rubialine vs sensibio ar

24.08.13, 13:36
Wczoraj byłam u dermatolog w związku z podejrzeniem trądziku różowatego. Nie będę przytaczać wszystkich zaleceń, ale na dzień zaleciła stosowanie kremu sensibio ar (ewentualnie rosaliac intense). Na moje pytanie czy mogę pozostać przy svr rubialine riche odpowiedziała, że nie. Rozumiem, że w grę mogą wchodzić względy stricte komercyjne (dostałam próbki :)), ale może jednak coś więcej się za tym kryje? Ktoś się spotkał z takim rozgraniczaniem kosmetyków aptecznych? Może nie wszystkie są łagodne?
Pełna wersja