Dodaj do ulubionych

jak zwalczacie stresssss?

IP: *.pl 13.06.02, 13:35
Sesja wykańcza mnie do tego stopnia, że jestem kłębkiem nerwów. Żołądek mnie
boli, mięśnie mi latają (to chyba brak cynku, albo magnezu, nie?), szyja boli,
kark napięty- ruina. Już niedługo mam upragnione wakacje i chciałabym cały ten
stres z siebie zrzucić (bo inaczej, znając siebie, zacznę się wyżywać na
najbliższych, a skupi się na moim facecie- on wyrozumiały jest i ma dla mnie
duuużo cierpliwości, ale to nie w porządku, no i kiedyś mu się może znudzić
taka wredna jędza...). Macie może jakieś sposoby?
Masaże mam już obiecane u wspomnianego mężczyzny- robi je najlepiej w
świecie... Wczoraj w drodze do domu weszłam do salonu, który reklamował "suchą
saunę" i trochę się wypytałam. Jest to taka tuba, w którą się wchodzi- głowa
zostaje na zewnątrz i można sobie wybrać różne programy (aromaterapeutyczne
chyba), 20 zł za pół godziny kosztuje ta przyjemność. Wiecie coś na ten temat?
Polećcie coś wymęczonej i zestresowanej studentce...
Obserwuj wątek
    • Gość: a5._ Re: jak zwalczacie stresssss? IP: 195.94.205.* 13.06.02, 14:30
      Vikcia, pewnie tym co napiszę, ameryki nie odkryję, ale ja powiem co mi pomaga.
      Pomaga mi spacer , dłuuugi, samotny, wśród natury.
      Żadnych ludzi, tylko zieleń, szum drzew, powiew wiatru. O, takie coś mi pasuje.
      Ale każdy ma inną naturę i to co mi pomaga nie musi pomóc innym.
      Niektórzy relaksują się wśród ludzi, w pubie, kinie, inni samotnie, wyjeżdzają
      daleko.
      Oj mogłabym jeszcze coś napisać, ale szef mi stoi nad głową i się stresuję....
      muszę kończyć e-maila
      • Gość: PizmaK Re: jak zwalczacie stresssss? IP: 62.233.139.* 13.06.02, 14:33
        Ja chodze na basen i jak pzreplyne sobie ze 30 dlugosci to mi sie glowa
        rozjasnia i mysli wypogadzaja. To dobrze, ze masz wyrozumialego faceta, bo moj
        to sie niestety na mnie wyzywa.
        • Gość: gAndzia Re: jak zwalczacie stresssss? IP: *.se.com.pl 13.06.02, 14:58
          Jak ja studiowałam, to się ratowałam długimi kapielami, seksem:), filmami akcji
          w kinie (katharsis:)), długaśnymi spacerami z psem. Myślę, że masaż bedzie
          super:) Może tez wizyta u kosmetyczki, nie na wyciskanko, tylko jakis
          aromaterapuetyczny masaż buzi, maseczka, cos w tym stylu, mmmmm:)
    • Gość: myrka Re: jak zwalczacie stresssss? IP: 194.242.42.* 13.06.02, 15:12
      odpowiem Ci nie jak zwalczyc stres ale jak mu zapobiegac; jestem z natury
      bardzo nerwowa osoba, ciagle sie stresuje, bardzo przejmuje sie wszystkim i
      denerwuje; od jakiegos czasu pomagam sobie ziolowymi tabletkami uspokajajacymi,
      te ktore biore nazywaja sie Kalms; pierwszy raz wzielam je kiedy zdawalam prawo
      jazdy, bo wiedzialam ze mimo doskonalego przygotowania nie zdam go ze wzgledu
      na ogromny przezywany stres, jakies 4 godziny przed wzielam 3 tableki i zdalam
      bez najmniejszych sladow zdenerowania; od pewnego czasu biore dwie tabletki
      dziennie kiedy wiem, ze bede miala stresujacy dzien i mozesz mi wierzyc albo
      nie, ale zmienilo mi sie zupelnie nastawienie do swiata, nic nie jest w stanie
      mnie zestresowac ani zdenerwowac, w przypadku jakis problemow zamiast jak
      kiedys czuc scisk w dolku i wpadac w histerie teraz na chlodno analizuje
      sytuacje i podejmuje odpowiednie dzialania; nawet nie masz pojecia jakie
      wspaniale jest zycie bez stresu i ciaglego zdenerowania i przejmowania sie :-)
      • Gość: elve Re: jak zwalczacie stresssss? IP: *.netland.gda.pl 13.06.02, 15:57
        tylko uważaj na siebie, bo od takiego cuda łatwo sie uzależnić.
        A co do stresu: ja lubie długie, nocne spacery, takie na granicy
        bezpieczeństwa, włażenie na starą i chybotliwą wierzę w lesie - wtedy zapomina
        się o kłopotach... i/lub wielogodzinne seanse filmowe w domu pod kocem z
        piwkiem i słonecznikiem łuskanym, albo z chipsami, w przyjemnym towarzystwie
        męża lub przyjaciół. Sama mam teraz sesję i własnie chyba sobie obejrzę
        gwiezdne wojny...
        • Gość: Teri Re: jak zwalczacie stresssss? IP: *.abo.wanadoo.fr 13.06.02, 17:11
          Teoretycznie od ziolowych preparatow nie powinnas sie uzaleznic, choc mozesz
          nabrac takiego odruchu: denerwuje sie - biore tabletke i nic innego mnie nie
          uspokaja. I choc rowniez uzywam podobne tabletki, odradzam Ci traktowanie ich
          jako srodka "odstresowujacego".

          Najwazniejsze jest oderwac sie od tego co Cie stresuje. Uczac sie do egzaminow,
          odlozyc wszystkie ksiazki na pol godziny, na godzine i powiedzec sobie
          przekonywujaco "Mam wolna godzine, czyz nie wspaniale". A potem zabrac sie za
          to, co lubisz robic i nie jest zwiazane z egzaminami.
          Ja na stres biore dlugie kapiele z leciutka ksiazka (lekka w sensie doslownym -
          gabarytow i przenosnym - nic skomplikowanego, na mnie bardzo "odstresowijaca"
          dzialaja ksiazki Prachetta). Albo ide do kina. Na mnie kino, wielka sala,
          wielki ekran dzialaja magicznie.
          Powodzenia na egzaminach T.
          • Gość: tomasino tylko ziele IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 09.10.02, 23:52
            Najlepsze na stres jest ziele.Gandzia.Nic lepszego jeszcze nie wymyslono.
        • Gość: justy Re: jak zwalczacie stresssss? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 13.06.02, 18:51
          To, o czym pisze Teri to użależnienie psychiczne (zioła nie uzależniają
          fizycznie, czyli nie dają objawów "głodu"). W ten sposób można się uzależnić od
          wszystkiego. Jeśli uwierzysz, że np. wypicie szklanki wody zapewni Ci spokój,
          to po pewnym czasie, jeśli nie wypijesz tej wody przed stresującą sytuacją, to
          nerwy masz jak w banku- o to mniej więcej chodzi w uzależnieniu psychicznym.
          Warto jest stosować preparaty ziołowe (sama używam Kalmsów w razie potrzeby),
          ale z rozsądkiem i nie długodystansowo (to zresztą dotyczy wszystkiego).
          • Gość: Teri Re: jak zwalczacie stresssss? IP: *.abo.wanadoo.fr 13.06.02, 23:32
            Gość portalu: justy napisał(a):

            > To, o czym pisze Teri to użależnienie psychiczne (zioła nie uzależniają
            > fizycznie, czyli nie dają objawów "głodu").

            Dzieki, Justy, za wspomozenie fachowym slownictwem :))) T.
          • Gość: jach Re: jak zwalczacie stresssss? IP: 195.117.149.* 30.09.02, 14:22
            Gość portalu: justy napisał(a):

            Jeśli uwierzysz, że np. wypicie szklanki wody zapewni Ci spokój,
            > to po pewnym czasie, jeśli nie wypijesz tej wody przed stresującą sytuacją,
            to
            > nerwy masz jak w banku- o to mniej więcej chodzi w uzależnieniu psychicznym.

            ja tak kiedyś miałam,wszedzie łaziłam w lecie z butelką mineralki a ostatnio
            naślubie mojej siostry stałam przed kościołem i przez chwile
            pomyślałam ...Jezu ,żeby tak łyczek zimnej wody...
            A tak ogólnie to przed jakims stresujacym wydarzeniem staram sie analizować co
            mnie tak naprawde w tym przeraża,czego sie obawiam i wtedy ten sres się
            neutralizuje tak pokonałam wiele lęków np strach przed lataniem,wspomagam się
            też tabletkami labofarmu/uspokajajacymi/
    • anexxa Re: jak zwalczacie stresssss? 13.06.02, 22:59
      idz do dobrego fryzjera.

      potem na spacer.

      zjedz cos dobrego, nawet jesli jest wysokokaloryczne.

      zadzwon do ukochanego i poradz, zeby nie planowal
      niczego na afternoon;)

      a potem przytul sie do niego i tak zasnijcie. albo
      lezcie. ja tak moge godzinami.

      obejrzyjcie jakas romantyczna komedie, ale moze nie
      taka, ktora znasz na pamiec, chyba ze to wlasnie lubisz.
      [jesli on ma alergie na babskie filmy, moze sobie isc i
      zrobic kolacje:))]

      wyspij sie do poludnia. a przynajmniej do 10.30.

      aha, i jesli lubisz, pij zielona jasminowa herbate,
      jest taka torebkowana dilmah. cudownie wyluzowuje.

      xx.
    • Gość: Vikcia Re: jak zwalczacie stresssss? IP: *.pl 14.06.02, 16:44
      Dzięki ogromniaste dziewczyny! Właśnie uroczyście zaczynam wakacje!!! Planów
      wyjazdowych na razie nie mam konkretnych, ale zaraz się udaję na wątek o
      wakacjach, który gdzieś tu widziałam. Natomiast plany odstresowujące mam
      bogate: dziś wieczór z mężczyzną (o szczegółach nic!- nigdy nie wiadomo, jak
      się taki wieczór rozwinie ;-)))), kąpiel długaśna i w olejkach (mmmm!
      aromaterapia!!) jakoś w łikend babskie spotkanko (i duuuużo winka i pysznych
      pyszności ;-))), w najbliższym czasie basen (o rany! jak ja potrzebuję do wody-
      mam nadzieję, że pływanie rozluźni moje ściągnięte stresem mięśniorki...), a
      spać do południa to będę chyba przez najbliższy tydzień, żeby nadrobić wszelkie
      zaległości! I wielkie sprzątanie- nawet nie wiecie, jak mi się chce tak
      fizycznie porządnie zmęczyć, po tych wszystkich intelektualnych rozrywkach!!
      Mam nadzieję, że będzie dobrze!
      Anexxa! dzięki za podsunięcie zielonej herbatki (ja lubię z miętą)- już
      zapomniałam, jak to fantastycznie działa!
      I jeszcze jedno- takie jakieś ziołowe uspokajające pastylki mam, ale b.rzadko z
      nich korzystam, jeśli już, to kiedy nie mogę zasnąć. Wątpię, żeby mi teraz
      pomogły, bo ja po nich śpię jak suseł, a tu chodzi raczej o psychiczne
      zmęczenie. No i w czasie sesji też są nie przydatne- no bo jak, z jednej strony
      enta kawa, żeby nie zasnąć, a z drugiej uspokajające pastylki????
      Dzięki jeszcze raz, pozdrawiam, Vikcia.
    • Gość: burak Re: jak zwalczacie stresssss? IP: 62.8.156.* 27.09.02, 10:49
      Najlepiej pomaga mi na stres jazda na rowerze w lesie.
      burak
    • srajda Re: jak zwalczacie stresssss? 29.09.02, 00:04
      Mój sposób jest prosty :-)

      Zmieniam nicka na 'srajda' i jeżdżę sobie po tutejszych primadonnach ile
      wlezie. Hela z wesela, najarana gandzią, aneks kuchenny i inne takie są super
      łatwym konikiem.
      A że osiodłane są nieźle, nie mam z dosiadaniem większych problemów.

      Potem zmieniam nicka na normalny i znowu jestem grzeczną dziewczynką.
      • Gość: julita73 Re: do walniętej srajdy - pajdy........ IP: *.slubice.sdi.tpnet.pl 29.09.02, 18:04
        srajda napisała:

        > Mój sposób jest prosty :-)
        >
        > Zmieniam nicka na 'srajda' i jeżdżę sobie po tutejszych primadonnach ile
        > wlezie. Hela z wesela, najarana gandzią, aneks kuchenny i inne takie są super
        > łatwym konikiem.
        > A że osiodłane są nieźle, nie mam z dosiadaniem większych problemów.
        >
        > Potem zmieniam nicka na normalny i znowu jestem grzeczną dziewczynką.
        To wiemy od dawna o tobie ( że podszywasz się pod srajdę , a tak naprawdę
        masz inny nick...) Ale może napisz choć raz beż logowania się , no co ci
        szkodzi...i tak przeciez cie tu nikt nie zna,jak jestes taki chojrak to nie
        loguj sie ...Powiem ci jedno - jestes zwykłe dno, ja tez miewam dołki i
        chandry , ale radzę sobie z nimi inaczej.A ty , z tego co widzę od kilku dni
        bawisz sie swietnie , widać że podoba ci sie ta sytuacja .Właśnie przez to , że
        każdy głupi może logować się sto razy ,zrobił się burdel na forum!Powinno być
        tak , że z kazdego ipu można miec tylko jeden login, wydaje mi się że byłoby
        ok, nikt nie miałby możliwości posługiwać się kilkoma nickami.
      • Gość: julita73 Re: do walniętej srajdy - pajdy........ IP: *.slubice.sdi.tpnet.pl 29.09.02, 18:05
        srajda napisała:

        > Mój sposób jest prosty :-)
        >
        > Zmieniam nicka na 'srajda' i jeżdżę sobie po tutejszych primadonnach ile
        > wlezie. Hela z wesela, najarana gandzią, aneks kuchenny i inne takie są super
        > łatwym konikiem.
        > A że osiodłane są nieźle, nie mam z dosiadaniem większych problemów.
        >
        > Potem zmieniam nicka na normalny i znowu jestem grzeczną dziewczynką.
        To wiemy od dawna o tobie ( że podszywasz się pod srajdę , a tak naprawdę
        masz inny nick...) Ale może napisz choć raz beż logowania się , no co ci
        szkodzi...i tak przeciez cie tu nikt nie zna,jak jestes taki chojrak to nie
        loguj sie ...Powiem ci jedno - jestes zwykłe dno, ja tez miewam dołki i
        chandry , ale radzę sobie z nimi inaczej.A ty , z tego co widzę od kilku dni
        bawisz sie swietnie , widać że podoba ci sie ta sytuacja .Właśnie przez to , że
        każdy głupi może logować się sto razy ,zrobił się burdel na forum!Powinno być
        tak , że z kazdego ipu można miec tylko jeden login, wydaje mi się że byłoby
        ok, nikt nie miałby możliwości posługiwać się kilkoma nickami.
        • julita72 Re: do walniętej julki 30.09.02, 11:21
          Przyganiał kocioł garnkowi.Srajda jest denna(denny), ale jak śmiesz zwracać
          uwagę nt.nicków skoro sama niedawno cierpiałaś na rozdwojenie jaźni i używałaś
          150 nicków od "laski" począwszy na "julce" skończywszy.Pomyśl trochę bo to nie
          boli.
          A poza tym jesteś dwulicowa konformistka , bo wyzwałaś gandzię ( nie pamietam w
          którym wątku),ale dowaliłaś jej nieźle.Nie tak dawno obrażałaś anexę, roodą i
          helenę , a teraz zapałałaś do nich dozgonną miłością.Więc pewnie i gandzia
          doczeka sie wyrazów miłości z twojej strony a w/w dziewczyny - wyzwisk.Wstyd!!!
          • srajda Re: do walniętej julki 30.09.02, 11:29
            Ooo... ale mi wstyyyd.

            Hehe, mówię ci, tak mi wstyd, że już sama nie wiem.
            Tak mnie strasznie zawstydziłaś, jejku, jak strasznie...
            Jeśli gdzieś może organizują szkolenia pt "Jak zawstydzić bezwstydnice" to na
            pewno jesteś tam numero uno primadonna wykładowca.

            Odnośnie mojej miłości do wymienionych przez ciebie panienek z warszawskich
            okienek, to jakoś nie zauważyłam znaczącej zmiany. Jak wcześniej ich nie
            trawiłam, tak nie trawię ich teraz.

            A mój poprzedni post był nieco...
            I-ro-ni-... dokończ. Może dasz radę. Uważaj tylko na tę małą żyłkę na skroni,
            bo strasznie ci pulsuje przy próbach myślenia.

            Ech... myśleć! Oto jest zadanie... hehe...

            Za(wstydzona)Srajdunia
            • julita72 Re: do walniętej srajdy... 30.09.02, 11:42
              Julka miała rację.Ty rzeczywiście jesteś walnięta.A na dodatek ślepa albo
              krótkowzroczna.Nie raczyłaś zauważyć po tytule posta ,że jest on kierowany do
              julki , nie do ciebie? Albo.....to ty jesteś julką , bo odpowiedziałas na posta
              do niej.Jedno z dwojga.Ona już tak często zmieniała nicki, że jeden mniej lub
              więcej jej nie zaszkodzi.
              • srajda Re: do walniętej srajdy... 30.09.02, 11:52
                Powiem tak, żebyś zrozumiała: "PRRRR Baśka" (cytat znajomego pijanego woźnicy)

                Zostałam obwołana na tym forum już pedałem, facetem, Nell, powaloną, chorą...
                Nie dorzucaj do tego jeszcze czegoś, o czym nawet nie wiem, czy to dobre, czy
                nie. Bądź dobrą chrześcijanką i powiedz mi przynajmniej, czy podjęłaś próbę
                obrażenia mnie, czy może był to tylko (jak zwykle) pusty słowotok :)

                ****************************************
                Koalicja Przeciw Umysłowym Zatwardzeniom
                ****************************************
          • Gość: julita73 xcv IP: *.slubice.sdi.tpnet.pl 30.09.02, 19:59
            coś ci się pomyliło złotko - do nikogo na forum nie pałam miłością, coś ty ;-)
            gandzi nie trawię od początku, inne dziewczyny są mi naprawde obojętne , ani je
            lubię ani nie lubię...na podstawie czego sądzisz że darzę je dozgonna milością?
      • Gość: julita73 Re: jak zwalczacie stresssss? do srajdy.. IP: *.slubice.sdi.tpnet.pl 29.09.02, 18:12
        srajda napisała:

        > Mój sposób jest prosty :-)
        >
        > Zmieniam nicka na 'srajda' i jeżdżę sobie po tutejszych primadonnach ile
        > wlezie. Hela z wesela, najarana gandzią, aneks kuchenny i inne takie są super
        > łatwym konikiem.
        > A że osiodłane są nieźle, nie mam z dosiadaniem większych problemów.
        >
        > Potem zmieniam nicka na normalny i znowu jestem grzeczną dziewczynką.


        I jeszcze jedna rada srajdo - jak masz doła , to radzę Ci " dosiąść innego
        konika "wiesz jakiego? Chociaż coś mi się wydaje, że akurat z dosiadaniem
        tego masz pewne problemy,wiesz po czym tak sadzę? Gdybyś częściej " dosiadała
        tego konika " nie miałabyś czasu na jeżdzenie po koleżankach z forum.
        • martaa2 Re: jak zwalczacie stresssss? do srajdy.. 29.09.02, 19:44
          Julcia,a kto by zechciał taką Srajdę?Jakby zaczęła te swoje madrości w łóżku
          opowiadać,każdy facet zwiałby gdzie pieprz rośnie.
          • srajda Re: jak zwalczacie stresssss? do srajdy.. 29.09.02, 20:04
            Jestem dozgonnie wdzięczna, konia swojego mam, w przeciwieństwie do waszych
            wątłych szkapek, na których nawet pchły nie pojeżdżą z obawy o nosiciela...

            Zaś co do Julitki z marnego rocznika 73, kiedy to wina były kwaśne, krowy nie
            dawały mleka i rodziły się dziewczynki z krzywymi noskami i wielkimi uszami,
            to nie poznasz mojej persony, bo sobie tego nie życzę. Jeszcze zaczęłabyś
            włazić mi w dupę, a tego nie zniosę. Wolę mieć w tobie wroga, a nie fałszywą
            wyznawczynię i bałwochwalczą lizodupkę.

            Mimo to nadal czerpię przyjemność z wsadzania rozgrzanego do czerwoności
            drucika w wasze szanowne grube dupska.

            Bardzo to przyjemne.
            • Gość: elve Re: jak zwalczacie stresssss? do srajdy.. IP: *.netland.gda.pl 29.09.02, 20:40
              srajdo, a właściwie srajdzie... jesteś facetem.
              • Gość: Grażyna Lubicz Re: jak zwalczacie stresssss? do srajdy.. IP: *.pl 29.09.02, 20:46
                I to zapewne do tego pedałem.Normalny facet by tu nie przylazł,tylko taki
                popierdolony zbok.
                • Gość: elve do Grażynki IP: *.netland.gda.pl 29.09.02, 22:46
                  Grażynko, nawet miłościwie nam panujący KOściół KAtolicki naucza, że "pedały"
                  to raczej homoseksualiści i tak naprawdę normalni ludzie, tylko troszeczkę
                  chorzy lub skrzywdzeni (z tego się też wkrótce wycofają), więc nie mów tak
                  brzydko na nich, bo powiem księdzu proboszczowi z 'plebanii'... :)
                  • kozen Re: do Grażynki 29.09.02, 23:16
                    Homoseksualisci chorzy? A niby na co??

                    K
                    • Gość: elve Re: do Grażynki IP: *.netland.gda.pl 29.09.02, 23:30
                      o to już pytaj kościelnych (albo srajda), nie mnie.
                      • kozen Re: do Grażynki 29.09.02, 23:33
                        Oki, dzieki Elve :)

                        Pozdrawiam, K
                • srajda Re: jak zwalczacie stresssss? do srajdy.. 29.09.02, 22:51
                  Niech Grażynka się tak nie denerwuje, bo się Grażynce jeszcze ciasto przypali
                  w kuchni :)
              • srajda Re: jak zwalczacie stresssss? do srajdy.. 29.09.02, 22:50
                Elva... Elv... Elf... Ty też? Nareszcie bratnia dup... ehem!... dusza...
                • Gość: elve Re: jak zwalczacie stresssss? do srajdy.. IP: *.netland.gda.pl 29.09.02, 23:09
                  jąkasz się, czy chciałeś mi nieudolnie dowalić, druciku?
                  • srajda Re: jak zwalczacie stresssss? do srajdy.. 29.09.02, 23:11
                    nie wiem, do kogo piszesz, lesbijeczko.
                    • Gość: elve Re: jak zwalczacie stresssss? do srajda-drucika IP: *.netland.gda.pl 29.09.02, 23:15
                      o, kolejna nieudana obelga. tak możesz obrażać co najwyżej swoje koleżanki. a
                      piszę do ciebie, druciku.
                      • srajda Re: jak zwalczacie stresssss? do srajda-drucika 29.09.02, 23:20
                        Elvuś, możesz mnie hipnotyzować, walcować, rwać gorącym żelażem, nawywać nawet
                        kłębkiem czerwonego druciku, szantażować, pluć mi do herbatki, pisać na priwa
                        jak ciebie podniecam oraz szczuć wściekłą Agul, ale nienienie.

                        Powiedziałam N I E prześpię się z Tobą, ja mam faceta i sama wiesz... Nie ten
                        adresik.
                        • Gość: elve Re: jak zwalczacie stresssss? do srajda-drucika IP: *.netland.gda.pl 29.09.02, 23:34
                          srajda napisała:

                          > Elvuś, możesz mnie hipnotyzować, walcować, rwać gorącym żelażem, nawywać
                          nawet
                          > kłębkiem czerwonego druciku, szantażować, pluć mi do herbatki, pisać na priwa
                          > jak ciebie podniecam oraz szczuć wściekłą Agul, ale nienienie.

                          nie dotknęła bym cię nawet kijem.
                          >
                          > Powiedziałam N I E prześpię się z Tobą, ja mam faceta i sama wiesz... Nie ten
                          > adresik.

                          nie projektuj, srajdzie. nic takiego ci nie zaproponowałam. no ale głodnemu
                          chleb na myśli.
                          • srajda Re: jak zwalczacie stresssss? do srajda-drucika 30.09.02, 08:11
                            Gość portalu: elve napisał(a):

                            >
                            > nie projektuj, srajdzie. nic takiego ci nie zaproponowałam. no ale głodnemu
                            > chleb na myśli.

                            Właśnie o tym piszę, niedopieszczona jesteś i wszędzie szukasz przygód.
                            Ja mam swojego Franciszka i jakoś nie widzę wszędzie otaczających mnie
                            facetów gotowych zgwałcić na pierwsze skinienie.
                            • Gość: Dziki Re: jak zwalczacie stresssss? do srajda-drucika IP: 217.153.34.* 30.09.02, 08:21
                              He he :)))
                            • Gość: Jennifer Re: jak zwalczacie stresssss? do srajda-drucika IP: 62.29.248.* 03.10.02, 10:04
                              Wiesz co srajda, czy jakkolwiek się nazywasz? mam dzisiaj dzień jak z koszmaru
                              - well shit happens, własnie otworzyłam maila,żeby kurwa przeczytac
                              "wspaniałego" maila od faceta i wiesz co? twoje wynurzenia mnie na tyle
                              rozbawiły ze poczułam się lepiej. Niezła jestes - słowotok masz we krwi, lubię
                              kontrowersję i ludzi którzy potrafią się nia posługiwać. Napisz cos jeszcze to
                              keep me entertained!! pozdro
    • Gość: Legia14/88 Stres?A co to jest? IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 30.09.02, 18:55
      Co ma wisieć,nie utonie czyli co będzie to będzie.Dam z siebie wszystko,a jeśli się nie uda,to widocznie byłem za słaby.Życie toczy się dalej.---Przedstawione podejście trzeba poprzeć optymistycznym,ale i ironicznym stosunkiem do własnej osoby.DZIAŁA!
      • Gość: zofia Re: Stres?A co to jest? IP: *.ipt.aol.com 30.09.02, 19:17
        I tak wlasnie, w ten tak jakze piekny, poetyczny i erotyczny sposob
        zwalczylysmy cale zlo, stres i te straszne zle mysli tego caalego, malutkiego
        swiata.
        Zero klotni od teraz, natychmiast i na poduszkach, bo Wam wszystkim dam
        bzdzwiagwe w nos.
        pa
        • anexxa Re: Stres?A co to jest? 30.09.02, 19:20
          natychmiast i na poduszkach, droga zofio, po prostu mnie
          rozklada;))) super jest;))

          aaa i jeszcze, utrzymujac sie w tematach wznioslych -
          gadalysmy dzis z rooda, czy nie lepiej byloby, zeby cos
          po nas zostalo na swiecie. po roznych pomyslach doszlam
          do wniosku,z e co jak co, ale wpisy na forum przetrwaja
          (o ile agorze nie rabnie serwer;))

          xx. w wysmienitym humorze
          • Gość: zofia Re: Stres?A co to jest? IP: *.ipt.aol.com 30.09.02, 19:29
            anexxa napisała:

            > aaa i jeszcze, utrzymujac sie w tematach wznioslych -
            > gadalysmy dzis z rooda, czy nie lepiej byloby, zeby cos
            > po nas zostalo na swiecie. po roznych pomyslach doszlam
            > do wniosku,z e co jak co, ale wpisy na forum przetrwaja
            > (o ile agorze nie rabnie serwer;))
            >
            > xx. w wysmienitym humorze

            no wreszcie spokoj, tez chcialam, zeby cos po mnie zostalo i napisalam dwie,
            albo cztery ksiazki, a teraz ide na ryby z moi ukochanym panem dickiem, moze
            go w koncu zrozumie (chodzi mi tylko o trzy stygmaty...)
            czau
            • Gość: satuk Re: Stres?A co to jest? IP: *.proxy.aol.com 01.10.02, 03:57
              jebiejebiejebieazzasne
              • Gość: zofia Re: Stres?A co to jest? IP: *.ipt.aol.com 01.10.02, 11:54
                to nie bylam ja z tymi wulgaryzmami.
          • Gość: Avenka Re: Stres?A co to jest? IP: *.zgora.dialog.net.pl 05.10.02, 15:30

            Ja najlepiej relaksuję sie słuchając ścieżki dzwiękowej do Amelii, albo
            po porstu idę spać...Nic nie działa lepiej niż zdrowy,długi sen... :)))
    • Gość: OLO. Re: jak zwalczacie stresssss? A po co!? IP: *.lot.pl 02.10.02, 22:52
      Przyjęło się powszechnie, że trzeba walczyć ze stresem. Ale czy zawsze ta walka
      jest potrzebna ? Czy jak emocje opadną to jesteście w stanie tak samo wydajnie
      pracować i uczyć się? Czy nie czujecie się jak stary kapeć? A w ogóle to czy
      dzisiaj są zajęcia, które można wykonywać bezstresowo? Chyba tylko sprzedawanie
      śledzi... Mój szef, gdy przychodzi nowy kandydat do pracy, mówi zawsze: Dawać
      go, zobaczymy jak pracuje w stresie... Oczywiście - nie można permanentnie
      przebywać w stanie napięcia, bo tego nikt na dłuższą mete nie wytrzyma. Więc
      trzeba sie relaksować, odreagowywać, umieć znaleźć 5 minut tylko dla siebie. I
      w pracy i poza nią.
      • Gość: czyzunia Re: jak zwalczacie stresssss? A po co!? IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 04.10.02, 22:00
        śniadanko wiedeńskie;-seta w szklanie i piwo.pa.pa
    • Gość: nona Re: jak zwalczacie stresssss? IP: 195.116.189.* 05.10.02, 08:13
      Pisząc o zwalczaniu napędziłyście go sobie nawzajem bez liku.Ale chwilami było
      zabawnie,choć nie zawsze apetycznie.Ja zdecydowanie przyłączam się do głosów
      spokojnych,bo sportowych:długi spacer,rower,bieganie-słowem odreagowanie przez
      rekreację.Ja jestem umiarkowaną fanką fitness i obok aerobiku ,uwielbiam
      ćwiczenia kardio;rowery,steppery,bieżnie oraz spinnig.Po kilku latach
      tułaczki,spotkałam klub,który jest dla mnie oazą piękna i spokoju/jestem mu
      wierna już prawie trzy lata/.Zaglądam też chętnie na stronę www.fit.pl i sięgam
      czasem po dobre książki.A właśnie z tych powodów stres dosięga mnie bardzo
      rzadko,wcześniej nie mogłam sobie z tym poradzić.
      • luka33 Re: jak zwalczacie stresssss? 05.10.02, 11:24
        Czesc Mam 35 lat,prowadzę niemałą firmę więc problemów nie brakuje(nie żebym
        się skarżył). Moim lekaarstwem na stres jest klub fitnes. Chodzę od pół roku i
        to bardzo pomaga. Najpierw rower lub wiosła póżniej ćwiczenia a na końcu sauna.
        I tak 3 lub 4 razy w tygodniu po ok.1 1/2 godz. Napewno w dobrym samopoczuciu
        pomaga też fakt że spadło parę kg. W klubie większość ćwiczących to właśnie
        kobiety w naprawdę różnym wieku. polecam gorąco!!
      • Gość: ciastko Re: jak zwalczacie stresssss? IP: *.computerland.pl 07.10.02, 18:40
        1 2 3 próba mikrofonu. nie odpowiadać na ten post
    • Gość: WERONIKA Re: jak zwalczacie stresssss? IP: *.kopernik.gliwice.pl 10.10.02, 09:22
      a czy ktos z was uzupełnia w jakis sposob niedobory magnezu?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka