etcetera
05.05.05, 16:04
czesc dziewczyny! chcialabym zapytac o szare mydlo, czy miesci sie w
kategorii "naturalne"? dodam, ze ja myje sie teraz wlasnie nim - wyrzucilam,
zuzylam wszystkie zele, etc. i nie mam teraz (co zdarzalo mi sie wczesniej)
suchej, swedzacej skory.
w ogole to trafilam na nie (tj. mydlo ;)) po niezlej grzybicy pochwy, ktora
zlapalam albo na lotnisku albo w ktorejs z publicznych ubikacji. nie moglam
doleczyc, mialam zabieg, najpierw w us (doplatalo sie "cos" jeszcze, brrrr to
byl koszmar) a pozniej gdy akurat bylam w PL poszlam do kontroli. wszystko
bylo niby OK, ale powoli i bardzo bolesnie sie goilo (mialam drugi,
przyplatala sie infekcja). po zabiegu mila pani doktor doradzila MYCIE SZARYM
MYDLEM i poleciala wyrzucic wszystkie plyny etc, zwlaszcza te chemie, ktora
mi zaaplikowali w us.
faktycznie pomoglo. i to, co bylo dla mnie niebywale w bardzo krotkim czasie.
zachecona takim pozytywnym rezultatem stosuje szare mydlo ogolnie do mycia
ciala i jest bardzo OK.
macie z nim jakies doswiadczenia???
jestem bardzo ciekawa.
PS. w dziecinstwie maczalam w nim potluczone rece i trudno gojace sie rany
jak rowniez poobijane i stluczone rece i kolana - goilo sie szybko.
czy to fenomen? i czy faktycznie - jest naturalne???
pozdrawiam!