Dodaj do ulubionych

CLOACA MAXIMA

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.11.03, 14:43
Drodzy prowokatorzy!

Ok, rozumiem potrzebę rozładowania agresji.
Rozumiem mechanizm zaczynania coraz to nowych wątków n/t rzekomej nędzy Psów.
W końcu żaden inny temat nie sprowokuje tego, o co wam chodzi.

Ja nawet jestem skłonna - w ramach wolontariatu i empatii ogolnej -
popsztykać się z potrzebującymi. A pewnie i inni się zlitują.

Ale co byście powiedzieli na to żeby uskuteczniać to w jednym wątku? Wówczas,
zgodnie z waszymi postulatami, zmniejszyła by się liczba
wątków "niemerytorycznych". A i skakać nie musielibyście to tu to tam.

zachecam do tego i szczere mokkopodobne cosmolalki i różne kwietoidalne,
ubrane w "porządne" sukienki panie koty. I w ogole wszystkich frustratów
proweniencji dowolnej.

z powagą należną waszemu stanowi ducha
gf
Obserwuj wątek
    • Gość: az Re: CLOACA MAXIMA IP: *.magtel.net.pl 19.11.03, 15:00
      Tworki. Dwa turnusy.
      Do zobaczenia.
    • kvinna Girlfriend.. 19.11.03, 15:04

      Bo to forum jest żałosne, niestety..

      Z psychologią ma g**** wspólnego.
      Chciałam to napisać.
      • j_ar Re: Girlfriend.. 19.11.03, 15:06
        coz jest takiego zalosnego?
      • Gość: girlfriend Re: Girlfriend.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.11.03, 15:08
        co konkretnie zrobiłaś w przeciwnym kierunku?
        • kvinna nie bardzo rozumiem 19.11.03, 15:49
          co zrobiłam, aby tu było sensowniej? bo podtrzymuje, że jest mało sensownie..

          Może tak: nie wstydzę się swoich wpisów tu, lubię je. Poważnie.

          Smutno mi, że wchodzą tu sensowni ludzie (nie wszyscy..) nie po to, aby
          powymieniać poglądy, ale aby się pobawić. Można. Ale wciąż? :(
          • Gość: alfika Re: nie bardzo rozumiem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.11.03, 15:56
            Wymieniamy i poglądy - gdzie wtedy jesteś, Kvinna?
            Dziś dziewczyna twierdziła, że zdrada jej wyprostuje życie.
            Poooleciało.
            Tea jak zaczynała, wrzucała sporo wątków o sobie, o swojej sytuacji. I było
            dobrze, a jakże.
            Teraz już nie pasuje takie coś.

            Poszedł wątek o zadupiu.
            Też wygląda, że dla ządnych psychologii mało ciekawy.
            Są wątki o muzyce - ma działać pobudzająco, albo usypiająco.
            To też za mało?
            Mijają wątki o potrzebnym psychologu albo książce - psychologicznej.
            Bo nieciekawe i wiedzy nie starcza? Tym poważnie traktującym psychologię też
            nie starcza???

            To o czym te wątki mają być???
            • r.richelieu Re: nie bardzo rozumiem 19.11.03, 17:50

              bo przede wszystkim powinien nazywać się nie zadupie, a
              problem z uwolnieniem się od własnej przeszłości, ew. gnuśności i wygodnictwa

              gdyby komandos założył wątej o podobnym tytule od razu zostałby zjechany, że
              znowu klnie ;)))
          • Gość: girlfriend Kvinna, IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.11.03, 16:33
            To bardzo dobrze, ze lubisz swoje wpisy, ale polemizowałabym z
            ich "merytorycznoscią".

            po drugie (Ty studiujesz psychologię, tak?) zawsze mi się wydawało, ze zabawa
            ma właściwości terapeutyczne
            szczerze mówiąc nie ufam tezom, że "za dużo zabawy"
            nigdy nie jest za dużo zabawy
            odwrotnie - zawsze jest jej za mało
            już nie pamietasz rozmowy z Majchrzakiem sprzed 2-3 tygodni w WFormacie?

            do wymiany poglądów n/t psychologii na poziomie profesjonalnym służą
            profesjonalne periodyki oraz uniwersytet
            nie szukałabym tu też specjalnie podniet intelektualnych, bo nie od tego są
            fora - od tego są raczej książki i realne dyskusje

            zaglądam tu codziennie z wygody - permanentnie pod ręką ktoś inteligentny, z
            kim nie trzeba się na pivo umawiać 2 tyg naprzód...

            porzuciłam oczekiwania, ze np. z takim Jędrusiem będziemy wieść tu dysputy n/t
            wschodnich systemów filozoficznych - moim zdaniem forma forum temu nie sprzyja

            nie wydaje mi się też, zebym była szczególnie uprawniona do mówienia innym, co
            mają robić - co nie stoi w sprzeczności z reagowaniem na bezzasadne w moim
            przekonaniu ataki personalne i ogólne

            prawdopodobnie nie dojdziemy do porozumienia - niedawno wymieniałaś posty z
            kwietem i ziemiomorzem w stylistyce, ktorej ja nie kupuję, wyrazając zachwyt
            tym wątkiem - Twoje prawo
            ani nie będę się do tego dopisywać, ani z tego kpić (choć mnie, nie powiem,
            korciło) ani lamentować, ze inni mają odmienne od mojego poczucie wrażliwości,
            estetyki i sensu

            tyle :)

            pozdrawiam :)
    • j_ar Re: CLOACA MAXIMA 19.11.03, 15:05
      ale po co?... tak jest zabawnie:)
      • Gość: girlfriend Re: CLOACA MAXIMA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.11.03, 15:09
        no nie wiem ;)
        co wątek, to jakiś potrzebujacy błaga o kłótnię ;)
        martwię się ;D
        • j_ar Re: CLOACA MAXIMA 19.11.03, 15:44
          martwie sie, ze sie martwisz ;(... i martwi mnie to
          • Gość: girlfriend Re: CLOACA MAXIMA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.11.03, 16:19
            ja jestem wróżka i wróżę rychły upadek ormowców ;))))

            już my się zabawimy i bez nich ;)))))))
      • Gość: az Re: CLOACA MAXIMA IP: *.magtel.net.pl 19.11.03, 15:09
        > ale po co?... tak jest zabawnie:)
        Eee, o gustach się nie dyskutuje.
    • m.malone Re: CLOACA MAXIMA 19.11.03, 15:24
      Obawiam się, Girl:), że to będzie tylko akt strzelisty.
      Ale może niektórym to się znudzi.
      A może nie.
      No to będzie tak, jak jest i trudno.
      Pozdrowienia:)))
      MM
      • Gość: girlfriend Re: CLOACA MAXIMA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.11.03, 15:43
        właściwie to jest zastanawiające, ze im się nie nudzi - przenickują się i dalej
        gramy w to samo :))) anielska cierpliwość :)))))

        pazdrawliaju ;)
        • Gość: alfika Re: CLOACA MAXIMA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.11.03, 15:50
          A może wystarczająco psychologicznie gówniarzom* się zrobi przy dodawaniu przed
          każdą wypowiedzią słów "z psychologicznego punktu widzenia"?

          *określenie zaczerpnięte z wiersza Witkacego "Do przyjaciół gówniarzy", który
          zaczyna się słowami:
          "kto się za ten wiersz obraża
          ten się sam za gówniarza uważa"...


          Polecam, piękny jest.
          Dużo mówi.
          Szczególnie o wielce zasadniczych ludziach. Gówniarzach, znaczy się.
    • alka_xx CLOACA MAXIMA- a co to jak nie prowokacja???? 19.11.03, 16:51
      miła , sympatyczna i inteligentna girlfriend...
      bo ja tak sobie głośno mysle, ze im szybciej moja droga skonczysz z tymi nic
      nie wnoszacymi merytorycznie wątkami_podsumowaniami na temat jakosci forum
      psychologia , tym predzej wróci ono do stanu, gdy...wybacz, ale nie bywalas tu
      aż tak czesto pod byle jakim pretekstem,
      a skoro jak piszesz nie czujesz sie " szczególnie uprawniona do mówienia
      innym co maja robic" po prostu przestań im to mówić ...

      ps. dla mnie mozesz tu nawet zamieszkac, nic mi do tego...
      pozdrawiam Cie najsympatyczniej jak tylko potrafie
      alka_xx
      • Gość: girlfriend droga alko IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.11.03, 16:58
        to stary numer:

        obszczymurek szczeka
        ktoś staje w obronie obszczekanego postulując "wolność dla każdego z wyjątkiem
        wrogów wolności"
        obszczymurek na to: "to wróg wolności!"

        stare i mało bystre, ale skoro taka wola Twoja podejrzewać, ze ktoś jest na
        tyle mało kumaty, ze mu się akcja z reakcją pomyli - as You wish.

        pozdrawiam licząc na lepiej podkręcone piłki :)
        • alka_xx to prowadzi do nikąd 19.11.03, 17:15
          to nie jest tez zaden numer, wierz mi, zrobisz co zechcesz, jak zawsze,
          ani Cie nie podejrzewam o brak czego ani o nadmiar czegos innego, tylko czuje
          przesyt tych poza_ligowych "rozgrywek" , które tu sie uprawia do upojenia ,

          a podkrecanie piłek tak cholernie nie lezy w mojej naturze...:)
          It,s not my folt!

          i znów ps. ja-alka_xx, jesli chce pogadac z obszczymurkiem , po prostu
          zakładam mu smycz i ide w pola ...
          miłego wieczoru

          Gość portalu: girlfriend napisał(a):

          > to stary numer:
          >
          > obszczymurek szczeka
          > ktoś staje w obronie obszczekanego postulując "wolność dla każdego z
          wyjątkiem
          > wrogów wolności"
          > obszczymurek na to: "to wróg wolności!"
          >
          > stare i mało bystre, ale skoro taka wola Twoja podejrzewać, ze ktoś jest na
          > tyle mało kumaty, ze mu się akcja z reakcją pomyli - as You wish.
          >
          > pozdrawiam licząc na lepiej podkręcone piłki :)
      • malvvina Re: CLOACA MAXIMA- a co to jak nie prowokacja??? 19.11.03, 17:16
        jest wierutnym klamstwem :-) i zla wola przypisywac girl obecnosc tychze
        postow z narzekaniami i wykazywac jakakolwiek relacje miedzy jej obecnoscia a
        zawartoscia forum
        powiem nawet ze od poltora roku je sie regularnie widuje
        dodam rowniez ze pierwszym zawiedzionym ktory wielokrotnie dawal temu wyraz
        jest kwieto
        u zrodla lezy rozgadanie, rozciapanie, rozprucie i wyzucie w aferach : dodo -
        pani domu-kwieto i re_ne-procesorka i co z tego wyniklo lub nie (dla mnie nic -
        czekam wciaz az mnie ktos oswieci)

        No ale zawsze mozna usilowac znalezc kozla ofiarnego ...

        > miła , sympatyczna i inteligentna girlfriend...
        > bo ja tak sobie głośno mysle, ze im szybciej moja droga skonczysz z tymi
        nic
        > nie wnoszacymi merytorycznie wątkami_podsumowaniami na temat jakosci forum
        > psychologia , tym predzej wróci ono do stanu, gdy...wybacz, ale nie bywalas
        tu
        >
        > aż tak czesto pod byle jakim pretekstem,
        > a skoro jak piszesz nie czujesz sie " szczególnie uprawniona do mówienia
        > innym co maja robic" po prostu przestań im to mówić ...
        >
        > ps. dla mnie mozesz tu nawet zamieszkac, nic mi do tego...
        > pozdrawiam Cie najsympatyczniej jak tylko potrafie
        > alka_xx
        • alka_xx Re: CLOACA MAXIMA- a co to jak nie prowokacja??? 20.11.03, 12:40
          Oooo...czyzby i advocatus... tez sie znalazł???;) vitamy, vitamy..a poza tym to
          niezwykle, widziec wypowiedz kolezanki nie stenogramem napisaną...
          ! Chocby dla tego efektu warto było;))
          Ale do rzeczy:


          malvvina napisała:

          > jest wierutnym klamstwem :-) i zla wola przypisywac girl obecnosc tychze
          > postow z narzekaniami

          nie jest to kłamstwem, takze wirtualnym, skoro ten wlasnie watek jest na to
          dowodem , wole tez mam dobra, bo bardzo ogledna była moja wypowiedz...


          i wykazywac jakakolwiek relacje miedzy jej obecnoscia a
          > zawartoscia forum

          hehehe...chyba sama nie wiesz co piszesz.../ no ale taka jest rola
          advocatusa...hihi/


          > powiem nawet ze od poltora roku je sie regularnie widuje

          regularnie??? tzn. ile na sekundę????
          ale nie dam Ci sie sprowokowac, nie o ilosc wszak mi chodzi...



          > dodam rowniez ze pierwszym zawiedzionym ktory wielokrotnie dawal temu wyraz
          > jest kwieto

          nie wiem co kryje sie w podtekscie, bo kwieta tez tu swego czasu bylo " do
          obrzydliwego upojenia!" ;)), ale przewaznie był merytorycznie, w
          przeciwienstwie do miłej, sympatycznej i inteligentnej gf
          ...no nie dam sie sprowokować!!!!



          > u zrodla lezy rozgadanie, rozciapanie, rozprucie i wyzucie w aferach : dodo -
          > pani domu-kwieto i re_ne-procesorka


          nie zgadzam sie, te afery to byl wprawdzie przelom na tym forum, ale one miały
          u podstaw problem!!! rozumiesz???
          był problem i trzeba go bylo rozwiazać!!!a to jest zasadnicza róznica!!!cóz
          dziwnego, ze przy jego " płomieniu" zapragneło zagrzac sie paru oszołomów,
          którzy tylko na taka iskre czekali...
          ale płomien zgasł, z jakim by nie było skutkiem / tu Cie nie oswiece/ a Ci co
          sie grzali przy okazji uznali, ze mozna tak w nieskonczonosc!!!
          naprawde, nie zauwazyłas tego ? i nie girlfriend była pierwsza, pierwszy byl
          osobnik , ktorego nick na spokojnie nie przechodzi mi przez gardlo i on
          wykreowal ta "CLOACA MAXIMA" która tak hołubicie do obrzydliwego obrzydzenia
          robiac z niej niemal posłannictwo! i nasza miła, sympatyczna i inteligentna
          girlfriend dala sie w nia wciagnac i ...jakby nieswiadoma tego faktu nagle
          zaczela narzekac na to, do powstania czego takze sie przyczyniła!!!



          i co z tego wyniklo lub nie (dla mnie nic -
          > czekam wciaz az mnie ktos oswieci)

          wiec czekaj...



          > No ale zawsze mozna usilowac znalezc kozla ofiarnego ...


          kozły maja to do siebie ze ostatnio znajduja sie same

          z wyrazami sympatii, choc bez przesady...;))
          a_xx


          • alfika Re: CLOACA MAXIMA- a co to jak nie prowokacja??? 20.11.03, 13:08
            alka_xx napisała:

            > z wyrazami sympatii, choc bez przesady...;))
            > a_xx
            >
            >
            >

            Cóż, przepojone antypatią, alko. Przesadną.
            Nie daj się tylko sprowokować, jak zwykle.
            • alka_xx Re: CLOACA MAXIMA- a co to jak nie prowokacja??? 20.11.03, 14:15
              alfiko, to nie ja swego czasu dyskutowalam o czytaniu postów ze
              zrozumieniem...:)
              a zwrot " bez przesady" ze zmrużonym oczkiem oznacza tylko tyle, że zbytnia
              adoracja w kierunku malvviny nie w moim stylu...
              no i nie dałam sie sprowokowac..;))


              alfika napisała:

              > Cóż, przepojone antypatią, alko. Przesadną.
              > Nie daj się tylko sprowokować, jak zwykle.
              >
              >
              • alfika Re: CLOACA MAXIMA- a co to jak nie prowokacja??? 20.11.03, 14:36
                patrz, a ja ciągle uważam, że forum służy do rozmów i wymiany poglądów, czyli
                również zgadzania się lub nie z innymi - a nie do adoracji, wielbienia czy
                ustawiania po swojemu!...
                • alka_xx Re: CLOACA MAXIMA- a co to jak nie prowokacja??? 20.11.03, 14:42
                  no i trwaj wtym przekonaniu, bo moim zdaniem jest słuszne...
                  • alfika Re: CLOACA MAXIMA- a co to jak nie prowokacja??? 20.11.03, 17:58
                    wytrwam, spokojna i Twoja, i moja głowa :)
                    ale nabierz takiego samego
                    będzie lżej
                    i Tobie, i innym :)

                    to się nazywa walka podjazdowa, zacznę od Ciebie, skończę na koncu świata ha
                    ha :)
          • Gość: gf ku mojemu najgłębszemu smutkowi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.11.03, 13:17
            nic nie rozumiesz :)

            OK, "Wysoki Sądzie, bo ona taka krótką kieckę miała..."
            • alka_xx Re: ku mojemu najgłębszemu smutkowi 20.11.03, 14:24
              alez girlfriend, nie smuc sie prosze, nie bylo moim celem zasmucic Cie,
              raczej , i jak widze chyba niepotrzebnie, dałam głos bo cholernie szkoda mi
              tego miejsca, miejsca gdzie zdobywalam szlify internetowe, gdzie poznałam super
              ludzi, którzy w bardzo trudnych chwilach mego zycia dodawali mi otuchy/
              niektórzy nawet dalej to robia - dzieki Wam za to przyjaciele!!:)/ gdzie
              przezylam też gorzkie rozczarowania...
              nie jestem z wymiaru sprawiedliwosci, ale nagle moja JA nie wytrzymało...wybacz
              mi!Widocznie naprawde nie zrozumiałam!!!
              pozdrawiam Cie naprawde bardzo serdecznie!

              alka_xx
          • malvvina Re: CLOACA MAXIMA- a co to jak nie prowokacja??? 20.11.03, 13:18
            jak ty to robisz zeby mnie jako adwokata kogokolwiek widziec to pozostanie
            twoja slodka tajemnica ?!

            Oooo...czyzby i advocatus... tez sie znalazł???;) vitamy, vitamy..a poza tym to
            >
            > niezwykle, widziec wypowiedz kolezanki nie stenogramem napisaną...
            > ! Chocby dla tego efektu warto było;))
            nie zmuszaj sie - nie umre

            > z wyrazami sympatii, choc bez przesady...;))
            > a_xx
            >
            >
            >
            • alka_xx Re: CLOACA MAXIMA- a co to jak nie prowokacja??? 20.11.03, 14:35
              widac tez niczego mi nie brakuje..;))


              malvvina napisała:

              > jak ty to robisz zeby mnie jako adwokata kogokolwiek widziec to pozostanie
              > twoja slodka tajemnica ?!
          • malvvina Re: CLOACA MAXIMA- a co to jak nie prowokacja??? 20.11.03, 13:22

            jak znajde meritum twojej odpowiedzi to sie ustosunkuje merytorycznie.
            jestem b zdolna :-)))- powinno mnie kiedys natchnac
            M.

            PS nie rozumiem !!!
            >
            >
            > nie zgadzam sie, te afery to byl wprawdzie przelom na tym forum, ale one
            miały
            > u podstaw problem!!! rozumiesz???
            > był problem i trzeba go bylo rozwiazać!!!a to jest zasadnicza róznica!!!cóz
            > dziwnego, ze przy jego " płomieniu" zapragneło zagrzac sie paru oszołomów,
            > którzy tylko na taka iskre czekali...
            > ale płomien zgasł, z jakim by nie było skutkiem / tu Cie nie oswiece/ a Ci co
            > sie grzali przy okazji uznali, ze mozna tak w nieskonczonosc!!!
            > naprawde, nie zauwazyłas tego ? i nie girlfriend była pierwsza, pierwszy byl
            > osobnik , ktorego nick na spokojnie nie przechodzi mi przez gardlo i on
            > wykreowal ta "CLOACA MAXIMA" która tak hołubicie do obrzydliwego obrzydzenia
            > robiac z niej niemal posłannictwo! i nasza miła, sympatyczna i inteligentna
            > girlfriend dala sie w nia wciagnac i ...jakby nieswiadoma tego faktu nagle
            > zaczela narzekac na to, do powstania czego takze sie przyczyniła!!!
            >
            >
            >
            > i co z tego wyniklo lub nie (dla mnie nic -
            > > czekam wciaz az mnie ktos oswieci)
            >
            > wiec czekaj...
            >
            >
            >
            > > No ale zawsze mozna usilowac znalezc kozla ofiarnego ...
            >
            >
            > kozły maja to do siebie ze ostatnio znajduja sie same
            >
            > z wyrazami sympatii, choc bez przesady...;))
            > a_xx
            >
            >
            >
    • kwieto Re: CLOACA MAXIMA 19.11.03, 18:04
      Nie bedzie mi pani dyktowac
      Ktore mam watki fedrowac
      Tekturowac
      Papierowac
      Vivat, vivat
      Wolnosc slowa!
      • Gość: girlfriend Re: CLOACA MAXIMA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.11.03, 18:06
        ja już Ci odpowiedziałam - odpowiedź wabi się "droga alko".
        • kwieto Alez ja o nic nie pytalem :"))))))))))))))))) 19.11.03, 18:13
          • Gość: gf Re: Alez ja o nic nie pytalem :"))))))))))))))))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.11.03, 18:26
            riposta nie wymaga pytania.


            nie gram dalej.
            sorry.
            • kwieto buchachacha :"))) 19.11.03, 19:39
              • Gość: gf to się inaczej pisze! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.11.03, 20:28
                <złośliwy chichot>
                • kwieto Dlaczego zlosliwy? N/T 19.11.03, 20:30
                  • Gość: gf bo taka moja uroda. n/t IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.11.03, 20:33
                    • kwieto Ale moze to da sie leczyc? 19.11.03, 20:34
                      • Gość: gf zdrowy urody nie leczy n/t IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.11.03, 20:36
                        • kwieto Re: zdrowy urody nie leczy n/t 19.11.03, 20:41
                          Myslisz, ze zlosliwa uroda to zdrowy objaw?
                          fiu, fiu....


                          --
                          saliva
                          do piwa
                          sie nie umywa
                          __AnoMalie__
                          • alfika Re: zdrowy urody nie leczy n/t 19.11.03, 23:56
                            kwieto, w takim razie na ciebie od dawien dawna pora

                            :")
                            • kwieto Re: zdrowy urody nie leczy n/t 20.11.03, 08:30
                              Pora
                              na Telesfora
                              isc do kurnika
                              gdzie sodomita
                              zre kalafiora

                              --
                              Gdy was schwyta sodomita
                              nie gadajcie o kopytach!
                              __AnoMalie__
                              • alfika Re: zdrowy urody nie leczy n/t 20.11.03, 09:37
                                urwanie pępka
                                z uśmiechem półgębka
                                kwieta co rymi

                                zaczepia aż dymi
                                zapał mu rośnie
                                - zmaleje przy wiośnie

                                będzie radośnie
                                będzie spokojnie
                                po psycho-wojnie
        • r.richelieu Re: CLOACA MAXIMA 19.11.03, 18:18


          droga alko-wo
          chodź tu na słowo
          rzuć okiem
          tu jeden wątek
          tam też zakątek
          wychodzi bokiem

          jak krzyżowanie garbatych

          krzyżowanie najlepiej wychodzi w alkowie
          że też dopiero teraz mam to w głowie

          • alka_xx jaka cloaca ,pyta jedna taka...:) 20.11.03, 15:23
            dziś zoczyła to pozwanie
            alka, więc przed r.r. stanie
            skrzyzowana dawno temu
            czy w alkowie? któz to powie!
            za to kara jej przypadnie
            moze szafot, głowa spadnie?
            watek nowy też powstanie
            takie słodkie ma mniemanie!
            alka z iksem do potegi
            łeb jej spadl_był, choc nie tęgi...;((

    • moc_ca Re: CLOACA MAXIMA 19.11.03, 18:54
      Gość portalu: girlfriend napisał(a):

      > zachecam do tego i szczere mokkopodobne cosmolalki i różne kwietoidalne,
      > ubrane w "porządne" sukienki panie koty. I w ogole wszystkich frustratów
      > proweniencji dowolnej.

      > gf

      Ależ "to-to" tęskni za mną! Minie kilka dni i znów będę wspomniana.
      cha,cha,cha,cha ..!

      Nie pozdrawiam, nie tęsknię i nie napiszę, niestety.
      moc_ca
      • Gość: gf Re: CLOACA MAXIMA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.11.03, 18:56
        > Nie pozdrawiam, nie tęsknię i nie napiszę, niestety.

        taaaa...właśnie widzę.
    • ziemiomorze Do Girlfriend - powaznie... 20.11.03, 16:21
      ...bo my tu sobie czasem zartujemy :-)

      Mysle, ze Lista jest dla ludzi, a nie ludzie dla listy. Stad nalezy - stety czy
      niestety brac pod uwage potrzeby wiekszosci.

      Sa tu dwie wiekszosci :-): 'weseli' i 'rzeczowi'.
      Mysle, ze i jedni i drudzy maja prawo tu byc - czemu nie? Kto zabroni? Nie
      jestem jakas internetowa wyjadaczka, ale wiem, ze naturalnym procesem
      wiekszosci rzeczowych miejsc jest ich powolne weselenie. Nadal - na zweselonych
      forach powinno byc miejsce dla rzeczowych. I tu schody, bo rzeczowe nudziarstwa
      bardzo latwo zagluszyc fortissimem salonowego 'hahaha!'. Stad, jak mysle,
      problem - rzeczowi czesto maja problem z uslyszeniem wlasnego glosu tutaj. I
      stad moje uparte niesmiale prosby, aby watki off topic wlasnie jako OT
      zaznaczac (co jest praktyka nie wymagajaca _zadnego_ wysilku, a jedynie
      zyczliwosci).
      Jestem za dobrymi manierami rozumianymi jako uwazna obecnosc.

      Smiem twierdzic, ze nowoprzybylych zwabiaja tutaj nie tylko chetki ludyczne,
      ale takze nadzieja na dyskusje na temat, ktoremu forum "Psychologia" zawdziecza
      swoja nazwe. Fajnie, ze ludziom chce sie o tym rozmawiac, wszystko jedno z
      jakiej perspektywy - przeciez psychologia jest o tyle wdziecznym tematem, ze
      mozna o nim z powodzeniem rozmawiac z punktu widzenia pol- czy calkiem
      naiwnego. To nie musi byc forum dla profesjonalistow, miloby bylo, jesli
      mogloby to byc forum dla psychologow naiwnych.

      Jesli szukajacy rzeczowej dyskusji przestana tu przychodzic, czym to miejsce
      bedzie roznic sie od forum 'porozmawiajmy o maryni'?
      Nie staram sie byc zlosliwa, zal mi jedynie, ze jesli nic sie nie zmieni, to
      lista straci swoj unikalny charakter, a spora czesc rozczarowanych forumowiczow
      po prostu stad zwieje. Spekuluje, ze i Ciebie przyciagneli na liste ludzie -
      skoro na 'pivo' przychodzisz wlasnie tutaj.

      Z tego, co piszesz, wynika, ze nie szukasz tu podniet intelektualnych. Ja -
      moze dlatego, ze jestem dosc prosta kobieta - znalazlam w sieci (niekoniecznie
      na tym forum) mnostwo inspiracji. Z perspektywy kilku lat bawienia sie w
      Internecie widze, jak wiele zyskalam dzieki kontaktom z ludzmi przez siec
      poznanymi. Formula forum - pisana wymiana mysli - bardzo sprzyja dyskusji.
      Wszystko jest na pismie (mozna sie odwolac), ma sie chwile do namyslu, jest
      backspace... :-) To fantastyczny potencjal - zal sciska serce kiedy widze jak
      sie marnuje :-)

      To jeszcze raz, o co mi chodzi: o oznaczanie watkow OT jako OT. Prosze.

      rzeczowe, acz wesole
      ziemiomorze
      • tea_time Pozwol, Ziemiomorze... 20.11.03, 16:34
        ze, bynajmniej nie z lenistwa czy wygody, ale z czasu zbyt goracego w pracy
        teraz, by w dyskusjach jakichkolwiek brac udzial, a przede wszystkim z
        przekonania, ze lepiej od Ciebie nie ujme problemu w slowa - podpisze sie pod
        Twoim postulatem, popierajac go goraco. Pozdrawiam serdecznie
        Tea
      • Gość: gf Re: Do Girlfriend - powaznie... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.11.03, 16:46
        Zaobserwowałam ciekawe zjawisko.
        Mianowicie autorzy najciekawszych 'merytorycznych' postów po części należą
        (choćby Jędruś) do Stronictwa Łobuzów, po części (choćby Mathias czy Kardiolog)
        robią swoje i nie zajmują się tym bezsensownym sporem.

        Z całym szacunkiem dla odmiennej wrażliwości, gustu, poczucia sensu oraz etapu
        rozwoju umysłowego, nie widziałam na oczy ani jednego 'merytorycznego' postu
        przedstawiciela Stronnictwa Prymusów, który wykraczałby poza truizm. Jak Boga
        Najwyższego kocham, nie widziałam.

        zauważ, ze na Mathiasa "dojrzałości" własnie nie ma specjalnie zagłuszania, o
        którym piszesz - jak myślisz, dlaczego?

        Co do OT - jakiś czas temu (powtórzę po raz piętnasty ;)) zaproponowałam, ze na
        wątkach tych, którzy jasno zadeklarowali niechęć do szeroko pojętej zabawy nie
        będę się bawić - zostało to wtedy nazwane moim swiętym obowiązkiem, co
        przełknęłam, choć się nie zgadzam z takim podejściem. Co ciekawe, po kilku
        dniach rzecz została olana, okazało się że "prymusi" dalej są niezadowoleni.
        w związku z tym nie mam juz zadnych propozycji.

        To, co proponujesz uważam za bezzasadne, bo wątki sa ciekawe, kiedy są różne -
        te zakładane just-for-fun rzadko mnie bawią (z reguły gromadzą 3-4 zakumplowane
        osoby). Rzecz w tym, ze zabawa czy jakiekolwiek co błyskotliwsze rzeczy (z
        reguły im krócej tym ciekawiej, acz są wyjątki) powstają z "inspiracji
        przypadkiem" a nie deus ex machina.


        Co do inspiracji i powodów mojego tu nadal-bycia-pomimo-że-to-głupota. :)
        Co najmniej kilka osób z tego forum uważm za błyskotliwe i/lub fajne i/lub
        inspirujące (acz lista tych ostatnich nie jest jakaś przesadnie długa ;))

        Tak się składa, że wszyscy ci najciekawsi są życzliwi ludziom i właśnie skorzy
        do wygłupów. między innymi do wygłupów. To jest tak samo forum Łobuzów jak i
        Prymusów. Nikt Prymusów nie namawia do wstąpienia do Stronnictwa Łobuzów, nie
        pisania, pisania mniej, pisania nie tak drętwo, pisania krócej, unikania
        truizmów itp.itd. Szkoda, ze Łobuzy nie moga liczyć na wzajemność :)

        Zastanawiam się co jest prawdziwa przyczyną tego sporu.
        • malvvina Re: Do Girlfriend - powaznie... 20.11.03, 16:56
          Ja tez.

          "Zastanawiam się co jest prawdziwa przyczyną tego sporu."
        • alka_xx Re: Do Girlfriend - powaznie... 20.11.03, 17:14
          Wiesz gf ja mysle tak samo i tez nie bardzo podoba mi sie to stemplowanie watów
          na wejsciu pieczatka OT...
          czesto tak bywało, ze watek załozony "dla jaj" / był tu taki kiedys bodajże
          pt. "Flupy z pizdy" / to cytat, wiec sie nie bulwersujcie/ wiec sami widzicie,
          ze byli tu kiedyś niezgorsi " nudziarze" ;) ale durne były tylko pierwsze
          wpisy, bo wątek przerodził sie w super merytoryczna dyskusje!!! Nie ma
          wiecżadnej reguły, bo i tak bywało, ze wątek typowo psychologiczny zszedł " z
          afisza" przed przewidywanym czasem.
          I prosze Cie, nie tworz jakichs sztucznych " Ciał" i nie szufladkuj ludzi, bo
          zareczam Cie, ze takze i prymusi maja poczucie humoru, bo nalezy odróżnic
          poczucie humoru od nic nie znaczace " odgłosów" czy bezsensownego "znaczenia
          terenu ", bo mają sie one do siebie jak dzien do nocy, wiec nie myl miła pojec.
          I poza tym zbyt drastycznie za kazdym razem starasz sie definiowac stan
          umysłowy i poziom intelektu uczestników forum, poza tym, ze jest to
          niegrzeczne , nie przysparza Ci to zwolenników.
          Psychologiczna intuicje maja nieraz ludzie, ktorzy poziomem intelektu moga byc
          i 100 lat za Toba, ale znaja rozwiazania problemów, o jakich tobie nawet sie
          nie przysni. I cóz z tego, ze opisza je o bez danego " tylko tobie " polotu?
          Wez to pod uwage i ...usmiechnij sie;)

          sorry za zrzedzenie
          a_xx
          • Gość: girlfriend Alka, Ty faktycznie zrzędzisz :D IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.11.03, 18:07
            Gdybyś miała poczucie humoru, wiedziałabyś ze posługuję się Stronnictwem
            Prymusów nie całkiem serio :) Ten skrót (oczywiście ze prowokatorski!) jest po
            to, zeby oddzielić liberałów od konserwatystów (czy też policjantów od
            niepolicjantów - nieważne) w kazdym razie tych co za od tych co przeciw, JEDNYM
            SŁOWEM zamiast 3 zdaniami :)

            > I poza tym zbyt drastycznie za kazdym razem starasz sie definiowac stan
            > umysłowy i poziom intelektu uczestników forum, poza tym, ze jest to
            > niegrzeczne , nie przysparza Ci to zwolenników.

            tak się składa, że wyżej od grzeczności cenię prawdę
            tak się tez składa, że "liczba zwolenników" jest mi obojętna, nie wyłączając
            liczby zero.

            miło mi, ze są tu ludzie, którzy się ze mną zgdzają, ale gdyby ich nie było w
            niczym nie zmieniłoby to moich pogladów. to się nazywa samodzielność
            intelektualna :)

            pozwól mi oceniać ludzi w/g moich własnych kryteriów i cenić ich podług tego,
            co ja w ludziach cenię - na co i ja Tobie pozwalam ;)

            pozdrawiam :)


            p.s.polot naprawdę nie ma tu NIC do rzeczy.
            • alka_xx oj..czepiasz sie słów..;P 20.11.03, 18:58
              i dobrze, z cenisz, bylebys nie przeceniała ;), a to Ci chyba zaczyna
              zagrazac...
              i nie wierze, ze ani troche nie zalezy Ci na poklasku "gawiedzi" bo inaczej
              nie kokietowałabys usmieszkami tych i owych tu i tam ;)
              jasne, szlag niech trafi formy, wazne by prawde wywalic, a co...
              wiesz, ja tez to mam, tyle ze ja juz sobie na to zapracowalam, przez dłuuuuugie
              lata / moze stad to zrzedzenie ;P/ ale Ty??? dzis młodzi ponad prawde cenia
              sobie zachowania populistyczne, komercyjne, takie co to niosa za soba profity,
              bonusy i inne gadżetopodobne oznaki bycia w centrum uwagi..wiec gdzie Ty sie tu
              z prawda wyrywasz?? no i jeszcze wez pod uwage, ze to tylko/ Ty pewno powiesz -
              aż!/ Twoja prawda, niekoniecznie moja, jego, jej, ich ...prawda subiektywna
              jest jak bańka mydlana, nie ma mocy opiniotwórczej...no ale co za frajda głosic
              ja wsród maluczkich chocby byli reprezentowani liczbą zero ;)))

              a teraz moje poczucie humoru...no fakt, nie posiadam go ostatnio byc moze w
              nadmiarze / z powodu jak wyzej i nie tylko ?/ i czesto zaprawione jest ono
              ironią, czasem złosliwoscią...ale nie bylo mi do smiechu nie dlatego, ze akurat
              opuscilo mnie ono bezpowrotnie, ale dlatego, ze znam takich co to potrafia
              nawet obrazic, a potem z udawanym smiechem głosno krzycza " to był przeciez
              tylko zart, hahaha!!!"- wiec dlaczego potem pozostaje niesmak???
              ech...a czy ja Ci jestem w stanie czegokolwiek zabronic? albo Ty mnie????
              pozdrawiam ;)



              • Gość: gf więc ja zacznę od końca :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.11.03, 19:18
                Nie jestem w stanie odpowiedzieć na Twoje dylematy dotyczące 'obrażania'. A to
                z tej prostej przyczyny, ze ja się z zasady nie obrażam :) Dziwią mnie ludzie
                obrażający się, nie rozumiem ich i upatruję przyczyny zjawiska obrazy w umyśle
                obrażonych. Także, raczej jestem słabą dyskutantką w tej kwestii :)

                Kwestia poklasku. Co i raz to psychologia dostarcza nam wiedzy na temat 'kogo
                lubimy'. A to się okazuję, że wcale nie tych, którzy coś dla nas robią, tylko
                właśnie tych, dla których my coś zrobimy. A to jednak palma pierwszeństwa wraca
                do rąk reguły wzajemności. a to jeszcze inaczej. Najpewniej rzecz jest bardziej
                skomplikowana niż by to z prostych eksperymentów-modeli wynikało :)

                Ja natomiast jestem już wystrczająco duża, zeby mnie było stać na niezależność
                od cudzego stosunku do mnie - na lubienie kogoś, kto niekoniecznie lubi mnie.
                Wyrażanie takiej sympatii nie jest tożsame z uwodzeniem, ponieważ nie posiada
                celu. a moim zdaniem ekspresja sympatii jest moim obowiązkiem - podobnie, kidy
                kogoś kocham, mówię mu to (milczenie uważam za szczyt egoizmu). A za to, ze
                reguła wzajemności działa i ludzie są skłonni polubić tych, którzy ich lubią
                pomimo swojej własnej początkowej awersji, naprawdę nie czuję się
                odpowiedzialna.

                :)
                • alka_xx wiec ja skończe :X 20.11.03, 19:29
                  nie mam juz dzis do Ciebie zdrowia i ide poczytac cos, po czym wróci mi
                  poczucie humoru;)
                  a_xx


                  • tea_time A ja tylko dorzuce 20.11.03, 19:48
                    pomost do czasow, w ktorych postom nie brakowalo humoru, a jednak nikt nie
                    narzekal, ze jednoczesnie nie moze pogadac powaznie(j)

                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=210&w=6679471&v=2&s=0
                    Tea
                    • Gość: gf Re: A ja tylko dorzuce IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.11.03, 19:58
                      i czego ma to dowodzić, bo chyba jestem nie dość bystra?
      • Gość: girlfriend Jeszcze do Ziemiomorza. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.11.03, 18:37
        Przyjrzyjmy się sensowności OT (uprzedzam, że napiszę same banały :))

        Po pierwsze, kiedy otwierasz wątek i czytasz post autora, po 10 sekundach
        wiesz, czy to (w Twoim rozumieniu) topic czy off topic. Jak rozumiem więc nie
        chodzi Ci o to, zeby widząc listę watków z góry wiedzieć, których nie otwierać
        i zaoszczędzić tych 10 sekund. Abstrahuję już od kwestii oceny, co jest topic a
        co nie - co do tego z całą pewnością nie będzie zgody i, jak sama wiesz,
        autorzy wątków będą sprawiać Ci 'zawód' oznaczając wątki w Twoim mniemaniu źle.
        Masz to jak w banku, ponieważ nie są Tobą.

        Jak rozumiem chodzi Ci de facto o zakaz - nazwijmy to umownie za dziewczynką z
        żółtym wiaderkiem - "papatkowania" na wątkach wszelkich z wyłączeniem
        oznaczonych jako OT.
        Ale co jeśli autor zakłada wątek jak najbardziej merytoryczny i jednocześnie
        nie ma nic przeciwko rezygnacji ze śmiertelnej powagi? czy ma do tego prawo?
        takie wątki i tacy autorzy są na porządku dziennym oraz nocnym :)

        W gruncie rzeczy, stoisz po stronie tych obywateli, co to głosują za
        domniemaniem niezgody na przeszczep ;) i chcą żeby potencjalni dawcy organów
        wyraźnie w dowodzie (czy gdzie tam) pisali, ze chcą. Ja natomiast jestem po
        stronie domniemania zgody i uważam, ze jak kto nie chce być dawcą, to ma to
        właśnie wyraźnie zastrzec. Zauważ, ze ten spór jest nierozstrzygalny. trzeba
        przyjąć jedną lub drugą koncepcję - kompromis nie jest możliwy.

        Otóż pokładając wiarę w przyrodzoną życzliwość ludzi dla innych ludzi i
        zakładająć z góry że drugi jest raczej lepszy niż gorszy (raczej ma poczucie
        humoru i raczej jest bystry) pozwalam sobie na żart czy wyrazenie sympatii
        czy "dobranoc" czy cokolwiek this kind w 'cudzym' wątku - ponieważ to jest
        według mnie ludzkie i normalne.

        Szczerze powiem, ze uważam tych, ktorych w ich wątku przeszkadza cudze 'dobrej
        nocy' czy cudzy uśmiech do kogoś innego, za nie do konca zdrowych. Acz to
        oczywiście toleruję, jak każdą chorobę czy dziwactwo. (de facto zresztą im nie
        preszkadza, bo sami to robią, tylko w innych konfiguracjach towarzyskich)

        Dlatego, analogicznie jak z niezgodą na bycie ewentualnym dawcą ewentualnego
        organu, uważam, że powinno się taką niezgodę deklarować.

        na koniec jeszcze taka historyjka...

        swego czasu grupa "prymusów" usiłowała namówić mnie do logowania :)

        po odczekaniu kilku dni założyłam wątek.
        tak jak przewidywałam, deklarujący chęć zabanownia mnie, weszli na ten wątek i
        się dopisali (bo im bystrości nie starczyło niestety ;), co by świadczyło o
        tym, ze jednak chcą mnie czytać :)

        dlatego czasem - z całym szacunkiem do Ciebie - nie daję wiary wprost składanym
        deklaracjom :)))

        pozdrawiam :)
        • ziemiomorze Re: Jeszcze do Ziemiomorza. 21.11.03, 00:14
          Jakos mi glupio, ze doczekalam sie az dwoch odpowiedzi :-)

          Ja moze sie streszcze i to ostatecznie - cala ta sprawa mnie dosc smuci;
          zajmowanie sie tym dalej mija sie chyba z celem. Chcialabym wyjasnic to i owo i
          znikam z tego tematu.

          Z internetem lacze sie takze w domu - mam z tym spore klopoty, na razie nie do
          usuniecia. Otwarcie kazdego tematu trwa okolo, niestety, minuty. Nie upieram
          sie przy OT ze zlosliwosci czy z milosci do zasad, co zdaje sie sugerujesz, ale
          z pragmatyzmu - nie chce tracic czasu: 10-15 irytujaco dlugich minut przy
          kompie. Tak czy siak - minuta czy 10 sekund, nie rozumiem, czemu mam je tracic.
          W mojej ocenie to byla bardzo skromna prosba. Naprawde nieduza rzecz.

          Nigdy i nigdzie nie zdeklarowalam sie jako zwolenniczka ponuractwa. Nigdy nie
          napisalam, ze kocham smiertelna powage. Jesli napisalam niejasno (a naprawde
          nie wydaje mi sie) to napisze teraz: jestem przeciw zasmiecaniu forum, a nie
          przeciw dobremu humorowi (stad takze moj podpis: 'rzeczowe, acz wesole
          ziemiomorze', bo ja wesola jestem - chociaz raczej w stylu Bustera Keatona a
          nie gagow ze skorka od banana). Nie mam takze nic przeciwko zyczeniom dobrej
          nocy czy czemukolwiek 'this kind', jak to ujelas. O ile nie poswieca sie na to
          pieciu watkow tego samego wieczoru, dodam dla jasnosci.

          Nie rozumiem, co smutna historia z ludzmi-ktorzy-mieli-dac-Ci-ignora-ale-nadal-
          Cie-czytaja ma sie do mnie. Ja nie deklarowalam ignora dla Ciebie, nie
          zapowiadalam, ze przestane Cie czytac. Lubie twoje merytoryczne wypowiedzi,
          cenie Twoj intelektualny sznyt, chociaz nie Twoje poczucie humoru.

          Porownanie sytuacji tego sporu z sytuacja domniemanych dawcow organow jest
          nieuprawnione i naciagane: uzywajac go stawiasz sie w o niebo lepszej pozycji
          niz ja, bo stoisz po stronie szlachetnych obroncow zycia, mnie skazujac na
          pozycje osoby zachowawczej i zlej po prostu. Manipulacja.

          Nie rozumiem, czemu ciagle deklarujesz sympatie i/lub szacunek, skoro w tym
          samym poscie probujesz obrazic interlokutora zlosliwostkami? Jedno drugiemu
          raczej przeczy.

          Mysle, ze ocenianie wypowiedzi 'rzeczowych' jako 'niewykraczajacych poza
          truizmy' jest nieuprzejme i wyglada na probe obrazenia. Nie rozumiem, jaki w
          tym sens.

          Staralam sie swoj pierwszy post napisac bez emocji. Cos w rodzaju wyciagniecia
          reki. Jakos mnie rozczarowal ton obydwu Twoich.
          Ostatnie slowo - czy tez ostatnie gromkie haha - bedzie nalezalo do Ciebie, bo
          ja milkne.

          melodramatyczne
          ziemiomorze
          • Gość: gf Ziemiomorze, IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.11.03, 00:55
            Bardzo mi przykro, ze masz kłopoty z netem, ale nie widze sensu w Twojej
            prośbie. Nie będę też drugi raz pisać, dlaczego uważam zaproponowaną przez
            Ciebie praktykę za nieracjonalną i wręcz nierealną.

            Rozumiem, ze żądasz dla siebie wygody, ale...patrz posty wyżej.

            Na koniec powiem w ten sposób: tak jak mamy inne poczucie humoru, tak mamy inne
            poczucie sensu. Dla mnie gros tzw.merytorycznej treści Psów to intelektualne
            mielizny, banał i śmieci. Nigdy natomiast nie odważę się proponować ludziom,
            których z nicków nie wymienię, a których uważam za głupszych od mojej skromnej
            osoby, zeby przestali pisać, bo ja uważam, ze to śmieci. Jest to po prostu
            sprzeczne z moimi zasadami.

            Aha, czyli już i liczba wątków - nazwijmy je - niemerytorycznych też Ci
            przeszkadza. Pięć za dużo? A cztery? daj spokój Ziemiomorze, obie wiemy o co
            chodzi w tej grze :)

            pozdrawiam,
            gf

            p.s. okreslenia "obrońcy życia" używa się w tym kraju w stosunku do zwolenników
            zakazu przerywania ciąży. ustawienie mnie po ich stronie uwazam za ciężką
            obelgę, ale rozumiem, że taki był plan ;)

            p.s.2 źle odczytujesz ton moich postów.
    • Gość: annie vel Ethlinn Re: CLOACA MAXIMA IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.11.03, 19:37
      Witam wszystkich bardzo serdecznie. Ponieważ od dosłownie kilku dni zaglądam na
      forum Psychologia, pozwólcie, że napiszę co rzuciło mi się w oczy. Pozytywną
      rzeczą, rzadką na innych forach jest pewien poziom osób wypowiadajacych się.
      Nawet jeśli piszą złośliwości i bzdury, ich wypowiedzi zachowują odpowiedni
      poziom języka. To co równiez zauważyłam, to to, że istnieje tutaj swoista
      klitka; na pytania odpowiadają ciągle te same osoby, przez co nie jest wnoszone
      tu nic nowego, bo co nowego może napisać ta sama osoba w sto pięćdziesiątym
      poście... What else? Bardzo łatwo oceniacie ludzi - zbyt łatwo. Łatwo też ich
      krytykujecie i jak to się zdarzyło w moim wątku zbyt szybko stawiacie diagnozę,
      którą potem na siłę próbujecie potwierdzać. To tyle. Pozdrawiam słonecznie
      • Gość: gf Re: CLOACA MAXIMA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.11.03, 20:00
        Rozumiem ze odnosisz się do wątku, w ktorym Cię zjechaliśmy ;)
        też dobrze.
        • Gość: annie Re: CLOACA MAXIMA IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.11.03, 20:08
          ;-)))) Albo ze mnie uparciuch, albo kiepscy z Was psycholodzy, bo nadal myslę
          co myślałam (jedynie j_ar troszeczkę do mnie przemówił)

          Nie tylko do mojego, ale przyznaję się, ze przeczytałam dosłownie kilkanaście
          wątków, więc moja opinia bazuje tylko na nich.
          • Gość: girlfriend Re: CLOACA MAXIMA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.11.03, 20:18
            A ja mam kompletnie odmienne zdanie. Nic po nauczycielu, kiedy uczeń niegotowy,
            jak się tu rzecze.

            pzdr :)
            • Gość: annie Re: CLOACA MAXIMA IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.11.03, 20:29
              Albo gdy nauczycielowi wydaje się, że zjadł wszystkie rozumy. W naszym kraju to
              główna cecha nauczycieli.
              • Gość: annie Re: CLOACA MAXIMA IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.11.03, 20:32
                Aha, i proszę, nie wciągaj mnie w jakieś bezsensowne pyskówki.
                • Gość: gf Re: CLOACA MAXIMA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.11.03, 20:37
                  Jesteś pozbawiona wolnej woli? Fju, fju...

                  Annie, jesteś miła i zapewne mądra - nothing personal - ale pas.
                  • Gość: annie Re: CLOACA MAXIMA IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.11.03, 20:44
                    Czy to pytanie ma jakiś cel? I don't think so. Jedynym celem (bardzo
                    prościutkim) jest sprowokowanie mnie. Nie wyszło? Jak mi przykro...
                    • Gość: gf Re: CLOACA MAXIMA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.11.03, 22:44
                      Annie, nie chcę być niegrzeczna, ale mnie kręcą inni ludzie. Z Bogiem,
                      dziecię :)
                      • Gość: annie Re: CLOACA MAXIMA IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.11.03, 22:50
                        Jeśli inni ludzie Cię kręcą, im wysyłaj swoje cenne posty. Z Bogiem
                        • Gość: girlfriend Re: CLOACA MAXIMA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.11.03, 23:28
                          Annie, podzieliłaś się refleksją na moim wątku, tak się składa, więc Ci
                          odpowiedziałam.
                          Jesteś tu od niedawna, a już chcesz rozstawiać nas po kątach. Może trochę
                          pokory? Do szermierki to ja tu mam zawodników z innej kategorii wagowej, ale na
                          życzenie mogę być i niemiła. As You wish.

                          pozdrawiam
              • Gość: az Re: CLOACA MAXIMA IP: *.magtel.net.pl 20.11.03, 20:44
                Gość portalu: annie napisał(a):

                > Albo gdy nauczycielowi wydaje się, że zjadł wszystkie rozumy. W naszym kraju
                to
                >
                > główna cecha nauczycieli.

                A ja widzę rzecz przeciwnie.
                Myślę, że to nie-nauczyciele pozjadali te rozumy i stanowczo tu i
                ówdzie "doradzają" nauczycielom.
            • Gość: Senin Re: CLOACA MAXIMA IP: *.193.220.203.acc01-lord-gla.comindico.com.au 21.11.03, 08:52
              Gość portalu: girlfriend napisał(a):

              > A ja mam kompletnie odmienne zdanie. Nic po nauczycielu, kiedy uczeń
              niegotowy,
              >
              > jak się tu rzecze.
              >
              > pzdr :)


              to jednak nie jest to samo co:"gdy uczen gotow, nauczyciel sam sie znajdzie"
              taki jst tekst tego buddyjskiego powiedzenia

              a sens ... - zupelnie inny od stwierdzenia, ktore przytoczylas powyzej...
              jaki??? oto jest pytanie - dla nauczycieli, oczywiscie...
              • Gość: gf Re: CLOACA MAXIMA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.11.03, 14:41
                Nie przytaczałam żadnego buddyjskiego powiedzenia.
    • alka_xx Do tego [...] z [...].i móżdzkiem jak [...] 21.11.03, 17:08
      Ty [...] [...] z [...][....] [...] zamiast [...] miedzy [...][...] jak jeszcze
      raz tak sie do mnie odezwiesz to te twoje [...][...] włoze w [...] [...]
      [....] i sam nie wiesz kiedy [...] [...] [...] az sie [....] [....] udławisz a
      potem [...] [....] i zostanie z ciebie tylko [....] garstka [...] [....]
      kwalifikujaca sie do [...] [...] [...]
      ty [...] [...] [...].... zapamietaj to sobie raz na zawsze



Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka