Gość: daggy
IP: 192.168.0.*
18.03.02, 12:40
Całe życie miałam bardzo suchą skórę, taką wręcz "ściągniętą", skłonną do
podrażnień i łuszczenia się, więc pielęgnacja polegała na nawilżaniu,
nawilżaniu i jeszcze raz nawilżaniu. Teraz na policzkach mam rozszerzone pory.
A skóra nadal jest sucha, nie robią mi się żadne pryszcze, nie mam też
zaskórników (no, moźe trochę na nosie). Kiedyś czytałam, że pory mogą się
"otwierać" z wiekiem ( w tym roku skończę 30 lat). Tylko co ja mam z tym
zrobić? Wysuszać? Matować? Moja skóra wcale się nie świeci. Jak mam ją
wysuszać, skoro i tak jest sucha???? Poza tym , boje się silnych kremów, na
kwasy owocowe mam uczulenie, na retinol też, witamina C mnie szczypie ( nie we
wszystkich kremach). Dlatego nie zaryzykuję effeclaru. Ratunku!!!!