'Juz my Ci powiemy, co nalezy myslec'.
                  Ponadto, jesli ktos pierdnie na sali balowej, to raczej nalezy udawac, ze sie nic
                  nie zauwazylo, niz gonic za kims, wrzeszczac: 'smierdzielu, jak smiesz!!!'.

                  > No i zdarzalo mi sie czytac na tym samym forum gorsze obelgi...
                  I z tego wynika mianowicie co?

                  Pozdrowienia i usmiechy,

                  mk.
                  • kwieto Ksieciuniu kochany! 30.01.02, 01:12
                    A mnie zastanawia dlaczego mi chcesz teraz ublizyc?
                    Bo tak musze niestety (ze smutkiem) odczytac tytul Twojego posta, w ktorym jest
                    jawna protekcja, a wrecz poblazliwe traktowanie "dziecka"

                    Dlaczego ublizasz mi w ten sposob, starajac sie zepchnac mnie z pozycji
                    partnera w rozmowie do rangi gowniarza? A wydawaloby sie ze inteligentny
                    czlowiek...

                    Wracajac do tematu, cytuje Twojego posta:

                    "Zwroc przy tym uwage ilu - na pierwszy rzut oka inteligentnych - ludzi zadalo
                    sobie trud napisania postu li tylko po to, aby Rence ublizyc."

                    I tutaj okazalo sie, ze ta ogromna masa ublizajacych Rence ludzi i postow to
                    jest raptem 4% zamieszczonych tu wiadomosci. Zareczam Ci, ze jesli wezmiesz np.
                    100 kierowcow stojacych w korku, to ilosc tych "bluzgajacych" bedzie o wiele
                    wieksza. Wiec ci ublizajacy Rence ludzie - to tyle co nic.


                    A zastanowienie czemu ludzie pisza w tym akurat watku? A czemu pisza w innych?
                    A czemu ochoczo pisali ile maja lat, co jedza na sniadanie, czy na przyklad
                    skad sie tutaj wzieli.
                    A czemu Ty tutaj piszesz?

                    Moze ci wszyscy, ktorzy tu cos napisali czuli po prostu potrzebe skomentowania
                    tego co napisala autorka? Banalne prawda?
                    • maly.ksiaze Re: Ksieciuniu kochany! 30.01.02, 02:07
                      kwieto napisał(a):

                      > A mnie zastanawia dlaczego mi chcesz teraz ublizyc?
                      > Bo tak musze niestety (ze smutkiem) odczytac tytul Twojego posta, w ktorym jest
                      > jawna protekcja, a wrecz poblazliwe traktowanie "dziecka"
                      >
                      > Dlaczego ublizasz mi w ten sposob, starajac sie zepchnac mnie z pozycji
                      > partnera w rozmowie do rangi gowniarza? A wydawaloby sie ze inteligentny
                      > czlowiek...
                      Mysle, ze posuwasz sie do nadinterpretacji aby cos wykazac. Nie wiem co,
                      niestety. Wszelako, jesli w zyczliwo-ironiczny w intencji 'kwiatuszek' Ci
                      ublizyl, przepraszam.

                      >
                      > Wracajac do tematu, cytuje Twojego posta:
                      >
                      > "Zwroc przy tym uwage ilu - na pierwszy rzut oka inteligentnych - ludzi zadalo
                      > sobie trud napisania postu li tylko po to, aby Rence ublizyc."
                      >
                      > I tutaj okazalo sie, ze ta ogromna masa ublizajacych Rence ludzi i postow to
                      > jest raptem 4% zamieszczonych tu wiadomosci. Zareczam Ci, ze jesli wezmiesz np.
                      > 100 kierowcow stojacych w korku, to ilosc tych "bluzgajacych" bedzie o wiele
                      > wieksza. Wiec ci ublizajacy Rence ludzie - to tyle co nic.

                      Z czym polemizujesz? Odnosze wrazenie, ze nie zgadzasz sie z czyms, ale nie moge
                      ustalic z czym. I co ma do tego ruch drogowy w Twojej okolicy? Przyklady to
                      przyklady.
                      W czasach dosc zamierzchlych, kiedy bylem jeszcze zapalonym uzytkownikiem usenetu
                      byla taka zasada: 'don't feed trolls'.

                      > A czemu Ty tutaj piszesz?
                      Nie mam pojecia. Z przyczyn towarzyskich, jak sadze. A Ty?

                      Pozdrawiam,

                      mk.
                      • kwieto Re: Ksieciuniu kochany! 30.01.02, 07:34
                        maly.ksiaze napisał(a):

                        >
                        > > A czemu Ty tutaj piszesz?
                        > Nie mam pojecia. Z przyczyn towarzyskich, jak sadze. A Ty?
                        >
                        bo lubie
          • Gość: Renka Re: odraza IP: *.home.cgocable.net 29.01.02, 23:47
            Ludzie na pierwszy (i chyba jedyny) rzut oka inteligentni staraja sie mi
            ublizyc, pokazac ODRAZE w sposob "werbalny" niejako.Obawiam sie, ze jakbym byla
            w zasiegu reki dyskutanta kwieto, uderzylby mnie! (naprawde kwieto?)
            • kwieto Re: odraza 29.01.02, 23:54
              A skad Ci to przyszlo do glowy?
              Raczej wysmial...
        • Gość: renka Re: odraza(mak 05) IP: *.home.cgocable.net 30.01.02, 02:41
          Jak Bini zauwazyla, ja przywoluje negatywne odczucia i reakcje ludzkie.Przykro
          mi jest owszem, czasem, ale tylko wtedy, kiedy pomysle, jak wiele drzemie w
          ludziach negatywnych emocji, ktorych nie odkrywaja ze strachu przed opinia
          publiczna.
          Ci , ktorzy zamieszani sa w ten wielki skandal ze "skorkami" tez obawiali sie
          pokazac swojej odrazy w stosunku do tego, co sie dzialo na ich oczach.Mimo, ze
          bylo WSTRETNE.Wszyscy o tym wiedzieli. Wszyscy milczeli.A jeden , co odwazyl
          sie zameldowac,kierowany prawdziwa odraza i idacym za tym poczuciem obowiazku
          moralnego- ma ochrone policji.Gdyby pokazali te swoja odraze..
          • Gość: królik Re: odraza(mak 05) IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 30.01.02, 11:17
            brawo!!! co za porównanie -poród i handel śmiercią -zatkało mnie, jesteś
            niezrównana, co za subtelność uczuć !!!
            • Gość: REnka Re: do niekumajacego krolika IP: *.home.cgocable.net 30.01.02, 17:39
              Tematem watku jest ODRAZA, uczucie, ktorego kazdy doswiadczyl w okreslonych
              okolicznosciach, jedni w pracy, inni w .., a jeszcze inni we wlasnym domu,
              widzac pajaka.Jednak mnie chodzi o inna troche odraze. Odraze zwiazana z naszym
              wyborem moralnym, nie chodzi mi tak naprawde o wrazenia wizualne, ale o wybory
              moralne, ktore napawaja nas odraza.
              Zatem, czy to porod, czy smierc, czy wsiadanie do tramwaju, wszystkie moga w
              jakis sposob byc ilustracja odrazy.
              Kobieta probujaca wejsc do tramwaju, jest tega i w dodatku stara. Nie daje
              rady. Zniecierpliwiony motorniczy dzwoni, popedzajac ja. Nikt sie nie kwapi do
              pomocy. W koncu kobieta rezygnuje.
              Lekarka proponujaca pozostawienie zmarlego na ulicy czlowieka , tak, po
              prostu , na ziemi, poniewaz nie zaakceptowano jej propozycji zakladu
              pogrzebowego.
              Kobieta , ktora wie, ze kazde jej dziecko bedzie obarczone wada genetyczna,
              decyduje sie na kolejne dwa porody, za kazdym razem obdarzajac dzieci ,
              prawdziwie wierzacymi i "wyksztalconymi" chrzestnymi, w nadziei , ze to pozbawi
              te dzieci wady genetycznej. Dzieci zmarly po kilku miesiacach meczarni.
    • mary_ann Re: odraza 29.01.02, 23:31
      Renka, to bardzo smutne, jak o tych kobietach piszesz. I smutno mi ze względu
      na Ciebie, bo patrząc tak na opisane zjawiska, sama się czegoś pięknego
      pozbawiasz... Nie zrozum mnie źle - ja Cie nie potępiam, odraza to uczucie
      mimowolne, ale... szkoda, ze nie dane Ci jest inne patrzenie na te sprawy. Ale
      może spróbuj? Przeczytaj post fnolla.
      • Gość: Renka Re: odraza (mary ann) IP: *.home.cgocable.net 30.01.02, 00:48
        Napisalam kilka postow teraz, powyzej , wyjasniajacych , o co mi chodzi. Nie
        lituj sie nade mna , kochana, raczej spojrz na siebie , na swoje emocje, ktore
        niewlasciwie uzyte osiagaja nie ten cel , co trzeba. Odraza, to odczucie, ktore
        skrywane, moze obrocic sie przeciwko nam samym.Mowmy o tym otwarcie , a nie
        atakujmy osob za ich poglady.Nietolerancja dla pogladow innych niz twoje , moze
        doprowadzic do agresji, werbalnego ataku, ktory, jeszcze nikomu nie przyniosl
        pozytku.
        • Gość: soso odraza a renka IP: 195.41.66.* 30.01.02, 08:54
          ---

          Renka mysli prosto i nieskomplikowanie, pojedynczymi odcinkami dlugosci 1 cm.

          Wiekszosc tutaj mysli skomplikowanie i dla nich porod to nie tylko zakrwawione
          dziecko czy spocona twarz matki ale takze fakt, ze jest to chwila przelomowa,
          pelna uczuc i emocji, przy ktorych szpakowate wlosy ojca czy zmarszczki wokol
          oczu matki sa tylko czyms rownie wzruszajcym jak chwila, ktorej swiadkujemy.

          Ogladalem niedawno angielski film dokumentalny o porodach, wczesniakach,
          dzieciach z wrodzonymi wadami. W filmie sceny narodzin. Bylo to przed
          przeczytaniem czegokolwiek z tego watku i ... ? No wlasnie, jak pewnie
          wiekszosc, zdecydowana wiekszosc na forum, ani mi do glowy nie przyszla nawet
          na 1 sekunde mysl, ze jest w tym wszystkim cos odrazajacego. Po prostu w
          narodzinach czlowieka jest tyle powodow do specjalnych mysli i wzruszen, ze nie
          ma mozliwosci usuniecia ich ze swiadomosci jak sie oglada takie sceny. Tak
          zapewne ma wiekszosc ludzi. Renka tak nie ma. Ona mysli prosto. Spocona twarz -
          boze, jakie to odrazajace! Stary ojciec - boze, jakie to odrazajace. Chory
          noworodek - boze, jakie to odrazajace. Co wiecej, jest w tym pelna konsekwencja
          odbierana przez niektorych jako niekonsekwencja. Renka potrafi stwierdzic, ze
          kobieta jest piekna nawet jak ma 200 kilo i nie jest odrazajaca bo w tym akurat
          momencie swego jednocentymetrowego, konskwentnie jednocentymetrowego myslenia
          koncentruje sie na innym wrazeniu: 200 kilowa kobieta jest piekna dla sasiadow
          jakichs-tam-afro-puerto-amerykanow - boze jakie to piekne. Gorzej, jak tej
          kobiecie przyjdzie rodzic. No, tego to juz nie da sie polaczyc w dwa
          centymetry. Kobieta, ta sama, jest tym razem - boze, jaka odrazajaca.

          Wszystko na temat Renki. I nie myslcie, ze ona jest z innej planety, ze nie ma
          podstawowych uczuc, ze jest pozbawiona tzw. uczuc wyzszych. Nie o to chodzi.
          Ona tylko jest inna. 'Myslaca inaczej' - zapewnie wiecie o co mi chodzi :-)



          soso
          • Gość: Renka Re: odrazajace zadufanie w sobie IP: *.home.cgocable.net 30.01.02, 17:49
            Jakim prawem, DURNY czlowieku oceniasz mnie?
            Ja nigdy nie oceniam ludzi , zdarzylo mi sie to tylko raz na tym forum i to
            byly szczegolne okolicznosci.A tobie kto dal to prawo? Ja?
            Trzymaj sie tematu, a jak nie rozumiesz,o czym TU sie mowi, to zajmij sie
            filozofowaniem typu, gdzie dzisiaj podadza kawe z doghnut za darmo? Smacznego,
            soso ;) To nie wysili zbytnio twoich slabych szarych komoreczek.
            • kwieto Re: odrazajace zadufanie w sobie 30.01.02, 21:38
              Gość portalu: Renka napisał(a):

              > Jakim prawem, DURNY czlowieku oceniasz mnie?
              > Ja nigdy nie oceniam ludzi , zdarzylo mi sie to tylko raz na tym forum i to
              > byly szczegolne okolicznosci.

              Rozumiem, ze uznanie soso jako "durnego" to nie jest ocenianie ludzi?
              A nazwanie niejakiego Szczerego "glupcem", to tez nie jest ocena?
              Kogo innego z kolei "smutasem"?
              Wymieniac mozna dlugo, o mnie powiedzialas, ze chetnie bym Cie pobil - to nie
              jest ocena?

              Zaczynam wierzyc w te 1cm kawaleczki...
              • Gość: Renka Re: odrazajace zadufanie w sobie IP: *.home.cgocable.net 30.01.02, 22:08
                Kwieto, cenie cie , wiesz,za twoja delikatnosc, jak wiekszosc pan na tym
                forum .Co prawda nazwales mnie kiedys wariatka, a dzisiaj TWOJ rzad
                wprowadza "reformy renki"....hihihihihi Mysl o mnie co chcesz, ja jestem
                soba.Nie gram ;)
                Czasem warto pomyslec , a jablko samo wpadnie w rence :))))
        • Gość: Sławek Re: odraza IP: 213.186.93.* 30.01.02, 09:00
          Gość portalu: Renka napisał(a):

          > Odraza, to odczucie, ktore skrywane, moze obrocic sie przeciwko nam samym.

          Nie uważasz, że właśnie ujawnienie uczucia odrazy obróciło się przeciw tobie ?
          A poza tym czemu się dziwisz, że prezentując poglądy kontrowersyjne spotykasz się
          z ich negatywnym odbiorem ? Każdy może myśleć co chce, nawet to że Bin Laden to
          równy gość ale jeśli pochwali się tą opinią przed innymi to musi się liczyć z
          tym, że większości to się nie spodoba. A ludzie są niestety niedoskonali i jak
          jak na początku jedni uznali że w tobie budzi odrazę poród starszych ludzi inni
          że starsi ludzie a jeszcze inni że starość wogóle tak teraz ty uznajesz że u
          jednych budzą odrazę twoje poglądy a u drugich ty sama. Nietrudno to było
          przewidzieć.
          A że emocje i mocne słowa ? Jak w każdej dyskusji.
          • Gość: ewa Re: odraza IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 30.01.02, 11:15
            Uczucia budza uczucia - tak jest.
            W moim wypadku wstret zawsze jest zwiazany ze strachem, czyli jest to cos
            wewnetrznego, nic niezaleznego od nas.Sa rzeczy do ktorych jedni czuja wstret,
            inni nie. Renka zdaje sie wspominala, ze czuje wstret do ciala, ja kiedys tez,
            paradoksalnie gdy mojemu cialu bylo o wiele blizej do doskonalosci niz teraz.
            Jedna z pan twierdzi ze fizjologia jest obrzydliwa, zawsze.Moze dla niej, dla
            mnie nie.
            Jakos bardziej odczuwam emocje i gdy pomysle, jak upokorzona czuje sie
            staruszka, ktora ma problemy z wydalaniem, wlasnie to mnie wypelnia, i to
            porusza, a nie zapach.
            Renka napisala nam wszystkim,ze uwaza ze jestesmy badz bedziemy obrzydliwi -
            jej prawo.Z tego wynikalo ze brzydzi sie sama soba.Przykre.Uwaza, ze jest to ta
            jedyna droga odczuwania - jej prawo. Tylko dlaczego piszac nam, ze uwaza nas za
            odrazajacych, jest zaskoczona, ze ludzie odplacaja jej w rownej monecie?
            Byl taki felieton w Wysokich Obcasach, napisany przez Szczepkowska, o autorce,
            ktora napisla ksiazke udowadniejaca, ze nalezy zrzucic okowy cywilizacji, da c
            oddech , wykrzyczec z siebie wszystko itd...Poprosila ja o zrecenzowanie, zgode
            dostala, z zaznaczeniem, ze absolutnie sie zteza zgadza. Po czym Szczepkowska
            czy tez narrator na wieczorze autorskim weszla i ryknela z calej sily - ludzie
            to absolutne dno, nie kupujcie tego...Autorka zemdlala.
            Pretensje do lustra - czy to nie smieszne?
            A ci uczciwi prawdopodobnie dlatego czuli odraze, mam na mysli pogotowie, ze
            nie uwzewnetrznili gniewu i strachu.I czy czasem tej odrazy nie czuli do
            siebie? Bo jak kogos zabijaja, to chyba zdrowsza reakcja to gniew i proba
            przeszkodzenia.A gdy czlowiek sie boi i tego nie robi, to czuje odraze, ale
            chyba do siebie - bo wie ze zlo i ze nie reaguje?Teraz to do mnie doszlo, ze
            moj wstret do wlasnego ciala minal po serii placzow nad przemijaniem i
            smiercia - gdy to odplakalam, przezylam, wstret minal, a ja zajelam sie
            wazniejszymi sprawami.
            Dzieki za poruszenie tematu Renka, warto bylo to sobie uswiadomic.
            • Gość: Renka Re: odraza (Ewa) IP: *.home.cgocable.net 30.01.02, 18:02
              Po to rozmawiamy, aby sobie uswiadomic pewne fakty, niektorzy nie chca,
              wyszydzaja je.Mysla, ze maja patent na udane zycie. To nieprawda. Odraza jest
              gleboko skrywanym przez nas uczuciem, czasem sie tego uczucia wstydzimy, czasem
              boimy. Jednak poznawanie siebie jest procesem NIESKONCZONYM.
              Dziekuje ci Ewo, za dobre posty.
          • Gość: Renka Re: odraza(Slawek) IP: *.home.cgocable.net 30.01.02, 17:57
            Zniecierpliwiona jestem, ze sie nie trzymasz tematu, nikt , poza kilkoma
            osobami, nie chce dyskutowac na temat odrazy, uczucia, ktore siedzi w czlowieku
            gleboko i w pewnych okolicznosciach sie ujawnia. Skrywasz te odraze, a
            wyciagasz agresje na kogos , KTO CHCE, ABYS POKAZAL, GDZIE JEST TWOJA
            ODRAZA .Co powoduje, ze sie nie odslania, ze siedzi i boi sie wyjsc. Strach
            przed opinia publiczna, czy cos innego (np swiety spokoj?)A moze nie zrozumienie
            moich intencji?
        • Gość: mary_ann Re: odraza (mary ann) IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 30.01.02, 18:35
          Ręce opadają, Renka. Czytasz (?), co chcesz. Powoli zaczynam się skłaniać ku
          poglądom soso.
          • Gość: Renka Re: odraza (mary ann) IP: *.home.cgocable.net 30.01.02, 18:54
            Znaczy sie, idz na kawke , moze dadza dzis doghnut za darmo ;)
    • Gość: Kulka Re: odraza IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 30.01.02, 13:50
      no po prostu brak mi słow. Przemyslałam wszystko i doszłam do wniosku że chyba
      rzeczywiście problem lezy w strachu Renki przed starością. Chciałabym tez
      usłyszeć w kon tekście wypowiedzi:"stare babsztyle którym się dzieci
      zachciało"; "takie co rodzą po 30-tce";"starzy ludzie to po 80" czy mam
      rozumieć że zamierzasz sex uprawiać do 80 a jak w trakcie menopauzy co czesto
      się zdarza ,trafi się ciąża, to ją usuniesz? i jak mają się do tego poglądy
      wyrażane przeciwko uśmiercaniu wyrażane przez ciebie w związku z aferą łódzką?
      To nie atak raczej chęć poznania.
      • Gość: Renka Re: odraza(Kulka) IP: *.home.cgocable.net 30.01.02, 18:30
        W postach z 30 stycznia napisalam , ze wyglada na to, ze nie zrozumiane zostaly
        intencje autorki. To, ze autorka dostala za to, ze odslonila swoje uczucia , to
        fakt.Ale odslaniajac, chcialam sprowokowac ludzi do wypowiedzenia sie na ten
        temat. Poza Ewa , chyba nikt tego nie dokonal. Dokonal sie natomiast atak
        agresji ZA odsloniecie negatywnych uczuc. Zamiast terapii, autor DOSTAL w
        MORDE. Hahahahaa, teraz naprawde nie wiem, czy odraza (lub wstret) ogarnia
        tylko mnie i maly % innych, a moze negatywnym jest ja okazywac, jak sugerowal
        fnoll( co skrytykowalam!) ? Zadziwiajace, ze w dzisiejszym artykule GW na
        temat "skorek" , ktos takze wspomnial o tym, ze inni mowia: "a po co do tego
        wracac..zapomnijmy, my tu zyjemy.."
        Bolesne , nie tylko ODRAZAJACE.
        Nie wyrazenie takiej odrazy kiedys, doprowadzilo do takich tragedii dzisiaj.Do
        spadku zaufania do tych, do ktorych mielismy bezgraniczne zaufanie. Lekarz K.,
        ktory nie kryl jej(odrazy) w stosunku do calego procederu, nazwany przez cala
        reszte tych parszywych swin "niedolega" stoi na uboczu, nie chce rozmawiac z
        prasa. Nie chce mowic prawdy.Czy TO nie jest ODRAZAJACE? Odmawiac zeznan przed
        opinia publiczna, wobec faktow tak przejmujaco tragicznych, budzacych lek i
        ODRAZE ?(brawo fnoll, twoja szkola!) Jezeli w wyniku tej dyskusji USWIADOMIMY
        sobie TE wszystkie fakty, mysle, ze moj cel bedzie osiagiety.
        • onnanohito Re: odraza(Kulka) 30.01.02, 21:52
          Renka - trochę wyżej - napisała:
          "Zastanawiam sie dlaczego mnie taki wstret dopadl.Te stare kobiety rodzace w
          towarzystwie szpakowatych mezow to dla mnie zjawisko przeciwko ludzkiej
          naturze, bo mysle,ze dawanie zycia jest przywilejem mlodych. Po to, aby dzieci
          byly zdrowe i piekne i aby rodzice zdazyli je wychowac.Pewnie, moge po prostu
          wylaczyc TV i zamknac sie i nie pytac innych o opinie w tej sprawie.Przepraszam
          za obrazone uczucia.Wiem, ze wiele kobiet decyduje sie na dzieci w poznym
          wieku, bo wszystko inne jest WAZNIEJSZE i musi byc najpierw.Na koncu jest
          dziecko. Potem rodza sie wczesniaki , niepelnosprawne, albo w ogole sie nie
          rodza, bo organizm z wiekiem jest tylko bardziej i bardziej zatruty".

          Odpowiedz mi, Reneczko miła, jak ten Twój post ma się do rzekomego celu, który
          chciałaś osiągnąć tworząc ten wątek?

          Bardzo żałuję, że nie rozmawiamy osobiście, bo mogłabym wtedy zareagować
          bardziej dosadnie. A tu mogą i tysiące ludzi zajrzeć, więc się powstrzymam.
          Moja bezpardonowa reakcja powinna być przeznaczona wyłącznie dla Twoich
          słodkich uszu z krainy baśni.

          • Gość: Renka Re: odraza(Onanohito) IP: *.home.cgocable.net 30.01.02, 22:38
            Post, ktory przytoczylas wyglada na przyklad mojej "nietolerancji" dla niezbyt
            madrych wyborow.Wyboru rodzenia w poznym wieku dokonuje spora grupa kobiet.
            Wedlug mnie jest to niepotrzebne ryzyko, zwiazane z zatrutym srodowiskiem i
            zatrutym niezle juz, organizmem kobiety. Kobiety w Polsce w wieku nieco po
            30stce JUZ maja objawy , ktore z reguly wystepuja po 50 tce..mam na mysli
            sprawy zwiazane z funkcjonowaniem hormonow.Fakt takiego WYRACHOWANIA w
            planowaniu poczecia zycia budzi we mnie niechec, moze nawet odraze, jak
            wszystko , co zwiazane jest z pazernoscia, typu najpierw wszystko, POTEM
            dziecko.Jak zabawka, najmniej potrzebna.W przypadku malzenstwa , ktore planuje
            dzieci uwazam to za godne mojej odrazy.Bo tak naprawde, ja tu widze dwa powody
            odrazy: pazernosc i zbyt duze ryzyko urodzenia kaleki, ktorego mozna uniknac.
            Kalectwo to oprocz cierpienia matki, nieszczescie dla tego dziecka,bo moze ono
            po kilku nawet miesiacach zostac oddane do domu opieki nad przewlekle chorymi.I
            co byloby przyczyna? Niemoznosc sprawowania opieki spowodowana zbyt duzym
            stresem emocjonalnym ?
            Odrazajace.
            • Gość: roseanne renka, tym razem przesadzilas IP: *.sympatico.ca 30.01.02, 22:46
              nie zawsze jestes wstanie przewidziec uposledzenie dziecka
              prosze ZAMILCZ ,nic o tym nie wiesz
              przeraza mnie twoj upor aby stanac na pedestale, bo ty "chcialas inaczej"
              teraz juz w to nie wierze,

              sorry no bonus
              • Gość: Renka Re: renka, tym razem przesadzilas IP: *.home.cgocable.net 30.01.02, 22:55
                Kazdy wie, ze prawdopodobienstwo wzrasta z wiekiem!!!!!!!!!!
                • Gość: roseanne Re: renka, tym razem przesadzilas IP: *.sympatico.ca 30.01.02, 23:02
                  na priva prosze, inaczej juz chyba nie mozna
                  roseanne@poczta.gazeta.pl
                  czekam
                  • Gość: Renka Re:wolnosc slowa IP: *.home.cgocable.net 30.01.02, 23:18
                    Nikogo nie obrazam, wyrazam swoja opinie , a ze jest dla wielu niewygodna, to
                    juz nie moja sprawa, tylko tych NIEDOUCZONYCH.
                    • Gość: roseanne Re:wolnosc slowa IP: *.sympatico.ca 30.01.02, 23:23
                      Gość portalu: Renka napisał(a):

                      > Nikogo nie obrazam, wyrazam swoja opinie , a ze jest dla wielu niewygodna, to
                      > juz nie moja sprawa, tylko tych NIEDOUCZONYCH.

                      ok, PANI UCZONA- zespol Downa i owszem wydaje sie byc powiazany z wiekie matki.
                      Czy PANI UCZONA nigdy nie slyszala o innych uposledzeniach
                      skoro tak, to ja przepraszam.
                      CHYLE CZOLO PRZED UCZONOSCIA PANI
                      szkoda slow
                      • Gość: ewa Re:wolnosc slowa IP: 217.99.1.* 30.01.02, 23:37
                        Chcialam zanaczyc, ze moim zdaniem odraza jest kompilacja uczuc i okolicznosci,
                        odczuwaniem z tego samego przedzialu co np. milosc, nienawisc.
                        Wydaje mi sie, ze najpierw jest cos innego, inne uczucia - dziecko odrazy sie
                        uczy, podobnie jak milosci, coz, duzo szybciej, bo to latwiejsze i nie
                        wymagajace ani wysilku ani dojrzalosci.
                        Uwazam, ze trzeba szukac tych uczuc i okolicznosci, nie zatrzymywac sie na
                        poziomie odrazy.
                        W odrazie jest cos takiego, jej zalozeniem jest to ze czujemy sie lepsi, tak mi
                        sie wydaje.I to moze prowadzic na manowce.
                        • Gość: Renka Re:wolnosc slowa (Ewa) IP: *.home.cgocable.net 31.01.02, 00:35
                          Bylam na dworze przez pol godzinki, snieg spadl, wiec poodsniezalam, bo w
                          kazdej chwili moge dostac telefon (do roboty ..!), a samochod w czapie
                          snieznej, w ogole go nie widac;)Mam nadzieje, ze spedze ten wieczor jednak w
                          domu, bo brr.. zimno i wilgotno na dworze i nie lubie jazdy w takich
                          warunkach.W kazdej chwili moze byc slizgawka.
                          Wiesz, napisalas, ze dziecko uczy sie szybciej , jak zrozumialam.. odrazy, bo
                          to latwiejsze..niz milosc ? Fakt, zraniony czlowiek nie potrafi latwo
                          przebaczyc, najpierw czuje niechec, moze nawet odraze, dopiero stopniowo
                          przechodzi, z czasem, do wybaczenia i okazywania pozytywnych uczuc.
                          Podobno matka uczy dziecko myslenia.I wyrazania uczuc.Jezeli w stosunku do
                          dziecka zachowuje sie w sposob odrazajacy , to czy takie dziecko nie potrafi
                          kochac? Potrafi, i ma przeciez przed soba cale zycie, aby sie nauczyc
                          wyrazania tego uczucia.
                          Pokazanie odrazy , czy wstretu jest OSTRZEZENIEM. Przynajmniej dla mnie oznacza
                          to, ze cos jest nie tak.I powinno sklonic do zamyslenia sie nad innym jego
                          sensem .
                          • kwieto Re:wolnosc slowa (Ewa) 31.01.02, 01:01
                            Gość portalu: Renka napisał(a):


                            > Pokazanie odrazy , czy wstretu jest OSTRZEZENIEM. Przynajmniej dla mnie oznacza
                            > to, ze cos jest nie tak.

                            Nie.

                            Bo odraza to slepa niechec.

                            A jesli chodzi o odraze do patologii - to jesli dodasz do tego odrobine
                            zrozumienia skad sie taka a nie inna patologia wziela, ciezko bedzie czuc odraze.
                            Potepienie, zal, ale nie odraze.

                            Natomiast odraza do starych kobiet to raczej maskowanie slepego, panicznego
                            strachu. Przed czym?
                            • Gość: Renka Re:wolnosc slowa (kwieto) IP: *.home.cgocable.net 31.01.02, 04:43
                              Nie odczuwam wstretu do "starych" kobiet, jest to wstret do zjawiska rodzenia
                              dzieci przez takie "stare kobiety", ktore najczesciej po zapelnieniu swoich
                              polek porcelanowymi drobiazgami, cennymi dywanami i innymi kosztownymi
                              bibelotami, meblami itp decyduja sie na wprowadzenie na pokoje "najlepszej
                              zabawki", takiej, co sie rusza i mowi-dziecka.Rodza wtedy (jak moga) , albo
                              adoptuja dziecko.Czesto caly ten proces urzadzania sobie zycia jest zaplanowany
                              z gory. To postawienie czlowieka, za sprzetami, porcealnowymi kubkami , tak na
                              ostatnim miejscu, budzi MOJA odraze. Nie same kobiety, chociaz ich spojrzenia ,
                              zachowanie przypominaly mi.. Pamietam moje pierwsze zetkniecie sie z takim
                              zjawiskiem. Ja bylam bardzo mloda matka, obok mnie lezaly dwie pierworodki, tez
                              po cesarskim . Obie starsze ode mnie okolo 15 lat.Zarowno jedna jak i druga
                              opowiadaly o firankach , kanapach i innych bibelotach. Zadna z nich nie
                              karmila dziecka. Przyszly do tego szpitala urodzic, nie mialy pojecia nawet jak
                              karmic dziecko..Nie byly zainteresowane swoimi dziecmi, bardziej soba,
                              przynoszono im dzieci , ale te dzieci lezaly jak tobolki, nakarmione juz przez
                              siostry , a one gadaly.Ja nawet nie smialam sie wtracic do ich dyskusji, bo
                              bylam bardzo mloda studentka, niesmiala, a one byly , jedna lekarzem i zona
                              lekarza, a druga byla pracownikiem naukowym na jakiejs wyzszej uczelni.Czulam
                              do nich jakas niechec, pozniej silniejsza niechec i zapamietalam je na cale
                              zycie. Mysle, ze byla to odraza.Nie pamietam zadnej fizjologii, to nie o to
                              chodzilo, pamietam twarze, rozgadane, w ogole zajete wszystkimi tematami, tylko
                              nie dzieckiem.Pamietam ,jedna miala wade genetyczna ,ktora przeszla na dziecko,
                              ale ona sie tym wcale nie przejela (dokladnie), powiedziala: moja babcia to
                              miala, mama,ja, a teraz dziecko.
                      • Gość: Barbara. Re:wolnosc slowa IP: *.icpnet.pl 30.01.02, 23:47
                        Gość portalu: roseanne napisał(a):

                        > Gość portalu: Renka napisał(a):
                        >
                        > > Nikogo nie obrazam, wyrazam swoja opinie , a ze jest dla wielu niewygodna,
                        > to
                        > > juz nie moja sprawa, tylko tych NIEDOUCZONYCH.
                        >
                        > ok, PANI UCZONA- zespol Downa i owszem wydaje sie byc powiazany z wiekie matki.
                        > Czy PANI UCZONA nigdy nie slyszala o innych uposledzeniach
                        > skoro tak, to ja przepraszam.
                        > CHYLE CZOLO PRZED UCZONOSCIA PANI
                        > szkoda slow

                        Niestety: zespol Downa nie jest powiazany w 100% z wiekiem matki.
                        Bardzo czesto wystepuje u dzieci kobiet zupelnie mlodych, mam kolege, ktorego
                        pierwsze dziecko (zona miala 21 lat) ma zespol Downa, dwoje mlodszych dzieci jest
                        zupelnie zdrowych.

                        Wszyscy sie troche zagalopowali w tym watku.
                        Chyba to prawda, co napisala Mariposa: nastapilo "zmeczenie materialu",
                        brak tematu do dyskusji, albo brak juz zapalu.

                        I chyba prawda jest, ze duzo prosciej jest "opluwac" niz pisac o czyms dobrym,
                        jednoczyc sie "przeciw czemus" niz "ku czemus"

                        Pozdrawiam
                        Barbara
                        • Gość: soso jeszcze o mysleniu renki IP: 195.41.66.* 31.01.02, 08:15
                          -


                          -

                          Dziwne, droga kobieto, ze siebie odbierasz tak jak uczennice w szkole. Ludzie
                          cie oceniaja. I na dodatek nie maja do tego prawa. I na dodatek cie nie znaja.

                          Wcale ciebie nie oceniam, renka, a jedynie pisze, w jaki sposob myslisz.
                          Myslisz jednocentymetrowo. I to tyle. Myslisz inaczej. Masz brak pewnych uczuc.
                          Tak odbieram twoje posty. A ze ty sobie do tego dodajesz, ze sa to obelgi i
                          nieprzychylne oceny to twoj problem.

                          Wiesz, nie oceniam takze ludzi, ktorzy sa w szpitalu psychiatrycznym na
                          leczeniu. Ale im wspolczuje. Wspolczuje, ze mysla jednocentymetrowo i sa
                          zagubieni w swej niemoznosci opuszczenia petli, w jakiej znalazly sie ich
                          mysli. Wspolczucie, podobne do tego, jakie sie ma patrzac na rodzaca kobiete, u
                          mnie jest polaczone z doznawaniem wzruszenia i czyms pozytywnym co mozna
                          gornolotnie nazwac miloscia. No i tak mam w stosunku do ludzi cierpiacych. Tak
                          wiec daleko mi do osadzania ciebie. Jednak generujesz emocje bo o emocjach
                          dyskusja. To sa 2 rozne rzeczy: wrazenia i osady. A ze jestes nieprzyjemna w
                          sposobie wyrazania sie to inna sprawa. Niektorzy w szpitalu psychiatrycznym
                          takze nie sa aniolami. Ale wciaz sa ludzmi. I to wystarcza.

                          Wiem, ze nie lapiesz ale moze inni lapia.


                          soso


                          PS

                          Skrot wypowiedzi:

                          U wiekszosci ludzi starzec o kulach wywoluje wspolczucie. W niektorych odraze.

                          Wiekszosc ludzi mysli patrzac na niego, jak trudne musi byc jego zycie.
                          Wspolczuje mu.
                          Niektorzy mysla o tym, jak on wyglada. Czuja odraze. I nic wiecej!




                          .
                          • Gość: beata Re: jeszcze o mysleniu renki IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 31.01.02, 08:35
                            nie bylam w stanie przeczytac wszsytkich postow renki...to bardzo przykre co
                            tenka mowi jestesm zbulwersowana jej pogladami .oczywiscie kazdy ma prawo mowic
                            to co czuje i mysli ..och zeby zycie jak najszybvciej zwerykikowalo twoje
                            poglady.i ciesze sie ze w swoim otoczmneiu nie mam ludzi twojego pokroju.
                            • Gość: Renka Re: jeszcze o mysleniu renki IP: *.home.cgocable.net 31.01.02, 14:15
                              Jak to dobrze Beatko, ze sie wypowiedzialas na temat. Tematem tego watku jest
                              ODRAZA.
                              • pieskuba Re: jeszcze o mysleniu Renki 31.01.02, 14:44
                                Gość portalu: Renka napisał(a):

                                > Jak to dobrze Beatko, ze sie wypowiedzialas na temat. Tematem tego watku jest
                                > ODRAZA.

                                Renko, wbrew temu co piszesz, Beata wypowiedziała się na temat. Jej wypowiedź
                                można zinterpretować jako ODRAZĘ wobec takich poglądów, jak Twoje.

                          • Gość: Renka Re: jeszcze o mysleniu renki IP: *.home.cgocable.net 31.01.02, 14:10
                            Z tego , co wiadomo, dlugosci mysli nie mozna zmierzyc ;)Zatem uzywanie
                            okreslen, jakobym ja myslala 1 centymetrowo, w dodatku, tak mysla ludzie
                            przebywajacy na leczeniu w szpitalach psychiatrycznych..personel tak mysli
                            (przynajmniej przez 8 godzin)?, bo w koncu musi tak myslec, skoro leczy.. Oj
                            soso, przypomnialy ci sie chyba czasy, gdy podobni tobie w osadach
                            wydawali "wyroki" na TYCH , ktorzy mieli odmienne poglady od ogolu
                            komunistycznej choloty? Kwalifikowano ich jako NIEPRZYSTOSOWANYCH ,bo MYSLELI
                            INACZEJ ? I wysylano na "psychuszki".Duze nazwiska .. Slyszalam, slyszalam, za
                            mloda troche bylam, ale od czego sa ksiazki i gazety, no i naturalny ped do
                            wiedzy?
                            Sa ludzie , ktorzy naturalnie obdarzeni sa zdolnosciami w niektorych
                            dziedzinach. Niesprzyjajace okolicznosci,np NIETOLERANCJA spoleczna
                            uniemozliwia im wypowiedzenie sie i pokazanie innym swojego widzenia spraw,
                            ktore moze sie zasadniczo roznic od ogolnie przyjetego wsrod akademikow, a
                            nastepnie "powielanego w narod" (historia stara jak swiat) To jest to, o czym
                            mowilam i myslalam w watku o intelektualistach.Intelektualisci, ktorzy
                            sprzedali sie rzadzacym.. Zamiast ich uswiadamiac, przytakuja we wszystkim!!!
                            I tak , pewnego dnia zdumieni intelektualisci odkryja, ze im sie
                            narod "wywinal" i robi rzeczy nie przewidziane w ich scenariuszach.Ale to byla
                            dygresja.Taka sobie mysl przy okazji.
                            Czytaj moje posty i staraj sie wysilic swoje szare komorki maksymalnie, aby
                            zrozumiec "innego". I nie staraj sie kwalifikowac mnie.
                            Raczej traktuj moje i innych wypowiedzi jak wyrzucanie smieci do ogolnego
                            zbiornika , ktory sie nazywa forum. Wszak , co jakis czas, odbywa sie
                            czyszczenie baz danych( takie "wywozenie smieci") prawda? Nie demonizujmy
                            naszych wypowiedzi;)
                            I TRZYMAJ sie tematu. Prosilam przeciez o wypowiedzi na temat wstretu, odrazy,
                            a nie wzruszenia przy porodzie:)))To nie ten watek, kochany soso ;)
                            • Gość: soso renko IP: 195.41.66.* 31.01.02, 14:58
                              renko,

                              Przestan bawic sie w cenzora i decydowac, czy ktos pisze na temat czy nie.
                              Komuna ci skrzywila kregoslup?

                              Jeszcze raz potwierdzasz, ze myslisz jednocentymetrowo. Gdybys tak nie myslala
                              to wiedzialabys co to dygresje, odmienne spojrzenia na problem, rozwiniecia
                              tematu, rozwiniecia mysli, aspekty, itp.

                              Czy wiesz jak Einstein wpadl na pomysl teorii wzglednosci? Jechal tramwajem w
                              Zurichu i patrzyl na zegar na wiezy koscielnej. Tramwaj oddalal sie a on
                              widzial gdzine. Pomyslal, co sie dzieje, jak tramwaj jedzie z szybkoscia
                              swiatla? Wtedy oczywiscie widzimy wciaz ta sama godzine i wskazowki stoja jak
                              zamurowane. A co jezeli wieza takze sie oddala ale w przeciwnym kierunku?
                              Jezeli nie ma predkosci wiekszej niz swiatlo to znaczy, ze ona nie moze sie
                              oddalac. To znaczy, ze przestrzen jest zakrzywiona. Itd.
                              Tak sobie myslal Einstein i po dalszych przemysleniach i kontynuowaniu
                              dygresji, watkow, rozwijaniu mysli, aspektow zobaczyl wiecej niz inni. A ty? Ty
                              widzisz ten glupi zegar, ktory budzi w tobie odraze.
                              Wiesz, my nigdy nie porozumiemy sie z toba bo ty naprawde jestes 'myslaca
                              inaczej'. Nigdy w swym zyciu nie spotkalem osoby tak trudnej do pojecia jak ty.





                              soso
                              • Gość: Renka Re: renko(soso) IP: *.home.cgocable.net 01.02.02, 03:41
                                Trudno jest zmienic sposob myslenia doroslego czlowieka. To w jaki sposob
                                mysli, rzutuje na to, w jaki sposob dziala.Podjelam sie trudnej,prowokujacej
                                dyskusji i widze, ze jest ciezko.
                                Odraza, wstret, chcialam poznac wasze opinie na temat "wstretny" , a
                                jednoczesnie zweryfikowac swoje odczucia na ten temat.
                                Czuje niedosyt, jak w przypadku rozmowy o przeintelektualizowanych
                                intelektiualistach. Spodziewalam sie wypowiedzi, z ktorymi moznaby sie
                                zmierzyc.Trudno dyskutowac w ogniu spadajacych na mnie meteorow :)))
                                To bardzo zdrowe, ze krytykuje sie poglady wyrazajace odraze na temat porodu,
                                ktory pojmowany emocjonalnie jest najpiekniejszym dla kobiety przezyciem, bo
                                to jej, kobiece spelnienie.
                                Dla mnie fascynujaca bylaby przyczyna TEJ wlasnie, w tym momencie odczuwanej
                                ODRAZY.W zamian jednak dostalismy totalna krytyke osoby oraz rozwiniecie
                                wlasnych insynuacji.W dodatku zalozono blednie,ze ta odraza jest trwala, typu
                                odraza do myszy czy pajakow..
                                Bardzo pozytywne jest krytykowanie OKAZYWANIA odrazy, ktora ludzie czuja na
                                widok sytuacji nieestetycznych, a zwiazanych ze starzeniem sie.
                                Mnie nie o to chodzi w watku. Ja czulam chwilowa odraze, ktora podbudowalam
                                negatywnym skojarzeniem z wlasnych doswiadczen sprzed wielu lat. To nie jest
                                permanentne odczucie, jak w przypadku odrazy do pajakow. To nie moze sluzyc
                                jako zalozenie, ze JA tak zawsze mysle. Wtedy ten obraz wywolal moja odraze, bo
                                taka droga pobiegly moje mysli, do moich wlasnych wspomnien. Przypomnialam
                                sobie kobiety, ktore lezaly obok mnie w szpitalu.Dzis moze by ten film wywolal
                                moje wzruszenie,jak zwykle podobne sceny wywolywaly. Wielu dalo sie zlapac w
                                pulapke, kiedy chwilowe wrazenie, ktore stalo sie zaczatkiem dyskusji na temat
                                wstretu, zostalo potraktowane jako permanentne wrazenie odrazy, tak samo jak
                                zapach nieswiezego miesa , czy widok klebiacych sie wezy..
                                Zmierzam do tego, ze moja reakcja na ten reportaz TV byla podswiadoma,to moja
                                podswiadomosc znalazla w "mojej bazie danych" sytuacje emocjonalnie zwiazana z
                                ogladanym obrazem .Te "stare poloznice". W mojej podswiadomosci, jak i w
                                podswiadomosci kazdego z nas zakodowane sa tysiace obrazow emocjonalnych
                                zwiazanych z TAKA SAMA sytuacja, ALE TEN wlasnie impuls posluzyl za poczatek
                                watku na temat odrazy.
                                :)
            • Gość: kasia28 Re: odraza(Onanohito) IP: *.atol.com.pl 01.02.02, 01:42
              Renko chciałabym ci uprzytomnić jedną ważną rzecz a mianowicie, ze kobieta ze
              swoimi komórkami jajowymi (w liczbie ok. 3 tys.)się rodzi i nic nie może im
              zaszkodzić, jeśli nie są już uszkodzone genetycznie. To raczej plemniki
              mężczyzn są narażone na wpływy środowiska itp. ponieważ są tworzone
              niejako "na zamówienie" w trakcie podniecenia,czyli przez całe życie
              seksualne. Stąd wniosek,że jeśli już, to nie rodzące kobiety powinny być
              młodsze ale mężczyźni w chwili zapładniania owych kobiet. A niektóre wady
              czysto genetyczne ujawniają się u potomstwa niezależnie od wieku rodziców ani
              nawet od ich kondycji zdrowotnej. To czy urodzi się takie czy inne dziecko
              jest wynikiem czystej loterii. Chore dziecko może mieć zarówno matka młoda
              jaki stara. Poza tym, czy nie zastanawiałaś się czasem czemu kobiety rodzą w
              tak późnym wieku? Może wiele z nich po prostu nie mogło zajść dotychczas w
              ciążę i dopiero po latach leczenia udało im się, zwłaszcza, ze wspominasz tu o
              pierworódkach w wieku 30-40 lat? Ja sama 2 lata temu urodziłam dziecko po
              ponad dwuletnich próbach zajścia w ciążę i kilku poronieniach a mam 29 lat. I
              gdyby to było moje pierwsze dziecko, to kiedy urodziłabym drugie? Pewnie w
              wieku trzydziestu paru lat gdy byłabym według ciebie starą babą, a wcale się
              za taką nie uważam. A tak na marginesie chciałabym wiedzieć jak ty wspominasz
              swój poród? Bo mam takie wrażenie, ze po prostu twój poród nie wbudził w tobie
              wielkich uczuć, byc może wiele cierpiałaś albo tak ci się wydawało i stąd ta
              twoja odraza.Ja drugi poród przeżyłam bardzo boleśnie, odchorowałam go
              porządnie i leczę serce, które nadwyrężyła mi ciąża i poród, ale nie oddałabym
              tego przeżycia za żadne skarby i nie czułam/czuję odrazy ani do siebie ani do
              innych rodzących kobiet w żadnym wieku, bo dar dawania życia jest zawsze
              piękny niezależnie, w którym wieku jest dawany.
    • chudyy hm, może 31.01.02, 14:58
      może za dużo reklam oglądasz?

      ja byłem przy porodzie mojego dziecka i zawsze będę to miło wspominał,
      widziałem jak się urodziła, widziałem ją od razu, naprawdę super, nie
      siedziałem gdzieś w zadymionej knajpie z kumplami, tylko widziałem jak przyszło
      na świat moje dziecko
      • Gość: Kulka Re: hm, może IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 01.02.02, 00:34
        a może Renko twoja odraza ,wstręt to wcale nie te emocje, tylko wściekłość i
        zazdrość? Zazdrość o to ze najpiekniejsze lata zawiązałaś sobie
        pieluchami ,wściekłość o to że ,teraz będąc już starym babsztylem,jak to
        okresliłaś,nie możesz juz rodzić,z jakichkolwiek powodów /choroba, brak srodków
        finansowych,niechęć małzonka do prokreacji bezmyślnej,produkującej?/Więc sobie
        to skompensowałaś: rodziłam w czasie gdy inne się bawiły bo taki obowiązek
        wobec ludzkości, bo dzieci są zdrowsze,nie rodzę teraz bo już jestem zatruta i
        to jest obrzydliwe?
        • Gość: Renka Re: hm, może(Kulka) IP: *.home.cgocable.net 01.02.02, 03:59
          Rozsmieszylas mnie Kulko, tym przpuszczeniem :)
          Fakt, naleze do bardzo aktywnych osob i lubie robic wszystko na raz, wiec
          robilam wszystko na raz w krotkim czasie. Nie jest to tryb zycia zalecany dla
          kobiety. POTEM sie nudzi;))))
          Niemniej ,chcialabym "krzyknac" glosniej, ze:) nie zycze sobie insynuacji
          wyssanych z palca, tylko odpowiedzi raczej na pytania , co to jest odraza, czym
          moze byc spowodowana, jakie przyczyny, chwilowa, czy taka na zawsze, co
          powoduje, ze sie sama ujawnia, bez naszego swiadomego udzialu(!), kiedy
          nalezaloby ja pokazac, kiedy skryc?
      • mak05 Odraza, radość, żal czy strach...... 01.02.02, 00:37
        Odraza, radość, żal czy strach itd. to uczucia, których
        doswiadczmy bez względu na to czy tego chcemy czy nie.

        Kilka razy prześlizgnęłaś się Renka w tej dyskusji
        przez istotne sprawy dotyczące:
        rozpoznawania uczuć.
        akceptowania ich istnienia
        i radzenie sobie z nimi.

        I jak sądzę całe zamieszanie dotyczące rozumienia
        Twoich intencji związane jest z mieszaniem tych właśnie
        spraw.

        Odwołujesz się do tolerancji, a większość Twoich
        wypowiedzi określiłabym jako głos "Ludzie żle myślicie"

        Jeszcz raz cytuje Ci tu bardzo ważny i mądry głos soso:


        < PS

        Skrot wypowiedzi:

        U wiekszosci
        ludzi starzec o kulach wywoluje wspolczucie. W
        niektorych odraze.

        Wiekszosc ludzi
        mysli patrzac na niego, jak trudne musi byc jego zycie.
        Wspolczuje mu.
        Niektorzy mysla
        o tym, jak on wyglada. Czuja odraze. I nic wiecej!>

        Soso jak myślę zwraca uwagę na coś niesłychanie
        ważnego. Na umiejętność radzenia sobie z trudnym
        uczuciem jak np. odraza.

        Wiekszość wypowiadajacych się tu, przyznawała się do
        tego, że czuje odrazę w różnych sytuacjach
        .
        Ale mówili też o sposobie wyrażania jej, być może
        innym niż Twój.

        Dojrzały dorosły człowiek ( w mojej opinii Renka -
        podkreślam) warto aby miał uwagę w dyskusji z innymi na
        ich punkt widzenia i rozumienie tematu. To w/g mnie
        bardziej rozwija niż ostra polemika, która jest tylko
        wbijaniem piłeczek do własnej bramki.
        To wcale nie takie łatwe, zwłaszcza w dzisiejszej
        drapieżności.

        A tak na marginesie. Sprawdziłaś ile tu nowych wątków
        do dyskusji się pojawiło.
        Sama mam pomysł na nowy

        • Gość: REnka Re: Odraza, radość, żal czy strach......mak05 IP: *.home.cgocable.net 01.02.02, 04:28
          Moje myslenie jest spontaniczne, ale uporzadkowane. Lubie koncentrowac sie na
          temacie, staram sie nie insynuowac, a nastepnie rozwijac urojony temat..
          Tematem jest odraza, mechanizmy uruchamiajace odraze lub skrywajace ja.To
          jest "wstretny" temat i ja chcialabym to "rozgryzc" przy waszej pomocy.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka