Gość: Helena
IP: *.waw.cdp.pl
10.06.02, 09:08
Przestrzegam wszystkich przed radosnymi pomyslami przy okazji farbowania wlosow.
Ja robiac w sobote rano baleyage, wpadlam na genialny pomysl zrobienia sobie
trzeciego koloru. Do jasniutkiego i ciemno popielatego blondu dolozylam sobie
czerwony. To byl impuls i bardzo durny to byl impuls, bo wygladam ja Monika
Sewiolo - wies i to straszna :-)))) Pluje sobie w brode, ale mam nadzieje, ze
czerwien sie szybko wyplucze i zostanie tylko pastelowy jakby rozyk, ktory
bedzie juz wygladal przyzwoicie. Spontan to fajna rzecz, ale nie u fryzjera :-
))) Na szczescie wlosy nie reka :-))
Pozdrawiam
H.