Dodaj do ulubionych

Zakazane, absolutnie wykluczone!

IP: *.krakow.dialup.inetia.pl 21.07.02, 08:19
Tak się zastanawiam... Czy jest coś takiego, czego niezależnie od mody
jesteście pewne, że nigdy i za żadne skarby byście nie założyły? Mnie chyba
nic juz nie przekona do beżowych ubrań (w których wyglądam, jak nieświeże
zwoki...) i do stylu kowbojskiego.

A jak to wygląda u was?
Obserwuj wątek
    • Gość: renia Re: Zakazane, absolutnie wykluczone! IP: *.radio.com.pl 21.07.02, 09:28
      A ja nie włożę nic z bufkami, falbankami, w kwiatuszki, ze sztucznego
      materiału. Styl kowbojski czy etno to też dla mnie kompletne dno. Na nogach nie
      widzę u siebie koturn, platform. Tylko klasyka, gładkie, jednolite, proste
      rzeczy.
      • Gość: Andzia Re: Zakazane, absolutnie wykluczone! IP: *.katowice.sdi.tpnet.pl 21.07.02, 09:57
        A ja nigdy nie ubiorę się "modnie", bo to w stylu paniusiek bez wyobraźni. Nie
        mówiąc już o różowym kolorze, falbankach, etc.
        • damona Re: Zakazane, absolutnie wykluczone! 21.07.02, 10:27
          na pewno nie wloze niczego, co kojarzy sie ze stylem country: kowbojski
          kapelusz i buty kowbojki to nie dla mnie
          rowniez styl cukierkowo-landrynkowy a la barbie, czy buty lakierki styl malej
          dziewczynki i do tego biale rajstopy.
          nie wloze tez spodniczki mini, bo z wiekiem buly mi sie porobily przy kolanach,
          krotkich, wycietych postrzepionych dzinsowych spodenek, bo to nie dla mnie, tak
          samo jak flanelowa koszula.
          nie wloze nic zoltego, rozowego, zadnej falbaniastej spodnicy, bluzek z bufkami
          (uraz z przedszkola), spodni pumpow, kolorow: buraczkowego, fioletowego, lila
          itd...mnostwo tego jest.

          wczoraj widzalam dziewczyne w klapkach suto ozdobionymi cekinami, brylancikami
          i koralikami na ogromnej platformie, stylizowanej na konar drzewa,do tego
          dzinsowe paseczki kazdy wchodzacy pomiedzy inny palec i jeszcze zlote sprzaczki.
          Tjaaa, takie versace tez nie dla mnie.

          • Gość: kasica Re: Zakazane, absolutnie wykluczone! IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 21.07.02, 10:36
            Widze, ze styl kowbojski tu niepopularny :) ja tez go nie znosze, podobnie nie
            zalozylabym tych modnych obecnie dzinsow powycieranych w jakies plamy czy
            smugi, czy z brokatem, paskudztwo. ale kolor rozowy lubie i nosze :)
            • Gość: eve Re: Zakazane, absolutnie wykluczone! IP: *.pl 21.07.02, 11:14
              a ja jestem bardzo otwarta na wszystkie style, wszystkie kolory, wszystko,
              wszystko, wszystko. Oczywiście mój wybór zwylke pada na rzeczy normalne-
              proste, klasyczne, czasem bardziej sportowo-dziewczęce, ale muszę powiedzieć,
              że chyba nie ma takiej rzeczy, której za Chiny bym nie założyła. Zawsze można
              rzeczy dobrać tak, żeby wyglądały co najwyżej ekstrawagancko, a nie wieśniacko.
              • Gość: renia Re: Zakazane, absolutnie wykluczone! IP: *.radio.com.pl 21.07.02, 11:24
                Granica między ekstrawagancją a wieśniactwem jest bardzo subtelna i łatwo ją
                przekroczyć. Tak mi się wydaje.
                • Gość: wiwi Re: Zakazane, absolutnie wykluczone! IP: *.awf.eduedu.pl 21.07.02, 11:39
                  A ja sie bardzo ciesze, ze jest taka roznorodnosc i mozna ubierac sie
                  wlasciwie tak jak sie komu podoba i jak kto lubi. Mozna wkladac dlugie,
                  krotkie i ostatnio modne poldlugie spodnice, styl klasyczny, sportowy,
                  mlodziezowy, dziewczecy, kolory ziemi albo pastele. I o to chodzi, bo kazda z
                  nas jest rozna, mamy rozne typy urody.
                  Nic mi do glowy akurat nie przychodzi w co na pewno bym sie nie ubrala.
                  Najwazniejszy wydaje mi sie byc umiar.
                  Pozdrawiam:)
    • Gość: ryża Re: Zakazane, absolutnie wykluczone! IP: 195.116.167.* 21.07.02, 12:43
      W zyciu mnie nie zobaczycie w tak modnych teraz butach z czubami.Nie ma takiej
      nogi na swiecie , która pasowałaby do takich butów.
      I raczej nie założę nic zielonego - zielony kojarzy mi sie z pleśnią.
      • Gość: renia Re: Zakazane, absolutnie wykluczone! IP: *.radio.com.pl 21.07.02, 12:46
        A szpilki w szpic? Dla mnie to jedyne dopuszczalne buty na wysokim obcasie.
        Obrzydliwie wyglądają takie szerokie czuby na fajnym wąskim obcasie.
        • Gość: ryża Re: Zakazane, absolutnie wykluczone! IP: 195.116.167.* 22.07.02, 13:40
          Szpilek nie założę tym bardziej.
      • damona Re: Zakazane, absolutnie wykluczone! 21.07.02, 12:48
        Gość portalu: ryża napisał(a):

        > I raczej nie założę nic zielonego - zielony kojarzy mi sie z pleśnią.

        a mi z lesniczym:)
        jak zaloze cos zielonego i/lub brazowego to wlasnie sie tak czuje:(
    • momi Re: Zakazane, absolutnie wykluczone! 21.07.02, 14:57
      Rzeczy,które zakłócają proporcje sylwetki.Ostatnio są modne spódnice w kolano
      (uwielbiam),ale w życiu nie założyłabym do nich żakietu o długości " za pupę".A
      sporo kobiet nosi uważając taki żakiet za pasujący do wszystkiego.Tak samo jest
      z botkami za kostkę do takich spódnic.Koszmarny widok!Generalnie nie lubię
      niewolniczego pościgu za modą.Owe buty w szpic u osoby noszącej 40 numer to
      żałosne.Ja sama noszę 36 więc pewnie nie wyglądałoby to żle ale nie chcę
      powielać tego co noszą ofiary mody.Ja z nowych tendencji wybieram pewne
      elementy i starm się je dopasować do mojego indywidualnego stylu.Nie włożę też
      rzeczy w niektórych kolorach(sporo tych wykluczonych).
      • Gość: Mia Re: Zakazane, absolutnie wykluczone! IP: *.krakow.dialup.inetia.pl 21.07.02, 18:00
        tak sobie myślę, że i w rybaczkach mnie nie zobaczycie... właśnie dlatego, że
        nabieram w nich dziwnych proporcji. mam waskie biodra, ale dosc mocne, a w
        każdym razie nie drobne łydki i w takich za krótkich portkach kojarzę sie
        sobie z majtkiem okrętowym z filmu o piratach... :-)
        • momi Re: Zakazane, absolutnie wykluczone! 21.07.02, 18:34
          Ja jestem szczupła i wysoka, często noszę dopasowane spodnie,ale rybaczek nie
          założę nigdy(przez owo zakłócenie proporcji).Moja koleżanka ma 155 cm i nosi
          rybaczki.Chce być pewnie modna i przez to wygląda komicznie.Piszę o tym
          dobieraniu ciuchów bo sądzę,że jeśli chodzi o wyczucie kolorów to OGÓLNIE jest
          dobrze na polskich ulicach,ale z doborem torebek, butów i ciuchów(długość,
          fason)raczej fatalnie.
          • Gość: Mia Re: Zakazane, absolutnie wykluczone! IP: *.krakow.dialup.inetia.pl 21.07.02, 18:56
            Siedziało przede mną w autobusie dzisiaj takie cudo w łososiowych spodniach,
            takimż sweterku i wściekle różowej bluzeczce. Tak a propos kolorów... ;-)
            • momi Re: Zakazane, absolutnie wykluczone! 21.07.02, 19:42
              Dlatego napisałam OGÓLNIE.Bo nigdy nie będzie tak że 100% kobiet będzie miało
              dobry gust.W żadnym kraju...
              • Gość: kasica Re: Zakazane, absolutnie wykluczone! IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 21.07.02, 22:16
                o wlasnie, rybaczki, zupelnie zapomnialam - W ZYCIU nie zaloze rybaczek! serce
                mnie boli, jak widze te wieszaki w sklepach pelne fajnych spodni z fajnych
                materialow, zepsutych przez zrobienie z nich rybaczek.
                a kolor zielony, ktorego niektore z was nie lubia, ja z kolei uwielbiam (o
                zgrozo, potrafie sie ubrac na zielono-rozowo i swietnie sie tak czuje), nie
                przepadam natomiast za brazami, choc bez lubie.
                • Gość: Mrufka Re: Zakazane, absolutnie wykluczone! IP: *.abo.wanadoo.fr 21.07.02, 22:58
                  A ja nie moge zakladac jeans'owych ubran, bo za kazdym razem czuje sie i
                  wygladam w nich jakbym byla brudna. Spodnie jeans'owe w kolorze czarnym jeszcze
                  jakos na mnie leza, ale w spodnicy czy kurtce stylizowanych na sprane, wygladam
                  koszmarnie. Kiedys siostra dala mi w prezencie jeans'owy plecaczek. Nie bylo
                  mowy by jej go oddac, no wiec lezy sobie na strychu.
                  • Gość: daggy Re: Zakazane, absolutnie wykluczone! IP: *.chello.pl 21.07.02, 23:43
                    Nic beżowego, zielonego, brązowego - wszystkie kolory ziemi odpadają
                    bezwzględnie. Nie założę też kostiumu ani garsonki, mini, butów z czubami,
                    butów na cienkich obcasach, żakietu (buu, co za słowo). I wszystkiego tego, o
                    czym się mówi, że elegancko wygląda... Nie jestem elegancka, nie chcę być i na
                    szczęście nie muszę. Jakoś mi się to z kimś innym kojarzy, od zawsze.
            • Gość: Monik do mie IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 23.07.02, 19:49
              Wiesz ale wypisując takie cudo i traktując nieosobowo tą osobę - podkreślasz
              swoją pustotę. Dosłownie jak dewotka obgadująca innych,
    • sienka Re: Zakazane, absolutnie wykluczone! 22.07.02, 00:26
      chyba nie ma takiej rzeczy, o której mogłabym 100% powiedzieć, że jej w życiu
      nie założę! Wszystko zależy od okazji, pogody, pory roku i ...HUMORU!!! No i
      czasami od Mojego Mężczyzny :)))
      • Gość: kate Re: Zakazane, absolutnie wykluczone! IP: *.chello.pl 22.07.02, 00:41
        nigdy, przenigdy nie zaloze butow a'la kaczuszki i nie cierpie szpilek, a
        wlasciwie to moj facet tez ich nie znosi

        poza tym nie podobaja mi sie poduszki na ramionach:)

        buzka
        • Gość: ladybug Re: Zakazane, absolutnie wykluczone! IP: *.resnet.ubc.ca 22.07.02, 05:40
          brazy ,zielenie , czerwienie , i inne ( oprocz niebieskiego),chyba tylko
          falbanki odpadaja. Z kazdego stylu wybieram cos dla siebie , ale nie lubie
          wygladac jak choinka na Boze Narodzenie. Wszystko ale z umiarem,szalenstwo
          czemu nie ale tez do pewnej granicy( niestety?). I zadnych plastikowych
          dodatkow. Pozd L
          • Gość: Mia Re: Zakazane, absolutnie wykluczone! IP: *.krakow.dialup.inetia.pl 22.07.02, 06:30
            O tak, "plastikowe", tzn. całkowice sztuczne materiały tot jest to! Czasem
            zdarza mi się wytrzeć rękę o własne udo, gdy nieopatrznie dotkne takiego
            badziewia na wieszaku w sklepie. Że też ludzie to noszą...
    • Gość: CASPER Re: Zakazane, absolutnie wykluczone! IP: *.clan.pl 22.07.02, 08:12
      Spodni odsłaniających pępek (wyłażą moje kompleksy), niczego z poduszkami na
      ramionach, niczego brązowego, spódnic do pół łydki, spodni/spódnic na gumce i
      generalnie czegoś nie pasującego do okazji.
      Byłam wczoraj z dzieckiem w zoo a tam mnóstwo panienek utykających w szpilkach,
      obcisłych sukniach bez pleców, z brzuchami na wierzchu... Ich faceci oczywiście
      na sportowo. Nie mówiąc o tym, że lustra to one chyba mają w domu jakieś
      wyszczuplające... Mnie brzuch tylko trochę "wyłazi" i jak już wspomniałam
      biodrówek i krótkiej bluzeczki nie założe za nic :(
    • Gość: Xena Re: Zakazane, absolutnie wykluczone! IP: *.acn.waw.pl 22.07.02, 09:19
      Absolutnie nie założę rybaczek (jak wiekszość) ani zwężanych u dołu spodni -
      strasznie skracają optycznie nogę i robią z ud masywne kabaczki. A już
      zwłaszcza odrzucają mnie modne niegdyś zwężane marmurki - bleeeh! Odpadają
      również wszelkie babcino-ciotkowate fasony rodem z zapyziałych lumpeksów -
      jakieś rozciągniete sweterki (a w zasadzie swetrzyska) w intensywnych
      amarantowych kolorkach, bluzeczki z bufkami i żabocikami pstrokato zielone,
      kostiumy a la konduktorka PKP etc.

      A poza tym, z rzeczy modnych aktualnie lub kilka sezonów wstecz:
      * wszelkie "techno" ciuchy z plastiku;
      * masywne buty na platformie (ujdą zamszowe - mam nawet takie jedne zimowe z
      dłuższą cholewką, na stosunkowo cienkim koturnie i nawet całkiem ładnie
      wydłużają optycznie nogę w spodniach);
      * buty w szpic - stopa wygląda w nich jak płetwa, zwłaszcza duża stopa;
      * pikowane/puchowe kurtki za kolano - to ma jakąś specjalną nazwę, która w tej
      chwili wypadła mi z głowy. W każdym razie umierałam zeszłej zimy widząc co 3
      dziewczynę w czymś takim;
      * spódnica założona na spodnie - podobało to mi się, gdy było rzadko spotykaną
      i przez to oryginalną ekstrawagancją. Teraz co druga panna przychodzi do klubu
      tak ubrana, co trzecia tak na codzień paraduje po ulicy. Żalosne. W dodatku
      nieliczne dobrze w tym wyglądają;

      Chwilowo nic wiecej sobie nie przypominam. Jak coś mi wpadnie do głowy, to
      dopiszę.
      • Gość: agul Re: Zakazane, absolutnie wykluczone! IP: *.acn.pl / 10.130.129.* 22.07.02, 10:06
        Na pewno nigdy w zyciu mini!! Nie cierpie takich krotkich spodniczek. Z checia
        napisalabym ze nigdy nie zaloze tez eleganckich zakietow, marynarek itp ale
        nigdy nic nie wiadomo, moze kiedys bede miala taka prace, ze bede musiala, na
        razie na szczescie nie mam musu bycia elegancka:) Nie cierpie tez, jak
        wiekszosc z was, plastikowych bluzeczek lub spodniczek, ktore czesto lacza sie
        z kolorem rozowym. Nigdy nie wlozylabym butow tzw. zelazek, chociaz nie za
        toporone koturny czasami nosze, bo sa strasznie wygodne. Nikt nie zmusi mnie
        tez do chodzenia w kowbojkach!!!!!!!!
        • Gość: gAndzia Re: Zakazane, absolutnie wykluczone! IP: *.se.com.pl / 10.0.200.* 22.07.02, 10:55
          Hm, czytam ze zdziwieniem niektóre posty, bo wymieniacie rzeczy, które akurat
          ja uwielbiam (np. buty w ostry szpic albo rybaczki:), no ale de gustibus... Ja
          nie nosze "zdechłych" kolorków typu beż albo khaki, bo źle w nich wyglądam, nie
          lubię ubrań zbyt sztucznych (jak mawia moja koleżanka "plastyczanych"). Nie
          załozyłabym butów-żelazek, chociaż koturny (nie płaskie platformy, tylko
          koturny) na wakacje są OK:) Raczej nie naszam płaskich obsaców, ale też i nie
          za wysokie (tak 5-7 cm). Unikam też klasycznej elegancji w stylu bankowo-
          biurowym, bo nudne. Kostiumiki - jak najbardziej, ale z jajem. Jednym słowem:
          Ola styl Studio trzy razy TAK, Joanna Klimas - trzy razy NIE:) Generalnie
          cieszę się, że nie jestem teraz nastolatką, bo bolą mnie zęby jak patrzę na
          nie. Lubie zdecydowane fasony i zdecydowane kolory, i staram się zawsze
          wyglądać inaczej niż reszta pań (a reszta pań jest zazwyczaj w szarych prostych
          kostiumach:)) Mam słabośc do turkusu i czerwieni tudzież do słodkich
          kwiatuszków. Mam tylko jedne dżinsy, no i rzecz jasna nie klasyczne, tylko
          rozszerzane na dole. Nie lubię stylu sportowego, czy też "sporty" i raczej nie
          załozyłabym adidasów poza fitness clubem:) Koszmarem jest dla mnie też styl a
          la Versace, który w naszym kraju (być może wzorem Donatelli V.) idzie w parze z
          nadmiernym zamiłowaniem do solarium i farby do włosów w kolorze platynowy
          blond:)))
        • Gość: gAndzia Re: Zakazane, absolutnie wykluczone! IP: *.se.com.pl / 10.0.200.* 22.07.02, 10:55
          Hm, czytam ze zdziwieniem niektóre posty, bo wymieniacie rzeczy, które akurat
          ja uwielbiam (np. buty w ostry szpic albo rybaczki:), no ale de gustibus... Ja
          nie nosze "zdechłych" kolorków typu beż albo khaki, bo źle w nich wyglądam, nie
          lubię ubrań zbyt sztucznych (jak mawia moja koleżanka "plastyczanych"). Nie
          załozyłabym butów-żelazek, chociaż koturny (nie płaskie platformy, tylko
          koturny) na wakacje są OK:) Raczej nie naszam płaskich obsaców, ale też i nie
          za wysokie (tak 5-7 cm). Unikam też klasycznej elegancji w stylu bankowo-
          biurowym, bo nudne. Kostiumiki - jak najbardziej, ale z jajem. Jednym słowem:
          Ola styl Studio trzy razy TAK, Joanna Klimas - trzy razy NIE:) Generalnie
          cieszę się, że nie jestem teraz nastolatką, bo bolą mnie zęby jak patrzę na
          nie. Lubie zdecydowane fasony i zdecydowane kolory, i staram się zawsze
          wyglądać inaczej niż reszta pań (a reszta pań jest zazwyczaj w szarych prostych
          kostiumach:)) Mam słabośc do turkusu i czerwieni tudzież do słodkich
          kwiatuszków. Mam tylko jedne dżinsy, no i rzecz jasna nie klasyczne, tylko
          rozszerzane na dole. Nie lubię stylu sportowego, czy też "sporty" i raczej nie
          załozyłabym adidasów poza fitness clubem:) Koszmarem jest dla mnie też styl a
          la Versace, który w naszym kraju (być może wzorem Donatelli V.) idzie w parze z
          nadmiernym zamiłowaniem do solarium i farby do włosów w kolorze platynowy
          blond:)))
    • Gość: Julia25 Re: Zakazane, absolutnie wykluczone! IP: *.chem.pg.gda.pl 22.07.02, 10:58
      Nie założę: butów w szpic, różowego i fioletowego koloru, plastiku, butów lub
      torby ze sztucznej skóry, bielizny od Wietnamczyków (do którego to zakupu
      usiłowała mnie namówić pani z salonu sukien ślubnych!),wytartego dżinsu,
      żakietu za biodra, obcisłych (tak,że robi się mnóstwo fałd z materiału) spodni,
      brązowych butów i czarnej torebki (bądź na odwrót).
      Natomiast uwielbiam zielony. I wcale nie wyglądam jak leśniczy:).

      Julia
      • Gość: Marta Re: Zakazane, absolutnie wykluczone! IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl / 192.168.0.* 22.07.02, 11:22
      • Gość: Marta Re: Zakazane, absolutnie wykluczone! IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl / 192.168.0.* 22.07.02, 11:24
        a ja bardzo lubie rybaczki( nie za kolano , ale takie troche bardziej przed
        kostke ) Jestem wysoka , mam szczupłe łydki i wygladam super . Ale tez
        podzielam zdanie , że niskie dziewczyny , czy z masywnymi nogami wygladaja
        koszmarnie .
    • Gość: Mar Re: Zakazane, absolutnie wykluczone! IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 22.07.02, 13:04
      To się chyba z wiekiem i moda zmienia. Jeszcze kilka lat temu nosiłam tylko
      czarny kolor. Teraz jestem otwarta na wiele kolorów i fasonów choć sa takie w
      jakich nie czułabym się dobrze. Nie przepadam za kolorem brązowym ale
      chciałabym mieć cos w kolorze gorzkiej czekolady. Lubię jednak beż i kolor
      naturalnej skóry, który jest uniwersalny. Kowbojki? Może kiedyś na ranczo:-))
      Lubie także buty w szpic, chociaz stope mam wielką. Wcale nie uważam żeby
      wygladała na jeszcze większą, a nawet jeśli to mi to nie przeszkadza. Nie lubie
      koloru żółtego, garsonek (to jest dopiero brzydkie słowo), koszulowych bluzek z
      mikrofazy (gorzej jak folia), legginsów zwęzanych na dole i przykrótkich,
      swetrów a la obóz w Bieszczadach + podobna koszula flanelowa. Nie trawię
      skórzanych i skóropodobnych kurtek z bazarów, w ogole odzież bazarowa-rusko-
      wietnamska jest dość koszmarna. Nie lubie tez ubrań w których chodza nagle
      wszyscy. No i butów na koturnach tzw. kandaharów.
      • Gość: nina Re: Zakazane, absolutnie wykluczone! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 22.07.02, 18:48
        jakis czas temu sama zaczelam nosic buty w szpic,ale poczatkowo bez wielkiego
        entuzjazmu,ale bardziej z braku wyboru:trudno bylo znalezc jakiekolwiek ladne i
        porzadne buty,ktore bylyby 'normalne'...a teraz juz nie zamienilabym ich na
        zadne inne-nosze najczesciej spodnie,a jestem wysoka i lubie dluuugie,wiec
        takie buty przynajmniej widac:)
        i tez nie zauwazylam,zeby duze rozmiary butow z czubkami wygladaly na jakies
        szczegolnie wieksze-jak sadze,to kwestia przyzwyczajenia...
    • Gość: kachna Re: Zakazane, absolutnie wykluczone! IP: *.wola-justowska.sdi.tpnet.pl 22.07.02, 14:16
      poduszki na ramionach, DZWONY! [co podchodze do jakis spodni na wieszaku to
      dzwony, zezlic sie mozna!!!], buty konczace sie zaraz nad kostka, dzinsowa
      spodnica [tez uraz z dziecinstwa - ktos juz tutaj takie mial ;)], biale
      rajstopy [fe..]
      • Gość: agul Re: Zakazane, absolutnie wykluczone! IP: *.acn.pl / 10.130.129.* 22.07.02, 14:20
        A ja lubie dzwony, a raczej dzwonki bo nie takie bardzo szerokie tylko lekko
        rozszerzane na dole, mi sie wydaje ze to troche wyszczupla a jak zaloze spodnie
        zwezane na dole to wygladam ohydnie. I lubie tez spodniczki dzinsowe:)
        ale tez nie zalozylabym nigdy bluzki z poduszkami, jak to ludzie kiedys
        nosili???????????:)
        • Gość: gAndzia Re: Zakazane, absolutnie wykluczone! IP: *.se.com.pl / 10.0.200.* 22.07.02, 15:05
          ja noszę tylko spodnie lekko rozszerzane ku dołowi, ostatecznie równe na całej
          długości (szerokie). zwęzające się tzw. marchewki są wstrętne:) w poduszkach
          czuje się jak bejsbolistka, kiedyś pracowicie wypruwałam, teraz na szczęscie
          już nie trafiam na nie. w ogóle lubię taki lekki touch na lata 70.:)))
          • Gość: Helena Re: Zakazane, absolutnie wykluczone! IP: *.waw.cdp.pl 22.07.02, 15:23
            Fakt, ostatni mierzylam piekne biale dzinsy, wszysko klasa od gory, ale
            nogawki - marchewy - w udach szersze, przy kostce praktycznie na styk. Nawet
            miss Universum wyglad w czyms takim jak oblesna "torba" :-)))
            Pozdrawiam
            H.
            • Gość: ryża Re: Zakazane, absolutnie wykluczone! IP: 195.116.167.* 22.07.02, 16:49
              Och, Helen...ja pamietam jak to było modne-najlepiej jasne, z zameczkami u dolu
              nogawki zakończonymi dxinsowym kwiatuszkiem. Do tego czeszki albo białe,
              lakierowane szpilki, sweterek typu "nietoperz" różowy ze złotymi nitkami albo
              bluza z cekinami i tleniony tapir na głowie...Nie zarzekajcie się. jak
              kreatorom i krawcom cos sie na mózg rzuci będziecie w tym biegać i psy wieszać
              na dzwonach ( pamietam też czasy, kiedy wyjście na miasto w dzwonach było
              najwiekszym obciachem).
            • Gość: kachna Re: Zakazane, absolutnie wykluczone! IP: *.wola-justowska.sdi.tpnet.pl 22.07.02, 23:33
              chyba mnie zle zrozumialyscie :) denerwuje mnie ze wszedzie roi sie od dzwonow,
              ale "marchewki" wcale nie sa lepsze. ja nosze [o ile uda mi sie znalezc
              naturalnie] po prostu spodnie z prostymi nogawkami. niby najprostsze ale wcale
              nie tak latwo znalezc.. zwlaszcza jezeli chcialoby sie jeszcze bez rzemyczkow,
              cekinow, chinskich motywow, naszytych kwiatkow itp..
              jak juz o spodniach to.. ja tez nosze rybaczki :) do dlugich nog uwazam ze
              fajnie wygladaja
          • Gość: Mia Re: Zakazane, absolutnie wykluczone! IP: *.krakow.dialup.inetia.pl 23.07.02, 07:21
            Gość portalu: gAndzia napisał(a):

            > ja noszę tylko spodnie lekko rozszerzane ku dołowi, ostatecznie równe na
            całej
            > długości (szerokie). zwęzające się tzw. marchewki są wstrętne:) w poduszkach
            > czuje się jak bejsbolistka, kiedyś pracowicie wypruwałam, teraz na szczęscie
            > już nie trafiam na nie. w ogóle lubię taki lekki touch na lata 70.:)))


            Abosolutnie się zgadzam. Prędzej dzwony, niż marchewki, ale najlepiej bez
            przerysowań. Fajnie podkreślają uda...
            Tępienie poduszek to moja pasja na niedielne popoludnia, ostatnio wyprułam
            nawet w deóch mamy swetrach i ona jeszcze nie wie, czy jest zadowolona... ;-)
            Ale do dzinsów zdarza mi sie nosić nieduże bluzeczki w stylu "nastolatka-
            stylizowana-na-sportowo", znaczy np. z numerkiem, jak na boisko, ale bardzo
            obcisłe... wygląda to, zdaniem mojego Pana, ciut perwersyjnie, bo mam b. duży
            (choc kształtny) biust. :-)
    • Gość: LadyBlue Re: Zakazane, absolutnie wykluczone! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 22.07.02, 20:09
      skąd ta niechęć do stylu kowbojskiego? ;) ja tam uwielbiam, szczególnie
      kapelusze, a planuję zakup kowbojek (tylko jeszcze nie znalazłam odpowiednio
      kiczowato-pięknych ) i ostrogi do tego ;)
      nie założyłabym spodni typu marchewki (co za szaleniec wymyślił ten krój?!),
      rybaczki też mi nie podchodzą - ale tylko te "modne", zwykłe dżinsy ucięte na
      długość 3/4 są jak najbardziej oki. spódnicy ani sukienki kończącej sie w
      okolicy kolana - nieważne czy nad, pod czy na środku - dla mnie to zgroza.
      pańciowate kostiumiki, i w ogóle kostiumiki to dla mnie zło wcielone ;) no i
      butki na platformach/koturnach. generalnie im coś bardziej modne tym
      paskudniejsze według moich odczuć.
      • Gość: agul Re: Zakazane, absolutnie wykluczone! IP: *.pl 23.07.02, 09:37
        Gość portalu: LadyBlue napisał(a):
        spódnicy ani sukienki kończącej sie w
        > okolicy kolana - nieważne czy nad, pod czy na środku - dla mnie to zgroza.

        Ale LadyBlue - to gdzie ta spodnica ma sie konczyc jak nie nad, pod lub na
        kolanie??????????:)
        • Gość: LadyBlue Agul ;) IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 23.07.02, 12:13
          ja po prostu nie cierpię nijakich długości spódnic i sukienek. albo coś ma być
          krótkie albo długie i to zdecydowanie. a nie jakies taki +- 10 cm w okolicy
          kolan. a taka jest njiestety modna długość i nie moge sobie nic ładnego kupić :(
          • Gość: agul Re: Agul ;) IP: *.acn.pl / 10.130.129.* 23.07.02, 12:17
            No fakt, mozesz miec problem. A mi to jakos zupelnie nie przeszkadza, wszystko
            mi jedno czy mam 5 cm za kolanem czy na kolanie czy ciut przed, byleby ladnie
            wygladalo. Nie cierpie natomiast mini i chyba nigdy bym sie nie zdecydowala. A
            jak szukasz spodnic dlugich to polecam jackpota albo promod:)
            • Gość: LadyBlue Re: Agul ;) IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 23.07.02, 12:26
              Gość portalu: agul napisał(a):
              > No fakt, mozesz miec problem. A mi to jakos zupelnie nie przeszkadza,
              wszystko
              > mi jedno czy mam 5 cm za kolanem czy na kolanie czy ciut przed, byleby ladnie
              > wygladalo. Nie cierpie natomiast mini i chyba nigdy bym sie nie zdecydowala.
              A jak szukasz spodnic dlugich to polecam jackpota albo promod:)

              długich spódnic na razie mam wystarczajaco ilość - ale ile z tym cyrku było
              żeby znaleźć... jackpot i promod nie pasują mi stylem. próbuję teraz upolować
              sukieneczkę letnia w takie drobne kwiatuszki i żeby krótka była - ale próżne
              moje nadzieje. we wszystkich sklepach są długości tylko za kolano (na wyższej
              to moze byłoby krótsze ale i tak nie to :( ). a skrócić tego cuda to nie ma jak.
          • coralin Re: Agul ;) 23.07.02, 19:35
            Gość portalu: LadyBlue napisał(a):

            > ja po prostu nie cierpię nijakich długości spódnic i sukienek. albo coś ma
            być
            > krótkie albo długie

            Też to miałam. Nosiłam kiedys albo krótkie albo długie.Teraz noszę w kolano i
            przyznaję,że to wymaga szczególnej uwagi przy doborze butów i "góry".



            • Gość: LadyBlue ; ) IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 23.07.02, 19:44
              coralin napisała:
              > Też to miałam. Nosiłam kiedys albo krótkie albo długie.Teraz noszę w kolano i
              > przyznaję,że to wymaga szczególnej uwagi przy doborze butów i "góry".

              mam nadzieję że mi to nie minie - co za koszmar, pół szafy do wymiany ;)
              przymierzałąm różne okołokolanowe kiecki i wyglądały ładnie, ale ja sie w tym
              fatalnie czułam. wolę zdecydowane długości.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka