Dodaj do ulubionych

Wstydze sie swoich przyszłych teściów

28.07.09, 18:01
wstyd mi za nich poniewaz sa brudasami, nie dbaja o siebie, o swój
dom, maja w nim bałagan,stare i nieodnowione mieszkania,nie zalezy
im na wystroju, nawet sami nie potafia posprzatać, zajmuja sie
gospodarka bo maja z tego frajdę To mi bardzo przeszkadza , az tak
że odkładam decyzje slubu bo jakos ciezko mi to zaakceptować Chłopak
jest w porzadku A gdybym chciala to wszystko rzucuc,to nie wiem czy
poznam kogos jeszcze w miare fajnego bo mam juz 28 lat :(
Obserwuj wątek
    • bene_gesserit Re: Wstydze sie swoich przyszłych teściów 28.07.09, 18:05

      Jesli powodem do rzucenia chlopaka jest fakt, ze jego rodzice nie
      spedzaja polowy swojego zycia na czyszczeniu podlog i nie sa na
      biezaco z tym, co obecnie powinno sie miec w domu oraz z nazwiskami
      najwiekszych designerow, to istotnie - rzuc go.

      Tylko nie wiem, czy - obojetnie od wieku - znajdziesz odpowiednia
      partie. Bo to raczej nie o dom, a o dojrzalosc chodzi :)
      • szymonblaszczyk Re: Wstydze sie swoich przyszłych teściów 31.07.09, 12:40
        chyba pierwszy raz w życiu się z Tobą zgodzę ...
        • aplus lepiej sie przyzwyczaj i pierdz, dlub nosie razem 31.07.09, 20:52
          z tesciami bo domu nie przepisza.
          Co myslisz ze chlopak nie pierdzi i nie dlubie jak nie widzisz ?
          Co za dylematy wyksztalciuchow w III RP hahahahahahahaha
      • bugmenot2008_2 Rację masz, aczkolwiek to pewnie kolejna głupkowat 31.07.09, 14:15
        Rację masz, aczkolwiek to pewnie kolejna głupkowata prowokacja. Ciężko mi sobie wyobrazić, żeby ktoś mógł być aż takim pustakiem.
        • pensioner63 Status jest dla większości ludzi bardzo ważny 01.08.09, 01:16
          bugmenot2008_2 napisał:
          > Rację masz, aczkolwiek to pewnie kolejna głupkowata prowokacja.
          > Ciężko mi sobie wyobrazić, żeby ktoś mógł być aż takim pustakiem.

          Są w życiu rzeczy, o których filozofom się nie śniło. Moim zdaniem list wygląda
          na autentyczny. Status jest dla większości ludzi bardzo ważny. Ludzie zwykle
          starają się innym zaimponować lepszym samochodem, lepszym domem, droższym i
          modniejszym ubraniem, itd. Imprezy typu wesele, chrzciny itp są okazją aby się
          pokazać innym. Mieć teściów, którzy nie zwracają większej uwagi na ten "szpan"
          będzie ją narażać na ustawiczne kompromitacje. Więc słusznie odkłada ślub ze
          swoim chłopakiem. Najlepiej gdyby znalazła narzeczonego z rodziny o takich
          samych wartościach jak jej. Ale biura matrymonialne nie pytają - czy szpan jest
          dla ciebie najważniejszą rzeczą w życiu?
      • business3 Lepiej nie wchodź w ciulatą rodzinę... 01.08.09, 00:40
        Lepiej nie wchodź w ciulatą rodzinę...
        • klikacz.net fakt, wejscie w twoją to samobójstwo 01.08.09, 07:06
    • majaa Re: Wstydze sie swoich przyszłych teściów 28.07.09, 20:25
      A dlaczego Ci za nich wstyd, wychowywałaś ich czy co?

      A co do Twojego związku - jeśli ma na niego rzutować sposób życia
      przyszłych teściów, to rzeczywiście lepiej nie wychodź za mąż, bo
      takie małżeństwo z góry jest skazane na niepowodzenie.
      • ir1.easy Re: Wstydze sie swoich przyszłych teściów 28.07.09, 22:04
        no, nie - oszalałaś?! A jakie to ma w ogóle znaczenie i co Cię obchodzi jak Oni
        żyją ?! Ich sprawa. Sama nie wiem po co pytam, ech! Kobieto, masz spory problem.
        A symptomy są jak na razie 2: 1) to, że wstydzisz się za styl życia teściów; 2)
        to, że w wieku 28lat stwierdzasz, że jak nie teraz to potem będzie za późno.
        Jakieś kompleksy, stereotypy, zabobony i presja społeczna (?) kierują Twoim
        życiem. To straszne. Obudź się.
        • magda_245 Re: Wstydze sie swoich przyszłych teściów 28.07.09, 22:16
          może masz racje...chyba otoczenie wpływa na moją decyzję, bo inni
          takich problemów nie mają Boje się że później ktoś może na mnie
          inaczej spoglądać tzn. na gorszą od innych.
          • czungumangu Re: Wstydze sie swoich przyszłych teściów 31.07.09, 11:48
            co do wieku, zabobony to nie sa, po 30kobieta jest genetycznie nad grobem
            • theorema do czungumangu 31.07.09, 23:41
              Dzięki! Wczoraj skończyłam 31 i póki co, sama jestem, ale Twój punkt widzenia
              może mi posłużyć za wymówkę, że nie chcę mieć dzieci:)Rzeczywiście czasami czuję
              si staro, choć wyglądam b.młodo,ale wiem, że mogłabym nie podołać codziennemu
              tyraniu na pełny etat gospodyni domowej i drugi - zawodowy. Tak, że, powinnam
              się obrazić, ale masz trochę racji, Z jednym wyjątkiem - 30-tki nigdy nie mają
              dość seksu:P tu geny nam sprzyjają:)
          • latajacy_melex Re: Wstydze sie swoich przyszłych teściów 31.07.09, 12:00
            magda_245 napisała:

            > może masz racje...chyba otoczenie wpływa na moją decyzję, bo inni
            > takich problemów nie mają Boje się że później ktoś może na mnie
            > inaczej spoglądać tzn. na gorszą od innych.

            No zbyt mądra to ty nie jesteś, masz rację rzuć narzeczonego.
            Szkoda chłopaka po prostu.
          • lia.13 Re: Wstydze sie swoich przyszłych teściów 31.07.09, 14:56
            to po co ty swoich znajomych zapraszasz do domu przyszłych teściów, ze oni opiniują ich dom? A może planujesz się do nich wprowadzić po slubie? No jeśli tak, to faktycznie przewiduję duuuuuży problem ;) w kwestii dwóch opcji dalszego prowadzenia domu :D
          • protoplex Re: Wstydze sie swoich przyszłych teściów 31.07.09, 21:48
            Zazwyczaj ci, którzy postrzegają innych jako gorszych/lepszych sami mają kompleksy. Najlepiej wyzbyć się pojęcia gorszy/lepszy i w każdym szukać jakichś fajnych cech.
        • armanda81 Re: Wstydze sie swoich przyszłych teściów 31.07.09, 11:50
          > Lichwiarze z BRE zle skalkulowali, wiec teraz stosuja rozne
          bandyckie chwyty, z
          > eby skroic jak najwieksza ilosc osob na roznych prowizjach, pseudo-
          ubezpieczeni
          > ach, ukrytych oplatach, a wszystko legalnie na podstawie z d*
          wzietych ciagle z
          > mieniajacych sie cennikach uslug.

          To nie stereotypy, tylko polska rzeczywistość. W pokoleniu moich
          rodziców było właśnie tak - jesli panna nie znalazła męża do,
          powiedzmy, 25 roku życia, to łapała, co się dało, bez większych
          sentymentów (najczęsciej chłopaka, którego też nikt nie chciał),
          żeby tylko uniknąć staropanieństwa.

          Dziś to się trochę zmienia, ale głównie w dużych miastach, wśród
          wykształconych ludzi (stąd tak dużo singli). Nie wiem, skąd pochodzi
          autorka tego posta, ale Polska to nie tylko duże miasta.
    • by_witch Wstydzic mozesz sie jedynie za siebie. 28.07.09, 22:23
      Sprobuj ty zajmowac sie caly dzien gospodarka rolna, zobaczysz na
      ile straczy ci sil, aby zajac sie domem. Zrob tesciom prezent i
      wynajmij ekipe remontowa, niech widza, ze dbasz o nich.
      Ale, ale, traktowac to jako powod do zerwania? Pomimo ze chlopak
      jest ok, to wychodzi tu twoj przedmiotowy stosunek do ludzi, a to
      bardzo brzydka i brudna wada. Wydaje mi sie, ze lepiej jest miec
      balagan w domu i nieodmalowane sciany, niz byc brudnym z charakteru.
      Bo charakteru tak latwo nie odmalujesz ani nie ozdobisz nowymi
      firankami.
      • magda_245 Re: Wstydzic mozesz sie jedynie za siebie. 28.07.09, 22:39
        żle mnie oceniasz Gdybym przedmiotowo traktowała chłopaka to już
        dawno bym sie z nim rozstała a tak to jesteśmy juz 3 lata ze sobą Od
        kiedy poznałam jego rodziców borykam sie z tym problemem. Druga
        sprawa, to nie znasz ich.Gdyby ich bałagan i niechlujstwo wynikałao
        z nieświadomości tego co robia to jeszcze jeszcze, można byłoby im
        pewne rzeczy naświetlic Natomiast jak mój chłopak chciał posprzatać
        podwórko wspólnymi siłami z nimi to powiedzieli: "To rób!"
        • by_witch Re: Wstydzic mozesz sie jedynie za siebie. 28.07.09, 22:41
          taka jest polska wies. Czy bedziesz z tym tesciami mieszkala? Mm
          nadzieje ze nie.
          • magda_245 Re: Wstydzic mozesz sie jedynie za siebie. 28.07.09, 22:43
            napewno nie
            • amus00 Re: Wstydzic mozesz sie jedynie za siebie. 31.07.09, 19:02
              "Natomiast jak mój chłopak chciał posprzatać podwórko wspólnymi siłami z nimi to
              powiedzieli: "To rób!""
              I to między innymi dlatego zastanawiasz się czy aby go nie rzucić?:)
              Zrób to , nie marnuj mu życia :)
          • amoniak2 Re: Wstydzic mozesz sie jedynie za siebie. 31.07.09, 11:17
            by_witch napisała:

            > taka jest polska wies. Czy bedziesz z tym tesciami mieszkala? Mm
            > nadzieje ze nie.


            Ciekawe jak często bywasz czy bywałaś na wsi skoro tak gładko
            generalizujesz "taka jest polska wieś"?

        • leda16 Re: Wstydzic mozesz sie jedynie za siebie. 28.07.09, 23:16
          jak mój chłopak chciał posprzatać
          > podwórko wspólnymi siłami z nimi to powiedzieli: "To rób!"


          I nie zrobił?! No to już wszystko jasne - cherlak jakiś Ci się trafił, który albo sam nie potrafi sobie zorganizować pracy, albo z pomocą spracowanym rodzicom się nie kwapi, aby młodego kręgosłupa nie nadwyrężyć. W Waszym domu brudną wannę po kąpieli też będziecie pewnie myć wspólnymi siłami ;). Rodzice są częściowo usprawiedliwieni, bo istotnie praca na roli to harówka. Skoro robią to od lat, to nie dlatego, że lubią, tylko żeby zarobić na życie. Z drugiej zaś strony czystość, ład i porządek w domu, to jednak podstawowy wyznacznik kultury osobistej. Uważam, że ideałem jest zawsze utrzymanie domu i siebie w takim stanie, jakby za 5 minut mieli przyjść goście, na których nam zależy. Natomiast nic nie usprawiedliwia młodego byczka, ktoremu sił za mało, aby pomóc starym, spracowanym rodzicom. Skoro nie chce mu się chociaż w 4 weekendy wejść na drabinę i pędzlem z farbą ściany domu rodzinnego ochlastać, framugi okien na biało pomalować, prania do pralki wrzucić i sił brakuje, żeby z odkurzaczem potańczyć, to niedługo za niego zaczniesz się wstydzić zamiast za teściów. Wstyd Ci będzie gdy koleżanki leżącą ciężarną albo już w połogu przyjdą odwiedzić, a w domu Waszym brud i niechlujstwo, bo on okien nie wypucuje, gaci i koszul sobie nie wypierze, po jedzeniu brudne gary do zlewu właduje żeby wyschły. Przy niemowlęciu też nic nie zrobi, może jednorazowe pampersy w kuble na śmieci zakisi, bo porządku od dziecka nie nauczony, a Ty się rozchorujesz z irytacji.
          • magda_245 Re: Wstydzic mozesz sie jedynie za siebie. 28.07.09, 23:30
            Po pierwsze: nie prowadza wielkiego gospodarstwa,to raczej ich hobby
            bo zrodło utrzymania maja w drobnym handlu
            Po drugie: na podwórku maja rzeczy należące do gospodarstwa wiec to
            oni powinni zdecydować co z tym zrobić, nie może ot tak wyrzucic im
            tych rzeczy
            Po trzecie: Chłopak wprowadził ich w handel i gdyby nie on nie
            mieliby tego co mają tylko drobna rencine Po swojej pracy jeżdzi im
            po towar i pomaga handlować po pracy czy w weekend I wiem ze bywa
            zmeczony
            • lia.13 Re: Wstydzic mozesz sie jedynie za siebie. 31.07.09, 15:03
              o, ale widzę, żeś ani słowem sie nei zająknęła odnośnie utrzymywania przez niego porządku w domu ;) kwestii prania, gotowania czy sprzątania, obsługi podstawowego sprzędu AGD
      • magda_245 Re: Wstydzic mozesz sie jedynie za siebie. 28.07.09, 22:46
        Jeszcze jedna historia dla zoobrazowania sytuacji:

        Jak chłopak powiedział ze pasowałoby cos zrobic w domu np.
        ogrodzenie, to powiedzieli : " To rób" albo, "Jak będzie jakis ślub
        w domu to wtedy sie cos zrobi"

        A mnie takie podejście podnosi ciśnienie.
        • by_witch Re: Wstydzic mozesz sie jedynie za siebie. 28.07.09, 22:53
          No to sa fleje. Dobrze ze chlopak taki nie jest. No ale siedziec i
          ich krytykowac nie ma sensu.
        • leda16 Re: Wstydzic mozesz sie jedynie za siebie. 28.07.09, 23:24
          magda_245 napisała:
          > Jak chłopak powiedział ze pasowałoby cos zrobic w domu np.
          > ogrodzenie, to powiedzieli : " To rób"

          No to czemu nie zrobił? Pewnie czeka na Godota :))).


          >
          > A mnie takie podejście podnosi ciśnienie.


          Mnie też by podniosło, gdyby się okazało, że kandydat na mojego męża tylko bez celu mielić ozorem potrafi, a rękawów zakasać i wziąć się do roboty już nie potrafi.
          • magda_245 Re: Wstydzic mozesz sie jedynie za siebie. 28.07.09, 23:31
            Po pierwsze: nie prowadza wielkiego gospodarstwa,to raczej ich hobby
            bo zrodło utrzymania maja w drobnym handlu
            Po drugie: na podwórku maja rzeczy należące do gospodarstwa wiec to
            oni powinni zdecydować co z tym zrobić, nie może ot tak wyrzucic im
            tych rzeczy
            Po trzecie: Chłopak wprowadził ich w handel i gdyby nie on nie
            mieliby tego co mają tylko drobna rencine Po swojej pracy jeżdzi im
            po towar i pomaga handlować po pracy czy w weekend I wiem ze bywa
            zmeczony
            • leda16 Re: Wstydzic mozesz sie jedynie za siebie. 28.07.09, 23:55
              Jakby nie było Magdo, oni nie siedzą z założonymi rękami. Pracują ciężko na życie a chłopak ich nie utrzymuje, pomaga tylko, co w końcu jest jego obowiązkiem, nie łaską. Oni wiele lat go utrzymywali, moze też inne swoje dzieci. Mają prawo i do hobby i do zmęczenia. Jednak z racji wieku nie mają tego, co ich syn ma w nadmiarze - młodości, witalności zyciowej, energii. Szybciej się męczą i dłużej muszą odpoczywać. Wychowali syna jak umieli najlepiej. Wychowali go tak, że Tobie wydaje się on kimś niezwykłym, kimś z kim warto spędzić całe życie. Dużo sił trzeba, żeby tak wychować dziecko. Ile, dowiesz się gdy sama matka zostaniesz.
              • magda_245 Re: Wstydzic mozesz sie jedynie za siebie. 29.07.09, 00:00
                Winisz za cała sytuacje mojego chłopaka?Przeciez jest jeszcze jego
                rodzeństwo, którym to jak mieszkaja nie przeszkadza Wiec co, on ma
                sam to zrobic, nawet jak tam nie bedzie mieszkał?
                • theorema Oj, Magda... 31.07.09, 23:57
                  a jakbyś tak odpuściła? Co się stanie? Dzieci się napatrzą na burdel u dziadków?
                  No to nawet.Na ślubie wiochę zrobią? Przeżyjesz.
                  Uwierz, można być tak zmęczonym, żeby nie mieć siły nawet się zastanowić, jak
                  chciałoby się urządzić mieszkanie. A co dopiero zrobić wielką reorganizację.
                  Znam ten problem z mojego domu, po prosu bieżące sprawy są zawsze pilniejsze i
                  pierwsze w hierarchii zainteresowań, a kwestia ładu w otoczeniu jest już
                  kaprysem i fanaberią. osobiście, będąc kobietą, mogę Ci zaręczyć, że temat
                  np.doboru kapy na Łóżko do firanek jest dla mnie kompletnie nieistotny. Dla mnie
                  fajnie urządzone mieszkanie oznacza swobodny dostęp do łazienki, zmyślnie
                  rozmieszczone gniazdka elektryczne, dużo powierzchni do kładzenia wszystkiego,
                  niepoobijane naczynia. ale, czy one będą od kompletu i czy kafelki w łazience
                  będą perłowe, czy kremowe...da się żyć z jednymi i drugimi. A nawet można
                  przeżyć i nie umrzeć mając okruchy na blacie w kuchni i otłuszczony okap.
                  Człowiek ma duża tolerancję dla stale spotykanego zestawu bakterii. Więc, może
                  zamiast kopie kruszyć o teściów, umów się sama ze sobą, że u Ciebie w domu
                  będzie jak w pudełeczku, spytaj męża przyszłego, czy zamierza Ci pomagać, czy
                  brudzić - i jeśli jest zwolennikiem ładu w równym stopniu, co Ty - będzie Cię
                  wielbił. I jeszcze - mówi się, że się starych drzew nie przesadza. Nie zmienisz
                  ludzi starszych, przyzwyczajonych do czegoś. Potraktuj rzecz pobłażliwie, nawet
                  z humorem, ale nie stawiaj tego jako warunku być albo nie być z chłopakiem. W
                  końcu, skoro oni przeżyli tyle lat, wychowali syna na "porządnego obywatela" -
                  doceń ich za to, poszukaj ich dobrych stron. Wszystkim się to opłaci.
      • leda16 Re: Wstydzic mozesz sie jedynie za siebie. 28.07.09, 23:41
        by_witch napisała:

        Zrob tesciom prezent i
        > wynajmij ekipe remontowa, niech widza, ze dbasz o nich.
        > Ale, ale, traktowac to jako powod do zerwania? Pomimo ze chlopak
        > jest ok,


        Nie uważasz, że gdyby chłopak był ok, to sam by tą ekipę wynajął i to już przed pierwszą wizytą narzeczonej w swoim domu rodzinnym, żeby się wstydu przed narzeczoną nie najeść? Ale cóż, to przecież tylko "chłopak", do mężczyzny mu jeszcze bardzo daleko...W dodatku prostak, nie bywa w towarzystwie dla którego dom i ogród stanowi wizytówkę stylużycia. Zdolności organizacyjnych też nie posiada, a brud mu po prostu lotto.


        to wychodzi tu twoj przedmiotowy stosunek do ludzi, a to
        > bardzo brzydka i brudna wada.


        Jednak życie w brudzie to niepodważalny dowód braku kultury i prostactwa, również u Jej przyszłego męża, któremu taki stan rzeczy wydaje się czymś naturalnym.


        Wydaje mi sie, ze lepiej jest miec
        > balagan w domu i nieodmalowane sciany, niz byc brudnym z charakteru.


        Brudny charakter to po prostu skłonność do oszustwa, podłości, zawiści, zła moralnego. Natomiast nie ma niczego "brudnego" w nawykach utrzymywania czystości w domu i wokół siebie.
    • c2h5ohhh Re: Wstydze sie swoich przyszłych teściów 29.07.09, 00:33
      by_witch już ci wszystko wyjaśniła. w pełni się z nią zgadzam:

      "Pomimo ze chlopak jest ok, to wychodzi tu twoj przedmiotowy stosunek do ludzi"

      z kim bierzesz ślub - z chłopakiem (który,jak sama piszesz,jest w porządku) czy
      jego rodzicami?

      naprawdę masz 28 lat?
      zaczynam się zastanawiać nad tym chłopakiem,czy aby nie wdepnął w coś złego. z
      tego co widzę,to ciebie trzyma tam już chyba tylko obawa przed staropanieństwem.
      a to bardzo źle rokuje zarówno dla ciebie,dla niego, jak i dla waszej
      (ewentualnej) wspólnej przyszłości). co to za miłość was łączy,jeśli to co
      opisałaś miałoby warunek sine qua non zawarcia małżeństwa?
      • ponury_drwiacy_szyderca Nie pisz do niej po łacinie 31.07.09, 10:31
        i tak nie zrozumie sądząc po założonym topicu :)
        • senseiek Re: Nie pisz do niej po łacinie 31.07.09, 13:58
          > i tak nie zrozumie sądząc po założonym topicu :)

          c2h5ohhh nie mogla sie powstrzymac przed wywyzszaniem.. ;)

        • moni_011 Re: Nie pisz do niej po łacinie 31.07.09, 15:43
          cienki jestes jak k...... ponurego drwiacego bolka
      • fragile_f Re: Wstydze sie swoich przyszłych teściów 31.07.09, 13:43
        Przedmiotowy stosunek - bo chcialaby podczas wizyty u tesciow moc skorzystac z
        toalety bez obrzydzenia? :/ A przy wizycie dwudniowej - polozyc sie do łozka ze
        swieza, czysta posciela? I moc wykapac sie w wannie mytej juz PO denominacji? ;)
    • kryzolia Re: Wstydze sie swoich przyszłych teściów 29.07.09, 10:20
      niezależnie od przytoczonych faktów - nie chcialabym mieć takiej
      synowej a na miejscu chłopaka takiej narzeczonej
      • magda_245 Re: Wstydze sie swoich przyszłych teściów 29.07.09, 15:09
        "syty głodnego nie zrozumie"
        • kol.3 Re: Wstydze sie swoich przyszłych teściów 29.07.09, 19:00
          Czysto-brudno to pojęcia bardzo nieostre i każdy może pod tym rozumieć co
          innego. Mam dwie kuzynki: jedna myje okna co tydzień, sprząta na okrągło,
          froteruje, poleruje, druga ma bardzo czysto, ale w oczach pierwszej uchodzi za
          flejtucha, bo gruntownie sprząta rzadziej.
          Wypowiadanie się na temat urządzenia mieszkania uważam za nadużycie, każdy
          mieszka jak chce i jak go na to stać.
          • magda_245 Re: Wstydze sie swoich przyszłych teściów 29.07.09, 19:58
            U nich zawsze jest bałagan, zawsze jak tam przyjechałam tak było A
            co byś powiedziła gdybys na przedpokoju zobaczyła czystą pieluche
            pampers a obok niedojedzona kanapka albo ubrania w kuchni rzucone na
            ławkę a na meblach kurz (zawsze tak było nawet jak przyjechałam w
            świeta czy w sobotę)a ksiązki niepoukładane Nawet nie maja kosza na
            śmieci Ich kosz stanowi reklamówka
            • gosiamit Re: Wstydze sie swoich przyszłych teściów 01.08.09, 04:38
              Droga Magdo, wydaje mi sie, ze bedziesz musiala zaakceptowac styl
              zycia swoich przyszlych tesciow. Byc moze pod choinke bedziesz im
              mogla kupic nowy, wspanialy i blyszczacy kosz na smieci wraz z
              odpowiednimi workami oraz inne rzeczy domowego uzytku (n.p.
              brudownik na ciuchy do prania), ktorych nie maja, a mogliby miec.
              Pokazesz im w ten sposob, ze dbasz o nich i jestes praktyczna.
              Jesli sie zareczycie, to bedziecie mieli czas zaplanowac
              pomalowanie plotu czy framug okiennych, bo bedzie ku temu motywacja
              i chec tak ze strony rodzicow narzeczonego jak i od was. Badz
              proaktywna, wykaz sie inicjatywa i pomyslowoscia. Nie wszczynaj
              wojen z tego powodu, lecz staraj sie te rzeczy, ktory ci oczy kola
              naprawiac w sposob delikatny i taktowny.
    • funstein Re: Wstydze sie swoich przyszłych teściów 30.07.09, 10:48
      daj spokój tym ludziom i temu chłopakowi,
      jeśli Twoje instynky samicy potrafią tylko sprzątac
      a nie potrafią szukać szczęścia w pracy z roślinami i zwierzętami
      to jesteś po prostu za głupia dla tego chłopaka.

      Jest taka stara reguła - ludzie, którzy mają porządek w domu mają
      najczęściej szambo w głowie. Ustawiają tak priorytety, że kurz na szafie jest
      ważniejszy od dobrej atmosfery w domu i wspolnej, satysfakcjonującej pracy.

      Albo dorośniesz do myślenia mózgiem a nie instynktami macicy
      albo daj spokój tym biednym ludziom, bo wniesiesz emocjonalny gnój do ich życia.
      • leda16 Re: Wstydze sie swoich przyszłych teściów 31.07.09, 07:13
        Jest taka stara reguła - ludzie, którzy mają porządek w domu mają
        > najczęściej szambo w głowie.

        Reguła leni i niekorzesanych flejtuchów ? Ale czemu psychologia nazywa taką postawę mechanizmem obronnym deprecjacji lepszych od siebie ;)


        kurz na szafie jest
        > ważniejszy od dobrej atmosfery w domu i wspolnej, satysfakcjonującej pracy.



        Rozumiem, wku...enie zaganianej do sprzątania domu rodzinki, zwłaszcza dorosłych dzieci, może zepsuć najlepszą atmosferę. Brud i smrut oraz tony zalegajacego w domu kurzu tylko alergie domowników. Chociaż, jeśli od dziecka przywykną, to może się uodpornią.
        • mondego1 co to jest smrut?? 31.07.09, 15:31
          slowo okreslajace brzydki zapach w:g mnie pisze sie troche inaczej
          • leda16 Re: co to jest smrut?? 31.07.09, 20:41
            Masz rację. Popełniłam dwa błędy ortograficzne w jednym słowie, za co wszystkich przepraszam. To kwestia pośpiechu a nie braku wiedzy i szacunku dla PT Dyskutantów.
      • sofismatos Re: Wstydze sie swoich przyszłych teściów 31.07.09, 12:02
        to nie działą chyba w ten sposób. Nikt nie mówi o maniaklanym sprzątaniu i
        układaniu wszytskiego pod linijke.

        Lecz brudne pałetajace sie wszedzie rzeczy i smieci świadcza jedynie o bardzo
        niskiej kulturze doownikow i ich szerokim niechlujstwie.
    • wredny_jestem Re: Wstydze sie swoich przyszłych teściów 31.07.09, 10:30
      bo ty zla kobieta jestes
      • pensioner63 Nie sądź, bo ciebie osądzą! 01.08.09, 01:32
        wredny_jestem napisał:
        > bo ty zla kobieta jestes

        Źle piszesz! W Biblii jest napisane "Nie sądźcie abyście sami nie byli sądzeni".
        Poprostu ona ma inną hierarchię wartości, a rodzice jej chłopaka mają inną. Poza
        tym ona pyta czytelników o ich opinię! Czyli liczy się z innymi. Stąd zresztą
        problem. Boi się - co ludzie o mnie powiedzą gdy będę mieć teściów co niemal
        nigdy nie sprzątają!

        Zły człowiek to taki co szkodzi innym. Żadne z nich nie robi krzywdy innym przez
        to, że ona sprząta u siebie w domu codziennie, a oni niemal nigdy. Osobiście
        wyznaję zasadę "Żyj tak jak ci jest wygodnie i pozwól żyć innym tak jak im jest
        wygodnie".
    • zgryzliwyzenek Uciekaj 31.07.09, 10:34
      Lepiej przed, niz po . Uciekaj.

      czym skorupka za mlodu nasiaknie tym ...
      Przeciez bedziesz chciala u tesciow bywac z dziecmi..

      Twoj chlopak Cie chce, wiec jest gotow na wszystko. Narazie.
      Potem wyjdzie z niego impregnat domowy, i rodzice nabiora wagi.
      Postawi ich na piedestal, zabroni krytykowac. Koflikt narosnie.
      Trzeba byc baaardzo mocnym by zyc z takim balastem.
      Albo bardzo glupim i nie przejmowac sie tym rozdzwiekiem miedzy tym
      jak chcialabys zyc a tym jak zyjesz.
      Stawiasz pytanie wiec glupia nie jestes.
      Styl jest dla ciebie wazny.
      Czy jastes az tak wyjatkowa, by osiagnac to, co innym raczej sie
      nie udaje?

      P.


      Moze poszukaj kogos z miasta..
    • veroy Re: Wstydze sie swoich przyszłych teściów 31.07.09, 11:19
      a mnie by to takze przeszkadzalo i podejrzewam ,ze bedac na miejscu
      autorki watku mialabym ten sam dylemat.

      nie potrafie niestety nieczego doradzic.
      irytuje mnie tylko nieco wypominanie zycia zabobonami i podobne
      bzdury wypowiadane w formie ataku na autorke watku.

      Co w tym złego ze autorka chcialaby, by jej przyszla rodzina miala
      zblizone poglady na temat wygladu otoczenia jak ona sama ? co w tym
      dziwnego ze zaniedbane mieszkanie tesciow razi jej zmysl
      estetyczny ? bylabym raczej zdziwiona gdyby bylo inaczej a polowa
      wypowiadajacych sie w watku zgrywa niezaleznych ,oderwanych od
      normalnych ,spolecznych odczuc i subiektywizmu bohaterow :/ fe !
    • mgrek Re: Wstydze sie swoich przyszłych teściów 31.07.09, 11:25
      dziewczyno skąd Ty się urwałaś.. zdaje się jest to najlepszy wiek na masaż punktu G niekoniecznie przez jednego narzeczonego.. i tak przez parę lat jeszcze conajmniej..tak mówia moje znajome w wymienionym wieku a nawet starsze i myslę ze cos w tym jest..pozdrawiam
    • armanda81 Re: Wstydze sie swoich przyszłych teściów 31.07.09, 11:37
      No cóż, w tak "rodzinnym" kraju jak Polska człowiek zawiera
      małżeństwo nie tylko z partnerem, ale również z całą jego rodziną.
      Zwłaszcza jeśli młodzi zamierzają mieszkać blisko rodziców/teściów i
      często się z nimi widywać. Z takich niezgodności, nazwijmy to,
      kulturowych, zwykle nic dobrego nie wynika. Jeśli partner będzie
      chciał żyć zupełnie inaczej niż jego rodzice, to w pewnym
      sensie "zdradzi swoich" i też w głębi duszy nie będzie czuł się z
      tym dobrze. Jeżeli nie zamierzacie wyjechać gdzieś daleko (a z
      Twoich listów wynika, że chłopak prowadzi wspólnie firmę z
      rodzicami), to nie będzie łatwo.
      • magda_245 Re: Wstydze sie swoich przyszłych teściów 31.07.09, 11:42
        Powiedział, że po ewentualnym ślubie, nie bedzie zajmował się tym
        interesem z rodzicami ( to jest drobny handel)I sam tez nie zamierza
        sie tym zajmować w przyszłosci
        • armanda81 Re: Wstydze sie swoich przyszłych teściów 31.07.09, 11:52
          Jeśli kontakty z teściami będą ograniczone do parogodzinnych wizyt
          kilka razy do roku, to przeżyjesz ;)
          • leda16 Re: Wstydze sie swoich przyszłych teściów 31.07.09, 20:59
            armanda81 napisała:

            > Jeśli kontakty z teściami będą ograniczone do parogodzinnych wizyt
            > kilka razy do roku, to przeżyjesz ;)



            Ja bym się obawiała raczej tego, o czym pisze "zgryźliwyzenek". Po ślubie może wyleźć z niego identyczny flejtuch co z rodziców. W końcu niedaleko pada jabłko od jabłoni. Zaś przyjęcie narzeczonej bez żenady w domu gdzie kanapki leżą koło pampersów swiadczy o chłoptasiu jak najgorzej. To zwykły burak, jeżeli przed wizytą osoby, na której mu rzekomo bardzo zależy, nie wyczyści domu na błysk. Goście - to są okazje, kiedy sprząta się szczególnie starannie. Mówi się nawet: "Gość w dom, Bóg w dom", ale niestety, nie w tej rodzinie.
    • koizumi_r Re: Wstydze sie swoich przyszłych teściów 31.07.09, 11:42
      Witam,
      nie rozumiem czemu na nią napadacie. Znam z autosji, że porowadząc
      gospodarkę jako "hobby" i pracując zawodowo można mieć czysto w
      domu. Moi rodzice przez wiele lat tak łaali budżet. Myślę, że to, że
      pracowali na roli jeszcze bardziej ich mobilizowało żeby w domu i w
      okół niego było czysto.

      A co do autorki wątku - rodziców narzeczonego nie zmienisz, są na to
      za starzy. Ale zwróć uwagę czy on lubi czystość i sam sprząta. Bo
      jeśli nie to mocno się zastanów i porozmawiaj z nim. Życie z osobą,
      która niespecjalnie przejmuje sie higieną i tym czy w okół niej jest
      schludnie może byc bardzo ciężkie.
      • sofismatos Re: Wstydze sie swoich przyszłych teściów 31.07.09, 11:53
        Przede wszystkim , nie potrzebnie wszyscy odrazu krytykujecie dziewczyne.
        Po pierwsze to w jakim domu się wychował i jakich ma rodziców - sposób
        zachowania prowadzenia domu itd może też mieć niejaki wpływ na jego postawę.
        Po drugie pomyśl - jeżeli teraz się ich wstydzisz , to co będzie póżniej w
        sytuacjach bardziej oficjalnych- choćby sam ślub czy przyjecie weselne,
        spotkania rodzinne itd.

        Zdaję sobie sprawę, że nie jest łatwo zmienić takich ludzi- ich się nie da już
        zmienić.

        Dodam jeszcze od siebie tylko, że to z pewnością nie łatwa decyzja aby
        przekreślać wybranka serca ze wzgląd na to jaką ma rodzinę, lecz to także ma
        znaczenie bo niejako poślubiamy tez jego rodzinę , z którą póżniej także mamy
        styczność.

        Życzę powodzenia:)
        • magda_245 Re: Wstydze sie swoich przyszłych teściów 31.07.09, 11:54
          Widze ze mnie rozumiesz
      • metodiw Re: Wstydze sie swoich przyszłych teściów 31.07.09, 13:20
        Jest takie powiedzenie: "Co w rodzinie, to nie zginie".
        Jak tak wygląda dom rodziców, to facet lepszy nie będzie.
        Można mieć w domu niemodnie i skromnie, ale CZYSTO zawsze. Jak ktoś jest
        flejtuchem, to zawsze zwala na brak czasu.
        Znam ludzi, którzy całe życie handlują warzywami na targach, ciężko pracują, a w
        domu mają kliniczną wręcz czystość.
    • pj.pj Re: Wstydze sie swoich przyszłych teściów 31.07.09, 11:48
      magda_245 napisała:

      > A gdybym chciala to wszystko rzucuc,to nie wiem czy
      > poznam kogos jeszcze w miare fajnego bo mam juz 28 lat :(

      Z takim podejściem do małżeństwa i do teściów i tak się z nim za rok, dwa
      rozwiedziesz, więc lepiej rzucaj od razu, oszczędzisz sobie i im sporo kosztów,
      chyba że chodzi Ci o to, żeby mieć przez chwilę obrączkę na palcu i potem móc
      wpisać w formularz "rozwódka" a nie "panna".
    • eas_y mialam podobnie 31.07.09, 11:51
      ...i wcale ci się nie dziwie, że tak reagujesz. Gdy przyjechałam
      pierwszy raz do domu mojego przyszłego męża o mało nie dostałam
      zawału. Po prostu syf na kółkach-nie chodzi o to, zeby ktos
      godzinami szorował podłogi i miał jakis super wystrój wnętrz-tak jak
      ktos sugerował na poczatku. Chodzi o zwykłe utrzymanie porządku
      wokół siebie.
      Nie piszcie jej że: OLEWAJ TO, A CO CIE TO OBCHODZI? Nie da sie
      odizolowac od takiej rodzinki, chociazby z uwagi na to ze to
      przyszli tesciowie. Wizyt w przyszlości nie da się niestety uniknąć.
      Mnie osobiście brzydzenie brało jak przyjezdzałam do nich, a tam
      kuchnia gazowa zalana i zapieprzona żarciem sprzed tygodnia
      (szorowałam kuchenke godzine), syf w łazience i ogólny rozpier.ol w
      domu.
      Czy to ze ktos ma gospodarstwo nie zwalnia od utrzymywania w
      czystosci swojego domu?
      • malenstwo123 Re: mialam podobnie 31.07.09, 12:08
        a bedziesz mieszkała z nimi??? jeżeli nie to co Ci do tego. Mi u
        moich teściów nie podoba się ich kanapa bo jest z marnej imitacji
        skóry i człowiek się do niej przykleja i co miałam odwołać słub? Nie
        po prostu siadam na krześle a nie na kanapie hihi

        W Waszym domu od razu przyzwyczaj męża do sprzątania i będzie po
        sprawie...

        28 lat to nie dużo zastanów się czy go kochasz czy nie a na rodziców
        narzeczonego nie zwracaj uwagi!
      • fragile_f Re: mialam podobnie 31.07.09, 13:41
        Dokładnie!

        Nie chodzi o nowe meble, super piekne kafelki w łazience. Chodzi o brak włosow w
        mydle, umyta podloge i stol, do ktorego nie kleja sie rece...

        Poza tym - nie wiem, czy ktoras z pan wyobraza sobie zostawienie dziecka u
        dziadkow na wakacje, wiedzac ze w kibelku prawie powstala nowa cywilizacja ;) i
        ze prawdopodobnie przez tydzien pobytu dziecko zostanie umyte dokladnie 1x, w
        sobote wieczorem :D
    • mrowkojad2 Re: Wstydze sie swoich przyszłych teściów 31.07.09, 11:59
      A ja tam cię doskonale rozumiem. Rodzice mojego długoletniego, na
      szczęście byłego już faceta byli takimi flejami. W mieszkaniu się
      mozna było przylepic, pościel niezmieniana całymi miesiącami i
      smierdząca, w łazience syf, kibel - wole sobie nawet nie przypominać.
      Szczytem była lodówka, smród po jej otworzeniu był nie do
      wytrzymania, a to co się tam znajdowało pamiętało chyba czasy
      wczesnego Gierka.
      Matka mojego eks była tak oszczędna, że jak w czajnyku urwało się
      uchwyt i synowie kupili nowy, to schowała nowy na szafke w kuchni a
      gotowała w starym, stosując jakieś akrobacjie, aby podnieść go z
      gotującą się wodą. Nie uzywała prawie żadnych detergentów, zmywakó,
      tylko taką ściereczkę, która prawie chodziła. Kiedys podczas jej
      nieobecności kupiłam takie gąbeczki do mycia naczyń, to po
      przyjeździe schowała je do szuflady i dalej uzywała tej zakisłej
      szmaty.
      Jednym słowem porażka, wiem co czujesz, bo tam było to samo,
      jakiekolwiek próby zmiany czegokolwiek kończyły się kłótnia, że po
      co, przecież jest ok.
      • magda_245 Re: Wstydze sie swoich przyszłych teściów 31.07.09, 12:04
        Czy z tego powodu o którym pisałaś zakończyłaś związek?
        • mrowkojad2 Re: Wstydze sie swoich przyszłych teściów 31.07.09, 12:08
          Nie, powód był zupełnie inny, chociaż przyznam, że jakies znaczenie
          dla mnie to miało. Po prostu zastanawiałm się, jak to bedzie, kiedy
          na przykład nasze rodziny się spotkają w tym mieszkaniu itd. Wizja
          kogokolwiek z mojej rodziny korzystającego tam powiedzmy z wc była
          dla mnie przerażająca.
          • magda_245 Re: Wstydze sie swoich przyszłych teściów 31.07.09, 12:10
            To tak jak dla mnie :(
            • mrowkojad2 Re: Wstydze sie swoich przyszłych teściów 31.07.09, 12:17
              Nie przejmuj się tym, co ludzie ci tutaj zarzucają, ze jesteś
              płytka, bo ci przeszkadza ich brud.
              W końcu nawet nie mieszkając z teściami jakis kontakt się z nimi ma,
              a szczególnie, gdy pojawiają się dzieci itd.
              Matka mojego eksa miała jeszcze fazę przechowywania jakichś rzeczy,
              które okazyjnie nabyła albo dostała.
              Kiedyś poczęstowała mnie czekoladkami Mon cherie, które były tak
              stare, że aż białe, a nadzienie się skrystalizowało. W piwnicy
              trzymała zapas pampersów, które od kogos dostała, odgrażała się, że
              nam je da, gdy nam się urodzi dziecko. Na szczęscie do tego nie
              doszło, bo owe pampersy miałyu date ważności 1999, a to był jakiś
              2001 r.
              • magda_245 Re: Wstydze sie swoich przyszłych teściów 31.07.09, 12:24
                Chyba nawet gorzej niz ja Wiem o czym mówisz :(
                Czemu tak jest ze jak spotykam w miare fajnego faceta to zawsze cos
                jest nie tak, jak nie w jedna strone to w drugą :(
                • senseiek Bo nie ma ludzi doskonalych.. ;) 31.07.09, 14:21
                  > Chyba nawet gorzej niz ja Wiem o czym mówisz :(
                  > Czemu tak jest ze jak spotykam w miare fajnego faceta to zawsze cos
                  > jest nie tak, jak nie w jedna strone to w drugą :(

                  Bo nie ma ludzi doskonalych.. ;)

                  Wyobraz sobie odwrotna sytuacje: przyjezdzasz na tydzien do rodziny ktora przesadnie dba o higiene. I caly czas zwracaja Ci uwage, zebys umyla/wyszorowala kibel/wanne/podloge itd itp i tak codziennie, przez 7 dni.. Jak bylem dzieckiem to pojechalismy kiedys do dalekiej rodzinny, i dostalismy cale pietro tylko dla nas do mieszkania, i codziennie byly klotnie o wszystko, ze nie zostawilismy w sterylnym porzadku (bo zwykly porzadek to juz sie takim ludziom, w glowie nie miesci).. Z wielka uciecha z tamtad ucieklismy.. ;)
              • anbale Re: Wstydze sie swoich przyszłych teściów 31.07.09, 12:26
                Ja wierzę, że może bardzo przeszkadzać syf w domu, w którym co jakiś czas
                czujemy się zobowiązani przebywać, ale uwierzcie dziewczyny, że to naprawdę nie
                jest jeszcze takie najgorsze...Moja niedoszła teściowa porządek i czystość w
                mieszkaniu miała jak w laboratorium, a charakter wredny i serce zimne jak lód.
                Prawdopodobnie nawet chusteczki higienicznej nie byłaby skłonna mi użyczyć, a co
                dopiero marzyć o przeterminowanych Mon Cheri czy też pampersach :)
                Więc nauczyłam się cenić inne wartości, niech no nawet ktoś ma w domu sajgon,
                skoro jest dobrym człowiekiem- no trudno, zdzierżę...
                Jednak jeśli, Magda, w żaden sposób nie możesz się z tym faktem pogodzić, to
                zastanów się dobrze, czy jest sens wchodzenia w tą rodzinę, bo tak czy siak
                zawsze jakoś będziesz na nią skazana...
                • magda_245 Re: Wstydze sie swoich przyszłych teściów 31.07.09, 12:32
                  Właśnie sie nad tym zastanawiam :( Nie chciałabym tego robic ale ta
                  sytuacja jest powodem mojego złego samopoczucia Jak o tym nie mysle
                  jest ok ale jak tylko pojawiaja sie te mysli nie mam humoru Zalezy
                  mi na chłopaku i gdyby nie ta sytuacja to pewnie juz planowałabym
                  ślub
                  • arabeski A jakimi sa ludzmi 31.07.09, 12:34
                    Magdo, nie napisalas najwazniejszego: jakimi oni sa ludzmi? Chamscy czy
                    kulturalni? Pijacy czy tez nie? Inteligentni czy nie?
                    Ew. nielad w mieszkaniu nie jest wazny, duzo, duzo wazniejsze sa wyzej
                    wspomniane sprawy.
                    NAPISZ cos o ludziach, nie tylko o rzeczach.
                    • magda_245 Re: A jakimi sa ludzmi 31.07.09, 12:44
                      Chamscy?...Jego mama nie...natomiast ojciec nie szanuje mojego
                      chłopaka, jest dla niego niezbyt miły Kiedys powiedziałam chłopakowi
                      ze mam takie odczucia na ten temat Nie potrafi podejsc do syna
                      pogadac z nim jak w rodzinie tylko przewaznie sa zwroty w których
                      podkresla jakby był oburzony na cały świat Do tego wydaje mu sie ze
                      jest bardzo madry a tak naprawde niewiele soba reprezentuje

                      Kulturalni?...chyba nie Im nie zalezy na tym co sobie pomysla inni
                      Ograniczaja sie do minimum

                      Inteligentni...raczej nie Nie interesuje ich swiat, interesuje ich
                      tylko swoje podwórko

                      Pijacy....nie Mama chłopaka nie lubi pijaństwa i czuwa nad tym zeby
                      nie dochodziło do naduzycia alkoholem
                      • jelly_kitten Re: A jakimi sa ludzmi 31.07.09, 13:47
                        No chyba wlasne podworko tez ich za bardzo nie interesuje, skoro maja
                        syf...

                        > Inteligentni...raczej nie Nie interesuje ich swiat, interesuje ich
                        > tylko swoje podwórko
                        • magda_245 Re: A jakimi sa ludzmi 31.07.09, 15:01
                          Masz racje, podwórko chyba też nie
                  • senseiek A czy on wie o Twoich rozterkach?? 31.07.09, 14:30

                    > Właśnie sie nad tym zastanawiam :( Nie chciałabym tego robic ale ta
                    > sytuacja jest powodem mojego złego samopoczucia Jak o tym nie mysle
                    > jest ok ale jak tylko pojawiaja sie te mysli nie mam humoru Zalezy
                    > mi na chłopaku i gdyby nie ta sytuacja to pewnie juz planowałabym
                    > ślub

                    A czy on wie o Twoich rozterkach??
                    • magda_245 Re: A czy on wie o Twoich rozterkach?? 31.07.09, 15:09
                      Nie wiem na 100% Mówiłam mu, że w jego domu jest bałagan i że
                      powinni coś z tym zrobić i że mi to przeszkadza A on powiedział że
                      też by chciał żeby było inaczej Ale jemu to cieżko zmienić bo to dom
                      jego rodziców a oni do remontów i porzadku sie nie garną Jak mówił
                      rodzicom że pasowałoby cos zrobic w domu to powiedzieli :"To rób"
                      albo "Jak będzie wesele to sie cos zrobi" Jego siostra tez jest
                      bałaganiarą i nie dba o higiene tak samo jak oni :(
      • sofismatos Re: Wstydze sie swoich przyszłych teściów 31.07.09, 12:05
        Były mąż.

        To może ( nie musi) spotkać także Ciebie.
        Choć wnioski są banalnie proste.
    • tititaca Re: Wstydze sie swoich przyszłych teściów 31.07.09, 12:05
      Kocham moje stare nieodnowione mieszkanie, mam w nim balagan bo tak lubie i
      nikomu nic do tego.
      Az myslalam ze ten post jest prowokacja, bo niemozliwe zeby ktos byl tak glupi...
      • magda_245 Re: Wstydze sie swoich przyszłych teściów 31.07.09, 12:09
        To żyj sobie w takim bałaganie jak ci tak dobrze, ja cie nie obrażam
        wiec jakim prawem ty to robisz? Ja tylko opisuje swój problem Nie
        musisz sie z nim zgadzac ale nie obrażaj mnie tylko dlatego ze dbam
        o higiene i porzadek co chyba nie uchodzi za cos złego prawda?
        • ssnn Re: Wstydze sie swoich przyszłych teściów 31.07.09, 12:17
          Skoro mieszkać z nimi nie będziesz, a narzeczony fleją nie jest, to problem jest
          marginalny. Większy problem widzę w postawie "rzuciłabym go, ale starą panną
          boję się zostać". Czy on zna te dość wyrachowane rozterki?
          • kultureprofessoren Re: Wstydze sie swoich przyszłych teściów 31.07.09, 12:25
            To co .... bedzie w koncu ten slub czy nie ??
          • magda_245 Re: Wstydze sie swoich przyszłych teściów 31.07.09, 12:27
            Pewnie takich mysli moich nie zna Natomiast rozmawiałam z nim o tym
            co mi przeszkadza w naszym zwiazku I powiedziłam mu ze pewne rzeczy
            chciałabym zeby były uporzadkowane w naszym zwiazku zanim dojdzie do
            ewentualnego ślubu
      • mrowkojad2 Re: Wstydze sie swoich przyszłych teściów 31.07.09, 15:35

        Najwidoczniej nie rozumiesz o co autorce chodzi. Nieodnowione i
        niezabałaganione to co innego niz klejące się od brudu z niemytym
        latami kiblem, chyba że należysz do tych, którym to nie przeszkadza.
    • majself Re: Wstydze sie swoich przyszłych teściów 31.07.09, 12:23
      Będziesz z nimi mieszkać po ewentualnym ślubie, że tak Cię to boli? Wolałabyś
      mieć teściów, którymi można się pochwalić? Wyjdź za mąż i urodź dziecko, i nim
      się chwal, albo kup sobie yorka.
      • magda_245 Re: Wstydze sie swoich przyszłych teściów 31.07.09, 12:36
        Nie, nie zamierzam z nimi mieszkac i chłopak o tym wie Jak cos to
        bedziemy mieszkac chwilowo u mnie a pozniej kupimy mieszkanie albo
        wybudujemy dom,a gdzie to nie wiem..napewno nie tam gdzie mieszkaja
        tesciowie
        • majself Re: Wstydze sie swoich przyszłych teściów 09.08.09, 21:48
          W takim układzie naprawdę nie rozumiem powodów Twojego złego samopoczucia. Coś
          mi się wydaje, że wcale tego ślubu nie chcesz, skoro tak błahy powód jak
          warunki, w których mieszkają potencjalni teściowie, tak Cię zniechęca.

          No i to podejście: łapać tego, który jest, bo później może się żaden nie
          znaleźć... Smutne.
    • tia-dalma Re: Wstydze sie swoich przyszłych teściów 31.07.09, 12:27
      Przeczytałam tylko część komentarzy i widzę, że komentujący naskoczyli na
      Ciebie. A ja akurat doskonale Cię rozumiem i popieram. Mam podobną sytuację, z
      tym, że rodzice mojego chłopaka mieszkają daleko i rzadko ich odwiedzamy. Nie
      powiedziałabym może, że się ich wstydzę, bo w sumie co mnie to obchodzi, ale nie
      lubię tam przebywać, bo zostałam wychowana w innych warunkach i niestety
      niektórych rzeczy nie zaakceptuję. Także proponuję ograniczyć wizyty u nich do
      minimum. Powodzenia! :)
    • gonya27 Re: Wstydze sie swoich przyszłych teściów 31.07.09, 12:40
      Ja mam podobny problem, tyle, że wkurza mnie ich dziadowskie
      podejście do pieniędzy. Nigdy tego nie zaakceptuję. Niestety chłopak
      ze wsi, nigdy nie zbuntuje się przeciw wartościom wyznawanym przez
      rodziców, nawet w typowym, jak dla nastolatka okresie. A miastowych
      wyrżnęli nam ruscy i szkopy.
      • sofismatos Re: Wstydze sie swoich przyszłych teściów 31.07.09, 12:47
        Ja myślę, że głównym problemem nie jest rozgraniczanie na miastowych i tych ze
        wsi . Analogicznie -ludzie mieszkający w mieście, nie zawsze są doskonale
        wychowani itd.

        Ja mam podobną sytuacje rodzinną ale patrząc na to s perspektywy dziecka
        rodzicow i dziadkow -ktorzy preferują przedstawiany przez Ciebie styl życia.

        Moja mama była wychowana w zupełnie innym domu, inne maniery, inne usposobienie.

        Efektem tego jest, ze mieszkamy od siebie w oddaleniu 15 km a dziadkow nie
        widuje ( nie mam ochoty, przbywac w ich domu) nie uczestniczyli także w
        większości wspólnych uroczystości.
        Taka sytuacja wynikła jedynie z tego , ze jakikolwiek sprzeciw mamy budził w
        nich niechęć do niej ( choć to delikatne dość określenie).

        Także, tak rozumiem Ciebie oraz to z jakim probleme sie borykasz.

        Lecz jak to już ktoś sie wcześniej zapytal- jacy to są ludzie -charakterologicznie?
        • magda_245 Re: Wstydze sie swoich przyszłych teściów 31.07.09, 12:51
          Chamscy?...Jego mama nie...natomiast ojciec nie szanuje mojego
          chłopaka, jest dla niego niezbyt miły Kiedys powiedziałam chłopakowi
          ze mam takie odczucia na ten temat Nie potrafi podejsc do syna
          pogadac z nim jak w rodzinie tylko przewaznie sa zwroty w których
          podkresla jakby był oburzony na cały świat Do tego wydaje mu sie ze
          jest bardzo madry a tak naprawde niewiele soba reprezentuje

          Kulturalni?...chyba nie Im nie zalezy na tym co sobie pomysla inni
          Ograniczaja sie do minimum

          Inteligentni...raczej nie Nie interesuje ich swiat, interesuje ich
          tylko swoje podwórko

          Pijacy....nie Mama chłopaka nie lubi pijaństwa i czuwa nad tym zeby
          nie dochodziło do naduzycia alkoholem

          • sofismatos Re: Wstydze sie swoich przyszłych teściów 31.07.09, 12:57
            Szczerze Ci współczuję, masz twardy orzech do zgryzienia.
            Pozostaje kwestia, że Twój wybranek prędzej czy pózniej stanie po stronie
            rodziców ponieważ mimo wszystko Oni są Jego rodzicami i bez względu na to jak
            się zachowują i co sobą reprezentują to zawsze bedą JEGO rodzice.


            - To się nazywa obłęd
            - Wszystko się jakoś nazywa, wybierz sobie .
          • zenia78 Re: Wstydze sie swoich przyszłych teściów 31.07.09, 14:23
            Nie zebym sie czepiala ale...co to jest naduzycie alkoholem????

            a i jeszcze jedno...chlopak zrobil, powiedzialam chlopakowi, rozmawialam z
            chlopakiem...ze niby tak sie pisz o kims z kim sie ewentualnie ma zamiar slub
            brac???

            I co znaczy, ze nie sa kulturalni bo ograniczaja sie do minimum???

            Chyba kolezanka z tych uczonych.

            • tititaca Re: Wstydze sie swoich przyszłych teściów 31.07.09, 14:27
              Jest tez definicja slowa "kulturalny":

              "Kulturalni?...chyba nie Im nie zalezy na tym co sobie pomysla inni"

              zenia78 napisała:

              > Nie zebym sie czepiala ale...co to jest naduzycie alkoholem????
              > Chyba kolezanka z tych uczonych.
              >
        • gonya27 Re: Wstydze sie swoich przyszłych teściów 31.07.09, 15:03
          Niestety z biegiem lat (długie lata walczyłam z tym "faszyzowaniem"
          na wieś pomimo przeczytanych książek typu "Malowany Ptak"
          Kosińskiego, "Chłopi" Reymonta i ojca wieśniaka, który urządził nam
          niezły festyn rozwodząc się z matką) po przez doświadczenia w
          poznawaniu ludzi, tylko utwierdziłam się w przekonaniu, że wiejska
          mentalność jest nieznośna.
          Zasady życiowe w stylu - "radź se sam, mi nikt nie pomagał" - "każdy
          sobie rzepkę skrobie" - zero współczucia, a kto pomaga, to frajer,
          np.zaraz po wojnie ludzie wracający do Polski przez kieleckie-
          słyszeli "ni ma mlika, ni ma chliba" , przysłowiowa walka o miedzę -
          pazerność, poczucie "gorszości" nie jest bodźcem do zmiany,tylko
          motywuje do zniszczenia, zdeptania np. czyjegoś dobrego
          imienia/mienia.
          A co do ludzi mieszkających w miastach - niestety po II wojnie
          światowej i przez komunizm, teraz większość "miastowych" pochodzi ze
          wsi. Choć bywa, że już drugie pokolenie, to jednak ludzie ze wsi
          (wiem to z doświadczenia)wykazują niestety totalna niechęć do zmian,
          w tym mentalnych. Wiem, że "faszyzuję", ale mam swoje powody.
          • leda16 Re: Wstydze sie swoich przyszłych teściów 31.07.09, 21:16
            gonya27 napisała: Wiem, że "faszyzuję", ale mam swoje powody.


            A przede wszystkim masz rację!
    • evula Troll 31.07.09, 12:53
      A mi sie wydaje, ze to jakis troll. Nie karmic go.
      • tititaca Re: Troll 31.07.09, 12:59
        Mnie tez sie tak wydawalo, sprawdzialam nawet czy ta osoba wysylala juz inne
        watki - wysylala. I naprawde szykuje sie do slubu. Plycizna intelektualna potworna.
        • o-qrde.pl Re: Troll 31.07.09, 13:06
          Napisz do Perfekcyjnej Pani Domu. Przyjedzie , psprząta , wstydu
          narobi i będzie po problemie.
        • kultureprofessoren Re: Troll 31.07.09, 13:18
          Tititaca, skad ten login ?
          --
          • tititaca Re: Troll 31.07.09, 13:31
            A, interesuje sie archeologia.

            kultureprofessoren napisał:

            > Tititaca, skad ten login ?
            > --
            • kultureprofessoren Re: Troll 31.07.09, 13:39
              Zawodowo nie. Zdradz wiecej szczegolow ...
      • kajak75 Re: Troll 31.07.09, 13:11
        Sprobuj sobie wyobrazic, ze wysylasz wasze dzieci na wakacje do dziadkow:-)

        Jesli brak higieny ewentualnych tesciow z gory wyklucza kontakty wnukow z
        dziadkami, to czy jest sens zakladac rodzine?

        Najlepiej pomieszkaj z chlopakiem i zobacz na ile kopiuje zachowanie rodzicow.
        Wychowanie meza teoretycznie jest mozliwe, ale czy jego zalety sa wystarczajace
        aby podjac sie tego wysilku?

        Przyjrzyj sie tez jak ewntualny tesc odnosi sie do ciebi i do swojej zony.
      • latajacy_melex Re: Troll 31.07.09, 14:31
        Też stawiam na trolla, popatrzcie jakie pozakładała wątki: co kupić na urodziny,
        co kupić na chrzest, co kupić na walentynki. Są inne serie: ciążowa, kadrowa,
        fryzjerska...
    • villianna Re: Wstydze sie swoich przyszłych teściów 31.07.09, 13:02
      Ja rozumiem, mam podobne zdanie o moich teściach, chociaż mieszkają w mieście,
      nie na wsi.

      Przede wszystkim nie skreślałabym faceta tylko z powodu jego rodziców. Jeżeli
      sam nie jest leniem i fleją, kochacie się, to czemu nie myśleć o ślubie? To nie
      ty ich wychowywałaś, nie Ty sprawiłaś, że to świnie nie ludzie, więc nie wstydź
      się za nich.

      Tylko z teściami ograniczyłabym kontakt do minimum i broń boże w przyszłości nie
      powierzałabym dzieci ich opiece!
    • japoneczki Re: Wstydze sie swoich przyszłych teściów 31.07.09, 13:14
      a ja to rozumiem i przepraszam wszystkie urażone, że jako osoba mam
      ochotę mieć teściów, z którymi można porozmawiać na rożne tematy,
      którzy mają swoje zdanie a nie tylko o tym, co się w jakim serialu
      dzieje i co u sąsiadów, że chciałabym, żeby teściowie byli na
      poziomie, żeby moje dzieci mogły się od nich uczyć wartościowych
      rzeczy, żeby mieli tzw. klasę. wiem wiem zadufaną w sobie hrabianką
      jestem, ale nic na to nie poradzę, że chciałabym z teściami pójśc do
      restauracji na homara, do filharmonii i chciałabym, żeby mi
      powiedzieli coś, czego nie wiem, a niestety mam ich za prostych
      ludzi, którzy nie szanują moich wartości, których małżeństwo wygląda
      tak jak egzystencja obok siebie dwojga ludzi - bardzo odmienne od
      moich oczekiwań i starań... a w końcu rodzina determinuje ludzi i
      pewne rzeczy nabyte w rodzinie zostają, czasem nie da się ich wykorzenić, więc pewnie ich syn też jest niejako zdeterminowany przez
      taki obraz związku... też mam fajnego chłopaka, ale wkurza mnie, ze
      czasem nie umie się zachować, że czasem prezentuje takie podwórkowe
      poglądy i postawy... żałuję, że nie porozmawiam z nimi o książkach, o
      ich podróżach, że nie pójdziemy razem do teatru - dla nich to
      niezrozumiały świat... :(
      trudny temat, doskonale Ciebie rozumiem... też mi się do ślubu nie
      spieszy... zwł. że mimo kilkuletniego już wychowywania sobie chłopaka
      i mimo, że uważam, że jest dobrym człowiekiem i już wiele się
      nauczył, to nadal wkurza mnie jego postawa i co jakiś czas to nas
      zaczyna dzielić...
      • tititaca Re: Wstydze sie swoich przyszłych teściów 31.07.09, 13:37
        Japoneczko, masz racje! Byloby wspaniale miec takich tesciow, ale w wypadku tego
        watku chodzi nie o wyksztalcenie czy tez poziom intelektualny, ale o RZECZY -
        chodzi o przedmioty, niewyremontowane mieszkanie itp.
        Ja wogole nie mam tesciow (nie zyja), ale z tego co wiem byli niewyksztalceni
        ale inteligentni (tesc mial bodaj podstawowke, lecz byl mistrzem Wielkopolski w
        szachach).
        Wiem ze istnieja bariery kulturowe nie do przekroczenia, ale mnie razi chamstwo,
        glupota, niezyczliwosc a nie rzeczy.!

        japoneczki napisała:

        że chciałabym, żeby teściowie byli na
        > poziomie, żeby moje dzieci mogły się od nich uczyć wartościowych
        > rzeczy, żeby mieli tzw. klasę.
    • fragile_f Re: Wstydze sie swoich przyszłych teściów 31.07.09, 13:38
      Moja psiapsiolka ma takich tesciow. Bojler w domu popsul sie 10 lat temu, do
      dzisiaj wode do mycia grzeja w garnku. W kuchni smugi na podlodze, do tluszczu
      na szafkach przyklejona warstwa kurzu, na suficie plamy z konfitur, pamietajace
      kleske urodzaju sprzed 15 lat ;) Zaloba za paznokciami tesciow to absolutna
      norma. I nie, nie sa to biedni ludzie, ktorych na mydlo nie stac - po prostu sa
      brudasami..

      No ale kolezanka doszla do wniosku, ze tesciowie mieszkaja 200 km dalej, z nimi
      slubu w koncu nie bierze, maz jest inny i problemu nie bedzie :D

      Sytuacja 5 lat pozniej - ona wykonuje wszystkie prace domowe, bo dla meza "nie
      jest jeszcze brudno". Fakt, maz zajmuje sie fajnie dziecmi (2ka), ale w domu nie
      robi nic. Przestal dbac o higiene osobista :/ No i najlepsze - M U S Z A raz na
      3-4 tygodnie jechac do tesciow (bo inaczej jest histeria ;). A u tesciowo -
      brud, syf i kurze kupy wnoszone do domu na butach :/ Tesciowa robiaca jedzenie
      jej dzieciom brudnymi łapskami, na klejacym sie do rak stole, mlodsze dziecko
      raczkujace po zasyfialym dywanie etc. Mycie owocow - po co? A gdzie sie takie
      jabłko moglo ubrudzic? :D Mycie rak - a po co? Przeciez sa czyste!

      Tesciowa obrabia jej regularnie d***, bo wg niej kobitka jest "hłabianka", bo
      rano myje głowe i zmienia codziennie bielizne :D

      Chcesz tego samego? Zastanow sie powaznie..
      • vandikia Re: Wstydze sie swoich przyszłych teściów 31.07.09, 14:51
        o fuck,
        opis zaserwowałaś zdecydowanie nie na moje nerwy
        jak ta dziewczyna wytrzymuje?
        • fragile_f Re: Wstydze sie swoich przyszłych teściów 31.07.09, 15:16
          To co opisalam to jest wierzchołek gory lodowej, serio ;)

          A dziewczyna - no coz, zaciska zeby podczas wizyt u "mamusi" i tyle. A jakie
          ma wyjscie? Rozwiesc sie z mezem majac dwojke malych dzieci, z ktorych mlodsze
          do przedszkola pojdzie dopiero za 2-3 lata najwczesniej? :/ Jest upupiona na co
          najmniej pare lat.. Maz niestety powoli przestaje myc zeby, zapomnina o zmianie
          koszuli - bo po prostu nie ma nawyku dbania o siebie i swoje otoczenie.

          Zreszta, ja mialam podobne doswiadczenie z ex-chlopakiem. Mieszkanie
          nieremontowane od 25 lat i do tego niemozliwie brudne (w miare czysty byl tylko
          jego pokoj..)

          Ja rozumiem - ze nie kazdego stac na nowe meble, kafelki, kuchnie itp, ale na
          milosc boska! Trzy litry "sniezki" starcza na cale mieszkanie, a kosztuja w
          granicach 20-30 pln :/ Naprawde raz na 5 lat, nawet w najbiedniejszej rodzinie,
          mozna chyba tyle wyskrobac?

          A czystosc to byla inna kwestia. Kiedys obserwowalam kapselek od piwa, ktory
          ktos na imprezie kopnal niechcacy z kuchni do kibelka. Byl tam rowno 4 tygodnie
          - lezal tak, ze naprawde rzucal sie w oczy przy korzystaniu z toalety. A zniknal
          ostatecznie, bo nie moglam juz na niego patrzec i w koncu go sprzatnelam ;)

          Ludzie, ktorzy krytykuja autorke watki IMHO:

          - nie spotkali sie z takim natezeniem brudu u rodzicow swojego partnera i nie
          wiedza, jakie to jest odrazajace.
          - sami maja tak w domu ;))
          - maja brudnych tesciow, ale po prostu ich maz/zona nie zaczeli jeszcze
          powtarzac schematu zasyfionego domu, wiec ich to nie razi - albo partnerom
          poszlo w druga strona i sa pedantami.
          - maja brudnych tesciow, ale ogladali ich 2x w zyciu ;) I nigdy nie zostawia u
          nich dziecka na weekend ;)
          • magda_245 Re: Wstydze sie swoich przyszłych teściów 31.07.09, 15:22
            Dzięki fragile_f, masz racje , ktos kto tego nie doświadczył nigdy
            nie zrozumie kogos z takim problemem,to tak jak w tym
            powiedzeniu: "Syty głodnego nie zrozumie"
    • amaia_v Re: Wstydze sie swoich przyszłych teściów 31.07.09, 14:54
      a ja cie wcale tak zle nie oceniam

      moze wyrazlas sie niefortunnie, ale ja rouzmiem, co Ciebe moze uwierac

      ktos spytal co maja ewent tesciowie do zwiazku?
      ANO MAJA I TO WIECEJ NIZ SIE WYDAWAC MOZE
      chlopak wyrosl w tym domu, wiec takie a nie inne wzorce musi miec wpojone
      i z wiekiem silniej niz sie sadzi jestesmy podobni do rodzicow a nasz dom do
      domu rodzinnego
      i zaczyna se walka i pretensje-dlatego przyjrzec se domowi rodzinnemu jest B
      WAZNE, jesli chcemy uniknac rozczarowan

      i ja nie widze tutaj wstydzenia sie biedy, a niechlujstwa, brudu itp
      dziewczyna ma poczucie dyskomfortu bo inaczje moze zostala wychowana, co innego
      jest dla niej naturalne, wazne
      ma prawo ja to odstreczac, zniechecac- brud, niechlujstwo, brak manier - to nie
      kwestia zmeczenia a podejscia, mentalnosci

      czlowiek ma prawo wybrac osobe mu odpowiadajaca, z ktora bedzie sie czul komfortowo
      a nie siedziec przy stole z bekajacym tesciem, tkory ma nieobciete paznokcie,
      zadnych manier i cieszyc sie ze sie go ma...bo to juz 30tka na karku...

      jesli ta rodzna juz cie odstrecza to sie zastanow...ja nie twierdze ze to zlu
      ludzie,czy godni pogardy ale ty nie masz obowiazku dobrze sie w tym czuc szczeg
      jesli ty jestes wychowana inaczej
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka