Dodaj do ulubionych

moje odkrycie z górnej półki...

    • trosia Jose Eisenberg 18.02.06, 23:19
      Byłam dzisiaj w Sephorze i dostałam całkiem pokaźną próbkę żelu pod oczy Jose
      Eisenberg "Trio-Molecular Eye Contour Gel". Pani polecała go bardzo twierdząc,
      że ma delikatną konsystencję (żel) i że niweluje obrzęki, worki i cienie,
      nawilża i lekko napina skórę. Produkt standardowy ma niesamowitą, jak na krem
      pod oczy, pojemność 30ml. Cena 220 zł!
      Dzisiaj na noc go nałożę i zobaczę co to za cudo...

      A czy wogóle któraś z Was używała kosmetyków tej firmy? - Sephora jest ich
      jedynym dystrybutorem na Polskę. Konsultantka bardzo zachwalała również
      preparat na cellulit - pachnie miętą i podobno nieziemsko chłodzi pobudzając
      krążenie...
      • llilly Re: Jose Eisenberg 19.02.06, 11:12
        Witaj!!!Daj znać jak ten cudowny żel, ja nigdy nie próbowałam niczego tej
        firmy, miałam kiedyś ochotę na maseczkę nawilżającą, ale jakoś tak zanim do
        niej dotarłam wróciłam do Matisa i jak na razie nie znalazłam dla mojej, prawie
        30-letniej uporczywie tłustej i nadwrazliwej cery, niczego lepszego.Faktycznie,
        fajna pojemność tego żelu.Czekam zatem na relację :-)))).Pozdrawiam.
        • trosia Re: Jose Eisenberg 20.02.06, 11:34
          Żel wypróbowany: 2 x na noc i 2 x na dzień :) Skóra po nocy faktycznie bez
          obrzęków i cieni. Na dzień całkiem dobry pod makijaż - wygładza drobne
          zmarszczki i napina. Jest bezzapachowy i przezroczysty.
          Moim zdaniem: całkiem dobry specyfik pod oczy w całkiem dobrej cenie. Nie wiem
          tylko czy przez pojemność 30ml nie znudzi się, bo nakłada się go bardzo mało
          (jest bardzo wydajny, dobrze się rozprowadza). Ogólnie polecam. Ja dostałam
          pełniusieńkie pudełeczko z Sephory więc wystarczy mi na baaardzo długo ;)
          • Gość: styska KANEBO IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.02.06, 19:12
            świetny jest peeling Kanebo, taki delikatny, ma konsystencję proszku do prania,
            dodaje się wody i tworzy pianę na skórze twarzy,efekt natychmiastowy, cena 260
            zł, zastanawiam się nad innymi kosmetykami tej firmy, czy ktoś używał na
            przykład kremu Kanebo?
            • zoe28 Re: KANEBO 21.02.06, 00:05
              Zanim odkryłam Hydra Genius HR, używałam Sensai Emulsion II Kanebo i uważam, że
              to naprawdę świetny kosmetyk. Gdy nakładasz go na skórę, masz uczucie że dajesz
              jej właśnie to, czego tak bardzo pragnie. Mnóstwo nawilżenia i niesamowity
              komfort skóry. Pozostawia delikatny film, i jest przeznaczony do skóry suchej.
              Kiedy dowiedziałam się, że mam jednak mieszaną, musiałam szukać czegoś innego,
              no i znalazłam HG. Mimo wszystko mam bardzo dobre zdanie o produktach Kanebo, i
              na pewno jeszcze do nich wrócę.
        • Gość: styska Re: do llilly IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.02.06, 19:15
          czy mając suchą skóre mogę używać kremu Matis?
          • llilly :-)))))))))) 20.02.06, 21:09
            Witaj!!!Myślę że jak najbardziej, ja mam tłustą i dlatego o kremach w
            kontekście takiej problemowej cery mogę powiedzieć najwięcej, myślę że dobrze
            by było gdybyś wypróbowała 2 matisowe kremy: młodości czyli właśnie Creme de
            soin totale jeunesse oraz upiększający czyli Creme fondamentale embellisante-
            ten też kiedys miałam tylko dla mojej cery był odrobinę zbyt tłusty, nie jakoś
            dramatycznie ale po prostu nie matowił tak twarzy jak Krem Młodości i dlatego
            myślę, że mógłby być lepszy dla suchej skóry.Ma on już typową kremową
            konsystencję choć jest dość gęsty, śmieszny różowobeżowy kolor, fajnie pachnie-
            w moim odczuciu tatarakiem, ładnie nawilża i rozjaśnia skórę.Najlepiej bedzie
            jak poprosisz gdzieś o próbki tych kremów i przetestujesz oba.Pozdrawiam
            serdecznie.P.S.Aha, a ile masz lat tak mniej więcej, bo np. mojej mamie
            bardziej właśnie odpowiadał Krem Upiększający.
            • Gość: Frogus Re: :-)))))))))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.02.06, 00:14
              Hey, mam pytanie: czy nie bylo sytuacji ze sie b. nacielyscie na jakis drogi
              kosmetyk i tego pozniej zalowalyscie? Ja np. wiele razy, dlatego niezle sie
              zniechecilam do nich. Niektore cienie, np. Diora 5 , byly gorsze od innych za
              40 zl... Np. pojedyncze cienie Bourjois je przebijaja ... Maskara Extra Cils
              tez mnie rozczarowala, nie byla najgorsza, ale za ta cene miala byc conajmniej
              swietna!!
              • zoe28 Re: :-)))))))))) 21.02.06, 00:43
                Owszem, zdarzyło się. Ostatnią wpadkę zaliczyłam z żelem drenującym Clarins, nie
                pamiętam pełnej nazwy Total...
                Ale wcale mnie to nie zniechęciło, bo przecież to może się zdarzyć na każdym
                poziomie cenowym. Po prostu teraz uważniej się przyglądam ewentualnym zakupom,
                próbuję, no i nie kupuję z marszu czegoś co wpadnie mi w oko...chociaż miewam
                chwile słabości, szczególnie gdy przekraczam progi Sephory :)
                Na "piątki" Diora nigdy nie polowałam, bo nie przepadam za kolorówką firmy, a i
                kolory mi nie odpowiadały.
                Tusz YSL, to moim zdaniem dobry tusz, tylko szybko gęstnieje i wysycha.
              • llilly Re: :-)))))))))) 21.02.06, 11:24
                Jasne ze zdarzylo mi się zaszaleć, a poźniej kląć w zaciszu łazienki zupełnie
                nie jak dama...dlatego m.in. zależy mi na naszych rozmowach (obecnie bardziej
                mi zależy na ich aspekcie towarzyskim :-)))) choć zakładając ten wątek nawet
                nie przypuszczałam że spotkam tu takie fajne koleżanki :-))))) ), zakupy robię
                w Sephorze raz na 3-4 m-ce, ale uzupełniam wtedy wszystkie braki w kosmetyczce
                i przed zakupami ślęczę w sieci wyszukując to, na co mam ochotę i sprawdzając
                dokładnie ofertę firmy na dany sezon, dlatego irytuje mnie kiedy tak
                przygotowana wkraczam do perfumerii i okazuje się że wiem więcej od
                konsultantek, co notorycznie rozśmiesza do łez mojego męża i jednocześnie jest
                dobrym wstępem do późniejszego pustoszenia wspólnego portfela przy kasie
                :-))))))))))
                Wiem że jestem kosmetycznie zupełnie zafiksowana, taka wada fabryczna, hehe...A
                co do nieudanych zakupów to najgorszym były poczwórne cienie Shiseido-noszę
                soczewki kontaktowe, a te cienie osypywały mi się do oczu i pod oczy niemal w
                całości i natychmiast po użyciu, rujnując minutowy plan poranka- bo
                jestem "sową", siedzę długo w pracy, później w domu do północy ( a rano
                nastawiam 3 budziki) i to jest przyczyna, która sprawia że uwielbiam matisową
                maseczkę drenującą pod oczy ;-))))) .Pozdrawiam serdecznie-Wasza kosmetyczna
                fiksantka L.
                • Gość: jadziunia Re: :-)))))))))) IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 22.02.06, 17:28

                  przyjemnie sie to wszystko czyta, podoba mi się ta celebracja :)
                  A jeśli chodzi o rozczarowania:
                  Tusz Diora Maximeyes. Mimo cudownej konsystencji, świetnej szczoteczki i
                  rewelacyjnego rozprowadzania (nic innego tak pięknie nie rozdzielało mi
                  rzęs!)sypie się niemiłosiernie. Zakupiony za granicą w zatłoczonj perfumerii
                  zatem wykuczam, że był przeterminowany.Nie wytrzymywał 3 godzin po nałożeniu -
                  niemal całe opakowanie leży gdzieś w zapomnieniu, czego bardzo żałuję.

                  Duży plus za to ma u mnie kredka E.Lauder Eye Defining Pencil. Ma taką
                  "gumkowatą" konsystencję, miło się aplikuje i doskonale trzyma, pozdrawiam
            • Gość: styska Re: :-)))))))))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.02.06, 12:26
              llilly, mam 29 lat , dotychczas używałam kosmetyków firmy thalgo, krem z
              kolagenem jest świetny, od czasu do czasu kupuję te z górnej półki, ale żaden
              mnie nie zachwycił, ale ten piling Kanebo jest naprawdę super i zastanawiam się
              też nad kremem tej firmy albo tej, którą ty polecasz (krem młodości Matis)
              • llilly Re: :-)))))))))) 21.02.06, 12:39
                Ja kończę 29 lat pierwszego marca :-))) nie miałam nigdy żadnego kosmetyku
                Kanebo, moja mama używała Annayake i była bardzo zadowolona.A Kanebo jest w
                Sephorze?Pozdrawiam serdecznie.
                • Gość: styska Re: :-)))))))))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.02.06, 13:06
                  Ja zaopatruję się w Duadlasie, wypróbój Kanebo, warto, a co to za firma
                  Annayake?
                  • llilly Re: :-)))))))))) 21.02.06, 14:17
                    Tak mi się nasunęło bo też japońska :-))) moja mama używała akurat
                    przeciwzmarszczkowego z linii Ultratime i mówi, że był doskonały.Swoją drogą
                    muszę pobuszować w Douglasie bo już od dłuższego czasu poszukuję bezskutecznie
                    Juicy Tubes Pop kolor Berlingot 44 :-((((
                    • Gość: neuilly. Re: :-)))))))))) IP: 87.207.136.* 21.02.06, 14:33
                      Moje ostatnie odkrycie to metaliczne cienie Lancome Color Design . Wśród nich
                      przepiękny ... turkus :)))))
                      • annika_vik Re: :-)))))))))) 21.02.06, 15:51
                        O, lilly, miło cię widzieć! Pomożesz mi z cieniami?

                        Dotąd używałam Clinique Color Surge Like Mink - swoją droga bardzo polecam, to
                        dla odmiany moje odkrycie z górnej półki.
                        Lilly, już w innym wątku zainteresowałaś mnie szalenie cieniami Chanel. Poszłam
                        sprawdzić / kupić - oczywiście brązowe cenie. Pani pomagająca w Douglasie przez
                        dobre 15 minut mnie odwodziła od pomysłu kupowania czegokolwiek brązowego do
                        oczu, twierdząc, że przy moich brązowych oczach, bladości i cieniach pod oczami
                        po uzyciu brązowych cieni do oczu będę wyglądać jak niewyspane zombi. I powiem,
                        że coś w tym jest - dotąd myślałam, że ja tak już mam:)
                        No tak, ale teraz mam problem. Naturalny wybór każdej początkującej, czyli
                        brązy - odpada. To jaki kolor cieni, jaka konkretna paletka (z górnej i z
                        niskiej półki też może być...) do brązowych oczu?

                        Na dodatek mam taki problem, że oprawę oczu mam raczej mało wyraźną i gdy się
                        umaluję jasnym cieniem i tuszem do rzes, to oczy mi w ogóle giną w twarzy...

                        Poradźcie, kochane, i ty lilly cieniowa fanatycznko też poradź! Pliz!

                        • Gość: jouka2 Re: :-)))))))))) IP: 158.143.170.* 21.02.06, 17:07
                          Co prawda nie Lilly (przy okazji pozdrawiam ;o), ale mialam identyczna sytyacje
                          (brazowe oczy, since pod i bladosc + brazowe cienie = zombie), wiec spiesze z
                          proponowanym rozwiazaniem:
                          - ostatnio zbankrutowalam na 5 Diora nr 390 Mystic Jade, ale warto bylo -
                          przepiekne zielenie z brzoskwinia, oczy daja czadu!
                          - Clinique w wiosennej kolekcji ma sliczny zielony cien w kremie (nie mialam
                          przekonania do cieni w kremie, ale Clinique ma naprawde doskonale!!!) -kolor
                          Sunlit Palm; plus z jasniejszych, ale ladnie wygladaja z brazowa kredka -
                          podwojne Strawberry Fudge
                          - no i niezmiennie kocham L'Oreal Holographic kolor Bronze Meteorite (to nie
                          braz!!! cos pomiedzy zielenia, zlotem i bordo), mam juz 3 opakowanie - a
                          przeciez cienie do oczu sa "niezuzywalne"
                          - poza tym fajnie wygladaja odcienie sliwki, ale nie mam tutaj faworyta.
                          Mam nadzieje ze pomoglam - pozdrawiam!
                        • llilly tu Wasza cieniowa fanatyczka :-)))))))))) 21.02.06, 23:19
                          Witaj, bardzo mi miło, że mogę pomóc :-))))), a tak się składa że również mam
                          brązowe oczy.Obecnie używam dwóch chanelowskich "czwóreczek"- jak już
                          wspominałam 27 Golden Eyes oraz 99 Stellaires- co do tych drugich to byłam
                          przekonana, że są w stałej ofercie(nawet widziałam je ostatnio w "mojej"
                          sephorze), ale nie ma ich na stronie internetowej więc pewnie były "sezonówką",
                          bodajże na wiosnę 2005 (albo to ja coś przyślepłam ;-))) )a też je bardzo lubię
                          i w takim razie chyba będę musiała zrobić zapas na Allegro- bo w tej chwili
                          akurat jest wystawionych kilka sztuk.Co do "27" to są tam 2 róże , złoto i
                          ciemny brąz-ale chłodny taki, bo zauważyłam że w rudawych, ciepłych odcieniach
                          też prezentuję zombie, ale ten brąz jakoś tak dziwnie mi pasuje (blond włosy i
                          ciepły odcień cery) wiesz, szczerze mówiąc bardzo długo podświadomie unikałam
                          właśnie brązu a ten zestaw kolorów oczarował mnie głównie pudrowo-karmelkowym
                          roziskrzonym różem (taaak ja stałam oczarowana, a mąż w ułamku sekundy
                          zorientował się że albo paletka jest moja, albo rozbijamy w sephorze namiocik i
                          biorę Go na przetrzymanie :-)))))) )dopiero w domu przekonałam się, że ten brąz
                          jest piękny, głęboki i wbrew logice pasuje, a najlepiej w kombinacji-przy linii
                          rzęs nieco rozmazana plama brązu, w załamaniu i lekko w górę ten boski róż, pod
                          oko ten drugi, nieco jaśniejszy, generalnie ja też muszę mieć dość mocne oko i
                          zupełnie blade usta :-))))).Z kolei "99"kupiłam już zgodnie z "wytycznymi" ;-)
                          jest w niej ciemne bordo, zróżowiony pomarańcz, intensywny róż i złoto, ja w
                          ogóle uważam że brązowe oczy (przynajmniej moje ;-))) ) najlepiej wyglądają w
                          bordo-różach, nieźle w szarościach i fioletach, fajnie acz nieco ekscentrycznie
                          w głębokim granacie, dla mnie ten granat raczej na wieczór, ale rzecz gustu.W
                          związku z powyższym czaję się w najbliższym czasie na którąś z następujących
                          paletek: 51 Stage Lights (podejrzewam że przy najbliższej wizycie w sephorze
                          moja reakcja będzie typowa, znana już pod hasłem-"namiocik" ;-)))) )
                          ewentualnie nr 10 Euphoria-3 odcienie różu i czerń, kusi mnie od dawna, nr 08
                          Vanites fiolet i bordo, moja rezerwa gdyby Stage Lights okazały się zbyt jasne
                          w co wątpię, jeśli lubisz oko w granacie i błękicie to nr 78 Blue
                          Notes.Pozdrawiam serdecznie-L.
                          • zoe28 Re: tu Wasza cieniowa fanatyczka :-)))))))))) 21.02.06, 23:34
                            llilly, z tym "namiocikiem" powaliłaś mnie na kolana :))))Ja w "mojej" Sephorze
                            bywam najczęściej sama, a po powrocie z radosną miną informuję męża "kochanie,
                            będzie znów kupon rabatowy":)))
                            No i oczywiście polecam paletkę 51 Stage Lights. Na moich brązowych oczach,
                            wyglądają cudownie. Naprawdę świetnie współgrają z moim typem urody...uwielbiam
                            te fiolety i róże. Kolory są ciemniejsze w rzeczywistości, oprócz jednego którym
                            jest bladziutki róż na pograniczu bieli. Dla mnie Chanel'owskie piątki to
                            fenomen życia. Multum możliwości, które można odkrywać w nieskończoność. Druga
                            ulubiona paletka to 08 Vanites, ja już po prostu tak mam, że lubuje się
                            nieskończenie w różach i fioletach, a brązy, złoto i rudości, to zdecydowanie
                            nie moje "klimaty".

                            Pozdrowienia dla najbardziej zakręconej kosmetycznie forumowej mamusi :)
                            • aire1 Re: a propos.. 21.02.06, 23:43
                              Boże , dziewczyny czytam i czytam i nadziwić się nie mogę, właśnie niedawno
                              kupiłam Golden Eyes i uważam że te cienie z wyjątkiem może brązu są jednym z
                              większych badziewi jakie miałam, obsypuje się to, znika w mig, dwa rózowe
                              kolory wyglądaja prawie identycznie, czym tu się zachwycać?
                              • zoe28 zachwycać się... 21.02.06, 23:46
                                jakością, trwałością, świetnie dobranymi kolorami w paletkach, możliwością
                                używania na mokro. Naprawdę ja znajduję wiele powodów do zachwytu, chociaż
                                nikogo siłą nie zmuszam by je ze mną podzielał. Nie wiem w czym tkwi Twój
                                problem z nimi, może w sposobie aplikacji, a może po prostu Ci nie
                                "przypasowały" i tyle.
                                • aire1 Re: zachwycać się... 21.02.06, 23:50
                                  Chyba mówimy o dwóch zupełnie innych produktach. Ta 'trwałość' o której piszesz
                                  najbardziej mnie zadziwia.
                                  • zoe28 Re: zachwycać się... 21.02.06, 23:54
                                    To ciekawe, bo na moich oczach trzymają się, bez poprawek, około 8h i dopiero po
                                    tym czasie zaczynają się zbierać w załaniu powieki, ale mała poprawka i znów
                                    wyglądają świeżo.
                                    • llilly Re: zachwycać się... 22.02.06, 12:48
                                      Witam!!!Oczywiście podpisuję się pod wyrazami uwielbienia ;-))) dla naszych
                                      wspaniałych cieni chanel, ja rownież jestem zachwycona kolorami, jakością i
                                      trwałością, w sumie miałam 3 paletki (sezonową Lagoons oddałam mamie bo dla
                                      mnie zbyt blada)i wszystkie były megatrwałe, nigdy wczesniej nie myślałam, że
                                      cienie mogą tyle czasu przetrwać na moich powiekach w stanie absolutnie
                                      idealnym, owszem po 8-9 godzinach wymagają małej korekty ale wyłącznie dla
                                      własnego komfortu bo zbierają się w załamaniach tak dyskretnie że praktycznie
                                      niezauważalnie dla osób postronnych.Co do kolorow w palecie Golden Eyes to dla
                                      mnie te dwa róże to zupełnie inne kolory, ale ja jestem kolorystycznie
                                      strasznie czuła (dawno dawno temu mało brakowało a zdawałabym na ASP :-))) ),
                                      może faktycznie sam odcień różni się dyskretnie ale nie da się nie dostrzec że
                                      jeden z nich jest rozbielony i opalizuje na biało-srebrzyście (jest jakby
                                      drobniejszy),a drugi mieni się jakby wielokolorowo i jest intensywniejszy, dla
                                      mnie lekko bardziej "ziarnisty", ale to są już naprawdę niuanse :-))))
                                      pozdrawiam bardzo serdecznie.
                                      • Gość: Lilu Re: zachwycać się... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.02.06, 14:38
                                        Mam Golden Eyes i również jestem zadowolona. Jeden z tych róży jest bardzo
                                        delikatny, sprawdza się jako "baza" i rozświetlacz pod linią brwi. Drugi róż ma
                                        inny odcień i połyskliwe drobinki. Złoto jest przepiękne (często robię nim
                                        kreski na mokro, poezja) a brąz ślicznie modeluje oko. Jednak moim faworytem
                                        jeżeli chodzi o cienie są 5 Diora. Mam w tej chwili Bleu Denim. Rewelacja.
                                        Poza tym odkryłam ostatnio paletkę Carnet de Velours Lancome'a. Przepiękne
                                        metaliczne cienie i kremowy róż do policzków. Polecam na wieczór.
                            • zoe28 Re: tu Wasza cieniowa fanatyczka :-)))))))))) 23.02.06, 23:36
                              Chanel'owskie CZWÓRKI oczywiście, a nie piątki :)))) zakręcona, zakręcona i
                              jeszcze raz zakręcona :)
                    • Gość: styska kupiłam Matisa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.06, 11:10
                      ale ten upiększający, ponieważ pani w drogerii odradziła mi tamten, jako że mam
                      suchą skórę i ten dla mnie ma być lepszy. Dostałam jeszcze próbkę
                      toniku.Zdziwiło mnie trochę , że kosmetyki te znajdują się w zwykłej drogerii
                      obok tych z niższej półki,a w tych droższych drogeriach ich nie ma.
                      • llilly Re: kupiłam Matisa 22.02.06, 12:55
                        Witaj!!!Gratulacje, trzymam kciuki i mam nadzieję, że będziesz zadowolona
                        :-)))).Ja też zauważyłam, że te kosmetyki są sprzedawane jakoś tak w
                        różnych "dziwnych" miejscach, no i wielka szkoda, że nie ma ich w Sephorze czy
                        Douglasie.Do mnie w koncu dotarło awizo na matisową paczkę!!!Dam więc znać czy
                        warto kupować w "matisowym" sklepie internetowym :-))))) aha, znalazłam też
                        wczoraj mój ukochany Juicy Tubes Pop Berlingot w sklepie internetowym
                        lumiere.pl i oczywiście zamówiłam :-))))))), pozdrawiam serdecznie-L.
                        • llilly specjalne podziękowania dla zoe28 :-)))))))))) ... 22.02.06, 12:59
                          ...za rewelacyjnie szybką (i równie skuteczną) pomoc przy podejmowaniu decyzji
                          co do zakupów w lumiere.pl :-))))))
                          • zoe28 Re: specjalne podziękowania dla zoe28 :-))))))))) 22.02.06, 14:42
                            ojej llilly, wzruszyłam się za ten post specjalnie dla mnie :))) Naprawdę nie ma
                            za co, i polecam się na przyszłość, moja ulubiona, zakręcona maniaczko o dobrym,
                            kosmetycznym smaku :)
                            Pozdrawiam i zyczę miłego dnia :)
                            • Gość: monika Re: z innej beczki IP: *.cytanet.com.cy 22.02.06, 22:36
                              mama pytanie od kiedy jest dostepny clinique turnaround, bo mi si wydaje ze
                              nowosc, a na www.wizaz.pl dziewczyny zachwalaja go sobie juz od zeszlego
                              roku....to taka uwaga , moze nie na miejscu, ale doszlam do wniosku , ze to
                              forum to bardziej rzetelne zrodlo informacji niz wizaz, po prostu sciemniaja...
                              wiec mam pytanie czy ten krem nadaje sie do skory mieszanej , nazwijmy
                              normalnej, czyli swieci sie tam gdzie sie swiecic powinna, jest sucha tam gdzie
                              ma byc, jedyny problem to sklonnosc do pekajacych naczynek,mam naprawde cienka
                              skore, pod oczami lekko "fioletowa". oprocz tego w porzadku, troche piegow ,
                              raz na jakis czas pryszcz...
                              co do rewelacji to>
                              Hydra Genius!!!!!nr 1!!!
                              chanel precision hydra, ten blekitny zel. jest ok lekki i przyjemny , ale mnie
                              nie powalil
                              rozczarowal mnie bardzo all about eyes, zwyklak, nie widze roznicy zadnej ,
                              tusz high impact-zwykly , na poczatku sklejal , jak sie zaczal konczyc dolalam
                              wody i jest ok
                              po za tym lancome hypno0se duzy plus!!!!
                              zastanawiam sie nad kupnem jakiegos fajnego kremu , chce wydac duzo kasy ale
                              cieszyc sie z widocznych efektow, jak po hydra genius-genialny, wroce do niego
                              ale dopiero latem
                              sorry , ze pisze troche nieskladnie , ale jets troche pozno...
                              dzieki za wszelkie ewentualne rady i opinie
                              fajne forum, pozdro dla zalozycielki i tego cudu , ktore nosisz....
                              • zoe28 Re: z innej beczki 22.02.06, 23:54
                                Nie używałam tego kremu, ale oto co o nim wiem:
                                - konsystencja stosunkowo płynna jak na krem
                                - oczywiście zakaz stosowania w okolicach oczu
                                - brak filtrów i obecność kwasu salicylowego - sugestia by stosować go tylko na noc
                                Szczerze mówiąc ja bym się zastanowiła nad czymś innym, ale zrobisz jak
                                zechcesz. Ja też, gdy się na coś uprę, to bardzo trudno mnie przekonać :)
                                P.S Próbowałaś Superdefense ? Całkiem niezły kremik, albo Hydra Zen Lancome ?
                                Również polecam.
                              • trosia do moniki-total turnaround 23.02.06, 09:45
                                Kremy z serii Total Turnaround są już długo w ofercie Clinique. Występuja w
                                dwóch wersjach: jedna w postaci kremu w słoiczku przeznaczona dla cery suchej i
                                normalnej (Total Turnaround Visible Skin Renewer) oraz druga w postaci lotionu
                                z dozownikiem dla skóry mieszanej i tłustej (Total Turnaround Fluid). Ogólnie
                                mówiąc kremy te maja za zadanie złuszczać i rozpuszczać zrogowaciały naskórek
                                (działanie podobne do mikrodermabrazji), spłycać drobne zmarszki, wygładzać i
                                wzmacniać skórę.
                                Na sezon Wiosna 2006 firma Clinique przygotowała dwa nowe produkty z tej serii
                                (u nas jeszcze niedostępne): Turnaround Concentrate Visible Skin Renewer czyli
                                serum intensywnie złuszczające i rozświetlające oraz 15-minute Facial czyli
                                maskę do stosowania raz w tygodniu.
                                Ja osobiscie bardzo lubię i polecam te kremy (mam cerę tłusta), bo wspaniale
                                wygładzają skórę i są świetne pod makijaż. Oczywiście ze względu na działanie
                                mikrozłuszczające nie nadają się do stosowania pod oczy!
                              • Gość: groszek_pachnący Re: z innej beczki IP: *.acn.waw.pl 23.02.06, 10:27
                                Kiedyś używałam kremu Total Turnaround. Najpierw poprosiłam w sephorze o
                                zrobienie próbki - mam cerę mieszaną, więc chciałam wersję lotionu, ale nie
                                było, więc dostałam próbkę zrobioną z kremu do cery suchej. Ten krem okazał się
                                świetny, nie tłusty, daje efekt ślicznie wygładzonej buzi. Jak zużyłam próbkę
                                to natychmiat kupiłam pełnowymiarowy krem. Wspominam go czule. Od jakiegoś
                                czasu mam niestety inne wydatki, nie mogę sobie pozwolić na kosmetyki z wyższej
                                półki (Vichy to max). Ale ten Total wspominam tak czule, że jak tylko znów będę
                                mogła kupić krem z wyższej półki, to na pewno to będzie właśnie ten.
                                Stosowałam ten krem tylko na noc, na dzień wolę coś z filtrem.
                                • trosia Groszku... 23.02.06, 10:44
                                  Widzę, ze mam w Tobie bratnią duszę jeśli chodzi o kosmetyki Clinique ::
                                  • Gość: monika Re: Groszku... IP: *.cytanet.com.cy 23.02.06, 21:38
                                    no to prawda , jak sie na cos upre to koniec....hi, hi dzieki za wszelkie info,
                                    bylam dzisiaj w perfumerii i poprosilam o zbadnie czy moja skora sie nadaje na
                                    turnar.:< dostalam za to mase innych probek, superdefense,dramatically diferent
                                    lotion i cos pod oczy, oprocz tego maski do twarzy chanela oraz serum
                                    lancastera -kocham wrocic do domu po zakupach . wylozyc to na stol!!!!uh,
                                    znacie to uczucie...
                                    aha!dodaje tusz estee lauder ilusionist ten podkrecajacy!!, jestem w szoku,
                                    nigdy nie sadzilam ze tusz moze tak podkrecac jak po zalotce!mam go na sobie
                                    pierwszy dzien , mam nadzieje ze nie nie bedzie sie kruszyl, nie ma nic
                                    gorszego, brrr....
                                    dzieki i pozdro
    • llilly matisowe zakupy 24.02.06, 21:11
      Witajcie!!!A oto moje refleksje po "matisowych" zakupach-po pierwsze sklep dał
      kiksa...Zamiast zamówionego Serum Purifiant Absolu dostałam Masque
      Purete...oczywiście zwrócono mi różnicę w cenie, przeproszono i
      obiecano "upominek na zgodę" ;-))) , cóż zobaczymy jak będzie.Niemniej jednak
      jestem bardzo zadowolona bo maseczka okazała się fantastyczna :-)))) nawiasem
      mówiąc, hehe, lepsza niż serum :-)))) (serum dostałam w próbkach, nie jest tak
      fatalne jak piszą na "Wizażu", lekko matuje, ładnie nawilża ale nie ma podskoku
      do Pore Genius).Dostałam też do wypróbowania: Soin Nutrition Intense Visage-
      krem odżywczy do cery delikatnej-moja skóra go pije bez umiaru, egzotycznie
      pachnie, mocno nawilża-poobserwujemy przez kolejne dni ale wygląda mi bardzo,
      bardzo ciekawie; Creme Gommante Tri-Active- nie tak smakowity jak ten z chanel
      ale świetnie oczyszcza skórę, minus za zapach który łudząco przypomina nasz
      klasyczny produkt exportowy mianowicie klej biurowy, ale ze względu na dobry
      efekt działania mogę mu to wybaczyć.No i moj faworyt-Force Raffermissante Serum
      Gelifie, serum ujędrniająco- energizujące- pięknie pachnie, błyskawicznie się
      wchłania, fantastycznie ujędrnia skórę, doskonałe pod podkład a przede
      wszystkim bardzo dobre do tłustej skóry- dodatkowo rozjaśnia i jakby zmniejsza
      wydzielanie sebum.Ściskam was mocno i gorąco pozdrawiam, o...czuję takie fajne
      delikatne puk puk gdzieś pod pępkiem...to pewnie specjalne pozdrowienia dla
      cioci Zoe :-)))))
      • zoe28 Re: matisowe zakupy 25.02.06, 00:58
        Przynajmniej sobie poczytam o przyjemnych doznaniach kosmetycznych :) u mnie
        aktualnie nic ciekawego się w "kosmetyczce" nie dzieje. Znów buszuję w sieci,
        szukam, wymyślam i podejmuję w sobie różne postanowienia, jak np. takie: kupię
        sobie tym razem najlepszy peeling jaki kiedykolwiek miałam". Tym razem zrobię to
        na pewno, ale jeszcze nie znalazłam odpowiedniego kandydata. Do niedawna miał
        nim być Idealist Micro-D Thermal EL, ale naczytałam się na jego temat
        negatywnych opinii, i już sama nie wiem. W każdym razie tym razem stawiam
        WYŁĄCZNIE na pielęgnację, bo wszystko się kończy.
        Llilly, nawet nie wiesz jak mnie cieszą te słodkie pozdrowienia od maluszka :)))
        jak zwykle proszę o czułe pogłaskanie brzuszka, w szczególności samej
        zawartości, od cioci :)))
        • trosia Peeling... 25.02.06, 10:06
          Zoe,
          faktycznie Micro-D Thermal EL nie jest wcale taki zachwycający, z resztą juz
          gdzieś wyżej o tym pisałam. Ja po nim kupiłam Pore Minimizer Thermal-Activ Skin
          Refiner Clinique i moim zdaniem jest trochę lepszy, ale tez nie powalający...
          Wogóle z tymi termoaktywnymi peelingami to trzeba strasznie uważać zeby się nie
          poparzyć...
          Osobiście z peelingów polecam 7 day Scrub Cream Rinse-Off Formula Clinique -
          jest bardzo delikatny, w szczególności w połączeniu z wodą, łagodnie masuje i
          jakby "drapie". Skóra jest gładka, mięciutka i nawilżona. Ale i tak blado
          wypada przy peelingu HR, który był po prostu świetny i lekko miętowo-chłodzący,
          ale już go nie produkują :( (Zastąpił go Micro-Massage Srub, ale tego nie
          uzywałam...)
          Pozdr.
          • zoe28 Re: Peeling... 27.02.06, 00:33
            trosiu, właśnie Twój wcześniejszy post pomógł mi w odrzuceniu pomysłu kupna
            Micro-D Thermal EL. Właściwie nie jestem pewna czy powinnam, i czy muszę, kupić
            akurat termiczny peeling. Wiem natomiast, że jest mi potrzebny, a raczej mojej
            skórze, dobry oczyszczający i drobnoziarnisty scrub. Niedługo wybieram się do
            Sephory :)))) więc poproszę o próbkę Micro-Massage Srub HR, no i może fachowa
            sephorowska "siła" coś doradzi.
            Pozdrawiam cieplutko
        • llilly Mało kosmetycznie czyli o 2,5cm stópce :-))))))))) 25.02.06, 12:18
          Witam!!!Z przyjemnością donoszę, że brzuszek wygłaskany i nawet uświadomiony
          jaką ma fajną forumową ciocię Zoe i jaką brzuszkowej mamie sprawiają radość
          forumowe pogaduchy :-)))).Brzuszkowa zawartość podczas ostatniego usg
          zazdrośnie zasłoniła co prawda (złośliwa bestia, po tatusiu ;-))) )tajemnicę
          swej płci (dziś już 19tyg. i 4 dni)ale na pocieszenie wystawiła do obejrzenia
          słodką stópkę długości 2i pół centymetra i od 2 dni, kompletnie sfiksowałam,
          tzn. noszę w kieszeni malutką linijkę i spoglądam sobie od czasu do czasu ile
          to jest i wyobrażam sobie taką kruszynkę w moim brzuchu z takimi fajnymi
          stópkami...eh...przynudzam, wiem :-))) Aktualnie czekam oczywiście na
          błyszczyki (no bo rzecz jasna zamówiłam dwa, na zapas :-))) )mam nadzieję, że
          nie będzie żadnej pomyłki w kolorach, choć z trudem przychodzi mi uwierzyć, że
          akurat w tym jednym sklepie w całej Polsce uchowały się 2 sztuki mego
          ukochanego koloru, ale skoro sprawdzałam z 10 razy, porównywałam ze starym
          opakowaniem które mam w domu (z sentymentu) i ze stroną międzynarodową Lancome
          i wszystko się zgadza, to grzechem by było nie dać się ponieść pokusie ;-))))
          oby mi tylko nie przysłali czerwonego albo pomarańczowego bo takich ani ja, ani
          moja mama nie używa więc nawet nie będzie komu wcisnąć w
          ramach "samorozgrzeszenia" ;-)))))najgorsze że mnie też wszystko się powoli
          kończy, szczególnie z kolorówki, przyznaję ze skruchą że nawet dolałam kropelkę
          wody do Artlinera celem reanimacji i nawet nieźle się trzyma (powieki):-))))
          ale kończy mi się też tusz, a zamarzyłam o skompletowaniu na toaletce drużyny
          moich ulubionych zapachów, tzn. Laury Biagiotti, nie wiem co w nich takiego
          jest że podobają mi się wszystkie i choć co jakiś czas próbuję różnych nowości
          to zawsze ze skruchą wracam do Romy i Emotions, marzę o Venezii lub Venezii
          Pastello, ale to raczej nierealne, mimo pilnej obserwacji Allegro i
          systematycznego przeglądu resztkowych zapasów w różnych perfumeriach nigdy
          jeszcze nie udało mi się ich ułowić.Zdarzyły się co prawda na e-bay'u ale cena
          była tak zawrotna że odezwały się moje resztki zdrowego rozsądku :-))))))))))
          co mnie nawet ucieszyło bo myślałam że w aspekcie kosmetycznym już dawno
          nastąpił ich zanik z nieużywania :-)))))))))).Pozdrawiam bardzo serdecznie
          i "brzuszkowo"-L.
          • zoe28 Re: Mało kosmetycznie czyli o 2,5cm stópce :-)))) 27.02.06, 00:57
            Llilly, to dopiero musi być prześliczna stópka i nie dziwię się, że sfiksowałaś
            bo ja sama na przykładzie sojego palca odmierzałam te słynne 2,5cm :)))
            A wracając do naszej prywatnej kosmetylogii, to przyznaję, że ja dość często
            przekazuję mamie swoje "odkrycia", z bardzo różnych powodów:
            - zakup mało przemyślany, który "odwidział się" a mama reflektuje na jego przyjęcie
            - zastąpienie w połowie zużytego kosmetyku (np. tusz) nowym. Mama odmawia
            przyjęcia mówiąc "tyle tego już mam, a tylko jedną parę oczu":))) ale i tak
            zostaje przymusowo obdarowana
            To tyle jeśli chodzi o pozbywanie się tego, co zalega w kuferku.
            Mam nadzieję, że Twoje zakupy w lumiere zostaną zakwalifikowane do udanych, bo
            ja mam naprawdę miłe wspomnienia ze współpracy z nimi.
            Jeśli chodzi o perfumy, to przyznaję z nieukrywanym wstydem, że nie należę do
            wierych użytkowniczek jednej marki, jednego zapachu. Ciągle szukam, a kiedy
            znajdę, i myślę, że "to jest to", po jakimś czasie chcę zdradzić znowu :) W
            każdym razie istnieją tylko dwa zapachy, do których wracam prędzej czy później:
            Classique JPG, 212 CH. Wszystko inne przemija, po jakimś czasie się nudzi, tak
            jak obecnie "męczone"" Gaultier2 JPG i Intense Boss. Powolutku szykuję się na
            powitanie Ultraviolet Paco Rabanne, których perspektywa posiadania zbliża się do
            mnie małymi kroczkami :)
            A teraz się ładnie żegnam, życząc miłej i spokojnej nocki
            Llilly, moja droga, najcieplejsze pozdrowienia dla ulubionej brzuszkowej forumki
            i jej wspaniałego skarba :)))
      • Gość: mk Re: matisowe zakupy IP: *.acn.waw.pl 25.03.06, 19:54
        Llilly, nie denerwuj sie pytaniem, ale czy Ty przypadkiem nie pracujesz dla
        Matisa?! A moze jestes trendlanserka (czy jak to sie nazywa...)????
        • llilly Re: matisowe zakupy 17.05.06, 11:42
          Odpowiadam majowo bo przeglądam sobie nasz wątek od początku i uzupełniam :-)))
          jasne, że się nie zdenerwowałam, uśmiałam co najwyżej :-)))).Nie, nie pracuję
          dla matisa :-)))) zresztą nie wszystkie matisowe kosmetyki uważam za udane.A co
          do bycia trendcośtam, to nie jestem, ale czasami zdarza mi się coś takiego jak
          np. teraz-fascynuję się olejkami- bach w nowym Elle odkrywają moc olejków :-)))
          zaczytuję się Orianą Fallaci-a tu nagle w Twoim Stylu wielki artykuł...:-))))))
    • sitc Re: dołącze się i ja :) 25.02.06, 14:30
      Po pierwsze, dziewczyny gratuluje tak przesympatycznego wątku, normalnie czytam
      was z uśmiechem na ustach :)
      A moi ulubieńcy to
      -Kanebo podkład Liquid Finish, wiele testowałam, ale nie strafiłam na lepszy.
      Na twarzy jest praktycznie niewidoczny, ale i tak kryje co ma do ukrycia,
      absolutnie nie jest stricte matujący, ale pozostawia twarz taką świetlistą, jak
      po obróbce Photo Shopem ;) czasem nawet nie nakładałam pudru, jak miałam ochote
      na lekki make-up.
      -Helena Rubinstein podkład Color Clone, tez fajny, ale już nie tak idealny,
      bardzo ładnie tak "świeżo" buzia po nim wygląda i za to go lubie najbardziej,
      tylko bestia szybko spływa z twarzy jak się nie przypudruje.
      -błyszczyki Juicy Tubes, a szczególnie mój ulubiony już wymieniony to Berlingot
      44, idwalny odcień różu
      -błyszczyk Dior addict 313, najpiękniejszy beż, idealny do mocno przydymionego
      oka :)
      -krem Superdeffense Clinique, nawilża, fajnie wygładza buźke, ma filtr, więcej
      od kremu na dzień nie wymagam
      -samoopalacz Dior Bronze, kosmetyk od którego jestem uzależniona ;) daje
      śliczny dośc mocny, ale naturalny efekt, schodzi nie zostawiając najmniejszych
      smug, bądź plam, jak dla mnie ideał.
      W tym tygodniu planuje kupić tusz L'extrem Lancoma, to póxniej napisze jakie
      wrażenie robi.
      Pozdrawiam serdecznie Was wszystkie z przyszłą mamusią i dzieciaczkim na
      czele :*
      • zoe28 Re: dołącze się i ja :) 27.02.06, 01:02
        sitc, witamy w sfiksowanym klubie perfumeryjnych globtroterek :)))
        Zainteresowałaś mnie podkładem Kanebo, bo szczerze mówiąc nigdy nie zrwacałm
        uwagi na kolorówkę tej marki...no cóż, nie pozostaje nic innego jak wypróbować,
        oczywiście poproszę o próbkę w czasie najbliższych zakupów. Swoją drogą, lista
        próbek niemiłosiernie się powiększa, ciekawe co na to panie w Sephorze :) zobaczymy

        Po zakupie L'extrem Lancoma koniecznie zdaj nam relację z tego jak się ów tusz
        spisuje, bo kto wie czym zastąpię Hypnose :)

        Pozdrawiam :) i do następnego poczytania :)
        • llilly :-)))))))) 28.02.06, 11:07
          Witaj Zoe!!!!Wiesz, bardzo się cieszę, że Cię tu spotkałam bo nie dość, że
          łączy nas taka mała wrodzona ;-))) kosmetyczna fiksacja to jeszcze świetnie mi
          się z Tobą rozmawia :-))))) czysta przyjemność :-))))).
          A propos fiksowania, to mam pytanie, a właściwie dwa-jak się ma Hypnose do
          Efect Faux Cils?Ja używałam właśnie L'Extreme od grudnia i widzę że wielkimi
          krokami nadchodzi jego kres :-(((, wcześniej miałam też Hypnose i uważam że ten
          drugi jest lepszy, choć powiem szczerze że w pierwszych dniach byłam pod
          wrażeniem L'Extreme, ale po około miesiącu używania stwierdziłam że Hypnose
          fajnie pogrubiał moje rzęsy, nieco je usztywniał ale jednocześnie były tak
          genialnie giętkie i błyszczące, L'Extreme jedynie faktycznie nieco je wydłuża,
          ale w sumie to moja wina bo powinnam wiedzieć że mam rzęsy długie acz cienkie i
          rzadkie i nie ma sensu rzucać się z obłędem w oczach na tusz wydłużający choćby
          był kusząco gorący niczym świeże bułeczki.Sama dumam teraz nad kolejnym
          kandydatem do mych rzęs i właśnie kusi mnie YSL :-))))))) i pewnie znów się
          rzucę z obłędem w oczach więc poradź droga Zoe czy mam się nadludzkim wysiłkiem
          powstrzymać czy też mogę śmiało pofolgować swym kosmetycznym fanaberiom :-)))))
          Aha, drugie pytanie mam o korektor YSL-na jak długo starcza i czy nie wysusza
          skóry( na niego z kolei napaliła się moja mama, hehe, i po kim ja to mam...
          ;-)))))))) ).Ściskam Cię mocno i serdecznie pozdrawiam-L.
          P.S.Dziękuję za wsparcie i zrozumienie fiksacji stópkowej :-))))))))))))))))))))
      • llilly witaj :-)))))))) 28.02.06, 10:44
        Witaj!!!Dziekuję za pozdrowienia :-))).Mam takie małe pytanie, jeśli oczywiście
        zechcesz uchylić rąbka tajemnicy skręcającej się z ciekawości fance Berlingota-
        gdzie kupujesz to cudo?Ja po 2 latach poszukiwań w Gorzowie, Poznaniu,
        Szczecinie i Łodzi, kiedy miałam już skapitulować, dopadłam mój ulubiony JT w
        internetowej perfumerii-lumiere.pl i czekam właśnie na przesyłkę
        :-))))).Pozdrawiam serdecznie-L.
    • llilly Witam w ten piękny, zimowy poranek ;-))) 01.03.06, 10:46
      Melduję, że kończę dziś 29 lat i dobrze mi z tym :-)))).Mam nadzieję, że ta
      pogodno-optymistyczna tendencja utrzyma mi się chociaż do wieczora ;-))))) bo
      mąż do niedzieli w Karpaczu na konferencji, ale może chociaż kropelkę wina
      łyknę do lustra (bo dziecię od wczoraj kopie mocniej i bardziej regularnie tym
      samym informując mnie gorliwie o swych żywieniowych preferencjach :-)))) )
      Ściskam i pozdrawiam-L.
      • trosia Re: Witam w ten piękny, zimowy poranek ;-))) 01.03.06, 11:04
        STO LAT, STO LAT!!!
        Wszystkiego najlepszego z okazji ostanich dwudziestych urodzin :-)
        Ja będę świętować jutro, co prawda nie moje, ale męża urodziny (35-te...).
        Co do winka to jasne, że łyczek nie zaszkodzi - najwyżej Dzieciaczek zrobi Ci w
        brzuchu imprezę ;)
        Czy juz sprawiłaś sobie jakiś nowy kosmetyczny prezent z okazji urodzin? A może
        masz coś na oku? (oprócz tuszu do rzęs YSL ;-) )
        Pozdrawiam cieplutko.
        • llilly dzięki!!!!!!!! 01.03.06, 11:49
          Dzięki!!!Widzę, że dobrze mnie już znacie :-)))))))) jasne że mam na oku
          ;-)))), w niedzielę jestem umówiona ze znajomą dziewczyną sprzedającą taniej
          górnopółkową kolorówkę i mam zamiar ułowić chanelowskie czwóreczki 08 vanites
          :-))) (Zoe, moja ty kochana kusicielko ;-))))) ).
          P.S.Życzę udanej jutrzejszej imprezy!!!Tak, tak, ryby to dobry znak :-)))
          pozdrowienia dla męża.
          • zoe28 :))))))) 01.03.06, 12:03
            Zapomniałam dodać, że jestem Twoją rówieśniczką llilly :) tyle, że świętować
            będę za dobrych kilka długich miesięcy :) W kązdym razie też nie mam problemu ze
            swoim wiekiem, akceptuję i nie widzę problemu w perspektywie zblizajacego się
            30-lecia mojego życia :)))
            kusicielka zoe :)))
        • zoe28 Sto lat kwiatuszku !!! 01.03.06, 12:00
          Llilli, życzę Ci wszystkiego najlepszego !!! Dużo radości, miłości i spełnienia
          najskrytszych marzeń !!! Niech Cię nigdy nie opuszcza uśmiech na twarzy oraz
          życiowy optymizm !!! Dziś wieczorem i ja wypiję kieliszek winka w ramach toastu :)))
          Ja też sie bardzo cieszę, że spotkałam tu na forum, kogos takiego jak Ty, kogoś
          kto rozumie fascynację, a raczej fiksację :) na punkcie mniejszych lub większych
          odkryć kosmetycznych:) Ale najwazniesze to to, że jestes osobą, która otacza ten
          wątek pozytywnymi wibracjami. Tutaj naprawdę chce się wracać, nie tylko po to by
          pochwalic się odkryciem, ale po to by Ciebie poczytać kochana llilly :)

          A wracając do Twoich pytań, otóż Efect Faux Cils to naprawdę dobry tusz (jeśli
          chodzi o efekt), ale w pewnym momencie (po mniej więcej 3 miesiącach) zaczął
          gęstnieć niemiłosiernie, aż oblepił mazią całą szczoteczkę, i no i stał się
          bezużyteczny. Różnica miedzy nim a Hypnose jest taka, że Hypnose ma znacznie
          "lżejszą" konsystencję, nie skleja rzęs, co w przypadku Faux Cils czasem się
          zdarzało. Sam efekt w jednym i drugim przypadku jest bardzo podobny, tylko że
          Hypnose oprócz zagęszczania rzęs, wydłuża je, czego stosując Faux Cils nie
          zauważyłam. Masło maślane prawda :)))No i jeszcze jedno, Faux Cils, nie podkręca
          rzęs jak Hypnose, więc jeśli ktoś ma naturalne długie rzęski, to będą sterczeć
          do przodu :)
          A teraz korektor. No więc ja mam ten korektor od 2 miesięcy, używam go
          sporadycznie, na większe wyjścia, kiedy chce rozświetlić poszczególne partie
          twarzy jak oczy, brodę, czoło czy okolice nosa. Z tego co widzę to jest bardzo
          wydajny, bo wystarczy "kliknąć" dwa razy i wystarcza na pokrycie oczu, więc
          chyba jeszcze mi posłuży dobrych kilka miesięcy. Jeśli chodzi o ewentualne
          wysuszanie, to ani ja ani moja mama nie zauważyłyśmy jakichkolwiek symptomów
          wysuszania, powiem więcej, moja mama jest nim ZACHWYCONA, i używa go częściej
          niż ja :)))

          Pozdrawiam cieplutko, ściskam mocno naszą solenizantkę, jeszcze raz wykrzykując
          z kieliszkiem wina w dłoni: STO LAT !!!
          • llilly dziękuję Zoe!!!!!!!!! 01.03.06, 12:07
            Ojej, aż mam łezki...wzruszyłam się bardzo...(testowanie kilku warstw
            górnopółkowej tapety w warunkach ekstremalnych ;-)))) )Dziękuję Zoe za
            wszystkie cudownie miłe słowa, ja zawsze zaglądam tu z nadzieją że coś
            napisałaś :-))))) i od razu mi lepiej, weselej, radośniej, co tu dużo mówić-
            żyć się chce!!!!:-)))))))))))))))))))))))))))))))))))))
      • sitc Re: Witam w ten piękny, zimowy poranek ;-))) 01.03.06, 12:04
        Hello :)
        No więc tak, wypróbować Kanebo naprawde polecam, tylko jak będziesz brała
        próbkę, testuj koniecznie podkład na skórze i daj mu chwile "poleżeć". On ma
        dość dziwną właściwość, że nabierany na rękę wygląda znacznie ciemniej, a
        nałożony na twarz jaśnieje i idealnie stapia się ze skórą. Nic więcej Kanebo
        nie używałam, mam aktualnie próbkę (a właściwie wielkie próbisko :)) lotionu
        nawilżającego, ale ona czeka na swoją kolej, musze najpierw powykańczać
        pootwierane mazidła.
        JT Berlingot, upolowałam na Allegro, mam jeszcze tak 1/4 więc jak niebawem
        dobije końca, pewnie przyjdzie mi szukać godnego następny ;) Jak narazie
        jedynym błyszczykiem który daje podobnie fajny odcień jasnego różu jest... AA
        Oceanic grejpfrutowy :D Drugim moim faworytem jeśli chodzi o Juicy Tubsy jest
        Bolole 039 taka bardzo nautralna brzoskwinka, ale jego mam na szczęście prawie
        całą tubkę :)
        Dołączam się do życzeń urodzinowych. Llilly wszystkiego naj naj naj!!! :)
        • llilly Dzięki!!!!! 01.03.06, 12:13
          Ja nadal czekam na Berlingotową przesyłkę, ale jestem dobrej myśli.Cóż, w razie
          co będziemy razem patrolowały perfumerie wirtualne i rzeczywiste w poszukiwaniu
          naszego juicytubsowego ulubieńca :-))) pozdrawiam serdecznie i dziękuję jeszcze
          raz za życzenia-L.
        • zoe28 Re: Witam w ten piękny, zimowy poranek ;-))) 01.03.06, 12:32
          sitc, oczywiście nie będę się sugerowała kolorem podkładu na ręce, poproszę o
          próbkę i przetestuje w domu na buźce. Już dawno przestałam sie sugerować kolorem
          podkładu w buteleczce, tubce czy właśnie na dłoni bo faktycznie rzeczywisty
          kolor osiąga się tylko nakładając na twarz.
          Jeśli chodzi o ten lotion nawilżający, którego próbkę masz, to powinnaś być z
          niego bardzo zadowolona - to taki mały geniusz, który mimo wodnistej
          konsystencji, zapewnia pełny komfort skóry :)
          Pozdrawiam
          • Gość: Magda Re: Witam w ten piękny, zimowy poranek ;-))) IP: 81.144.232.* 01.03.06, 13:54
            Bardzo fajny jest ten watek, spisalam sobie liste kosmetykow, ktore polecacie,
            a na ktore mam ochote juz od dluzszego czasu, szczegolnie Touche eclat YSL i
            Kanebo liquid finish. Nic to, ze mam jeszcze 3 inne podklady, ktore wydaja sie
            nigdy nie skonczyc! Zaintrygowal mnie JT, tzn. ten kolor ktory tak polecacie.
            Mialam juz w zyciu pare JT, ale to kiedy bylam w Stanach, a powalajaco niskie
            ceny kosmetkow z wyzszych polek nie pozwalaly obojetnie przejsc obok stoisk.
            Wlasnie przegladnelam strone lumiere.pl, cena za blyszczyk 88zl, cena strasznie
            wygorowana. Obecnie jestem w Anglii, tutaj JT kosztuje £12, czyli ok. 65zl.
            Poszukam owego Berlingota.
        • jeva Re: Witam w ten piękny, zimowy poranek ;-))) 01.03.06, 15:58
          Witaj,
          Czy mogłabyś napisać jaki masz kolor tego podkładu Kanebo i w jakiej jest cenie?
          Bardzo mnie zaintrygował.
          Z góry serdecznie dziękuję
          ewa
          • Gość: juicy Re: Witam w ten piękny, zimowy poranek ;-))) IP: *.com / *.internetdsl.tpnet.pl 01.03.06, 17:14
            juicy tubes w tym kolorze mozna dostac na truskawie...chyba sie skusze
            www.strawberrynet.com/800/sproductDetail.aspx?ProdId=38259&goChar=L
            • llilly JT Berlingot 01.03.06, 18:22
              Och, skuś się na zdrowie, piękny jest :-))), naprawdę polecam, taki bardzo
              blady wpadający we wrzosowy, w zasadzie mleczno-wrzosowy róż z iskrzącymi
              drobinkami, smakuje słodko-balonowo-truskawkowo, no cudo po prostu.Szukałam
              czegoś podobnego przez te 2 lata i nigdzie nie znalazłam, no może delikatne
              echo tego koloru w mojej aktualnej szmince-Rouge Pure Shine YSL nr 11.Jeśli
              lubisz blado-iskrzące usta w rozbielonym różu to będziesz zadowolona, aha, to
              seria Juicy Tubes Pop-po nałożeniu czuć delikatne chłodzenie ale absolutnie nie
              żadne szczypanie i usta wydaja się nieco pełniejsze.Pozdrawiam serdecznie.
              • Gość: juicy Re: JT Berlingot IP: *.com / *.internetdsl.tpnet.pl 01.03.06, 21:48
                potrafisz zachecic:) wiec sie skusze. Co prawda jestem blondynka, wiec mam
                nadzieje, ze nie bede blado wygladac, ale te blyszczyki mozna takze swietnie
                mieszac, np nakladac na pomadke, wiec moge w ciemno:) Z kolei ja polecam
                Truskawe - tanio, skutecznie i oryginalne produkty, kupuje tam od 2 miesiecy.
                Pozdrawiam, Monika
              • zoe28 Re: JT Berlingot 02.03.06, 00:43
                Cóż za zbieg okoliczności moja droga, ja obecnie również używam szminki Rouge
                Pure Shine YSL, ale nr 11 :)
                To tyle na dziś, po prostu nie mogłam się powstrzymać przed napisaniem czegoś
                tutaj :)
                Miłej nocki życzę

                oczywiście toast realnie wzniesiony został :) mam nadzieję, że solenizantka też
                sobie nie odmówiła małego łyczka "dla zdrowotności" :)))
                • llilly :-))) 02.03.06, 11:35
                  Witaj Zoe!!!Jakże mogłam sobie odmówić, na punkcie czerwonego półwytrawnego
                  jestem tak na oko zafiksowana gdzieś w 50% mierząc w/g fiksacji kosmetycznej
                  :-))) rzecz jasna żadne tam pijaństwo, przed ciążą po prostu lampka do dobrej
                  kolacji :-))) , obecnie powiedzmy kropelka raz na dwa-trzy tygodnie.
                  Wiesz, z tą szminką to mnie nawet nie dziwi :-))) (acz wywołało to na mej
                  twarzy ogromny uśmiech i od samego rana mam dobry humor) , ciekawe ile jeszcze
                  odkryjemy wspólnych cech, moja kochana, kosmetyczno-kosmiczna siostro :-)))
          • sitc Re: Witam w ten piękny, zimowy poranek ;-))) 01.03.06, 19:01
            jeva napisała:

            > Witaj,
            > Czy mogłabyś napisać jaki masz kolor tego podkładu Kanebo i w jakiej jest
            cenie
            > ?
            > Bardzo mnie zaintrygował.
            > Z góry serdecznie dziękuję
            > ewa

            Kanebo Liquid Finish mam w odcieniu Caramel 302, wbrew pozorom nie jest ciemny,
            mam średnią, taką typowo polską karnacje ;) Kosztuje ok. 180 zł, ale pocieszam
            się że to chyba najbardziej wydajny podkład jaki miałam.
            Pozdrawiam :)
    • trosia Tusz do rzęs - pomocy!!! 02.03.06, 09:42
      Dziewczyny, pomocy!
      Doradźcie mi, proszę, która firma produkuje tusz w kolorze grafitowym? Czarnego
      nie mogę ostatnio za bardzo uzywać, bo wyglądam upiornie :( Widziałam na
      stronie internetowej tusz Lancome "Magnificils" kolor 05 Prune, ale nie wiem
      czy on na pewno jest grafitowy i czy to wogóle jest dobra mascara?
      Z niecierpliwością czekam na opinie i porady ;)
      • trosia Re: Tusz do rzęs - pomocy!!! 02.03.06, 10:26
        Hmmm. Dziwna sprawa z tym tuszem, bo przecież "Prune" to śliwka, a sliwka z
        szarym/grafitem ma niewiele wspólnego... Chyba w sklepie internetowym pomylili
        zdjecia :(
        W kazdym razie nadal czekam na Wasze propozycje.
        • llilly L'Extreme 05 Gris Extension 02.03.06, 11:25
          Witaj Trosiu!!!Też obstawiam że pomylili bo to musi być śliwka.Z
          naszych "tuszowych przodowników" grafit na pewno jest z Lancomowego L'Extreme,
          05-Gris Extension, swoją drogą widzę, że nie ma w ogóle takiego Hypnose,
          dziwne bo ja też kiedyś używałam grafitowych, dają delikatny, subtelny efekt,
          śliwka też była dobra do moich brązowych tęczówek, ale ładnie wygladała tylko z
          cieniami w podobnym odcieniu.Pozdrawiam-L.
          • zoe28 Re: L'Extreme 05 Gris Extension 02.03.06, 23:07
            Potwierdzam, jeśli grafit to tylko w wydaniu L'Extreme. Przeglądałam wiele www i
            z naszych Lancomowych ulubieńców, tylko ten jest w poszukiwanym odcieniu:)
            Jeśli chodzi o inne marki to znalazłam np. Lash XL Estee Lauder nr 03 Charcoal,
            ale nigdy nie miałam nic wspólnego z tym tuszem, i pojęcia nie mam jak się nosi :)
            Pozdrawiam

            • trosia Re: L'Extreme 05 Gris Extension 03.03.06, 09:49
              Dzięki dziewczyny! Wiedziałam, że na Was mogę liczyć :-)
              Znalazłam jeszcze tusz Clarins "Pure Curl Mascara" kolor 05 Gris (jest na
              lumiere.pl), ale nigdy nie uzywałam kolorówki z tej firmy. Chyba będę musiała
              przejść się do Sephory i zobaczyć co i jak.
              Pozdrawiam w ten słoneczny, piątkowy poranek - trosia
    • mag.a Re: moje odkrycie z górnej półki... 03.03.06, 11:11
      Moje ostatnie zakupy i komentarze:)
      podklad sublimine Givenchy- baaardzo lekki, prawie jak krem koloryzujacy:
      poczeka do wiosny lub lata
      korektor Touche eclat YSL- genialny
      tusz Lancome L'extreme- niestety nie dla mnie, skleja rzesy , mam na nich
      grudki:( duzo lepiej u mnie spisuje sie Diorshow
      Lift Minceur Clarinsa- bardzo, bardzo fajny, stosuje na zmiane z
      dwoma "gabinetowymi" preparatami na celulit Thalion i pakietem masazy, widac
      zmiany:)
      2x pomaranczowe serum Lierene- swietne ale z powodu kleski urodzaju nie mam sie
      kiedy nim smarowac:)
      pianke Welli do kreconych- flex costam- ok, druga z woskiem niestety moje
      sprezyny obciaza i kladzie
      szare "kontakty"- moje ukochane bo wygladaja b. naturalnie
      szampon dla brunetek John Frieda- baardzo, bardzo ok

      pozdrawiam
      m.
      • mag.a Re: moje odkrycie z górnej półki... 03.03.06, 11:12
        ups sie zagalopowalam :) ani welle ani Lieren to nie gorna polka:) przepraszam
        bardzo:)
        pozdr. m
        • Gość: Mysza Re: moje odkrycie z górnej półki... IP: *.jmdi.pl 03.03.06, 11:32
          czytam o Waszych odkryciach, kochane Panie, więc postanowiłam podzielić się z
          Wami moimi i tak oto moimi hitami są (kolejność przypadkowa):
          1. peeling do twarzy kanebo - ten o kosnystencji proszku do prania jak już tu
          zostało wspomniane :-) - r e w e l a c j a! niesamowicie delikatny i bardzo
          skuteczny.
          2. odżywka do włosów z kawiorem alterna
          3. szampon two paul mitchell
          4. krem pod prysznic i peeling do ciala biotherm aquathermale (po użycieu ciało
          pięknie pachnie)
          5. płyn do demakijażu oczu clinigue rinse off
          6. osławione już meteoryty guerlain
          7. kremik na noc midnight secret guerlain (na tzw. krótkie noce, dla osób,
          które niedosypiają - świetny, u mnie się sprawdza-mały synek, do którego trzeba
          wstawać nawet kilka razy w nocy. odkąd stosuję to cudo nieprzespanej nocy
          absolutnie nie widać na mojej twarzy, jest gładziutka jak po 12 godzinnym
          śnie).
          8. pianki do mycia twarzy biotherm - super delikatne, świetnie oczyszczają
          buźkę.
          9. kremy do rąk alessandro - dzienny i nocny - nie mają sobie równych.
          To by chyba było na tyle... Ciągle szukam idealnego kremu na dzień (cera
          mieszana), tuszu do rzes i podkładu, pewnie wypróbuję polecane przez Was
          kanebo :-) Pozdrawiam serdecznie Wszystkie kobitki, które tak jak ja kochają
          mazidła, a szczególnie Lilly i Jej dziecinkę!
          • llilly Re: moje odkrycie z górnej półki... 03.03.06, 13:12
            Witam!!!Dziękuję za pozdrowienia i również pozdrawiam serdecznie!
    • llilly moja paczka z lumiere.pl :-)))))) 03.03.06, 13:23
      No i doczekałam się!Jeszcze raz wielki buziak dla Zoe za dodanie odwagi w
      temacie zakupów w tej perfumerii internetowej, naprawdę supersklep, terminowa
      dostawa, towar pierwsza klasa (i miła miniaturka MaxMara w prezencie).
      No a przede wszystkim stałam się posiadaczką dwóch cudownych tubeczek
      wytęsknionego Berlingota :-))))
      P.S.Zoe, a Ty kupujesz na truskawce?Bo mnie kusi, ale jakoś tak nie mam
      odwagi...
      • zoe28 Re: moja paczka z lumiere.pl :-)))))) 03.03.06, 14:49
        Moja słodka llilly, bardzo się cieszę, że Twoje zakupy okazały się tak udane :)))
        Ten sklep jest naprawdę wart uwagi, a jego właścicielka, z która wielkrotnie
        miałam przyjemność rozmawiać, osobą niezwykle profesjonalną i miła. Robię tam
        zakupy sporadycznie, bo ceny nie różnią się od sephorowskich, ale tak jak Ty,
        czasem przyuważę tam coś czego w Sephorze nie ma:)
        Nie kupuję na truskawce bo też nie mam odwagi. Jestem zwolenniczką przesyłek "za
        podbraniem", w wyjątkowych przypadkach (allegro) wpłacam na pieniążki na konto.
        Jakoś nie mogę się przekonać do płatności kartą, bo wiem w jak łatwy sposób
        można sie pozbyć jej zawartości.
        Pozdrawiam cieplutko :)))
        • mag.a Re: moja paczka z lumiere.pl :-)))))) 03.03.06, 15:13
          dziewczyny, jesli chodzi o truskawe to ja korzystam z niej od roku i nie
          zdarzylo mi sie nic nieprzyjemnego (clo, pomylka w zamowieniu), mam juz na
          koncie kolo 20 zamowien i musze przyznac ze prawie przestalam robic zakupy w
          polskich perfumeriach, dodatkowo proporcjonalnie do liczby zamowien rosnie
          udzielany rabat, ja ze swojej strony polecam:)
          pozdrawiam serdecznie zwlaszcza mala fasolke lilly:)
          • zoe28 Re: moja paczka z lumiere.pl :-)))))) 03.03.06, 15:18
            Może kiedyś i ja dojrzeję do truskawkowej formy zakupów. Do allegro się długo
            przekonywałam, już taka moja nieufna natura :)
    • Gość: spa Re: moje odkrycie z górnej półki... IP: 195.245.213.* 03.03.06, 14:10
      zagląda tu sobie czasami, robię notatki ;)) wprowadzam się w miły humor :))

      może poleciłybyście mi jakis fajny kremik do nabycia w ramach wiosennych
      zakupów?

      buzia - 30 lat, mieszana, ale wolę bardziej odżywcze rzeczy, po których się
      tylko świecę a nie świecę i łuszczę. ze zmarszczkami na razie nie jest źle, ale
      jest trochę zmęczona, przygaszona, szara, wymięta, jak to po zimie...
      czym ją przywrócić do formy na wiosnę?
      • Gość: spa Re: moje odkrycie z górnej półki... IP: 195.245.213.* 03.03.06, 14:19
        a tak na temat, czyli moje odkrycie:
        - pomadki chanel aqualumier - jest leciutka, nie czuc jej na ustach a trzyma
        się i nie wysusza, wydajna, nie brudzi mocno szklanek i kieliszków
        - juicy tubes - nic nowego...
        - z niskiej półki - baza na powieki lumene. odkąd jej używam odzyskałam wiarę w
        sens używania i kupowania cieni.

        nie polecam:
        - clique high impact maskara - robi z rzęs jeden wielki kluch, co rano, jak
        każda minuta sie liczy, jest naprawdę dobijające, zwłaszcza, że człowiek
        niecierpliwie próbuje ten kluch rozczesać zanim wysechł i robi są podkowę,
        próbuje zmyć...postepująca katastrofa
        - puder matujący lancome w kamieniu - poprawny, troche maskowaty, spodziewałam
        się czegos lepszego.
        • zoe28 Re: moje odkrycie z górnej półki... 03.03.06, 14:56
          Witaj spa :)
          Jeśli chodzi o kremik, to myślę że nasza fanka Matisa coś Ci doradzi:)

          Pozdrawiam :)
        • llilly Witaj Spa!!! 04.03.06, 14:37
          Tak sobie myślałam od wczoraj co by Ci tu poradzić, fakt, wypróbowałam
          nieprzyzwoicie dużo kremów (biję się w piersi i wbijam wzrok w ziemię z
          pokorą ;-))) ), w tym najwięcej właśnie z matisa (razem z mamą która planuje
          właśnie zdradę na rzecz chanel o wynikach której uprzejmie doniosę) i mam mój
          sekretny zestaw nie-do-pobicia, który nieodmiennie brzmi:
          1-(uwaga będę nudna)matisowy Creme de soin totale jeunesse, czyli mój ukochany
          Krem Młodości, drogi do bólu, ale bardzo wydajny i rewelacyjny pod każdym
          względem, nawilża, odżywia, reguluje poziom sebum, pięknie pachnie i nie
          uczula, nadaje się do tłustej cery jako lek na nadmiar sebum a jednocześnie
          chroni przed starzeniem,
          2-pod oczy maseczka liftująca używana jako krem-z serii Contour des yeux,
          jedyny specyfik przeganiający moje worki pod oczami
          3-na wielkie wyjście serum z serii Response Jeunesse ujędrniająco-energizujące,
          nakładam bez kremu bezpośrednio pod podkład, zapobiega błyszczeniu skóry,
          utrwala makijaż, faktycznie jakby poprawia jędrność, wygładza-obecnie pozycja
          zagrożona przez Idealist, być może zostanie zdetronizowany (jak tylko dopadnę
          Sephorę i zdobędę próbkę dam znać)
          Lat mam 29 więc tyle co Ty, skóre podobną, bardzo przetłuszczającą się i bardzo
          wrażliwą.Nadal szukam idealnego toniku i żelu do mycia twarzy oraz
          peelingu.Pozdrawiam serdecznie.P.S.Aha, wszystkie te cuda są dość drogie, ale
          wystarczają nawet na 4-5 m-cy.Pa.
          • spa76 Re: matis i błyszczyki powiększające usta 08.03.06, 13:10
            czy dobrze wnioskuje po lekturze wczesniejszym wątków, że ten matis nie jest
            ogólnie dostepny w przybytkach typu sephora? co to znaczy 'drogi to bólu'?

            drugi wątek: używałyście błyszczyków typu Lip Fusion albo City Lips? Nabyłam
            kiedyś cos takiego mojej mamie i od tej pory jest od tego uzależniona ;))
            twierdzi, że naprawdę działają - na początku trochę szczypią, ale rzeczywiście
            troche pompują. Ba, rodzicielka bezbarwnym sie nawet wokół ust smaruje, bo
            podobno trochę to pomaga na drobne zmarszczki wokół ust. Zastanawiam się, czy
            nie spróbować ;))
            • llilly Re: matis i błyszczyki powiększające usta 09.03.06, 17:59
              :-))) Drogi do bólu bo w zależności od sklepu kosztuje 180 do 214zł :-((( , no
              właśnie niestety jest dostępny tylko w wybranych perfumeriach i aptekach,
              ewentualnie w sieci (www.matis.pl).Co do błyszczyków powiększających usta to
              nigdy nie stosowałam, sama chętnie poczytam opinie na ich temat.Pozdrawiam./L.
    • modlisshka Re: moje odkrycie z górnej półki... 04.03.06, 14:07
      oki, wiele tu znalazłam o podkładach i ciebiach... napiszcie mi proszę jakie sa
      porządne tusze do rzęs. rzęsy mam rzadkie i lubie mieć je mocno natuszowane.
      Niestety grudki, długie schnięcie i w efekcie jeden wielki skleik to moja
      codzienność. jak pisałam w moim wątku używam Mybelline turbo volume... ten 5-
      cio krotnie pogrubiający. Wciśnnięto mi kiedyś tusz z Rimmela ( ten w czerwonym
      opakowaniu) który okazał sie być wydłużającym a nie pogrubiającym... moja
      siostra pożyczyła mi kiedyć maxfactor... był wodoodporny-myslałam ze będę
      musiała go zmyć rozpuszczalnikiem... ogólnie miałam jeszcze Gosha itp jestem
      niezadowolona. szukam czegos konkretnego i porządnego. Uwielbiam mocny makeup a
      perfekcyjne rzęsy to dla mnie podstawa. Piszcie co wiecie.
      • llilly Re: moje odkrycie z górnej półki... 04.03.06, 14:41
        Witaj!!!W naszym rankingu nieodmiennie prowadzą Effect Faux Cils YSL i Hypnose
        Lancome, ten drugi wypróbowałam, polecam.Obecnie używam L'Extreme, ładnie
        wydłuża, ale nadaje się tylko do gęstych rzęs.Pozdrawiam-L.
    • llilly Witajcie!!! 06.03.06, 12:44
      Pozdrawiam słonecznie, choć u mnie w nocy napadało strasznie dużo śniegu i znów
      z wiosny nici...:-( Melduję po moim polowaniu na "Vanites", że zwierzyna
      zbiegła:-( ale za to dopadłam diorowskie "5" w różo-wrzosach (Rose Gipsy) i
      długo się nie zastanawiałam...Pozdrawiam serdecznie-L.
      • llilly ;-)))))) 09.03.06, 15:34
        Z maniakalnym uporem reanimuję wątek, obiecuję, że jeśli nie "zaskoczy" to juz
        więcej nie będę ;-))))) pozdrawiam serdecznie-L.
        • Gość: gwadelupa Re: ;-)))))) IP: *.chello.pl 09.03.06, 22:37
          Wątek jest fantastyczny, czytam co pare dni, wprawdzie jeszcze sie nie
          odzywałam, ale czuje sie juz Wasza przyjaciółką :))))
          Co do matisa - stoi na półkach w Galerii Centrum, i tak kombinuje - jesli
          bedzie 20% obnizka to moze i matis sie załapie? Mam ochote ogromna na maseczke
          pod oczy i krem. Pozdrawiam!
          • zoe28 llilly... 09.03.06, 22:45
            Wybacz moja droga, że zaniedbałam wątek...to się już nie powtórzy, muszę go
            dodać do ulubionych bo jak znika z pierwszej strony to zaczynam się gubić
            poszukując go na pozostałych :)
            U mnie trwają ostatnie przymiarki do zbliżających się zakupów, już za
            chwileczkę, już za momencik :))) Oczywiście zdam szczegółową relację z ich
            efektów, to znaczy zwyczajnie POCHWALĘ się :))))
            A propos śniegu, u mnie też niezmiennie pada i pada, a wiosny jak nie było tak
            nie ma :(
            Pozdrawiam cieplutko w ten mroźny i śnieżny wieczór :)
            • llilly Witam :-))))) 11.03.06, 11:47
              Witam!!!Bardzo się cieszę, że moja reanimacja okazała się tak udana :-))).Zoe,
              ja uwielbiam te nasze ploty o górnopółkowcach, ale każdy wątek może się w końcu
              znudzić, a nie chciałabym nikogo zanudzać, niemniej skoro się jednak nie
              znudził (jeszcze ;-))) ) to z miłą chęcią poplotkuję :-))).Fajnie, że niedługo
              wybierasz się na zakupy, z wypiekami na twarzy (jak zwykle) przeczytam
              relację.Moja wizyta w Sephorze niestety musi być przełożona na kwiecień bo nie
              mam z mężem w tym miesiącu wspólnego wolnego weekendu :-( chyba zacznę
              zasypywać centralę Sephory podaniami o wybudowanie jej w Gorzowie ;-)))
              pozdrawiam serdecznie-L.
    • Gość: gwadelupa Re: moje odkrycie z górnej półki... IP: *.chello.pl 09.03.06, 22:42
      ... i jeszcze coś :) zanabyłam wreszcie hypnose lancome (po prawie rocznym
      obwachiwaniu tego tuszu w sephorce) i jestem bardzo zadowolona, tylko mam
      problem zasadniczy numer jeden: mi ten tusz robi ksero na powiece. Wam też? Czy
      to tylko ja mam nietypowe oczy? A może nie potrafie sie malować tym tuszem?
      nigdy wczesniej mi sie cos takiego nie zdarzało, a przecwiczylam juz i HR Lash
      Queen, i cos tam Estee lauder, i sporo Diora... Llilly czy jest na to jakas
      rada? Caluski :))))
      • zoe28 Gwadelupa, witaj :))) 09.03.06, 22:53
        Fajnie, że do nas dołączyłaś :) Rozgość się i bywaj jak najczęściej :)

        Jeśli chodzi o Hypnose, to aktualnie go używam i nie zauważyłam u siebie efektu
        ksero. Ja nie wiem o co chodzi z tymi tuszami, bo mam wrażenie że ich
        konsystencja jest zmienna, i np. wiele osób twierdzi, że Hypnose jest bardzo
        gęsty, oblepia szczoteczkę itd a mój jest całkiem normalny, suchy ale w
        pozytywnym tego słowa znaczeniu, na szczoteczce nie pozostaje nadmiar tuszu, nie
        trzeba tego nadmiaru usuwać.Od czego zależy jakość (tym samym efekt) - nie mam
        pojęcia. W Twoim przypadku wygląda to tak, jakby tusz był zbyt wodnisty, zbyt
        rzadki...czy taki jest ?
        Pozdrawiam
        • aire1 Re: Gwadelupa, witaj :))) 15.03.06, 10:15
          Ja jestem z tych które twierdzą ,tak jak pisze Zoe, że Hypnose jest gęsty i
          oblepia szczoteczkę. Po prostu nie jestem w stanie umalować się tym tuszem żeby
          nie mieć oblepionych posklejanych rzęs. Wcześniej narzekałam na Clinique High
          Impact, ale przy Lancome High Impact to cudo.
      • llilly :-))) 11.03.06, 12:04
        Witaj!!!Z radością przyjmujemy w naszym małym klubie każdą nową kosmetyczną
        fanatyczkę :-))).Co do tuszu to, szczerze mówiąc, nigdy się nie spotkałam z
        takim odbijaniem na powiece :-((( a powieki mam fatalne bo kiedyś "kserowały"
        mi się cienie i kreski "kredkowe", problem sam się rozwiązał odkąd używam cieni
        chanel (wygląda na to że to nie powieki, ale wcześniejsze cienie były do kitu-
        ufff...), diorowskie też się nie odbijają, kredki niestety wciąż szukam
        idealnej, obecnie zreanimowałam Artliner Lancome bestialsko dolewając do niego
        wody i działa :-)))(tzn. maluje i zasycha, nie odbija się).Swoją drogą musisz
        mieć fantastyczne rzęsy.Ale wracajac do problemu-wygląda to tak jakby nie
        zasychał?No bo jak dla mnie możliwości są dwie-albo właśnie nie zasycha-wadliwy
        egzemplerz?Proponuję wieczorem przed pójściem spać pomalowac "próbnie" i
        później z 15 minut sprawdzać najzwyczajniej w świecie paluchami :-))) czy się
        odbija czy jest suchy jak pieprz.Jeśli będzie suchy to drugie rozwiązanie-
        przetłuszczająca się powieka i tu może pomóc baza pod cień właśnie, sama
        czytałam co dziewczyny piszą o Lumene i chyba właśnie o to chodzi, chociaż ja
        akurat mimo iż mam tłustą cerę w tej chwili nie zauważam u siebie powiekowego
        problemu, może dlatego że maseczka przeciw opuchliźnie, ta z matisa ktorej
        aktualnie używam pod (i nad) oczy, jest świetną bazą pod cienie na takie
        powieki właśnie.Daj znać jak eksperyment na zasychanie tuszu.Pozdrawiam
        serdecznie-L.
        • Gość: gwadelupa Re: :-))) IP: *.chello.pl 12.03.06, 01:23
          Ha! No faktycznie tzw. tłusta powieka! Na to bym sama nie wpadła. Dzis uzylam
          bazy lumen i efekt nie-ten-sam :) DZIEKI buziaczki
    • weronka77 Re: moje odkrycie z górnej półki... 09.03.06, 23:33
      Jezuu,chyba mi się dostanie...Ale LaPrairie krem kawiorowy do ciała to jest po
      prostu odlot....
      • zoe28 Re: moje odkrycie z górnej półki... 09.03.06, 23:35
        Od nas Ci się na pewno nie dostanie :) Miło jest czasem odlecieć :)))
      • weronka77 Re: moje odkrycie z górnej półki... 09.03.06, 23:44
        Tylko kosztuje tyle co niezła pralka;-)
        • zoe28 Re: moje odkrycie z górnej półki... 09.03.06, 23:51
          Weronko, spójrz na to z tej strony - pralkę już pewnie masz :) po co Ci druga :)))
        • llilly Re: moje odkrycie z górnej półki... 11.03.06, 12:09
          Witaj!!!!Popieram Zoe, maniaczki kosmetyczne lubimy tutaj najbardziej :-)))
          napisz więc więcej, o zapachu, konsystencji La Prairie itp.-chętnie poczytamy
          :-))) pozdrawiam serdecznie-L.
    • winogronka Re: moje odkrycie z górnej półki... 09.03.06, 23:39
      Witam!
      Czytam ten watek od samego poczatku, jest fantastyczny!!! Najlepszy na całej
      Urodzie :)
      Mam 30lat...jeszcze 29 przez parę miesięcy :) 30 skończę w grudniu i kocham
      kosmetyki tak jak Wy:) Uwielbiam ten cały rytuał po kapieli, wcieranie różnych
      specyfików, kremów no i malowanie, prawdziwa pudernica ze mnie.
      Mam bardzo przetłuszczającą się cerę z bliznami potrądzikowymi.

      Moje typy:
      -ChANEL - cienie poczwórne i pojedyncze też - jako jedyne trwały cały dzień na
      powiece bez bazy
      -YSL - tusz effet faux cils - cudo!, zadowolona byłam też z DIORA Maximeyes
      -Estee LAUDER Idealist - przecudny, skóra jak jedwab, cudna w dotyku i nie
      błyszczy się!!! Kiedys stosowałam całą serię LANCOME do cery tłustej (zielone
      opakowania), skórę sobie odwodniłam :( błyszczała się dalej i na dodatek
      łuszczyła...
      -SHISEIDO - Loose Powder - najlepszy sypki puder jaki miałam
      -Clinique-nabłyszczający puder sypki chyba Gentle - cudnie rozświetla :)
      -Lancome -rouge magnetic - cudnie nawilżająca szminka, długo sie trzyma,
      nie "ważyła" się na ustach. Najgorsza jaką miałam to Estee Lauder Pure Color.
      (lepsza jest maybelline, oczywiście dla moich ust:))

      Z nizszej półki polecam LUMENE - bazę pod cienie - od kiedy ją mam nawet tanie
      jak barszcz cienie Ruby Rose trzymają się cały dzień! na moich tłustych
      powiekach. Wieczorem naprawde! nie mam zebranego w załamaniu powiek cienia,
      wygląda tak jakby były świeżo nałożone.

      Napewno kupię zachwalany Matis-krem młodości:) ale teraz zdecydowałam się na
      kurację kwasami (2-3 mies., trochę za późno o tym pomyslałam...lepiej jesienia
      lub zimą "kwasować się"..ale cóż, zakupiłam już wysokie filtry!)
      Pozdrawiam:)
      • zoe28 :))))))) 09.03.06, 23:50
        Winogronko, witamy w gronie kosmetycznych maniaczek :) Czytając pierwszą częśc
        Twojego postu uśmiechnęłam się do monitora, jakbym o sobie czytała :) Myślę, że
        llilly zareaguje tą samą minką :)
        Ja mam cerę mieszaną, z tendencją do przesuszania na policzkach i
        przetłuszczania na czole, brodzie i...powiekach :) więc jeśli chodzi o cienie to
        trudno jest mi dogodzić. Oczywiście "czwórkom" Chanel ten wyczyn się udał.
        Jeśli chodzi o bazy pod cienie, to makijażystka Sephory podczas malowania mnie,
        używała bazy ArtDeco, i bardzo ją zachwalała. Właśnie też się zastanawiam nad
        zakupem takiej bazy, w końcu trwałości cieni nigdy za wiele :)
        A uwielbiany przez kochaną autorkę krem młodości też zamierzam przetestować, ale
        jeszcze nie teraz, bo inne zaplanowane zakupy czekają :)
        Pozdrawiam cieplutko
        • spa76 Re: :))))))) 10.03.06, 09:33
          zoe,

          dodam od siebie, że te bazy pod cienie NAPRAWDĘ działają. tez mam tłustą buzię
          i każde cienie, bez względu na półke pochodzenia, zbierały się w załamaniach.
          latem była totalna masakra. wlaściwie zrezygnowałam prawie z uzywania cieni. ta
          baza (też używam lumene)zdecydowanie zachęca mnie do jakichś wiosennych
          cieniowych inwestycji ;))) choc mam podejrzenia, że bardzo często uzywana może
          wysuszac skórę powiek.
          jakie kolorki poleciły byście do piwnych, niezbyt dużych oczu, ciemnych włosów
          i raczej opalonej karnacji?
          • zoe28 Re: :))))))) 10.03.06, 12:23
            spa, przekonałyście mnie do bazy Lumene, i na pewno sobie sprawie to cudeńko :)
            Jeśli chodzi o kolory dla oczu, to z opisu wnioskuje, że mamy ten sam typ urody:
            piwne oczy, ciemne włosy i opalona karnacja. No więc odkryłam siebie w
            wszelkiego rodzaju fioletach, śliwkach i różach, do tego mocno tuszuję rzęsy.
            Nie czuję się specjalistką w dziedzinie doboru kolorów bo przez długi czas sama
            miałam problem ze znalezieniem własnych, ale wiem jedno, że najważniejsze to
            dobrze się czuć w konkretnych barwach, nawet jeśli teoretycznie nie pasują do
            naszego typu urody.
            Pozdrawiam serdecznie
            • winogronka Re: :))))))) 11.03.06, 11:57
              Koniecznie wypróbuj bazę Lumene! Zobaczysz, każde cienie wytrzymaja cały dzień!

              Ja mam zielone oczy z żółto-piwną obwódką (nazywam to serwetką-bo tak
              wygląda :)) wokół źrenicy i też najlepiej moje oczka wyglądają w sliwce,
              fioletach, różach :)
              Do różu przekonała mnie "sephorowska" wizażystka, poszłam wtedy na całość,
              kupiłam różowy róż i cienie 4 Chanel -nr10 Euphoria. I był to strzał w 10 !!:)

            • llilly Re: :))))))) 11.03.06, 12:29
              Jak zwykle zauważam wybitne podobieństwo ;-))) dorzuciłabym jeszcze bordo, no i
              do przetestowania brąz+róż czyli mój aktualny romans z Golden Eyes ;-)))
        • winogronka Re: :))))))) 11.03.06, 11:49
          Dzieki Zoe28 za miłe powitanie :) Postaram się udzielać w tym wątku. Należę
          raczej do osób czytających....jak już wczytam się to potem pisać nie bardzo mi
          się chce:)
          Teraz wczytuję się na Wizażu (tu na urodzie troszkę też) o kwasach i
          filtrach..3 dni już mi to zajęło. Straszne to wszystko skomplikowane,
          szczególnie, że składniki kremu z filtrem "gryzie" się z miką lub talkiem -
          składnikiem prawie wszystkich pudrów i podkładów. Niestety nie wyobrażam sobie
          wyjść bez podkładu, to tak jakbym była goła;)

          Zoe, czy znalazłaś już idealny podkład? Ja ciągle szukam, miałam EL, Lancome
          matujący i mase innych średniopółkowych ale ciągle szukam.
          Ostatnio najlepszy jaki mi podpasował to Max Factor Flawless Perfection - ten
          podwójny z bazą. Gładko się nakłada, trzyma też nieźle i nawet nie błyszczę się
          po nim tak mocno.
          Mam tłustą cerę ale te supermatujące podkłady jakoś tak "tępo" się nakładają i
          są widoczne w porach..
          Pozdrawiam:)
          • llilly Re: :))))))) 11.03.06, 12:26
            Witaj Winogronka!!!Gorąco zapraszamy na nasz plotkarsko-kosmetykowy wątek,
            cieszymy się z każdej nowej (nowo ułowionej na nasz górnopółkowy lep ;-))) )
            kosmetycznej fanatyczki.Ja też najczęściej maluje oczy na różowo, chanelowska
            Euphoria, Vanites i Stage Lights to mój orzech do zgryzienia przy okazji
            następnej wizyty w Sephorze.Co do podkładów to był to mój pierwszy kosmetyk,
            ciepło wspominam taki mocno matujący Max Factor ale nawet nie wiem czy on
            jeszcze jest w ofercie.Ostatnio używałam matującego Lancome i uważam że był
            całkiem niezły, wcześniej również matującego YSL-dla mnie zbyt ciężki,
            raczej "zimowy", obecnie mam Diorskin Ultra-Mat jest fajny, delikatny, wygładza
            i dobrze matuje, ale słabo kryje, co mi nie przeszkadzało kiedy byłam opalona
            (tak tak, nie dość że kosmetyczna fanatyczka to jeszcze fanka solarium
            ;-)) ),ale cieżarną już jestem rozsądną i blednę z dnia na dzień odczuwając
            stopniowo narastającą irytację z powodu słabego krycia w/w Diora :-((( .Napisz
            prosze coś o podkładach EL bo nigdy nie używałam, a mam chęć
            spróbować.Pozdrawiam serdecznie-L.
            • winogronka Re: :))))))) 11.03.06, 21:00
              Witaj Lilly :))
              Co do chanelowskich 4 to Euphoria prawie mi się skończyła (tylko skrzacej
              czerni duzo zostało), teraz marzę o Nymphea i Influences.
              Latem zafarbowałam włosy na brąz (swoje mysi blond) i wtedy zaczełam używać
              trochę beżów i brązów-oczko całkiem, całkiem.

              Z podkładów Estee Lauder miałam dwa: Ideal Matte i Individualist. IdealMatte
              faktycznie ładnie matowił ale chyba nie przepadam za
              taka konsystencją..czyli delikatna, lekka pianka. Nie wiem, może nie umiem
              takich nakładać. Oprócz tego był bardzo fajny.
              Natomiast Individualist nakładał sie cudnie (konsystencja normalna, lejąca:))
              lecz nie matowił mnie odpowiednio, po 2 h świeciłam
              się jak żarówa. Oprócz świecenia to daję mu same plusy, pięknie krył, jakos tak
              dopasowywał sie do skóry. Naprawdę cudny, niestety
              nie do tak tłustej cery.
              Miałam też kiedyś YSL-niby był do tłustej ale też wydawał mi się zbyt ciężki,
              jednak uwielbiałam go, ja w ogóle bardzo lubię YSL!
              Z Diora miałam tylko EclatSatin jak byłam w ciąży. Był super! W ciąży cera
              przeszła cudną przemianę i z tłustej przeobraziła się w
              normalną, piękną-normalną! Ech, tęsknię za taką. Żadnych wyprysków,
              przetłuszczeń, idealna..trzymała się taka jeszcze rok po porodzie
              -własnie tyle karmiłam piersią...potem bęc! i znów jest tłusta :( W tym roku
              jednak planuję kolejną ciążę:), mam nadzieje,że cera znów
              się zmieni na korzyść:)
              Lilly, powiedz czy ten Diorskin nie jest gesty? Kiedyś oglądałam jakiegoś Diora
              matującego w Sepchorze i pamietam, że był gęsty...i własnie dlatego go nie
              kupiłam.
              Pozdrawiam Ciebie i brzuszek:))

              ps aż zazdroszczę Ci tego brzuszka, ja uwielbiałam być w ciąży! Cudny stan, tak
              się złożyło, że wokół mnie jest sporo osób w ciązy :)
              mam nadzieje, że i ja niedługo dołączę do grona ciężarówek:)


              • llilly Witam niedzielnie :-))) 12.03.06, 10:58
                Witaj!!!Ach, zazdroszczę Ci tej cudownej ciążowej przemiany cery bo ja mam
                dokładnie odwrotnie ;-) kiedy juz myślałam, że wreszcie unormowałam trochę moją
                kapryśną tłustą skórę i teraz będzie już tylko lepiej to właśnie okazało się,
                że w ciąży przetłuszcza się na potęgę :-( .Postanowiłam się jednak nie
                poddawać, zwiększyłam częstość peelingów i maseczek, odstawiłam zupełnie
                słodycze na rzecz suszonych owoców i wreszcie widzę efekty.Co do Diorskin Ultra-
                Mat to jest raczej "lejący" (buteleczka z pompką)- konsystencja bardzo podobna
                do tego matującego YSL.Ściskam Cię mocno i życzę miłej niedzieli-L.
          • zoe28 Re: :))))))) 11.03.06, 23:40
            Witam :)
            Właśnie wróciłam z krótkiej wycieczki w góry, i od razu zaglądam, melduję się :)
            Na zakupach jeszcze niestety nie byłam, sprawa musi poczekać do poniedziałku :(
            bo ten weekend umyka mi niemiłosiernie, i raczej nie znajdę czasu na wyprawę do
            CH. Swoją drogą, nie wiem jak wy, ale ja nienawidzę weekendowych wycieczek do
            centrum handlowego. Ciągle trafiam na jakieś festyny, ogłuszającą
            konferansjerkę, tłumy zwiedzających, jakieś castingi, pokazy mody, czuję się jak
            dzikie zwierze :)i nie mogę się na niczym skupić.
            Winogronko, aktualnie używam podkładu Reapairwear Clinique, i raczej nie mam
            powodów by na niego narzekać. Zaryzykowałabym nawet twierdzenie, że to jeden z
            najlepszych podkładów jakich używałam. Latem zmienię go na Superbalanced (w
            kompakcie), którego używałam w zeszłym roku, muszę dokupić tylko wkład, bo
            kasetkę już mam :)
            Jeszcze wcześniej używałam Tein Idole Lancome, i to również jeden z moich
            faworytów. Ogólnie podkłady Lancome uważam za najlepsze na rynku, ale z zakupem
            następnego kandydata musze poczekać przynajmniej kilka miesięcy :) Już taki ze
            mnie typ, że podkłady kupuję wówczas gdy poprzednie się kończą, albo zachodzi
            taka potrzeba np. klimatyczna :) Chciałabym jeszcze wypróbować Ideal Matte EL, o
            którym naczytałam się sporo dobrego i złego, ale ile osób tyle opinii, gustów i
            potrzeb :)
            Acha, a propos bazy pod makijaż to mam dwie ulubione:
            - Clinique Pore Minimizer Instatnt Perfector
            - Sephora rozświetlająca
            Pierwsza świetnie maskuje pory a przy okazji matuje, druga jak sama nazwa
            wskazuje - rozświetla i jest idealna na krótkie, wieczorowe wyjścia :)

            Trochę się rozpisałam, więc wybaczcie opasłość mojego postu :)
            Pozdrawiam serdecznie wszystkie nasze czytaleniczki, te milczące oraz te
            udzielające się :) Najmocniej ściskam i całuję kochaną llilly wraz z jej
            brzuszkiem :)
            • llilly Witaj Zoe!!! 12.03.06, 11:25
              O rany, ale Ci zazdroszczę tej wycieczki w góry...:-)))Ja kocham góry, niestety
              mam do każdych bardzo daleko :-((( muszę choć raz w roku "zaliczyc" Tatry bo
              inaczej psychicznie zdycham...A "górami" zaraził mnie mąż, nigdy nie zapomnę
              jak na naszej pierwszej wspólnej wyprawie przegonił mnie Świnicą z zejściem
              przez Zawrat, rzecz jasna wyposażył mnie wcześniej w odpowiedni strój, choć
              zapomniał wspomnieć o łańcuchach i drabinkach, całe szczęście była taka mgła że
              nie dane mi było zobaczyć nic co znajdowało się dalej niż metr, dzięki czemu
              uniknęliśmy awantury pod hasłem "bezdennym przepaściom mówimy nasze
              kategoryczne nie" :-))).
              Co do festynów, wielkich kudłatych miśków zmuszających człowieka do spróbowania
              czegośtam, konferansjerów wydzierających się do mikrofonów czy hostess
              zasypujących człowieka ulotkami w centrach handlowych-też ich nie znoszę.
              I, podobnie jak Ty, mam ochotę wypróbować Ideal Matte EL, ale niestety podczas
              moich ostatnich podkładowych zakupów były same dramatycznie ciemne (i różowe)
              odcienie, niemniej jednak zachwyciła mnie konsystencja.
              Aha, donoszę też z radością, że niejako z musu, bo skończył mi się żel do mycia
              twarzy, dokonałam kolejnego hitowego odkrycia :-))) do mojej listy dodaję
              absolutnie rewelacyjny żel do mycia twarzy z linii chanel Precision, mianowicie
              Systeme Purete Le Gel-doskonale oczyszcza (świetnie zmywa makijaż), zauważalnie
              matuje twarz na wiele godzin, wygładza, cudnie choć delikatnie pachnie no i
              jest niewyobrazalnie wydajny- tuba 150ml a do dokładnego umycia całej twarzy
              wystarczy naprawdę kropla.Trudno go co prawda porównywać z moim dotychczasowym
              Pure Focus Lancome bo ten miał ścierające granulki więc po prostu inny gatunek,
              ale generalnie to Lancome wypada tu tak blado (choć nie jest wcale zły)że
              szkoda słów, podobnie jak mydełka Clinique, które (nawet te przeznaczone do
              suchej skóry)bardzo mi przesuszały i podrażniały cerę.Nie musze rzecz jasna
              wspominać, że tym samym planuję kupno toniku do pary :-)))) .Mam nadzieje, że
              Cię nie zanudziłam.Ściskam i pozdrawiam-L.
    • Gość: orange Re: moje odkrycie z górnej półki... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.03.06, 19:35
      Będę nudna,ale powtórzę za moimi przedmówczyniami:świetny wątek,naprawdę wiele
      cennych informacji można tu znaleźć.

      Oto moje odkrycia:
      krem na szyję Clarins Extra firming neck cream - szyja jest gładka,skóra miękka
      i wygładzona,cudo!
      krem Anty Gravity Clinique
      5 Diora
      Mam hopla na punkcie kremów i wszelkich mazidel,gorzej z moją znajomoscią
      kolorowki,w związku z tym prośba do Was ogromna:czy jest puder po którym twarz
      nie jest matowa,lecz odrobinę błyszcząca i rozswietlona?Z tym,że nie chodzi mi o
      to żeby mieć brokat na twarzy,razcej o efekt "lekkiego spocenia":))

      Serdecznie pozdrawiam

      • zoe28 orange 11.03.06, 23:43
        Witaj na pokładzie :)
        W kwestii pudrów rozświetlających nietstety Ci nie pomogę, bo ich nie używam
        chociaż już wiele razy o tym myślałam. Wydaje mi się, że czytałam o takim pudrze
        Chanel, ale nie jestem pewna.
        Tymczasem pozdrawiam i jestem pewna, że ktoś Ci tu doradzi odpowiedni puder :)
      • llilly Witaj!!! 12.03.06, 11:43
        Witamy serdecznie i zapraszamy do częstych odwiedzin :-))).
        Co do pudrów, to nie jestem co prawda ekspertem, bo wiele lat używałam samego
        podkładu, a dopiero od roku doceniam ich zalety, ale chętnie podzielę się
        wrażeniami.Obecnie mam dwa-Clinique True bronze (sypki w dziurkowanym
        pudełeczku) i, nabyte ostatnio ze względu na ciążową bladość, klasyczne
        meteoryty.Clinique jest co prawda brązujący, ale, wbrew wrażeniu jakie robi w
        pudełku, daje bardzo ładny, naturalny efekt, myślę że powinnaś się mu
        przyjrzeć "na żywo" w perfumerii, ja mam najjaśniejszy odcień-01 sun glow, jest
        nieco błyszczący, ale drobinki pięknie stapiają się ze skórą i ogólnie dają
        efekt "wypoczętego połysku", radzę przetestować na twarzy bo nałożony na
        podkład wygląda o wiele naturalniej niż wypróbowany "na rękę".Co do meteorytów-
        wszystko wiadomo :-))) ale moim zdaniem one hmmm...rozświetlają i matują, wiem
        że brzmi dziwnie, ale ja to tak widzę :-))) więc wydaje mi się, że nie tego
        szukasz.Z fajnych pudrowych rozświetlaczy jest jeszcze Diorshow Powder (4
        odcienie, róz, brzoskwinia i dwa brązy), oglądałam go ostatnio w Sephorze i
        jest wart grzechu :-))) coś podobnego wypatrzyłam na stronach internetowych
        Lancome-zwie się Petite Boheme i nawet wyglądem przypomina diorowski.A może
        któraś z Dziewczyn używała tego Diora i Lancome?Pozdrawiam serdecznie-L.
      • Gość: mk Re: moje odkrycie z górnej półki... IP: *.acn.waw.pl 25.03.06, 20:03
        Swietny jest Spoot Light Efect EL - bo odbija swiatlo, wiec rozswietla i
        odswieza, a rownoczesnie nie ma zadnych brokatowych drobinek. Twarz wydaje sie
        mlodsza i wypoczeta. Co ciekawe, zmiane zauwaza wiele osob i pytaja dlaczego
        tak dobrze sie wyglada ;)
      • Gość: mk Re: moje odkrycie z górnej półki... IP: *.acn.waw.pl 25.03.06, 20:05
        Aha, wymieniony przeze mnie kosmetyk nie jest pudrem tylko rodzajem kremu...
        wlasciwie kremem tez nie, bo po prostu upieksza :)
    • Gość: gwadelupa Re: moje odkrycie z górnej półki... IP: *.chello.pl 12.03.06, 01:38
      Hej witam wszystkie babeczki! Co do podkładu EL to używam juz chyba 5-ty
      miesiąc Futurista. I polecam, z tym ze to podklad nawilzający a nie matujacy.
      Jest swietny, bo rozswietla, nawilza (no bez przesady :) - raczej chodzi o to,
      ze nie sciaga twarzy) i jest z tych zupelnie niewidocznych na ryjku. jak ktos
      lubi, mozna leciutenko przypudrowac, ale ja coraz czesciej daje puderku
      minimalne ilosci, albo wcale. Nic sie nie przetłuszcza, a twarz jest - jak to
      sie ladnie mówi: taka satynowa. Omiatam tylko ciupinke pudrem brazujacym - i
      wiecie - napatrzec sie na siebie nie moge. A teraz druga sprawa: puder
      brazujacy. Otóz mialam zły dzień i musiałam sobie NATYCHMIAST cos kupic.
      Cokolwiek. Wykorzystala to pani-w-sephorze i zrecznie omotawszy wscisnela puder
      Clarinsa duo soleil 00 morning sun. I uwaga dla wszystkich bialasów: puder b.
      ok, i nareszcie!!!!!! cos, co nie ma w sobie pomaranczy ani cegły, brazuje
      super delikatnie i nie wykwita ponura plama. Jest to puder duo, wiec oprocz
      koloru brazujacego ma tez normalny jasny kolorek, ktorym mozna np. jeszcze
      rozjasnic co tam kto chce. A aplikuje sobie to za pomoca pedzla sephory do
      rozu - takiego na dlugiej raczce. I tez polecam. A teraz wszystkim mowie
      dobranoc i zycze kolorowych snów :)
      • golden24 Re: moje odkrycie z górnej półki... 12.03.06, 11:32
        Witam wszystkie dziewczyny,
        Ja tez jestem maniaczka kosmetykow z wyzszej polki.
        Sporo ich juz przetestowalam.
        Jezeli chodzi o podklad, to uzywam teraz EL Double Wear, nr 1 i jestem
        zadowolona, mam cere mieszana.Wczesniej uzywalam Clinique Superfit, ale juz mi
        sie znudzil i chcialam wyprobowac cos nowego i kupilam Double Wear.Latem uzywam
        puder w kompakcie Shiseido Tanning Compact Foundation, tylko w Polsce jest
        tylko dostepny jeden kolor (Natural).Nawet mozna go uzywac bedac na plazy.
        Pozdrawiam,
        Sylwia
        • llilly Witaj!!! 12.03.06, 11:56
          Widzę, że rośniemy w siłę i niesamowicie mnie to cieszy :-)))))
          Bardzo mnie zainteresowałaś tym kompaktem Shiseido-a jak z wydajnością?Bo ja w
          ogóle bardzo lubię kompakty, ale jakoś tak dramatycznie szybko mi się kończą
          :-(((.Pozdrawiam serdecznie-L.
          • golden24 Re: Witaj!!! 12.03.06, 12:59
            Masz racje z kompaktami jest ten minus,ze sie szybko koncza.Starcza mi go na
            ok. 3 miesiace,ale jak ktos ma ciemna karnacje, to niestety poza naszym krajem
            go tylko dostanie.
            Wiem,ze Dior tez kiedys mial taki puder w kompakcie, kupilam go bardzo dawno
            temu we Wloszech.
            Wczoraj bylam w perfumerii,zeby zobaczyc co nowego jest i widzialam z nowej
            kolekcji Guerlain Terracotta Light- Sheer Bronzing Powder, wygladal fajne.Moze
            ktoras z Was juz go kupila ?
            Pozdrawiam,
            S
      • jadwiha Proszę o pomoc w skonkretyzowaniu odcienia 12.03.06, 17:18
        Witajcie :)
        Chodzi mi o róż Clinique - Blushing Blush Powder Blush. Mam pewien problem,
        którego nie rozwiązały panie konsltantki z perfumerii. Otóż:
        Najświeższy prezentowany na sezonowej ekspozycji zestaw kolorówki zawiera tester
        w/w rózu.
        I o, zgrozo nie zawiera widocznej dla kupującego informacji dotyczącej numeru
        bądź nazwy odcienia. Ponieważ kolor ten baardzo mi sie podoba i noszę sie z
        zamiarem zakupu poprosiłam Panią o sprecyzowanie, który kolor zawiera ów tester.
        Pani po karkołomnym odlepieniu (!) testera z ekspozycyjnej plexi stwierdziła, iż
        jest to prawdopodobnie odcień 110. Podziękowałam zapaławszy ogromną chęcią
        zakupu w/w.
        Będąc w konkurencyjnej sieci przy kolejnych testach różu chiałam upewnić sie co
        do nazwy tegoż przy pomocy kolejnej PAni konsultantki.
        I teraz: ponieważ i tu na opakowaniu zupełnie brak informacji a odlepianie tym
        razem sie zupełnie nie udało Pani na czystą chusteczkę naniosła odrobinkę różu z
        plexiowej ekspozycji i na moje życzenie odrobinkę numeru 110 z normalnego,
        niesezonowego testera. I co? w domu przy dziennym swietle okazało się, że są to
        dwa różne odcienie. Mój wymarzony lekko wpada w brzoskwinkę a 110 to malinka.
        I co mam zrobić? Jak przytargam do domu malinkę to będę sie wściekać bo nie o to
        mi chodzi zupełnie. Czy kóraś z Was, kochane nie przypatrywała się tej
        kolorówce? Moze w Waszych miastach Panie okażą sie bardziej zorientowane? Ależ
        sie rozpisałam :) Help help :)
        • trosia Re: Proszę o pomoc w skonkretyzowaniu odcienia 12.03.06, 21:24
          Witam!
          Doskonale Cię rozumiem jeśli chodzi o ten róż - jest na prawdę piękny! I nieźle
          się usmiałam gdy przeczytałam Twój post ponieważ wczoraj miałam taki sam
          problem :-)
          Byłam w trzech Sephorach i sprawa wygląda tak: róż wyeksponowany jako ten z
          letniej kolekcji to jest faktycznie kolor 110 Precious Posy, a w "normalnej"
          kolekcji też jest numer 110 Precious Posy - jednak, jak zauważyłaś, różnią się
          one zarówno kolorem (moim zdaniem ten "letni" jest bardziej rózowy,
          a "normalny" bardziej brzoskwiniowy), "letni" ma więcej błyszczących drobinek i
          inną konsystencję - według mnie jest jakby gładszy.
          Ponieważ konsultantka w Sephorze była równie (a może i nawet bardziej)
          zaskoczona niż ja obiecała mi, że jutro wyjaśni sprawę z przedstawicielem
          Clinique. Tak więc jutro lub we wtorek mam znać odpowiedź dlaczego tak jest i
          jak tylko się dowiem to oczywiście napiszę :-)
          • jadwiha Re: Proszę o pomoc w skonkretyzowaniu odcienia 12.03.06, 22:16
            Kochana, z nieba mi spadasz:)
            Mimo, że humor mam dziś nietęgi serdecznie się uśmiechnęłam na wieść, że mój
            "różowy" dylemat nie jest-li tylko tworem mojej bujnej wyobraźni :)
            Ciekawe, czy uda się wyjaśnić tą sprawę. Już sama nie wiem, który z 110 był
            jaki, w każdym razie ja pożądam tego z letniej linii wyeksponowanego na pleksi :D
            Próbowałam szperać na www.clinique ale niestey w wiosennej serii nikt nie
            wspomina o różu a i monitor ukazuje precious posy jako jakiś dziwnoknurski
            kolor, który mi zupełnie nie pasuje...
            Będę badzo, bardzo wdzięczna za jakikolwiek sygnał na temat tej sytuacji.
            Postaram się również czegoś konkretnego dowiedzieć u siebie(we Wrocławiu) ale
            czas znajdę dopiero pod koniec tygodnia. Jeśli się czegoś dowiem, napiszę z
            pewnością.
            Pozdrawiam, aż mi sie lico cieszy:)

            • trosia Re: Proszę o pomoc w skonkretyzowaniu odcienia 15.03.06, 11:04
              Zadzwonili do mnie z Sephory, że pani przedstawiciel wraz z konsultantką
              rozdrapały tester ze "zwykłym" 110 i pod wierzchnią warstwą kolor okazał się
              być ten sam co na "letnim" testerze i że drobinek też jest mnóstwo. Niestety, z
              racji mego dociekliwego charakteru, ta odpowiedź mnie nie satysfakcjonuje więc
              chyba napiszę do EL Polska (dystrybutora Clinique) z prośbą o wyjaśnienie
              sprawy... Nie wyobrażam sobie, ze po zakupie różu za 110 zł musze zdrapać
              warstwę żeby "dobrać się" do wymarzonego koloru...
              Daj znać jeśli Ty się czegoś dowiesz.
              Pozdrawiam serdecznie - trosia
              • jadwiha Re: Proszę o pomoc w skonkretyzowaniu odcienia 16.03.06, 21:16
                Dziękuję bardzo za informację, ja do dziś nie miałam czasu podjechać do żadnej
                perfumerii, może w sobotę skoczę i zadam zadanie babkom i w Douglasie i w
                Sepohorze. Ciekawa sprawa, nie ma co... Ciekawe co Clinique na propozycję
                "rozdrapywania" hehehe - to jakaś bzdura kosmiczna. Nie sądzę, abyśmy się obie
                myliły co do tego koloru :)
                Co więcej - przecież oba testery są w sklepach już sfatygowane i "rozdrapane" a
                nawet w ostrym sklepowym oświetleniu ja widzę różnicę.
                Pomyślałam dodatkowo o następującym rozwiązaniu - porwać konsultantke i oba
                testery na swiatło dzienne...

                TO się MUSI rozwiązać, od dawna na zadnym babskim zbytku mi tak nie zależało:)))

                Pozdrawiam, obiecuję poruszyć tutejsze sprzedawczynie i napisac co udało mi się
                ustalić.
              • jadwiha Re: Proszę o pomoc w skonkretyzowaniu odcienia 19.03.06, 14:27
                Witam serdecznie:)
                Wczoraj wreszcie odwiedziłam Douglasa i oto co udało mi się ustalić w sprawie
                naszej nieszczęsnej 110.
                Opowiedziałam Konsultantce o moich wątpliwościach związanych z różniącymi się
                próbkami na chusteczkach i zrobiłyśmy niemal konsylium:) Zbiegły sie jeszcze
                trzy inne Panie, komisyjnie (choć nie bez trudności) odlepiony został tester i
                naocznie stwierdziłam, że jest to Precious Posy. Porównanie z drugim testerem
                znów wypadło w zasadzie znów nijako ale nałożone na chustkę w większej ilości
                już nie rożniły się tak bardzo...
                Konsultantki stwierdziły, że:
                *różne partie towaru mogą sie nieznacznie różnić odcieniem tester "stały" jest
                tam juz czas jakiś i nalezy niewątpliwie do innej dostawy niż "wiosenny"
                *testery są dotykane przez klientki najczęściej palcami, które bywają tłuste,
                brudne (brrr) itp i kolory szczególnie jasne mogą przez to być przekłamane (hmmm...)
                *Kolor precious posy zawiera mnóstwo delikatnych opalizujących drobinek i w
                zasadzie każde załamanie światła, każda różnica w strukturze powierzchni mogą
                powodować, że kolor wygląda inaczej. CO nie zmienia faktu, że na wierzchu dłoni
                moim zdaniem grube warstwy obu rózniły sie diametralnie a Panie tej różnicy w
                ogóle nie dostrzegały(!!!)
                W końcu zażądałam prezentacji produktu i porównałam zawartość z dwoma testerami.
                Tu różnica z wiosennym testerem nie była już tak duża i licząc skrycie na
                niezawodność oczu mych zaryzykowałam zakup, mimo, że w/w argumenty jakoś nie do
                końca mnie przekonały.
                Dziś w bardzo ostrym niskim słońcu widzę w moim nabytku mnóstwo błyszczacych
                drobinek, kolor wydaje się być zupełnie inny przy każdym ruchu pudełeczkiem.
                Jest śliczny, świeży ale jednak czegoś mu brak...
                Podoba mi się i zużyję go z pewnością ale zaryzykuję twierdzenie, że do
                wiosennego testera bardzo mu daleko, niestety. Co ciekawe w miarę zużycia
                zaczyna się wydobywać coś CIUT przyjemniejszego.
                Pozdrawiam, Trosiu i przykro mi, że w zasadzie niczego nie ułatwiłam. Zobaczę
                jak i efekt uzyskam po "dodrapaniu" hihi się do niższych warstw, może faktycznie
                będzie lepiej...


                • jouka2 Re: Proszę o pomoc w skonkretyzowaniu odcienia 20.03.06, 20:52
                  Zeby bylo weselej, tak mnie zafascynowal watek walki z ustaleniem kolorem rozu,
                  ze wybieram sie go kupic ;o) Juz wczesniej mnie intrygowal wsrod kolekcji
                  wiosennej, pomoglyscie podjac decyzje - dzieki ;o)
                • trosia Re: Proszę o pomoc w skonkretyzowaniu odcienia 20.03.06, 22:45
                  Będąc w weekend w Sephorze natknęłam się osobiście na panią przedstawiciel z
                  Clinique i pani próbowała mnie przekonać (używając z resztą tych samych
                  argumentów co "Twoje" panie w Douglasie), że jest to ten sam kolor. Ja jednak
                  nie jestem w dalszym ciągu przekonana i dziwi mnie bardzo fakt, że konsultantki
                  i przedstwicielki, które są po szkoleniach z wizażu nie widzą róznicy w
                  kolorze. Róznicę widzi nawet mój mąż!!!
                  W kazdym razie ja tego rózu nie kupię (już nawet nie ze względu na kolor), ale
                  kazało się, ze to zupełnie nie jest odcień dla mnie. Szkoda, bo to jest piękny
                  róz, idealny na nadchodzącą wiosnę i lato...
                  Cieszę się, że Ty podjęłaś decyzję i mam nadzieję, że będziesz zadowolona z
                  nabytku. Napisz przy okazji jakie są Twoje doswiadczenia wynikające z
                  rozdrapywania tego cudeńka ;-)
                  • jouka2 Re: Proszę o pomoc w skonkretyzowaniu odcienia 20.03.06, 22:58
                    Dzieki za opis Trosia ;o)
                    I tez czekam na opis z uzywania rozu Clinique, bo waham sie czy biec do
                    perfumerii czy jednak sie powstrzymac ;o)
                    Pozdrawiam!
                    • jadwiha Re: Proszę o pomoc w skonkretyzowaniu odcienia 21.03.06, 08:30
                      Zacznę pisać coś w rodzaju pamiętniczka. :D
                      Dzień 3. Spod wierzchniej warstwy różu wychodzi coraz więcej błyszczących
                      drobinek, kolor bez zmian. Nakłada się ładnie i równomiernie. Walczę z odciskami
                      palców na ślicznym opakowaniu :)
                      Nie mogłam sie powstrzymać :D, pozdrawiam gorąco.
    • Gość: spa Re: walka postu z karnawałem IP: 195.245.213.* 13.03.06, 14:11
      Drogie kosmetyczne maniaczki,

      W odróżnieniu od naszej Szanownej Założycielki ;)), która w pełni akceptuje
      swój nałóg a nawet go rozwija, ja doświadczam nieustającej wewnętrznej walki
      postu z karnawałem.
      Znaczna część mojej psyche hołduje ideologii materialnej ascezy w myśl której
      im mniej błyskotek, mazidełek i świecidełek jest człowiekowi do szczęścia
      potrzebne, tym więcej ma w sobie wewnetrznej wolności ;))) nie przeszkadza to
      częsci dziecinnej i hedonistycznej z rozkoszą oblizywać błyszczyków, wąchać
      pudrowej chmurki i maziac się kremikami ;))) na dniach nadaża się swietna
      okazja, by dać jej poszaleć, bo oto będę gościc w przybytku zwanym strefą
      wolnocłową. nie mam złudzeń co wielkości zniżek, nie uda się uniknąc, jak to
      trafni ujela lilli 'jesieni średniowiecza' w portfelu, jednak czyż nie jest to
      okazja pozwalająca zracjonalizowac kompulsywne zakupy kosmetyczne? ;))
      Powstająca właśnie lista zakupów przewiduje:
      - z dawna planowane meteoryty
      - cudownie byłoby spotkać tam polecanego przez lilly matisa
      - krem pod oczy (najwyższy czas!) może anti-gravity clinique, ewentualnie EL –
      mam nadzieje, że wydatek znaczny na ten cel zmotywuje mnie do systematycznego
      stosowania.
      - błyszczyk - odczuwam pokusę by zdradzić juicy tubes, może na rzecz chanel
      levres scientilles lub dior addict, choc jednoznacznych kandydatów brak
      - korektor lancome dla rodzicielki – bardzo jest z niego zadowolona i jej
      imieniu do polecam – nastepnym razem podam szczegółową nazwę

      na liście rezerwowej znajduje się hipnotyzujący tuszyk lancome (tak, wiem, że w
      ramach pokuty powinnam wpierw zużyć aktualny l'oreal, zanim powrócę ze skruchą
      do lancoma), czwórki chanel (choć chyba zakup ten skonsultuje wpierw ze
      sklepową wizażystką). Może HR Hydra Genius gdyby był w bardzo dobrej cenie a
      matis okazał się nieosiągalny?

      Oczywiście dam znać, jak skończył się szalony kosmetyczny epizod, lecz zanim to
      nastapi czekam na propozycje zakupów jak i usprawiedliwienia dla tych
      irracjonalnych zachowań i popędów ;)

      wasza spa
      • Gość: zoe28 Re: walka postu z karnawałem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.03.06, 14:38
        Droga spa !
        Ja również należę do osób, które nie w pełni akceptują swój kosztowny nałóg.
        Przeżywam różne stany w związku z zakupami, od euforii po skrajny smutek, ale od
        jakiegos czasu staram się bacznie obserwować samą siebie i moim niebywałym
        osiągnięciem na przełomie miesięcy jest fakt, że przestałam gromadzić kosmetyki,
        zbierać, sprawiać sobie nowe, gdy w posiadaniu mam jeszcze poprzednio zakupione.
        Musiałam zacząć się kontrolować dla własnego dobra i ...szczęścia, czułam, że
        sama siebie unieszczęśliwiam a przyjemność zmienia się w manię posiadania. Mam
        nadzieję, że wytrwam w swoim postanowieniu, co nie oczywiście nie zmniejszy
        mojej ciągłej fascynacji tą dziedziną kobiecości :)
        W związku z Twoimi zakupami, w szczególności polecam Ci błyszczyk levres
        scientilles pod warunkiem, że lubisz kleistą, gęstą konsystencję. Ten błyszczyk
        należy do moich ulubionych, niezdradziłam go i na razie nie zamierzam :)
        Jeśli chodzi o krem Hydra Genius to mój ulubieniec więc w wypadku braku Matisa
        - polecam.
        A teraz coś usprawiedliwijącego, otóż moja droga nasze życie składa się z dni
        jasnych, słonecznych ale i z tych bardziej ponurych, smutniejszych więc jeśli
        masz okazje rozjaśnić chociaż jeden dzień, jedna chwilę, nie czyniąc nikomu
        żadnej krzywdy - dlaczego masz tego nie zrobić ?!
        No i tyle w temacie :)

        Pozdrawiam cieplutko
        Wyjątkowo pompatyczna zoe :)
        • spa76 Re: walka postu z karnawałem 13.03.06, 15:05
          Zoe, droga anonimowa kosmetyczna zakupoholiczko :))
          2 pytania:
          - odnosnie błyszczyka - czy kleista konsystencja oznacza, że pomalowane nim
          usta się kleją???
          - czy HR hydra genius mocno nawilża skórę i lekko ją rozjaśnia? to własnie o
          nim słyszałam ale na podstawie próbki trudno to zweryfikować...

          kosmetyki nie dadza nam szczęścia, no może chwilą namiastkę ;)), ale mimo to, a
          może właśnie dlatego, warto maksymalizowac ich użyteczność.
          • zoe28 Re: walka postu z karnawałem 13.03.06, 23:02
            Witam :)
            A więc spa, jeśli chodzi o błyszczyk to usta rzeczywiście się kleją, dotychczas
            używałaś JT więć różnica będzie dość znaczna, ale kto wie może Ci przypasuje :)
            Dla mnie JT jest za lekki, preferuję właśnie takie gęste, kleiste mazidła na
            ustach :) Latem pewnie zmienię zdanie, ale w szatańsko chłodne dni lubię czuć na
            ustach "ciężar" pielęgnacji :)))
            Hydra Genius (fluid)nawilża skórę jak żaden inny, dla mnie to niekwestionowany
            nr 1 w nawilżaniu, i kontrolowaniu skóry mieszanej, natomiast nie zauważyłam
            jego rozjaśniających właściwości chociaż takowe w założeniu ma. Jest idealny do
            stosowania na dzień, pod makijaż bo nie zostawia na skórze nawet minimalnego
            filmu, i co dziwne w przypadku tak lekkiej pudrowej konsystencji, nie powoduje
            uczucia ściągania skóry. Jedno opakowanie wystarczyło mi na pół roku, co jest
            absolutnym moim rekordem wydajności, bo zazwyczaj 50ml kremu nie służy mi dłużej
            niż 1,5 miesiąca, powierzchnia smarowania jest w moim przypadku dość spora,
            takie to szczęście posiadaczek twarzy w kształcie słoneczka :)))

            Pozdrawiam cieplutko
            • llilly Witam!!! 14.03.06, 10:15
              Droga Zoe, widzę że mamy kolejną wspólną cechę...słoneczkową :-))).Ja używałam
              co prawda Hydra Genius przez tydzien (z próbki) i również nie zauważyłam
              żadnego rozjaśnienia, a nawilża faktycznie znakomicie, wystarczy naprawde mała
              ilość, tak jak zresztą z Pore Genius, którego używam już od roku i dopiero
              powoli zaczyna się kończyć.
              Co do walki postu z karnawałem to jakoś tak faktycznie nie mam specjalnych
              wyrzutów sumienia...no dobra mam jak wychodzimy z objuczonym małżonkiem z
              Sephory :-))))) przez jakieś 45 minut, podczas których On wymyśla tysiąc
              powodów dla których te zakupy były naprawdę niezbędne, głaszcze mnie po głowie
              i przytula, aż do momentu kiedy przechodzi do gróźb pod hasłem "jak nie
              przestaniesz to zaraz tam wrócę i kupię Ci jeszcze perfumy" no i ja się zawsze
              w tym momencie już uspokajam ;-))))).Faktem jest, że nie chomikuję, kupuję nowe
              wspaniałości dopiero po totalnym zużyciu tego co mam (aż do przecięcia tubki i
              wygrzebania paluchem reszteczki ukrytej w tubkowych zakamarkach-ach, te
              poznańskie geny ;-))) ), a jak coś mi się właśnie kończy zaś aktualna sytuacja
              finansowa wymaga odczekania, czyli generalnie pod koniec miesiąca, to po prostu
              zużywam próbki i dzielnie czekam :-))) .A w aspekcie chomikowania to przyznaję
              po namyśle że tylko cieni mam dużo, pozostałe rzeczy to naprawdę po jednej
              sztuce z każdego rodzaju :-)))).Ściskam, całuję i pozdrawiam serdecznie-L.
              • llilly P.S. 14.03.06, 10:17
                No tak, zapomniałam o zachomikowanym Berlingocie ;-))) ale to tylko i wyłącznie
                ze względu na jego trudną dostępność :-))) pozdrawiam.
    • keepersmaid Re: moje odkrycie z górnej półki... 13.03.06, 15:28
      Tak dla podtrzymania rozmowy - w weekend kupilam Meteoryty Guerlain (bezowe) i
      jak na razie bomba :)))
    • Gość: orange ratunku! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.03.06, 22:40
      W moim poprzednim poście prosiłam o radę w sprawie wyboru pudru.Trochę
      poczytałam,pooglądalam i strasznie się napalilam na meteoryty.Udałam się więc
      dzisiaj do perfumerii i nic już nie wiem.Pani ekspedientka była bardzo miła i
      cierpliwa,ponieważ nie mogłam sie zdecydować który odcień,zaproponowala aby
      połowę twarzy pomiziac kolorem 01 Mythic Pink (nie wiem czy dobrze piszę ),a
      połowę 03 Chic beige.I o ile w sklepie ten 01 wydawał mi się ciemniejszy,to po
      przyjściu do domu juz nie bylo znać żadnej różnicy.I teraz naprawdę nie wiem
      który odcień wybrać,bo jednak mam jasną cerę i nie chcialabym miec efektu
      opalenizny.
      I tutaj prośba do Was,jak to jest z tymi odcieniami meteorytów?Bo przeciez kolor
      01 Mythic Pink ma więcej różowych kulek,więc powinien być jaśniejszy.A nie
      jest.No chyba,że mocniej mieszalam pędzlem w 01.Sama juz nie wiem,a przecież nie
      pójdę tam znowu,bo pani w sklepie dostanie zawału jak mnie zobaczy.Pomóżcie
      dziewczyny,bo zwariuję.
      A swoją droga meteoryty są piękne i na pewno je kupię,ale wolałabym pójść po nie
      już wiedząc czego chcę.

      Pozdrawiam wieczorową porą.
      • keepersmaid Re: ratunku! 14.03.06, 23:43
        Ja kupilam bezowe, bo z natury jestem bialo-rozowa i mnie to wkurza :)
        To znaczy jestem czerwieniaca sie (jak: panna splonela runiencem) jasna
        blondynka, wiec rozowe nie, bo tego wlasnie nie lubie, chcialam tym bezem
        stonowac naturalna skolnnosc skory do rozowienia.
        Chyba sie nie pomylilam.
        A efektu opalenizny nie ma, daleko mu do tego.
      • llilly Witam!!! 15.03.06, 12:19
        Kilka tygodni temu miałam ten sam problem, ponieważ teraz jestem ogólnie
        fatalnie blada (ale za to zwykle opalam się na brązowo) więc na początku
        odrzuciłam 02 czyli te bardzo różowe.Zastanawiałam się nad 01-klasyczne i 03-
        beżowe, no i przyzam szczerze wybrałam 01 bo uznałam że taki lekko brązujący
        puder już mam (True Bronze Clinique) a bardzo pilnuję żeby nie dublować zakupów
        (za wyjatkiem cieni do powiek rzecz jasna ale każdy ma jakiegoś bzika
        ;-))) ).Wydaje mi się, że te różnice w odcieniach są bardzo subtelne chociaż
        sama też zastanawiałam się nad tym który wybrać przez kilka dni :-))) ale jakie
        to było przyjemne zastanawianie :-))).A same meteoryty oprócz tego, że
        rozświetlają twarz to są doskonałe dla mojej cery.Pozdrawiam.
        • Gość: orange Re: Witam!!! IP: *.canea.com.pl 15.03.06, 15:53
          Dzięki Llilly za odpowiedź.Czli Tobie kolor 03 wydaje sie ciemniejszy,tak?No to
          zgłupiałam teraz całkiem,bo wydawało mi sie ,że 01 ma więcej ciemnych kuleczek
          i przez to jest ciemniejszy...
          Napisz proszę,jak on wyglada na twarzy,czy duza jest różnica po nałożeniu
          między twarzą a szyją?
          Sorry,ze tak marudzę,ale coś ostatnio mam problemy z podejmowaniem decyzji,tym
          bardziej,ze moje dotychczasowe zakupy pudrowe to byly kompletne niewypaly i
          teraz leżągdzies na dnie szuflady.
          Pozdrawiam
          • llilly Witaj Orange!!! 16.03.06, 22:54
            Rozumiem Twoje dylematy bo ja też lubię robić zakupy z pełnym
            przekonaniem.Wydaje mi się, że różnice między tymi odcieniami są bardzo
            subtelne, najlepiej by było żeby wypowiedział się ktoś, kto używał i 01 i 03,
            ale oczywiście spróbuję opisać moje wrażenia z 01 najlepiej jak potrafię.Pod
            meteoryty używam bardzo jasnego podkładu matującego, cerę obecnie mam naprawdę
            bardzo bladą (chyba skuszę się w końcu na samoopalacz bo zaczyna mnie ta
            bladolicość irytować ;-))) ).Efekt po nałożeniu meteorytów określiłabym jako:
            -optyczne wygładzenie-cera wydaje się być przejrzysto-porcelanowa
            -subtelne matowienie-faktycznie obecność meteorytów znacznie wydłuża efekt matu
            przy czym (jak zdarzało mnie się onegdaj)w ogóle nie wysusza skóry, osobiście
            mam nawet wrazenie że nieco koi cerę i jej stan poprawił się od czasu kiedy ich
            używam, wspaniałe jest to, że ten puder w ogóle nie zatyka porów, fantastyczny
            dla tłustej skóry, naprawdę nie spodziewałam się tego
            -rozświetlenie, ale bardziej poprzez cieniowanie kolorem niż drobinki, które są
            ledwie dostrzegalne
            W sumie to jest tak dziwnie, bo zauważasz że Twoja cera wygląda fajniej choć
            tak naprawdę ciężko jest określić dlaczego :-))) na "efekt marki" ;-))) jestem
            już raczej uodporniona a zauważam że twarz pokryta meteorytowym pyłem wygląda
            po prostu lepiej :-))).Co do różnicy twarz/szyja- omiatam pędzlem także szyję i
            dekolt, ale wydaje mi się że generalnie nie ma różnicy.Dla mnie zaskoczeniem
            było tylko, że mocno matowi buzię, co do kolorów kuleczek to faktycznie w
            pudełeczku wyglądają jakby miały nadawać twarzy mocny kolor, podczas gdy po
            użyciu jest ona satynowo-blado-matowa.Pozdrawiam serdecznie-L.
    • Gość: gwadelupa Re: moje odkrycie z górnej półki... IP: *.chello.pl 15.03.06, 00:01
      obwachuje cienie do powiek w wiosennych kolorkach w celu nabycia w drodze
      kupna - najlepiej w paletce. Jakie polecacie? Wiem ze dior guarlain i chanel,
      sama mam chanel dwie czzwóreczki i duo diora, ale moze by tak cos innego? co
      sadzicie o innych markach - YSL, shiseido, HR, EL, kanebo? Jestem bardzo
      ciekawa Waszych opinii, potrzebuje przed zakupem sensowej konsultacji :))))
      • llilly Re: moje odkrycie z górnej półki... 15.03.06, 12:46
        Witam!!!Ach, zatęskniłam do Sephorowych zakupów...a tu jeszcze ponad 2 tygodnie
        do mojego wspólnego weekendu z mężem i wycieczki do Poznania :-((( sama czaję
        sie na chanelowskie Stage Lights, w ogóle super będzie pobuszować po trendowo-
        wiosennej Sephorze...Co do cieni, u mnie w 3/4 sprawdziła się zasada, że lepsze
        jest wrogiem dobrego i z pokorą powróciłam do chanel (choć dior jest na
        podobnym poziomie jeśli chodzi o jakość, ale dla mnie chanel ma fajniejsze
        kolory).Przetestowałam:
        -Shiseido-fatalność, przynajmniej w moim przypadku, kupiłam poczwórne (ach ta
        zachłanność)kolor Q1 "Dusk to dawn"- róż, fiolet, szary, czarny, kolory cudne,
        ale cóż z tego skoro wałkują się po godzinie, pod warunkiem, że uda się
        je "wgniesć" w powiekę, zaskakująco zerowa przyczepność do skóry, żadnymi
        eksperymentami nie udało mi się tego zniwelować.Na dokładkę fatalnie sypią się
        do oczu, zarówno przy malowaniu jak i przy mruganiu, koszmar po prostu,
        stanowczo odradzam.
        -Lancome-też mi się sypią do oczu, są takie bardzo sucho-transparentne ze
        śladem koloru, dla mnie za mało wyraziste, wałkują się po 3 godzinach
        -Clinique-podobne do Lancome, kiepskie kolory, te w kremie niezłe do
        rozświetlenia pod łukiem brwiowym
        -HR-jak dla mnie jedyne godne uwagi,mam sypki 02 daylight już chyba ze 2 lata,
        nic go nie ubywa ;-))) wystarczy mikroskopijna ilość a efekt piękny, świetnie
        wtapia się w skórę, ma cudne drobinki megarozświetlające, paradoksalnie w ogóle
        się nie sypie do oka, wałkuje się tak gdzieś po 6-7 godzinach.
        Oglądałam z uwagą paletki EL, ale wydają mi się za suche no i bez drobinek, YSL
        wygląda zachęcająco ale nie było żadnego koloru który by mi pasował.Czekam wraz
        z Tobą na inne opinie, pozdrawiam serdecznie-L.
        -
    • bzzzk Re: moje odkrycie z górnej półki... 15.03.06, 01:12
      powiem Wam, Dziewczęta, że możecie być z siebie dumne, bo pod wpływem lektury
      Waszego wątku podjęłam wiekopomną decyzję- lepiej zainwestować w kilka, ale
      dobrych kosmetyków, niż przytargać do domu całą torbę badziewia, jak to miałam
      w swoim zwyczaju, na ogół;) i z większym zrozumieniem patrzę na mamę, która do
      takiego wniosku doszła już dawno temu:)

      hmmm, to się chyba nazywa 'dorastanie';)

      pozdrawiam serdecznie
      • trawa33 Re: moje odkrycie z górnej półki... 15.03.06, 09:50
        Witam serdecznie chcialam sie przylaczyc do grona.
        Zaczynam od tytulu - tematu
        Moje ostatnie zakupy trafione
        1.Clarins-podkład Eclat Lissant autofocus- rewelka szczegolnie do cery z
        piegami:)jest taki wysublimowany w kryciu:)
        2.Chanel- rozswietlacz- Creme illuminator for eyes cheeks and lips(Ruban Perle).
        Odjazdowy ale na powieki troche za tlusty bo sie kredka odbija.
        3.Givenchy- Blush (Prisme again)- bomba, naprawde rzezbi twarz.
        Nietrafiony
        1. Lancome Hypnose- tusz do rzes, blad ze kupilam waterproof bo cholerstwo nie
        daje sie zmyc nawet mleczkiem do waterproof.Trzeba bylo zostac wiernym YSL
        (sztuczne rzesy) tylko on tak szybko wysycha ale sprobuje numeru z kawą:).
        A teraz musze przegladnac Wasz watek bo kremu szukam do cery suchej i peelingu
        to twarzy enzematycznego. Chyba ze wrzucicie mi cos na swierzo:) Z gory dziekuje

        • Gość: Magda Re: moje odkrycie z górnej półki... IP: 81.144.232.* 15.03.06, 11:03
          Trawo, mam ogromna ochote na zakup prisme again, prosze napisz jaki masz kolor,
          chyba chcialas napisac nietrafiony i nie dokonczylas? Ale mimo wszystko napisz
          jak sie go "nosi".
          Dzieki.
          • Gość: trawa33 Magda IP: *.gtllot.com.pl 16.03.06, 08:42
            Rzeczywiscie chyba nielad w tej mojej wypowiedzi. Prisme again jest jak
            najbardziej tarfiony - jest super, naprawde rewelacyjnie modeluje twarz, nie
            nakladam go pedzelkiem ktory jest dolaczony do opakowania, poniewaz wole te duze
            pedzle do nakladania rozu, ale aplikuje sie go bez zarzutu, nie zostawia "kropy"
            i rozprowadza sie idealnie. Ja mam 05 smiling brown.No i wydajny bardzo.
        • Gość: gwadelupa Re: moje odkrycie z górnej półki... IP: *.chello.pl 15.03.06, 20:56
          Jesli chodzi o piling enzymatyczny to polecam GUINOT biological gommage (albo
          jakos tak, nie wiem jak to sie pisze poprawnie), tylko zwroc uwage: nie eclat
          tylko biological - bo sa dwa, eclat jest wg. mnie troche gorszy, choc tez w
          sumie b. dobry, a biological jest taki bardziej "enzymatyczny" :),
          subtelniejszy i skuteczniejszy
        • Gość: mk Re: moje odkrycie z górnej półki... IP: *.acn.waw.pl 25.03.06, 20:14
          Oj, pierwszy "Prisme" Givenchy byl moim ulubiencem przez wiele lat (swietnie
          rzezbi twarz, uzyteczny take przed kamera!) Ogromnie sie ucieszylam kiedy po
          dluzszej nieoecnosci pojawil sie Blush "Prisme again" :))) Naprawde warto!
      • llilly Re: moje odkrycie z górnej półki... 15.03.06, 12:50
        Serdecznie witamy i bardzo nam miło.Zapraszamy do częstych odwiedzin :-)))))
      • zoe28 bzyczku :) 15.03.06, 22:57
        Witam moją mineralną maniaczkę :)
    • trosia Makijaż/wizaż w Sephorze 15.03.06, 11:13
      Czy któraś z Was, drogie kosmetoholiczne kolezanki, była na makijażu w
      Sephorze? Ja już nie jeden raz planowałam się umówić, ale jakoś do tej pory się
      nie udało... Czy byłyście zadowolone, czy wizażystka udzieliła Wam porad lub
      odkryła coś o czym nie wiedziałyście?
      Z niecierpliwością czekam na Wasze odpowiedzi i opinie :-)
      • llilly Re: Makijaż/wizaż w Sephorze 15.03.06, 13:00
        Witaj!!!Ja wiele razy miałam ochotę ale boję się niczym diabeł święconej wody
        :-))).Mam uraz od czasu jak w latach studenckich dermatolog zrobił mi na twarzy
        jedno wielkie ropne zakażenie, od tego czasu nigdy nie byłam u dermatologa ani
        kosmetyczki, wszystko robię sobie sama, mam nawet własny aparat do woskowania
        nóg :-))))).Owszem, fajnie by było zobaczyc jak ktoś nas widzi "obcym fachowym
        okiem", ale z drugiej strony po tylu latach eksperymentów i zużytych tubek
        wszelkiej maści kosmetyków sama wiem w czym mi dobrze...tak mi się przynajmniej
        wydaje.Swoją drogą jeśli sie umówisz i odbędziesz taką sesję to daj znać, bo
        również jestem bardzo ciekawa.Pozdrawiam serdecznie.
        • Gość: Magda Re: Makijaż/wizaż w Sephorze IP: 81.144.232.* 15.03.06, 13:32
          Dzieki Llilly, ja tu do was zagladam od lutego i skrzetnie robie sobie liste
          zakupow i staram sie pamietac wasze drogocenne rady. Ja rowniez uwielbiam
          kupowac kosmetyki z gornej polki, ostatnie moje nabytki to podklad Guerlain ten
          nawilzajacy, Meteoryty Winter Radiance, chociaz wlasciwie zaluje, ze nie
          kupilam Chic Beige, ale dziewczyna powiedziala mi, ze one sa matujace, a z
          kolei klasyczne przeznaczone sa dla Azjatek. Zbaranialam doslownie. Dziewczyna
          stwierdzila, ze dla mnie najlepsze beda Pink fresh, ale akurat ich nie bylo.
          Tak wiec sklonila mnie do zakupu winter radiance. Nabylam rowniez YSL touche
          eclat, mimo ze mam jeszcze sporo w tubce Disapear EL. Szaleje za rozami,
          ktorych mam 6 - Jade, 2 Loreala, Bourjois, Duo soleil Clarinsa (to raczej
          brazujacy), Body shop i mam ogromna ochote na Givenchy prisme again blush.
          Swego czasu uwielbialam rozswietlacze na policzki, chorowalam na nie od '99
          roku. Moje siostry tak nie maja, zawsze sie dziwily skad sie to u mnie bierze i
          nadal jak sie spotykamy to zabieram ze soba tylko czesc kosmetykow, aby nie
          posadzaly mnie o proznosc i rozrzutnosc. Tak, wstydze sie tego przed nimi nawet
          bedac juz dorosla, prawie 29letnia (za 10 dni), panna

          • llilly Re: Makijaż/wizaż w Sephorze 15.03.06, 14:06
            No to za 10 dni świętujemy :-))) Ja też jestem '77, mam brata który każdorazowo
            wychodząc z mojej łazienki wymownie puka się w czoło (ale przyłapałam go na
            zaglądaniu do meteorytów ;-))) ), a kiedy pytam złośliwie czy to z podziwu,
            zawsze odpowiada, że chyba dla męża...A z tymi meteorytami to mnie zabiłaś po
            prostu, że dla Azjatek :-))))
      • Gość: snowqueen Re: Makijaż/wizaż w Sephorze IP: 195.205.147.* 15.03.06, 14:21
        Najpierw chciałam się przywitać ze wszystkimi i pogratulować fantastycznego
        wątku :)) Czytałam z zapartym tchem! Też jestem kosmetyko-sephoro maniaczką i
        całkowicie się z Wami identyfikuję :))

        A że widzę brak opinii w sprawie makijażu w Sephorze, to postanowiłam się
        odezwać :) Byłam 5 razy, w tym raz u Sergiusza Osmańskiego :) I to była
        najlepsza wizyta zdecydowanie. Wówczas nie był jeszcze dyrektorem artystycznym
        Sephory, zajmował się tylko Diorem, i pomalował mnie w zw. z tym jedynie
        kosmetykami tej marki. Efekt był cudowny, udzielił mi kilku fajnych,
        innowacyjnych porad, odkryłam dzięki temu rozświetlający korektor i tusz
        MaximEyes (wtedy to były nowości) :) Dobrał mi też rewelacyjnie kolor różu.
        Tutaj chciałabym podkreślić, że jeśli trafi się okazja, by skorzystać z
        makijażu wykonanego przez znanego profesjonalistę, to naprawdę warto! Naprawdę
        umiem się dobrze malować, ale dzięki p. Osmańskiemu poznałam parę nowych
        tricków i zdecydowanie rozwinęłam swoją wiedzę na temat wizażu :) Poza tym
        zajmował się moją buźką przez równiutkie 60 minut i patrzył bardzo wnikliwie ;)

        Tu nadchodzi czas, by wspomnieć coś o makijażu wykonywanym przez konsultantki.
        Dodam, że mówię o paniach z Wrocławia. Niestety, nie każda ma "oko", które
        pozwala na wykonanie dobrego makijażu! Jak zawsze, są lepsi i gorsi...
        Moja pierwsza wizyta była raczej nieciekawa - pani wykonała mi makijaż który
        postarzał mnie o 10 lat. Dobrała mi ciemnooliwkowe cienie na zewnętrzne kąciki
        oczu, podczas gdy mam je wiecznie zapadnięte i sine a to dodatkowo podkreślało
        tą wadę :( Ponadto użyła podkładu do cery mieszanej, kiedy ja mam odwodnioną...
        Na nic zdały się moje tłumaczenia, że lato, że skóra się świeci. Uznała, że
        mieszana na 100%, kazała sobie zaufać no i wieczorem miałam ściągniętą buźkę.
        Użyła też 2-3 odcienie ciemniejszej od błyszczyka konturówki - a fe! Złe
        wspomnienia. Porażka. Sama umiem dużo lepiej.
        Postanowiłam się nie zrażać, wybrałam się drugi raz, bo dostałam jakiś kupon na
        makijaż. Trafiłam na uroczą blondynkę, po kilku minutach czułam, jakby była
        moją najlepszą koleżanką. Najpierw przede wszystkim wysłuchała wszystkich moich
        zastrzeżeń co do typu cery, kolorów, których nie znoszę, itp. Dobrała mi
        idealny kolor podkładu. Udzieliła rad, jak maskować zapadnięte oczy. Twarz po
        makijażu była rozświetlona i naturalna. Przy okazji poleciła mi też kosmetyki z
        pielęgnacji i namówiła do kupna dwóch pędzli, które spisują się faktycznie
        bosko :) Wyszłam zachwycona i bogatsza o kilka porad.
        Trzeci i czwarty raz były to makijaże wieczorowe, przed wielkimi wyjściami,
        więc bez nastawienia na jakieś rady lecz na efekt. Bez zastrzeżeń!

        Ja czasami lubię oddać się w "cudze ręce". Zawsze obca osoba spojrzy na mnie
        nieco inaczej. Poza tym można dzięki temu wypróbować np. sezonową kolorówkę i
        sprawdzić, jak się wygląda, a ja nie kupuję w ciemno ;)

        Podsumowując, byłam zadowolona, ale moim zdaniem najlepiej jest się umówić do
        osoby, którą się kojarzy albo ktoś poleca... bo inaczej można wyjść zeszpeconym
        jak ja za pierwszym razem ;) Ja na te "makijaże wieczorowe" poszłam do osoby,
        która wielokrotnie już doradzała mi przy zakupach i zawsze trafiała w
        dziesiątkę. Poza tym dziewczyna ma naprawdę dużą wiedzę, mnóstwo się szkoli i
        zawsze powie mi coś odkrywczego :))

        Ale się rozpisałam, nie wiem, czy komukolwiek będzie się chciało to czytać!
        Pozdrawiam Was wszystkie bardzo ciepło! :)
        • Gość: Magda Re: Makijaż/wizaż w Sephorze IP: 81.144.232.* 15.03.06, 15:19
          Bardzo ciekawy jest Twoj post. Czy moglabys zdradzic jakie to sa pedzle?
          W kwietniu jade do Polski na swieta :))))) i tak strasznie sie ciesze na mysl,
          ze bede mogla pobuszowac we wroclawskiej sephorze. I jeszcze jedno, zdaja sobie
          sprawe, ze panie/pan robiace makijaz naklaniaja do zakupu danych kosmetykow,
          ale chyba to nie jest koniecznosc?
          • Gość: snowqueen Re: do Magdy i trosi IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 15.03.06, 20:46
            Cieszę się, że mój wywód się na coś przydał! :)

            Jeden to gruby, duży pędzel do pudru. Uwielbiam go używać, nakłada kosmetyk
            bardzo równo i przyjemnie mi się go używa. Natomiast drugi to ścięty pędzel do
            różu, z naturalnego włosia. Można nim idealnie wymodelować twarz! Jest mięciutki
            i także bardzo równo rozprowadza pyłek po twarzy.
            Co do zakupu kosmetyków, to ja nie spotkałam się z nachalnymi paniami. Np.
            pędzle, do których nakłoniła mnie makijażystka, wyniknęły z rozmowy, bo akurat
            wówczas nie posiadałam takich specjalistycznych przyrządów ;) Owszem, polecają,
            mówią, co one lubią (a także czego nie i czego się wystrzegać, co jest również
            bardzo cenne!), ale nie nakłaniają chyba jakoś przesadnie. Albo bardzo
            umiejętnie mną manipulują, w co jednak wątpię :D Takie umówienie na makijaż jest
            przecież dla Ciebie, jeśli coś Ci podpasuje, to możesz kupić, ale myślę, że nikt
            nie będzie Ci wciskał czegoś na siłę!
            Życzę Ci przyjemnych i udanych zakupów, jak już się wybierzesz :)

            trosiu, u mnie także trzeba się umawiać na makijaż, może nawet też w
            poniedziałki - ale z tego co mi powiedziano, wynika to z jakiejś tam polityki,
            chyba w poniedziałki jest makijaż, a we wtorki konsultacje z pielęgnacji. Ale to
            poboczna rzecz :) Tylko że u mnie malują wszystkie panie, bo podobno każda musi
            przejść obowiązkowe szkolenie z wizażu... Pewnie nie każda się przykłada i
            dlatego wychodzą takie tragedie jak mój pierwszy makijaż ;)
            I musze Ci powiedzieć, że mi też właśnie na tych makijażach dobrano odcień różu
            i faktycznie jest o niebo lepiej! Jeśli się wybierzesz, to zdaj relację na forum
            - jestem ciekawa, czy nasze opinie na temat sephorowego wizażu się pokryją ;)

            I jeszcze jedno - jednego moim zdaniem nikt nie potrafi zrobić. Pomalować dobrze
            rzęs. Samemu jednak zawsze wychodzi najlepiej, a tak każdy tylko delikatnie
            przejedzie, żeby nie wydłubać oka, i efekt jest mizerny. Ale to moje subiektywne
            odczucie :)
          • zoe28 Re: Makijaż/wizaż w Sephorze 15.03.06, 22:55
            Witam :)
            Ja również odważyłam się na makijaż w Sephorze, wybrałyśmy się razem z mamą,
            nawet byłyśmy równocześnie malowane :) Bardzo miło wspominam to doświadczenie
            przede wszystkim dzięki konsultantce, z którą złapałam doskonały konatakt, po
            chwili miałam wrażenie, że to moja stara znajoma :)Poświęciła mi około 45 minut,
            w czasie których dowiedziałam się wielu ciekawych rzeczy o swojej skórze,
            odpowiedniej kolorystyce itd. Moje oczy zostały potraktowane zielenią z paletki
            nr 54 Nymphea, to było bardzo ciekawe rozwiązanie, na które sama bym nie wpadła
            (ja i zieleń ?) Zrobiono mi cieniem kreski pod oczami i rozmazano pędzelkiem z
            gąbką, na koniec moja buźka zasmakowała najwspanialszego pudru na świecie -
            Poudre Universelle odcień nr 40 Dore - Transculent 3, by następnie zamigotać po
            aplikacji Touche blush YSL. No i zapomniałabym o kredce do brwi Shiseido,
            którą to pani sephorowa:))) nadała wyrazu moim krzaczkom.
            Uważam, że ten makijaż i związana z nim przygoda kosmetyczna to naprawdę fajne
            doświadczenie, obkupiłam się wtedy maksymalnie i tylko do Nymphea nie mogłam się
            przekonać - musiałam przemyśleć tę decyzję.
            Moja mama również była zachwycona, jej makijaż był delikatny, stonowany, twarz
            jasna, promienna i tylko soczysty kolor ust rzucał się mocno w oczy...no mówię
            Wam wyglądała prześlicznie:)
            No i tyle w temacie, pewnie niedługo wybierzemy się ponownie, bo mama już coś
            wspomina :)))
            Pozdrawiam
            • Gość: Magda Re: Makijaż/wizaż w Sephorze IP: 81.144.232.* 16.03.06, 10:33
              Marze o takim makijazu, jak tylko bede miala czas to umowie sie na taka sesje
              makijazowa. Mam tylko jeden dylemat. Otoz z racji tego, ze mam obsesje na
              punkcie czystosci i myje swoje pedzle przynajmniej raz w tygodniu, nie
              wyobrazam sobie, aby wizazystka nakladala mi roz czy puder pedzlem, ktory
              wczesniej byl uzyty nie wiadomo ile razy.
              Takie "meki" przezywam u fryzjera.
              • zoe28 Re: Makijaż/wizaż w Sephorze 16.03.06, 13:40
                Doskonale Cię rozumiem, ja też staram się unikać kontaktu z
                przedmiotami/kosmetykami, które mogły być używane przez niewiadome osoby, ale
                tym razem postanowiłam zapomnieć o swojej fobii i po jakimś czasie to się udało.
                Gdy tak sobie rozmawiałam z makijażystką, zupełnie przestałam się przejmować i
                zastanawiać czy akcesoria są sterylne czy nie. W każdym razie po całej
                przyjemności malowania, nie zauważyłam żadnych niespodzianek na twarzy. Wolę się
                łudzić, że pędzle i cała reszta są każdorazowo myte, dezynfekowane, a swoją
                drogą to następnym razem zapytam obsługę czy tak rzeczywiście jest :)
                • Gość: Magda Re: Makijaż/wizaż w Sephorze IP: 81.144.232.* 16.03.06, 14:42
                  Zoe, jak najbardziej odpowiedza Ci to co chcialabys uslyszec.
                  Ale to i tak jest luksus byc pomalowana markowymi kosmetykami i jeszcze udziela
                  Ci cennych rad. Moim marzeniem jest byc pomalowana przez Pania Jaskole (nie
                  jestem pewna czy dobrze pamietam nazwisko), wizazystke polskich gwiazd, m.in.
                  Edyty Gorniak.
                  Zoe, czy ten poudre universalle jest marki YSL?

                  • zoe28 Re: Makijaż/wizaż w Sephorze 16.03.06, 23:05
                    Magda, poudre universalle jest dzieckiem Chanel :)

                    Pozdrawiam
                    Wyjątkowo zwięzła dziś zoe :)

                    • llilly Re: Makijaż/wizaż w Sephorze 16.03.06, 23:23
                      Zoe ściskam Cie mocno i życzę dobrej nocy.P.S.Chyba pokonam lęk przed "obcym"
                      dotykiem na mojej twarzy i też się wybiorę na makijaż :-))) pozdrawiam
                      serdecznie-L.
                      • zoe28 Re: Makijaż/wizaż w Sephorze 16.03.06, 23:31
                        Llilly, dziękuję słonko :) Ja również życzę Ci dobrej nocy, ściskam mocno i
                        pozdrawiam cieplutko ! Rzecz jasna "ugłaskania" przekazuję brzuszkowi :)


        • trosia do snowqueen... 15.03.06, 16:28
          Witam w naszym gronie i baaardzo dziękuję za opinię :-)
          Ja mieszkam w Krakowie i tutaj na makijaż trzeba się wcześniej umawiać (w
          Sephorze najbliżej mojego domu makijaż jest w poniedziałki, bo własnie wtedy
          przyjeżdża wizażystka). Zawsze byłam dość sceptycznie nastawiona do tego
          makijażu mimo, że mnie wielokrotnie panie konsultantki zachęcały i namawiały,
          ale po Twojej wypowiedzi chyba się jednak wybiorę.
          Do rozmyślań na temat makijażu w Sephorze "zachęciła" mnie w weekend
          konsultantka, która stwierdziła, że odcień rózu, którego używam (i który z
          resztą dobrała mi moja kosmetyczka) jest dla mnie nieodpowiedni :( Tak więc
          zapiszę się na poniedziałek i zobaczymy...
    • Gość: Katka Re: moje odkrycie z górnej półki... IP: *.pse.pl / *.pse.pl 16.03.06, 16:05
      Czesc,
      juz od jakiegos czasu zagladam na ten watek bo bardzo mi sie podoba :) podobnie
      jal Lilly , Zoe i inne dziewczyny jestem maniaczka kosmetyczna wiec chetnie
      czytam co fajnego i wyprobowanego mozna kupic. czesto przed zakupem jakiegos
      kosmetyku zagladam wlasnie tu. no i dzis odwazylam sie napisac o swoich
      odkryciach. kolejnosc przypadkowa.
      - cos od czego jestem uzalezniona i bardzo polecam ze wzgledu na cudowny
      cytrusowy zapach, konsystencje i dzialanie to balsam do ciala, a wlasciwie krem
      Biosenses body nutrition Biotherm. rano nie moge sie doczekac kiedy sie nim
      posmaruje :)
      - krem Lancome Hydra Zen takze za piekny zapach
      - krem Lancome Aqua Fusion do cery suchej cudownie ratowal moja opalona skore
      podczas wakacji w Tunezji
      - tonik Lancome taki rozowy do wrazliwej i suchej skory o konsystencji zelu.
      bardzo takie lubie a ten swietnie nawilza i koi skore na buzi
      - tusz do rzes Hypnose, lubie spektakularby efekt po tuszu a ten taki daje
      - cienie diora piatki brazy z pomaranczem moje ulubione
      - podklad HR Sensual Clone pudrowy w tubce, cudowny dla mnie ideal obok YSL
      zapomnialam nazwy ale tez taka sama pudrowa konsystencja
      na razie to tyle jak mi cos sie przypomni to dopisze :)
      Dziewczyny czy ktoras z Was uzywala Line peel pod oczy Biothermu? zamierzam
      kupic w najblizszym czasie i chcialabym cos wiedziec o efektach. i jeszcze
      chcialam zapytac (moze to nie najwyzsza polka ale) czy ktoras uzywala aptecznej
      marki LIERAC bo jakos tak cos chcialabym sprobowac.
      pozdrawiam wszystkie kosmetyczne maniaczki.
      • llilly Witaj!!! 16.03.06, 16:40
        Miałam próbkę Line Peel pod oczy i uważam, że jest całkiem niezły.Ciężko mi co
        prawda wyrokować n/t skutków dłuższego używania bo próbka maleńka, ale po 5-cio
        dniowym smarowaniu skóra była gładka, aksamitna i rozjaśniona.
        Co do kosmetyków Lierac to moja mama miała krem pod oczy, nie pamiętam nazwy,
        ale mówiła że nie był ani fatalny, ani rewelacyjny, po prostu standardowo
        przyzwoity ;-))) pozdrawiam serdecznie.
        • zoe28 Re: Witaj!!! 16.03.06, 23:26
          Oczywiście ja również witam kolejną zakręconą kosmetycznie forumowiczkę :)

          Katko, całkowicie podzielam Twoje umiłowanie do zapachów, którymi czaruje zmysły
          Biotherm, i nie mogę się doczekać powrotu do mojego ukochanego, letniego balsamu
          Hydraflex - totalna dawka eneretyzującej aromaterapii, połączona ze skutecznym
          działaniem ujędrniającym. Z serii Biosenses Body miałam tylko peeling, był
          naprawdę świetny ! Bardzo lubię też Lait Corporel, w tej dużej butli 400ml -
          solidny nawilżacz, idealny dla przesuszonej i przemarzniętej zimą skóry...a
          zapach jak zwykle - letni i radosny :) Jeśli chodzi o Line Peel to nie używałam
          żadnego produktu z tej serii.
          Pozdrawiam
    • alanek1 Re: moje odkrycie z górnej półki... 17.03.06, 03:05
      Samoopalacz w saszetkach Estee Lauder
      Podkład Teint Idole i Photohenic - Lancome
      Krem do okolic ust Capture Sculpt 10 - Dior
      Krem na dzień Hydra Complete - Estee Lauder
      Krem pod oczy Repairwear - Clinique
      Peeling do twarzy Idealist Micro-D - Estee Lauder..... jeszcze bym mogła wiele
      wymieniać
    • Gość: Katka Re: moje odkrycie z górnej półki... IP: *.pse.pl / *.pse.pl 17.03.06, 10:44
      Droga Lilly i Zoe
      ale mi sie milo zrobilo jak przeczytalam dzis Wasze wiadomosci. Bardzo dziekuje
      za odpowiedz i mile powitanie :)
      Co do zapachow to przypomnialo mi sie jeszcze o cudownie pachnacym kremie do
      twarzy Oleo Source Biothermu. W ogole bardzo lubie Biotherm i ten balsam do
      ciala o ktorym piszesz Zoe na pewno sobie kupie jak skoncze body nutrition.
      A dzieki Lilly na pewno kupie sobie cos Matisa, pewnie bedzie to krem totalnej
      mlodosci tylko nie wiem czy on jest odpowiedni do skory suchej?

    • trosia Makijaż w Sephorze - BYŁAM!!! 20.03.06, 20:10
      Tak, tak. Dzisiaj o 16:00 byłam na makijażu w jednej z perfumerii Sephora.
      Jestem bardzo zadowolona: wizażystka była bardzo miła, bardzo kontaktowa,
      profesjonalna. Odpowiadała na wszystkie nurtujące mnie pytania. Makijaż zrobiła
      mi "koktajlowy" (wypośrodkowanie między "dziennym" a "wieczorowym"). Świetnie
      dobrała mi róż, a właściwie nawet dwa w podobnym odcieniu (Lancome i Chanel), a
      właśnie na doborze różu najbardziej mi zależało. Dobrała mi rózwnież korektor z
      pędzelkiem YSL (idealny pod oczy!) oraz błyszczyk Shiseido, który powalił mnie
      z nóg i muszę go mieć :-)
      Wszystkie użyte kosmetyki pani skrupulatnie wypisała na specjalnej sephorowej
      karteczce, nad którą właśnie siedzę i dumam ku uciesze mojego męża ;)
      I jeszcze to co zapewne większość z Was najbardziej ciekawi: pędzle były
      czyste, a pani i tak większość makijażu robiła dłońmi/palcami, ale powiedziała,
      że ona tak woli. Jeżeli ktoś chce to może przyjść z własnymi przyborami do
      makijażu. Tak więc odwagi, dziewczyny, odwagi!
      • Gość: Asia Re: Makijaż w Sephorze - BYŁAM!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.03.06, 20:28
        Czy wizażystka zmyła Ci makijaż czy trzeba przyjść saute?
        • trosia Re: Makijaż w Sephorze - BYŁAM!!! 20.03.06, 22:16
          Rano nałożyłam tylko krem, podkład, sypki puder i wytuszowałam rzęsy. Żadnych
          cieni, rózu itp. Na makijaż do Sephory poszłam prosto z pracy i nawet
          rozważałam możliwość umycia twarzy w pracy, ale w końcu odstąpiłam od tego
          pomysłu. Pani spytała czy mam coś na twarzy, potem zmyła mi makijaż mleczkiem i
          tonikiem, nałożyła krem pod podkład. Nie robiła żadnego roblemu z tego, że mam
          makijaż.
      • jouka2 Re: Makijaż w Sephorze - BYŁAM!!! 20.03.06, 20:56
        A moglabys sie podzielic tym, co Ci dobrala wizazystka? Moze tez skorzystam?
        Mam piwne oczy i wlosy ciemny blond, dosc jasna karnacje, wydawalo mi sie ze w
        ktoryms z poprzednich postow pisalas ze jestes w podobnym typie (jesli cos
        pomylilam, przepraszam ;o)
        • trosia Re: Makijaż w Sephorze - BYŁAM!!! 20.03.06, 22:31
          Karnację mam jasną, ale nie bardzo (teraz trochę solarium) w dodatku z
          tendencją o rózowienia, bo jestem płytko unaczyniona. Cera mieszana z
          rozszerzonymi porami na policzkach. Włosy ciemny blond. Oczy mam niebieskie.
          Pani polecała mi cienie z gamy fioletów ponieważ pięknie podkreślają niebieskie
          oczy, chłodne brązy, ciemny grafit i wogóle wszystko co chłodne. Poleciła
          unikać używania samych rózowych cieni - jeśli już to złamać je innym kolorem.
          Dzisiaj wizażystka wymalowała mi oczy cieniami Shiseido S12 (Violet Glitz) oraz
          Lancome 202 (Lune Vagabonde), kredką Dior'a Crayon Eyeliner Waterproof 254.
          Jeśli chodzi o twarz to miałam nałożony podkład Lancome Maquimat 01 oraz puder
          Blended Face Powder Clinique 03.
          Pani miała jeszcze tysiąc pomysłów i myślę, że za każdym razem wymalowałaby
          mnie inaczej. Niestety ta godzina szybko mija...
          • Gość: Dede Re: Makijaż w Sephorze - BYŁAM!!! IP: 195.207.126.* 21.03.06, 12:31
            Dziewczyny, tchem jednym cale archiwum przeczytalam :) Bardzo fajne. jestem
            takze kosmetyczna maniaczka i o moich zakupach/ rozczarowaniach napsize
            wieczorkiem. Bardzo milo tu u was
            • llilly witamy!!!!! :-))))))))))) 21.03.06, 14:26
              Witamy serdecznie i zapraszamy na kosmetyczne ploteczki :-))) ściskam i
              pozdrawiam-L.
              • zoey7 Re: witamy!!!!! :-))))))))))) 22.03.06, 12:49
                Polećcie mi babeczki proszę dobrą kredkę do powiek, szaro-grafitową, trwałą,
                nierozmazująca się. Pozdrawiam :)
                • zoey7 Re: witamy!!!!! :-))))))))))) 22.03.06, 21:35
                  ... a może Lancome - takie z gąbeczką? Poradźcie coś, proszę...
                • llilly Re: witamy!!!!! :-))))))))))) 22.03.06, 23:43
                  Witaj!!!Sama szukam ideału, obecnie mam "zreanimowany" Artliner Lancome, ale
                  kreski kredkowe wydają mi się subtelniejsze-jak raz na wiosnę i lato.Mam kredkę
                  Lancome, ale taką zwykłą i niestety znika mi z powieki w ciągu dnia :-(((.
                  Osobiście planuję kupić kredkę z taką "rozmazującą końcówką" z chanel-
                  dziewczyny chwaliły :-))) .Pozdrawiam serdecznie.
                • keepersmaid Re: witamy!!!!! :-))))))))))) 22.03.06, 23:51
                  Chanel :)

                  Polećcie mi babeczki proszę dobrą kredkę do powiek, szaro-grafitową, trwałą,
                  nierozmazująca się. Pozdrawiam :)
                  • llilly Re: witamy!!!!! :-))))))))))) 22.03.06, 23:55
                    Ależ jesteśmy zgodne :-)))).Idę spać bo dzieciorek mnie kopie w pępek jakby
                    chciał powiedzieć-do łóżka już mamo wredna zamiast tłuc w klawisze po nocy
                    :-))) .Dobranoc.Słodkich snów.
              • Gość: dede Re: witamy!!!!! :-))))))))))) IP: 195.207.126.* 22.03.06, 14:26
                Czasu troche mi zabraklo, by napisac wczoraj - ateraz chwilke przerwy obiadowo-
                lunchowej kradne.
                Z wyzszej polki przetestowane mam glownie srodki anty-cellulitusowe, bo choc
                nie mam go prawie wcale- jakas obsesja zapobiegania jest :) ponizej gradacja,
                bardzo subiektywna
                1. Shiseido Body Creator
                2. clarins (wolalam stara wersje mrozaca :)
                3. Dior Plasticity
                • zoe28 Re: witamy!!!!! :-))))))))))) 22.03.06, 14:31
                  Ja również witam wszystkie maniaczki :)
                  Dziś wybieram się do Sephory, i wieczorem zdam relację ze swoich kosmetycznych
                  podbojów :)
                  Pozdrawiam cieplutko, i życzę miłego dnia
                  Llilly, ściskam Cię mocno :)
                  • Gość: dede Re: witamy!!!!! :-))))))))))) IP: 195.207.126.* 22.03.06, 15:47
                    Ja wybierm sie na zakupy kosmetykowe jutro
                  • llilly ;-))))) 22.03.06, 23:59
                    Witaj Zoe!!!A gdzie nasza upragniona relacja?Czyżby akcja "namiocik" ;-)))) ?
                    Żartuję oczywiście :-)))) pewnie padłaś zmęczona i wcale się nie dziwię.Ja
                    szukałam dziś spodni ciążowych na mój rosnacy w oczach brzuszek i też
                    padam.Dobrej nocy zatem, słodkich snów moja forumowa przyjaciółko.Pa, do jutra.
                    • zoe28 Re: ;-))))) 23.03.06, 00:10
                      No masz, i nie zdążyłam z moja relacją, przeczytasz jutro, a tymczasem śpij
                      słodko moj kwiatuszku :) Ja również zamierzam w najbliższych godzinach złożyć
                      ciało, ale jeszcze troszkę sobie poklikam :)

                      A tak zupełnie nie na temat, tęsknię za Faux Cils :( Hypnose i owszem jest
                      świetny i w ogóle, ale po głębszym zastanowieniu i dłuższym używaniu stwierdzam,
                      że jednak Faux to było właśnie TO :)
                      W swojej zakupowej relacji zapomniałam dodać, że żadnego peelingu nie kupiłam,
                      co więcej, zupełnie mi to wyleciało z głowy, a więc odkładam temat do następnego
                      razu, kiedy to znów przekroczę magiczne wrota CH :)))

                      Ściskam mocno i jeszcze raz życzę dobrej nocki :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka