Gupie pomysly :-)))

IP: *.waw.cdp.pl 10.06.02, 09:08
Przestrzegam wszystkich przed radosnymi pomyslami przy okazji farbowania wlosow.
Ja robiac w sobote rano baleyage, wpadlam na genialny pomysl zrobienia sobie
trzeciego koloru. Do jasniutkiego i ciemno popielatego blondu dolozylam sobie
czerwony. To byl impuls i bardzo durny to byl impuls, bo wygladam ja Monika
Sewiolo - wies i to straszna :-)))) Pluje sobie w brode, ale mam nadzieje, ze
czerwien sie szybko wyplucze i zostanie tylko pastelowy jakby rozyk, ktory
bedzie juz wygladal przyzwoicie. Spontan to fajna rzecz, ale nie u fryzjera :-
))) Na szczescie wlosy nie reka :-))
Pozdrawiam
H.
    • Gość: agul Re: Gupie pomysly :-))) IP: *.acn.pl / 10.130.129.* 10.06.02, 09:59
      A ja się właśnie wczoraj zastanawialam jak ci wyjdą te kolorki:-) Na
      pocieszenie napiszę ci że wszystkie rudości i czerwienie trzymają się góra
      tydzień, potem się spłukują i zostaje taki ładny złoty kolor, jeszcze tylko 6
      dni;-)
      pzdr
      • Gość: Helena Re: Gupie pomysly :-))) IP: *.waw.cdp.pl 10.06.02, 10:13
        Gość portalu: agul napisał(a):

        > A ja się właśnie wczoraj zastanawialam jak ci wyjdą te kolorki:-) Na
        > pocieszenie napiszę ci że wszystkie rudości i czerwienie trzymają się góra
        > tydzień, potem się spłukują i zostaje taki ładny złoty kolor, jeszcze tylko 6
        > dni;-)
        > pzdr

        Dzieki, na szczescie nie taki typ jestem zeby plakac - wlosy sa ewidentnie
        kwitnaca wies :-)))) Teraz bede myla codziennie. Powinien niedlugo zostac taki
        rozowawy blondzik, co powinno teoretycznie wygldac romantycznie i pastelowo (tak
        se tlumacze :-)) Dzis juz leciala czerwonawa woda, wiec jest nadzieja :-))))
        A tak wogole, to opieprzylam fryzjerke, bo to mial byc bardzo gruby baleage i
        wtedy bylyby wyrazne kontrasty i moze wygladala by lepiej. Zrobila drobny i
        efekt - coz jest dosc tandetny. Co prawda koledzy pocieszaja, ze jest calkiem
        fajnie, ale to stare oszusty z nich. Moglabym przyjsc w worze na katofle i tez by
        powiedzieli, ze bomba wygladam :-)))
        Pozdrawiam
        H.
        • Gość: aneta Re: Gupie pomysly :-))) IP: *.acn.pl / 10.130.129.* 10.06.02, 10:18
          Heleno,sprobuj moze myc wlosy szamponem timotei z rumiankiem i bursztynem.u
          mnie naprawde niezle poradzil sobie z za ciemnym brazem.poza tym nie pozwala
          zolknac jasnym pasemkom.
          pozdrawiam
    • Gość: CASPER Re: Gupie pomysly :-))) IP: *.clan.pl 10.06.02, 10:19
      Może Cię pocieszy to że ja z reguły mam spontaniczny pomysł pt.: "wejdę teraz,
      natychmiast do tego oto salonu i obetnę włosy!" Różnie wychodzi... Pominąwszy
      fakt, że zamiast korzystać ze sprawdzonych kosmetyków ciągle eksperymentuję i
      połowie jednego specyfiku kupuję drugi. Efekty bywają przeróżne. Niech Ci się
      kolor szybko zmywa:)
      • Gość: Helena Re: Gupie pomysly :-))) IP: *.waw.cdp.pl 10.06.02, 10:25
        Jakos to bedzie, pomijajac, ze w czwartek mam super wazne wyjscie :-))) i
        wygladam jak wioskowa fryzjerka ze Zbaszynka. Ale nic tam, grunt to sie posmiac
        z wlasnej glupoty :-))))
        Pozdrawiam
        H.
        • Gość: silie Re: Gupie pomysly :-))) IP: *.jmk.lodz.pl 10.06.02, 10:32
          Pośmiać się można, ale nie możesz iść do INNEGO fryzjera, żeby natychmiast coś
          z tym zrobił? Na pewno można to jakoś zdekoloryzować?
          pzdr, s.
          • Gość: Helena Re: Gupie pomysly :-))) IP: *.waw.cdp.pl 10.06.02, 10:41
            Gość portalu: silie napisał(a):

            > Pośmiać się można, ale nie możesz iść do INNEGO fryzjera, żeby natychmiast coś
            > z tym zrobił? Na pewno można to jakoś zdekoloryzować?
            > pzdr, s.

            Mozna, ale czasu nie mam, szkoda wlosow i odczekam z tydzien. A wyszlo tak
            dziwnie, bo zapisalam sie do Sylwi w Bingun-Pinguin na sobote na 9-ta, po czym
            sie okazalo, ze zapisali mnie na piatek (niby sie nie zjawilam) a w sobote Sylwia
            byla od 14-nastej wiec siadlam do innej fryzjerki. Nie wiem, moze fryzjerki
            porozumiewaja sie innym jezykiem i nie rozumieja slowa grube pasma. I takie sa
            efekty.
            Pozdrawiam
            H.
            • Gość: rooda Re: Gupie pomysly :-))) IP: *.komputerswiat.pl 10.06.02, 10:58
              Nie przejmuj sie Helena, ostatanio moja kumpela wziela udzial w pokazie fryzur
              i stylizowania w swoim zakladzie [gdzies na Kabatach], dzialal tam na
              goscinnych wystepach jakis magik od wlosow. Z racji tego walneli jej kolor i
              fryz za darmo, a opcje miala dwie [bedac blondynka od gory i czarniawa od dolu,
              taki teraz style dwukolorowy] - albo jasny blond, albo rude. I wybrala to
              drugie. Nie wiem, jak wygladala pierwotnie, bo widzialam ja po lekkim spraniu.
              Na glowie ma obecnie wlosy w kolorze kisielnku malinowego hehe :)

              Jej maz przyjechal po nia do zakladu i jak ja zobaczyl, to uciekl, pojechal do
              domu, wypil 6 piw + whisky i sie urznal :))

              r
              • Gość: Helena Re: Gupie pomysly :-))) IP: *.waw.cdp.pl 10.06.02, 11:02
                Grunt, to nie przejmowac sie nadmiernie :-)))
                oza tym wedle najnowszych tendencji L'Oreala (kobieta Owoc, Muszla i Kwiat :-
                ))), tak sie powinno wygladac :-)))
                Pozdrawiam
                H.
            • Gość: silie Re: Gupie pomysly :-))) IP: *.jmk.lodz.pl 10.06.02, 11:04
              Zdecydowanie fryzjerki porozumiejwają się innym językiem;)))
              Na szczęście idąc do mojej zawsze wiem, że wyjdę taka jak oczekiwałam.A w
              zeszłym tygodniu zrobiłam zmianę fryzury, po raz pierwszy od jakichś 7 lat,
              więc obawy były straszne, ale jestem baaaardzo zadowolona i super sie czuję.
              pzdr, s.
    • annika_vik Re: Gupie pomysly :-))) 10.06.02, 10:53
      Ha! To jest, kochana, nic! Jaki ja miałam swego czasu głupi pomysł! Nikt tego
      nie przebije.
      Parę lat temu robiłam sobie regularnie delikatny rozjaśniający balayage, co
      wychodziło bardzo ładnie i naturalnie, ale po jakimś czasie mi się -
      oczywiście - znudziło... Siedziałam sobie w Warszawie, w centrum handlowym
      Reduta i miałam bardzo duzo czasu. Zoczywszy salon Gariela, stwierdziłam, że
      nadmiar czasu wykorzystam na zrobienie fryzury. Już na miejscu, ujrzawszy włosy
      fryzjerki, zażyczyłam sobie "czegoś podobnego". I teraz wam powiem co to było:
      włosy rozjaśnione równo na całej długości, a na końcach grzywki i włosów
      położona czarna farba. Takie "odrosty odwrotnie". Po tej "przeróbce" stanowiłam
      atrakcję turystyczną, ludzie się zatrzymywali i gapili na mnie.
      Po dwóch tygodniach czarne oczywiście się zmyło, a ja zostałam z żółtą (!!!!)
      szopą na głowie. NIC się już z tym nie dało zrobić. Ściełam prawie do zera.
      • Gość: Helena Re: Gupie pomysly :-))) IP: *.waw.cdp.pl 10.06.02, 10:59
        No to jak sie licytujemy :-))), to ja wlosy do pasa ufarbowalam rubina, wyszly
        krolewskie, tyle, ze po pol roku mi sie znudzily, wiec bylam je zmuszona obciac
        na 1 cm dlugosci :-)))) Rozjasnilam i walnelam na to plukanke niebieska Polleny
        z kiosku Ruchu z 1,70.
        Nie da sie ukryc, ze byl to szok, a ja sie smialam :-))
        Pozdrawiam
        H.
        • Gość: damona Re: Gupie pomysly :-))) IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 10.06.02, 11:16
          ja majac piekne popielate blond wlosy wpadlam na pomysl, zeby je troche
          przyciemnic. Kupilam blond naturalny i niestety wtedy nie wiedzialam tego, ze
          taka mieszanka daje ohydny zgnilozielony kolor. Jak sie zobaczylam to
          popedzilam do najblizszego fryzjera,( a pozna godzina juz byla) zeby cos z tym
          zrobili. Niestety byl to "osiedlowy fryzjer" i te mlode fryzjerki jak mnie
          zobaczyly to wybuchnely śmiechem i powiedzialy "ojej, jakie straszne...". Po
          tym pocieszeniu poszlam do sklepu i zakupilam farbe najbardziej czerwona jaka
          byla i kolor wyszedl w porzadku, tyle ze na tak wytrawionych wlosach spłukiwal
          sie co 3 mycia. Potem jeszcze doprawilam sobie fiolecikiem, a po 2 miesiacach
          eksperymentowania zarzucilam sobie jeszcze brazik. Po pół roku doszlam do
          wniosku, ze jednak najlepiej czuje sie w kolorach blond i fryzjerka zrobila mi
          pasemka (życzliwe kolezanki mówily, ze wygladam jak tygrysek i ze na pewno
          niedlugo zejdzie.)
          I tak stracilam, piekne połdlugie jasne wlosy. na szczescie bylo to kilka lat
          temu i od tamtej pory zdecydowanie przeszla mi ochota na eksperymenty z
          kolorami. I przynajmniej wiem, ze najlepiej czuje sie w blond.
        • anexxa Re: Gupie pomysly :-))) 10.06.02, 11:23
          helena i annika - schowajcie sie, nadchodzi krolowa
          nieudanych fryzur;))

          jakos 6 czy iles lat temu mialam spotkanie klasy z
          podstawowki. strasznie chcialam zaimponowac -
          opracowalam sobie stroj, makijaz, no wszystko.
          zapragnelam tez miec lekkie fale na glowie,bo z natury
          wlosy mam nie tak calkiem proste, ale kreconymi ich
          nazwac nie mozna. o 11 wmaszerowalam do salonu. pani
          sie mna zajela, kazala podawac walki, zwierzyla sie,
          jak to ona nie lubi robic trwalej. po ladnych paru
          godzinach mialam wymarzone falki, mokre po myciu.
          pancia powiedziala, ze mnie uczesze i wyprostowala mi
          te wlosy na szczotce. bylam juz tak wsciekla i
          zmeczona, ze pomaszerowalam do domu, gdzie mamunia
          powiedziala, ze nie widzi roznicy miedzy moja poranna a
          popoludniowa fryzura. no to wsadzilam leb pod kran i
          okazalo sie ze faktycznie, wlosy sa krecone, poki sa
          mokre. po wysuszeniu robi sie cos takiego, ze pol
          dlugosci pasma wlosow mam proste, a pol krecone - ale
          nie zawsze tak samo. wygladalam jak sfilcowany pudel.

          probowalam wyekzekwowac zwrot kasy, ale pan fryzjer
          (szef tgo zasraniutkiego salonu) uparl sie, ze po
          pierwsze nie wiem jak ukladac wlosy, po drugie zaszwrot
          kasy nie wchodzi w rachube. jako ze to zaklad z mojego
          miasta, ograniczylam sie zatem do antyreklamy -
          wszystkim sasiadkom opowiedzialam o oplakanych skutkach
          - zreszt, bylo je po mnie widac.

          potem poznalam boska fryzjerka, ktora mi te kudly jakos
          uratowala, nie obcinajac na krotko. ale fryz mialam
          rekordowy:))))

          xx.
          • Gość: gAndzia Re: Gupie pomysly :-))) IP: *.se.com.pl 10.06.02, 11:31
            chowaj się annexa, nadchodzi gAndzia:)))
            kiedys na randkę (!) ufarbowałam sobie (zresztą pierwszy i jedyny raz w zyciu)
            włosy takim niby szamponem ozywiającym naturalny kolor (blond mam:)). no i
            wyszło, k..., ZIELONE. umyłam włosy około dwudziestu razy raz po razie i
            poszłam:) facet nie zauważył (jak to facet), tylko się dziwił, czemu mam takie
            oczy czerwone (dostałam histerii na swój widok w lustrze:)).
            • Gość: rooda Re: Gupie pomysly :-))) IP: *.komputerswiat.pl 10.06.02, 11:50
              Az tak nie pojechalam nigdy, ale raz przy odrostach z rudych wlosow zamarzylo
              mi sie byc MM. I poszlam do sklepu i kupilam blondzik. Kobieta mi tlumaczyla z
              10 min, ze nie uzsykam tym sposobem blondu, ze wlosy tzreba odbarwic, a tak
              ufarbuje sobie jedynie odrosty, reszte rozjasniajac do wypranych rudosci.

              Miesiac chodzilam w kucykach i kapturach :) Potem szybciutko wlanelam rudy,
              ktory wyszedl dzieki rozjasnianiu sliczny.


              Osobno psiapsiola czesala sie do slubu znajomej w jakims niby_super zakladzie
              na tylach Domu Chlopa w W-wie. Mialo byc kosmicznie, wyszlo gniazdo os. Wlosy
              [blond] wyciagnete na szczote, podeczepiane czarne pasma + na czubku loki,
              niczym zdjete prosto z grubych walkow i zalakierowane. Poniewaz miala ona stroj
              a la lata 80-te, az prosilo sie o zrobienie fryza na Aniolka CH., ale pani byla
              madrzejsza. Zaplacila za to fortune.

              r
        • Gość: CASPER Re: Gupie pomysly :-))) IP: *.clan.pl 10.06.02, 12:25
          Widzę że miałam więcej szczęścia niż rozumu:) Też miałam włosy za tyłek
          ufarbowane mieszanką rubina-chna (fifty-fifty). Jak mi się znudziło to wzięłam
          farbę i złapało normalnie. Nawet wiedziałam że niby mogą być sensacje ale jak
          zwykle nie bardzo się tym przejęłam... A swoją drogą to wtedy miałam super
          zdrowe, błyszczące grube włosy, a teraz po różnych farbach już tak fajnie nie
          jest
          • Gość: Helena Re: Gupie pomysly :-))) IP: *.waw.cdp.pl 10.06.02, 12:35
            Mi pasemko, bo testowalam sie lekko "zagotowalo" i wyszly brazowo-zielone
            konopie :-)))) Pozostalo tylko urznac caly warkocz i ogolic maszynka na 1 cm :-
            )))) Fryzjerki myslaly, ze ucieklam z wariatkowa, bo zamiast plakac to sie
            podsmiewalam. Ale jak juz pislalam - wlosy nie reka, odrosna :-)))
            Pozdrawiam
            H.

            PS. Czuje sie w 100% pocieszona :-))) Stwierdzilam nawet, ze moje wiejskie
            czerowne wstawki, wcale nie sa takie zle i wygladam dosc malowniczo :-))))
    • yosemite Re: Gupie pomysly :-))) 10.06.02, 12:32
      ja sie tylko raz tak zblaznilam - wlosy blad z
      balejazem przefarbowalam na granatowa czern (sama w
      domu). zaraz po farbowaniu poszlam na basen i
      wzbudzalam duze zainteresowanie. z poczatku myslalam ze
      to moja piekna czupryna -i po czesci tak bylo - moje
      piekne czarne wlosy zostawialy za soba niebieskawa
      smuge;-). wygladalam jakby mnie ktos oblal atramentem -
      cala twarz, szyje i ramiona pokrywaly obrzydliwe
      sinoniebieskie zacieki!!!na szczescie latwo zeszly. ale
      to nie byl koniec klopotow z czarna czuprynka, okazalo
      sie ze moje wlosy szybko rosna i juz po 2 tygodniach
      mialam widoczne blad odrosty, co moja tesciowa
      taktownie skomentowala "jakie ty masz widoczny
      przedzialek w tej nowej fryzurze". zdecydowalam sie
      wrocic do jasnych wlosow i tu zaczely sie schody -
      wszyscy fryzjerzy zgdnie stwierdzili, ze wlosy musza
      odrosnac...ja nie dalam za wygrana i znalazlam
      fryzjerke, ktora zgodzila sie "zdjac" ten kolor, ale za
      efekt nie reczyla. i w ten oto sposob zostalam tricolor
      - jasny braz, ciemy blad i rudy:-)))
      • Gość: Kajka Re: Gupie pomysly :-))) IP: 62.89.124.* 10.06.02, 14:08
        Ja podobnie jak Anexxa miałam "fajne" doświadczenie z trwałą. Było to ładnych
        parę lat temu (jeszcze studiowałam). Miałam okienko w zajęciach i wybrałam się
        do salonu Hest w W-wie żeby zrobic b. lekką trwałą (marzyły mi się lekkie
        fale). Miałam włosy blond prawie do pasa, proste jak druty. Kiedy pani zdjęła
        wałki i wysuszyła mi głowę sama się przestraszyła: fryzurę miałam afro w stylu
        lat 70: głowa kwadratowa, włosy skróciły się prawie do ramion. Wyobrażacie
        sobie jak to wyglądało przy jasnym blondzie:-). Ponieważ miałam kolokwium nie
        było już czasu na prostowanie włosów na szczotkę i z taką fryzurą nie tylko
        musiałam wyjść na ulicę, ale wparadować na zajęcia - znajomi przeżyli szok i do
        dziś to pamiętają ))). Włosy potem obcięłam i do dziś noszę proste.
        • Gość: damona Re: Gupie pomysly :-))) IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 10.06.02, 14:30
          A propos trwalych, to w 8 klasie bedac juz naaaaprawdee dooorossla zrobilam
          sobie mokra wloszke. Niestety jak pani zdjela mi walki i zobaczylam siebie w
          lustrze,to sie tak przerazilam swojego widoku, ze dalam dyla z mokrymi wlosami
          i pojechalam do domu. Trwalej nigdy wiecej!!!!
          • Gość: Vikcia Re: Gupie pomysly :-))) IP: *.pl 10.06.02, 16:34
            Phi! Tyle się namęczyłyście- trwałe, farbowanie, żeby się "wypięknić"!!! Mnie
            wystarczyło samo obcięcie- lat miałam chyba 14, no może 15 i krótkie raczej
            włosiątka. Mnie z krótkimi nie do twarzy ogólnie, ale najwyraźniej jakoś do
            mnie nie docierało, bo wybrałam się je podciąć. "Salon" z tych
            bardziej "osiedlowych"; moje włoski cudne układają się z natury fatalnie i
            trzeba dobrego specjalisty, żeby jakoś wyglądały, a urocze panie podesłały
            do "gówniary" uczennicę (o czym oczywiście nie raczyły poinformować!). Panna
            męczyła się i pociła, nie szło jej wybitnie; ja widząc swoje, z minuty na
            minutę gorsze, odbicie miałam ochotę zwiać, ale zabrakło mi odwagi- kurde,
            grzeczna byłam panienka. Rezultat całości był taki, że wracałam do domu
            opłotkami i ze łzami w oczach, ludzie się gapili, bo wyglądałam, jak ciężki
            przygłup (wyszedł łysawy ulizany beatles, to już lepiej wyglądam w czepku), a
            napotkana sąsiadka się przestraszyła, a później załamała ręce. Do tej pory, jak
            widzę swoje zdjęcie z tamtego okresu, to nie wiem czy się śmiać, płakać, czy
            czem prędzej niszczyć fotkę. I widzicie- tyle radości bez specjalnego wysiłku i
            za małe pieniądze... O moich późniejszych przygodach z domowym farbowaniem,
            wściekłym oranżykiem, i dzikim fiolecikiem nie wspomnę. A- i jeszcze po drodze
            była trwała-afro... Cóż, eksperymenty młodości...
            • Gość: Maruda Re: Gupie pomysly :-))) IP: *.nyc.rr.com 10.06.02, 20:10
              To mi przypomina moja wlasna historie - mialam lat tak chyba z 15, I dlugie
              blond wloski (tak do lopatek), ktorych po latach noszenia mialam serdecznie
              dosyc. Celem wymodzenia czegos interesujacego udalam sie do najlepszego w
              miescie specjalisty, mistrza Dimy zza Buga. No coz... efekt byl rzeczywiscie
              hmm.. interesujacy - mistrzunio stworzyl mi na glowie gniazdowa wersje fryzury
              a la czeski pilkarz - jezyk na czubku, i dlugawe niedobitki z tylu. Oczywiscie
              scial te najjasniejsze wlosy, zostawiajac te ciemniejsze od spodu i przy
              skorze, a za cala przyjemnosc policzyl sobie sume iscie horrendala - 5krotnosc
              tego, co zaplacilabym w normalnym, dobrym salonie.
              Ale dzielna bylam - rozbeczalam sie dopiero po wyjsciu od fryzjera :-)
              • Gość: damona Re: Gupie pomysly :-))) IP: 62.233.167.* 10.06.02, 20:13
                ja do tej pory mam lęk przed fryzjerami po tym jak mnie sciela fryzjerka
                na "ludzika Lego"...
    • Gość: Helena Re: Gupie pomysly :-))) - good news :-)) IP: 213.134.140.* 11.06.02, 10:35
      Moje Drogie Panie!!!!
      Splukuje sie!!!! Leci mi z glowy rozowiutka woda i wszystko idzie ku dobremu.
      Nie zmienia to faktu, ze ludzie jakby sie ogladaja na ulicy, w wczoraj w GM
      czulam sie jak eksponat muzealny, rzadko sie zadarzyla osoba, ktora sie nie
      obejzala. Na pocieszenie kupilam sobie pinkne, granatowe dzinsusie.
      Jak do soboty nie zaczne wygadac jak czlowiek ide cos z tym zrobic :-)))
      Pozdrawiam
      H.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja