Dodaj do ulubionych

Yves Rocher - nowości

IP: 217.99.217.* 27.05.02, 20:13
Byłam przed chwilą w sklepie YR w Geant i dostałam lekkiego amoku na widok
peelingu cukrowego z serii Plaisirs Nature: peche i fraise. Boooooooooooskie.
Nie kupiłam bo jestem w połowie Erisu i mam nie otworzony jeszcze YR Lift
Dynamic. Poza tym i tak nie mogłabym sie zdecydowac który wziąć :-) Jako
peeling na pewno jest super, bo uzywałam peelingów cukrowych w USA.
Inne nowiści to kosmetyki do opalania dla skóry wrażliwej (zainteresował mnie
szytft, wysoki filtr, można do ust, na promocji i odobno "perłowy efeky", ale
nie ma testera) i spray nawilżający po opalaniu (promocja dla posiadaczek
karty). Peeling kupię na pewno, natomiast co do szytftu i sprayu to poczekam
moż ektoras z Was się skusi i podzieli się wrażeniami :-)
Aha, w Sephorze w Geant (Kraków) wreszcie wprowadzili Alessandro.
Obserwuj wątek
    • Gość: silie Re: Yves Rocher - nowości-do Katriny IP: 2.4.STABLE* / 10.120.21.* 27.05.02, 20:21
      Powiedz Katrino, czy ten piling cukrowy (pierwszy raz o tym słyszę) jest z tej
      serii, co te pachnące owocami balsamy w dużych butelkach z zielonymi
      zakrętkami??? (ich nazw kompletnie nie pamiętam)

      Jak ja byłam ostatnio w YR to z nowości widziałam tylko wody toal.,
      dezodoranty w kremie i żele pod prysznic o zapachu lilii, rózy i bzu, i te
      serię słoneczną:Monoi de Tahiti. Faktycznie baaardzo fajna; jest nawet woda
      toal. o zapachu jak samoopalacz z tej serii (tak bardzo zachwalany),oliwka
      przyspieszająca opalanie i inne cuda.

      pzdr, s.
      • Gość: katrina Re: Yves Rocher - nowości-do Katriny IP: 217.99.217.* 27.05.02, 20:31
        Tak, Sillie, to właśnie z tej serii. Więc juz możesz sobie wyobrazić zapach :-)
        Peelingi cukrowe, jak pisałam sa bardzo dobre, właściwie to nie wiem czy wolę
        cukrowe czy "solne" :-) (zdaje się że "przedstawicielem" solnych peelingów w
        Polsce jest ten zielony L'oreala w słoiku). Te z YR też są w słoikach , tylko
        chyba mniejszych. Wadą i cukrowych i solnych jest moim zdaniem mała wydajność.
        • Gość: Aga Re: Yves Rocher - nowości-do Katriny IP: *.future-net.pl 27.05.02, 20:49
          Gość portalu: katrina napisał(a):

          > Wadą i cukrowych i solnych jest moim zdaniem mała wydajność.


          Ale jaka skórka gładziutka, mmmm:)


          • Gość: katrina Re: Yves Rocher - nowości-do Katriny IP: 217.99.217.* 27.05.02, 20:58
            Gość portalu: Aga napisał(a):

            > Gość portalu: katrina napisał(a):
            >
            > > Wadą i cukrowych i solnych jest moim zdaniem mała wydajność.

            > Ale jaka skórka gładziutka, mmmm:)

            No nie? Coś pięknego... a ten Eris jest beznadziejny. Wkurza mnie okropnie, zaraz
            wyciągne wątek o bublach i tam go umieszczę. Właściwy peeling na właściwym
            miejscu :-)
            >
            >

        • Gość: ptasia Re: Yves Rocher - nowości-do Katriny IP: *.wcp.pl 28.05.02, 14:17
          a ile to cudo kosztowało (tak w przybliżeniu)?
          • Gość: gAndzia Re: Yves Rocher - nowości-do Katriny IP: *.se.com.pl 28.05.02, 14:47
            24?
    • Gość: Aga Re: Yves Rocher - nowości IP: *.future-net.pl 27.05.02, 20:23
      Super nowina, bo ja też uwielbiam peelingi cukrowe, miałam ten nowy Estee
      Lauder, ale on drogawy. Muszę się wybrać do YR, tym bardziej, ze mam kartę:)
      Alessandro będzie teraz (wiadomośc z pierwszej ręki:) w Sephorach i drogeriach
      Douglas (tych niemieckich, ponoć wykupują Empikowe perfumerie).
      • Gość: katrina Re: Yves Rocher - nowości IP: 217.99.217.* 27.05.02, 20:39
        No to bardzo mi miło, lubię przynosić dobre wieści :-)
        Przypomniało mi się że miałam zapytać o cienie do oczu Luminelle (błękitny,
        jasnoróżowy). Strasznie mi się podobają kolorki, ale czy to się nie osypuje i
        nie blednie w ciągu dnia?
        A, i widziałam tam taki słodki zestaw do makijażu dla "dziewczynek powyżej lat
        6" (czyli dla mnie :-)) i tam są 3 cienie, w tym dwa które mnie interesują, w
        związku z tym pytanie: czy to są właśnie cienie Luminelle - bo tak wyglądają, a
        bardziej opłacałoby się je kupić w takim zestawie, na opakowaniach mi nie
        zależy. Nie zapytałam w sklepie bo był zdumiewający ruch.
        • Gość: LadyBlue Re: Yves Rocher - nowości IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 28.05.02, 11:21
          to nie są cienie z serii luminelle. te mają jakoś tam zmodyfikowy skład bo sa
          dla dzieci :)
          • Gość: katrina Re: Yves Rocher - nowości IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 28.05.02, 14:59
            Szkoda :-) mogłabym sobie kupic na dzien dziecka :-)
            w takim razie proszę o opinie o cieniach luminelle
      • Gość: puffetta Re: Yves Rocher - nowości IP: *.t4.ds.pwr.wroc.pl 27.05.02, 20:51
        A ja sobie kupiłam śliczny lakier do paznokci (również nowość Yves Rocher).W
        buteleczce wygląda jak rozpuszczona pomarańczowo-czerwona landrynka, co może
        budzić mieszane uczucia, no i ta nazwa: magiczna czerwień, trochę
        nieadekwatna...Ale na paznokciach wygląda słodko, bardzo delikatnie, bo jest
        przeźroczysty i myślę, że na lato jest w sam raz.
        • mokka Re: Yves Rocher - nowości 28.05.02, 15:21
          Ja w sprawie YR.
          Zachęcona opiniami na forum kupiłam sobie samoopalacz Manoi i balsam truskawkowy do ciała,. Ten ostatni w
          butelce rzeczywiscie pachnie obłędnie, ale na skórze już trochę mniej - mam wrażenie że towarzyszy mu lekki
          zapach spalenizny. Ale nie to jest najgorsze. Najgorsze jest to że od któregos z tych preparatów dostałam
          uczulenia nie wiem tylko od którego. Najpierw wysmarowałam się samoopalaczem, a na drugi dzień balsamem
          (rano). Już po południu miałam okropną, swędzącą wysypkę bąbli...
          jak myslicie co jest winne samoopalacz czy balsam z truskawkami?
          A może ich połączenie?
          • Gość: katrina Re: Yves Rocher - nowości IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 28.05.02, 19:11
            To fatalnie, musisz mieć bardzo wrażliwą skórę. Ja używam Monoi de Tahiti i
            kiedyś miałam balsam brzoskwiniowy (z tej samej serii). Zero podrażnień. Może
            faktycznie zadziałały tak w połączeniu? Ale to raczej wydaje mi się dziwne.

            Przy okazji ponawiam prośbę o opinie na temat cieni Luminelle :-)
          • Gość: Vikcia Re: Yves Rocher - nowości IP: *.pl 28.05.02, 21:18
            Ja bym stawiała na balsam truskawkowy. Jeśli uwierzymy, że ma naturalne
            ekstrakty, jest to jeszcze bardziej prawdopodobne, bo truskawki same w sobie są
            ponoć dość silnie alergogenne...
            • Gość: ptasia Re: Yves Rocher - nowości IP: *.wcp.pl 28.05.02, 21:27
              mam od paru dni wysypkę, rozważałam kosmetyki chociaż nie mam nic nowego, ale
              zdarzają się alergie po jakimś czasie, po czym mnie oświeciło, że od paru dni
              opycham się systematycznie truskawkami, a podobne uczulenia na te skądinąd
              pyszne owoce we wcześniejszych latach mi się zdarzały. POszłam, zjadłam
              truskawki, wysypka po ok. godzinie wyskoczyła ze zdwojoną siłą. Też głosuje na
              balsam trus. W wątku o Avonie ktoś miał uczulenie na podobny preparat
              truskawkowy.
    • Gość: Vikcia Re: Yves Rocher - nowości IP: *.pl 28.05.02, 21:19
      A swoją drogą, to ughhhhh! jak mi się chce tego pilingu!!!! Chyba bardziej
      truskawkowego niż brzoskwiniowego! Chyba zaraz jutro polecę go nabyć!!!
      • Gość: Karusia Re: Yves Rocher - nowości IP: *.starogard.dialup.inetia.pl 29.05.02, 07:42
        Ile kosztuja te peelingi cukrowe?
        • Gość: kasica Re: Yves Rocher - nowości IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 29.05.02, 22:19
          24 zl czy cos kolo tego. Zakupilam dzieki Wam truskawkowy i jestem w niebie!
          W pudelku zapach wydawal mi sie za mocny i troche tracil chemia, ale w trakcie
          uzywania jest super - od razu nabralam ochoty na truskawki ze smietana :-)
          Drobinki sa drobne, ale jest ich "gesto", dzialaja bdb. Kurcze, az sie nie moge
          doczekac kapieli.
          Przy okazji polecam z tej samej serii plyn do kapieli owsiany (bain douche
          cremeux au lait d'avoine), latwo go przeoczyc bo jest jedynym produktem o tym
          zapachu (ja przynajmniej nie zauwazylam z tej serii mleczka do ciala czy wody),
          rzeczywiscie kremowy i pachnie naprawde slicznie.
          • Gość: Ola S. Re: Yves Rocher - nowości IP: *.radom.pilickanet.pl 30.05.02, 13:17
            Mam 3 balsamy z tej serii. Truskawkowy, brzoskwiniowy i waniliowy. I się pytam,
            komu podoba sie waniliowy? Hmm, mi raczej nie za bardzo.

            Ola
            • Gość: katrina Re: Yves Rocher - nowości IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 30.05.02, 13:22
              Mnie tez nie podoba się waniliowy. Podobnie zresztą jak owsiany, który poleca
              Kasica (cieszę się że peeling Ci odpowiada, to ja założyłam wątek :-)). A skoro
              od truskawkowego ma się apetyt na truskawki, to ja kupię brzoskwiniowy, bo nie
              mogę niestety jesć truskawek :(
              • Gość: kasica Re: Yves Rocher - nowości IP: 157.25.78.* 31.05.02, 23:47
                Ja z kolei przepadam za owsianym, a waniliowy jest
                dla mnie za slodki. Poza owsianym bardzo lubie
                brzoskwinie i morele, nastepna jest malina (w formie
                mleczka, do kapieli zbyt slodka), oraz grejfrut (nie
                wiem czy on jeszcze jest, taki zolty). Kiedys byl tez
                zielony pomidor, calkiem ciekawy :-) nie zachwyca
                mnie natomiast mandarynka i lemonka.
                I jeszcze raz dzieki za cynk w sprawie peelingow!
                Troche zaluje, ze nie poczekalam pare dni, bo oto
                znalazlam dzis w skrzynce nowa promocje - zel pod
                prysznic (jakas nowa seria) za friko i 50% na dowolny
                produkt... :)
                • Gość: katrina Re: Yves Rocher - nowości IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 31.05.02, 23:53
                  Gość portalu: kasica napisał(a):

                  > Troche zaluje, ze nie poczekalam pare dni, bo oto
                  > znalazlam dzis w skrzynce nowa promocje - zel pod
                  > prysznic (jakas nowa seria) za friko i 50% na dowolny
                  > produkt... :)

                  Nie żałuj, do mnie tez dotarła ta ulotka - małym druczkiem z boku napisane że
                  promocja nie obejmuje serii Plaisirs Nature, więc na peelingu i tak być nie
                  zaoszczędziła :)
                  • Gość: kasica Re: Yves Rocher - nowości IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 01.06.02, 15:31
                    Gość portalu: katrina napisał(a):
                    > Nie żałuj, do mnie tez dotarła ta ulotka - małym druczkiem z boku napisane że
                    > promocja nie obejmuje serii Plaisirs Nature, więc na peelingu i tak być nie
                    > zaoszczędziła :)

                    No tak. Spryciarze, praktycznie nigdy nie ma promocji na te serie... pozostaje
                    pytanie, na czym by tu zaoszczedzic :)
    • Gość: fi Re: Yves Rocher - nowości IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 30.05.02, 19:49
      Kupiłam własnie peeling brzoskwiniowy i po powrocie do domu wypróbowałam.
      Boski, skóra gladka, slicznie pachnie brzoskwinkami. Polecam.
      • Gość: LadyBlue Re: Yves Rocher - nowości IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 30.05.02, 20:59
        a ja nie wiem, który peeling mam wybrać - truskawkową mam już wode toaletową i
        nie chcę pprzedobrzyć ale brzoskwinia (woda t.) jest strasznie słodka.
        waniliowe mam perfumy w kremi i są super, balsmów miałam kilka o różnych zapach
        i na skórze wszystkie pachniały ładnie, żele do kąpieli też.
    • Gość: kittie Re: Yves Rocher - nowości IP: *.toya.net.pl / 10.0.201.* 01.06.02, 01:23
      Ufff jestem swiezo po zakupach. Peeling truskawkowy (mniaaaam) dostalam na
      imieniny i tak jakos...... + promocyjna ulotka..... natchnelo mnie w sprawie
      zakupow. Seria Pro-retinon ma nowy preparat Emulsja na miasto, lzejsza wersja
      kremu. Po pierwszym uzyciu jestem zadowolona. Rozjasnia buzke i jest lekki co
      jak dla mnie (tlusta cera) jest bardzo wazne. Sztyft ochronny perlowy ecran
      filtr 35, wyprobowalam w sklepie i kupilam. Wcale nie jest tlusty tylko taki
      pudrowy i ladnie sie mieni (to chyba biedzie moj hicior na lato hi hi). No i w
      koncu dojzalam do decyzji i kupilam Relaksujacy olejek do masazu i kapieli stop
      i tez jest bardzo ok. Co prawda lepiej sprawdza sie w kapieli ale przy masazu
      ladnie nawilza skore. Z promocyjnych-gratisowych zeli Salsa wybralam Pina
      Colada, pachnie cudownie. No i z rozpedu dorzucilam jeszcze szmpon
      nablyszczajacy i samoopalacz Monoi, no bo przeciez tez byly w promocji :-) Czy
      wy tez tak macie?

      Ps Czy ktos wie czy mozna by Yves Rocher zmusic aby 'oddali' serie wod
      toaletowych Cztery Pory Roku? Odkad zniklely Zima i Wiosna nie moge sobie
      dobrac wody :-( Co to w ogole za polityka aby wycofywac dobra produkty?
      • Gość: katrina Re: Yves Rocher - nowości IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 01.06.02, 10:14
        Ja tez tak mam :-)))
        Jadę dziś do YR po płyn do demakijażu wodoodpornego (liczę na to że zmyje ich
        hiperwodoodporną maskarę Luminelle) i kuszą mnie cienie Luminelle a nikt mi nie
        odpowiada na pytanie czy są dobre :((
        Peelingu na razie nie biorę, mimo że to on zainspirował mnie do założenia tego
        wątku, bo mam jeszcze nie zaczęty Lift Dynamic.
        Zastanawiam się nad Sprayem po opalaniu (promocja dla posiadaczek karty), chyba
        można go używać jak zwykłego codziennie po prysznicu? Na wakacje jade dopiero
        we wrześniu :-)
        A olejek lawendowy mam i lubię bardzo.
        • staua cienie Luminelle 01.06.02, 10:21
          Mam, co prawda, tylko rozowy (na razie), ale jest BARDZO dobry, dyskretny,
          rozjasniajazy powieke, perlowy oczywiscie (jak wszystkie z tej serii chyba).
          Zamierzam kupic niebieski i lososiowy.
          Pozdrawiam
          • Gość: katrina Re: cienie Luminelle IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 01.06.02, 10:33
            staua napisał(a):

            > Mam, co prawda, tylko rozowy (na razie), ale jest BARDZO dobry, dyskretny,
            > rozjasniajazy powieke, perlowy oczywiscie (jak wszystkie z tej serii chyba).
            > Zamierzam kupic niebieski i lososiowy.
            > Pozdrawiam

            No wreszcie KTOŚ! Dziękuję Ci bardzo! Jak jeszcze jestes przy komputerze to
            napisz mi proszę jak długo się trzyma i czy nie zbiera się za szybko w
            załamaniach powiek i czy nie osypuje się przy nakładaniu? Ale jestem
            wymagająca :-) chcę kupić dzisiaj niebieski.
            • staua Re: cienie Luminelle 01.06.02, 11:00
              Na pewno sie nie osypuje, nie zauwazylam tez, zeby sie zbieral w zaglebieniu
              powieki (ja nakladam go pedzelkiem do cieni z The Body Shop i troche to
              meczace, ale gabeczki nie mam). Kolor jest naprawde bardzo delikatny.
              Uzywam na powieki zelu pod podklad Biotherm (Base Magic) i po nim wszystko sie
              slizga, moze tez dlatego nie mam problemow z cieniami, ale wydaje mi sie, ze
              Luminelle naklada sie i trzyma lepiej niz Yria, ktore ostatnio kupilam, bo
              bardzo podoba mi sie zestaw, ale okazalo sie, ze osypuja sie BARDZO.
              Chyba tez dzis kupie ten niebieski....
              pozdrawiam
              • Gość: katrina Re: cienie Luminelle IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 01.06.02, 11:05
                staua napisał(a):

                > Na pewno sie nie osypuje, nie zauwazylam tez, zeby sie zbieral w zaglebieniu
                > powieki (ja nakladam go pedzelkiem do cieni z The Body Shop i troche to
                > meczace, ale gabeczki nie mam). Kolor jest naprawde bardzo delikatny.

                Super. Ja nakładam cienie pędzelkiem do cieni Lancome, aplikatorami "gąbkowymi"
                jakos nie potrafię operować za dobrze :-)

                > Uzywam na powieki zelu pod podklad Biotherm (Base Magic) i po nim wszystko sie
                > slizga, moze tez dlatego nie mam problemow z cieniami
                Ja też używam nazwijmy to bazy :-) tak naprawdę ten komsetyk ma całkiem inne
                przeznaczenie (którego nie spełnia) ale świetnie się sprawdza jako baza pod
                cienie.

                > Chyba tez dzis kupie ten niebieski....
                :-) No to w przyszłym tyugodniu wymienimy wrażenia :-)


                • staua Re: cienie Luminelle 01.06.02, 11:10
                  OK. Czekam na wiadomosc. Na razie.
                • Gość: Xena Re: cienie Luminelle - do Catriny IP: *.acn.waw.pl 01.06.02, 17:26
                  Catrino, zdradź proszę - jeśli to nie jest żaden wielki sekret - czego uzywasz
                  jako bazy pod cienie? Miałam zamiar kupić sobie bazę ArtDeco, ale jak się
                  maznęłam testerem, to wydała mi się trochę tłustawa, więc zrezygnowałam z
                  zakupu. Na Biotherm chwilowo mnie nie stać (chyba, bo tak naprawdę nie wiem,
                  ile kostuje), więc szukam jakiegoś tańszego patentu.

                  Pozdrawiam
                  • Gość: Xena Re: cienie Luminelle - do Katriny oczywiście IP: *.acn.waw.pl 01.06.02, 17:27
                    Przepraszam za błąd w nicku.
      • Gość: madusiak Re: Yves Rocher - nowości IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 01.06.02, 10:17
        Tez postuluję o nie wycofywanie dobrych produktow. Był kiedys zel pod prysznic
        cynamonowy,. O rany jak ja go UWIELBIAŁAM I wycofali Mam od roku jeszcze trochę
        i az boje sie uzywać, bo co ja zrobię jak się skończy Więc stoi sobie na półce
        uzywany od wielkiego świeta a ja cierpię ile razy na niego patrzę. Z tęsknoty
        oczywiście
        • Gość: LadyBlue Re: Yves Rocher - nowości IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 01.06.02, 11:03
          faktycznie yr stosuje trochę nieciekawą politykę wobec klientek. bardzo dużo
          fajnych produktów pojawiło sie i znikło i nie będzie więcej :( a peeling mam
          brzoskwiniowy i jest super - skóra jest gładka i świetnie pachnie (nie taki
          słodki jak woda toaletowa).
      • Gość: Milka Re: Yves Rocher - nowości IP: *.mpsz.pl / *.gdynia.mpsz.pl 01.06.02, 15:03
        Witam, chciałam zapytać jak można zdobyć kartę stałego klienta YR, jakie są
        kryteria przyznawanie taej karty?
        Pozdrawiam
        Milka
        • staua Re: Yves Rocher - nowości 01.06.02, 15:09
          Jak bedziesz cos kupowac, to sprzedawczyni powinna sama Ci zaoferowac. Jezeli
          nie - zapytaj. Nie ma zadnych kryteriow, bo to oni powinni sie starac, zeby
          przywiazac do siebie klienta za pomoca specjalnych ofert.
          • Gość: abc Re: Yves Rocher - nowości IP: 217.96.60.* 01.06.02, 15:28
            Z tego co wiem, karte stalego klienta dostaje sie po zrobieniu zakupow za 40
            lub 50 zl (nie pamietam ktora suma jest wlasciwa)
            • Gość: Xena Re: Yves Rocher - nowości IP: *.acn.waw.pl 01.06.02, 17:33
              Gość portalu: abc napisał(a):

              > Z tego co wiem, karte stalego klienta dostaje sie po zrobieniu zakupow za 40
              > lub 50 zl (nie pamietam ktora suma jest wlasciwa)

              Ostatnio to chyba zmienili, bo moja rodzicielka dostała kartę stałego klienta
              przy zakupie jakiegoś głupstewka za niespełna 10 zł. Natomiast pieczątki dostaje
              się - niezmiennie - za każdą wielokrotność 20 zł.

              Pozdrawiam

          • Gość: kasica Re: Yves Rocher - nowości IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 01.06.02, 15:41
            Mnie troche dziwi zachowanie sprzedawczyn w YR. Tylko raz zostalam spytana, czy
            mam karte, podczas gdy np. w roznych kafeteriach wydajacych takie karty zawsze
            przypominaja o tym. Kiedy przyszla kolej na prezent, tez sama musialam o tym
            przypomniec, i pani zadala mi dosyc oschle pytanie w stylu: aa, teraz na
            prezenty mamy taka a taka maseczke, chce pani? (to ona powinna mnie chyba
            przekonac, ze chce? :)) Podobnie z promocja, w ktorej byly szaliczki po 10 zl
            na podstawie ulotek: pani sie nawet nie zajaknela na ten temat, mimo, ze
            kupowalam cos na te ulotke. Akurat nie chcialam szaliczka, ale moze wypadaloby
            chociaz zapytac? Przez takie zachowanie klient chcac skorzystac z promocji
            czuje sie jak jakis napraszajacy sie sep, a te promocje to przeciez dzialanie
            na korzysc firmy, inaczej by ich nie bylo! Pisze o sklepie w warszawskim
            Klifie. Moze jestem przewrazliwiona? Jak sie zachowuja panie w innych sklepach
            YR?
            • staua Re: Yves Rocher - nowości 01.06.02, 16:10
              Rzeczywiscie, to dziwne...w Szwajcarii jest tak, jak napisalam powyzej-
              sprzedawczynie pytaja wszystkich, czy maja karte. Mozna kupic najtanszy zel do
              kapieli i ja dostac. To samo w supermarkecie Geant we Francji (miasteczko tuz
              pod Bazylea, na samej granicy). Dlatego mam dwie karty YR, francuska i
              szwajcarska. Zawsze tez dodaja gory probek. Teraz kupuje w sprzedazy
              wysylkowej - taniej niz w sklepie i tez zawsze jest jakis prezent. Informacje
              przyslali mi dzieki karcie.
              Ale oczywiscie kuriozalne zachowania pan sprzedawczyn w Polsce byly juz opisane
              w wielu postach... Trudno chyba cos na to poradzic.
            • Gość: Eddie Re: Yves Rocher - nowości IP: 80.48.253.* 07.06.02, 08:56
              Ja wczoraj poszlam do salonu YR w krakowskich Geancie z ulotka promocyjną
              ("dowolny" kosmetyk za pół ceny + Żel gratis). Chciałam kuic peeling cukrowy
              (akurat peeling i żel mi sie skończyły). Na dzień dobry zapytałam Panią w
              sklepie czy oferta dotyczy wszystkich kosmetyków. Usłyszałam, że tak, a po
              dłuższej chwili - ale nie tych, które sa na schodkach (czyli żele i płyny
              Plaisures czy jak je tam zwał). Peeling zlokalizowałam obok kasy, wzięłam a
              Pani do mnie " tego peelingu tez nie może pani kupić za pół ceny bo on jest z
              tej serii co na schodkach". Wkurzyłam sie i nic nie kupiłam. Zastanawiamm się
              teraz, cy kobieta miała racje, bo na ulotce nigdzie nie jest napiasane, że
              dotyczy wybranych kosmetyków. raczej sugerują, że wszystkich.
              • Gość: Xena Re: Yves Rocher - nowości IP: *.acn.waw.pl 07.06.02, 10:59
                Jeśli to jest ta sama ulotka, którą ja dostałam, to - niestety - jest napisane,
                że promocja nie dotyczy serii Plaisirs Nature (drobniutkim druczkiem, z boku
                kartki). Obejrzyj uważnie. Też załuję, bo już zdążyłam się podekscytować
                perpspektywą, że będę miała peeling za 12 zł :)
          • Gość: Teri Re: Yves Rocher - nowości IP: *.abo.wanadoo.fr 01.06.02, 16:12
            Dla mnie karte zaproponowala sprzedawczyni, przy czym kupowalam raptem tonik,
            czyli jakies male pieniadze.
            Ja natomiast chcialabym zapytac, jak dziala wlasciewie ta karta. Bo niby ja
            mam, zbieram punkty, ale jak owe punkty maja potem przyniesc jakakolwiek
            korzysc, nie mam pojecia? T.
            • staua Re: Yves Rocher - nowości 01.06.02, 16:14
              Powinni Ci przysylac informacje o ofertach specjalnych, czesc z nich jest tylko
              dla osob posiadajacych karte.
              • Gość: Teri Re: Yves Rocher - nowości IP: *.abo.wanadoo.fr 01.06.02, 16:16
                Dzieki, rzeczywiscie dostalam cos ostatnio, ale to byla wizytyta u kosmetyczki,
                wiec nie zaiteresowalam sie za bardzo. T.
                • Gość: katrina Re: Yves Rocher - nowości IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 01.06.02, 16:42
                  Kartę mam już którąś z kolei, zawsze wyjmuję ja jak płacę i pani wbija tam
                  pieczątkę. Po uzbieraniu ilus tam pieczątek można dostać prezent (zazwyczaj
                  jakis mały), można zbierać dalej, wtedy prezent większy, ja teraz zbieram na
                  największy, do końca karty, 20 pieczątek. Pieczątka jest teoretycznie za każde
                  20zł, ale jak w zeszłym tygodniu kupowałam mascarę w promocji za 19.90 to też
                  dostałam pieczątkę, myślałam ze nie dostanę i zapytałam, ale pani z pięknym
                  uśmiechem powiedziała że dostanę. W ogóle moim zdaniem obsługa w YR jest bardzo
                  dobra na tle innych sklepów. Mówię o Krakowie. Przy zakupach często dostaje sie
                  ulotki do wykorzystania przy następnych i zawsze jak wyjmuję ulotkę to nic nie
                  muszę mówić, dostaję ten prezent (ostatnio był to komplecik do manicure) a z
                  tym szalikiem, to miałam ulotkę, zapomniałam o niej, a szalik i tak dostałam
                  bez ulotki i pani mi zaproponowała żebym sobie wybrała kolor :)
                  Natomiast kartę stałej klientki w salonie kosmetycznym YR założyła mi
                  kosmetyczka do której zawsze chodzę, ale wątpię żebym jakoś specjalnie
                  skorzystała na tej karcie, bo polega to na tym że odnotowywane są zabiegi za
                  powyżej chyba 70zł i przy trzecim jest 5% zniżki, przy szóstym 10% a przy
                  dziesiątym 15% a to wszystko w ciągu roku. Aż tak często nie chodzę, może
                  skorzystam z tej zniżki przy trzecim.
                  • Gość: kasica Re: Yves Rocher - nowości IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 01.06.02, 21:19
                    Czyli problem tkwi jak zwykle w konkretnych ludziach, a nie celowej polityce
                    zniechecania klienta do promocji :-) to w pewnym sensie pocieszajace.
                    Dziewczyny, zrobmy ranking sklepow YR. Ja z koniecznosci znam tylko
                    warszawskie, a konkretnie ten jeden - w Klifie i oceniam go mocno srednio -
                    oczywiscie chodzi o obsluge, bo poza tym jest chyba bez zarzutu.
                    Aha, ktoras z Was wspomniala o probkach - nigdy nie dostalam w YR zadnej
                    probki. Nie wiedzialam, ze oni w ogole je maja...
                    • staua Re: Yves Rocher - nowości 01.06.02, 21:47
                      Moze znowu to, co napisze, bedzie inne od polskiej rzeczywistosci, ale
                      dostawalam zawsze wiele probek we Francji, a teraz zawsze z kosmetykami, ktore
                      zamawiam przychodza probki. Ostatnio dostalam probki nowych kremow: Bio
                      Specific Nutrition na dzien i Bio Specific Re-Hydratation. Nawiasem mowiac, oba
                      bardzo dobre.
                      Przypuszczam, ze brak probek Yves Rocher to rowniez, niestety, wina pan
                      sprzedawczyn...
                      • Gość: katrina Re: Yves Rocher - nowości IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 01.06.02, 22:35
                        Hej, Staua, kupiłam ten cień! Niebieski. Miałaś rację, nie osypuje się, efekt
                        bardzo mi się podoba (one mają fajny "stopień połyskiwania" - nie za mało i nie
                        za dużo), nakłada się moim pędzelkiem łatwo. Jeśli tak samo spodoba mi sie w
                        świetle dziennym i wytrzyma test pt. cały-dzień-na-powiekach-nie-ma-czasu-na-
                        poprawki-a-jest-bardzo-ciepło to kupuję kolejne odcienie :-)
                        Poza tym kupiłam płyn dwufazowy do demakijażu oczu - jak nie zmyje dziś
                        wieczorem tej ich hiperwodoodpornej maskary to zgłoszę reklamację :-)
                        Nie oparłam się pokusie pormocji dla posiadaczek karty :-) Cap Soleil Spray
                        Hydra Apaisant po opalaniu. Zwłaszcza jak go powąchałam - to zapach monoi,
                        kiedyś byłam na niego ciężko chora (przywiozłam z Niemiec jak w Polsce jescze
                        nie było), wielka szklana butla, jeszcze coś tam mam (czy to się nie zepsuło
                        przez 5 lat?) i mam związane z nim mie wspomnienia :-) jutro wypróbuje go po
                        prysznicu i dam znac jak się spisał.
                        W promocji wziełam żel Salsa niebieski curacao, pinacolada mi nie podeszła
                        A co do obsługi - pani przy kasie była normalna (ani specjalnie na plus, ani na
                        minus), zapytałam o próbki serii pro-retinol, tej zielonej (podobała mi się ta
                        nowa emulsja, ale jestem twarda :-)), powiedziała że nie ma i UWAGA nie
                        zaproponowała innych próbek w zamian, co zrobiła kiedyś inna pani w
                        analogicznej sytuacji w tym samym sklepie. Za to potem omyłkowo wbiła mi cztery
                        pieczątki zamiast dwóch (ja to mam fuksa), i zareagowała na to miłym uśmiechem
                        i komentarzem "mój błąd". Życzę Wam takich pomyłek :-) do końca karty brakuje
                        mi tylko 4 pieczątek. Ciekawe co dają?
                        W Krakowie moim zdanie najlepsza obsługa jest w YR na Grodzkiej (zaznaczam:
                        obsługa - bo do kosmetyczki i na większe zakupy jeżdżę do YR w Geant'a), ale na
                        Grodzką czasem wpadam i robię małe spontaniczne zakupy jak coś jest w promocji.
                        To tam pani wbiła mi pieczątkę za 19.90 (są od 20zł) i jeszcze dodała do tego -
                        nieproszona próbkę różowego kremu Calmille na noc.
                        Ależ elaboraty wypisuję :-) Ale nic nie poradzę lubię tę firmę :-)
                        • Gość: katrina Re: Yves Rocher - nowości IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 02.06.02, 13:12
                          Niestety, ten płyn do demakijażu jest do niczego! Straciłam wczoraj na zmycie
                          tej maskary pół godziny i 4 rzęsy! Na takie straty to mnie nie stać (zwłaszcza
                          rzęs). Idę tam dzisiaj i zobaczymy czy uda się oddać? A w ogóle to zaraz założę
                          wątek o zmywaczach.
                          • Gość: kasica Re: Yves Rocher - nowości IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 02.06.02, 13:17
                            A moze jednak ta maskara zbyt pancerna. Ja zmywalam nim wodoodporny Oriflame i
                            zmylo sie bez zarzutu.
                            • Gość: katrina Re: Yves Rocher - nowości IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 02.06.02, 13:41
                              Masz rację że jest zbyt pancerna (fajne określenie), ale co mam zrobić jak nie
                              znalazłam innej w takim kolorze? poza tym jest fajna, nie osypuje się, trochę
                              wydłuża i kochałabym ją nad życie gdybym mogła się jej pozbywać wtedy kiedy
                              chcę. Polecie jakiś hiperzmywacz na nią! A swoja drogą to ciekawe czy przyjma
                              ten płyn z powrotem? Oddawał ktoś coś w YR?
                              • Gość: katrina Re: Yves Rocher - nowości IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 03.06.02, 19:48
                                Podciągam wątek żeby upublicznić wiadomości o próbie oddania do YR płynu do
                                demakijażu oczu (dwufazowego). Tusz kupiłam w sobotę specjalnie do zmycia
                                maakary wodoodpornej Luminelle. Nie chciał jej zmyc za cholerę. OStateczne
                                pozbycie się jej z rzęs kosztowało mnie pół godziny i 4 rzęsy. W niedzielę
                                zaniosłam go do sklepu i poinformowałam o problemie, powiedziałam że chcę
                                zwrócić. Panie - te same które obsługiwały mnie w piątek - powiedziały że one
                                nie mogą, żebym przyszła w poniedziałek rano, "będzie kierownik sklepu". Nie
                                chciało mi się z nimi kłocić, chociaż jedna błysnęła zdaniem że "jest na nim
                                przecież napisane że do wodoopornych". Jak na butelce czegokolwiek napiszę że
                                jes do wododpornych, to jeszcze nie znaczy że to zadziała! Przypomniałam jej
                                też że dzień wcześniej sama powiedziała mi że ten zmywacz "zmyje ją bez
                                problemu". Może dla niej 4 rzęsy to nie problem. Ale generalnie było bardzo
                                miło.
                                Pojechałam tam dzisiaj. Pani tym razem inna powiedziała że nie mają zwrotów
                                (powstrzymałam się od powiedzenia jej co o tym myślę i przytoczeniu przykładu
                                USA, bo byłaby to strata czasu), ale moge kosmetyk zareklamować. Wypełniłysmy
                                druczek, za dwa tygodnie ma byc wiadomość jak reklamacja została "rozpatrzona"
                                (brzmi jakby mi łaskę robili), płyn i paragon dałam, a pani jeszcze
                                poinformowała mnie że wątpi żeby rozpatrzyli pozytywnie, "bo nikt się jeszczce
                                nie skarżył". Z kolei mój chłopak mówi że jeszcze nie słyszał żeby jakąś
                                reklamację jakakolwiek firma rospatrzyła pozytywnie, że to polega na tym że
                                klient mówi że produkt jest zły, a oni mówią że jest dobry i koniec
                                reklamowania. Poczekam te dwa tygodnie. Naprawdę lubię tę firmę i nie chcę się
                                do niej zniechęcać, zwłaszcza że nawet jakby mnie bardzo wkurzyli to nie mogę
                                ich bojkotować całkowicie, bo chodzę tam do kosmetyczki której nie zmienię za
                                nic.
                                Jeszcze ciekawy szczegół na koniec: z rozmowy wyszło co mi te panie w niedziele
                                powiedziały, i ta pani się od razu bardzo zainteresowała. Wychodzi na to że
                                babki chciały mnie po prostu spławić, mysląc że nie będzi mi się chciało
                                przyjeżdżać jeszcze raz i zasunęły jakiś kit o mitycznym kierowniku. Powinny mi
                                były od razu dać ten druczek do reklamacji i w ogóle zrobić to co ta pani w
                                poniedziałek, ale im się nie chciało i olały klienta. Praktycznie to mnie
                                okłamały, narażając w dodatku na stratę czasu i paliwa. Pani "poniedziałkowa"
                                wypytała mnie bardzo dokładnie które to były, jak wyglądały i która zasunęła
                                tekst z kierownikiem. Chyba będą miały problem?
                                Napiszę jak "rozpatrzono" moją reklamację.
                                Czy macie jakieś dosiadczenia z oddawaniem kosmetyków? W Polsce, bo że w USA
                                można oddać wszystko, to wiem.
                                • Gość: maja26 Re: Yves Rocher - nowości IP: *.237.16.182.adsl.sk.worldonline.dk 03.06.02, 22:59
                                  Witajcie dziewczyny.
                                  Mieszkam w Danii. Kosmetyki YR kupuje tylko w sprzedazy wysylkowej (poniewaz JEDYNY sklep YR w Danii znajduje sie w Kopenhadze). Na kazdym zamowieniu jest napisane, ze w ciagu 2 tygodni od otrzymania przesylki, mam pelne prawo do zwrotu, lub wymiany produktow. Zwracalam juz wiele razy, i nie mialam z tym najmniejszego problemu.
                                  • Gość: brytka Re: Yves Rocher - nowości IP: *.srkch.pik-net.pl 04.06.02, 11:12
                                    W Katowicach, na Staromiejskiej po każdej wizycie u kosmetyczki pani Agnieszki
                                    wychodzę z workiem próbek. Daje bez pytania, tłumacząc co to jest. Dostaję
                                    próbki kremów, podkładów, płynów do kąpili w malutkich buteleczkach, zapachów w
                                    chusteczkach, itp. W sklepie też widziałam kiedyś pudełko z próbkami i zdarzyło
                                    mi się coś dostać bez proszenia, ale wtedy chyba kupowałam jakiś większy
                                    prezent dla przyjaciółki za sporą kwotę.
                                    Raz zamówiłam paczkę w sprzedaży wysyłkowej, ale nie przysłano mi żadnego z
                                    zamówionych produktów w cenie 2 w 1. A one zawsze są w każdym sklepie ! Więc
                                    nigdy więcej nic nie zamówię, będę kupować w sklepach. Obsługa wydaje mi się
                                    miła, zwłaszcza na tle innych perfumerii.
                                    • Gość: CASPER Do Brytki IP: *.clan.pl 04.06.02, 13:58
                                      Proszę napisz gdzie dokładnie jest ten salon YR w Katowicach - jakiś punkt
                                      orientacyjny podaj, bo wiem tylko gdzie jest Staromiejska. I napisz czy
                                      polecasz salon, a może jest tam też sklep? Już od dawna chcę się wybrać na
                                      depilację bikini, a po ostatniej próbie z nowym woskiem Veet zupełnie się
                                      poddałam i MUSZĘ iść do kosmetyczki. Bardzo Cię proszę, im więcej informacji
                                      tym lepiej, godziny otwarcia, ceny, kolor włosów pani kosmetyczki :) - wszystko
                                      mile widziane!
                                      • Gość: brytka Re: Do Brytki IP: *.srkch.pik-net.pl 04.06.02, 14:41
                                        No więc tak: salon jest na końcu Staromiejskiej, z lewej strony, idąc od rynku.
                                        Dokładnie przy Staromiejskiej 14. Właśnie wyciągnęłam kartonik - taki karnet na
                                        wizyty, wszystkie są zapisywane i 11-ta jest gratis. Ja chodzę 4, 5 razy do
                                        roku i zawsze na kompletny zabieg, tzn. co się da. Kosztuje to razem ok. 150
                                        zł. Ale depilacji nigdy u nich nierobiłam, więc nie wiem jak będzie. W salonie
                                        oczywiście jest sklep i gabient. Panie są miłe, naprawdę. Ja chodzę do pani
                                        Agnieszki, dość wysoka, przed 30-tką, ciemne włosy i oczy. Nigdy mnie nie
                                        skrzywdziła, robi fantastyczny masaż twarzy, karku, dekoltu, rąk, pięknie
                                        reguluje brwi, w przeciwieństwie do pani też z YR w Geancie. Metody zabiegów są
                                        raczej tradycyjne - piling specjalną szczoteczką, czyszczenie ręczne, maski,
                                        kremy, itp. Żadne cuda na kiju. Ale masaż jest z olejkiem z serii Riche Creme,
                                        cudownie pachnie ziołami i różami, relaksuje wspaniale. Choćby dla tego masażu
                                        warto tam pójść.
                                        Swoją drogą na wizażu.pl. przeczytałam opinię o tym gabinecie wręcz dlań
                                        fatalną. Może ta dziewczyna nie była u Agnieszki ?
                                        W każdym bądź razie Casper, daj znać jak było, strasznie jestem ciekawa.
                                        • Gość: CASPER Re: Do Brytki IP: *.clan.pl 04.06.02, 14:45
                                          Zaraz po wypłacie (męża, bo mojej już nie ma :) wyruszam! Napiszę czy
                                          przeżyłam. I dzięki wielkie za info.
                                    • Gość: Helena Re: Yves Rocher - nowości IP: 213.134.140.* 04.06.02, 15:13
                                      Ale narobilyscie mi smaku na te peelingi cukrowe!!!
                                      Wkladam kamizelke kuloodporna i udaje sie po pracy do YR do Klifa :-)), bo to
                                      mam najbardziej po drodze.
                                      Pozdrawiam
                                      H.
                                      • Gość: Helena Re: Yves Rocher - nowości IP: 213.134.140.* 05.06.02, 09:22
                                        Troche mnie ten peelnig rozczarowal - drobniusi strasznie. Do ciala odpada,
                                        L'Oreal jest o 3 nieba lepszy. Za to twarzy jest CUDOWNY!!!!! i dla mnie takie
                                        przeznaczenie jest optymalne.
                                        Pozdawiam
                                        H.
    • Gość: CASPER Re: Yves Rocher - nowości IP: *.clan.pl 06.06.02, 07:10
      Byłam wczoraj w salonie YR i zapytałam Panią o "Nowy peeling cukrowy". Zrobiła
      minę pt."że niby co???" a potem na podstawie słowa "nowy" wysnuła który to :)
      Wkurzyłam się i nie kupiłam, choć pani ostrzegała mnie że potem nie będzie
      promocji. Niekompetencja mnie dobija :( Choć i tak kupię go jak mi złość
      przejdzie :)
      • ptasia Re: Yves Rocher - nowości 06.06.02, 13:51
        byłam dzisiaj w Yves R. w Klifie, peeling był, tak jak pisała Helena, ale nie
        nabyłam, bo mam nowy inny, ale widziałam nowe płyny Plaisirs nature.. hmmmm :-
        ))). Kupiłam preparat na oparzenia słoneczne (pzrygotowania do mglistego
        wyjazdu letniego), otrzymałam żel pod prysznic Curacao i - UWAGA - pani była
        naprawdę miła, dała mi z pięć próbek nowego kremu hydracoś, wchodzi niedługo, i
        kolejną ulotkę promocyjną; moja mama zapomniała o pieczątkach i ekspedientka
        sama ją upomniała. A, jeśli ktoś lubił wodę Cantate - taka ciężka, raczej
        wieczorowa - to ją właśnie wycofują.
      • Gość: just. Re: Yves Rocher - nowości IP: 212.160.236.* 07.06.02, 13:28
        Rany! Casper! Chyba przeżywam deja vu!!! A przecież to niemożliwe żeby ta sama
        pani była jednocześnie w 2 różnych miastach...
    • Gość: Vikcia Re: Yves Rocher - nowości IP: *.pl 06.06.02, 15:39
      Mam! Truskawkowy! Piling oczywiście... Dopiero dziś, bo YR na Chmielnej
      wcześniej nie było! Ale mmmmmm! warto było czekać! Rewelka! Pachnie tak, że nie
      ręczę za siebie! Dobrze, że są truskawki w naturze, bo chyba bym go wyżarła ze
      słoika!!! ;-)))
      • Gość: sonique Re: Yves Rocher - nowości IP: 217.98.105.* 07.06.02, 20:17
        A ja kupilam sobie samoopalacz do twarzy wychwalany na forum i jestem
        rozczarowana. Teraz juz wiem, ze nie ma samoopalacza, ktory by mi spasowal, a
        ten dodatkowo smierdzi jakims zelazem:( Juz sie zastanawialam czy nie jest
        zepsuty, ale ma dluga date waznosci, wiec nie powinien byc zepsuty.
        Za zakup dostalam jedynie zel pod prysznic, ale nie mialam zadnego wyboru i
        odgornie dostalam niebieski. No i oczywiscie standardowo zadnej probki:(((
        • silie Re: do Sonique- o samoopalaczu 12.06.02, 09:29
          A dlaczego jesteś rozczarowana? Ja też go kupiłam ,ale jeszcze nie
          wypróbowałam.A nabyłam też pod wpływem zachwytów tu i na wizażu.
          • Gość: sonique Re: do Sonique- o samoopalaczu IP: 217.98.105.* 12.06.02, 12:11
            Jestem rozczarowana poniewaz po pierwsze smierdzi przeokropnie zelazem, czy
            czyms. Ale to nic, bo bym przezyla ten zapach gdyby efekt byl tego wart, a tak
            to nie widze roznicy miedzy nim a innym samoopalaczem. Zauwazylam, ze po kazdym
            samoopalaczu mam ciemniejsza i jakby zoltawa strefe T. Tu wszyscy chwalili
            brzoskwiniowy, naturalny kolorek, a ja jakas zoltawa po nim jestem:((I na czole
            kolo wlosow mam male zacieki:( Podsumowujac, chyba musze sobie w ogole dac
            spokoj z samoopalaczami:((
            Pozdrawiam
    • Gość: Milka Re: Yves Rocher - nowości IP: *.task.gda.pl / *.szel-sat.com.pl 11.06.02, 21:06
      Byłam dzisiaj w YR w Gdyni. Kupiłam polecany samoopalacz Monoi i nie oparłam
      się nowemu zapachowi lilia. Przy kasie miła pani sama zaproponawała mi kartę
      stałego klienta i wbiła 3 pieczątki (zakupy ok. 54 zł). Ogólne wrażenia po
      wizycie bez rewelacji ale pozytywne:))) Niemiłe wrażenia miałam w YR w Auchan w
      Gdańsku, a tu całkiem miła niespodzianka:))
      • Gość: katrina Re: Yves Rocher - nowości IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 11.06.02, 22:26
        Melduje się złozycielka wątku :-)
        Poszłam dziś na zakupy pocieszać się po egzaminie (najgłupszy sposób oblania -
        zapomniałam indeksu i facet nie pozwolił mi pisać, od razu pała :(((( ) i
        udało mi się w YR nicnie kupić. Ledwo ledwo, bo prawie kupiłam wodę tolaetową
        tylko nie pamiętam Fleur de The czy Wiciokrzew (Chevre cos tam) i balsamu do
        niej, bo pomyslałam że jak jest nietrwała, to będę "layeringować". Czy ktoś
        tego używał i może coś powiedzieć?
        Jeszcze kusiła mnie "żel-pianka myjąca" seria BioCalmile niebieska (na promocji
        po 13zł) i szampony. Używałyście ich szamponów? Interesująmnie zarówno
        te "zwykłe" jak i te "specjalistyczne", konkretnie nadający puszystosć
        (pomarańczowa zakrętka). A, i jeszcze puder brązujący. Będę wdzięczna za opinie.
        • Gość: sonique Re: Yves Rocher - nowości IP: 217.98.105.* 12.06.02, 12:15
          Mialam żel-pianka myjąca z serii BioCalmile. Bardziej to zel niz pianka,
          ogolnie bez rewelacji. Nie odpowiadal mi zapach. Oczyszcza przyzwoicie,
          lagodna, ale drugi raz juz jej nie kupie.
          Pozdrawiam;-)
          • Gość: ptasia Re: Yves Rocher - BioCamille IP: *.wcp.pl 12.06.02, 13:46
            potwierdzam, żel, nie pianka, ale jak dla mnie Ok :-))
            • Gość: kawusia Re: Yves Rocher - BioCamille IP: *.stacje.agora.pl 12.06.02, 14:35
              Potwierdzam o żel-piance, szampon miałam do włosów farbowanych jakiś taki....
              suchy ? ledwie go zmęczyłam, a tych specjalistycznych nie próbowałam.
              • Gość: Margaret Re: Yves Rocher - BioCamille IP: *.swietochlowice.dialup.inetia.pl 12.06.02, 14:45
                Szampony miałam i te specjalistyczne -i -normalne. Plusy takie, że ładnie
                pachna, a zapach utrzymuje się po myciu , włosy sa puszyste -łatwo sie
                rozczesują i jest jakiś tam połysk.Ale z tego rodzajów szamponów wolę Nivea.
                :)
                pzd
                • Gość: Vikcia Re: Yves Rocher - BioCamille IP: *.pl 12.06.02, 15:31
                  Lubię ich szampony nadające kolorowy połysk. Stosuję sobie od czasu do czasu
                  niebieski- zapobiega zżółknięciu rozjaśnianych włosów. Te z serii owocowej
                  uwielbiam za zapach, ale jakiegoś spektakularnego działania nie zauważyłam. Do
                  cienkich włosów miałam Bio-Vitalię, nie była jakoś specjalnie fatalna, ale
                  puszystości też nie poprawiała.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka