Dodaj do ulubionych

wypchane staniki

IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 18.05.02, 22:02
witam
przenioslem ten watek z meskiego forum , bo moze panie mi bardziej pomoga....
na wstepie krotka historia
jakis czas temu poznalem atrakcyjna dziewczyne, z ktora pozniej zaczalem sie
spotykac. nie jestem zakochany- bardziej zauroczony. chce zaznaczyc ze ona
podoba mi sie nie tylko za swoja urode. kilka dni temu poszedlem z nia do
lozka i "na wstepie" niezle sie zszokowalem, bo kiedy sciagnela stanik to
okazalo sie ze jest wypchany ,a jej "prawdziwe "piersi sa dosyc male. nie
chce , zebyscie mnie zle zrozumieli- cycki to dla mnie nie pepek swiata.
niemniej jednak czulem sie dziwnie zawiedzony!!!
a teraz pyt. macie podobne doswiadczenia? jak sie zachowac, by nie bylo
niezrecznie ( a to na przyszlosc)- bo bylo. ale ona sie chyba gorzej czula.
czy teraz jest jakas moda na takie staniki? wiem , ze sa jakies push- up'y, ale
ten byl prawie caly wypelniony jakims zelem!!!
jesli wasze dziewczyny tez takie nosza, to powiedzcie jak do tego podchodzicie,
bo czuje ze powinienem jakos zareagowac, ale nie wiem jak, by jej nie urazic.
dodam jeszcze ze mam 22 lata.
pozdrawiam


Obserwuj wątek
    • Gość: Akacja Re: wypchane staniki IP: *.abo.wanadoo.fr 18.05.02, 22:34
      No to dziewczyna miala stanik "nadziany" silikonem.
      Widocznie wstydzila sie tego, ze ma male piersi.
      Wspolczuje ci szoku, ale dla niej to musial byc jeszcze wiekszy szok, bo z
      pewnoscia zauwazyla twoja zawiedziona mine.
      Rada:
      (jesli chcesz z nia nadal byc):
      * powiedz jej ze lepsze piersi male i sliczne niz wielkie i obwisle , to
      zadzialalo w przypadku mojej przyjaciolki , ktora tez chciala sobie kupic
      stanik "push-up". Wybilam jej ten stanik z glowy. Teraz nosi stanik z bardzo
      bardzo cieniutkimi wszytymi poduszeczkami. W sumie uwypuklaja one piersi w
      bardzo dyskretny sposob. Powiem ci ze moja przyjaciolka jest z niego
      zadowolona. (Jej chlopak tez ;)
      Wazne jest bys zapewnil twoja dziewczyne, ze jej piersi sa piekne takie jakie
      sa i ze nie potrzebuje ich "powiekszac".
      Tylko bron Boze nie mow, ze biust to dla ciebie nie taka wazna sprawa, bo
      moglbys ja zranic. Biust dla kobiety to jest wazna sprawa( przynajmniej dla
      wiekszosci). W kazdym razie pamietaj, ze ona z pewnoscia odebrala to ciezej od
      ciebie.
      Teraz bedzie potrzebowala wielu zapewnien i czulosci z twojej strony.
      Powodzenia.
      • lena8 Re: wypchane staniki 18.05.02, 23:15
        z tą obwisłością to przesadziłaś, wymagają o wiele większej pielęgnacji, a na
        obwisłość trzeba sobie "zapracować".
    • Gość: perotin Re: wypchane staniki IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 18.05.02, 22:38
      Przezorny zawsze... ja tam w ręku miałem już różne biustonosze - dziewczyna
      brata mi pokazywała, podobnie z podkładami; co do biustu to nigdy nie przyjmuję
      tego co widzę za stan faktyczny, zresztą - w pewnych granicach - da sie to
      rozpoznac.
    • lena8 Re: wypchane staniki 18.05.02, 23:09
      jedyne co możesz zrobić to zapewnić ją, ze ma bardzo ładny biuścik wtedy ona
      poczuje się pewnie i nic nie będzie już sobie wypychać.
    • murakun Re: wypchane staniki nie silikony 18.05.02, 23:27
      poprostu nie sciagaj stanika podczas zabawy miłosnej lub fundnij pannie
      silikony:)
      • Gość: Vika Re: wypchane staniki nie silikony IP: *.ewave.at 19.05.02, 01:30
        idiotyzm!!!!!!!!!!!!!!!!!
      • Gość: vagina Re: wypchane staniki nie silikony IP: *.dip.t-dialin.net 19.05.02, 02:05
        a ty sobie protezę na penisa!
      • Gość: anka Re: wypchane staniki nie silikony IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 19.05.02, 13:23
        a co ja mam zrobic jak sie przyzwyczailam do takich stanikow i bez nich mam
        napradwe male piersi!!!!
        z drugiej strony tez sie zastanawiam jak to zalatwic z jakims nowym chlopakiem
        macie jakies sprytne teksty??????
        • matrek Re: wypchane staniki nie silikony 20.05.02, 09:28
          Gość portalu: anka napisał(a):

          > a co ja mam zrobic jak sie przyzwyczailam do takich stanikow i bez nich mam
          > napradwe male piersi!!!!
          > z drugiej strony tez sie zastanawiam jak to zalatwic z jakims nowym chlopakiem
          > macie jakies sprytne teksty??????

          Wszystko zależy od Twoich relacji z tym "nowym chlopakiem". Całkiem
          prawdopodobne, że wcale nie będziesz musiala tego "załatwiać".
    • murakun Re: wypchane staniki 19.05.02, 15:58
      mnie nie trzeba zadnej protezy na penisa mam wszystko jak trzeba,moge pokazac
      jak chcesz,probuje pomoc tylko biednej pannie niegrzeczna kobieto,nara:)
    • wierna1 Re: wypchane staniki 20.05.02, 09:19
      Pęd do tego, by jak najlepiej wygląać jest straszny. W jakich czsach my żyjemy,
      gdzie wielkość biustu decyduje o powodzeniu kobiety? Kto o tym zadecydował, że
      tak ma być? Nie kto inny, tylko wy - mężczyźni. To przecież wy macie obsesję
      piersi. Od kiedy tylko matki was od niej odstawiły. Miarą wartości kobiety jest
      obecnie rozmiar miseczek stanika.
      Jeśli zależy ci na niej to piersi będą na drugim planie, ale ona musi to czuć.
      Dla niej na pewno jest to swojego rodzaju dramat. Bo przecież wokół tyle
      ładnych biustów. Źle się stało, że na randkę rozbieraną założyła taki stanik.
      Rzeczywiście mogłeś przeżyć szok. Na karb jej młodego wieku kłade, że sama o
      tym nie pomyślała. Powiedz jej, że jej wielkość piersi nie ma dla ciebie tak
      naprawdę znaczenia. Chyba, że ma. Pzdr.
      • bukowski27 puszapy obok przyjazni polsko-radzieckeij, to 20.05.02, 09:27
        najwieksze chyba oswzustwo w dziejach ludzkosci!
        • wierna1 Re: puszapy obok przyjazni polsko-radzieckeij, to 20.05.02, 10:38
          bukowski27 napisał(a):

          > najwieksze chyba oswzustwo w dziejach ludzkosci!

          Żeby coś powiedzieć o stanikach typu push-up trzeba coś wiedziec o ich
          konstrukcji. Radzę się przejść do galerii CENTRUM i zapytać o takowy stanik. Pani
          ci pokaże.
          • bukowski27 wierna. 20.05.02, 10:40
            calkowicie cie nie zrozumialem... a po co mi wioedziec o ich konstrukcji??? a
            co mnie ich konstrukcja obchodzi???
            • wierna1 Re: Bukowski 20.05.02, 10:50
              bukowski27 napisał(a):

              > calkowicie cie nie zrozumialem... a po co mi wioedziec o ich konstrukcji??? a
              > co mnie ich konstrukcja obchodzi???

              Przecież wyraziłeś negatywną opinię we wcześniejszym wątku, a może ja źle widzę?
              No i obrażasz mój biust, któremu niczego nie brak, a leży sobie spokojnie w
              staniku typu push-up.
              • bukowski27 oczywiscei ze wyrazilem negatywna opinie 20.05.02, 10:53
                i ja podtrzymuje. tylko nie rozumiem dlaczego mam najpierw dowiedziec sie jak
                puszapy sa skonstruowane. tego nie rozumiem... bo niby w czym ta wiedza mialaby
                mi pomoc... napisalem ze puszapy to oszukanstwo i podtryzmuje... to moze faceci
                mogliby nosic jakies wkladki wypychajace ptaki?? (wtedy moglibysmy mowic o
                wypchanych ptakach). do twojego biustu nic nie mam i nic mi do niego. po
                prtostu lementarnie i merytorycznie nie zrozumialem twojego posta w nawiazaniu
                do mojego posta... dalej zreszta nie rozumiem...
                • wierna1 Re: oczywiscei ze wyrazilem negatywna opinie 20.05.02, 11:00
                  bukowski27 napisał(a):

                  > i ja podtrzymuje. tylko nie rozumiem dlaczego mam najpierw dowiedziec sie jak
                  > puszapy sa skonstruowane. tego nie rozumiem... bo niby w czym ta wiedza mialaby
                  >
                  > mi pomoc... napisalem ze puszapy to oszukanstwo i podtryzmuje... to moze faceci
                  >
                  > mogliby nosic jakies wkladki wypychajace ptaki?? (wtedy moglibysmy mowic o
                  > wypchanych ptakach). do twojego biustu nic nie mam i nic mi do niego. po
                  > prtostu lementarnie i merytorycznie nie zrozumialem twojego posta w nawiazaniu
                  > do mojego posta... dalej zreszta nie rozumiem...


                  A w czym niby widzisz oszustwo push-upów? To, że mają cieniutkie, dodatkowe
                  wkładki nie jest chyba oszustwem? Po prostu pomagają kobiecie w utrzymaniu
                  ładnego biustu, a nie w oszukiwaniu, że się ma ładny biust. Chyba mylisz je z
                  wkładkami żelowymi albo silikonem. Stąd moja sugestia o obejrzeniu sobie takowego
                  stanika.
                  Przed urodzeniem syna nisiłam staniki z cieniutkiego materiału, bez
                  usztywnienia.Ale biologia okazała się niełaskawa dla mojego biustu i musiałam
                  zmienić fason stanika. Dla dobra piersi i własnego. I nie porównuj waszych
                  ptaszków do piersi. My piersiami karmimy wasze dzieci, a wasze ptaszki nie robią
                  nic to po co je wypychać.
                  • bukowski27 wierna... sprubojmy odpowiedziec wspolnie 20.05.02, 11:13
                    po co puszapy sa? sa one po to aby piersi optycznie wydawaly sie wieksze... no
                    tak czy nie??? po udzieleniu odpowiedzi przez ciebie dalsza czesc mojego
                    wywodu...
                    • wierna1 Re: wierna... sprubojmy odpowiedziec wspolnie 20.05.02, 12:11
                      bukowski27 napisał(a):

                      > po co puszapy sa? sa one po to aby piersi optycznie wydawaly sie wieksze... no
                      >
                      > tak czy nie??? po udzieleniu odpowiedzi przez ciebie dalsza czesc mojego
                      > wywodu...


                      W moim przypadku chodzi nie o powiększenie tylko lekkie uniesienie.
                      • bukowski27 a co uzyskujezs przez uniesienie? 20.05.02, 12:13
                        • kwik zaraz zacznę kwiczeć (ntxt) 20.05.02, 12:58
                          bukowski27 napisał(a):


                          • bukowski27 no wlasnie kwik... 20.05.02, 13:32
                            a ty jestes za czy przeciw??? znaczy sie... unosisz sobie???
                            • kwik czarlee 20.05.02, 13:40
                              bukowski27 napisał(a):

                              > a ty jestes za czy przeciw??? znaczy sie... unosisz sobie???

                              na serio: bo naprawdę zacznę kwiczeć.

                              ja sobie nie unoszę, przecież to JA się unoszę, zapomniałeś? :)

                              ps. kolor skarpetek też Cię interesuje?
                              • bukowski27 no dobra juz dobra... 20.05.02, 13:43
                                co sie tak denerwujesz... no normalnie... ale sie porobilo... to ja jusz sie
                                nie wypowiadam... no wiecie co...
                                • kwik caarlee 20.05.02, 13:47
                                  ja się nie denerwuję. tam było :)

                                  a zacznę kwiczeć z powodu przebiegu tej rozmowy. i pozwól, że nie będę wyjaśniać,
                                  ok? :))
                                  • bukowski27 aaaahhhhaaaaaaaa!!!! 20.05.02, 13:51
                                    (wyraz twarzy bukowskiego mowi wlasnie sam za siebie... jak to zwykle w dialogu
                                    z kobieta bukowski robi mine lekko zdziwiona, kiwa - tak jakby - ze
                                    zrozumieniem... w glowie klebi sie jedna mysl: o co chodzi??? ale kiwa glowa...
                                    potakuje...od czasu do czasu wtraci niesmiale: czyzby? lub: niemozliwe... albo:
                                    no cos ty... ukradkiem patrzy tylko na piersi rozmowczyni i zastanawia sie:
                                    puszapy? niepuszapy? puszapy? niepuszapy?...)
                                    • kwik taaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa 20.05.02, 13:52
                                      na zasadzie dziś pytanie, dziś odpowiedz?

                                      • bukowski27 kwiku kochana... 20.05.02, 13:56
                                        tylko na takiej zasadzie... tylko... ale sama wiesz.... kaska...ciekawe czy ona
                                        tez... jak myslisz? nosi?
                                        • kwik Re: kwiku kochana...????? 20.05.02, 14:00

                                          zarówno kaśka, jak i ja - nie nosimy.
                                          • bukowski27 uuuuuUUUUUuuuuuUUUUU 20.05.02, 14:03
                                            (tym razem bukowski nieco si eozywil... ajednak prawdziwe - pomyslal... no
                                            niezle niezle... zasatanawial sie jakby tu zagaic... zapytal wprost: zagaimy
                                            tu??? ona jakby nie zrozumiala... nerwowo poruszyla szyja (krk... krk...)
                                            bukowski bal sie powtorzyc pytanie, wiec powiedzial neutralnie: ladnie dzisiaj
                                            wygladasz... moze cie gdzies podwiezc??? mam sluzbowego poloneza... i
                                            komorke... - dorzucil jakby od niechcenia. byla jego)
                                            • kwik tak? 20.05.02, 14:05
                                              to co zagramy w pokera?


                                              • bukowski27 kap...kap...kap... 20.05.02, 14:09
                                                (woda kapala jakby od niechcenia... bukowski spojrzal jeszcze raz w karty...
                                                mial streeta... widac go bylo jak na dloni od chwili gdy sciagnal okulary
                                                przeciwsloneczne... ona nerwowo przycisjkala swoje karty do piersi.. jakby
                                                chciala zeby nikt ich (tych piersi - podmiot liryczny) nie zobaczyl... ale
                                                bukowski widzial... nie takie rzeczy widzial... tak jak wtedy... w nikaragui...
                                                odzrzucil to wspomnienie... niechcacy je oedrzucil... zasatanwauial sie czy ma
                                                starsz akarte... czy nie ma... bukowski wiedzial ze zostaly mu juz tylko slipy
                                                (rozmiar M)... ona ciagle w golfie. moze oszukuje??? blyslo mu w glowie)
                                              • wierna1 Re: Lepiej w rosyjską ruletkę zagrajcie... 20.05.02, 14:12
                                                ...nie będziecie się dłużej męczyć.
                                                • bukowski27 tu nie chodzi o meczenie siebie... 20.05.02, 14:13
                                                  tu chodzi o meczenie innych.
                                                  • kwik w całym saloonie.... 20.05.02, 14:20
                                                    ludziska pospadali pod stoły...byli już bardzo zmęczeni....gra trwała już siódmą
                                                    godzinę...kwik nadal w golfie.. as,król,dama,walet ,dziesiątka kier. ......
                                                    ....zobaczyliśmy tumany kurzu....kwik odjechała służbowym polonezem pick-
                                                    up...czarlee dołączył do zebranych pod stołem.



                                                  • bukowski27 end. 20.05.02, 14:23
                                                  • kwik kurna, ile tu popcornu, co za ludzie? (ntxt) 20.05.02, 14:25



                        • wierna1 Re: Sterczący biust, czy tak trudno to zrozumieć? 20.05.02, 14:08
                          • bukowski27 wierna. czyli jak cie dobrze rozumiem, 20.05.02, 14:10
                            nosisz puszapy zeby miec sterczacy biust???
                            • wierna1 Re: wierna. czyli jak cie dobrze rozumiem, 20.05.02, 14:25
                              bukowski27 napisał(a):

                              > nosisz puszapy zeby miec sterczacy biust???

                              To określenie swoją dosadnością miało zakończyć ten niezbyt ciekawy temat.
                              Nazywaj sobie, jak Ci wygodnie. I raczej może już skończ gadać o tych
                              biustonoszach, bo cię posądzą o fetyszyzm.
                              • bukowski27 aha. no dobra. 20.05.02, 14:39
                                wystarcxzylo powiedziec ze juz ci sie nie chce. ale mozna i tak. co do
                                nieciekawej rozmowy to niekoniecznie ja ja rozpoczalaem. to tyle w temacie.
                                • wierna1 Re: aha. no dobra. 20.05.02, 14:57
                                  bukowski27 napisał(a):

                                  > wystarcxzylo powiedziec ze juz ci sie nie chce. ale mozna i tak. co do
                                  > nieciekawej rozmowy to niekoniecznie ja ja rozpoczalaem. to tyle w temacie.

                                  A kto?
      • Gość: perotin Re: wypchane staniki IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 20.05.02, 10:35
        wierna1 napisał(a):

        > gdzie wielkość biustu decyduje o powodzeniu kobiety? Kto o tym zadecydował, że
        > tak ma być? Nie kto inny, tylko wy - mężczyźni. To przecież wy macie obsesję
        > piersi. Od kiedy tylko matki was od niej odstawiły. Miarą wartości kobiety jest
        >
        > obecnie rozmiar miseczek stanika.

        Co za bzdura. Masz pewnie 18 lat i poza nabuzowanymi hormonami rowiesnikami,
        wieszajacymi sobie nad lozkami zdjecia z Pamelcia, innych mezczyzn nie znasz?

        Jeszcze co do winy. Jasne, tylko dalej napedzajcie "koniunkture". A, wlasnie,
        pisma kobiece lansujace obecny ideal urody robia sami faceci, a tzw. dyktatorzy
        mody - przewaznie mezczyzni - to juz w ogole lansuja ksztalty
        iscie "rubensowskie". LOOOOOOL.

        > Jeśli zależy ci na niej to piersi będą na drugim planie, ale ona musi to czuć.
        > Dla niej na pewno jest to swojego rodzaju dramat. Bo przecież wokół tyle
        > ładnych biustów. Źle się stało, że na randkę rozbieraną założyła taki stanik.
        > Rzeczywiście mogłeś przeżyć szok. Na karb jej młodego wieku kłade, że sama o
        > tym nie pomyślała.

        Ale to on ma obsesje.


        • Gość: zetor Re: wypchane staniki IP: *.cza.warszawa.supermedia.pl 20.05.02, 10:40
          w wawce wszystkie moje kumpele chodzą w push-up-ach, niezależnie od tego czy
          mają duże piersi czy małe.
          takie czasy nastały...
          • wierna1 Re: wypchane staniki 20.05.02, 10:48
            Gość portalu: zetor napisał(a):

            > w wawce wszystkie moje kumpele chodzą w push-up-ach, niezależnie od tego czy
            > mają duże piersi czy małe.
            > takie czasy nastały...


            Boć to zawsze stolyca, gdzie nam tu w Gdansku do Warsiawy!
        • wierna1 Re: Do Perotina 20.05.02, 10:41
          Gość portalu: perotin napisał(a):

          > wierna1 napisał(a):
          >
          > > gdzie wielkość biustu decyduje o powodzeniu kobiety? Kto o tym zadecydował
          > , że
          > > tak ma być? Nie kto inny, tylko wy - mężczyźni. To przecież wy macie obses
          > ję
          > > piersi. Od kiedy tylko matki was od niej odstawiły. Miarą wartości kobiety
          > jest
          > >
          > > obecnie rozmiar miseczek stanika.
          >
          > Co za bzdura. Masz pewnie 18 lat i poza nabuzowanymi hormonami rowiesnikami,
          > wieszajacymi sobie nad lozkami zdjecia z Pamelcia, innych mezczyzn nie znasz?
          >
          > Jeszcze co do winy. Jasne, tylko dalej napedzajcie "koniunkture". A, wlasnie,
          > pisma kobiece lansujace obecny ideal urody robia sami faceci, a tzw. dyktatorzy
          >
          > mody - przewaznie mezczyzni - to juz w ogole lansuja ksztalty
          > iscie "rubensowskie". LOOOOOOL.
          >
          > > Jeśli zależy ci na niej to piersi będą na drugim planie, ale ona musi to c
          > zuć.
          > > Dla niej na pewno jest to swojego rodzaju dramat. Bo przecież wokół tyle
          > > ładnych biustów. Źle się stało, że na randkę rozbieraną założyła taki stan
          > ik.
          > > Rzeczywiście mogłeś przeżyć szok. Na karb jej młodego wieku kłade, że sama
          > o
          > > tym nie pomyślała.
          >
          > Ale to on ma obsesje.
          >
          >

          No, drogi panie, pochlebiłeś mi tym wiekie. Mam trochę młodszego syna, od wieku o
          który mnie posądzasz. I naucz bezzasadnie nie obrażać ludzi, a Twoja wypowiedź
          świadczy o Twoeje niedojrzałości do dyskusji.
          • Gość: perotin Do wierna1 IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 20.05.02, 12:10
            wierna1 napisał(a):

            > Gość portalu: perotin napisał(a):
            >
            > > wierna1 napisał(a):
            > >
            > > >Nie kto inny, tylko wy - mężczyźni. To przecież wy macie
            > obses
            > > ję
            > > > piersi. Od kiedy tylko matki was od niej odstawiły. Miarą wartości ko
            > biety
            > > jest
            > > >
            > > > obecnie rozmiar miseczek stanika.

            > No, drogi panie, pochlebiłeś mi tym wiekie. Mam trochę młodszego syna, od wieku
            > o
            > który mnie posądzasz. I naucz bezzasadnie nie obrażać ludzi, a Twoja wypowiedź
            > świadczy o Twoeje niedojrzałości do dyskusji.

            No pewnie, o uosobieniu obiektywizmu i miary słów!!! Prawda jest taka, że wśród
            dziesiątków moich znajomych może tylko jeden czy dwóch nie miało "pecha"
            zainteresować się dziewczyną z większym, niż niewieli, biustem.

            Widać znasz tylko takich, którzy tę obsesję w istocie mają. Skądinąd wiem, że ich
            nie brakuje. Więc obrażaj mnie i wszystkich tych, których nie miałaś okazji w
            swym zaślepieniu spotkać. Dojrzałość do dyskusji, dobre sobie. Odsyłam do cytatu
            u góry.

    • lalka74 Re: wypchane staniki 20.05.02, 10:50
      cycuszki-kłamczuszki :) ale ja je lubię i noszę
      • Gość: em Re: wypchane staniki IP: 62.148.83.* 20.05.02, 11:28
        cycuszki - kłamczuszki - nic dodać, nic ująć
        dodaje urody, może być przyczyną rozczarowania, stosować wg uznania
        • Gość: Pom Re: wypchane staniki IP: 2.4.STABLE* 20.05.02, 11:42
          Eeee tam. Mam mały biust i dobrze mi z tym.:) Hehehe, nawet nu musze słuchać
          zapewnień, że małe też jest piękne i w ogóle, po prostu mam jaki mam!
          Bo jak to by wyglądało? Jednego dnia mam biust jak należy a następnego dwie
          cytrynki?
          Oj, dziewczyny, dziewczyny, za małym zgrabnym biuścikiem też sie oglądają,
          spokojnie.:)))
          • matrek Re: wypchane staniki 20.05.02, 11:45
            Gość portalu: Pom napisał(a):

            > Eeee tam. Mam mały biust i dobrze mi z tym.:) Hehehe, nawet nu musze słuchać
            > zapewnień, że małe też jest piękne i w ogóle, po prostu mam jaki mam!
            > Bo jak to by wyglądało? Jednego dnia mam biust jak należy a następnego dwie
            > cytrynki?
            > Oj, dziewczyny, dziewczyny, za małym zgrabnym biuścikiem też sie oglądają,
            > spokojnie.:)))

            Zgadzam się. Nie wiwlu facetów gustuje w piersiavch większych od ich glowy.
        • Gość: anE Re: wypchane staniki IP: powar* / *.man.polbox.pl 20.05.02, 12:00
          mi sie wydaje, ze autor posta nie potrafi sie sam przed soba przyznac.. skoro
          piersi nie maja dla niego TAKIEGO znaczenia, to nie rozumiem rozczarowania.. to
          tak jak ja kiedys - twierdzilam, ze wyglad nie ma znaczenia, a jak sie umowilam
          z kolesiem przez Internet i okazal sie brzydszy niz bym sobie mogla wyobrazic,
          to chcialam uciekac.Od tamtej pory zmienilam zdanie, mowie, ze wyglad nie jest
          najwazniejszy, ale znaczenie ma..
          a nastepnym razem zapytaj dziewczyny, czy stanik to fake czy oryginal.. to
          bedzie mniej zenujace niz rozczarowanie, bo nie bedziesz sie musial o tym
          przekonywac w lozku..

          pozdr.

    • Gość: anE Re: wypchane staniki IP: powar* / *.man.polbox.pl 20.05.02, 12:09
      jeszcze jedna moja uwaga, uwazam, ze kobiety noszace takie staniki maja niska
      samoocene, kompleksy, musza sie dowartosciowac, zeby lepiej sie czuc i robic
      lepsze wrazenie..

      ja jak taki stanik kupuje, to wyjmuje gabki - nie sa mi potrzebne i nie dodam -
      na szczescie, bo czasem wolalabym miec mniejsze piersi.. (bieg do autobusu: up,
      up, up.. podskakuja.., szef zamiast patrzec mi w oczy.. nie patrzy wcale w
      oczy, a przez to, ze jak bylam mlodsza - chcialam je ukryc, garb mi rosnie,
      itd.) cos za cos..

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka