minimalizm kosmetyczny

01.09.05, 17:34
kiedyś używałam masę kosmetyków pielęgnacyjnych do twarzy. Teraz myję twarz
płynem do hig.intymnej, krem od czasu do czasu. Wygląd ani się nie pogorszył,
ani zdecydowanie nie poprawił, chociaz nie narzekam już tak bardzo na
pryszcze. A teraz się zastanawiam czy dobrze robię, bo może jednak skóra
potrzebuje tych wszystkich mikrogranulek, kwasów owocowych i rozmaitych
wyciągów. Nie chciałabym wygladać jak stara babcia za 10lat
    • dagny1001 Re: minimalizm kosmetyczny 01.09.05, 17:42
      E tam, stara babcia. Zobacz, jak wygląda Twoja mama, babcia i czego używają.
      • mydlo_w_plynie Re: minimalizm kosmetyczny 01.09.05, 17:44
        moja babcia używa tylko mydła, szamponu i pasty do zębów. Wygląda super.
        • dagny1001 Re: minimalizm kosmetyczny 01.09.05, 17:45
          No widzisz! Moja mama tak samo, przy tym nie opala się i nie pali papierosów. Ja
          też przerzuciłam się na minimalizm.
          • mydlo_w_plynie Re: minimalizm kosmetyczny 01.09.05, 17:52
            zauważyłaś może znaczacą poprawę, czy jest tak samo, tylko że tańszym kosztem??
            • dagny1001 Re: minimalizm kosmetyczny 01.09.05, 17:57
              Jest tak samo, ale oszczędzam pieniądze i czas. No i nie muszę się wygłupiać na
              wakacjach z całą torbą kosmetyków :))
          • Gość: queen-of-angels Re: minimalizm kosmetyczny IP: 212.190.72.* 01.09.05, 18:08
            Czesc, postanowila wlaczyc sie do dyskusji, bo calkiem niedawno o tym myslalam.
            Ostatnio weszlam sobie do perfumerii i przyjrzalam sie kosemtyko na poleczkach
            i sie przerazilam. Sa kosmetyki SPECJALNIE i WYLĄCZNIE do włosów (oczywiście
            inne do kręconych, półdługich, tłustych, zmierzwionych itp.), koncówek włosów,
            nasady włosów, o rodzajach cery i kremach nie wpsominajc, balsamy ujedrniajce,
            nawilzajace i tysiace innych, do bruzcha, do biustu, na szyje, pod oczy, na
            powieki, na uda, na posladki, na lydki. Jakby babka chciala tego wszytskiego
            uzywac to musialaby miec osobna szafe a i jeszcze zeby wklepac gdzie trzeba -
            to dopiero sztuka! Zestresowac sie mozna! Czysty biznes firm kosmetycznych.
            KOlejny raz zacytuje Pana Holoubka "Im się baba więcej klepie tym gorzej
            wygląda" :) I powiedzcie mi, ze nie ma racji ! Jeszcze jakis czas temu tez
            mialam z 50 maseczek, kremików, maści, płynów, mleczek, wacików itp. Ale jak
            sie pewnego pieknego dnia wkurzylam to wszytsko wyrzuciałm i zostawiłam
            kilka !! niezbędnych rzeczy. Sprawdzonych, delikatnych i bezpiecznych. UMIAR !
            To jest teraz moja dewiza i musze obiektywnie stwierdzić, ze sie sprawdza a ja
            mam wiecej czasu i pieniedzy i nie musze sie bać, ze zaplace za nadbagaz. Nie
            plae, nie pije mocnego alkoholu, nie jem słodyczy, dużo się ruszam i świetnie
            się czuję.

            Ciao i pozdrawiam Was Dziewczęta :)
            • Gość: asiek_asiekowaty Re: minimalizm kosmetyczny IP: *.mad.east.verizon.net 01.09.05, 18:38
              Mnie sie twarz mniej swieci, kiedy nie uzyje kremu, dlatego od teraz
              postanowilam, ze krem bede stosowac jedynie na policzki, gdzie mam bardziej
              sucha skore, a na cala twarz moze od czasu do czasu albo na noc. Do tego cos
              delikatnego do mycia buzi oraz peeling, bez peelingu chyba sie juz nie obejde.
              • Gość: queen-of-angels Re: minimalizm kosmetyczny IP: 212.190.72.* 01.09.05, 18:49
                Na peeling też jest rada - odkryłam mydło do peelingu z płatkami owsianymi
                Floriny za 4 zł. Naturalna rewelacja i oszczędność. Polecam.

                PS. I jeszcze dodam. Zdecydowanie przestaje sie opalac. teraz jest i fajnie ale
                widzialam skutki przesadzania ze sloneczkiem (tudziez solarką) po latach - Nie,
                dziękuję! Wolę samoopalacz (jedna flaszka więcej) albo piękną, naturalnie jasną
                cerę :) (choć przy moich ciemnych włosach wygląda to raczej mało zdrowo).
                • swinka_morska Re 01.09.05, 20:41
                  zerknijcie tez na to - sa tu dosyc ciekawe spostrzezenia na ten temat:

                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=211&w=22013278


                  pozdro 4 all,
                  s_m
                  • schaetzchen Re: Re 01.09.05, 21:34
                    Nie no, wszystko fajnie, tylko skąd ten pomysł z płynem do higieny intymnej??? :)
                    • mydlo_w_plynie Re: Re 01.09.05, 21:39
                      :)
                      od dermatologa
                      • Gość: abc Re: Re IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.09.05, 22:06
                        A to ciekawe bo mnie ginekolog kazał zapomnieć o płynach do higieny intymnej.
                        • mydlo_w_plynie Re: Re 02.09.05, 08:28
                          płyny do higieny intymnej są przeznaczone TYLKO dla zdrowych kobiet (mówię o
                          problemach ginekologicznyccg), więc to zrozumiałe, co zalecił lekarz.
                          Ja stosuję płyn do mycia twarzy, jest delikatniejszy, ma właściwe ph, nie
                          wysusza skóry, dobrze oszyszcza.
                          • Gość: abc Re: Re IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.09.05, 17:25
                            Ginekolog był zdecydowanie przeciw płynom do higieny intymnej WOGÓLE,
                            niezależnie od stanu zdrowia!

                            ps. na forum zdrowie kobiety był wątek na ten temat z kórego wynikało, że jest
                            to bardzo częste zalecenie ginekologów. Zamiast polecają delkatne mydła dla
                            dzieci lub mydło biały jeleń.
    • Gość: len Re: minimalizm kosmetyczny IP: *.aster.pl / *.aster.pl 01.09.05, 23:16
      Dla mnie płyn do higieny intymnej też jest kosmetykiem uniwersalnym. Ważne jest
      nie to, co producent napisze na etykiecie: krem do biustu, bioder, szyi, palca
      u nogi, ale skład kosmetyku. Niektóre płyny do higieny intymnej to naprawdę
      bardzo zacne kosmetyki - łagodne, o odpowienim pH bez ściemy, nie drażniące,
      nieperfumowane, niekolorowane, o podstawowym krótkim składzie. Są też
      oczywiście płyny intymne siarczyste, o intensywnych kolorach, mocno perfumowane
      i z mocno rozbudowanym składem - kwestia wyboru, który należy do klientki, za
      jaki kosmetyk chce płacić i jakiego używać. Ja w każdym razie nie znalazłam
      jeszcze tak delikatnego płynu do mycia twarzy, jakim może być płyn do higieny
      intymnej. Teraz używam płynu do mycia twarzy Idea25 (pianka antyrodnikowa) na
      zmianę z płynem do higieny intymnej tej samej firmy - w niczym nie ustępuje
      preparatowi do twarzy, a ma chyba krótszy skład (w sumie 8 pozycji, w tym woda
      i wyciąg z jakiejś rośliny). Polecam!!

      Polecam też nie przywiązywać aż takiej wagi do tego, co pisze producent, a
      bardziej kierować się zdrowym rozsądkiem i jakąś tam choćby powierzchowną
      wiedzą o składnikach i chwytach marketingowych, jakie stosują firmy
      kosmetyczne, by tylko zbyć swoje produkty. Bo przecież ten sam wytwórca nie ma
      oddzielnych linii produkcyjnych dla dwóch różnych kosmetyków, w które ładuje i
      tak te same składniki - jedynie w różnych proporcjach. Ja wolę wybrać ten
      kosmetyk, w którym kombinacja składników jest korzystniejsza, a za taką uważam
      tą w delikatnym płynie intymnym. Najchętniej myłabym nimi całe ciało, gdyby
      były trochę tańsze i bardziej wydajne.

      Pozdrawiam!
      • Gość: Livia Re: minimalizm kosmetyczny IP: *.jgora.dialog.net.pl 02.09.05, 14:46
        I ja jestem fanka minimalizmu, z tym, ze u mnie nastapila BARDZO WYRAZNA
        POPRAWA stanu cery po wywaleniu wielu specyfikow. Uzywam tylko pianki do mycia
        twarzy i kremu Thermal Fix 2 Vichy. Niekiedy, naprawde rzadko i na wielkie
        okazje, nakladam podklad. Wywalilam wczesniej wszelkie mazidla i kupilam sobie
        jeden porzadny podklad Clinique, hypoalergiczny, nawilzajacy. Zadnych tonikow,
        pudrow, rozow, maseczek, kremow na noc i pod oczy. ZAWSZE gdy przez kilka dni
        uzywalam kremu pod oczy, skore mialam wysuszona na wior i podrazniona. A
        stosowalam Iwostin, Vichy, Faberlic. Maseczki i kremy na noc powodowaly grudki
        pod skora i zaskorniki. Wspomne, ze kupowalam kosmetyki ze srednich polek, dosc
        kosztowne. Cera jednak byla coraz gorsza. Dzis mam buzie jak pupa niemowlaka.
        Bardzo jestem z niej dumna. Niewielka ilosc kosmetykow stosuje od dwoch lat.
        Poprawa jest bardzo widoczna. Pozdraawiam.
    • Gość: Livia Re: minimalizm kosmetyczny IP: *.jgora.dialog.net.pl 02.09.05, 14:52
      Dodam jeszcze, ze probowalam obyc sie bez kremu, ale wtedy moja cera wygladala
      naprawde zle, sucha, szara, zmeczona. Kropelka nawilzajacego kremiku i jest
      super. Naprawde nic wiecej nie trzeba :)
    • imoe Re: minimalizm kosmetyczny 02.09.05, 15:06
      też jestem za minimalizmem :) na codzień używam żelu do mycia twarzy i kremu
      takiej fajnej polskiej firmy, co głównie naturalne składniki używa. kremu
      niestety nie moge wywalic bo po myciu mam przesuszoną skórę i muszę ją nawilżyc.
      wygląd cery zdecydowanie się poprawił, bo przed tem zachciało mi się różne kremy
      testowac i okropnie sobie skórę nimi zanieczyściłam. no poprawa to też wynik
      wizytu u kosmetyczki na oczyszczaniu. ale odkąd używam tego jednego kremu, twarz
      mam naprawdę w świetnym stanie :)
    • Gość: len Re: minimalizm kosmetyczny IP: *.aster.pl / *.aster.pl 02.09.05, 15:36
      Moim zdaniem z kremu ochronnego na dzień i jakiegoś
      odżywczego/regenerującego/jakiegoś-tam na noc nie należy rezygnować. Problem
      stanowi wybór odpowiedniego i dobrego kremu.

      Ja niestety ciągle używam zbyt wielu kosmetyków, kupuję ich bardzo dużo, ciągle
      testuję nowe, nie kończę starych. Staram się "ideę minimalizmu" stosować choć w
      ten sposób, by składy preparatów nie były zbyt rozbudowane, przynajmniej tam,
      gdzie to możliwe. Na razie nie umiem zredukować ilości używanych kosmetyków,
      chociaż ta idea przemawia do mnie i uważam, że jest słuszna.

      Pozdrawiam!
      • Gość: justyna Re: minimalizm kosmetyczny IP: *.aster.pl 05.09.05, 15:55
        Oczywiście że nie należy rezygnować z kremu z filtrem na dzień, bo jak wiadomo
        słońce niszczy naszą skórę, czego efekty będą widoczne za kilka lat.

        Ja również ostatnio zredukowałam ilość kosmetykow, używam tylko delikatnego
        żelu myjącego, wody termalnej i kremu z filtrem na dzień, na noc Physiogelu.
        Dla minimalistek polecam właśnie krem Physiogel, ma prosty skład bez
        konserwantow, no i doskonale nawilża!
        www.sklep.vena-vita.wkrakowie.net/product_info.php?products_id=451
    • przeciwcialo Re: minimalizm kosmetyczny 07.10.05, 12:09
      Mam dwa kremy- na dzień z filtrem a na noc Phisiogel, zel do mycia twarzy i
      wode termalną. Wystarcza, po czasach kiedy miałam mnóstwo kosmetyków i wieczne
      problemy z cera mam tyle co skaut na obozie. Jeszcze płyn do higieny intymnej,
      szampon, odzywka, mydło w płynie i balsam. Do zmiany kosmetyczki przysłuzyła mi
      sie ciaza. I niech tak zostanie.
    • Gość: alex Re: minimalizm kosmetyczny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.10.05, 12:28
      Ja w porównaniu do wielu moich znajomych uzywam bardzo mało kosmetyków
      pielegnacyjnych i z wygladu swojej cery w ciągu ostatnich dwóch lat (od kiedy
      zupełnie zmieniłam kosmetyki jakich uzywam) jestem bardzo zadowolona.
      U mnie wygląda to tak
      -jeden krem na dzień z filtrem
      -na noc zamiennie raz emulsja regulujaca, raz olejek
      -żel do mycia twarzy i tonik
      -do tego mam trzy ulubione maseczki oczyszczające i jedna nawilzającą
      -no i krem pod oczy
      wyglądem cery teraz jestem zachwycona, bo nie mam wyprysków, pory prawie
      niewidoczne, jedynie troszke buzia się świeci.
      wczesniej miałam twarz jak pobojowisko, zanieczyszczenia ziemistośc i
      rozszerzone okropnie pory, a eksperymentowałam z jakimi tylko się dało
      kosmetykami.
      • Gość: marianna Re: minimalizm kosmetyczny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.10.05, 15:10
        ja rowniez b. malo uzywam wg zalecen mojej mamy i babci, ktore swietnie
        wygladaja (babcia ma 80, a skore 60latki, mama ma 50, a wszyscy jej daja 40).
        Tak wyglada moja pielegnacja:
        rano myje twarz sama woda
        nakladam krem delikatny nawilzajacy (bez zadnych dodatkow) w lecie z filtrem
        wieczorem: myje twarz, jesli makup to go zmywam mleczkiem. czasem tonik, ale
        niecodziennie. jesli mam skore sucha smaruje oliwka dla dzieci- rewelacyjnie dziala.
        cialo myje mydlem szarym (chyba ze ide na basen to biore jakis zel).
        raz w tygodniu robie peelnig ciala i twarzy (twarzy czesto przy pomocy platkow
        owsianych)

        Nie mam zadnych problemow z cera. Naprawde nie wiem po co wyrzucac pieniadze na
        kosmoetyki, zeby sobie psuc skore (bardzo wysuszaja). Dodam, ze maluje sie-
        rzesy zawsze, makeup- 2-3 razy w tygodniu
        • Gość: basiek13 Re: minimalizm kosmetyczny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.10.05, 21:01
          A moja mama niestety wygląda b. żle. Nigdy nie uzywałą kosmetyków zupełnie nic.
          Patrząc jak się brzydko starzeje przesięgłam sobie,że będę o siebie dbać. Kupuje
          sporo kosmetyków i widze tego efekt i sens.
          • Gość: Lenka Re: minimalizm kosmetyczny IP: *.chello.pl 08.10.05, 00:04
            Basiek, ale to że twoja mama wg ciebie źle wygląda nie oznacza że jest to
            skutek nieużywania kosmetyków.Może to efekty długotrwałego,silnego stresu może
            jest to dziedziczne.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja