mewa-01
17.02.16, 16:34
Słuchajcie,
jak sobie radzicie, drogie Panie, z podrywaczami. czasem mam wrażenie, że niektórzy panowie zagalopowują się i prawią na zajęciach komplementy, np. "jakie ładne ma Pani dłonie ...", zawsze ma Pani tak pięknie wypielęgnowane ręce", a nawet "pięknie Pani dzisiaj wygląda w tym świetle". przez dwa lata do niedawna przychodził do mnie pewien informatyk, który miałam wrażenie, że rozpraszał się przy mnie. facet ma żonę i dwie córki, więc nie interesuje mnie zupełnie. ostatnio przyniósł herbatę rumiankową i za każdym razem kiedy przychodzi gdy pytam się czego się napije, to mówi np. "jak to co? NASZĄ herbatę". kupiłam sobie też (na firmę oczywiście) nowego iPhone'a, a on do mnie mówi: "i co? jest tak doskonały jak Ty? z tego uśmiałam się strasznie i odpowiedziałam mu, że zapewne telefon jest bardziej doskonały ode mnie, bo przynajmniej jest przewidywalny, a ja jako kobieta nie jestem. opowiada mi o kłótniach z żoną i matką, czy teściową - oczywiście po angielsku. któregoś dnia opowiedział mi, że go kochanka wyzwała gdy zadzwonił do niej po kilku miesiącach milczenia .... ja go oczywiście zniechęcam, jestem niekiedy lekko złośliwa, ale jego go to chyba bardziej kręciło. w pewnym momencie przyszedł na lekcję i coś tam opowiadał o swoim remoncie i problemach w domu i ja go poprawiłam, bo coś niezgrabnie powiedział, a ten zaczął się ze mną kłócić, że powiedział to zdanie dobrze .... cierpliwie wyjaśniłam mu zasadę zastosowania emfazy w zdaniu, a on stwierdził, że jest skonfudowany, następnie, że mam z nim jakiś problem, po czym wstał od stołu, ubrał się i wyszedł. jak ogłupiała siedziałam dalej przy stole i zastanawiałam się o co mu chodziło. ewidentnie to nie ja miałam tego dnia problem, tylko on ... znajoma twierdzi, że chyba podkochiwał się we mnie, bo inaczej nie jest w stanie tego wyjaśnić. przecież facet przychodził dwa lata, znał mój styl i poczucie humoru i sam chciał by go w trakcie poprawiać. w końcu przychodził na lekcje języka angielskiego, a nie na pogaduchy .... w jego miejsce mam kolejnego ucznia, więc nie straciłam finansowo, jednak zgłupiałam całkowicie po tej akcji.