Dodaj do ulubionych

gdy mam pms nienawidze swojego chlopaka

08.03.09, 07:10
moze wydawac sie to smieszne ale tak jest. Gdy mam pms nienawidze
swojego chlopaka, przypominaja mi sie nasze najgorsze chwile, to ze
mnie wkurza i wszytsko co złe.Gdy pms mija, złosć tak ze mija.
Ciekawe czemu tak jest.
Obserwuj wątek
    • paco_lopez Re: gdy mam pms nienawidze swojego chlopaka 08.03.09, 08:22
      poczytaj we fakcie o hormonach. o jes.
      • basienka.pl Re: gdy mam pms nienawidze swojego chlopaka 08.03.09, 12:21
        dziwne, ja nigdy tak nie odczuwaam
    • solaris_38 jedyny obraz widzialnosci 08.03.09, 15:18
      dysonans poznawczy sprawia ze rzeczywistość złożona z ogromnej ilości odcieni
      szarości i jest przez nas ujednolicana do jednego znaku plus lub minus, czarne białe

      dlatego kiedy jest dobrze odrzucasz to co cie wkurza
      a kiedy masz słabszy czas odrzucane powraca a wtedy znów łatwiej zapomnieć o
      dobrym bo .. nie pasuje do aktualnej emocji

      dlatego warto wykorzystać czas kiedy czarne widzisz ekstremalnie ostro
      bo to jedyny czas kiedy to widzisz w ogóle

      a warto widzieć to co cie wkurza u chłopaka bo samo nie przejdzie a zcasem
      jesli się popracuje to coś się da polepszyć





      • atramentc Re: jedyny obraz widzialnosci 08.03.09, 17:18
        dzieki solaris za mądre słowa.:)

        Kiedy zgodzilam sie z nim byc nie kochalam go , teraz tez chyba go
        nie kocham. Moja kolezanka kiedys powiedziala ze pokochala swojego
        chlopaka po roku bycia z nim ( ze swoim jestem 5 miesiecy) wiec kto
        wie moze i ja tez sie zakocham.
        Gdy mam pms mysle tylko o złości do niego , praktycznie nie ma
        rzeczy ktora by mi w nim odpowiadała. Moj pms zaczyna sie dość bo
        czasem nawet 2 tyg przed okresem ( wiem ze powinnam isc do lekarza i
        ide ), strasznie męczy mnie ta sytuacja.
        Wiem ze emocje są zlym doradcą, nie wiem co mam robic , nie potrafie
        obiektywnie ocenic sytuacji , ale wciaz czuje ze to nie ten .Ze nie
        da mi tego czego ja potrzebuje .
        Moze to wynika z braku ojca ,( zostawil moja matke gdy byla w ciazy
        i juz więcej sie nie pojawil). Moglam miec wielu chlopakow ale ...
        zawsze znajde cos co mi nie odpowiada.
        Ile bym dala zeby zrozumiec te sytacje i sobie ulżyc, bo nie daje
        juz rady....
        • basaba Re: jedyny obraz widzialnosci 08.03.09, 17:53
          nosimy w sobie obraz ideału
          duma nasza skreśla miernoty

          tkwi w nas przekonanie
          ja zasługuje na najlepsze

          sami tworzymy tych kochanych
          my im dodajemy splendoru

          ja postanowilam. ze mój wybrany jest najlepszy
          i w tym przekonaniu trwam...

          o dziwo on przeze mnie utwierdzany o swojej wartości
          tez w nia uwierzył - jestem szcześliwie zakochana
          rozkochana wiele wiele lat

          trzeba w to uwierzyć że spotkało mnie cos wyjatkowego
          że on jest wyjatkowy, jest ze mną i jest tylko mój
          na wieczną wyłaczność

          nie znoszę bylejakości :)

          pozdrawiam
    • rlena Re: gdy mam pms nienawidze swojego chlopaka 08.03.09, 20:40
      Nie jestes wcale inna od reszty kobiet. Niestety, wyzywamy sie na
      tych, ktorzy sa najblizej. W "tych" dniach wszystko wydaje sie
      bardziej czarne, i moze nawet sa realne problemy, z ktorymi warto
      sie zmierzyc. Jednak,ja bywam zazenowana swoim zachowaniem w
      stosunku do meza, gdy hormony wroca do normy. Moj maz swietnie
      nauczyl sie radzic sobie ze mna w tych trudnych dla mnie chwilach.
      Okazuje mi duzo zrozumienia, nie krytykuje, patrzy prze palce na to
      co robie. I wiesz co? To jest dokladnie to czego potrzebuje. Moje
      PMS-y sa minimalne, znosze je bez ranienia tych, ktorych kocham. To
      niewiarygodne, jak taka wspierajaca postawa pomaga.
    • miang Re: gdy mam pms nienawidze swojego chlopaka 09.03.09, 10:32
      w Twouim przypadku pms to tylko wymowka, zostaw faceta zrobnisz mu przysluge
    • tytus_flawiusz gdy mam zatwardzenie nienawidzę swojej kobiety 09.03.09, 11:45
      a jak mi przechodzi, to rżnąłbym ją na okrągło :-)

      a teraz proszę innych o napisanie jakiegoś "hormonalnego" "usprawiedliwienia"
      dla mej wredoty.
      • kaa.lka Re: gdy mam zatwardzenie nienawidzę swojej kobiet 09.03.09, 11:57
        no oczywiscie flautusie,
        albowiem sie interesujesz pilko nozno.
        wystarczy takie hor_moonum?
        ka
        • tytus_flawiusz Re: gdy mam zatwardzenie nienawidzę swojej kobiet 09.03.09, 12:02
          kaa.lka napisała:

          > no oczywiscie flautusie,
          > albowiem sie interesujesz pilko nozno.
          > wystarczy takie hor_moonum?
          > ka

          słabo liczyłem na coś bardziej wzniosłego, coś co czyni mnie bezsilnym wobec
          matki natury, np. jakaś falę chemii, która powoduje, że muszę się nachlać i
          stłuc jej paszczę... a ona pełna zrozumienia bierze na przeczekanie albowiem
          wie, iż to silniejsze ode mnie :-).
          Potem mi przechodzi i znów się kochamy, aż do następnego pie...a
          • kaa.lka Re: gdy mam zatwardzenie nienawidzę swojej kobiet 09.03.09, 12:13
            zatem liczysz na to ze sie poprawie.
            zgoda.
            nie liczac zatem na twoje zatwardzenia,pozwole sobie przerwy w twoim
            pip...roleniu wykorzystac z korzyscia i ku zadowoleniu wszystkich..
            pip..pip ..pip..
            ..ka:)
            • rlena P.S. 09.03.09, 15:02
              Chociaz uwazam,ze hormony sa czyms bardzo realnym w zyciu kobiety, i
              maja na nia bardzo duzy wplyw, TO uwazam tez,ze nie sa
              usprawiedliwieniem naszego wrednego zachowania w tym czasie. MOZNA
              nauczyc sie radzic sobie z nimi. Partnera wyrozumila jest bezcenna
              j/w pisalam.
              • tytus_flawiusz standing ovations !!!! 09.03.09, 15:10
                rlena napisała:

                > TO uwazam tez,ze nie sa
                > usprawiedliwieniem naszego wrednego zachowania w tym czasie. MOZNA
                > nauczyc sie radzic sobie z nimi.

                jeśli naprawdę uważasz tak jak piszesz to chapeau bas
                • atramentc Re: standing ovations !!!! 09.03.09, 17:23
                  on nie wie kiedy mam pms.Chyba o czyms takim nawet nie słyszał...
                  Nie krzycze na niego i nie znęcam sie nad nim (jak to sobie
                  większosc pewnie pomyślala).Trzyam to w sobie , ale kiedy sie
                  rozstajemy ( bo nie mieszakmy razem) to wtedy sie zaczyna moja "fala
                  zła".
                  Taka moja historia...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka