Gość: AP77
IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl
06.10.02, 19:17
Dziewczyna co ja mam zrobic!
Pracuje w pewnej instytucji na 1/2 et. i wszystko byloby ok (pieniadze
nieduze, ale wolnego czasu sporo), gdyby nie szefowa. Od pewnego czasu
strasznie mnie wkurza. Jest to osobka bez wyksztalcenia, za to z praktyka (40
lat, rodzina). Zneca sie psychicznie nad madrzejszymi (studia). Mnie to jakos
do tej pory nie dotyczylo, ale niestety i na mnie przyszla pora. Baba jest na
tyle wredna, ze nie mowi ci wprost o co ma, powiedzmy pretensje, tylko mowi
to osobom postronnym, a do ciebie docieraja jakies przecieki, od jeszcze
innych osob. No jest to po prostu okropne!
Tobie mowi cos innego, a potem za plecami cos zupelnie odmiennego. A ja tym
samym nie mam argumentu, zeby jej cos wprost powiedzic no bo osobiscie nic
mi nie powiedziala "face to face". A nie pojde i nie powiem, ze slyszalam, ze
ma pani za zle.....
Najgorsze, ze pracuje w sumie z 5 babami, i tak sie kisimy we wlasnym sosie
plotek i obgadywan. Ja staram sie nie brac w tym udzialu, ale chcac nie chcac
jestem w to wplątana, chociazby przez to, ze one mi powtarzaja to co ona
gada...Moze im powiedziec, zeby tego nie robily. Moze lepiej nie wiedziec?
A baba jest wredna. To ten typ, ktory tu sie usmiech a za chwile wbije ci noz
w plecy. Potrafi byc mila (zwalnianie do domu, dni wolne itp.), niby rozumie
sytuacje zyciowe a z drugiej strony taka zoŁza. Nie wiem co zrobic.
wolalabym, zeby mnie nie zwalniala, a zeby w pracy panowaly normalne -
sluzbowe stosunki (bez spoufalania i obgadywania). A za bardzo nie moge na
nia naskoczyc, bo troche jej zawdzieczam, ale meczy mnie tez ta jej
dwulicowosc. No i co ja mam zrobic?
Anka
Ps. Mam kurcze na nia haka, i nie wiem czy go w jakis sposob nie wykorzystam?
Tylko, ze ja taka nie jestem i nie umiem:(