Gość: Vikcia
IP: *.pl
16.05.02, 18:14
Mam fioła na punkcie tuszy, wypróbowuję większość nowości, z bardzo różnym
skutkiem. Do Margaret Astor jakoś już zupełnie nie mam zaufania, ale ta nowość
kusi i kusi. Obiecują cuda, co brzmi zachęcająco, ale i ciut nierealnie. Na
pierwszy rzut oka szczota jest ciut za rzadka. Sama już nie wiem, kusi, ale
szkoda mi kasy na bubelka. Próbowałyście?