Gość: Isis
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
14.12.03, 23:57
Czy miał ktoś cos takiego jak ja czyli ciążofobię?Mój mąż po 4 latach
małżeństwa a oboje jesteśmy prze magiczna 30 stką ostatnio baardzo zapragnał
zostać tatusiem, bo znajomi mają udane dzieci ,bo nie ma po co żyć itp
Ja nawet nie chcę o tym słyszeć i kazda rozmowa na ten temat kończy sie
awanturą. Mnie jest dobrze tak jak jest tym bardziej ze ostatnio moja kariera
nabrała rozpędu,lubię sobie imprezować,miec czas dla siebie i tak szczerze
mówiac, to w ogóle macierzyństwo mnie nie interesuje, za pare lat ok, ale
teraz nie.Fizyczne aspekty też sa ważne i dla mnie przerazające,chociaz
staram sie patrzeć na laski które po ciazy wygladaja lepiej niz przed, a nie
na kolezanki z pracy które przekształciły sie w umęczone, niewyspane balerony
z kilometrowym odrostem na głowie. Tu chyba bardziej chodzi o pewną
niegotowość na macierzyństwo. Please pomóżcie zwłaszcza jeśli któraś z Was
jest w podobnej sytuacji, chociaż zdaję sobie sprawę ,że to częsciej kobiety
chcą dziecka a faceci chcą to odwlec.