Dodaj do ulubionych

L'oreal a Kerastase

15.03.02, 08:04
Zadzwoniłam do salonu fryzjerskiego w pobliżu mojego domu czy mają w sprzedaży
Kerastase - dotychczas musiałam jeździć po szampon do centrum miasta
Telefon odebrał sam szef salonu - nie prowadzi sprzedaży takiego g.... tylko
L'oreal, Kerastese nie ma nic wspólnego z L'oreal, to nędzna podróba.
Pozostawiam bez komentarza formę odpowiedzi, ale wydawało mi się, że to dobry
kosmetyk i że jednak ma coś wspólnego z L'oreal (produkcja czy dystrybucja)
Z opakowania wywnioskowalam niewiele - większość tekstu po francusku. No
właśnie jak to jest?
Obserwuj wątek
    • Gość: Helena Re: L'oreal a Kerastase IP: 213.134.140.* 15.03.02, 10:03
      Polski L'Oreal ma pod soba nie tylko marke L'Oreal, L'Oreal Professionel, ale
      takze Laboratoir Garnier, Mabelline, Vichy, LRP, Kerastase, Helene Rubistein,
      Lancome i pewnie cos jeszcze, co ucieklo. Troche tego jest. Ale jakie sa
      powiazania na etapie produkcji pomiedzy poszczegolnymi markemi, tego nie wiem.
      Moga byc istotne a moga byc zadne. Generalnie po roku intensywnego wydawania
      pieniedzy na Kerastase we wszelkich postaciach, powrocilam do duetu Vichy
      (szampon energetyzujacy-czerwony)+ L'Oreal Regenium balsam. Wlosy mam piekne,
      puszyste, miekkie, blyszczace, nie przetluszczaja sie nadmiernie, poprostu bez
      zarzutu. Co do Kerastase po roku uzywania nie zauwazylam zadnych istotnych
      zmian na lepsze. Szampon regenerujacy, tylko myl i to tak sobie, koncentrat
      odbudowujacy, nie robil absolutnie nic. Wlosy zaczely mi wylazic garsciami
      niemalze, wiec kupilam rowniez w Kerastase stosowny szampon, zuzylam go dwa
      opakowania, ale stan byl caly czas taki sam. Generalnie wielkie nic za wielkie
      pieniadze.
      Kiedys polecalam, bo wierzylam w jakosc i dzialanie, ale teraz zdecydowanie
      odradzam. Co do Pana Fryzjerzaka, to po czesci ma racje, po czesci sie myli, co
      nie zmienia faktu ze jest burakiem. Takt i kultura przede wszystkim, opluwanie
      kosmetykow, ktorych sie nie dystrubuuje, nie sprzedaje jest prostackie i
      zupelnie niewiarygodne.
      Pozdrawiam
      H.
      • bibelot Re: L'oreal a Kerastase 15.03.02, 12:15
        Ale ja jestem zadowolona z zielonej serii Kerastase (do cienkich i delikatnych),
        a tu niby fachowiec ... mimo wyraźnie złej woli w wypowiedzi ziarno niepewności
        zasiał
        • Gość: Xena Re: L'oreal a Kerastase IP: *.acn.waw.pl 15.03.02, 13:46
          Ja osobiście mam kiepskie zdanie o Kerastesse - za taką cenę można by się
          spodziewać produktów naprawdę skutecznych i super działających, a w moim
          przekonaniu ich jakość nie odbiega w żadnym stopniu od jakości większości
          szamponów ze średniej półki. Kiedyś używałam kąpieli do włosów mieszanych,
          która miała normalizować pracę gruczołów łojowych i zmniejszać w widoczny
          sposób przetłuszczanie, a jednocześnie odżywiać przesuszone końcówki -
          oczywiście pic na wodę i zawracanie (nomen omen) głowy: włosy ani o jotę się
          mniej nie przetłuszczały. Stosowałam też piekielnie drogą kurację w ampułkach
          na wypadające włosy (pudełko chyba z 14 ampułkami kosztuje ok. 140 zł, jeśli
          dobrze pamiętam) - i też jedno wielkie g...wno (że pozwolę sobie na takie
          nieparlamentarne określenie) - pomogły mi dopiero zioła, eliksiry drożdżowe i
          tonik Welli z profesjonalnej serii SP - też dość drogi, ale bardzo wydajny i
          przy okazji rzeczywiście skuteczny. Tak więc mnie już żadne licho nie podkusi,
          by kupić sobie coś jeszcze z Kerastesse'a.

          Pozdrawiam
          • Gość: Kocurka DO Xeny - prośba IP: 157.25.122.* 15.03.02, 14:23
            Ja troszkę nie na temat, mam prośbę do Xeny. Jak nazywał się ten tonik Welli i
            ile kosztował (mniej-więcej)???? Mam właśnie mieszane włosy, próbowałam już
            chyba wszystkiego - m.in. beznadziejnej serii Ducray, stosuję kurację drożdżową
            (przez 5 dni, potem 8 przerwy, po 39-dniowym takim cyklu miesiąc przerwy) no i
            na razie nie ma rezultatów. Mam włosy za łopatki, żeby ładnie i świeżo wyglądać
            do pracy myję je codziennie, wstaje o 5.30, jestem już zmęczona i załamana tym
            wszystkim... Dodatkowo włosy są przesuszone na końcach, fryzjerka polecała mi
            jakąś odżywkę Welli z serii Proffesional i chyba ja kupię. Mimo wszystko mam
            gęste i ładne włosy, nie chciałabym ich zcinać. Proszę Cię o pomoc!:)))
            • Gość: Xena Re: DO Xeny - prośba IP: *.acn.waw.pl 15.03.02, 15:56
              Niestety, dokładnej nazwy nie pamiętam, ale w serii SP jest chyba tylko jeden
              tonik przeciwko wypadaniu włosów. Zajrzyj na stronę Welli (www.wella.com.pl -
              zakładka System Professional) - tam zobaczysz, jak wygląda opakowanie. Kiedy ja
              go kupowałam, kosztował bodajże 65 zł (butelka o pojemności 100 albo 125 ml, w
              każdym razie raczej kompaktowych rozmiarów), ale to było jakieś dwa lata temu,
              więc ceny sie pewnie zmieniły. Ja stosowałam ten tonik codziennie, po umyciu
              włosów (ma na szczęście bardzo przyjemny, niedrażniący zapach). Buteleczka ma
              bardzo praktyczny aplikator, który umożlwia precyzyjne nałożeniu toniku na
              skórę głowy.
              Acha, oczywiście kupuje się go w salonach fryzjerskich. Jeśli jesteś z
              Warszawy, możesz tez odwiedzić sklep fryzjerski na Koszykowej (w okolicach
              wydziału architektury) - z tego, co pamiętam, mają tam całkiem pokaźny wybór
              profesjonalnych kosmetyków do włosów po niższych cenach niż w salonach
              fryzjerskich, personel zaś jest bardzo miły i chętnie daje próbki, jeśli akurat
              są. Pamiętam, że jak Wella wprowadzała na rynek serię aromaterapeutyczną (w
              linii Lifetex), to otrzymałam tam gratis dwie 50-ml buteleczki szamponów
              (zielonego i różowego), i to bez żadnego zakupu.

              Pozdrawiam
              • Gość: Kocurka Re: DO Xeny - prośba IP: 157.25.122.* 15.03.02, 16:44
                Dziękuję Ci bardzo. Byłam kiedyś w tym sklepie i rzeczywiście był tam duży
                wybór Welli, ja wtedy szukałam Joico i Tigi ale nie mieli. Zajrzę jeszcze raz -
                dzięki:))
            • Gość: julka Re: DO Xeny - do ISI 67 IP: *.slubice.sdi.tpnet.pl 15.05.02, 09:44
              JA STOSUJĘ SZAMPONY Z SERII ELSEVE L'OREAL TEJ W NIEBIESKIEJ BUTELCE ORAZ
              ODŻYWKI Z TEJ SERII, I MUSZĘ PRZYZNAĆ ŻE EFEKT JAKIŚ JEST...NIEZBYT WIELKI ALE
              ZAWSZE TROCHE BARDZIEJ PUSZYSTE SĄ TE WŁOSY...MIMO ŻE MAM BEZNADZIEJNIE
              CIENIUTKIE I NIEZBYT ICH WIELE...SZAMPONY KUPUJĘ TYLKO I WYŁĄCZNIE W NIEMCZECH,
              GDYŻ MIESZKAM W SŁUBICACH, MIESCIE PRZY GRANICY. UWAŻAM , ZE LEPSZE GATUNKOWO
              SĄ TE NIEMIECKIE OD NASZYCH , MIMO ZE TO SAMO...CZY MASZ ISIU JAKIEŚ ZDANIE NA
              TEN TEMAT I CZY MOGĘ STOSOWAĆ TEGO SZAMPONU CODZIENNIE...PROSZĘ CIĘ O ODPOWIEDZ.
              • isia67 Re: DO Xeny - do ISI 67 15.05.02, 19:04
                Gość portalu: julka napisał(a):

                > JA STOSUJĘ SZAMPONY Z SERII ELSEVE L'OREAL TEJ W NIEBIESKIEJ BUTELCE ORAZ
                > ODŻYWKI Z TEJ SERII, I MUSZĘ PRZYZNAĆ ŻE EFEKT JAKIŚ JEST...NIEZBYT WIELKI ALE
                > ZAWSZE TROCHE BARDZIEJ PUSZYSTE SĄ TE WŁOSY...MIMO ŻE MAM BEZNADZIEJNIE
                > CIENIUTKIE I NIEZBYT ICH WIELE...SZAMPONY KUPUJĘ TYLKO I WYŁĄCZNIE W NIEMCZECH,
                >
                > GDYŻ MIESZKAM W SŁUBICACH, MIESCIE PRZY GRANICY. UWAŻAM , ZE LEPSZE GATUNKOWO
                > SĄ TE NIEMIECKIE OD NASZYCH , MIMO ZE TO SAMO...CZY MASZ ISIU JAKIEŚ ZDANIE NA
                > TEN TEMAT I CZY MOGĘ STOSOWAĆ TEGO SZAMPONU CODZIENNIE...PROSZĘ CIĘ O ODPOWIEDZ
                > .

                No i bardzo dobrze, że kupujesz w Niemczech. I pewnie tańsze i mniej w nich tzw.
                polskiej pomysłowości (nie wiem jak to jest, ale niby nazwa ta sama, a produkt
                jakby inny). Zasada jest taka, że szampon dobiera się do skóry głowy, a do włosów
                są odżywki, których raczej nie wciera się w skórę. Wybieraj szampony bez odżywek
                i odżywki do spłukiwania, a preparaty do stylizacji przeznaczone do włosów
                cienkich. Nie wierz, że mocna pianka czy lakier pomogą utrzymać dłużej fryzurę.
                Przy cienkich włosach zbyt je obciążą. Szampony do codziennego mycia radziłabym
                obchodzić szerokim łukiem. Nadają się moim zdaniem do włosów normalnych, mocnych
                i zdrowych; dla osób, które np. stosują na codzień duże ilości środków do
                stylizacji, albo pracują w miejscach bardzo brudnych (nie wiem... kopalnia, gdzie
                na włosach osadza się pył i brud). W tych szamponach specjalnie stosuje się
                składniki, które nawet przy codziennym myciu nie powodują przesuszenia skóry
                głowy. Stąd mogą być pułapką dla osób o tłustej skórze, które z konieczności myją
                głowę codziennie, bo zamiast łagodzić przetłuszczanie jeszcze wzmagają. Zresztą
                na wielu szamponach jest napisane do częstego mycia i to wystarczy, żeby
                spokojnie myć głowę nawet codziennie (tylko zamiast dwa razy nakładać szampon
                raz). Co do Kerastase to najlepiej dowiedz się w salonie, gdzie sprzedają te
                szampony (w Niemczech też pewnie je znajdziesz), co i jak powinnaś używać i
                spróbuj poprosić o próbki. Niestety nie używałam szamponu Elseve, o którym
                piszesz, ale pójdę do drogerii i zobaczę. W internecie jest strona Kerastase
                www.kerastase.com (ang. i fr.) możesz zajrzeć. Pozdrawiam i odezwę się jak
                obejrzę i zasięgnę info o Elseve niebieskim. Isia
    • isia67 Re: L'oreal a Kerastase 14.05.02, 21:01
      O rany ale się porobiło. Oczywiście, że Kerastase należy do grupy L'Oreal tak
      samo jak np. Lancome. Co do jakości to jestem zadowolona. Ale tak sobie myślę,
      że nie tylko szampon i odżywka są tu ważne, ale też dieta (od 3 miesięcy
      podjadam skrzyp w tabletkach) i fryzjer z dobrymi nożyczkami. Dobre nożyczki to
      ostre nożyczki. Od kilku lat rozjaśniam włosy, zdarza mi się robić trwałą a nie
      pamiętam co to rozdwojone końcówki. Używałam już Rene Furterera, Eugene Permy,
      Vichy, Welli Professional, Elseve też l'Oreal'a i najbardziej do gustu przypadł
      mi właśnie Kerastase. Genaralnie po szamponach nie ma co spodziewać się cudów.
      Jak z natury ma się cienkie włosy to po prostu ma się cienkie i już. Może
      trzeba się z tym pogodzić. Na modelki i jedno zdjęcie pracuje cały sztab ludzi
      (tu tapir, tam loczek) i już mamy kaskadę błyszczących pasm. No i oczywiście do
      reklamy szamponu nikt nie weźmie łysiejącej, czy ze zniszczonymi włosami
      modelki tylko taką, co ma z natury ładne włosy. Przecież taka Alicja Bachleda -
      Curuś nie dlatego ma takie bujne sploty, bo używa H-Pantoten, ona ma takie z
      natury. Więc nie dajmy się zwariować.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka