Mam problem :(

05.08.05, 18:30
Karmię synka piersią (od 2 miesięcy i ok 2 tygodni). Wszystko było dobrze do
dzisiejszego poranka. Obudził mnie straszny ból piersi. Dałam cyca małemu,
wyssał mleczko, ale to nie pomogło. Przystawiam go cały czas, ale nadal boli.
Co robić? Pomocy!
    • jagandra Re: Mam problem :( 05.08.05, 18:54
      Czy pierś jest miękka? Jeśli jest zgrubienie, to może masz zastój? Wtedy
      powinny pomóc gorące okłady i delikatne masowanie piersi podczas karmienia
      (Fizula gdzieś opisywała, jak sobie radzić z zastojami). Jeśli nie, to możesz
      mieć zapalenie piersi. Prawdopodobnie niedługo dostaniesz gorączki. Karm jak
      najczęściej, niektórzy lekarze zalecają, by nie karmić przy zapaleniach, ale
      wtedy można doprowadzić do zastoju i jeszcze pogorszyć swój stan. Możesz brać
      środki na paracetamolu przeciwbólowo i przeciwgorączkowo. Zapalenie piersi może
      trwać do kilku dni. Ja przechodziłam to cholerstwo niestety aż 4 razy, ale na
      szczęście łagodnie - po ok. dobie było po wszystkim.
      Trzymaj się!
      • dorcia_1 Re: Mam problem :( 05.08.05, 19:16
        W jednym mierjscu, u góry piersi pojawiła mi się czerwona plama. Mam 37 stopni.
        Czyżby to zastój? Zgrubienia nie wyczuwam.
    • fizula Re: Mam problem :( 06.08.05, 00:24
      Przytoczę moją odpowiedź na podobny problem:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=21000&w=23963721&a=23984180
      Podstawa to: karm synia jak najczęściej z zajętej piersi. Jeśli zaczerwieniona
      jest część piersi od strony pachy, to fantastyczna jest pozycja spod pachy.
      Jeśli ból piersi jest tak mocny, to nie wiem, czy wskazany byłby masaż tego
      miejsca na piersi. Wtedy pozostają okłady: ciepłe przed karmieniem (lub w
      trakcie), zimne po.
      Dużo dużo odpoczynku Wam życzę!
      • dorcia_1 Re: Mam problem :( 06.08.05, 21:55
        W nocy gorączkowałam - 38 stopni i 7 kresek sad
        Przystawiam małego do tej chorej piersi, ale nie wiem czy to dobrze. Może
        lepiej tylko z niej ściągać? Dzisiaj rano też miałam gorączkę i pojechaliśmy na
        pogotowie. Lekarz powiedział, że nie jest jeszcze bardzo źle, przepisał mi
        antybiotyk Zinnat i kazał ściągać pokarm. Jeszcze go nie wzięłam, bo nie jestem
        za antybiotykami. Brałyście antybiotyk jak byłyście w podobnej sytuacji? Nie
        wiem czy mogę karmić z tej chorej piersi, szczególnie jak wezmę antybiotyk. Nie
        chcę zaszkodzić dziecku.
        • jagandra Re: Mam problem :( 06.08.05, 23:01
          Karm, karm, karm! Dziecko dokładniej i delikatniej opróżna pierś niż laktator.
          Poczytaj jeszcze ten wątek:

          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=21000&w=25953416&a=26010226
          Moja córeczka brała Zinnat zaraz po urodzeniu, a ja wraz z nią, więc ten lek na
          pewno jest dozwolony przy karmieniu. Przy zapaleniach piersi nie brałam żadnych
          antybiotyków, też nie mam do nich przekonania, a poza tym na tyle szybko mi
          same przechodziły, że nawet nie szłam do lekarza. Ale może gdybym wzięła, to
          bym nie miała zapalenia 4 razy?
          Rzeczywiście na razie nie jest bardzo źle, bo przy zapaleniu piersi zdarza się
          też gorączka 40 stopni. Ja miałam właśnie tak 38,5.
          Zdrowiej jak najszybciej!
          Pozdrawiam
          • hania.robus Re: Mam problem :( 06.08.05, 23:26
            Może ból piersi złagodzą okłady z rozbitych liści białej kapusty uprzednio
            schłodzonych w lodówce, mi pomagało. Liście zmieniałam gdy były już ciepłe, a
            przed karmieniem piersi przecierałam wilgotnym ręcznikiem. Zdrowiej i karm
            dzieciątko jak najdłużej.Pozdrawiam.
    • dziubulek111 Re: Mam problem :( 07.08.05, 09:56
      Poza tym dobrze jest położyć się z dzieckiem do łóżka. Ja tak zrobiłam. Jeśli
      nie widać poprawy, a wręcz odwrotnie, wyraźne pogorszenie, warto odwiedzić
      lekarza, który zna się na karmieniu. Na pewno nie trzeba i nie powinno się:

      - zaprzestawać karmienia z chorej piersi - bo może się pogorszyć;
      - brać leków niedozwolonych w trakcie karmienia;
      - robić bolesnych masaży;
      - uciskać piersi (np. bandażem, ciasnym stanikiem, fiszbinami itp.)

      Najważniejsze, jak piszą dziewczyny, to przystawianie - choćby bez przerwy. A ja
      pamiętam, że czułam się obrzydliwie - nie tylko ból, ale do tego ogólna słabość
      (nie zapomnę, jak spływałam z krzesła na zajęciach z gramatyki...).

      Po-zdrowienia i życzenia wyzdrowienia smile

      T.
      • fizula Re: Mam problem :( 07.08.05, 19:41
        Jeśli w ciągu tygodnia lub dwóch nie miałaś uszkodzonych brodawek, to można
        zaczekać dobę z wzięciem antybiotyku (typ zapalenia adenitis). Jeśli po dobie
        nie obniży się temperatura, to prawdopodobnie należałoby wziąć antybiotyk.
        Dobrze ssące dziecko najlepiej pomoże mamie w dojściu do zdrowia. Nie tylko
        zaleca się karmienie z piersi, w której jest zapalenie, ale nawet warto
        zaczynać z niej karmienie bądź karmić częściej.
        Bywajcie zdrowi!
    • dorcia_1 Re: Mam problem :( 08.08.05, 10:03
      Dzięki za rady. Wzięłam antybiotyk i nie przestałam karmić z chorej piersi. Już
      czuję się lepiej, choć jeszcze nie wróciłam do pełni sił i nadal trochę boli
      mnie pierś. Wydaje mi się, że pojawiły się jakieś zgrubienia. Próbuję
      delikatnie masować te miejsca i odciągać pokarm. Wydaje mi się, że coś schodzi,
      bo od czasu do czasu wychodzą takie żółte krople mleka. Czyżby to było mleko z
      ropą? Do tego mały ma chyba problemy z brzuszkiem przez ten mój antybiotyk, lub
      przez chorą pierś - nie może zrobić kupki. Wczoraj w kupce były takie zielone
      grudki sad
    • mariolcia77 Re: Mam problem :( 10.08.05, 23:40
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28475&w=27553270&v=2&s=0
      Jak nie czytalas to wklejam ci watek z naszego forum, podstawa to sciaganie,
      kapucha i oklady z mrozonych pieluch, dziala mi pomoglo w 4 dni i pozbylam sie
      guza bez masowania i antybiotyku.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja