blanzeflor
24.07.09, 22:19
Dzień dobry wszystkim, jestem tu pierwszy raz, witam się i o radę
proszę.
Otóź moja przyjaciółka jest chyba mitomanką. Od pewnego czasu
opowiada niesamowite historie, pełno w nich wysoko postawionych
osób, wielkie pieniądze, ciężkie, śmiertelne choroby i cudowne
ozdrowienia. Widujemy się raczej rzadko, bo mieszkamy daleko od
siebie, ale kiedy jestem u niej, nie widzę ani śladu tego życia, o
którym mówi. Powiedziałabym, że zwykła codzienność.
Ale ostatnio zaczęła nawet wkręcać innych, jakieś wspólne wyjazdy,
zaproszenia i obietnice, z których nic nie wychodzi, bo... tutaj
tysiące powodów, jeden bardziej dramatyczny niż drugi.
Martwię się o nią i nie wiem, co zrobić. Znamy się od liceum od
ponad 20 lat, wiem, że miała trudne wczesne dzieciństwo, ale oprócz
depresji czasami (kto ich nie ma?) wszystko było z grubsza w
porządku. Te bajki z mchu i paproci zaczęły się jakieś 4 lata temu,
odkąd po rozwodzie związała się z nową osobą. Razem produkują te
historie.
I tak się zastanawiam: czy mitomania może być zaraźliwa?
Czy inteligentny człowiek może się dać opętać choremu i podzielać
jego wizję świata?
CZy powinnam z nią porozmawiać? Ale jak? Sugerować leczenie?
Jestem w kropce.
Poguglałam trochę, ale na temat mitomanii mało pomocnych informacji.
Będę wdzięczna za rady.