Dodaj do ulubionych

naturalna pomadka do ust

14.12.05, 21:36
Witajcie,
wiem, ze watek ten byl juz czescowo poruszany na forum. pisalyscie Dziewczyny
o pomadce firmy Eco - zamierzam ja w przyszlosci sprobowac. Ale, ze ta
przyszlosc troche odlegla, a moje usta lubia sie wysuszac...zrobilam sobie
sama mazidlo do ust.
Przepisy znalazlam na stronach tutaj wymienianych. Skladniki to: maslo
kakaowe, wosk pszczeli, olejek migdalowy, miod, wit E, olejek cytrynowy.
Robialam tez wersje z czekolada - ale nie wyszla mi najlepiej (skladniki zle
sie polaczyly, a czekolada potem niezbyt ladnie rozprowadzala sie na ustach -
ale moze to dlatego, ze glownym skladnikiem byl olej migdalowy, nie bylo
wosku). Generalnie - ta wersja bez czekolady - wyszla mi swietnie. Smaruje
sobie tym usta na noc, i za dnia - nalalam do pojemniczka po wstretnej
neutrogenie - ktora wywalilam. Mialam tez jakis pojemnik po blyszczyku
(zakrecane pudeleczko). Konsystencja tego mazidla jest oki - stala:) nie
rozpuszcza sie w temp pokojowej. super nawilza usta, nie klei sie wstretne tak
jak niektore blyszczyki, ktore dotad kupowalam. I nie pieka mnie usta - tak
jak po niektorych pomadkach, czy blyszczykach.
Polecam Wam taki eksperyment (robiac - korzystalam w zasadzie z goracej wody -
sloiczek ze skladnikami umieszczalam w wodnej kapieli. wiec roboty i zachodu z
tym nie bylo wiele).

A moze ktoras z Was ma doswiadczenia z produkcja szminek i balsamow
(zastanawialam sie czy nie dodac sproszkowanego suszonego buraka - dla
uzyskania koloru).

pozdrawiam, Asia
Obserwuj wątek
    • mokta Re: naturalna pomadka do ust 14.12.05, 22:20
      a ja proponuje włożyć zwykły miód do pojemniczka i nim smarować usta.
      • visenna2 Re: naturalna pomadka do ust 15.12.05, 08:57
        U mnie to nie działa, bo uwielbiam miód i zaraz wszystko zjadam:)))
        • mycha664 Re: naturalna pomadka do ust 15.12.05, 13:05
          To Ty jesteś Kubuś Puchatek. Spróbuj w takim razie oliwy z oliwek.Nawilża i
          ładnie nabłyszcza.Można ją wlać do pojemniczka po blyszczyku w kulce.
          Mycha
          • visenna2 :))) 15.12.05, 14:20
            Oliwę też zjadam:) Taka nienormalna chyba jestem, ale od dziecka kocham oliwę z
            oliwek, za młodu potrafiłam wypić naraz całą szklankę;)
            Ale do ust mam teraz balsam Burt's bees i bardzo mi pasuje.
        • mokta Re: naturalna pomadka do ust 15.12.05, 14:15
          hehhee :D ale uważaj z tym zlizywaniem bo można dostać opryszczki
    • visenna2 Re: naturalna pomadka do ust 15.12.05, 09:00
      A czy możesz zdradzić gdzie kupiłaś masło kakaowe?
      • asiabed Re: naturalna pomadka do ust 15.12.05, 12:45
        maslo kakaowe zamowila mi pani w aptece - w normalnej hurtowni farmaceutycznej.
        Za 250 gramow zaplacilam praiwe 30 zl. sporo - ale produkt jest wydajny.
        Przynajmniej na moje potzreby.

        • wrrotka Re: naturalna pomadka do ust 15.12.05, 13:29
          olejek rycynowy fajnie nabłyszcza usta, tak jakos inaczej niż inne oleje=)
          • mgielka83 Re: naturalna pomadka do ust 15.12.05, 14:13
            tylko mysle ze trzeba z nim ostroznie w czystej postaci,zeby nie zlizac z ust za
            duzo, toz to emetyk silny:)
          • monsieur_royer Re: naturalna pomadka do ust 07.03.06, 14:40
            wrrotka napisała:

            > olejek rycynowy fajnie nabłyszcza usta, tak jakos inaczej niż inne oleje=)

            masz racje!!! Ja uzywam wlasnie balsamu do ust w sztyfcie ALVERDE z olejkiem
            rycynowym w skladzie i jeszcze paroma innymi ciekawymi skladnikami, jak
            nagietek, jojoba, wosk itd. i jestem bardzo zadowolona. Przynajmniej nie musze
            sama "produkowac", mam gwarancje skutecznosci i jakosci, bo jest to produkt
            czysto roslinny i nie testowany na zwierzetach.
            Pomadka jest koloru miodowego, ale pachnie bardzo neutralnie
            jesli sie czlowiek uprze, to poczuje taki lekko "kwiatowy" zapach (nie bardzo
            wiem, jak to ujac).Labello bylo dla mnie za bardzo sztuczne i smakowe.Odkad
            uzywam Alverde, nie mam juz zaczerwienien na ustach i nie swedza mnie.
            Pomadke te po nalozeniu, ze tak powiem, czuc przez okolo 5 minut, potem
            zapomina sie o jej istnieniu, natomiast jest widoczna i dziala zima przez okolo
            3 godziny, latem nakladam ja wlasciwie raz dziennie.
            Z czystym sumieniem moge polecic i jesli mialabym ocenic, to w skali 5
            stopniowej, dalabym jej 5*****

            pozdrawiam
        • visenna2 Re: naturalna pomadka do ust 15.12.05, 14:21
          Dzięki. Spróbuję ponegocjować w aptece żeby mi sprowadzili.
    • mokta Re: naturalna pomadka do ust 15.12.05, 14:17
      jeśli ma ktoś możliwość kupienia u Niemiec pomadki z nagietkiem firmy Alverde w
      sieci DM Drogerie to bardzo polecam.
      Nawilża, lekko natłuszcza, skład przyzwoity.
    • very_martini Re: naturalna pomadka do ust 20.12.05, 21:47
      Właśnie rozpakowałam paczkę i mam sztyft z eco. Skład piękny, w smaku też dobre.
      Zobaczymy, jak się sprawdzi na mrozie, ale myślę, że będzie dobrze

      16%VOL
      22%VAT

      --
      takie tam... forum homeopatia
    • bzzzk Re: naturalna pomadka do ust 17.01.06, 14:30
      i ja pokusiłam się o samodzielne sporządzenie sztyftu do ust:) z wosku, oleju
      migdałowego, masła shea i odrobiny miodu. wyszło fajnie, u mnie konsystencja
      też w porządku, stała, łatwo się tym smaruje usta, tylko muszę coś pokombinować
      z zapachem, bo głównie czuć shea, którego zapachu osobiście nie cierpię... czy
      przez dodanie olejku cytrynowego taki balsam nie jest gorzki? bo gdzieś
      wyczytałam, żeby nie dodawać, bo właśnie może być potem gorzki w smaku... a, i
      nie wiem jak to jest- wlałam część do opakowania po sztyfcie i tu nie ma
      problemu, wszystko jest jak trzeba, nic się nie rozwarstwia, nie rozwala itp.
      natomiast resztę, z braku drugiego takiego opakowania, umieściłam w małym
      słoiczku, po błyszczyku. i to już nie wygląda tak dobrze, tzn. stała
      konsystencja tu się nie sprawdza, ciężko jest nabrać, a i w ogóle, jako że jest
      stałe, "lata" to strasznie po pudełeczku, nie wiem czy ktoś rozumie o co mi
      chodzi;) no, i jak już wystygło, to zaczęło się rozwarstwiać, tak że niebardzo
      było jak użytkować. czy w takim razie do wersji słoiczkowej powinnam dodać
      mniej wosku? czy jak?
      pozdrawiam
      • asiabed Re: naturalna pomadka do ust 17.01.06, 18:59
        ja robilam w wersji bez karite, i wyszla mi konsystencja dosc stala i twardawa -
        ale np po wlaniu do sztyftu troche sie rozwartswialo (miejscami bylo bardziej
        plynne - ale dalo sie przezyc). Gdy dodalam wiecej masla kakaowego (czyli
        tluszczu stalego) - bo robilam z maslem kakaowym - konsystencja robila sie
        bardziej zwarta.
        Dodalam olejek cytrynowy (ale takze i miod) i goryczy nie czuje. Moze to ten
        miod zabija ewentualna gorycz. Ale smak jest bardzo przyjemny z tym olejkiem i
        zapach takze.
        maslo kakaowe jest bardziej twarde od masla karite - moze warto wymieszac te dwa
        rodzaje.
        bede kombinowac w najblizszym czasie. Napisze o efektach.
        • bzzzk Re: naturalna pomadka do ust 17.01.06, 19:16
          pomyślałam właśnie, że warto by było zdobyć nieco masła kakaowego, może wyjdzie
          lepiej, no i zapach inny... spróbuję też dodać olejek. a cytrynowy to
          konkretnie w jakimś celu, czy tak Ci akurat jego aromat pasował?
          czyli rozumiem, że w słoiczku też masz, czy tylko w sztyfcie?
          pzdr
          • asiabed Re: naturalna pomadka do ust 17.01.06, 19:29
            ma w sztyfcie i mam w sloiczku - w sloiczku mam wersje z wieksza iloscia masla -
            i ma bardzo faja konsystencje - taka do nabierania palcem i smarowania ust.
            O cytrynowym - gdzies wyczytalam, w jakims przepisie..:)
            • chihiro2 Re: naturalna pomadka do ust 17.01.06, 19:34
              A jak sobie radzicie z filtrem w naturalnych pomadkach? Czy w ogole jest to
              mozliwe, by w naturalnych szminkach ochronnych byl filtr? Ja uzywam
              nienaturalnych, ale z filtrem 20 i nie bardzo chcialabym z tego rezygnowac.
              • bzzzk Re: naturalna pomadka do ust 17.01.06, 19:39
                no właśnie tak się zastanawiam nad tym od wczoraj!;) niektóre oleje mają
                naturalny filtr, ale taki 3- 4. bodajże sezamowy, z orzechów laskowych i chyba
                jeszcze jakiś/jakieś. tylko nie wiem, czy po podgrzaniu nic się nie dzieje z
                tym filtrem? może ktoś wie? czy jakby dodać taki olej do mikstury na sztyf, to
                będzie on miał chociaż taką ochronę? choć małą, swoją drogą. ale w ogóle, to
                czy ustom też jest potrzebna taka wysoka ochrona? ja to niestety pojęcia nie
                mam na ten temat, może ktoś jest bardziej wyedukowany?:)
                pzdr
                • asiabed Re: naturalna pomadka do ust 17.01.06, 22:04
                  maslo karite ma w sobie naturalny filtr (takze) - ale jak wysoki to nie wiem.
            • bzzzk Re: naturalna pomadka do ust 17.01.06, 19:41
              i ta w słoiczku się nie rozwarstwia? u mnie odwrotnie;) ale widać, to kwestia
              obecności masła... no nic, będę eksperymentować dalej:)
              pzdr
              • pani_darkbloomowa TISANE -miodzio 09.03.06, 12:28
                zeby sie nie madrzyc jak to mam we zwyczaju przekljam info prod. o moim
                ukochanym balmiku do ust, TISANE. mam za saoba caly tuzin, chronil nawet w
                ciezkie dni po kuracji retinoidami kiedy usta wyschniete na wior...co do ochrony
                UVA/UVB nie bylabym taka pewna, musialby miec w skladzie filtr, - a nie ma.A
                naturalny z olejow daje 4-6 spf czyli nic.(dlatego moj krem z filtrami filt
                nakladam na twarz i na usta )to tutaj, w kazdej aptece za 5 zl-7zl. Tisanek ma
                dobre oceny na Wizazu.pl,zapach waniliowy jest sztucznawy ale do polubienia.

                nie mam cierpliwosci do skrecania balmikow, probowalam masla kakaowego ale
                potulnie wrocilam do T....
                Balsam do ust Tisane,"zawiera składniki ochronne jak wosk pszczeli i oleje
                roślinne, które zapobiegają utracie wilgoci i chronią przed wpływem
                niekorzystnych warunków atmosferycznych oraz miód i witaminę E, skutecznie
                odżywiające uszkodzone komórki naskórka i przyspieszające ich regenerację. Filtr
                UV chroni przed szkodliwym działaniem promieniowania ultrafioletowego.
                Najważniejszym składnikiem balsamu są jednak aktywne wyciągi z trzech ziół:
                melisy, jeżówki purpurowej i ostropestu plamistego. Liść melisy zawiera
                składniki o działaniu wirusostatycznym i bakteriobójczym. Ziele jeżówki
                stosowane zewnętrznie podnosi odporność tkanek na infekcje bakteryjne i
                wirusowe. Flawonoligany zawarte w nasionach ostropestu plamistego wykazują
                niezwykłą zdolność regeneracji uszkodzonych komórek. Skład balsamu do ust Tisane
                powoduje, że nie tylko chroni on usta przed wpływem niekorzystnej aury, lecz
                także goi powstałe uszkodzenia naskórka, spierzchnięcie i popękanie warg,
                podrażnienia okolic nosa. Stosowany we wczesnym stadium opryszczki wargowej nie
                dopuszcza do jej rozwinięcia, a w późniejszym znacznie łagodzi przebieg i
                przyspiesza gojenie. Balsam likwiduje podrażnienia spowodowane ukąszeniem owadów."
                • charlotta11 Re: TISANE -miodzio 09.03.06, 13:06
                  Tisane jest bardzo dobry ale ma jedną wadę- propylene glycol...
                  • pani_darkbloomowa Re: TISANE -miodzio 10.03.06, 20:12
                    charlotta11 napisała:

                    > Tisane jest bardzo dobry ale ma jedną wadę- propylene glycol...

                    Nie znalam tak dokladnie skladu -rodzina przysyla mi po prostu Tisanka w listach
                    do 250 gr :-)
                    Slyszalam ze PG ma zla renome, tylko czy nie oparta na tych samych info z
                    ktorych korzystaja internetowi pogromcy "rakotworczych" dezodorantow?
                    Rozsadnie brzmi Paula z www.cosmeticscop.com , przelejam fragment:

                    propylene glycol. Along with other glycols and glycerol, this is a humectant or
                    humidifying and delivery ingredient used in cosmetics.
                    There are Web sites and spam e-mails stating that propylene glycol is really
                    industrial antifreeze and that it is the major ingredient in brake and hydraulic
                    fluids.
                    These sites also state that tests show it to be a strong skin irritant. They
                    further point out that the Material Safety Data Sheet (MSDS) on propylene glycol
                    warns users to avoid skin contact because systemically (in the body) it can
                    cause liver abnormalities and kidney damage.
                    As ominous as this sounds, it is so far from the reality of cosmetic
                    formulations that almost none of it holds any water or poses real concern. It is
                    important to realize that the MSDS sheets are talking about 100% concentrations
                    of a substance. Even water and salt have frightening comments regarding their
                    safety according to the MSDS.

                    In cosmetics propylene glycol is used in only the smallest amounts to keep
                    products from melting in high heat or freezing when it is cold. It also helps
                    active ingredients penetrate the skin. In the minute amounts used in cosmetics,
                    it is not a concern in the least. Women are not suffering from liver problems
                    because of propylene glycol in cosmetics.

                    And finally, according to the U.S. Department of Health and Human Services,
                    within the Public Health Services Agency for Toxic Substances and Disease
                    Registry, "studies have not shown these chemicals [propylene or the other
                    glycols as used in cosmetics] to be carcinogens" (Source: www.atsdr.cdc.gov).
                    • deanna1 Różański na temat glikolu propylenowego 10.03.06, 21:40
                      "Stosowane w wielu kosmetykach jako rozpuszczalnik.

                      Działają rakotwórczo. Silnie toksyczny w razie spożycia (uszkadza wątrobę,
                      układ nerwowy i nerki). Resorbują się ze skóry do krwi i limfy. Uszkadzają
                      nabłonki, tkankę łączną i mięśniową. Zastosowane na skórę wysuszają naskórek,
                      ale równocześnie podrażniają gruczoły łojowe i apokrynowe wywołując stan
                      zapalny i wysięki wokół gruczołów. Uszkadzają powłoczki włosów. Wywołują
                      podrażnienie naskórka i skóry właściwej, świąd i kontaktowe (alergiczne)
                      zapalenie skóry.

                      Łój i złuszczone keratynocyty z glikolami tworzą substancję zatykająca ujścia
                      gruczołów.

                      W pachwinach i wokół narządów płciowych powodują wypryski drobnopęcherzykowe
                      przechodzące potem w strupki i rozpadliny. Kosmetyki zawierające glikol
                      propylenowy w razie dostania się do oczu powodują zapalenie gałki ocznej i
                      spojówek, co objawia się łzawieniem, pieczeniem, świądem i opuchnięciem powiek.
                      Uszkadzają strukturę lipidowo-proteinową błon komórkowych. Wdychane podczas
                      używania aerozoli z kosmetykami uszkadzają nabłonki układu oddechowego i
                      powodują kaszel oraz nieżyt. Uszkadzają komórki krwi i szpik kostny. W
                      neuronach i w mięśniach zaburzają procesy przewodzenia podniet i proces
                      skurczu. Nie stosować w czasie laktacji i ciąży."

                      Czy Różnański przesadza?

                      Brak tutaj informacji, że dane o toksyczności odnoszą się w zasadzie do bardzo
                      dużych stężeń glikolu propylenowego.

                      Działanie rakotwórcze nie zostało potwierdzone przez badania.

                      Podrażnienia skóry zaobserwowano w badaniach, szczególnie u osób skłonnych do
                      alergii: "Propylene glycol is used in foods, medicine and cosmetics because it
                      is a good solvent which has, simultaneously, moisture-regulating, antiseptic,
                      and preservative effects. Propylene glycol may produce eczematous skin
                      reactions of toxic and, more rarely, of allergic nature." (pubmed)

                      Tuatj dużo o tej substancji:
                      www.inchem.org/documents/pims/chemical/pim443.htm
    • sacz1 Re: naturalna pomadka do ust 09.03.06, 17:29
      ja uwielbiam pomadke Eco - uratowała moje wysuszone na wiór, po chorobie usta.
      Jedna mała wada to to, ze nie ma wysokich filtrów - ale wybaczam;-)
    • malika5 Re: naturalna pomadka do ust 12.04.06, 20:01
      Ja mam zawsze problem z ustami i też mi się podobał Tisane dopóki nie zrobiłam
      swojego balsamu z masła kakaowego, wosku, olejku z awokado i miodu. Rewelacja.
      Jest bardzo gęsty ale ja właśnie tak potrzebuję i lubię czuć, że mam
      posmarowane usta. Wszystkie panie, które chcą podkolorować swoje błyszczyki
      zapraszam na moją stronę z kosmetykami mineralnymi- to czyste pigmenty
      mineralne. Mam mnóstwo odcieni do pomadek i błyszczyków. Dwutlenek tytanu i
      tlenek cynku, które są ich składnikami dają im filtr do SPF 20, w zależności od
      tego ile się nałoży.
      • elfik18 Re: naturalna pomadka do ust 19.04.06, 22:23
        Fajne sa pomadki firmy Lakshmi. Mają ochronna ale tez kolorowe i wszystkie
        nawilzaja i sa super. Polecam mam i uzywam. Jest jeden klopot sa troche trudno
        dostepne. Tylko przez salony kosmetyczne albo przez wyslkowa sprzedaz. Polecam
        strone. Maja nie tylko kolorowe naturalne kosmetyki ale takze wszelakiego
        rodzaju mazidla.
        www.lakshmi.pl
        Pozdro

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka