pysia1
02.02.02, 01:47
Mam 23 lata, jestem na 4 roku studiów, mam narzeczonego, z którym jestem od
trzech lat. Ostatnio zaczęły mnie "brać" myśli o dziecku. Nie wiem czy to
instynkt macierzyński, a może jestem na to jeszcze za młoda? W każdym bądź
razie myślę o tym dość często i rozrzewia mnie widok dzidziusiów na ulicy, w
supermarkecie, nawet w filmach. Wniosek jest taki: chciałabym mieć dziecko -
ale... Jest właśnie "ale"; mój partner nie ma stałej pracy, ja studiuje.
Chciałabym podjąć pracę zaraz po studiach ale czy ją dostanę? a jak dostanę to
czy będę miała czas żyby urodzić dziecko? Może będzie za mało pieniędzy? Może
nie będzie pracy? Zastanawiając się nad tym wszystkim mogę stwierdzić, że nie
ma odpowiedniego czasu, żeby mieć dziecko. Czasem mam ochotę odstawić tabletki
i poprostu wpaść ale boję się. Nie chce podejmować nieodpowiedzialnych decyzji,
ale z drugiej strony marzę o dzidziusiu. Co o tym sądzicie? Do tego dochodzi
jeszcze fakt, że mam problemy z gospodarką hormonalną i boję się, że po 30'ce
mogę mieć problemy z zajściem w ciąże; o ile nie teraz. Mój chłopak też chce
mieć dziecko, ale przeraża go to, co się dzieje na rynku pracy. Sama nie wiem
co robić... Jak zaszłabym w ciąże teraz to po studiach miałabym już dzidziusia
i co wtedy? Czy pracodawca chętniej mnie zatrudni , bo mam już dziecko czy na
odwrót?
Napiszcie coś. Może macie podobne dylematy?