Dodaj do ulubionych

kremy matujące

04.06.02, 15:41
Świecę się okrutnie, więc szukam kremu matującego, który mnie nie ściągnie i
nie wysuszy. Dolewając trochę ironii - miłoby było gdyby się jeszcze nie
wałkował. Mam na razie wypróbowane:
- AA krem matujący i poprawiający koloryt. Żadnego kolorytu nie poprawia, nie
nawilża w ogóle, strasznie, okropnie się wałkuje. Wyrzuciłam do śmieci, bo nic
się z nim nie dało zrobić.
- Vichy Termal S-Matt - najgorszy krem z bardzo lubianych przeze mnie
kosmetyków Vichy. Bardzo wysusza, ściąga, a matuje tylko na chwilę.
- Nowość Yves Roche krem regulujący, którego próbkę nałożyłam sobie na świecący
pysk dziś rano. Nie jest to krem, tylko emulsja, faktycznie matuje, ściąga
trochę mniej niż Vichy, ale nie jest za przyjemny w użyciu. Pod matujacym
podkładem już (7 godzin po nałożeniu kremu) wyraźnie czuję tłuszczenie.

Macie jakieś swoje typy? A może ktoś próbował emulsji matującej Avonu?
Obserwuj wątek
    • Gość: LadyBlue Re: kremy matujące IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 04.06.02, 16:07
      stosowałam krem pond'sa matujacy - sprawował sie dobrze dopóki (po 2
      opakowaniach) moja cera sie nie przyzwyczaiła. z yves rocher miałam ten w
      białej butelce z zieloną nakrętką - nie pamiętam anzwy - ale jest fatalny
      wysusza i w ogóle nie matuje.
      • Gość: Helena Re: kremy matujące IP: 213.134.140.* 04.06.02, 16:35
        Ja mam teraz cudowny, pielegnujacy krem, swietnie matujacy, nawilzajacy, bez
        tej maki, ktora jest w wiekszosci kremow, poprawiajacy koloryt, sciagajacy pory
        i wogole osmy cud swiata. To Sisley do skory tlustej z naturalnymi zywicami w
        opakowaniu z popmka. Wada jest cena, kosmiczna - 310 PLN, ale krem jest wart
        tych pieniedzy. Plakalam krawymi lzami kupujac, bo to chyba najdrozszy krem
        jaki kupilam do tej pory, ale warto bylo.
        Pozdrawiam
        H.
        • rossa_ Re: kremy matujące 04.06.02, 18:23
          Heleno- z tego co zdołałam się dowiedzieć, ten krem nie ma filtrów ochronnych,
          tzn. ma standardowe sisleyowskie, czyli SPF5, ale to dla mnie grubo za mało,
          jak na krem na dzień.
          Jak więc chronisz się przed słoneczkiem? Nakładasz na niego jeszcze jakiś
          preparat? I czy to nie niweczy jego działania matującego?

          Pozdrawiam.
          • Gość: Helena Re: kremy matujące IP: 213.134.140.* 05.06.02, 09:18
            Mam podklad z filtrem SPF 15, wiec krem dla mnie moze byc zupelnie "goly".
            Co do Garniera Pure, do krem ma dla mnie oblesna maczysta, kosystencje i
            zostawia na twarzy taka sztywna maske, poza tym wogole nie dziala. Kiedys nawet
            dobrze sie sprawdzala Dermika, o ktorej zupelnie zapomnialam; ladnie nawilzala
            i przyzwoicie matowala, nie pozostawiajac zadnego wyraznego filmu.
            Pozdrawiam
            H.
    • tribeca Re: kremy matujące 04.06.02, 17:25
      polecam krem Garniera z serii Pure - ten w niebieskiej tubce, zresztą cała ta
      seria bardzo mi odpowiadała
    • miriam_73 Re: kremy matujące 05.06.02, 11:23
      Anon sprawdza się tylko wtedy gdy stosowany jest z innymi kosmetykami do cery
      tłustej, a i to tez nie zawsze (i nie u każdego). Ja kupiłam niedawno po serii
      prób w drogeriach żel na noc i krem matujący na dzień Clarinsa. Używa tego też
      moja koleżanka z pracy i także sobie bardzo chwali. Dodatkowo nie są to
      kosmetyki z gatunku tych ekstremalnie drogich, bo kosztuja poniżej 100 zł za
      opakowanie (na noc w Gal. Centrum 83 zł, na dzień 84 zł).
    • anexxa Re: kremy matujące 05.06.02, 11:41
      juvena control&care. nawilza, matuje, co prawda pod
      koniec dnia pysk mi sie zaczyna swiecic, ale to chyba
      wina tego, ze nie klade teraz podkladu, tylko sie pudruje.

      kosztuje jakies 80 pln, ale nie wiem, gdzie to teraz
      kupic, bo stoisko w reducie (w cubusie) ostatnio bylo
      zamkniete i puste..

      xx.
    • Gość: just. Re: kremy matujące IP: 212.160.236.* 05.06.02, 12:40
      Krem ananasowy Apotheker Sheller - nawilża i matuje - kupiłam właśnie drugi
      słoiczek.
      • anexxa Re: kremy matujące 05.06.02, 14:17
        a, racja. dobry krem, ale z moja fobia (spokojnie
        uzywam tylko kremow o konsystencji zelu, najchetniej
        polprzezroczystych) nie moglam go do konca uzyc.

        xx.
      • Gość: Helena Re: kremy matujące IP: *.waw.cdp.pl 05.06.02, 14:28
        Gość portalu: just. napisał(a):

        > Krem ananasowy Apotheker Sheller - nawilża i matuje - kupiłam właśnie drugi
        > słoiczek.

        Nigdy sie nie moglam przekonac do tych specyfikow??? Napisz cos wiecej - jak sie
        wchlania, jak konsystencja, wydajnosc, cena, jak dlugo matuje Ci skore i jaka
        masz. Moze bym sie skusila po Sisleyu, bo 310 za krem mnie rujnuje :-(((
        zwlaszcz, ze to nie jedyny krem jakiego powinnam uzywac.
        Pozdrawiam
        H.
        • Gość: just. Re: kremy matujące IP: 212.160.236.* 05.06.02, 14:48
          Ten krem przede wszystkim świetnie nawilża, ale (u mnie) na dobrych kilka
          godzin też matuje (w ciągu dnia poprawiam makijaż tylko raz). Bardzo fajne jest
          to, że można go kupić w poj. 20 ml (ok. 13 zł; można sobie kupić "na próbę") i
          większej- 50 ml (ok. 40 zł). Ma fajna kremową kosystencję, ale jest dość lekki.
          I bardzo ładnie pachnie.
          • Gość: Helena Re: kremy matujące IP: *.waw.cdp.pl 05.06.02, 15:04
            Dzieki, tylko jeszcze jedno pytanie - ma konsystencje normalnego kremu??? Nie
            cierpie tej jakby maczki pudrowatej, ktora wystepuje w wielu kremach matujacych.
            Pozdrawiam
            H.
            • Gość: Karusia Re: kremy matujące IP: *.starogard.dialup.inetia.pl 05.06.02, 15:14
              Kosmetyczka poleciła mi krem firmy Babor do mieszane buźki, ma on zapobiegać
              się świeceniu. cena 80 zł za 100 ml. Jeszcze go nie kupiłam, bo chce wykończyć
              stary krem właśnie ten z YR. Ten Babor może być dobry, babka zna się na
              rzeczy. Dużo kosmetyków doradziła mojej mamie i jej znajomym, które im
              rzeczywiście służyły.
            • Gość: just. Re: kremy matujące IP: 212.160.236.* 05.06.02, 15:15
              Wg. mnie ma taką normalną kremową konsystencję - bardzo fajną.
              pzdr.
              • Gość: Helena Re: kremy matujące IP: *.waw.cdp.pl 05.06.02, 16:30
                Moze kupie jak skoncze Sisleya, chociaz z dnia na dzien jestem coraz bardziej
                zachwycona tym kremem. Dzies przed lustem stwierdzilam, ze jak mnie nie bedzie
                na niego stac, to sprzedam nerke :-)))))) Ale na melo opakowanko tego
                ananasowego sie skusze. Generalnie wierze w zbawienna moc ananasa pod kazda
                postacia, wiec czemu nie do twarzy.
                A co do ananasa, to bedac w Meksyku 3 tygodnie pochlanialam ok. kilograma
                dziennie i kloptow z trawienie zadnych, celulitis sie zmniejszyl do zera, cera
                gladka, brzuszek plaski jak nlesnik (normalnie mam marny system trawienny i
                zawsze wygladam jak w 3 miesiacu ciazy, chocbym nie wiem jak uwazala co jem,
                mam zaokraglony brzuszek, ktory sie nie da wciagnac). Do tego niby przytylam 2
                kg. (ach to obledne jedzenie) przy sporej aktywnosci fizycznej, ale taka
                bardzie zbita bylam i cialo jakby jedrniejsze - ludzie mowili, ze schudlam.
                Szkoda ze w Polsce nie ma dobry swiezych ananasow (w minieuropie 25 szt), bo z
                puszki to syf. Tak wiec moim bogiem jest ananas. Podobno sa jakies tabletki z
                wyciagiem z ananasa, ale mysle, ze chodzi tez o wlokna i blonnik.
                Jezeli ktos sie zna na dietetyce, to prosze o jakias ardziej fachowa opinie.
                Pozdrawiam
                H.
                • Gość: Karusia Re: kremy matujące IP: *.starogard.dialup.inetia.pl 05.06.02, 16:39
                  No właśnie co zrobić z tym brzuchem. Ostatnio to sie nawet zaczęłam się
                  martwić czy aby mamą nie zostanę, bo ten brzuszek taki spory jak coś zjem, jak
                  się go pozbyć. Mamą całe szczęście na razie nie będę.
                  • Gość: dida brzuszek:) IP: *.icpnet.pl / *.icpnet.pl 05.06.02, 18:23
                    a nei berzesz tabletek anty? czasem wlasnie zle dobranie objawia sie wzdeciami.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka