Gość: ja
IP: *.bater.net.pl / 83.238.20.*
22.04.05, 16:16
szukam zelu, pianki albo mydla do mycia bardzo dziwnej i bardzo problemowej
cery. no i moze nie tylko tego specyfiku, ale w ogole calej kuracji.
wlasciwie to zeby skora sie uspokoila, pomagaja jedynie antybiotyki, ale nie
mozna ich przeciez stosowac caly czas, jedynie kilka miesiecy. a po
zakonczeniu kuracji wszystko wraca do dawnego stanu.
cera jest bardzo wrazliwa, a moze tylko taka sie stala przez te wszystkie
stosowane dotad kosmetyki? pojawiaja sie na niej takie duze, ropne krostki,
bardzo bolace, wrecz wulkaniki, po ktorych zostaja brzydkie i duze slady.
specyfiki do skory tlustej ja wysuszaja, kremy nawilzajace zapychaja, nie
pomagaja kwasy, zele punktowe... a odstawienie wszelkiej chemii powoduje
tylko nasilenie tych stanow zapalnych.
nie bardzo juz mam pomysl, jak taka cere pielegnowac. czy dalej katowac ja
tymi wszystkimi kosmetykami, czy lepiej wybrac cos do cery wrazliwej,
delikatnej, cos, co nie bedzie zbytnio skory przesuszalo ani mocno w nia
ingerowalo?
pomozcie prosze, bo ile mozna sie tak meczyc... i swoja skore takze.
z gory dziekuje za wszystkie rady i kazda pomoc!