Dodaj do ulubionych

wyglad fryzjerow

07.10.02, 18:12
ciekawa jestem, czy jest dla Was wazny, czy nie ma znaczenia to co fryzjer ma
na glowie. Dla mnie ma. I dzisiaj wlasnie ucieszylam sie, ze mi nie wypalila
wizyta w pewnym zakladzie.
Obserwuj wątek
    • Gość: saxony Re: wyglad fryzjerow IP: *.acn.pl / 10.130.129.* 07.10.02, 18:23
      od niedawna zdecydowanie ma.kiedys nie przywiazywalalm do tego wiekszej wagi.
      damona,a kogo uniknelas i dlaczego?

      pozdrawiam.s.
    • Gość: agul Re: wyglad fryzjerow IP: *.acn.pl / 10.130.129.* 07.10.02, 18:24
      No jasne, że ma znaczenie - w końcu to jakaś wizytówka tego fryzjera:-)
      A Damonka, jaka wizyta, gdzie?
      bo rozumiem, że zobaczyłaś tego fryzjera i jego fryzura raczej nie powaliła Cię
      na kolana?:-)
    • Gość: Vikcia Re: wyglad fryzjerow IP: *.pl 07.10.02, 18:27
      Oj ma, ma! I z doświadczenia wiem, że z głowy fryzjera można "wyczytać" pewne
      jego tendencje i upodobania, tzn, jak sam ma tonę żelu i lakieru, to znaczy, że
      lubi ich używać w nadmiarze także i na klientkach i inne podobne "kwiatki".
      • damona Re: wyglad fryzjerow 07.10.02, 19:27
        powiem tyle, ze przezylam niemile rozczarowanie, ze w salonie w ktorym sa
        kosmiczne ceny, fryzjerka ma odrosty chyba 5 cm a na wlosach resztki bardzo
        kolorowej farby (typu zaj**** rozyk), reszta fryzjerow troche lepiej wypadla,
        ale rzucilam okiem jeszcze na schodzacych z foteli klientow i to zadecydowalo o
        tym, ze to miejsce nie dla mnie. Za normalnie.

        Nie mam nic przeciwko kolorowym wlosom, wrecz przeciwnie, ale o takie kolory
        trzeba dbac podwojnie, bo nie ma nic bardziej smutnego niz resztka kolorowej
        farby. Dziewczyna byla byla mila i sympatyczna, ale patrzac na nia nie bylam
        pewna, czy chce zeby mnie obcinala.

        Pamietam we Francku Provscie wszyscy fryzjerzy mieli ciekawe fryzury, sa
        przeciez jakby wizytowka firmy. Moze mialam pecha i w tym salonie trafilam
        akurat na tych mniej zrobionych, wyjatki moga sie przeciez zdarzyc.

        Celowo nie chce pisac jaki to byl zaklad, w kazdym razie zaden z tych, ktorymi
        sie aktualnie zachwycacie;)

        Ostatecznie umowilam sie do Krzysia Hormona, zobaczymy co tym razem wykombinuje.
        Nie mam ochoty na eksperymenty z nowymi fryzjerami.
        • roodanaserio Re: wyglad fryzjerow 08.10.02, 10:30
          damona napisała:


          > Pamietam we Francku Provscie wszyscy fryzjerzy mieli ciekawe fryzury, sa
          przeciez jakby wizytowka firmy. Moze mialam pecha i w tym salonie trafilam
          akurat na tych mniej zrobionych, wyjatki moga sie przeciez zdarzyc.


          Jakos ok. tygodnia temu bylam w okolicach Zelaznej, weszlam na chwile do
          tamtejszego FP - na szczescie dla mnie nie mieli juz miejsc, jak tylko
          powiodlam wzrokiem po. Masakra ! Towarzystwo porozkladane na fotelach, wszyscy
          jak z dupy wzieci. Zakladzik maly, brudny i rozsypujacy sie, a w dodatku
          wprowadzili opcje "Na zapisy" - ale do kogo sie zapisywac ?:)

          Zwiedzilam w tym ciagu kilka zakladow - wszystko, jak z epoki niezapomnianego
          Edwarda G. :)
          Na cale szczescie mieli miejsca gdzie indziej :)


          > Ostatecznie umowilam sie do Krzysia Hormona, zobaczymy co tym razem
          wykombinuje.

          Krzys ma na glowie zawsze bajzel - ostatni raz, jak go widzialam [zeszly
          miesiac, no a moja noga tam nie postanie, jak wiadomo], mial asymetryczne
          ciecie i swoje nieodlaczne pasemka.
          Dodam, ze czesto jego wlosy wygladaja jak nieumyte/nieuczesane/przesadzono z
          zelem.

          Jezeli brac pod uwage to kryterium - to tez mozna uciec :), a przeciez facet
          tnie i farbuje doskonale.




          r
          • damona Re: wyglad fryzjerow 08.10.02, 19:39
            roodanaserio napisała:

            >
            > Jakos ok. tygodnia temu bylam w okolicach Zelaznej, weszlam na chwile do
            > tamtejszego FP - na szczescie dla mnie nie mieli juz miejsc, jak tylko
            > powiodlam wzrokiem po. Masakra ! Towarzystwo porozkladane na fotelach,
            wszyscy
            > jak z dupy wzieci. Zakladzik maly, brudny i rozsypujacy sie, a w dodatku
            > wprowadzili opcje "Na zapisy" - ale do kogo sie zapisywac ?:)
            >
            Ostatni raz u Provosta bylam ze 2 lata temu i chodzilam tylko do jednego salonu
            na Pulawska, od tego czasu wszystko moglo sie tam zmienic, salon salonowi nie
            rowny, chociaz tak nie powinno byc. Dzisiaj przechodzilam obok FP na Nowym
            Swiecie i tez wygladal w porzo. Ale te w/w to najwieksze salony tej sieci w
            Warszawie, wiec moze dlatego ktos o nie dba. Centrum Warszawy, reprezentacyjna
            ulica itepe...
            >
            > Krzys ma na glowie zawsze bajzel - ostatni raz, jak go widzialam [zeszly
            > miesiac, no a moja noga tam nie postanie, jak wiadomo], mial asymetryczne
            > ciecie i swoje nieodlaczne pasemka.
            > Dodam, ze czesto jego wlosy wygladaja jak nieumyte/nieuczesane/przesadzono z
            > zelem.
            >

            Krzysia widzialam dwa razy, mial akurat dosc swieza fryzure, poza tym moze
            przez specyfike tego miejsca, jakos mnie to nie razilo.
            Inna sprawa, ze naczytalam sie, mialam jakies pojecie o jego umiejetnosciach, a
            niestety jak ide do obcego salonu, nie znam fryzjera, to pierwsze na co patrze
            to fryzura, a odrosty moga byc, tylko zeby bylo widac, ze sa celowe.

            Rooda myslalas zeby isc do Krzysia Heleny?
            Relacje brzmia zachecajaco.
            no, chyba, ze juz tam bylas:-)

            • roodanaserio Re: wyglad fryzjerow 09.10.02, 10:57
              damona napisała:


              > Ostatni raz u Provosta bylam ze 2 lata temu i chodzilam tylko do jednego
              salonu na Pulawska, od tego czasu wszystko moglo sie tam zmienic, salon
              salonowi nie rowny, chociaz tak nie powinno byc.


              No raczej nie. Ajencja czy franczyza - ale marka zobowiazuje :)


              > Krzysia widzialam dwa razy, mial akurat dosc swieza fryzure, poza tym moze
              przez specyfike tego miejsca, jakos mnie to nie razilo.


              A to mialas szczescie :)
              Ja na ogol trafialam na etap "Jestesmy po imprezie i wygladamy jak sciery".


              > Rooda myslalas zeby isc do Krzysia Heleny?
              Relacje brzmia zachecajaco.


              Prorok siakas czy co ?:)
              Ide jutro hihi.


              r
              • damona Re: wyglad fryzjerow 09.10.02, 11:53
                roodanaserio napisała:

                > > Rooda myslalas zeby isc do Krzysia Heleny?
                > Relacje brzmia zachecajaco.
                >
                >
                > Prorok siakas czy co ?:)
                > Ide jutro hihi.
                >
                > czytam miedzy wierszami;)
                > to napisz, co, jak, itepe...

                ja tez mialam isc w zeszlym tygodniu, ale sie rozchorowalam, potem
                stwierdzilam, ze jeszcze raz pojde do Hormonu. Tym razem kolor wyszedl troche
                przypadkowy, fryzura standardowo/niestandardowa na pierwszego piasta.
                Najlepiej jak przestane sie czesac, bo naturalne gniazdo na glowie tylko doda
                mi uroku;)



    • deine_nahe Re: wyglad fryzjerow 08.10.02, 10:17
      Pewnie, ze ma znaczenie - to wizytowka salonu. Jako ciezko doswiadczona
      klientka wielu salonow fryzjerskich powiem tyle, ze zwykle bylam obslugiwana
      przez antypatyczne czupiradla z tlustymi odrostami, wychodzilam z tona
      preparatow modelujacych na lbie - po umyciu wlosow okazywalo sie zwykle, co to
      za majstersztyk :>> wykombinowaly/li mi na glowie "fachmani" :(((
      Opuscmy smutna kurtyne milczenia ...

      No, ale teraz jest Salonik DIANA ... i mysle, ze juz bedzie tylko lepiej.

      -deine
    • Gość: olik Re: wyglad fryzjerow IP: 213.77.11.* 08.10.02, 20:02
      Przyznam, że zwracam uwage na wygląd, ale ...
      Są przypadki potwierdzające regułę.
      Poszłam do fryzjerki mojej koleżanki (koleżanka miała zawsze super zrobioną
      fryzurę). Zkład fryzjerski makabryczny (nie przesadzam), tak gęsto od dymu, że
      mało co widać, brudno, duszno, obskurnie. Cztery baby siedzą, fajczą, piją
      kawkę. "Moja" fryzjerka miała na głowie tapira (istne lata osiemdziesiąte -
      jakbym się w czasie przeniosł). Ale postanowiłam zaryzykować. Zrozumiała o co
      mi chodzi. Obstrzygła mnie ekstra. Byłam u niej jeszcze raz, ale już nie chodzę
      bo się boję, że w tym brudzie czymś się zarażę.
    • Gość: kika_kika Re: wyglad fryzjerow IP: *.icpnet.pl / *.icpnet.pl 08.10.02, 20:19
      w poznańskim Le Grandzie wygląd fryzjerów to podstawa!!! tam mają nawet
      obowiązkowo :) przeprowadzane kuracje pielęgnacyjne (tam raczej stawiają na
      piekne, zdrowe włosy, perfekcyjnie przycięte), oczywiście farbki też się
      zdarzaja, ale... z umiarem i wszelkie odrosty są zakazane!!!
      W tym salonie pięknie uczesana jest nawet recepcjonistka (darmowe czesanko co
      dzień rano).
      No i sam salon... pięknie wygląda, kategoryczny zakaz palenia (dla
      pracowników), dla każdego klienta jakaś kaweczka, ciacho czy herbatka.... jest
      super, po uprzedniej wizycie w innym salonie wychodziłam w czapce (powaga!!
      laska absolutnie nie potrafiła ciąć brzytwą!! strasznie zniszczyła mi
      włosy... ), na poprawkę poszłam do legranda i... było pięknie. Teraz
      zapuszczam moje włosiatka i farbkę kładę sama (ale tez nienajgorzej
      wychodzi :)) i jest ok.

      POzdrawiam,
      KIKA

      ps. dla mnie wygląd fryzjera to podstawa...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka