babka-lancetowata
09.10.09, 15:05
Jestem typem urody Wiosna - jest to delikatny typ urody. W związku z tym niestety pasuje mi tylko ultradelikatny makijaż, niemalże niewidoczny. W zasadzie wszystkie pomadki odpadają, bo mają nasycone i kryjące kolory. Zostają tylko błyszczyki (i to jedynie te z pastelowymi barwami), a te jak wiadomo są nietrwałe i trzeba ciągle powtarzać aplikację. Jak umaluję usta pomadką, to wyglądam sztucznie, absolutnie mi to nie pasuje.
Trochę mnie to denerwuje. Po pierwsze, makijaż jest nietrwały. Po drugie, nie mogę wymodelować twarzy (mam lekko kwadratową, więc by się przydało) - żeby wymodelować musiałabym nałożyć sporo różu, żeby był widoczny (a wtedy wyglądam sztucznie - absolutnie to nie pasuje do mojego typu urody). Po trzecie, są okazje, kiedy kobieta chciałaby wyglądać odświętnie, inaczej niż na co dzień - wtedy podkreśla to bardziej intensywnym makijażem. Ja tego zrobić nie mogę. Na wielkie okazje też muszę mieć delikatny makijaż, inaczej wyglądam niekorzystnie. Niczym nastolatka (leciutka niewidoczna kreseczka, leciutki błyszczyk w niewielkiej ilości, żeby w szkole nauczycielka nie zauważyła, hihihi. A ja mam 29 lat.
Wiosny, jak sobie radzicie z makijażem?! To chyba taki typ urody, który w makijażu wygląda gorzej niż bez (chyba że ultradelikatnym).