frrancuzeczka 05.07.05, 09:59 a na pewno nie szkodzi. zmniejsza ryzyko zachorowan na raka skory. takie wnioski przynosi lektura najnowszego artykulu w tygodniku "Wprost". i co wy na to? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: justy Re: opalanie leczy! IP: 213.241.34.* 05.07.05, 10:01 i jedno badanie z Wprosta ma podważyć wyniki setek dotychczasowych badań naukowych? Odpowiedz Link Zgłoś
frrancuzeczka Re: opalanie leczy! 05.07.05, 10:07 ja nie mowie, ze podwaza ze jestem za itp. zalozylam watek bo bylam ciekawa co na ten temat myslicie, wy formowiczki i uwazam, ze to dobry temat na dyskusje np. o tym jak szybko pewne teorie zostaja obalone. to nie bylo jedno badanie gazety Wprost tylko badania uczonych (bodajze) amerykanskich. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Agutek Re: opalanie leczy! IP: *.icpnet.pl 05.07.05, 10:04 buhahahahahahahaha Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ella Re: opalanie leczy! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.07.05, 10:09 Zależy, w jakiej dawce. Słońce pomaga w leczeniu np. łuszczycy. tak jak wino w małych porcjach poprawia trawienie i zapobiega nowotworom żołądka. Tu chodzi o dawki. Nawet witamina w za dużej może zabić. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kaja Re: opalanie leczy! IP: *.marton.net.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 05.07.05, 10:41 to dla ciebie takie smieszne, ze slonce leczy? ciekawa jestem jakie badania podwazajace ten fakt robilas, ze jedyne co potrafisz powiedziec to "buahahaha"? Od dawna wiadomo, ze slonce leczy, ale odpowiednich dawkach Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mips Re: opalanie leczy! IP: 212.33.86.* 05.07.05, 11:14 Jednych leczy, innym szkodzi. Odpowiedz Link Zgłoś
pincia666 Re: opalanie leczy! 05.07.05, 13:26 Słonce dostarcza witaminki D :) Na pewno ma jakies wlasciwosci leczące, ale nie wolno przesadzac Odpowiedz Link Zgłoś
jaleo Re: opalanie leczy! 05.07.05, 22:45 Ale zauwaz, co oni tam pisza: "Niektórzy lekarze uważają nawet, że bez żadnych zabezpieczeń (odzieży ochronnej i olejków do opalania) można w południe przebywać na słońcu przez 15 minut, co do niedawna było uważane za herezję". Wydaje mi sie, ze tzw. przecietny obywatel i tak spedza na sloncu bez zabezpieczenia (a za takowe uwazany jest SPF15 lub wyzej) o wiele, wiele wiecej niz 15 minut. I dlatego dlugo jeszcze lekarze beda apelowac o rozsadek na sloncu. Odpowiedz Link Zgłoś
bzzzk Re: opalanie leczy! 05.07.05, 22:56 Frrancuzeczka, tak nawiasem mówiąc, to Ty twarzy nie opalaj, bo przebarwienia będą!:) bloker na twarz, jeśli nie chcesz się potem z tym mordować, jak ja... a co do artukułu, to zaraz zagłębię się w lekturę i potem się wypowiem;) pzdr. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dazz Re: opalanie leczy! IP: *.tvkdiana.net.pl 06.07.05, 00:30 mnie nie leczy:) mi bardzo szkodzi na cerę. bardzo zaostrza mi trądzik. Odpowiedz Link Zgłoś
swinka_morska Re: opalanie leczy! 06.07.05, 00:46 tez mi sie wydawalo ze jednak z tymi filtrami to troche jest przesadzone... nie mowie, zeby od razu wcale nie stosowac, ale jezeli ktos nie ma przebarwien, znamion, nie opalasia sie na czerwono jak rak, to po co od razu mu takie wysokie filtry (oczywiscie w naszym, umiarkowanym klimacie, a nie gdzies w indiach)... ale teraz mnie ciekawi tylko jedno: skoro zaczyna sie mowic, ze slonce leczy, o ciekawe w takim razie kiedy stwierdza (i czy w ogole) jaki jest wplyw blokerow (zwlaszcza tych syntentycznych) na nasza skore, bo np ja po kazdym (niezalezie od firmy, faktora, etc) dostaje dziwnych czerwonych krostek (normalnie jakbym akurat rozyczke przechodzila) co niezdarza sie po zadnym inym kremie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja Re: opalanie leczy! IP: *.msk.pl / 80.51.191.* 06.07.05, 08:19 ja nie uzywam blokerów i zadna z moich kolezanek tez nie. Bardzo wiele osób ich nie używa bo sa za cięzkie i wyskakuja po nich krosty lub zatykaja pory! Odpowiedz Link Zgłoś
sigrun Re: opalanie leczy! 06.07.05, 09:25 Och, widzę, iż nie jestem osamotniona w moich poglądach na temat obecnej antysłonecznej psychozy. Już na ten temat się rozpisywałam w innych wątkach. Teraz dorzucę tyle, że nadmiar chemii wcale nie jest obojętny dla organizmu. Absolutnie nie wierzę we wszystko co nam podaje prasa kobieca, bo zawsze śmierdzą marketingiem stwierdzenia typu : Unikajcie słońca. To największe zło na tym padole....ale używajcie samoopalaczy firmy X, smarujcię się kikucentymetrową warstwą SPF 1500 firmy Y, etc. Co innego wyjazd w tropiki czy wspinaczka w Dolomitach w pełnym słońcu, co innego spacer w Łazienkach Królewskich w pochmurny dzień. Nie dajmy się zwariować. Poza tym fototyp fototypowi nierówny. Ja mam bardzo jasną karnację jednak nigdy nie spiekam się na raka tylko stopniowo brązowieję. W słoneczne dni używam SPF 23 i uważam, że w pełni wystarcza. Na koniec powiem tyle, że moja znajoma trafiła do szpitala z ciężkim zatruciem organizmu wskutek wcierania w siebie takich właśnie mazideł. Włos się mi na głowie jeży, gdy czytam jak niektóre panny, które uległy perswazji producentów tego badziewia, smarują twarz kilkoma preparatami na raz zanim nałożą makijaż, a potem się dziwią, że nie mogą poradzić sobie z wypryskami, zaskórnikami i odczynami alergicznymi. Oczywiście zwalają wszystko na ten nieszczęsny podkład :-P A może należałoby wyeliminować inny specyfik? Z innej beczki, mój tato (69 lat) całe życie opalał się bez filtrów. Co ciekawe, będąc zapalonym żeglarzem, dużo czasu przebywał nad wodą, na dodatek w ciepłych krajach i jakoś ani nie ma zmarszczek, ani objawów czerniaka. Owszem, rak skóry to poważny problem, którego nie należy lekceważyć i "strzeżonego Pan Bóg strzeże", jednak nie należy popadać w kosmetykową obsesję. Pozdrawiam i życzę umiaru i wiecej dystansu do antysłonecznej kampanii :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jasna_79 Re: opalanie leczy! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.07.05, 09:02 Nie wiem czy leczy, ale mi w widoczny sposób nie szkodzi. Kremy z filtrem stosuję tylko w sobotę i niedzielę, bo w tygodniu nie grozi mi poparzenie słoneczne ;) Zmarszczek jeszcze nie mam, a czasem chadzam na solarium. Lubię wygrzać stare kości na słoneczku, jakoś raźniej mi wtedy na duchu. Ja myślę, że każda rzecz z umiarem stosowana nie szkodzi. Świnko, jak Ci do twarzy w czerwonym :))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: katie Re: opalanie leczy! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.07.05, 09:42 jak ktoś leży plackiem przez 6 godzin na greckiej plaży, to pewnie słońce mu zaszkodzi. Nie należy przesadzać. Ale tak normalnie? W końcu każda z nas może coś o tym powiedzieć. Jak dla mnie, to słońce jest raczej sprzymierzeńcem niż wrogiem. Choruję na łuszczycę, słońce bardzo pomaga. Na dobre samopoczucie też Odpowiedz Link Zgłoś
sigrun Re: opalanie leczy! 06.07.05, 09:51 No właśnie. Mój małżonek cierpi na nietypowe AZS i lekarze zalecili właśnie naświetlanie promieniami UVA. Muszę przyznać, że kiedy chodziliśmy regularnie na solarium (2 razy w tygodniu po 7-10 minut) problemu nie było. Teraz kiedy już nie chodzimy w ogóle, choroba powróciła :-( Może czas na mały piknik i wygrzewanko na leśnej polanie? ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jumbala nie za duzo nie za malo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.07.05, 12:21 Slonce leczy i pomaga w przyswajaniu witamin- w zaleznosci od karnacji mozna przebywac okreslony czas na sloneczku, ale moim zdaniem z filtrami- mniejszymi wiekszymi ale zawsze- i tak niewiele z nas naklada odpowiednie ilosci preparatow na skore- na twarz i szyje to ok 2 ml na cialo 30ml- to sa ilosci po ktorych uzyskujemy zabezpieczenie takie jak na opakowaniu- przy czym zmniejszenie o polowe ilosci preparatu zmniejsza ochrone 4-6 krotnie (jesli ktos wie o co chodzi to jest to skala logarytmiczna i w ten sposob maleje ochrona). Ale wazne by go calkowicie nie unikac, bo slonce leczy np krzywice u dzieci , choroby psychiczne(dodaje optymizmu), LZS, niektore postaci tradziku, inne choroby skorne, jest niezbedne do zycia. Jednoczesnie duze dawkii tego promieniowania sa bardzo szkodliwe- i tu wiele zmian skornych, zmarszki(choc tu wplyw badzo duzy ma rowniez genetyczne uwarunkowanie)i wiele innych o ktorych trabia wszedzie:). Pamietajmy ponadto ze dociara do nas promieniowanie UVA i UVB i jesli chodzi o to drugie to faktycznie filtry w sloneczne dni moga nas calkiem niezle zabezpieczyc, o tyle to pierwsze UVA nie ma zadnych przeszkod by nas atakowac nawet w dni pochmurne- po prostu to sa inne dlugosci fal(rentgenowskie np bez problemu pokonuja bariere skory prawda?) Wiecie co ? Ja nie chce straszyc ani namawiac , ja polecam naprawde troche poczytac i nie gazet a ksiazek z dziedziny fizyki , albo popularnonaukowych... Poznaj swojego wroga:), a moze stanie sie Twoim przyjacielem? Osobiscie musze uzywac filtrow gdyz mam cere naczynkowa i twarz mocno zabezpieczam , ale cialo? Filtry powyzej 10 ale nie wiecej niz 20 w naszym klimacie wystarczaja ... przy czym ja nie nawidze sie opalac plackiem, wiec lezenie odpada. Opalam sie nijako "przypadkiem":) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zuzaba Re: nie za duzo nie za malo IP: *.softlab.gda.pl / *.softlab.gda.pl 06.07.05, 15:17 > i jesli chodzi o to drugie to faktycznie filtry w sloneczne dni moga nas calkie > m > niezle zabezpieczyc, o tyle to pierwsze UVA nie ma zadnych przeszkod by nas > atakowac nawet w dni pochmurne- To prawda, ale jeśli chodzi o filtry chemiczne. Fizyczne zabezpieczają przed UVA. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Nessie Sezon ogórkowy IP: *.acn.waw.pl 06.07.05, 12:59 Czymś trzeba łamy wypełnić... więc bierzemy temat bardzo kontrowersyjny, dorzucamy raka (bo to od razu wznieci emocje) i informacje o wyrzuceniu lekarza z pracy (ojejejejej!), podajemy minimum faktów. Recepta na udany artykulik. A prawda oczywiście leży gdzieś pośrodku... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jumbala Re: Sezon ogórkowy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.07.05, 13:20 Cos w tym jest:) dobrze jesli jest prawda gdzies posrodku a nie calkowicie poza horyzontem przypuszczan:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lenka Re: Sezon ogórkowy IP: *.chello.pl 06.07.05, 15:47 Teorie się jak widać zmieniają.Dotychczas przestrzegano przed słońcem,teraz okazuje się, że słońce pomaga leczyć niektóre choroby. Jak tu któraś już napisała prawda leży po środku.Napewno wygrzewanie się cały dzień na słońcu nie jest dobre,ale umiarkowane z niego korzystanie krzywdy raczej nie wyrządzi. Jakiś czas temu czytałam też artykuł o kremach z filtrami(chyba na onecie),że to nic nie daje. Faktycznie na forach widać od jakiegoś czasu prawdziwą wręcz obsesje na punkcie filtrów.Mi kremy z wysokimi filtrami nie służą,są ciężkie,zatykają pory,szybko zaczynam się po nich świecić.Nie wyobrażam sobie żebym smarowała się nimi co pare godzin. Odpowiedz Link Zgłoś