trosia Jose Eisenberg 18.02.06, 23:19 Byłam dzisiaj w Sephorze i dostałam całkiem pokaźną próbkę żelu pod oczy Jose Eisenberg "Trio-Molecular Eye Contour Gel". Pani polecała go bardzo twierdząc, że ma delikatną konsystencję (żel) i że niweluje obrzęki, worki i cienie, nawilża i lekko napina skórę. Produkt standardowy ma niesamowitą, jak na krem pod oczy, pojemność 30ml. Cena 220 zł! Dzisiaj na noc go nałożę i zobaczę co to za cudo... A czy wogóle któraś z Was używała kosmetyków tej firmy? - Sephora jest ich jedynym dystrybutorem na Polskę. Konsultantka bardzo zachwalała również preparat na cellulit - pachnie miętą i podobno nieziemsko chłodzi pobudzając krążenie... Odpowiedz Link Zgłoś
llilly Re: Jose Eisenberg 19.02.06, 11:12 Witaj!!!Daj znać jak ten cudowny żel, ja nigdy nie próbowałam niczego tej firmy, miałam kiedyś ochotę na maseczkę nawilżającą, ale jakoś tak zanim do niej dotarłam wróciłam do Matisa i jak na razie nie znalazłam dla mojej, prawie 30-letniej uporczywie tłustej i nadwrazliwej cery, niczego lepszego.Faktycznie, fajna pojemność tego żelu.Czekam zatem na relację :-)))).Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
trosia Re: Jose Eisenberg 20.02.06, 11:34 Żel wypróbowany: 2 x na noc i 2 x na dzień :) Skóra po nocy faktycznie bez obrzęków i cieni. Na dzień całkiem dobry pod makijaż - wygładza drobne zmarszczki i napina. Jest bezzapachowy i przezroczysty. Moim zdaniem: całkiem dobry specyfik pod oczy w całkiem dobrej cenie. Nie wiem tylko czy przez pojemność 30ml nie znudzi się, bo nakłada się go bardzo mało (jest bardzo wydajny, dobrze się rozprowadza). Ogólnie polecam. Ja dostałam pełniusieńkie pudełeczko z Sephory więc wystarczy mi na baaardzo długo ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: styska KANEBO IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.02.06, 19:12 świetny jest peeling Kanebo, taki delikatny, ma konsystencję proszku do prania, dodaje się wody i tworzy pianę na skórze twarzy,efekt natychmiastowy, cena 260 zł, zastanawiam się nad innymi kosmetykami tej firmy, czy ktoś używał na przykład kremu Kanebo? Odpowiedz Link Zgłoś
zoe28 Re: KANEBO 21.02.06, 00:05 Zanim odkryłam Hydra Genius HR, używałam Sensai Emulsion II Kanebo i uważam, że to naprawdę świetny kosmetyk. Gdy nakładasz go na skórę, masz uczucie że dajesz jej właśnie to, czego tak bardzo pragnie. Mnóstwo nawilżenia i niesamowity komfort skóry. Pozostawia delikatny film, i jest przeznaczony do skóry suchej. Kiedy dowiedziałam się, że mam jednak mieszaną, musiałam szukać czegoś innego, no i znalazłam HG. Mimo wszystko mam bardzo dobre zdanie o produktach Kanebo, i na pewno jeszcze do nich wrócę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: styska Re: do llilly IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.02.06, 19:15 czy mając suchą skóre mogę używać kremu Matis? Odpowiedz Link Zgłoś
llilly :-)))))))))) 20.02.06, 21:09 Witaj!!!Myślę że jak najbardziej, ja mam tłustą i dlatego o kremach w kontekście takiej problemowej cery mogę powiedzieć najwięcej, myślę że dobrze by było gdybyś wypróbowała 2 matisowe kremy: młodości czyli właśnie Creme de soin totale jeunesse oraz upiększający czyli Creme fondamentale embellisante- ten też kiedys miałam tylko dla mojej cery był odrobinę zbyt tłusty, nie jakoś dramatycznie ale po prostu nie matowił tak twarzy jak Krem Młodości i dlatego myślę, że mógłby być lepszy dla suchej skóry.Ma on już typową kremową konsystencję choć jest dość gęsty, śmieszny różowobeżowy kolor, fajnie pachnie- w moim odczuciu tatarakiem, ładnie nawilża i rozjaśnia skórę.Najlepiej bedzie jak poprosisz gdzieś o próbki tych kremów i przetestujesz oba.Pozdrawiam serdecznie.P.S.Aha, a ile masz lat tak mniej więcej, bo np. mojej mamie bardziej właśnie odpowiadał Krem Upiększający. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Frogus Re: :-)))))))))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.02.06, 00:14 Hey, mam pytanie: czy nie bylo sytuacji ze sie b. nacielyscie na jakis drogi kosmetyk i tego pozniej zalowalyscie? Ja np. wiele razy, dlatego niezle sie zniechecilam do nich. Niektore cienie, np. Diora 5 , byly gorsze od innych za 40 zl... Np. pojedyncze cienie Bourjois je przebijaja ... Maskara Extra Cils tez mnie rozczarowala, nie byla najgorsza, ale za ta cene miala byc conajmniej swietna!! Odpowiedz Link Zgłoś
zoe28 Re: :-)))))))))) 21.02.06, 00:43 Owszem, zdarzyło się. Ostatnią wpadkę zaliczyłam z żelem drenującym Clarins, nie pamiętam pełnej nazwy Total... Ale wcale mnie to nie zniechęciło, bo przecież to może się zdarzyć na każdym poziomie cenowym. Po prostu teraz uważniej się przyglądam ewentualnym zakupom, próbuję, no i nie kupuję z marszu czegoś co wpadnie mi w oko...chociaż miewam chwile słabości, szczególnie gdy przekraczam progi Sephory :) Na "piątki" Diora nigdy nie polowałam, bo nie przepadam za kolorówką firmy, a i kolory mi nie odpowiadały. Tusz YSL, to moim zdaniem dobry tusz, tylko szybko gęstnieje i wysycha. Odpowiedz Link Zgłoś
llilly Re: :-)))))))))) 21.02.06, 11:24 Jasne ze zdarzylo mi się zaszaleć, a poźniej kląć w zaciszu łazienki zupełnie nie jak dama...dlatego m.in. zależy mi na naszych rozmowach (obecnie bardziej mi zależy na ich aspekcie towarzyskim :-)))) choć zakładając ten wątek nawet nie przypuszczałam że spotkam tu takie fajne koleżanki :-))))) ), zakupy robię w Sephorze raz na 3-4 m-ce, ale uzupełniam wtedy wszystkie braki w kosmetyczce i przed zakupami ślęczę w sieci wyszukując to, na co mam ochotę i sprawdzając dokładnie ofertę firmy na dany sezon, dlatego irytuje mnie kiedy tak przygotowana wkraczam do perfumerii i okazuje się że wiem więcej od konsultantek, co notorycznie rozśmiesza do łez mojego męża i jednocześnie jest dobrym wstępem do późniejszego pustoszenia wspólnego portfela przy kasie :-)))))))))) Wiem że jestem kosmetycznie zupełnie zafiksowana, taka wada fabryczna, hehe...A co do nieudanych zakupów to najgorszym były poczwórne cienie Shiseido-noszę soczewki kontaktowe, a te cienie osypywały mi się do oczu i pod oczy niemal w całości i natychmiast po użyciu, rujnując minutowy plan poranka- bo jestem "sową", siedzę długo w pracy, później w domu do północy ( a rano nastawiam 3 budziki) i to jest przyczyna, która sprawia że uwielbiam matisową maseczkę drenującą pod oczy ;-))))) .Pozdrawiam serdecznie-Wasza kosmetyczna fiksantka L. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jadziunia Re: :-)))))))))) IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 22.02.06, 17:28 przyjemnie sie to wszystko czyta, podoba mi się ta celebracja :) A jeśli chodzi o rozczarowania: Tusz Diora Maximeyes. Mimo cudownej konsystencji, świetnej szczoteczki i rewelacyjnego rozprowadzania (nic innego tak pięknie nie rozdzielało mi rzęs!)sypie się niemiłosiernie. Zakupiony za granicą w zatłoczonj perfumerii zatem wykuczam, że był przeterminowany.Nie wytrzymywał 3 godzin po nałożeniu - niemal całe opakowanie leży gdzieś w zapomnieniu, czego bardzo żałuję. Duży plus za to ma u mnie kredka E.Lauder Eye Defining Pencil. Ma taką "gumkowatą" konsystencję, miło się aplikuje i doskonale trzyma, pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: styska Re: :-)))))))))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.02.06, 12:26 llilly, mam 29 lat , dotychczas używałam kosmetyków firmy thalgo, krem z kolagenem jest świetny, od czasu do czasu kupuję te z górnej półki, ale żaden mnie nie zachwycił, ale ten piling Kanebo jest naprawdę super i zastanawiam się też nad kremem tej firmy albo tej, którą ty polecasz (krem młodości Matis) Odpowiedz Link Zgłoś
llilly Re: :-)))))))))) 21.02.06, 12:39 Ja kończę 29 lat pierwszego marca :-))) nie miałam nigdy żadnego kosmetyku Kanebo, moja mama używała Annayake i była bardzo zadowolona.A Kanebo jest w Sephorze?Pozdrawiam serdecznie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: styska Re: :-)))))))))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.02.06, 13:06 Ja zaopatruję się w Duadlasie, wypróbój Kanebo, warto, a co to za firma Annayake? Odpowiedz Link Zgłoś
llilly Re: :-)))))))))) 21.02.06, 14:17 Tak mi się nasunęło bo też japońska :-))) moja mama używała akurat przeciwzmarszczkowego z linii Ultratime i mówi, że był doskonały.Swoją drogą muszę pobuszować w Douglasie bo już od dłuższego czasu poszukuję bezskutecznie Juicy Tubes Pop kolor Berlingot 44 :-(((( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: neuilly. Re: :-)))))))))) IP: 87.207.136.* 21.02.06, 14:33 Moje ostatnie odkrycie to metaliczne cienie Lancome Color Design . Wśród nich przepiękny ... turkus :))))) Odpowiedz Link Zgłoś
annika_vik Re: :-)))))))))) 21.02.06, 15:51 O, lilly, miło cię widzieć! Pomożesz mi z cieniami? Dotąd używałam Clinique Color Surge Like Mink - swoją droga bardzo polecam, to dla odmiany moje odkrycie z górnej półki. Lilly, już w innym wątku zainteresowałaś mnie szalenie cieniami Chanel. Poszłam sprawdzić / kupić - oczywiście brązowe cenie. Pani pomagająca w Douglasie przez dobre 15 minut mnie odwodziła od pomysłu kupowania czegokolwiek brązowego do oczu, twierdząc, że przy moich brązowych oczach, bladości i cieniach pod oczami po uzyciu brązowych cieni do oczu będę wyglądać jak niewyspane zombi. I powiem, że coś w tym jest - dotąd myślałam, że ja tak już mam:) No tak, ale teraz mam problem. Naturalny wybór każdej początkującej, czyli brązy - odpada. To jaki kolor cieni, jaka konkretna paletka (z górnej i z niskiej półki też może być...) do brązowych oczu? Na dodatek mam taki problem, że oprawę oczu mam raczej mało wyraźną i gdy się umaluję jasnym cieniem i tuszem do rzes, to oczy mi w ogóle giną w twarzy... Poradźcie, kochane, i ty lilly cieniowa fanatycznko też poradź! Pliz! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jouka2 Re: :-)))))))))) IP: 158.143.170.* 21.02.06, 17:07 Co prawda nie Lilly (przy okazji pozdrawiam ;o), ale mialam identyczna sytyacje (brazowe oczy, since pod i bladosc + brazowe cienie = zombie), wiec spiesze z proponowanym rozwiazaniem: - ostatnio zbankrutowalam na 5 Diora nr 390 Mystic Jade, ale warto bylo - przepiekne zielenie z brzoskwinia, oczy daja czadu! - Clinique w wiosennej kolekcji ma sliczny zielony cien w kremie (nie mialam przekonania do cieni w kremie, ale Clinique ma naprawde doskonale!!!) -kolor Sunlit Palm; plus z jasniejszych, ale ladnie wygladaja z brazowa kredka - podwojne Strawberry Fudge - no i niezmiennie kocham L'Oreal Holographic kolor Bronze Meteorite (to nie braz!!! cos pomiedzy zielenia, zlotem i bordo), mam juz 3 opakowanie - a przeciez cienie do oczu sa "niezuzywalne" - poza tym fajnie wygladaja odcienie sliwki, ale nie mam tutaj faworyta. Mam nadzieje ze pomoglam - pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
llilly tu Wasza cieniowa fanatyczka :-)))))))))) 21.02.06, 23:19 Witaj, bardzo mi miło, że mogę pomóc :-))))), a tak się składa że również mam brązowe oczy.Obecnie używam dwóch chanelowskich "czwóreczek"- jak już wspominałam 27 Golden Eyes oraz 99 Stellaires- co do tych drugich to byłam przekonana, że są w stałej ofercie(nawet widziałam je ostatnio w "mojej" sephorze), ale nie ma ich na stronie internetowej więc pewnie były "sezonówką", bodajże na wiosnę 2005 (albo to ja coś przyślepłam ;-))) )a też je bardzo lubię i w takim razie chyba będę musiała zrobić zapas na Allegro- bo w tej chwili akurat jest wystawionych kilka sztuk.Co do "27" to są tam 2 róże , złoto i ciemny brąz-ale chłodny taki, bo zauważyłam że w rudawych, ciepłych odcieniach też prezentuję zombie, ale ten brąz jakoś tak dziwnie mi pasuje (blond włosy i ciepły odcień cery) wiesz, szczerze mówiąc bardzo długo podświadomie unikałam właśnie brązu a ten zestaw kolorów oczarował mnie głównie pudrowo-karmelkowym roziskrzonym różem (taaak ja stałam oczarowana, a mąż w ułamku sekundy zorientował się że albo paletka jest moja, albo rozbijamy w sephorze namiocik i biorę Go na przetrzymanie :-)))))) )dopiero w domu przekonałam się, że ten brąz jest piękny, głęboki i wbrew logice pasuje, a najlepiej w kombinacji-przy linii rzęs nieco rozmazana plama brązu, w załamaniu i lekko w górę ten boski róż, pod oko ten drugi, nieco jaśniejszy, generalnie ja też muszę mieć dość mocne oko i zupełnie blade usta :-))))).Z kolei "99"kupiłam już zgodnie z "wytycznymi" ;-) jest w niej ciemne bordo, zróżowiony pomarańcz, intensywny róż i złoto, ja w ogóle uważam że brązowe oczy (przynajmniej moje ;-))) ) najlepiej wyglądają w bordo-różach, nieźle w szarościach i fioletach, fajnie acz nieco ekscentrycznie w głębokim granacie, dla mnie ten granat raczej na wieczór, ale rzecz gustu.W związku z powyższym czaję się w najbliższym czasie na którąś z następujących paletek: 51 Stage Lights (podejrzewam że przy najbliższej wizycie w sephorze moja reakcja będzie typowa, znana już pod hasłem-"namiocik" ;-)))) ) ewentualnie nr 10 Euphoria-3 odcienie różu i czerń, kusi mnie od dawna, nr 08 Vanites fiolet i bordo, moja rezerwa gdyby Stage Lights okazały się zbyt jasne w co wątpię, jeśli lubisz oko w granacie i błękicie to nr 78 Blue Notes.Pozdrawiam serdecznie-L. Odpowiedz Link Zgłoś
zoe28 Re: tu Wasza cieniowa fanatyczka :-)))))))))) 21.02.06, 23:34 llilly, z tym "namiocikiem" powaliłaś mnie na kolana :))))Ja w "mojej" Sephorze bywam najczęściej sama, a po powrocie z radosną miną informuję męża "kochanie, będzie znów kupon rabatowy":))) No i oczywiście polecam paletkę 51 Stage Lights. Na moich brązowych oczach, wyglądają cudownie. Naprawdę świetnie współgrają z moim typem urody...uwielbiam te fiolety i róże. Kolory są ciemniejsze w rzeczywistości, oprócz jednego którym jest bladziutki róż na pograniczu bieli. Dla mnie Chanel'owskie piątki to fenomen życia. Multum możliwości, które można odkrywać w nieskończoność. Druga ulubiona paletka to 08 Vanites, ja już po prostu tak mam, że lubuje się nieskończenie w różach i fioletach, a brązy, złoto i rudości, to zdecydowanie nie moje "klimaty". Pozdrowienia dla najbardziej zakręconej kosmetycznie forumowej mamusi :) Odpowiedz Link Zgłoś
aire1 Re: a propos.. 21.02.06, 23:43 Boże , dziewczyny czytam i czytam i nadziwić się nie mogę, właśnie niedawno kupiłam Golden Eyes i uważam że te cienie z wyjątkiem może brązu są jednym z większych badziewi jakie miałam, obsypuje się to, znika w mig, dwa rózowe kolory wyglądaja prawie identycznie, czym tu się zachwycać? Odpowiedz Link Zgłoś
zoe28 zachwycać się... 21.02.06, 23:46 jakością, trwałością, świetnie dobranymi kolorami w paletkach, możliwością używania na mokro. Naprawdę ja znajduję wiele powodów do zachwytu, chociaż nikogo siłą nie zmuszam by je ze mną podzielał. Nie wiem w czym tkwi Twój problem z nimi, może w sposobie aplikacji, a może po prostu Ci nie "przypasowały" i tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
aire1 Re: zachwycać się... 21.02.06, 23:50 Chyba mówimy o dwóch zupełnie innych produktach. Ta 'trwałość' o której piszesz najbardziej mnie zadziwia. Odpowiedz Link Zgłoś
zoe28 Re: zachwycać się... 21.02.06, 23:54 To ciekawe, bo na moich oczach trzymają się, bez poprawek, około 8h i dopiero po tym czasie zaczynają się zbierać w załaniu powieki, ale mała poprawka i znów wyglądają świeżo. Odpowiedz Link Zgłoś
llilly Re: zachwycać się... 22.02.06, 12:48 Witam!!!Oczywiście podpisuję się pod wyrazami uwielbienia ;-))) dla naszych wspaniałych cieni chanel, ja rownież jestem zachwycona kolorami, jakością i trwałością, w sumie miałam 3 paletki (sezonową Lagoons oddałam mamie bo dla mnie zbyt blada)i wszystkie były megatrwałe, nigdy wczesniej nie myślałam, że cienie mogą tyle czasu przetrwać na moich powiekach w stanie absolutnie idealnym, owszem po 8-9 godzinach wymagają małej korekty ale wyłącznie dla własnego komfortu bo zbierają się w załamaniach tak dyskretnie że praktycznie niezauważalnie dla osób postronnych.Co do kolorow w palecie Golden Eyes to dla mnie te dwa róże to zupełnie inne kolory, ale ja jestem kolorystycznie strasznie czuła (dawno dawno temu mało brakowało a zdawałabym na ASP :-))) ), może faktycznie sam odcień różni się dyskretnie ale nie da się nie dostrzec że jeden z nich jest rozbielony i opalizuje na biało-srebrzyście (jest jakby drobniejszy),a drugi mieni się jakby wielokolorowo i jest intensywniejszy, dla mnie lekko bardziej "ziarnisty", ale to są już naprawdę niuanse :-)))) pozdrawiam bardzo serdecznie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lilu Re: zachwycać się... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.02.06, 14:38 Mam Golden Eyes i również jestem zadowolona. Jeden z tych róży jest bardzo delikatny, sprawdza się jako "baza" i rozświetlacz pod linią brwi. Drugi róż ma inny odcień i połyskliwe drobinki. Złoto jest przepiękne (często robię nim kreski na mokro, poezja) a brąz ślicznie modeluje oko. Jednak moim faworytem jeżeli chodzi o cienie są 5 Diora. Mam w tej chwili Bleu Denim. Rewelacja. Poza tym odkryłam ostatnio paletkę Carnet de Velours Lancome'a. Przepiękne metaliczne cienie i kremowy róż do policzków. Polecam na wieczór. Odpowiedz Link Zgłoś
zoe28 Re: tu Wasza cieniowa fanatyczka :-)))))))))) 23.02.06, 23:36 Chanel'owskie CZWÓRKI oczywiście, a nie piątki :)))) zakręcona, zakręcona i jeszcze raz zakręcona :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: styska kupiłam Matisa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.06, 11:10 ale ten upiększający, ponieważ pani w drogerii odradziła mi tamten, jako że mam suchą skórę i ten dla mnie ma być lepszy. Dostałam jeszcze próbkę toniku.Zdziwiło mnie trochę , że kosmetyki te znajdują się w zwykłej drogerii obok tych z niższej półki,a w tych droższych drogeriach ich nie ma. Odpowiedz Link Zgłoś
llilly Re: kupiłam Matisa 22.02.06, 12:55 Witaj!!!Gratulacje, trzymam kciuki i mam nadzieję, że będziesz zadowolona :-)))).Ja też zauważyłam, że te kosmetyki są sprzedawane jakoś tak w różnych "dziwnych" miejscach, no i wielka szkoda, że nie ma ich w Sephorze czy Douglasie.Do mnie w koncu dotarło awizo na matisową paczkę!!!Dam więc znać czy warto kupować w "matisowym" sklepie internetowym :-))))) aha, znalazłam też wczoraj mój ukochany Juicy Tubes Pop Berlingot w sklepie internetowym lumiere.pl i oczywiście zamówiłam :-))))))), pozdrawiam serdecznie-L. Odpowiedz Link Zgłoś
llilly specjalne podziękowania dla zoe28 :-)))))))))) ... 22.02.06, 12:59 ...za rewelacyjnie szybką (i równie skuteczną) pomoc przy podejmowaniu decyzji co do zakupów w lumiere.pl :-)))))) Odpowiedz Link Zgłoś
zoe28 Re: specjalne podziękowania dla zoe28 :-))))))))) 22.02.06, 14:42 ojej llilly, wzruszyłam się za ten post specjalnie dla mnie :))) Naprawdę nie ma za co, i polecam się na przyszłość, moja ulubiona, zakręcona maniaczko o dobrym, kosmetycznym smaku :) Pozdrawiam i zyczę miłego dnia :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: monika Re: z innej beczki IP: *.cytanet.com.cy 22.02.06, 22:36 mama pytanie od kiedy jest dostepny clinique turnaround, bo mi si wydaje ze nowosc, a na www.wizaz.pl dziewczyny zachwalaja go sobie juz od zeszlego roku....to taka uwaga , moze nie na miejscu, ale doszlam do wniosku , ze to forum to bardziej rzetelne zrodlo informacji niz wizaz, po prostu sciemniaja... wiec mam pytanie czy ten krem nadaje sie do skory mieszanej , nazwijmy normalnej, czyli swieci sie tam gdzie sie swiecic powinna, jest sucha tam gdzie ma byc, jedyny problem to sklonnosc do pekajacych naczynek,mam naprawde cienka skore, pod oczami lekko "fioletowa". oprocz tego w porzadku, troche piegow , raz na jakis czas pryszcz... co do rewelacji to> Hydra Genius!!!!!nr 1!!! chanel precision hydra, ten blekitny zel. jest ok lekki i przyjemny , ale mnie nie powalil rozczarowal mnie bardzo all about eyes, zwyklak, nie widze roznicy zadnej , tusz high impact-zwykly , na poczatku sklejal , jak sie zaczal konczyc dolalam wody i jest ok po za tym lancome hypno0se duzy plus!!!! zastanawiam sie nad kupnem jakiegos fajnego kremu , chce wydac duzo kasy ale cieszyc sie z widocznych efektow, jak po hydra genius-genialny, wroce do niego ale dopiero latem sorry , ze pisze troche nieskladnie , ale jets troche pozno... dzieki za wszelkie ewentualne rady i opinie fajne forum, pozdro dla zalozycielki i tego cudu , ktore nosisz.... Odpowiedz Link Zgłoś
zoe28 Re: z innej beczki 22.02.06, 23:54 Nie używałam tego kremu, ale oto co o nim wiem: - konsystencja stosunkowo płynna jak na krem - oczywiście zakaz stosowania w okolicach oczu - brak filtrów i obecność kwasu salicylowego - sugestia by stosować go tylko na noc Szczerze mówiąc ja bym się zastanowiła nad czymś innym, ale zrobisz jak zechcesz. Ja też, gdy się na coś uprę, to bardzo trudno mnie przekonać :) P.S Próbowałaś Superdefense ? Całkiem niezły kremik, albo Hydra Zen Lancome ? Również polecam. Odpowiedz Link Zgłoś
trosia do moniki-total turnaround 23.02.06, 09:45 Kremy z serii Total Turnaround są już długo w ofercie Clinique. Występuja w dwóch wersjach: jedna w postaci kremu w słoiczku przeznaczona dla cery suchej i normalnej (Total Turnaround Visible Skin Renewer) oraz druga w postaci lotionu z dozownikiem dla skóry mieszanej i tłustej (Total Turnaround Fluid). Ogólnie mówiąc kremy te maja za zadanie złuszczać i rozpuszczać zrogowaciały naskórek (działanie podobne do mikrodermabrazji), spłycać drobne zmarszki, wygładzać i wzmacniać skórę. Na sezon Wiosna 2006 firma Clinique przygotowała dwa nowe produkty z tej serii (u nas jeszcze niedostępne): Turnaround Concentrate Visible Skin Renewer czyli serum intensywnie złuszczające i rozświetlające oraz 15-minute Facial czyli maskę do stosowania raz w tygodniu. Ja osobiscie bardzo lubię i polecam te kremy (mam cerę tłusta), bo wspaniale wygładzają skórę i są świetne pod makijaż. Oczywiście ze względu na działanie mikrozłuszczające nie nadają się do stosowania pod oczy! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: groszek_pachnący Re: z innej beczki IP: *.acn.waw.pl 23.02.06, 10:27 Kiedyś używałam kremu Total Turnaround. Najpierw poprosiłam w sephorze o zrobienie próbki - mam cerę mieszaną, więc chciałam wersję lotionu, ale nie było, więc dostałam próbkę zrobioną z kremu do cery suchej. Ten krem okazał się świetny, nie tłusty, daje efekt ślicznie wygładzonej buzi. Jak zużyłam próbkę to natychmiat kupiłam pełnowymiarowy krem. Wspominam go czule. Od jakiegoś czasu mam niestety inne wydatki, nie mogę sobie pozwolić na kosmetyki z wyższej półki (Vichy to max). Ale ten Total wspominam tak czule, że jak tylko znów będę mogła kupić krem z wyższej półki, to na pewno to będzie właśnie ten. Stosowałam ten krem tylko na noc, na dzień wolę coś z filtrem. Odpowiedz Link Zgłoś
trosia Groszku... 23.02.06, 10:44 Widzę, ze mam w Tobie bratnią duszę jeśli chodzi o kosmetyki Clinique :: Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: monika Re: Groszku... IP: *.cytanet.com.cy 23.02.06, 21:38 no to prawda , jak sie na cos upre to koniec....hi, hi dzieki za wszelkie info, bylam dzisiaj w perfumerii i poprosilam o zbadnie czy moja skora sie nadaje na turnar.:< dostalam za to mase innych probek, superdefense,dramatically diferent lotion i cos pod oczy, oprocz tego maski do twarzy chanela oraz serum lancastera -kocham wrocic do domu po zakupach . wylozyc to na stol!!!!uh, znacie to uczucie... aha!dodaje tusz estee lauder ilusionist ten podkrecajacy!!, jestem w szoku, nigdy nie sadzilam ze tusz moze tak podkrecac jak po zalotce!mam go na sobie pierwszy dzien , mam nadzieje ze nie nie bedzie sie kruszyl, nie ma nic gorszego, brrr.... dzieki i pozdro Odpowiedz Link Zgłoś
llilly matisowe zakupy 24.02.06, 21:11 Witajcie!!!A oto moje refleksje po "matisowych" zakupach-po pierwsze sklep dał kiksa...Zamiast zamówionego Serum Purifiant Absolu dostałam Masque Purete...oczywiście zwrócono mi różnicę w cenie, przeproszono i obiecano "upominek na zgodę" ;-))) , cóż zobaczymy jak będzie.Niemniej jednak jestem bardzo zadowolona bo maseczka okazała się fantastyczna :-)))) nawiasem mówiąc, hehe, lepsza niż serum :-)))) (serum dostałam w próbkach, nie jest tak fatalne jak piszą na "Wizażu", lekko matuje, ładnie nawilża ale nie ma podskoku do Pore Genius).Dostałam też do wypróbowania: Soin Nutrition Intense Visage- krem odżywczy do cery delikatnej-moja skóra go pije bez umiaru, egzotycznie pachnie, mocno nawilża-poobserwujemy przez kolejne dni ale wygląda mi bardzo, bardzo ciekawie; Creme Gommante Tri-Active- nie tak smakowity jak ten z chanel ale świetnie oczyszcza skórę, minus za zapach który łudząco przypomina nasz klasyczny produkt exportowy mianowicie klej biurowy, ale ze względu na dobry efekt działania mogę mu to wybaczyć.No i moj faworyt-Force Raffermissante Serum Gelifie, serum ujędrniająco- energizujące- pięknie pachnie, błyskawicznie się wchłania, fantastycznie ujędrnia skórę, doskonałe pod podkład a przede wszystkim bardzo dobre do tłustej skóry- dodatkowo rozjaśnia i jakby zmniejsza wydzielanie sebum.Ściskam was mocno i gorąco pozdrawiam, o...czuję takie fajne delikatne puk puk gdzieś pod pępkiem...to pewnie specjalne pozdrowienia dla cioci Zoe :-))))) Odpowiedz Link Zgłoś
zoe28 Re: matisowe zakupy 25.02.06, 00:58 Przynajmniej sobie poczytam o przyjemnych doznaniach kosmetycznych :) u mnie aktualnie nic ciekawego się w "kosmetyczce" nie dzieje. Znów buszuję w sieci, szukam, wymyślam i podejmuję w sobie różne postanowienia, jak np. takie: kupię sobie tym razem najlepszy peeling jaki kiedykolwiek miałam". Tym razem zrobię to na pewno, ale jeszcze nie znalazłam odpowiedniego kandydata. Do niedawna miał nim być Idealist Micro-D Thermal EL, ale naczytałam się na jego temat negatywnych opinii, i już sama nie wiem. W każdym razie tym razem stawiam WYŁĄCZNIE na pielęgnację, bo wszystko się kończy. Llilly, nawet nie wiesz jak mnie cieszą te słodkie pozdrowienia od maluszka :))) jak zwykle proszę o czułe pogłaskanie brzuszka, w szczególności samej zawartości, od cioci :))) Odpowiedz Link Zgłoś
trosia Peeling... 25.02.06, 10:06 Zoe, faktycznie Micro-D Thermal EL nie jest wcale taki zachwycający, z resztą juz gdzieś wyżej o tym pisałam. Ja po nim kupiłam Pore Minimizer Thermal-Activ Skin Refiner Clinique i moim zdaniem jest trochę lepszy, ale tez nie powalający... Wogóle z tymi termoaktywnymi peelingami to trzeba strasznie uważać zeby się nie poparzyć... Osobiście z peelingów polecam 7 day Scrub Cream Rinse-Off Formula Clinique - jest bardzo delikatny, w szczególności w połączeniu z wodą, łagodnie masuje i jakby "drapie". Skóra jest gładka, mięciutka i nawilżona. Ale i tak blado wypada przy peelingu HR, który był po prostu świetny i lekko miętowo-chłodzący, ale już go nie produkują :( (Zastąpił go Micro-Massage Srub, ale tego nie uzywałam...) Pozdr. Odpowiedz Link Zgłoś
zoe28 Re: Peeling... 27.02.06, 00:33 trosiu, właśnie Twój wcześniejszy post pomógł mi w odrzuceniu pomysłu kupna Micro-D Thermal EL. Właściwie nie jestem pewna czy powinnam, i czy muszę, kupić akurat termiczny peeling. Wiem natomiast, że jest mi potrzebny, a raczej mojej skórze, dobry oczyszczający i drobnoziarnisty scrub. Niedługo wybieram się do Sephory :)))) więc poproszę o próbkę Micro-Massage Srub HR, no i może fachowa sephorowska "siła" coś doradzi. Pozdrawiam cieplutko Odpowiedz Link Zgłoś
llilly Mało kosmetycznie czyli o 2,5cm stópce :-))))))))) 25.02.06, 12:18 Witam!!!Z przyjemnością donoszę, że brzuszek wygłaskany i nawet uświadomiony jaką ma fajną forumową ciocię Zoe i jaką brzuszkowej mamie sprawiają radość forumowe pogaduchy :-)))).Brzuszkowa zawartość podczas ostatniego usg zazdrośnie zasłoniła co prawda (złośliwa bestia, po tatusiu ;-))) )tajemnicę swej płci (dziś już 19tyg. i 4 dni)ale na pocieszenie wystawiła do obejrzenia słodką stópkę długości 2i pół centymetra i od 2 dni, kompletnie sfiksowałam, tzn. noszę w kieszeni malutką linijkę i spoglądam sobie od czasu do czasu ile to jest i wyobrażam sobie taką kruszynkę w moim brzuchu z takimi fajnymi stópkami...eh...przynudzam, wiem :-))) Aktualnie czekam oczywiście na błyszczyki (no bo rzecz jasna zamówiłam dwa, na zapas :-))) )mam nadzieję, że nie będzie żadnej pomyłki w kolorach, choć z trudem przychodzi mi uwierzyć, że akurat w tym jednym sklepie w całej Polsce uchowały się 2 sztuki mego ukochanego koloru, ale skoro sprawdzałam z 10 razy, porównywałam ze starym opakowaniem które mam w domu (z sentymentu) i ze stroną międzynarodową Lancome i wszystko się zgadza, to grzechem by było nie dać się ponieść pokusie ;-)))) oby mi tylko nie przysłali czerwonego albo pomarańczowego bo takich ani ja, ani moja mama nie używa więc nawet nie będzie komu wcisnąć w ramach "samorozgrzeszenia" ;-)))))najgorsze że mnie też wszystko się powoli kończy, szczególnie z kolorówki, przyznaję ze skruchą że nawet dolałam kropelkę wody do Artlinera celem reanimacji i nawet nieźle się trzyma (powieki):-)))) ale kończy mi się też tusz, a zamarzyłam o skompletowaniu na toaletce drużyny moich ulubionych zapachów, tzn. Laury Biagiotti, nie wiem co w nich takiego jest że podobają mi się wszystkie i choć co jakiś czas próbuję różnych nowości to zawsze ze skruchą wracam do Romy i Emotions, marzę o Venezii lub Venezii Pastello, ale to raczej nierealne, mimo pilnej obserwacji Allegro i systematycznego przeglądu resztkowych zapasów w różnych perfumeriach nigdy jeszcze nie udało mi się ich ułowić.Zdarzyły się co prawda na e-bay'u ale cena była tak zawrotna że odezwały się moje resztki zdrowego rozsądku :-)))))))))) co mnie nawet ucieszyło bo myślałam że w aspekcie kosmetycznym już dawno nastąpił ich zanik z nieużywania :-)))))))))).Pozdrawiam bardzo serdecznie i "brzuszkowo"-L. Odpowiedz Link Zgłoś
zoe28 Re: Mało kosmetycznie czyli o 2,5cm stópce :-)))) 27.02.06, 00:57 Llilly, to dopiero musi być prześliczna stópka i nie dziwię się, że sfiksowałaś bo ja sama na przykładzie sojego palca odmierzałam te słynne 2,5cm :))) A wracając do naszej prywatnej kosmetylogii, to przyznaję, że ja dość często przekazuję mamie swoje "odkrycia", z bardzo różnych powodów: - zakup mało przemyślany, który "odwidział się" a mama reflektuje na jego przyjęcie - zastąpienie w połowie zużytego kosmetyku (np. tusz) nowym. Mama odmawia przyjęcia mówiąc "tyle tego już mam, a tylko jedną parę oczu":))) ale i tak zostaje przymusowo obdarowana To tyle jeśli chodzi o pozbywanie się tego, co zalega w kuferku. Mam nadzieję, że Twoje zakupy w lumiere zostaną zakwalifikowane do udanych, bo ja mam naprawdę miłe wspomnienia ze współpracy z nimi. Jeśli chodzi o perfumy, to przyznaję z nieukrywanym wstydem, że nie należę do wierych użytkowniczek jednej marki, jednego zapachu. Ciągle szukam, a kiedy znajdę, i myślę, że "to jest to", po jakimś czasie chcę zdradzić znowu :) W każdym razie istnieją tylko dwa zapachy, do których wracam prędzej czy później: Classique JPG, 212 CH. Wszystko inne przemija, po jakimś czasie się nudzi, tak jak obecnie "męczone"" Gaultier2 JPG i Intense Boss. Powolutku szykuję się na powitanie Ultraviolet Paco Rabanne, których perspektywa posiadania zbliża się do mnie małymi kroczkami :) A teraz się ładnie żegnam, życząc miłej i spokojnej nocki Llilly, moja droga, najcieplejsze pozdrowienia dla ulubionej brzuszkowej forumki i jej wspaniałego skarba :))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mk Re: matisowe zakupy IP: *.acn.waw.pl 25.03.06, 19:54 Llilly, nie denerwuj sie pytaniem, ale czy Ty przypadkiem nie pracujesz dla Matisa?! A moze jestes trendlanserka (czy jak to sie nazywa...)???? Odpowiedz Link Zgłoś
llilly Re: matisowe zakupy 17.05.06, 11:42 Odpowiadam majowo bo przeglądam sobie nasz wątek od początku i uzupełniam :-))) jasne, że się nie zdenerwowałam, uśmiałam co najwyżej :-)))).Nie, nie pracuję dla matisa :-)))) zresztą nie wszystkie matisowe kosmetyki uważam za udane.A co do bycia trendcośtam, to nie jestem, ale czasami zdarza mi się coś takiego jak np. teraz-fascynuję się olejkami- bach w nowym Elle odkrywają moc olejków :-))) zaczytuję się Orianą Fallaci-a tu nagle w Twoim Stylu wielki artykuł...:-)))))) Odpowiedz Link Zgłoś
sitc Re: dołącze się i ja :) 25.02.06, 14:30 Po pierwsze, dziewczyny gratuluje tak przesympatycznego wątku, normalnie czytam was z uśmiechem na ustach :) A moi ulubieńcy to -Kanebo podkład Liquid Finish, wiele testowałam, ale nie strafiłam na lepszy. Na twarzy jest praktycznie niewidoczny, ale i tak kryje co ma do ukrycia, absolutnie nie jest stricte matujący, ale pozostawia twarz taką świetlistą, jak po obróbce Photo Shopem ;) czasem nawet nie nakładałam pudru, jak miałam ochote na lekki make-up. -Helena Rubinstein podkład Color Clone, tez fajny, ale już nie tak idealny, bardzo ładnie tak "świeżo" buzia po nim wygląda i za to go lubie najbardziej, tylko bestia szybko spływa z twarzy jak się nie przypudruje. -błyszczyki Juicy Tubes, a szczególnie mój ulubiony już wymieniony to Berlingot 44, idwalny odcień różu -błyszczyk Dior addict 313, najpiękniejszy beż, idealny do mocno przydymionego oka :) -krem Superdeffense Clinique, nawilża, fajnie wygładza buźke, ma filtr, więcej od kremu na dzień nie wymagam -samoopalacz Dior Bronze, kosmetyk od którego jestem uzależniona ;) daje śliczny dośc mocny, ale naturalny efekt, schodzi nie zostawiając najmniejszych smug, bądź plam, jak dla mnie ideał. W tym tygodniu planuje kupić tusz L'extrem Lancoma, to póxniej napisze jakie wrażenie robi. Pozdrawiam serdecznie Was wszystkie z przyszłą mamusią i dzieciaczkim na czele :* Odpowiedz Link Zgłoś
zoe28 Re: dołącze się i ja :) 27.02.06, 01:02 sitc, witamy w sfiksowanym klubie perfumeryjnych globtroterek :))) Zainteresowałaś mnie podkładem Kanebo, bo szczerze mówiąc nigdy nie zrwacałm uwagi na kolorówkę tej marki...no cóż, nie pozostaje nic innego jak wypróbować, oczywiście poproszę o próbkę w czasie najbliższych zakupów. Swoją drogą, lista próbek niemiłosiernie się powiększa, ciekawe co na to panie w Sephorze :) zobaczymy Po zakupie L'extrem Lancoma koniecznie zdaj nam relację z tego jak się ów tusz spisuje, bo kto wie czym zastąpię Hypnose :) Pozdrawiam :) i do następnego poczytania :) Odpowiedz Link Zgłoś
llilly :-)))))))) 28.02.06, 11:07 Witaj Zoe!!!!Wiesz, bardzo się cieszę, że Cię tu spotkałam bo nie dość, że łączy nas taka mała wrodzona ;-))) kosmetyczna fiksacja to jeszcze świetnie mi się z Tobą rozmawia :-))))) czysta przyjemność :-))))). A propos fiksowania, to mam pytanie, a właściwie dwa-jak się ma Hypnose do Efect Faux Cils?Ja używałam właśnie L'Extreme od grudnia i widzę że wielkimi krokami nadchodzi jego kres :-(((, wcześniej miałam też Hypnose i uważam że ten drugi jest lepszy, choć powiem szczerze że w pierwszych dniach byłam pod wrażeniem L'Extreme, ale po około miesiącu używania stwierdziłam że Hypnose fajnie pogrubiał moje rzęsy, nieco je usztywniał ale jednocześnie były tak genialnie giętkie i błyszczące, L'Extreme jedynie faktycznie nieco je wydłuża, ale w sumie to moja wina bo powinnam wiedzieć że mam rzęsy długie acz cienkie i rzadkie i nie ma sensu rzucać się z obłędem w oczach na tusz wydłużający choćby był kusząco gorący niczym świeże bułeczki.Sama dumam teraz nad kolejnym kandydatem do mych rzęs i właśnie kusi mnie YSL :-))))))) i pewnie znów się rzucę z obłędem w oczach więc poradź droga Zoe czy mam się nadludzkim wysiłkiem powstrzymać czy też mogę śmiało pofolgować swym kosmetycznym fanaberiom :-))))) Aha, drugie pytanie mam o korektor YSL-na jak długo starcza i czy nie wysusza skóry( na niego z kolei napaliła się moja mama, hehe, i po kim ja to mam... ;-)))))))) ).Ściskam Cię mocno i serdecznie pozdrawiam-L. P.S.Dziękuję za wsparcie i zrozumienie fiksacji stópkowej :-)))))))))))))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
llilly witaj :-)))))))) 28.02.06, 10:44 Witaj!!!Dziekuję za pozdrowienia :-))).Mam takie małe pytanie, jeśli oczywiście zechcesz uchylić rąbka tajemnicy skręcającej się z ciekawości fance Berlingota- gdzie kupujesz to cudo?Ja po 2 latach poszukiwań w Gorzowie, Poznaniu, Szczecinie i Łodzi, kiedy miałam już skapitulować, dopadłam mój ulubiony JT w internetowej perfumerii-lumiere.pl i czekam właśnie na przesyłkę :-))))).Pozdrawiam serdecznie-L. Odpowiedz Link Zgłoś
llilly Witam w ten piękny, zimowy poranek ;-))) 01.03.06, 10:46 Melduję, że kończę dziś 29 lat i dobrze mi z tym :-)))).Mam nadzieję, że ta pogodno-optymistyczna tendencja utrzyma mi się chociaż do wieczora ;-))))) bo mąż do niedzieli w Karpaczu na konferencji, ale może chociaż kropelkę wina łyknę do lustra (bo dziecię od wczoraj kopie mocniej i bardziej regularnie tym samym informując mnie gorliwie o swych żywieniowych preferencjach :-)))) ) Ściskam i pozdrawiam-L. Odpowiedz Link Zgłoś
trosia Re: Witam w ten piękny, zimowy poranek ;-))) 01.03.06, 11:04 STO LAT, STO LAT!!! Wszystkiego najlepszego z okazji ostanich dwudziestych urodzin :-) Ja będę świętować jutro, co prawda nie moje, ale męża urodziny (35-te...). Co do winka to jasne, że łyczek nie zaszkodzi - najwyżej Dzieciaczek zrobi Ci w brzuchu imprezę ;) Czy juz sprawiłaś sobie jakiś nowy kosmetyczny prezent z okazji urodzin? A może masz coś na oku? (oprócz tuszu do rzęs YSL ;-) ) Pozdrawiam cieplutko. Odpowiedz Link Zgłoś
llilly dzięki!!!!!!!! 01.03.06, 11:49 Dzięki!!!Widzę, że dobrze mnie już znacie :-)))))))) jasne że mam na oku ;-)))), w niedzielę jestem umówiona ze znajomą dziewczyną sprzedającą taniej górnopółkową kolorówkę i mam zamiar ułowić chanelowskie czwóreczki 08 vanites :-))) (Zoe, moja ty kochana kusicielko ;-))))) ). P.S.Życzę udanej jutrzejszej imprezy!!!Tak, tak, ryby to dobry znak :-))) pozdrowienia dla męża. Odpowiedz Link Zgłoś
zoe28 :))))))) 01.03.06, 12:03 Zapomniałam dodać, że jestem Twoją rówieśniczką llilly :) tyle, że świętować będę za dobrych kilka długich miesięcy :) W kązdym razie też nie mam problemu ze swoim wiekiem, akceptuję i nie widzę problemu w perspektywie zblizajacego się 30-lecia mojego życia :))) kusicielka zoe :))) Odpowiedz Link Zgłoś
zoe28 Sto lat kwiatuszku !!! 01.03.06, 12:00 Llilli, życzę Ci wszystkiego najlepszego !!! Dużo radości, miłości i spełnienia najskrytszych marzeń !!! Niech Cię nigdy nie opuszcza uśmiech na twarzy oraz życiowy optymizm !!! Dziś wieczorem i ja wypiję kieliszek winka w ramach toastu :))) Ja też sie bardzo cieszę, że spotkałam tu na forum, kogos takiego jak Ty, kogoś kto rozumie fascynację, a raczej fiksację :) na punkcie mniejszych lub większych odkryć kosmetycznych:) Ale najwazniesze to to, że jestes osobą, która otacza ten wątek pozytywnymi wibracjami. Tutaj naprawdę chce się wracać, nie tylko po to by pochwalic się odkryciem, ale po to by Ciebie poczytać kochana llilly :) A wracając do Twoich pytań, otóż Efect Faux Cils to naprawdę dobry tusz (jeśli chodzi o efekt), ale w pewnym momencie (po mniej więcej 3 miesiącach) zaczął gęstnieć niemiłosiernie, aż oblepił mazią całą szczoteczkę, i no i stał się bezużyteczny. Różnica miedzy nim a Hypnose jest taka, że Hypnose ma znacznie "lżejszą" konsystencję, nie skleja rzęs, co w przypadku Faux Cils czasem się zdarzało. Sam efekt w jednym i drugim przypadku jest bardzo podobny, tylko że Hypnose oprócz zagęszczania rzęs, wydłuża je, czego stosując Faux Cils nie zauważyłam. Masło maślane prawda :)))No i jeszcze jedno, Faux Cils, nie podkręca rzęs jak Hypnose, więc jeśli ktoś ma naturalne długie rzęski, to będą sterczeć do przodu :) A teraz korektor. No więc ja mam ten korektor od 2 miesięcy, używam go sporadycznie, na większe wyjścia, kiedy chce rozświetlić poszczególne partie twarzy jak oczy, brodę, czoło czy okolice nosa. Z tego co widzę to jest bardzo wydajny, bo wystarczy "kliknąć" dwa razy i wystarcza na pokrycie oczu, więc chyba jeszcze mi posłuży dobrych kilka miesięcy. Jeśli chodzi o ewentualne wysuszanie, to ani ja ani moja mama nie zauważyłyśmy jakichkolwiek symptomów wysuszania, powiem więcej, moja mama jest nim ZACHWYCONA, i używa go częściej niż ja :))) Pozdrawiam cieplutko, ściskam mocno naszą solenizantkę, jeszcze raz wykrzykując z kieliszkiem wina w dłoni: STO LAT !!! Odpowiedz Link Zgłoś
llilly dziękuję Zoe!!!!!!!!! 01.03.06, 12:07 Ojej, aż mam łezki...wzruszyłam się bardzo...(testowanie kilku warstw górnopółkowej tapety w warunkach ekstremalnych ;-)))) )Dziękuję Zoe za wszystkie cudownie miłe słowa, ja zawsze zaglądam tu z nadzieją że coś napisałaś :-))))) i od razu mi lepiej, weselej, radośniej, co tu dużo mówić- żyć się chce!!!!:-))))))))))))))))))))))))))))))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
sitc Re: Witam w ten piękny, zimowy poranek ;-))) 01.03.06, 12:04 Hello :) No więc tak, wypróbować Kanebo naprawde polecam, tylko jak będziesz brała próbkę, testuj koniecznie podkład na skórze i daj mu chwile "poleżeć". On ma dość dziwną właściwość, że nabierany na rękę wygląda znacznie ciemniej, a nałożony na twarz jaśnieje i idealnie stapia się ze skórą. Nic więcej Kanebo nie używałam, mam aktualnie próbkę (a właściwie wielkie próbisko :)) lotionu nawilżającego, ale ona czeka na swoją kolej, musze najpierw powykańczać pootwierane mazidła. JT Berlingot, upolowałam na Allegro, mam jeszcze tak 1/4 więc jak niebawem dobije końca, pewnie przyjdzie mi szukać godnego następny ;) Jak narazie jedynym błyszczykiem który daje podobnie fajny odcień jasnego różu jest... AA Oceanic grejpfrutowy :D Drugim moim faworytem jeśli chodzi o Juicy Tubsy jest Bolole 039 taka bardzo nautralna brzoskwinka, ale jego mam na szczęście prawie całą tubkę :) Dołączam się do życzeń urodzinowych. Llilly wszystkiego naj naj naj!!! :) Odpowiedz Link Zgłoś
llilly Dzięki!!!!! 01.03.06, 12:13 Ja nadal czekam na Berlingotową przesyłkę, ale jestem dobrej myśli.Cóż, w razie co będziemy razem patrolowały perfumerie wirtualne i rzeczywiste w poszukiwaniu naszego juicytubsowego ulubieńca :-))) pozdrawiam serdecznie i dziękuję jeszcze raz za życzenia-L. Odpowiedz Link Zgłoś
zoe28 Re: Witam w ten piękny, zimowy poranek ;-))) 01.03.06, 12:32 sitc, oczywiście nie będę się sugerowała kolorem podkładu na ręce, poproszę o próbkę i przetestuje w domu na buźce. Już dawno przestałam sie sugerować kolorem podkładu w buteleczce, tubce czy właśnie na dłoni bo faktycznie rzeczywisty kolor osiąga się tylko nakładając na twarz. Jeśli chodzi o ten lotion nawilżający, którego próbkę masz, to powinnaś być z niego bardzo zadowolona - to taki mały geniusz, który mimo wodnistej konsystencji, zapewnia pełny komfort skóry :) Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Magda Re: Witam w ten piękny, zimowy poranek ;-))) IP: 81.144.232.* 01.03.06, 13:54 Bardzo fajny jest ten watek, spisalam sobie liste kosmetykow, ktore polecacie, a na ktore mam ochote juz od dluzszego czasu, szczegolnie Touche eclat YSL i Kanebo liquid finish. Nic to, ze mam jeszcze 3 inne podklady, ktore wydaja sie nigdy nie skonczyc! Zaintrygowal mnie JT, tzn. ten kolor ktory tak polecacie. Mialam juz w zyciu pare JT, ale to kiedy bylam w Stanach, a powalajaco niskie ceny kosmetkow z wyzszych polek nie pozwalaly obojetnie przejsc obok stoisk. Wlasnie przegladnelam strone lumiere.pl, cena za blyszczyk 88zl, cena strasznie wygorowana. Obecnie jestem w Anglii, tutaj JT kosztuje £12, czyli ok. 65zl. Poszukam owego Berlingota. Odpowiedz Link Zgłoś
jeva Re: Witam w ten piękny, zimowy poranek ;-))) 01.03.06, 15:58 Witaj, Czy mogłabyś napisać jaki masz kolor tego podkładu Kanebo i w jakiej jest cenie? Bardzo mnie zaintrygował. Z góry serdecznie dziękuję ewa Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: juicy Re: Witam w ten piękny, zimowy poranek ;-))) IP: *.com / *.internetdsl.tpnet.pl 01.03.06, 17:14 juicy tubes w tym kolorze mozna dostac na truskawie...chyba sie skusze www.strawberrynet.com/800/sproductDetail.aspx?ProdId=38259&goChar=L Odpowiedz Link Zgłoś
llilly JT Berlingot 01.03.06, 18:22 Och, skuś się na zdrowie, piękny jest :-))), naprawdę polecam, taki bardzo blady wpadający we wrzosowy, w zasadzie mleczno-wrzosowy róż z iskrzącymi drobinkami, smakuje słodko-balonowo-truskawkowo, no cudo po prostu.Szukałam czegoś podobnego przez te 2 lata i nigdzie nie znalazłam, no może delikatne echo tego koloru w mojej aktualnej szmince-Rouge Pure Shine YSL nr 11.Jeśli lubisz blado-iskrzące usta w rozbielonym różu to będziesz zadowolona, aha, to seria Juicy Tubes Pop-po nałożeniu czuć delikatne chłodzenie ale absolutnie nie żadne szczypanie i usta wydaja się nieco pełniejsze.Pozdrawiam serdecznie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: juicy Re: JT Berlingot IP: *.com / *.internetdsl.tpnet.pl 01.03.06, 21:48 potrafisz zachecic:) wiec sie skusze. Co prawda jestem blondynka, wiec mam nadzieje, ze nie bede blado wygladac, ale te blyszczyki mozna takze swietnie mieszac, np nakladac na pomadke, wiec moge w ciemno:) Z kolei ja polecam Truskawe - tanio, skutecznie i oryginalne produkty, kupuje tam od 2 miesiecy. Pozdrawiam, Monika Odpowiedz Link Zgłoś
zoe28 Re: JT Berlingot 02.03.06, 00:43 Cóż za zbieg okoliczności moja droga, ja obecnie również używam szminki Rouge Pure Shine YSL, ale nr 11 :) To tyle na dziś, po prostu nie mogłam się powstrzymać przed napisaniem czegoś tutaj :) Miłej nocki życzę oczywiście toast realnie wzniesiony został :) mam nadzieję, że solenizantka też sobie nie odmówiła małego łyczka "dla zdrowotności" :))) Odpowiedz Link Zgłoś
llilly :-))) 02.03.06, 11:35 Witaj Zoe!!!Jakże mogłam sobie odmówić, na punkcie czerwonego półwytrawnego jestem tak na oko zafiksowana gdzieś w 50% mierząc w/g fiksacji kosmetycznej :-))) rzecz jasna żadne tam pijaństwo, przed ciążą po prostu lampka do dobrej kolacji :-))) , obecnie powiedzmy kropelka raz na dwa-trzy tygodnie. Wiesz, z tą szminką to mnie nawet nie dziwi :-))) (acz wywołało to na mej twarzy ogromny uśmiech i od samego rana mam dobry humor) , ciekawe ile jeszcze odkryjemy wspólnych cech, moja kochana, kosmetyczno-kosmiczna siostro :-))) Odpowiedz Link Zgłoś
sitc Re: Witam w ten piękny, zimowy poranek ;-))) 01.03.06, 19:01 jeva napisała: > Witaj, > Czy mogłabyś napisać jaki masz kolor tego podkładu Kanebo i w jakiej jest cenie > ? > Bardzo mnie zaintrygował. > Z góry serdecznie dziękuję > ewa Kanebo Liquid Finish mam w odcieniu Caramel 302, wbrew pozorom nie jest ciemny, mam średnią, taką typowo polską karnacje ;) Kosztuje ok. 180 zł, ale pocieszam się że to chyba najbardziej wydajny podkład jaki miałam. Pozdrawiam :) Odpowiedz Link Zgłoś
trosia Tusz do rzęs - pomocy!!! 02.03.06, 09:42 Dziewczyny, pomocy! Doradźcie mi, proszę, która firma produkuje tusz w kolorze grafitowym? Czarnego nie mogę ostatnio za bardzo uzywać, bo wyglądam upiornie :( Widziałam na stronie internetowej tusz Lancome "Magnificils" kolor 05 Prune, ale nie wiem czy on na pewno jest grafitowy i czy to wogóle jest dobra mascara? Z niecierpliwością czekam na opinie i porady ;) Odpowiedz Link Zgłoś
trosia Re: Tusz do rzęs - pomocy!!! 02.03.06, 10:26 Hmmm. Dziwna sprawa z tym tuszem, bo przecież "Prune" to śliwka, a sliwka z szarym/grafitem ma niewiele wspólnego... Chyba w sklepie internetowym pomylili zdjecia :( W kazdym razie nadal czekam na Wasze propozycje. Odpowiedz Link Zgłoś
llilly L'Extreme 05 Gris Extension 02.03.06, 11:25 Witaj Trosiu!!!Też obstawiam że pomylili bo to musi być śliwka.Z naszych "tuszowych przodowników" grafit na pewno jest z Lancomowego L'Extreme, 05-Gris Extension, swoją drogą widzę, że nie ma w ogóle takiego Hypnose, dziwne bo ja też kiedyś używałam grafitowych, dają delikatny, subtelny efekt, śliwka też była dobra do moich brązowych tęczówek, ale ładnie wygladała tylko z cieniami w podobnym odcieniu.Pozdrawiam-L. Odpowiedz Link Zgłoś
zoe28 Re: L'Extreme 05 Gris Extension 02.03.06, 23:07 Potwierdzam, jeśli grafit to tylko w wydaniu L'Extreme. Przeglądałam wiele www i z naszych Lancomowych ulubieńców, tylko ten jest w poszukiwanym odcieniu:) Jeśli chodzi o inne marki to znalazłam np. Lash XL Estee Lauder nr 03 Charcoal, ale nigdy nie miałam nic wspólnego z tym tuszem, i pojęcia nie mam jak się nosi :) Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
trosia Re: L'Extreme 05 Gris Extension 03.03.06, 09:49 Dzięki dziewczyny! Wiedziałam, że na Was mogę liczyć :-) Znalazłam jeszcze tusz Clarins "Pure Curl Mascara" kolor 05 Gris (jest na lumiere.pl), ale nigdy nie uzywałam kolorówki z tej firmy. Chyba będę musiała przejść się do Sephory i zobaczyć co i jak. Pozdrawiam w ten słoneczny, piątkowy poranek - trosia Odpowiedz Link Zgłoś
mag.a Re: moje odkrycie z górnej półki... 03.03.06, 11:11 Moje ostatnie zakupy i komentarze:) podklad sublimine Givenchy- baaardzo lekki, prawie jak krem koloryzujacy: poczeka do wiosny lub lata korektor Touche eclat YSL- genialny tusz Lancome L'extreme- niestety nie dla mnie, skleja rzesy , mam na nich grudki:( duzo lepiej u mnie spisuje sie Diorshow Lift Minceur Clarinsa- bardzo, bardzo fajny, stosuje na zmiane z dwoma "gabinetowymi" preparatami na celulit Thalion i pakietem masazy, widac zmiany:) 2x pomaranczowe serum Lierene- swietne ale z powodu kleski urodzaju nie mam sie kiedy nim smarowac:) pianke Welli do kreconych- flex costam- ok, druga z woskiem niestety moje sprezyny obciaza i kladzie szare "kontakty"- moje ukochane bo wygladaja b. naturalnie szampon dla brunetek John Frieda- baardzo, bardzo ok pozdrawiam m. Odpowiedz Link Zgłoś
mag.a Re: moje odkrycie z górnej półki... 03.03.06, 11:12 ups sie zagalopowalam :) ani welle ani Lieren to nie gorna polka:) przepraszam bardzo:) pozdr. m Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mysza Re: moje odkrycie z górnej półki... IP: *.jmdi.pl 03.03.06, 11:32 czytam o Waszych odkryciach, kochane Panie, więc postanowiłam podzielić się z Wami moimi i tak oto moimi hitami są (kolejność przypadkowa): 1. peeling do twarzy kanebo - ten o kosnystencji proszku do prania jak już tu zostało wspomniane :-) - r e w e l a c j a! niesamowicie delikatny i bardzo skuteczny. 2. odżywka do włosów z kawiorem alterna 3. szampon two paul mitchell 4. krem pod prysznic i peeling do ciala biotherm aquathermale (po użycieu ciało pięknie pachnie) 5. płyn do demakijażu oczu clinigue rinse off 6. osławione już meteoryty guerlain 7. kremik na noc midnight secret guerlain (na tzw. krótkie noce, dla osób, które niedosypiają - świetny, u mnie się sprawdza-mały synek, do którego trzeba wstawać nawet kilka razy w nocy. odkąd stosuję to cudo nieprzespanej nocy absolutnie nie widać na mojej twarzy, jest gładziutka jak po 12 godzinnym śnie). 8. pianki do mycia twarzy biotherm - super delikatne, świetnie oczyszczają buźkę. 9. kremy do rąk alessandro - dzienny i nocny - nie mają sobie równych. To by chyba było na tyle... Ciągle szukam idealnego kremu na dzień (cera mieszana), tuszu do rzes i podkładu, pewnie wypróbuję polecane przez Was kanebo :-) Pozdrawiam serdecznie Wszystkie kobitki, które tak jak ja kochają mazidła, a szczególnie Lilly i Jej dziecinkę! Odpowiedz Link Zgłoś
llilly Re: moje odkrycie z górnej półki... 03.03.06, 13:12 Witam!!!Dziękuję za pozdrowienia i również pozdrawiam serdecznie! Odpowiedz Link Zgłoś
llilly moja paczka z lumiere.pl :-)))))) 03.03.06, 13:23 No i doczekałam się!Jeszcze raz wielki buziak dla Zoe za dodanie odwagi w temacie zakupów w tej perfumerii internetowej, naprawdę supersklep, terminowa dostawa, towar pierwsza klasa (i miła miniaturka MaxMara w prezencie). No a przede wszystkim stałam się posiadaczką dwóch cudownych tubeczek wytęsknionego Berlingota :-)))) P.S.Zoe, a Ty kupujesz na truskawce?Bo mnie kusi, ale jakoś tak nie mam odwagi... Odpowiedz Link Zgłoś
zoe28 Re: moja paczka z lumiere.pl :-)))))) 03.03.06, 14:49 Moja słodka llilly, bardzo się cieszę, że Twoje zakupy okazały się tak udane :))) Ten sklep jest naprawdę wart uwagi, a jego właścicielka, z która wielkrotnie miałam przyjemność rozmawiać, osobą niezwykle profesjonalną i miła. Robię tam zakupy sporadycznie, bo ceny nie różnią się od sephorowskich, ale tak jak Ty, czasem przyuważę tam coś czego w Sephorze nie ma:) Nie kupuję na truskawce bo też nie mam odwagi. Jestem zwolenniczką przesyłek "za podbraniem", w wyjątkowych przypadkach (allegro) wpłacam na pieniążki na konto. Jakoś nie mogę się przekonać do płatności kartą, bo wiem w jak łatwy sposób można sie pozbyć jej zawartości. Pozdrawiam cieplutko :))) Odpowiedz Link Zgłoś
mag.a Re: moja paczka z lumiere.pl :-)))))) 03.03.06, 15:13 dziewczyny, jesli chodzi o truskawe to ja korzystam z niej od roku i nie zdarzylo mi sie nic nieprzyjemnego (clo, pomylka w zamowieniu), mam juz na koncie kolo 20 zamowien i musze przyznac ze prawie przestalam robic zakupy w polskich perfumeriach, dodatkowo proporcjonalnie do liczby zamowien rosnie udzielany rabat, ja ze swojej strony polecam:) pozdrawiam serdecznie zwlaszcza mala fasolke lilly:) Odpowiedz Link Zgłoś
zoe28 Re: moja paczka z lumiere.pl :-)))))) 03.03.06, 15:18 Może kiedyś i ja dojrzeję do truskawkowej formy zakupów. Do allegro się długo przekonywałam, już taka moja nieufna natura :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: spa Re: moje odkrycie z górnej półki... IP: 195.245.213.* 03.03.06, 14:10 zagląda tu sobie czasami, robię notatki ;)) wprowadzam się w miły humor :)) może poleciłybyście mi jakis fajny kremik do nabycia w ramach wiosennych zakupów? buzia - 30 lat, mieszana, ale wolę bardziej odżywcze rzeczy, po których się tylko świecę a nie świecę i łuszczę. ze zmarszczkami na razie nie jest źle, ale jest trochę zmęczona, przygaszona, szara, wymięta, jak to po zimie... czym ją przywrócić do formy na wiosnę? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: spa Re: moje odkrycie z górnej półki... IP: 195.245.213.* 03.03.06, 14:19 a tak na temat, czyli moje odkrycie: - pomadki chanel aqualumier - jest leciutka, nie czuc jej na ustach a trzyma się i nie wysusza, wydajna, nie brudzi mocno szklanek i kieliszków - juicy tubes - nic nowego... - z niskiej półki - baza na powieki lumene. odkąd jej używam odzyskałam wiarę w sens używania i kupowania cieni. nie polecam: - clique high impact maskara - robi z rzęs jeden wielki kluch, co rano, jak każda minuta sie liczy, jest naprawdę dobijające, zwłaszcza, że człowiek niecierpliwie próbuje ten kluch rozczesać zanim wysechł i robi są podkowę, próbuje zmyć...postepująca katastrofa - puder matujący lancome w kamieniu - poprawny, troche maskowaty, spodziewałam się czegos lepszego. Odpowiedz Link Zgłoś
zoe28 Re: moje odkrycie z górnej półki... 03.03.06, 14:56 Witaj spa :) Jeśli chodzi o kremik, to myślę że nasza fanka Matisa coś Ci doradzi:) Pozdrawiam :) Odpowiedz Link Zgłoś
llilly Witaj Spa!!! 04.03.06, 14:37 Tak sobie myślałam od wczoraj co by Ci tu poradzić, fakt, wypróbowałam nieprzyzwoicie dużo kremów (biję się w piersi i wbijam wzrok w ziemię z pokorą ;-))) ), w tym najwięcej właśnie z matisa (razem z mamą która planuje właśnie zdradę na rzecz chanel o wynikach której uprzejmie doniosę) i mam mój sekretny zestaw nie-do-pobicia, który nieodmiennie brzmi: 1-(uwaga będę nudna)matisowy Creme de soin totale jeunesse, czyli mój ukochany Krem Młodości, drogi do bólu, ale bardzo wydajny i rewelacyjny pod każdym względem, nawilża, odżywia, reguluje poziom sebum, pięknie pachnie i nie uczula, nadaje się do tłustej cery jako lek na nadmiar sebum a jednocześnie chroni przed starzeniem, 2-pod oczy maseczka liftująca używana jako krem-z serii Contour des yeux, jedyny specyfik przeganiający moje worki pod oczami 3-na wielkie wyjście serum z serii Response Jeunesse ujędrniająco-energizujące, nakładam bez kremu bezpośrednio pod podkład, zapobiega błyszczeniu skóry, utrwala makijaż, faktycznie jakby poprawia jędrność, wygładza-obecnie pozycja zagrożona przez Idealist, być może zostanie zdetronizowany (jak tylko dopadnę Sephorę i zdobędę próbkę dam znać) Lat mam 29 więc tyle co Ty, skóre podobną, bardzo przetłuszczającą się i bardzo wrażliwą.Nadal szukam idealnego toniku i żelu do mycia twarzy oraz peelingu.Pozdrawiam serdecznie.P.S.Aha, wszystkie te cuda są dość drogie, ale wystarczają nawet na 4-5 m-cy.Pa. Odpowiedz Link Zgłoś
spa76 Re: matis i błyszczyki powiększające usta 08.03.06, 13:10 czy dobrze wnioskuje po lekturze wczesniejszym wątków, że ten matis nie jest ogólnie dostepny w przybytkach typu sephora? co to znaczy 'drogi to bólu'? drugi wątek: używałyście błyszczyków typu Lip Fusion albo City Lips? Nabyłam kiedyś cos takiego mojej mamie i od tej pory jest od tego uzależniona ;)) twierdzi, że naprawdę działają - na początku trochę szczypią, ale rzeczywiście troche pompują. Ba, rodzicielka bezbarwnym sie nawet wokół ust smaruje, bo podobno trochę to pomaga na drobne zmarszczki wokół ust. Zastanawiam się, czy nie spróbować ;)) Odpowiedz Link Zgłoś
llilly Re: matis i błyszczyki powiększające usta 09.03.06, 17:59 :-))) Drogi do bólu bo w zależności od sklepu kosztuje 180 do 214zł :-((( , no właśnie niestety jest dostępny tylko w wybranych perfumeriach i aptekach, ewentualnie w sieci (www.matis.pl).Co do błyszczyków powiększających usta to nigdy nie stosowałam, sama chętnie poczytam opinie na ich temat.Pozdrawiam./L. Odpowiedz Link Zgłoś
modlisshka Re: moje odkrycie z górnej półki... 04.03.06, 14:07 oki, wiele tu znalazłam o podkładach i ciebiach... napiszcie mi proszę jakie sa porządne tusze do rzęs. rzęsy mam rzadkie i lubie mieć je mocno natuszowane. Niestety grudki, długie schnięcie i w efekcie jeden wielki skleik to moja codzienność. jak pisałam w moim wątku używam Mybelline turbo volume... ten 5- cio krotnie pogrubiający. Wciśnnięto mi kiedyś tusz z Rimmela ( ten w czerwonym opakowaniu) który okazał sie być wydłużającym a nie pogrubiającym... moja siostra pożyczyła mi kiedyć maxfactor... był wodoodporny-myslałam ze będę musiała go zmyć rozpuszczalnikiem... ogólnie miałam jeszcze Gosha itp jestem niezadowolona. szukam czegos konkretnego i porządnego. Uwielbiam mocny makeup a perfekcyjne rzęsy to dla mnie podstawa. Piszcie co wiecie. Odpowiedz Link Zgłoś
llilly Re: moje odkrycie z górnej półki... 04.03.06, 14:41 Witaj!!!W naszym rankingu nieodmiennie prowadzą Effect Faux Cils YSL i Hypnose Lancome, ten drugi wypróbowałam, polecam.Obecnie używam L'Extreme, ładnie wydłuża, ale nadaje się tylko do gęstych rzęs.Pozdrawiam-L. Odpowiedz Link Zgłoś
llilly Witajcie!!! 06.03.06, 12:44 Pozdrawiam słonecznie, choć u mnie w nocy napadało strasznie dużo śniegu i znów z wiosny nici...:-( Melduję po moim polowaniu na "Vanites", że zwierzyna zbiegła:-( ale za to dopadłam diorowskie "5" w różo-wrzosach (Rose Gipsy) i długo się nie zastanawiałam...Pozdrawiam serdecznie-L. Odpowiedz Link Zgłoś
llilly ;-)))))) 09.03.06, 15:34 Z maniakalnym uporem reanimuję wątek, obiecuję, że jeśli nie "zaskoczy" to juz więcej nie będę ;-))))) pozdrawiam serdecznie-L. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gwadelupa Re: ;-)))))) IP: *.chello.pl 09.03.06, 22:37 Wątek jest fantastyczny, czytam co pare dni, wprawdzie jeszcze sie nie odzywałam, ale czuje sie juz Wasza przyjaciółką :)))) Co do matisa - stoi na półkach w Galerii Centrum, i tak kombinuje - jesli bedzie 20% obnizka to moze i matis sie załapie? Mam ochote ogromna na maseczke pod oczy i krem. Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
zoe28 llilly... 09.03.06, 22:45 Wybacz moja droga, że zaniedbałam wątek...to się już nie powtórzy, muszę go dodać do ulubionych bo jak znika z pierwszej strony to zaczynam się gubić poszukując go na pozostałych :) U mnie trwają ostatnie przymiarki do zbliżających się zakupów, już za chwileczkę, już za momencik :))) Oczywiście zdam szczegółową relację z ich efektów, to znaczy zwyczajnie POCHWALĘ się :)))) A propos śniegu, u mnie też niezmiennie pada i pada, a wiosny jak nie było tak nie ma :( Pozdrawiam cieplutko w ten mroźny i śnieżny wieczór :) Odpowiedz Link Zgłoś
llilly Witam :-))))) 11.03.06, 11:47 Witam!!!Bardzo się cieszę, że moja reanimacja okazała się tak udana :-))).Zoe, ja uwielbiam te nasze ploty o górnopółkowcach, ale każdy wątek może się w końcu znudzić, a nie chciałabym nikogo zanudzać, niemniej skoro się jednak nie znudził (jeszcze ;-))) ) to z miłą chęcią poplotkuję :-))).Fajnie, że niedługo wybierasz się na zakupy, z wypiekami na twarzy (jak zwykle) przeczytam relację.Moja wizyta w Sephorze niestety musi być przełożona na kwiecień bo nie mam z mężem w tym miesiącu wspólnego wolnego weekendu :-( chyba zacznę zasypywać centralę Sephory podaniami o wybudowanie jej w Gorzowie ;-))) pozdrawiam serdecznie-L. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gwadelupa Re: moje odkrycie z górnej półki... IP: *.chello.pl 09.03.06, 22:42 ... i jeszcze coś :) zanabyłam wreszcie hypnose lancome (po prawie rocznym obwachiwaniu tego tuszu w sephorce) i jestem bardzo zadowolona, tylko mam problem zasadniczy numer jeden: mi ten tusz robi ksero na powiece. Wam też? Czy to tylko ja mam nietypowe oczy? A może nie potrafie sie malować tym tuszem? nigdy wczesniej mi sie cos takiego nie zdarzało, a przecwiczylam juz i HR Lash Queen, i cos tam Estee lauder, i sporo Diora... Llilly czy jest na to jakas rada? Caluski :)))) Odpowiedz Link Zgłoś
zoe28 Gwadelupa, witaj :))) 09.03.06, 22:53 Fajnie, że do nas dołączyłaś :) Rozgość się i bywaj jak najczęściej :) Jeśli chodzi o Hypnose, to aktualnie go używam i nie zauważyłam u siebie efektu ksero. Ja nie wiem o co chodzi z tymi tuszami, bo mam wrażenie że ich konsystencja jest zmienna, i np. wiele osób twierdzi, że Hypnose jest bardzo gęsty, oblepia szczoteczkę itd a mój jest całkiem normalny, suchy ale w pozytywnym tego słowa znaczeniu, na szczoteczce nie pozostaje nadmiar tuszu, nie trzeba tego nadmiaru usuwać.Od czego zależy jakość (tym samym efekt) - nie mam pojęcia. W Twoim przypadku wygląda to tak, jakby tusz był zbyt wodnisty, zbyt rzadki...czy taki jest ? Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
aire1 Re: Gwadelupa, witaj :))) 15.03.06, 10:15 Ja jestem z tych które twierdzą ,tak jak pisze Zoe, że Hypnose jest gęsty i oblepia szczoteczkę. Po prostu nie jestem w stanie umalować się tym tuszem żeby nie mieć oblepionych posklejanych rzęs. Wcześniej narzekałam na Clinique High Impact, ale przy Lancome High Impact to cudo. Odpowiedz Link Zgłoś
llilly :-))) 11.03.06, 12:04 Witaj!!!Z radością przyjmujemy w naszym małym klubie każdą nową kosmetyczną fanatyczkę :-))).Co do tuszu to, szczerze mówiąc, nigdy się nie spotkałam z takim odbijaniem na powiece :-((( a powieki mam fatalne bo kiedyś "kserowały" mi się cienie i kreski "kredkowe", problem sam się rozwiązał odkąd używam cieni chanel (wygląda na to że to nie powieki, ale wcześniejsze cienie były do kitu- ufff...), diorowskie też się nie odbijają, kredki niestety wciąż szukam idealnej, obecnie zreanimowałam Artliner Lancome bestialsko dolewając do niego wody i działa :-)))(tzn. maluje i zasycha, nie odbija się).Swoją drogą musisz mieć fantastyczne rzęsy.Ale wracajac do problemu-wygląda to tak jakby nie zasychał?No bo jak dla mnie możliwości są dwie-albo właśnie nie zasycha-wadliwy egzemplerz?Proponuję wieczorem przed pójściem spać pomalowac "próbnie" i później z 15 minut sprawdzać najzwyczajniej w świecie paluchami :-))) czy się odbija czy jest suchy jak pieprz.Jeśli będzie suchy to drugie rozwiązanie- przetłuszczająca się powieka i tu może pomóc baza pod cień właśnie, sama czytałam co dziewczyny piszą o Lumene i chyba właśnie o to chodzi, chociaż ja akurat mimo iż mam tłustą cerę w tej chwili nie zauważam u siebie powiekowego problemu, może dlatego że maseczka przeciw opuchliźnie, ta z matisa ktorej aktualnie używam pod (i nad) oczy, jest świetną bazą pod cienie na takie powieki właśnie.Daj znać jak eksperyment na zasychanie tuszu.Pozdrawiam serdecznie-L. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gwadelupa Re: :-))) IP: *.chello.pl 12.03.06, 01:23 Ha! No faktycznie tzw. tłusta powieka! Na to bym sama nie wpadła. Dzis uzylam bazy lumen i efekt nie-ten-sam :) DZIEKI buziaczki Odpowiedz Link Zgłoś
weronka77 Re: moje odkrycie z górnej półki... 09.03.06, 23:33 Jezuu,chyba mi się dostanie...Ale LaPrairie krem kawiorowy do ciała to jest po prostu odlot.... Odpowiedz Link Zgłoś
zoe28 Re: moje odkrycie z górnej półki... 09.03.06, 23:35 Od nas Ci się na pewno nie dostanie :) Miło jest czasem odlecieć :))) Odpowiedz Link Zgłoś
weronka77 Re: moje odkrycie z górnej półki... 09.03.06, 23:44 Tylko kosztuje tyle co niezła pralka;-) Odpowiedz Link Zgłoś
zoe28 Re: moje odkrycie z górnej półki... 09.03.06, 23:51 Weronko, spójrz na to z tej strony - pralkę już pewnie masz :) po co Ci druga :))) Odpowiedz Link Zgłoś
llilly Re: moje odkrycie z górnej półki... 11.03.06, 12:09 Witaj!!!!Popieram Zoe, maniaczki kosmetyczne lubimy tutaj najbardziej :-))) napisz więc więcej, o zapachu, konsystencji La Prairie itp.-chętnie poczytamy :-))) pozdrawiam serdecznie-L. Odpowiedz Link Zgłoś
winogronka Re: moje odkrycie z górnej półki... 09.03.06, 23:39 Witam! Czytam ten watek od samego poczatku, jest fantastyczny!!! Najlepszy na całej Urodzie :) Mam 30lat...jeszcze 29 przez parę miesięcy :) 30 skończę w grudniu i kocham kosmetyki tak jak Wy:) Uwielbiam ten cały rytuał po kapieli, wcieranie różnych specyfików, kremów no i malowanie, prawdziwa pudernica ze mnie. Mam bardzo przetłuszczającą się cerę z bliznami potrądzikowymi. Moje typy: -ChANEL - cienie poczwórne i pojedyncze też - jako jedyne trwały cały dzień na powiece bez bazy -YSL - tusz effet faux cils - cudo!, zadowolona byłam też z DIORA Maximeyes -Estee LAUDER Idealist - przecudny, skóra jak jedwab, cudna w dotyku i nie błyszczy się!!! Kiedys stosowałam całą serię LANCOME do cery tłustej (zielone opakowania), skórę sobie odwodniłam :( błyszczała się dalej i na dodatek łuszczyła... -SHISEIDO - Loose Powder - najlepszy sypki puder jaki miałam -Clinique-nabłyszczający puder sypki chyba Gentle - cudnie rozświetla :) -Lancome -rouge magnetic - cudnie nawilżająca szminka, długo sie trzyma, nie "ważyła" się na ustach. Najgorsza jaką miałam to Estee Lauder Pure Color. (lepsza jest maybelline, oczywiście dla moich ust:)) Z nizszej półki polecam LUMENE - bazę pod cienie - od kiedy ją mam nawet tanie jak barszcz cienie Ruby Rose trzymają się cały dzień! na moich tłustych powiekach. Wieczorem naprawde! nie mam zebranego w załamaniu powiek cienia, wygląda tak jakby były świeżo nałożone. Napewno kupię zachwalany Matis-krem młodości:) ale teraz zdecydowałam się na kurację kwasami (2-3 mies., trochę za późno o tym pomyslałam...lepiej jesienia lub zimą "kwasować się"..ale cóż, zakupiłam już wysokie filtry!) Pozdrawiam:) Odpowiedz Link Zgłoś
zoe28 :))))))) 09.03.06, 23:50 Winogronko, witamy w gronie kosmetycznych maniaczek :) Czytając pierwszą częśc Twojego postu uśmiechnęłam się do monitora, jakbym o sobie czytała :) Myślę, że llilly zareaguje tą samą minką :) Ja mam cerę mieszaną, z tendencją do przesuszania na policzkach i przetłuszczania na czole, brodzie i...powiekach :) więc jeśli chodzi o cienie to trudno jest mi dogodzić. Oczywiście "czwórkom" Chanel ten wyczyn się udał. Jeśli chodzi o bazy pod cienie, to makijażystka Sephory podczas malowania mnie, używała bazy ArtDeco, i bardzo ją zachwalała. Właśnie też się zastanawiam nad zakupem takiej bazy, w końcu trwałości cieni nigdy za wiele :) A uwielbiany przez kochaną autorkę krem młodości też zamierzam przetestować, ale jeszcze nie teraz, bo inne zaplanowane zakupy czekają :) Pozdrawiam cieplutko Odpowiedz Link Zgłoś
spa76 Re: :))))))) 10.03.06, 09:33 zoe, dodam od siebie, że te bazy pod cienie NAPRAWDĘ działają. tez mam tłustą buzię i każde cienie, bez względu na półke pochodzenia, zbierały się w załamaniach. latem była totalna masakra. wlaściwie zrezygnowałam prawie z uzywania cieni. ta baza (też używam lumene)zdecydowanie zachęca mnie do jakichś wiosennych cieniowych inwestycji ;))) choc mam podejrzenia, że bardzo często uzywana może wysuszac skórę powiek. jakie kolorki poleciły byście do piwnych, niezbyt dużych oczu, ciemnych włosów i raczej opalonej karnacji? Odpowiedz Link Zgłoś
zoe28 Re: :))))))) 10.03.06, 12:23 spa, przekonałyście mnie do bazy Lumene, i na pewno sobie sprawie to cudeńko :) Jeśli chodzi o kolory dla oczu, to z opisu wnioskuje, że mamy ten sam typ urody: piwne oczy, ciemne włosy i opalona karnacja. No więc odkryłam siebie w wszelkiego rodzaju fioletach, śliwkach i różach, do tego mocno tuszuję rzęsy. Nie czuję się specjalistką w dziedzinie doboru kolorów bo przez długi czas sama miałam problem ze znalezieniem własnych, ale wiem jedno, że najważniejsze to dobrze się czuć w konkretnych barwach, nawet jeśli teoretycznie nie pasują do naszego typu urody. Pozdrawiam serdecznie Odpowiedz Link Zgłoś
winogronka Re: :))))))) 11.03.06, 11:57 Koniecznie wypróbuj bazę Lumene! Zobaczysz, każde cienie wytrzymaja cały dzień! Ja mam zielone oczy z żółto-piwną obwódką (nazywam to serwetką-bo tak wygląda :)) wokół źrenicy i też najlepiej moje oczka wyglądają w sliwce, fioletach, różach :) Do różu przekonała mnie "sephorowska" wizażystka, poszłam wtedy na całość, kupiłam różowy róż i cienie 4 Chanel -nr10 Euphoria. I był to strzał w 10 !!:) Odpowiedz Link Zgłoś
llilly Re: :))))))) 11.03.06, 12:29 Jak zwykle zauważam wybitne podobieństwo ;-))) dorzuciłabym jeszcze bordo, no i do przetestowania brąz+róż czyli mój aktualny romans z Golden Eyes ;-))) Odpowiedz Link Zgłoś
winogronka Re: :))))))) 11.03.06, 11:49 Dzieki Zoe28 za miłe powitanie :) Postaram się udzielać w tym wątku. Należę raczej do osób czytających....jak już wczytam się to potem pisać nie bardzo mi się chce:) Teraz wczytuję się na Wizażu (tu na urodzie troszkę też) o kwasach i filtrach..3 dni już mi to zajęło. Straszne to wszystko skomplikowane, szczególnie, że składniki kremu z filtrem "gryzie" się z miką lub talkiem - składnikiem prawie wszystkich pudrów i podkładów. Niestety nie wyobrażam sobie wyjść bez podkładu, to tak jakbym była goła;) Zoe, czy znalazłaś już idealny podkład? Ja ciągle szukam, miałam EL, Lancome matujący i mase innych średniopółkowych ale ciągle szukam. Ostatnio najlepszy jaki mi podpasował to Max Factor Flawless Perfection - ten podwójny z bazą. Gładko się nakłada, trzyma też nieźle i nawet nie błyszczę się po nim tak mocno. Mam tłustą cerę ale te supermatujące podkłady jakoś tak "tępo" się nakładają i są widoczne w porach.. Pozdrawiam:) Odpowiedz Link Zgłoś
llilly Re: :))))))) 11.03.06, 12:26 Witaj Winogronka!!!Gorąco zapraszamy na nasz plotkarsko-kosmetykowy wątek, cieszymy się z każdej nowej (nowo ułowionej na nasz górnopółkowy lep ;-))) ) kosmetycznej fanatyczki.Ja też najczęściej maluje oczy na różowo, chanelowska Euphoria, Vanites i Stage Lights to mój orzech do zgryzienia przy okazji następnej wizyty w Sephorze.Co do podkładów to był to mój pierwszy kosmetyk, ciepło wspominam taki mocno matujący Max Factor ale nawet nie wiem czy on jeszcze jest w ofercie.Ostatnio używałam matującego Lancome i uważam że był całkiem niezły, wcześniej również matującego YSL-dla mnie zbyt ciężki, raczej "zimowy", obecnie mam Diorskin Ultra-Mat jest fajny, delikatny, wygładza i dobrze matuje, ale słabo kryje, co mi nie przeszkadzało kiedy byłam opalona (tak tak, nie dość że kosmetyczna fanatyczka to jeszcze fanka solarium ;-)) ),ale cieżarną już jestem rozsądną i blednę z dnia na dzień odczuwając stopniowo narastającą irytację z powodu słabego krycia w/w Diora :-((( .Napisz prosze coś o podkładach EL bo nigdy nie używałam, a mam chęć spróbować.Pozdrawiam serdecznie-L. Odpowiedz Link Zgłoś
winogronka Re: :))))))) 11.03.06, 21:00 Witaj Lilly :)) Co do chanelowskich 4 to Euphoria prawie mi się skończyła (tylko skrzacej czerni duzo zostało), teraz marzę o Nymphea i Influences. Latem zafarbowałam włosy na brąz (swoje mysi blond) i wtedy zaczełam używać trochę beżów i brązów-oczko całkiem, całkiem. Z podkładów Estee Lauder miałam dwa: Ideal Matte i Individualist. IdealMatte faktycznie ładnie matowił ale chyba nie przepadam za taka konsystencją..czyli delikatna, lekka pianka. Nie wiem, może nie umiem takich nakładać. Oprócz tego był bardzo fajny. Natomiast Individualist nakładał sie cudnie (konsystencja normalna, lejąca:)) lecz nie matowił mnie odpowiednio, po 2 h świeciłam się jak żarówa. Oprócz świecenia to daję mu same plusy, pięknie krył, jakos tak dopasowywał sie do skóry. Naprawdę cudny, niestety nie do tak tłustej cery. Miałam też kiedyś YSL-niby był do tłustej ale też wydawał mi się zbyt ciężki, jednak uwielbiałam go, ja w ogóle bardzo lubię YSL! Z Diora miałam tylko EclatSatin jak byłam w ciąży. Był super! W ciąży cera przeszła cudną przemianę i z tłustej przeobraziła się w normalną, piękną-normalną! Ech, tęsknię za taką. Żadnych wyprysków, przetłuszczeń, idealna..trzymała się taka jeszcze rok po porodzie -własnie tyle karmiłam piersią...potem bęc! i znów jest tłusta :( W tym roku jednak planuję kolejną ciążę:), mam nadzieje,że cera znów się zmieni na korzyść:) Lilly, powiedz czy ten Diorskin nie jest gesty? Kiedyś oglądałam jakiegoś Diora matującego w Sepchorze i pamietam, że był gęsty...i własnie dlatego go nie kupiłam. Pozdrawiam Ciebie i brzuszek:)) ps aż zazdroszczę Ci tego brzuszka, ja uwielbiałam być w ciąży! Cudny stan, tak się złożyło, że wokół mnie jest sporo osób w ciązy :) mam nadzieje, że i ja niedługo dołączę do grona ciężarówek:) Odpowiedz Link Zgłoś
llilly Witam niedzielnie :-))) 12.03.06, 10:58 Witaj!!!Ach, zazdroszczę Ci tej cudownej ciążowej przemiany cery bo ja mam dokładnie odwrotnie ;-) kiedy juz myślałam, że wreszcie unormowałam trochę moją kapryśną tłustą skórę i teraz będzie już tylko lepiej to właśnie okazało się, że w ciąży przetłuszcza się na potęgę :-( .Postanowiłam się jednak nie poddawać, zwiększyłam częstość peelingów i maseczek, odstawiłam zupełnie słodycze na rzecz suszonych owoców i wreszcie widzę efekty.Co do Diorskin Ultra- Mat to jest raczej "lejący" (buteleczka z pompką)- konsystencja bardzo podobna do tego matującego YSL.Ściskam Cię mocno i życzę miłej niedzieli-L. Odpowiedz Link Zgłoś
zoe28 Re: :))))))) 11.03.06, 23:40 Witam :) Właśnie wróciłam z krótkiej wycieczki w góry, i od razu zaglądam, melduję się :) Na zakupach jeszcze niestety nie byłam, sprawa musi poczekać do poniedziałku :( bo ten weekend umyka mi niemiłosiernie, i raczej nie znajdę czasu na wyprawę do CH. Swoją drogą, nie wiem jak wy, ale ja nienawidzę weekendowych wycieczek do centrum handlowego. Ciągle trafiam na jakieś festyny, ogłuszającą konferansjerkę, tłumy zwiedzających, jakieś castingi, pokazy mody, czuję się jak dzikie zwierze :)i nie mogę się na niczym skupić. Winogronko, aktualnie używam podkładu Reapairwear Clinique, i raczej nie mam powodów by na niego narzekać. Zaryzykowałabym nawet twierdzenie, że to jeden z najlepszych podkładów jakich używałam. Latem zmienię go na Superbalanced (w kompakcie), którego używałam w zeszłym roku, muszę dokupić tylko wkład, bo kasetkę już mam :) Jeszcze wcześniej używałam Tein Idole Lancome, i to również jeden z moich faworytów. Ogólnie podkłady Lancome uważam za najlepsze na rynku, ale z zakupem następnego kandydata musze poczekać przynajmniej kilka miesięcy :) Już taki ze mnie typ, że podkłady kupuję wówczas gdy poprzednie się kończą, albo zachodzi taka potrzeba np. klimatyczna :) Chciałabym jeszcze wypróbować Ideal Matte EL, o którym naczytałam się sporo dobrego i złego, ale ile osób tyle opinii, gustów i potrzeb :) Acha, a propos bazy pod makijaż to mam dwie ulubione: - Clinique Pore Minimizer Instatnt Perfector - Sephora rozświetlająca Pierwsza świetnie maskuje pory a przy okazji matuje, druga jak sama nazwa wskazuje - rozświetla i jest idealna na krótkie, wieczorowe wyjścia :) Trochę się rozpisałam, więc wybaczcie opasłość mojego postu :) Pozdrawiam serdecznie wszystkie nasze czytaleniczki, te milczące oraz te udzielające się :) Najmocniej ściskam i całuję kochaną llilly wraz z jej brzuszkiem :) Odpowiedz Link Zgłoś
llilly Witaj Zoe!!! 12.03.06, 11:25 O rany, ale Ci zazdroszczę tej wycieczki w góry...:-)))Ja kocham góry, niestety mam do każdych bardzo daleko :-((( muszę choć raz w roku "zaliczyc" Tatry bo inaczej psychicznie zdycham...A "górami" zaraził mnie mąż, nigdy nie zapomnę jak na naszej pierwszej wspólnej wyprawie przegonił mnie Świnicą z zejściem przez Zawrat, rzecz jasna wyposażył mnie wcześniej w odpowiedni strój, choć zapomniał wspomnieć o łańcuchach i drabinkach, całe szczęście była taka mgła że nie dane mi było zobaczyć nic co znajdowało się dalej niż metr, dzięki czemu uniknęliśmy awantury pod hasłem "bezdennym przepaściom mówimy nasze kategoryczne nie" :-))). Co do festynów, wielkich kudłatych miśków zmuszających człowieka do spróbowania czegośtam, konferansjerów wydzierających się do mikrofonów czy hostess zasypujących człowieka ulotkami w centrach handlowych-też ich nie znoszę. I, podobnie jak Ty, mam ochotę wypróbować Ideal Matte EL, ale niestety podczas moich ostatnich podkładowych zakupów były same dramatycznie ciemne (i różowe) odcienie, niemniej jednak zachwyciła mnie konsystencja. Aha, donoszę też z radością, że niejako z musu, bo skończył mi się żel do mycia twarzy, dokonałam kolejnego hitowego odkrycia :-))) do mojej listy dodaję absolutnie rewelacyjny żel do mycia twarzy z linii chanel Precision, mianowicie Systeme Purete Le Gel-doskonale oczyszcza (świetnie zmywa makijaż), zauważalnie matuje twarz na wiele godzin, wygładza, cudnie choć delikatnie pachnie no i jest niewyobrazalnie wydajny- tuba 150ml a do dokładnego umycia całej twarzy wystarczy naprawdę kropla.Trudno go co prawda porównywać z moim dotychczasowym Pure Focus Lancome bo ten miał ścierające granulki więc po prostu inny gatunek, ale generalnie to Lancome wypada tu tak blado (choć nie jest wcale zły)że szkoda słów, podobnie jak mydełka Clinique, które (nawet te przeznaczone do suchej skóry)bardzo mi przesuszały i podrażniały cerę.Nie musze rzecz jasna wspominać, że tym samym planuję kupno toniku do pary :-)))) .Mam nadzieje, że Cię nie zanudziłam.Ściskam i pozdrawiam-L. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: orange Re: moje odkrycie z górnej półki... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.03.06, 19:35 Będę nudna,ale powtórzę za moimi przedmówczyniami:świetny wątek,naprawdę wiele cennych informacji można tu znaleźć. Oto moje odkrycia: krem na szyję Clarins Extra firming neck cream - szyja jest gładka,skóra miękka i wygładzona,cudo! krem Anty Gravity Clinique 5 Diora Mam hopla na punkcie kremów i wszelkich mazidel,gorzej z moją znajomoscią kolorowki,w związku z tym prośba do Was ogromna:czy jest puder po którym twarz nie jest matowa,lecz odrobinę błyszcząca i rozswietlona?Z tym,że nie chodzi mi o to żeby mieć brokat na twarzy,razcej o efekt "lekkiego spocenia":)) Serdecznie pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
zoe28 orange 11.03.06, 23:43 Witaj na pokładzie :) W kwestii pudrów rozświetlających nietstety Ci nie pomogę, bo ich nie używam chociaż już wiele razy o tym myślałam. Wydaje mi się, że czytałam o takim pudrze Chanel, ale nie jestem pewna. Tymczasem pozdrawiam i jestem pewna, że ktoś Ci tu doradzi odpowiedni puder :) Odpowiedz Link Zgłoś
llilly Witaj!!! 12.03.06, 11:43 Witamy serdecznie i zapraszamy do częstych odwiedzin :-))). Co do pudrów, to nie jestem co prawda ekspertem, bo wiele lat używałam samego podkładu, a dopiero od roku doceniam ich zalety, ale chętnie podzielę się wrażeniami.Obecnie mam dwa-Clinique True bronze (sypki w dziurkowanym pudełeczku) i, nabyte ostatnio ze względu na ciążową bladość, klasyczne meteoryty.Clinique jest co prawda brązujący, ale, wbrew wrażeniu jakie robi w pudełku, daje bardzo ładny, naturalny efekt, myślę że powinnaś się mu przyjrzeć "na żywo" w perfumerii, ja mam najjaśniejszy odcień-01 sun glow, jest nieco błyszczący, ale drobinki pięknie stapiają się ze skórą i ogólnie dają efekt "wypoczętego połysku", radzę przetestować na twarzy bo nałożony na podkład wygląda o wiele naturalniej niż wypróbowany "na rękę".Co do meteorytów- wszystko wiadomo :-))) ale moim zdaniem one hmmm...rozświetlają i matują, wiem że brzmi dziwnie, ale ja to tak widzę :-))) więc wydaje mi się, że nie tego szukasz.Z fajnych pudrowych rozświetlaczy jest jeszcze Diorshow Powder (4 odcienie, róz, brzoskwinia i dwa brązy), oglądałam go ostatnio w Sephorze i jest wart grzechu :-))) coś podobnego wypatrzyłam na stronach internetowych Lancome-zwie się Petite Boheme i nawet wyglądem przypomina diorowski.A może któraś z Dziewczyn używała tego Diora i Lancome?Pozdrawiam serdecznie-L. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mk Re: moje odkrycie z górnej półki... IP: *.acn.waw.pl 25.03.06, 20:03 Swietny jest Spoot Light Efect EL - bo odbija swiatlo, wiec rozswietla i odswieza, a rownoczesnie nie ma zadnych brokatowych drobinek. Twarz wydaje sie mlodsza i wypoczeta. Co ciekawe, zmiane zauwaza wiele osob i pytaja dlaczego tak dobrze sie wyglada ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mk Re: moje odkrycie z górnej półki... IP: *.acn.waw.pl 25.03.06, 20:05 Aha, wymieniony przeze mnie kosmetyk nie jest pudrem tylko rodzajem kremu... wlasciwie kremem tez nie, bo po prostu upieksza :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gwadelupa Re: moje odkrycie z górnej półki... IP: *.chello.pl 12.03.06, 01:38 Hej witam wszystkie babeczki! Co do podkładu EL to używam juz chyba 5-ty miesiąc Futurista. I polecam, z tym ze to podklad nawilzający a nie matujacy. Jest swietny, bo rozswietla, nawilza (no bez przesady :) - raczej chodzi o to, ze nie sciaga twarzy) i jest z tych zupelnie niewidocznych na ryjku. jak ktos lubi, mozna leciutenko przypudrowac, ale ja coraz czesciej daje puderku minimalne ilosci, albo wcale. Nic sie nie przetłuszcza, a twarz jest - jak to sie ladnie mówi: taka satynowa. Omiatam tylko ciupinke pudrem brazujacym - i wiecie - napatrzec sie na siebie nie moge. A teraz druga sprawa: puder brazujacy. Otóz mialam zły dzień i musiałam sobie NATYCHMIAST cos kupic. Cokolwiek. Wykorzystala to pani-w-sephorze i zrecznie omotawszy wscisnela puder Clarinsa duo soleil 00 morning sun. I uwaga dla wszystkich bialasów: puder b. ok, i nareszcie!!!!!! cos, co nie ma w sobie pomaranczy ani cegły, brazuje super delikatnie i nie wykwita ponura plama. Jest to puder duo, wiec oprocz koloru brazujacego ma tez normalny jasny kolorek, ktorym mozna np. jeszcze rozjasnic co tam kto chce. A aplikuje sobie to za pomoca pedzla sephory do rozu - takiego na dlugiej raczce. I tez polecam. A teraz wszystkim mowie dobranoc i zycze kolorowych snów :) Odpowiedz Link Zgłoś
golden24 Re: moje odkrycie z górnej półki... 12.03.06, 11:32 Witam wszystkie dziewczyny, Ja tez jestem maniaczka kosmetykow z wyzszej polki. Sporo ich juz przetestowalam. Jezeli chodzi o podklad, to uzywam teraz EL Double Wear, nr 1 i jestem zadowolona, mam cere mieszana.Wczesniej uzywalam Clinique Superfit, ale juz mi sie znudzil i chcialam wyprobowac cos nowego i kupilam Double Wear.Latem uzywam puder w kompakcie Shiseido Tanning Compact Foundation, tylko w Polsce jest tylko dostepny jeden kolor (Natural).Nawet mozna go uzywac bedac na plazy. Pozdrawiam, Sylwia Odpowiedz Link Zgłoś
llilly Witaj!!! 12.03.06, 11:56 Widzę, że rośniemy w siłę i niesamowicie mnie to cieszy :-))))) Bardzo mnie zainteresowałaś tym kompaktem Shiseido-a jak z wydajnością?Bo ja w ogóle bardzo lubię kompakty, ale jakoś tak dramatycznie szybko mi się kończą :-(((.Pozdrawiam serdecznie-L. Odpowiedz Link Zgłoś
golden24 Re: Witaj!!! 12.03.06, 12:59 Masz racje z kompaktami jest ten minus,ze sie szybko koncza.Starcza mi go na ok. 3 miesiace,ale jak ktos ma ciemna karnacje, to niestety poza naszym krajem go tylko dostanie. Wiem,ze Dior tez kiedys mial taki puder w kompakcie, kupilam go bardzo dawno temu we Wloszech. Wczoraj bylam w perfumerii,zeby zobaczyc co nowego jest i widzialam z nowej kolekcji Guerlain Terracotta Light- Sheer Bronzing Powder, wygladal fajne.Moze ktoras z Was juz go kupila ? Pozdrawiam, S Odpowiedz Link Zgłoś
jadwiha Proszę o pomoc w skonkretyzowaniu odcienia 12.03.06, 17:18 Witajcie :) Chodzi mi o róż Clinique - Blushing Blush Powder Blush. Mam pewien problem, którego nie rozwiązały panie konsltantki z perfumerii. Otóż: Najświeższy prezentowany na sezonowej ekspozycji zestaw kolorówki zawiera tester w/w rózu. I o, zgrozo nie zawiera widocznej dla kupującego informacji dotyczącej numeru bądź nazwy odcienia. Ponieważ kolor ten baardzo mi sie podoba i noszę sie z zamiarem zakupu poprosiłam Panią o sprecyzowanie, który kolor zawiera ów tester. Pani po karkołomnym odlepieniu (!) testera z ekspozycyjnej plexi stwierdziła, iż jest to prawdopodobnie odcień 110. Podziękowałam zapaławszy ogromną chęcią zakupu w/w. Będąc w konkurencyjnej sieci przy kolejnych testach różu chiałam upewnić sie co do nazwy tegoż przy pomocy kolejnej PAni konsultantki. I teraz: ponieważ i tu na opakowaniu zupełnie brak informacji a odlepianie tym razem sie zupełnie nie udało Pani na czystą chusteczkę naniosła odrobinkę różu z plexiowej ekspozycji i na moje życzenie odrobinkę numeru 110 z normalnego, niesezonowego testera. I co? w domu przy dziennym swietle okazało się, że są to dwa różne odcienie. Mój wymarzony lekko wpada w brzoskwinkę a 110 to malinka. I co mam zrobić? Jak przytargam do domu malinkę to będę sie wściekać bo nie o to mi chodzi zupełnie. Czy kóraś z Was, kochane nie przypatrywała się tej kolorówce? Moze w Waszych miastach Panie okażą sie bardziej zorientowane? Ależ sie rozpisałam :) Help help :) Odpowiedz Link Zgłoś
trosia Re: Proszę o pomoc w skonkretyzowaniu odcienia 12.03.06, 21:24 Witam! Doskonale Cię rozumiem jeśli chodzi o ten róż - jest na prawdę piękny! I nieźle się usmiałam gdy przeczytałam Twój post ponieważ wczoraj miałam taki sam problem :-) Byłam w trzech Sephorach i sprawa wygląda tak: róż wyeksponowany jako ten z letniej kolekcji to jest faktycznie kolor 110 Precious Posy, a w "normalnej" kolekcji też jest numer 110 Precious Posy - jednak, jak zauważyłaś, różnią się one zarówno kolorem (moim zdaniem ten "letni" jest bardziej rózowy, a "normalny" bardziej brzoskwiniowy), "letni" ma więcej błyszczących drobinek i inną konsystencję - według mnie jest jakby gładszy. Ponieważ konsultantka w Sephorze była równie (a może i nawet bardziej) zaskoczona niż ja obiecała mi, że jutro wyjaśni sprawę z przedstawicielem Clinique. Tak więc jutro lub we wtorek mam znać odpowiedź dlaczego tak jest i jak tylko się dowiem to oczywiście napiszę :-) Odpowiedz Link Zgłoś
jadwiha Re: Proszę o pomoc w skonkretyzowaniu odcienia 12.03.06, 22:16 Kochana, z nieba mi spadasz:) Mimo, że humor mam dziś nietęgi serdecznie się uśmiechnęłam na wieść, że mój "różowy" dylemat nie jest-li tylko tworem mojej bujnej wyobraźni :) Ciekawe, czy uda się wyjaśnić tą sprawę. Już sama nie wiem, który z 110 był jaki, w każdym razie ja pożądam tego z letniej linii wyeksponowanego na pleksi :D Próbowałam szperać na www.clinique ale niestey w wiosennej serii nikt nie wspomina o różu a i monitor ukazuje precious posy jako jakiś dziwnoknurski kolor, który mi zupełnie nie pasuje... Będę badzo, bardzo wdzięczna za jakikolwiek sygnał na temat tej sytuacji. Postaram się również czegoś konkretnego dowiedzieć u siebie(we Wrocławiu) ale czas znajdę dopiero pod koniec tygodnia. Jeśli się czegoś dowiem, napiszę z pewnością. Pozdrawiam, aż mi sie lico cieszy:) Odpowiedz Link Zgłoś
trosia Re: Proszę o pomoc w skonkretyzowaniu odcienia 15.03.06, 11:04 Zadzwonili do mnie z Sephory, że pani przedstawiciel wraz z konsultantką rozdrapały tester ze "zwykłym" 110 i pod wierzchnią warstwą kolor okazał się być ten sam co na "letnim" testerze i że drobinek też jest mnóstwo. Niestety, z racji mego dociekliwego charakteru, ta odpowiedź mnie nie satysfakcjonuje więc chyba napiszę do EL Polska (dystrybutora Clinique) z prośbą o wyjaśnienie sprawy... Nie wyobrażam sobie, ze po zakupie różu za 110 zł musze zdrapać warstwę żeby "dobrać się" do wymarzonego koloru... Daj znać jeśli Ty się czegoś dowiesz. Pozdrawiam serdecznie - trosia Odpowiedz Link Zgłoś
jadwiha Re: Proszę o pomoc w skonkretyzowaniu odcienia 16.03.06, 21:16 Dziękuję bardzo za informację, ja do dziś nie miałam czasu podjechać do żadnej perfumerii, może w sobotę skoczę i zadam zadanie babkom i w Douglasie i w Sepohorze. Ciekawa sprawa, nie ma co... Ciekawe co Clinique na propozycję "rozdrapywania" hehehe - to jakaś bzdura kosmiczna. Nie sądzę, abyśmy się obie myliły co do tego koloru :) Co więcej - przecież oba testery są w sklepach już sfatygowane i "rozdrapane" a nawet w ostrym sklepowym oświetleniu ja widzę różnicę. Pomyślałam dodatkowo o następującym rozwiązaniu - porwać konsultantke i oba testery na swiatło dzienne... TO się MUSI rozwiązać, od dawna na zadnym babskim zbytku mi tak nie zależało:))) Pozdrawiam, obiecuję poruszyć tutejsze sprzedawczynie i napisac co udało mi się ustalić. Odpowiedz Link Zgłoś
jadwiha Re: Proszę o pomoc w skonkretyzowaniu odcienia 19.03.06, 14:27 Witam serdecznie:) Wczoraj wreszcie odwiedziłam Douglasa i oto co udało mi się ustalić w sprawie naszej nieszczęsnej 110. Opowiedziałam Konsultantce o moich wątpliwościach związanych z różniącymi się próbkami na chusteczkach i zrobiłyśmy niemal konsylium:) Zbiegły sie jeszcze trzy inne Panie, komisyjnie (choć nie bez trudności) odlepiony został tester i naocznie stwierdziłam, że jest to Precious Posy. Porównanie z drugim testerem znów wypadło w zasadzie znów nijako ale nałożone na chustkę w większej ilości już nie rożniły się tak bardzo... Konsultantki stwierdziły, że: *różne partie towaru mogą sie nieznacznie różnić odcieniem tester "stały" jest tam juz czas jakiś i nalezy niewątpliwie do innej dostawy niż "wiosenny" *testery są dotykane przez klientki najczęściej palcami, które bywają tłuste, brudne (brrr) itp i kolory szczególnie jasne mogą przez to być przekłamane (hmmm...) *Kolor precious posy zawiera mnóstwo delikatnych opalizujących drobinek i w zasadzie każde załamanie światła, każda różnica w strukturze powierzchni mogą powodować, że kolor wygląda inaczej. CO nie zmienia faktu, że na wierzchu dłoni moim zdaniem grube warstwy obu rózniły sie diametralnie a Panie tej różnicy w ogóle nie dostrzegały(!!!) W końcu zażądałam prezentacji produktu i porównałam zawartość z dwoma testerami. Tu różnica z wiosennym testerem nie była już tak duża i licząc skrycie na niezawodność oczu mych zaryzykowałam zakup, mimo, że w/w argumenty jakoś nie do końca mnie przekonały. Dziś w bardzo ostrym niskim słońcu widzę w moim nabytku mnóstwo błyszczacych drobinek, kolor wydaje się być zupełnie inny przy każdym ruchu pudełeczkiem. Jest śliczny, świeży ale jednak czegoś mu brak... Podoba mi się i zużyję go z pewnością ale zaryzykuję twierdzenie, że do wiosennego testera bardzo mu daleko, niestety. Co ciekawe w miarę zużycia zaczyna się wydobywać coś CIUT przyjemniejszego. Pozdrawiam, Trosiu i przykro mi, że w zasadzie niczego nie ułatwiłam. Zobaczę jak i efekt uzyskam po "dodrapaniu" hihi się do niższych warstw, może faktycznie będzie lepiej... Odpowiedz Link Zgłoś
jouka2 Re: Proszę o pomoc w skonkretyzowaniu odcienia 20.03.06, 20:52 Zeby bylo weselej, tak mnie zafascynowal watek walki z ustaleniem kolorem rozu, ze wybieram sie go kupic ;o) Juz wczesniej mnie intrygowal wsrod kolekcji wiosennej, pomoglyscie podjac decyzje - dzieki ;o) Odpowiedz Link Zgłoś
trosia Re: Proszę o pomoc w skonkretyzowaniu odcienia 20.03.06, 22:45 Będąc w weekend w Sephorze natknęłam się osobiście na panią przedstawiciel z Clinique i pani próbowała mnie przekonać (używając z resztą tych samych argumentów co "Twoje" panie w Douglasie), że jest to ten sam kolor. Ja jednak nie jestem w dalszym ciągu przekonana i dziwi mnie bardzo fakt, że konsultantki i przedstwicielki, które są po szkoleniach z wizażu nie widzą róznicy w kolorze. Róznicę widzi nawet mój mąż!!! W kazdym razie ja tego rózu nie kupię (już nawet nie ze względu na kolor), ale kazało się, ze to zupełnie nie jest odcień dla mnie. Szkoda, bo to jest piękny róz, idealny na nadchodzącą wiosnę i lato... Cieszę się, że Ty podjęłaś decyzję i mam nadzieję, że będziesz zadowolona z nabytku. Napisz przy okazji jakie są Twoje doswiadczenia wynikające z rozdrapywania tego cudeńka ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
jouka2 Re: Proszę o pomoc w skonkretyzowaniu odcienia 20.03.06, 22:58 Dzieki za opis Trosia ;o) I tez czekam na opis z uzywania rozu Clinique, bo waham sie czy biec do perfumerii czy jednak sie powstrzymac ;o) Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
jadwiha Re: Proszę o pomoc w skonkretyzowaniu odcienia 21.03.06, 08:30 Zacznę pisać coś w rodzaju pamiętniczka. :D Dzień 3. Spod wierzchniej warstwy różu wychodzi coraz więcej błyszczących drobinek, kolor bez zmian. Nakłada się ładnie i równomiernie. Walczę z odciskami palców na ślicznym opakowaniu :) Nie mogłam sie powstrzymać :D, pozdrawiam gorąco. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: spa Re: walka postu z karnawałem IP: 195.245.213.* 13.03.06, 14:11 Drogie kosmetyczne maniaczki, W odróżnieniu od naszej Szanownej Założycielki ;)), która w pełni akceptuje swój nałóg a nawet go rozwija, ja doświadczam nieustającej wewnętrznej walki postu z karnawałem. Znaczna część mojej psyche hołduje ideologii materialnej ascezy w myśl której im mniej błyskotek, mazidełek i świecidełek jest człowiekowi do szczęścia potrzebne, tym więcej ma w sobie wewnetrznej wolności ;))) nie przeszkadza to częsci dziecinnej i hedonistycznej z rozkoszą oblizywać błyszczyków, wąchać pudrowej chmurki i maziac się kremikami ;))) na dniach nadaża się swietna okazja, by dać jej poszaleć, bo oto będę gościc w przybytku zwanym strefą wolnocłową. nie mam złudzeń co wielkości zniżek, nie uda się uniknąc, jak to trafni ujela lilli 'jesieni średniowiecza' w portfelu, jednak czyż nie jest to okazja pozwalająca zracjonalizowac kompulsywne zakupy kosmetyczne? ;)) Powstająca właśnie lista zakupów przewiduje: - z dawna planowane meteoryty - cudownie byłoby spotkać tam polecanego przez lilly matisa - krem pod oczy (najwyższy czas!) może anti-gravity clinique, ewentualnie EL – mam nadzieje, że wydatek znaczny na ten cel zmotywuje mnie do systematycznego stosowania. - błyszczyk - odczuwam pokusę by zdradzić juicy tubes, może na rzecz chanel levres scientilles lub dior addict, choc jednoznacznych kandydatów brak - korektor lancome dla rodzicielki – bardzo jest z niego zadowolona i jej imieniu do polecam – nastepnym razem podam szczegółową nazwę na liście rezerwowej znajduje się hipnotyzujący tuszyk lancome (tak, wiem, że w ramach pokuty powinnam wpierw zużyć aktualny l'oreal, zanim powrócę ze skruchą do lancoma), czwórki chanel (choć chyba zakup ten skonsultuje wpierw ze sklepową wizażystką). Może HR Hydra Genius gdyby był w bardzo dobrej cenie a matis okazał się nieosiągalny? Oczywiście dam znać, jak skończył się szalony kosmetyczny epizod, lecz zanim to nastapi czekam na propozycje zakupów jak i usprawiedliwienia dla tych irracjonalnych zachowań i popędów ;) wasza spa Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zoe28 Re: walka postu z karnawałem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.03.06, 14:38 Droga spa ! Ja również należę do osób, które nie w pełni akceptują swój kosztowny nałóg. Przeżywam różne stany w związku z zakupami, od euforii po skrajny smutek, ale od jakiegos czasu staram się bacznie obserwować samą siebie i moim niebywałym osiągnięciem na przełomie miesięcy jest fakt, że przestałam gromadzić kosmetyki, zbierać, sprawiać sobie nowe, gdy w posiadaniu mam jeszcze poprzednio zakupione. Musiałam zacząć się kontrolować dla własnego dobra i ...szczęścia, czułam, że sama siebie unieszczęśliwiam a przyjemność zmienia się w manię posiadania. Mam nadzieję, że wytrwam w swoim postanowieniu, co nie oczywiście nie zmniejszy mojej ciągłej fascynacji tą dziedziną kobiecości :) W związku z Twoimi zakupami, w szczególności polecam Ci błyszczyk levres scientilles pod warunkiem, że lubisz kleistą, gęstą konsystencję. Ten błyszczyk należy do moich ulubionych, niezdradziłam go i na razie nie zamierzam :) Jeśli chodzi o krem Hydra Genius to mój ulubieniec więc w wypadku braku Matisa - polecam. A teraz coś usprawiedliwijącego, otóż moja droga nasze życie składa się z dni jasnych, słonecznych ale i z tych bardziej ponurych, smutniejszych więc jeśli masz okazje rozjaśnić chociaż jeden dzień, jedna chwilę, nie czyniąc nikomu żadnej krzywdy - dlaczego masz tego nie zrobić ?! No i tyle w temacie :) Pozdrawiam cieplutko Wyjątkowo pompatyczna zoe :) Odpowiedz Link Zgłoś
spa76 Re: walka postu z karnawałem 13.03.06, 15:05 Zoe, droga anonimowa kosmetyczna zakupoholiczko :)) 2 pytania: - odnosnie błyszczyka - czy kleista konsystencja oznacza, że pomalowane nim usta się kleją??? - czy HR hydra genius mocno nawilża skórę i lekko ją rozjaśnia? to własnie o nim słyszałam ale na podstawie próbki trudno to zweryfikować... kosmetyki nie dadza nam szczęścia, no może chwilą namiastkę ;)), ale mimo to, a może właśnie dlatego, warto maksymalizowac ich użyteczność. Odpowiedz Link Zgłoś
zoe28 Re: walka postu z karnawałem 13.03.06, 23:02 Witam :) A więc spa, jeśli chodzi o błyszczyk to usta rzeczywiście się kleją, dotychczas używałaś JT więć różnica będzie dość znaczna, ale kto wie może Ci przypasuje :) Dla mnie JT jest za lekki, preferuję właśnie takie gęste, kleiste mazidła na ustach :) Latem pewnie zmienię zdanie, ale w szatańsko chłodne dni lubię czuć na ustach "ciężar" pielęgnacji :))) Hydra Genius (fluid)nawilża skórę jak żaden inny, dla mnie to niekwestionowany nr 1 w nawilżaniu, i kontrolowaniu skóry mieszanej, natomiast nie zauważyłam jego rozjaśniających właściwości chociaż takowe w założeniu ma. Jest idealny do stosowania na dzień, pod makijaż bo nie zostawia na skórze nawet minimalnego filmu, i co dziwne w przypadku tak lekkiej pudrowej konsystencji, nie powoduje uczucia ściągania skóry. Jedno opakowanie wystarczyło mi na pół roku, co jest absolutnym moim rekordem wydajności, bo zazwyczaj 50ml kremu nie służy mi dłużej niż 1,5 miesiąca, powierzchnia smarowania jest w moim przypadku dość spora, takie to szczęście posiadaczek twarzy w kształcie słoneczka :))) Pozdrawiam cieplutko Odpowiedz Link Zgłoś
llilly Witam!!! 14.03.06, 10:15 Droga Zoe, widzę że mamy kolejną wspólną cechę...słoneczkową :-))).Ja używałam co prawda Hydra Genius przez tydzien (z próbki) i również nie zauważyłam żadnego rozjaśnienia, a nawilża faktycznie znakomicie, wystarczy naprawde mała ilość, tak jak zresztą z Pore Genius, którego używam już od roku i dopiero powoli zaczyna się kończyć. Co do walki postu z karnawałem to jakoś tak faktycznie nie mam specjalnych wyrzutów sumienia...no dobra mam jak wychodzimy z objuczonym małżonkiem z Sephory :-))))) przez jakieś 45 minut, podczas których On wymyśla tysiąc powodów dla których te zakupy były naprawdę niezbędne, głaszcze mnie po głowie i przytula, aż do momentu kiedy przechodzi do gróźb pod hasłem "jak nie przestaniesz to zaraz tam wrócę i kupię Ci jeszcze perfumy" no i ja się zawsze w tym momencie już uspokajam ;-))))).Faktem jest, że nie chomikuję, kupuję nowe wspaniałości dopiero po totalnym zużyciu tego co mam (aż do przecięcia tubki i wygrzebania paluchem reszteczki ukrytej w tubkowych zakamarkach-ach, te poznańskie geny ;-))) ), a jak coś mi się właśnie kończy zaś aktualna sytuacja finansowa wymaga odczekania, czyli generalnie pod koniec miesiąca, to po prostu zużywam próbki i dzielnie czekam :-))) .A w aspekcie chomikowania to przyznaję po namyśle że tylko cieni mam dużo, pozostałe rzeczy to naprawdę po jednej sztuce z każdego rodzaju :-)))).Ściskam, całuję i pozdrawiam serdecznie-L. Odpowiedz Link Zgłoś
llilly P.S. 14.03.06, 10:17 No tak, zapomniałam o zachomikowanym Berlingocie ;-))) ale to tylko i wyłącznie ze względu na jego trudną dostępność :-))) pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
keepersmaid Re: moje odkrycie z górnej półki... 13.03.06, 15:28 Tak dla podtrzymania rozmowy - w weekend kupilam Meteoryty Guerlain (bezowe) i jak na razie bomba :))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: orange ratunku! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.03.06, 22:40 W moim poprzednim poście prosiłam o radę w sprawie wyboru pudru.Trochę poczytałam,pooglądalam i strasznie się napalilam na meteoryty.Udałam się więc dzisiaj do perfumerii i nic już nie wiem.Pani ekspedientka była bardzo miła i cierpliwa,ponieważ nie mogłam sie zdecydować który odcień,zaproponowala aby połowę twarzy pomiziac kolorem 01 Mythic Pink (nie wiem czy dobrze piszę ),a połowę 03 Chic beige.I o ile w sklepie ten 01 wydawał mi się ciemniejszy,to po przyjściu do domu juz nie bylo znać żadnej różnicy.I teraz naprawdę nie wiem który odcień wybrać,bo jednak mam jasną cerę i nie chcialabym miec efektu opalenizny. I tutaj prośba do Was,jak to jest z tymi odcieniami meteorytów?Bo przeciez kolor 01 Mythic Pink ma więcej różowych kulek,więc powinien być jaśniejszy.A nie jest.No chyba,że mocniej mieszalam pędzlem w 01.Sama juz nie wiem,a przecież nie pójdę tam znowu,bo pani w sklepie dostanie zawału jak mnie zobaczy.Pomóżcie dziewczyny,bo zwariuję. A swoją droga meteoryty są piękne i na pewno je kupię,ale wolałabym pójść po nie już wiedząc czego chcę. Pozdrawiam wieczorową porą. Odpowiedz Link Zgłoś
keepersmaid Re: ratunku! 14.03.06, 23:43 Ja kupilam bezowe, bo z natury jestem bialo-rozowa i mnie to wkurza :) To znaczy jestem czerwieniaca sie (jak: panna splonela runiencem) jasna blondynka, wiec rozowe nie, bo tego wlasnie nie lubie, chcialam tym bezem stonowac naturalna skolnnosc skory do rozowienia. Chyba sie nie pomylilam. A efektu opalenizny nie ma, daleko mu do tego. Odpowiedz Link Zgłoś
llilly Witam!!! 15.03.06, 12:19 Kilka tygodni temu miałam ten sam problem, ponieważ teraz jestem ogólnie fatalnie blada (ale za to zwykle opalam się na brązowo) więc na początku odrzuciłam 02 czyli te bardzo różowe.Zastanawiałam się nad 01-klasyczne i 03- beżowe, no i przyzam szczerze wybrałam 01 bo uznałam że taki lekko brązujący puder już mam (True Bronze Clinique) a bardzo pilnuję żeby nie dublować zakupów (za wyjatkiem cieni do powiek rzecz jasna ale każdy ma jakiegoś bzika ;-))) ).Wydaje mi się, że te różnice w odcieniach są bardzo subtelne chociaż sama też zastanawiałam się nad tym który wybrać przez kilka dni :-))) ale jakie to było przyjemne zastanawianie :-))).A same meteoryty oprócz tego, że rozświetlają twarz to są doskonałe dla mojej cery.Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: orange Re: Witam!!! IP: *.canea.com.pl 15.03.06, 15:53 Dzięki Llilly za odpowiedź.Czli Tobie kolor 03 wydaje sie ciemniejszy,tak?No to zgłupiałam teraz całkiem,bo wydawało mi sie ,że 01 ma więcej ciemnych kuleczek i przez to jest ciemniejszy... Napisz proszę,jak on wyglada na twarzy,czy duza jest różnica po nałożeniu między twarzą a szyją? Sorry,ze tak marudzę,ale coś ostatnio mam problemy z podejmowaniem decyzji,tym bardziej,ze moje dotychczasowe zakupy pudrowe to byly kompletne niewypaly i teraz leżągdzies na dnie szuflady. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
llilly Witaj Orange!!! 16.03.06, 22:54 Rozumiem Twoje dylematy bo ja też lubię robić zakupy z pełnym przekonaniem.Wydaje mi się, że różnice między tymi odcieniami są bardzo subtelne, najlepiej by było żeby wypowiedział się ktoś, kto używał i 01 i 03, ale oczywiście spróbuję opisać moje wrażenia z 01 najlepiej jak potrafię.Pod meteoryty używam bardzo jasnego podkładu matującego, cerę obecnie mam naprawdę bardzo bladą (chyba skuszę się w końcu na samoopalacz bo zaczyna mnie ta bladolicość irytować ;-))) ).Efekt po nałożeniu meteorytów określiłabym jako: -optyczne wygładzenie-cera wydaje się być przejrzysto-porcelanowa -subtelne matowienie-faktycznie obecność meteorytów znacznie wydłuża efekt matu przy czym (jak zdarzało mnie się onegdaj)w ogóle nie wysusza skóry, osobiście mam nawet wrazenie że nieco koi cerę i jej stan poprawił się od czasu kiedy ich używam, wspaniałe jest to, że ten puder w ogóle nie zatyka porów, fantastyczny dla tłustej skóry, naprawdę nie spodziewałam się tego -rozświetlenie, ale bardziej poprzez cieniowanie kolorem niż drobinki, które są ledwie dostrzegalne W sumie to jest tak dziwnie, bo zauważasz że Twoja cera wygląda fajniej choć tak naprawdę ciężko jest określić dlaczego :-))) na "efekt marki" ;-))) jestem już raczej uodporniona a zauważam że twarz pokryta meteorytowym pyłem wygląda po prostu lepiej :-))).Co do różnicy twarz/szyja- omiatam pędzlem także szyję i dekolt, ale wydaje mi się że generalnie nie ma różnicy.Dla mnie zaskoczeniem było tylko, że mocno matowi buzię, co do kolorów kuleczek to faktycznie w pudełeczku wyglądają jakby miały nadawać twarzy mocny kolor, podczas gdy po użyciu jest ona satynowo-blado-matowa.Pozdrawiam serdecznie-L. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gwadelupa Re: moje odkrycie z górnej półki... IP: *.chello.pl 15.03.06, 00:01 obwachuje cienie do powiek w wiosennych kolorkach w celu nabycia w drodze kupna - najlepiej w paletce. Jakie polecacie? Wiem ze dior guarlain i chanel, sama mam chanel dwie czzwóreczki i duo diora, ale moze by tak cos innego? co sadzicie o innych markach - YSL, shiseido, HR, EL, kanebo? Jestem bardzo ciekawa Waszych opinii, potrzebuje przed zakupem sensowej konsultacji :)))) Odpowiedz Link Zgłoś
llilly Re: moje odkrycie z górnej półki... 15.03.06, 12:46 Witam!!!Ach, zatęskniłam do Sephorowych zakupów...a tu jeszcze ponad 2 tygodnie do mojego wspólnego weekendu z mężem i wycieczki do Poznania :-((( sama czaję sie na chanelowskie Stage Lights, w ogóle super będzie pobuszować po trendowo- wiosennej Sephorze...Co do cieni, u mnie w 3/4 sprawdziła się zasada, że lepsze jest wrogiem dobrego i z pokorą powróciłam do chanel (choć dior jest na podobnym poziomie jeśli chodzi o jakość, ale dla mnie chanel ma fajniejsze kolory).Przetestowałam: -Shiseido-fatalność, przynajmniej w moim przypadku, kupiłam poczwórne (ach ta zachłanność)kolor Q1 "Dusk to dawn"- róż, fiolet, szary, czarny, kolory cudne, ale cóż z tego skoro wałkują się po godzinie, pod warunkiem, że uda się je "wgniesć" w powiekę, zaskakująco zerowa przyczepność do skóry, żadnymi eksperymentami nie udało mi się tego zniwelować.Na dokładkę fatalnie sypią się do oczu, zarówno przy malowaniu jak i przy mruganiu, koszmar po prostu, stanowczo odradzam. -Lancome-też mi się sypią do oczu, są takie bardzo sucho-transparentne ze śladem koloru, dla mnie za mało wyraziste, wałkują się po 3 godzinach -Clinique-podobne do Lancome, kiepskie kolory, te w kremie niezłe do rozświetlenia pod łukiem brwiowym -HR-jak dla mnie jedyne godne uwagi,mam sypki 02 daylight już chyba ze 2 lata, nic go nie ubywa ;-))) wystarczy mikroskopijna ilość a efekt piękny, świetnie wtapia się w skórę, ma cudne drobinki megarozświetlające, paradoksalnie w ogóle się nie sypie do oka, wałkuje się tak gdzieś po 6-7 godzinach. Oglądałam z uwagą paletki EL, ale wydają mi się za suche no i bez drobinek, YSL wygląda zachęcająco ale nie było żadnego koloru który by mi pasował.Czekam wraz z Tobą na inne opinie, pozdrawiam serdecznie-L. - Odpowiedz Link Zgłoś
bzzzk Re: moje odkrycie z górnej półki... 15.03.06, 01:12 powiem Wam, Dziewczęta, że możecie być z siebie dumne, bo pod wpływem lektury Waszego wątku podjęłam wiekopomną decyzję- lepiej zainwestować w kilka, ale dobrych kosmetyków, niż przytargać do domu całą torbę badziewia, jak to miałam w swoim zwyczaju, na ogół;) i z większym zrozumieniem patrzę na mamę, która do takiego wniosku doszła już dawno temu:) hmmm, to się chyba nazywa 'dorastanie';) pozdrawiam serdecznie Odpowiedz Link Zgłoś
trawa33 Re: moje odkrycie z górnej półki... 15.03.06, 09:50 Witam serdecznie chcialam sie przylaczyc do grona. Zaczynam od tytulu - tematu Moje ostatnie zakupy trafione 1.Clarins-podkład Eclat Lissant autofocus- rewelka szczegolnie do cery z piegami:)jest taki wysublimowany w kryciu:) 2.Chanel- rozswietlacz- Creme illuminator for eyes cheeks and lips(Ruban Perle). Odjazdowy ale na powieki troche za tlusty bo sie kredka odbija. 3.Givenchy- Blush (Prisme again)- bomba, naprawde rzezbi twarz. Nietrafiony 1. Lancome Hypnose- tusz do rzes, blad ze kupilam waterproof bo cholerstwo nie daje sie zmyc nawet mleczkiem do waterproof.Trzeba bylo zostac wiernym YSL (sztuczne rzesy) tylko on tak szybko wysycha ale sprobuje numeru z kawą:). A teraz musze przegladnac Wasz watek bo kremu szukam do cery suchej i peelingu to twarzy enzematycznego. Chyba ze wrzucicie mi cos na swierzo:) Z gory dziekuje Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Magda Re: moje odkrycie z górnej półki... IP: 81.144.232.* 15.03.06, 11:03 Trawo, mam ogromna ochote na zakup prisme again, prosze napisz jaki masz kolor, chyba chcialas napisac nietrafiony i nie dokonczylas? Ale mimo wszystko napisz jak sie go "nosi". Dzieki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: trawa33 Magda IP: *.gtllot.com.pl 16.03.06, 08:42 Rzeczywiscie chyba nielad w tej mojej wypowiedzi. Prisme again jest jak najbardziej tarfiony - jest super, naprawde rewelacyjnie modeluje twarz, nie nakladam go pedzelkiem ktory jest dolaczony do opakowania, poniewaz wole te duze pedzle do nakladania rozu, ale aplikuje sie go bez zarzutu, nie zostawia "kropy" i rozprowadza sie idealnie. Ja mam 05 smiling brown.No i wydajny bardzo. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gwadelupa Re: moje odkrycie z górnej półki... IP: *.chello.pl 15.03.06, 20:56 Jesli chodzi o piling enzymatyczny to polecam GUINOT biological gommage (albo jakos tak, nie wiem jak to sie pisze poprawnie), tylko zwroc uwage: nie eclat tylko biological - bo sa dwa, eclat jest wg. mnie troche gorszy, choc tez w sumie b. dobry, a biological jest taki bardziej "enzymatyczny" :), subtelniejszy i skuteczniejszy Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mk Re: moje odkrycie z górnej półki... IP: *.acn.waw.pl 25.03.06, 20:14 Oj, pierwszy "Prisme" Givenchy byl moim ulubiencem przez wiele lat (swietnie rzezbi twarz, uzyteczny take przed kamera!) Ogromnie sie ucieszylam kiedy po dluzszej nieoecnosci pojawil sie Blush "Prisme again" :))) Naprawde warto! Odpowiedz Link Zgłoś
llilly Re: moje odkrycie z górnej półki... 15.03.06, 12:50 Serdecznie witamy i bardzo nam miło.Zapraszamy do częstych odwiedzin :-))))) Odpowiedz Link Zgłoś
trosia Makijaż/wizaż w Sephorze 15.03.06, 11:13 Czy któraś z Was, drogie kosmetoholiczne kolezanki, była na makijażu w Sephorze? Ja już nie jeden raz planowałam się umówić, ale jakoś do tej pory się nie udało... Czy byłyście zadowolone, czy wizażystka udzieliła Wam porad lub odkryła coś o czym nie wiedziałyście? Z niecierpliwością czekam na Wasze odpowiedzi i opinie :-) Odpowiedz Link Zgłoś
llilly Re: Makijaż/wizaż w Sephorze 15.03.06, 13:00 Witaj!!!Ja wiele razy miałam ochotę ale boję się niczym diabeł święconej wody :-))).Mam uraz od czasu jak w latach studenckich dermatolog zrobił mi na twarzy jedno wielkie ropne zakażenie, od tego czasu nigdy nie byłam u dermatologa ani kosmetyczki, wszystko robię sobie sama, mam nawet własny aparat do woskowania nóg :-))))).Owszem, fajnie by było zobaczyc jak ktoś nas widzi "obcym fachowym okiem", ale z drugiej strony po tylu latach eksperymentów i zużytych tubek wszelkiej maści kosmetyków sama wiem w czym mi dobrze...tak mi się przynajmniej wydaje.Swoją drogą jeśli sie umówisz i odbędziesz taką sesję to daj znać, bo również jestem bardzo ciekawa.Pozdrawiam serdecznie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Magda Re: Makijaż/wizaż w Sephorze IP: 81.144.232.* 15.03.06, 13:32 Dzieki Llilly, ja tu do was zagladam od lutego i skrzetnie robie sobie liste zakupow i staram sie pamietac wasze drogocenne rady. Ja rowniez uwielbiam kupowac kosmetyki z gornej polki, ostatnie moje nabytki to podklad Guerlain ten nawilzajacy, Meteoryty Winter Radiance, chociaz wlasciwie zaluje, ze nie kupilam Chic Beige, ale dziewczyna powiedziala mi, ze one sa matujace, a z kolei klasyczne przeznaczone sa dla Azjatek. Zbaranialam doslownie. Dziewczyna stwierdzila, ze dla mnie najlepsze beda Pink fresh, ale akurat ich nie bylo. Tak wiec sklonila mnie do zakupu winter radiance. Nabylam rowniez YSL touche eclat, mimo ze mam jeszcze sporo w tubce Disapear EL. Szaleje za rozami, ktorych mam 6 - Jade, 2 Loreala, Bourjois, Duo soleil Clarinsa (to raczej brazujacy), Body shop i mam ogromna ochote na Givenchy prisme again blush. Swego czasu uwielbialam rozswietlacze na policzki, chorowalam na nie od '99 roku. Moje siostry tak nie maja, zawsze sie dziwily skad sie to u mnie bierze i nadal jak sie spotykamy to zabieram ze soba tylko czesc kosmetykow, aby nie posadzaly mnie o proznosc i rozrzutnosc. Tak, wstydze sie tego przed nimi nawet bedac juz dorosla, prawie 29letnia (za 10 dni), panna Odpowiedz Link Zgłoś
llilly Re: Makijaż/wizaż w Sephorze 15.03.06, 14:06 No to za 10 dni świętujemy :-))) Ja też jestem '77, mam brata który każdorazowo wychodząc z mojej łazienki wymownie puka się w czoło (ale przyłapałam go na zaglądaniu do meteorytów ;-))) ), a kiedy pytam złośliwie czy to z podziwu, zawsze odpowiada, że chyba dla męża...A z tymi meteorytami to mnie zabiłaś po prostu, że dla Azjatek :-)))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: snowqueen Re: Makijaż/wizaż w Sephorze IP: 195.205.147.* 15.03.06, 14:21 Najpierw chciałam się przywitać ze wszystkimi i pogratulować fantastycznego wątku :)) Czytałam z zapartym tchem! Też jestem kosmetyko-sephoro maniaczką i całkowicie się z Wami identyfikuję :)) A że widzę brak opinii w sprawie makijażu w Sephorze, to postanowiłam się odezwać :) Byłam 5 razy, w tym raz u Sergiusza Osmańskiego :) I to była najlepsza wizyta zdecydowanie. Wówczas nie był jeszcze dyrektorem artystycznym Sephory, zajmował się tylko Diorem, i pomalował mnie w zw. z tym jedynie kosmetykami tej marki. Efekt był cudowny, udzielił mi kilku fajnych, innowacyjnych porad, odkryłam dzięki temu rozświetlający korektor i tusz MaximEyes (wtedy to były nowości) :) Dobrał mi też rewelacyjnie kolor różu. Tutaj chciałabym podkreślić, że jeśli trafi się okazja, by skorzystać z makijażu wykonanego przez znanego profesjonalistę, to naprawdę warto! Naprawdę umiem się dobrze malować, ale dzięki p. Osmańskiemu poznałam parę nowych tricków i zdecydowanie rozwinęłam swoją wiedzę na temat wizażu :) Poza tym zajmował się moją buźką przez równiutkie 60 minut i patrzył bardzo wnikliwie ;) Tu nadchodzi czas, by wspomnieć coś o makijażu wykonywanym przez konsultantki. Dodam, że mówię o paniach z Wrocławia. Niestety, nie każda ma "oko", które pozwala na wykonanie dobrego makijażu! Jak zawsze, są lepsi i gorsi... Moja pierwsza wizyta była raczej nieciekawa - pani wykonała mi makijaż który postarzał mnie o 10 lat. Dobrała mi ciemnooliwkowe cienie na zewnętrzne kąciki oczu, podczas gdy mam je wiecznie zapadnięte i sine a to dodatkowo podkreślało tą wadę :( Ponadto użyła podkładu do cery mieszanej, kiedy ja mam odwodnioną... Na nic zdały się moje tłumaczenia, że lato, że skóra się świeci. Uznała, że mieszana na 100%, kazała sobie zaufać no i wieczorem miałam ściągniętą buźkę. Użyła też 2-3 odcienie ciemniejszej od błyszczyka konturówki - a fe! Złe wspomnienia. Porażka. Sama umiem dużo lepiej. Postanowiłam się nie zrażać, wybrałam się drugi raz, bo dostałam jakiś kupon na makijaż. Trafiłam na uroczą blondynkę, po kilku minutach czułam, jakby była moją najlepszą koleżanką. Najpierw przede wszystkim wysłuchała wszystkich moich zastrzeżeń co do typu cery, kolorów, których nie znoszę, itp. Dobrała mi idealny kolor podkładu. Udzieliła rad, jak maskować zapadnięte oczy. Twarz po makijażu była rozświetlona i naturalna. Przy okazji poleciła mi też kosmetyki z pielęgnacji i namówiła do kupna dwóch pędzli, które spisują się faktycznie bosko :) Wyszłam zachwycona i bogatsza o kilka porad. Trzeci i czwarty raz były to makijaże wieczorowe, przed wielkimi wyjściami, więc bez nastawienia na jakieś rady lecz na efekt. Bez zastrzeżeń! Ja czasami lubię oddać się w "cudze ręce". Zawsze obca osoba spojrzy na mnie nieco inaczej. Poza tym można dzięki temu wypróbować np. sezonową kolorówkę i sprawdzić, jak się wygląda, a ja nie kupuję w ciemno ;) Podsumowując, byłam zadowolona, ale moim zdaniem najlepiej jest się umówić do osoby, którą się kojarzy albo ktoś poleca... bo inaczej można wyjść zeszpeconym jak ja za pierwszym razem ;) Ja na te "makijaże wieczorowe" poszłam do osoby, która wielokrotnie już doradzała mi przy zakupach i zawsze trafiała w dziesiątkę. Poza tym dziewczyna ma naprawdę dużą wiedzę, mnóstwo się szkoli i zawsze powie mi coś odkrywczego :)) Ale się rozpisałam, nie wiem, czy komukolwiek będzie się chciało to czytać! Pozdrawiam Was wszystkie bardzo ciepło! :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Magda Re: Makijaż/wizaż w Sephorze IP: 81.144.232.* 15.03.06, 15:19 Bardzo ciekawy jest Twoj post. Czy moglabys zdradzic jakie to sa pedzle? W kwietniu jade do Polski na swieta :))))) i tak strasznie sie ciesze na mysl, ze bede mogla pobuszowac we wroclawskiej sephorze. I jeszcze jedno, zdaja sobie sprawe, ze panie/pan robiace makijaz naklaniaja do zakupu danych kosmetykow, ale chyba to nie jest koniecznosc? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: snowqueen Re: do Magdy i trosi IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 15.03.06, 20:46 Cieszę się, że mój wywód się na coś przydał! :) Jeden to gruby, duży pędzel do pudru. Uwielbiam go używać, nakłada kosmetyk bardzo równo i przyjemnie mi się go używa. Natomiast drugi to ścięty pędzel do różu, z naturalnego włosia. Można nim idealnie wymodelować twarz! Jest mięciutki i także bardzo równo rozprowadza pyłek po twarzy. Co do zakupu kosmetyków, to ja nie spotkałam się z nachalnymi paniami. Np. pędzle, do których nakłoniła mnie makijażystka, wyniknęły z rozmowy, bo akurat wówczas nie posiadałam takich specjalistycznych przyrządów ;) Owszem, polecają, mówią, co one lubią (a także czego nie i czego się wystrzegać, co jest również bardzo cenne!), ale nie nakłaniają chyba jakoś przesadnie. Albo bardzo umiejętnie mną manipulują, w co jednak wątpię :D Takie umówienie na makijaż jest przecież dla Ciebie, jeśli coś Ci podpasuje, to możesz kupić, ale myślę, że nikt nie będzie Ci wciskał czegoś na siłę! Życzę Ci przyjemnych i udanych zakupów, jak już się wybierzesz :) trosiu, u mnie także trzeba się umawiać na makijaż, może nawet też w poniedziałki - ale z tego co mi powiedziano, wynika to z jakiejś tam polityki, chyba w poniedziałki jest makijaż, a we wtorki konsultacje z pielęgnacji. Ale to poboczna rzecz :) Tylko że u mnie malują wszystkie panie, bo podobno każda musi przejść obowiązkowe szkolenie z wizażu... Pewnie nie każda się przykłada i dlatego wychodzą takie tragedie jak mój pierwszy makijaż ;) I musze Ci powiedzieć, że mi też właśnie na tych makijażach dobrano odcień różu i faktycznie jest o niebo lepiej! Jeśli się wybierzesz, to zdaj relację na forum - jestem ciekawa, czy nasze opinie na temat sephorowego wizażu się pokryją ;) I jeszcze jedno - jednego moim zdaniem nikt nie potrafi zrobić. Pomalować dobrze rzęs. Samemu jednak zawsze wychodzi najlepiej, a tak każdy tylko delikatnie przejedzie, żeby nie wydłubać oka, i efekt jest mizerny. Ale to moje subiektywne odczucie :) Odpowiedz Link Zgłoś
zoe28 Re: Makijaż/wizaż w Sephorze 15.03.06, 22:55 Witam :) Ja również odważyłam się na makijaż w Sephorze, wybrałyśmy się razem z mamą, nawet byłyśmy równocześnie malowane :) Bardzo miło wspominam to doświadczenie przede wszystkim dzięki konsultantce, z którą złapałam doskonały konatakt, po chwili miałam wrażenie, że to moja stara znajoma :)Poświęciła mi około 45 minut, w czasie których dowiedziałam się wielu ciekawych rzeczy o swojej skórze, odpowiedniej kolorystyce itd. Moje oczy zostały potraktowane zielenią z paletki nr 54 Nymphea, to było bardzo ciekawe rozwiązanie, na które sama bym nie wpadła (ja i zieleń ?) Zrobiono mi cieniem kreski pod oczami i rozmazano pędzelkiem z gąbką, na koniec moja buźka zasmakowała najwspanialszego pudru na świecie - Poudre Universelle odcień nr 40 Dore - Transculent 3, by następnie zamigotać po aplikacji Touche blush YSL. No i zapomniałabym o kredce do brwi Shiseido, którą to pani sephorowa:))) nadała wyrazu moim krzaczkom. Uważam, że ten makijaż i związana z nim przygoda kosmetyczna to naprawdę fajne doświadczenie, obkupiłam się wtedy maksymalnie i tylko do Nymphea nie mogłam się przekonać - musiałam przemyśleć tę decyzję. Moja mama również była zachwycona, jej makijaż był delikatny, stonowany, twarz jasna, promienna i tylko soczysty kolor ust rzucał się mocno w oczy...no mówię Wam wyglądała prześlicznie:) No i tyle w temacie, pewnie niedługo wybierzemy się ponownie, bo mama już coś wspomina :))) Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Magda Re: Makijaż/wizaż w Sephorze IP: 81.144.232.* 16.03.06, 10:33 Marze o takim makijazu, jak tylko bede miala czas to umowie sie na taka sesje makijazowa. Mam tylko jeden dylemat. Otoz z racji tego, ze mam obsesje na punkcie czystosci i myje swoje pedzle przynajmniej raz w tygodniu, nie wyobrazam sobie, aby wizazystka nakladala mi roz czy puder pedzlem, ktory wczesniej byl uzyty nie wiadomo ile razy. Takie "meki" przezywam u fryzjera. Odpowiedz Link Zgłoś
zoe28 Re: Makijaż/wizaż w Sephorze 16.03.06, 13:40 Doskonale Cię rozumiem, ja też staram się unikać kontaktu z przedmiotami/kosmetykami, które mogły być używane przez niewiadome osoby, ale tym razem postanowiłam zapomnieć o swojej fobii i po jakimś czasie to się udało. Gdy tak sobie rozmawiałam z makijażystką, zupełnie przestałam się przejmować i zastanawiać czy akcesoria są sterylne czy nie. W każdym razie po całej przyjemności malowania, nie zauważyłam żadnych niespodzianek na twarzy. Wolę się łudzić, że pędzle i cała reszta są każdorazowo myte, dezynfekowane, a swoją drogą to następnym razem zapytam obsługę czy tak rzeczywiście jest :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Magda Re: Makijaż/wizaż w Sephorze IP: 81.144.232.* 16.03.06, 14:42 Zoe, jak najbardziej odpowiedza Ci to co chcialabys uslyszec. Ale to i tak jest luksus byc pomalowana markowymi kosmetykami i jeszcze udziela Ci cennych rad. Moim marzeniem jest byc pomalowana przez Pania Jaskole (nie jestem pewna czy dobrze pamietam nazwisko), wizazystke polskich gwiazd, m.in. Edyty Gorniak. Zoe, czy ten poudre universalle jest marki YSL? Odpowiedz Link Zgłoś
zoe28 Re: Makijaż/wizaż w Sephorze 16.03.06, 23:05 Magda, poudre universalle jest dzieckiem Chanel :) Pozdrawiam Wyjątkowo zwięzła dziś zoe :) Odpowiedz Link Zgłoś
llilly Re: Makijaż/wizaż w Sephorze 16.03.06, 23:23 Zoe ściskam Cie mocno i życzę dobrej nocy.P.S.Chyba pokonam lęk przed "obcym" dotykiem na mojej twarzy i też się wybiorę na makijaż :-))) pozdrawiam serdecznie-L. Odpowiedz Link Zgłoś
zoe28 Re: Makijaż/wizaż w Sephorze 16.03.06, 23:31 Llilly, dziękuję słonko :) Ja również życzę Ci dobrej nocy, ściskam mocno i pozdrawiam cieplutko ! Rzecz jasna "ugłaskania" przekazuję brzuszkowi :) Odpowiedz Link Zgłoś
trosia do snowqueen... 15.03.06, 16:28 Witam w naszym gronie i baaardzo dziękuję za opinię :-) Ja mieszkam w Krakowie i tutaj na makijaż trzeba się wcześniej umawiać (w Sephorze najbliżej mojego domu makijaż jest w poniedziałki, bo własnie wtedy przyjeżdża wizażystka). Zawsze byłam dość sceptycznie nastawiona do tego makijażu mimo, że mnie wielokrotnie panie konsultantki zachęcały i namawiały, ale po Twojej wypowiedzi chyba się jednak wybiorę. Do rozmyślań na temat makijażu w Sephorze "zachęciła" mnie w weekend konsultantka, która stwierdziła, że odcień rózu, którego używam (i który z resztą dobrała mi moja kosmetyczka) jest dla mnie nieodpowiedni :( Tak więc zapiszę się na poniedziałek i zobaczymy... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Katka Re: moje odkrycie z górnej półki... IP: *.pse.pl / *.pse.pl 16.03.06, 16:05 Czesc, juz od jakiegos czasu zagladam na ten watek bo bardzo mi sie podoba :) podobnie jal Lilly , Zoe i inne dziewczyny jestem maniaczka kosmetyczna wiec chetnie czytam co fajnego i wyprobowanego mozna kupic. czesto przed zakupem jakiegos kosmetyku zagladam wlasnie tu. no i dzis odwazylam sie napisac o swoich odkryciach. kolejnosc przypadkowa. - cos od czego jestem uzalezniona i bardzo polecam ze wzgledu na cudowny cytrusowy zapach, konsystencje i dzialanie to balsam do ciala, a wlasciwie krem Biosenses body nutrition Biotherm. rano nie moge sie doczekac kiedy sie nim posmaruje :) - krem Lancome Hydra Zen takze za piekny zapach - krem Lancome Aqua Fusion do cery suchej cudownie ratowal moja opalona skore podczas wakacji w Tunezji - tonik Lancome taki rozowy do wrazliwej i suchej skory o konsystencji zelu. bardzo takie lubie a ten swietnie nawilza i koi skore na buzi - tusz do rzes Hypnose, lubie spektakularby efekt po tuszu a ten taki daje - cienie diora piatki brazy z pomaranczem moje ulubione - podklad HR Sensual Clone pudrowy w tubce, cudowny dla mnie ideal obok YSL zapomnialam nazwy ale tez taka sama pudrowa konsystencja na razie to tyle jak mi cos sie przypomni to dopisze :) Dziewczyny czy ktoras z Was uzywala Line peel pod oczy Biothermu? zamierzam kupic w najblizszym czasie i chcialabym cos wiedziec o efektach. i jeszcze chcialam zapytac (moze to nie najwyzsza polka ale) czy ktoras uzywala aptecznej marki LIERAC bo jakos tak cos chcialabym sprobowac. pozdrawiam wszystkie kosmetyczne maniaczki. Odpowiedz Link Zgłoś
llilly Witaj!!! 16.03.06, 16:40 Miałam próbkę Line Peel pod oczy i uważam, że jest całkiem niezły.Ciężko mi co prawda wyrokować n/t skutków dłuższego używania bo próbka maleńka, ale po 5-cio dniowym smarowaniu skóra była gładka, aksamitna i rozjaśniona. Co do kosmetyków Lierac to moja mama miała krem pod oczy, nie pamiętam nazwy, ale mówiła że nie był ani fatalny, ani rewelacyjny, po prostu standardowo przyzwoity ;-))) pozdrawiam serdecznie. Odpowiedz Link Zgłoś
zoe28 Re: Witaj!!! 16.03.06, 23:26 Oczywiście ja również witam kolejną zakręconą kosmetycznie forumowiczkę :) Katko, całkowicie podzielam Twoje umiłowanie do zapachów, którymi czaruje zmysły Biotherm, i nie mogę się doczekać powrotu do mojego ukochanego, letniego balsamu Hydraflex - totalna dawka eneretyzującej aromaterapii, połączona ze skutecznym działaniem ujędrniającym. Z serii Biosenses Body miałam tylko peeling, był naprawdę świetny ! Bardzo lubię też Lait Corporel, w tej dużej butli 400ml - solidny nawilżacz, idealny dla przesuszonej i przemarzniętej zimą skóry...a zapach jak zwykle - letni i radosny :) Jeśli chodzi o Line Peel to nie używałam żadnego produktu z tej serii. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
alanek1 Re: moje odkrycie z górnej półki... 17.03.06, 03:05 Samoopalacz w saszetkach Estee Lauder Podkład Teint Idole i Photohenic - Lancome Krem do okolic ust Capture Sculpt 10 - Dior Krem na dzień Hydra Complete - Estee Lauder Krem pod oczy Repairwear - Clinique Peeling do twarzy Idealist Micro-D - Estee Lauder..... jeszcze bym mogła wiele wymieniać Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Katka Re: moje odkrycie z górnej półki... IP: *.pse.pl / *.pse.pl 17.03.06, 10:44 Droga Lilly i Zoe ale mi sie milo zrobilo jak przeczytalam dzis Wasze wiadomosci. Bardzo dziekuje za odpowiedz i mile powitanie :) Co do zapachow to przypomnialo mi sie jeszcze o cudownie pachnacym kremie do twarzy Oleo Source Biothermu. W ogole bardzo lubie Biotherm i ten balsam do ciala o ktorym piszesz Zoe na pewno sobie kupie jak skoncze body nutrition. A dzieki Lilly na pewno kupie sobie cos Matisa, pewnie bedzie to krem totalnej mlodosci tylko nie wiem czy on jest odpowiedni do skory suchej? Odpowiedz Link Zgłoś
trosia Makijaż w Sephorze - BYŁAM!!! 20.03.06, 20:10 Tak, tak. Dzisiaj o 16:00 byłam na makijażu w jednej z perfumerii Sephora. Jestem bardzo zadowolona: wizażystka była bardzo miła, bardzo kontaktowa, profesjonalna. Odpowiadała na wszystkie nurtujące mnie pytania. Makijaż zrobiła mi "koktajlowy" (wypośrodkowanie między "dziennym" a "wieczorowym"). Świetnie dobrała mi róż, a właściwie nawet dwa w podobnym odcieniu (Lancome i Chanel), a właśnie na doborze różu najbardziej mi zależało. Dobrała mi rózwnież korektor z pędzelkiem YSL (idealny pod oczy!) oraz błyszczyk Shiseido, który powalił mnie z nóg i muszę go mieć :-) Wszystkie użyte kosmetyki pani skrupulatnie wypisała na specjalnej sephorowej karteczce, nad którą właśnie siedzę i dumam ku uciesze mojego męża ;) I jeszcze to co zapewne większość z Was najbardziej ciekawi: pędzle były czyste, a pani i tak większość makijażu robiła dłońmi/palcami, ale powiedziała, że ona tak woli. Jeżeli ktoś chce to może przyjść z własnymi przyborami do makijażu. Tak więc odwagi, dziewczyny, odwagi! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Asia Re: Makijaż w Sephorze - BYŁAM!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.03.06, 20:28 Czy wizażystka zmyła Ci makijaż czy trzeba przyjść saute? Odpowiedz Link Zgłoś
trosia Re: Makijaż w Sephorze - BYŁAM!!! 20.03.06, 22:16 Rano nałożyłam tylko krem, podkład, sypki puder i wytuszowałam rzęsy. Żadnych cieni, rózu itp. Na makijaż do Sephory poszłam prosto z pracy i nawet rozważałam możliwość umycia twarzy w pracy, ale w końcu odstąpiłam od tego pomysłu. Pani spytała czy mam coś na twarzy, potem zmyła mi makijaż mleczkiem i tonikiem, nałożyła krem pod podkład. Nie robiła żadnego roblemu z tego, że mam makijaż. Odpowiedz Link Zgłoś
jouka2 Re: Makijaż w Sephorze - BYŁAM!!! 20.03.06, 20:56 A moglabys sie podzielic tym, co Ci dobrala wizazystka? Moze tez skorzystam? Mam piwne oczy i wlosy ciemny blond, dosc jasna karnacje, wydawalo mi sie ze w ktoryms z poprzednich postow pisalas ze jestes w podobnym typie (jesli cos pomylilam, przepraszam ;o) Odpowiedz Link Zgłoś
trosia Re: Makijaż w Sephorze - BYŁAM!!! 20.03.06, 22:31 Karnację mam jasną, ale nie bardzo (teraz trochę solarium) w dodatku z tendencją o rózowienia, bo jestem płytko unaczyniona. Cera mieszana z rozszerzonymi porami na policzkach. Włosy ciemny blond. Oczy mam niebieskie. Pani polecała mi cienie z gamy fioletów ponieważ pięknie podkreślają niebieskie oczy, chłodne brązy, ciemny grafit i wogóle wszystko co chłodne. Poleciła unikać używania samych rózowych cieni - jeśli już to złamać je innym kolorem. Dzisiaj wizażystka wymalowała mi oczy cieniami Shiseido S12 (Violet Glitz) oraz Lancome 202 (Lune Vagabonde), kredką Dior'a Crayon Eyeliner Waterproof 254. Jeśli chodzi o twarz to miałam nałożony podkład Lancome Maquimat 01 oraz puder Blended Face Powder Clinique 03. Pani miała jeszcze tysiąc pomysłów i myślę, że za każdym razem wymalowałaby mnie inaczej. Niestety ta godzina szybko mija... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dede Re: Makijaż w Sephorze - BYŁAM!!! IP: 195.207.126.* 21.03.06, 12:31 Dziewczyny, tchem jednym cale archiwum przeczytalam :) Bardzo fajne. jestem takze kosmetyczna maniaczka i o moich zakupach/ rozczarowaniach napsize wieczorkiem. Bardzo milo tu u was Odpowiedz Link Zgłoś
llilly witamy!!!!! :-))))))))))) 21.03.06, 14:26 Witamy serdecznie i zapraszamy na kosmetyczne ploteczki :-))) ściskam i pozdrawiam-L. Odpowiedz Link Zgłoś
zoey7 Re: witamy!!!!! :-))))))))))) 22.03.06, 12:49 Polećcie mi babeczki proszę dobrą kredkę do powiek, szaro-grafitową, trwałą, nierozmazująca się. Pozdrawiam :) Odpowiedz Link Zgłoś
zoey7 Re: witamy!!!!! :-))))))))))) 22.03.06, 21:35 ... a może Lancome - takie z gąbeczką? Poradźcie coś, proszę... Odpowiedz Link Zgłoś
llilly Re: witamy!!!!! :-))))))))))) 22.03.06, 23:43 Witaj!!!Sama szukam ideału, obecnie mam "zreanimowany" Artliner Lancome, ale kreski kredkowe wydają mi się subtelniejsze-jak raz na wiosnę i lato.Mam kredkę Lancome, ale taką zwykłą i niestety znika mi z powieki w ciągu dnia :-(((. Osobiście planuję kupić kredkę z taką "rozmazującą końcówką" z chanel- dziewczyny chwaliły :-))) .Pozdrawiam serdecznie. Odpowiedz Link Zgłoś
keepersmaid Re: witamy!!!!! :-))))))))))) 22.03.06, 23:51 Chanel :) Polećcie mi babeczki proszę dobrą kredkę do powiek, szaro-grafitową, trwałą, nierozmazująca się. Pozdrawiam :) Odpowiedz Link Zgłoś
llilly Re: witamy!!!!! :-))))))))))) 22.03.06, 23:55 Ależ jesteśmy zgodne :-)))).Idę spać bo dzieciorek mnie kopie w pępek jakby chciał powiedzieć-do łóżka już mamo wredna zamiast tłuc w klawisze po nocy :-))) .Dobranoc.Słodkich snów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dede Re: witamy!!!!! :-))))))))))) IP: 195.207.126.* 22.03.06, 14:26 Czasu troche mi zabraklo, by napisac wczoraj - ateraz chwilke przerwy obiadowo- lunchowej kradne. Z wyzszej polki przetestowane mam glownie srodki anty-cellulitusowe, bo choc nie mam go prawie wcale- jakas obsesja zapobiegania jest :) ponizej gradacja, bardzo subiektywna 1. Shiseido Body Creator 2. clarins (wolalam stara wersje mrozaca :) 3. Dior Plasticity Odpowiedz Link Zgłoś
zoe28 Re: witamy!!!!! :-))))))))))) 22.03.06, 14:31 Ja również witam wszystkie maniaczki :) Dziś wybieram się do Sephory, i wieczorem zdam relację ze swoich kosmetycznych podbojów :) Pozdrawiam cieplutko, i życzę miłego dnia Llilly, ściskam Cię mocno :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dede Re: witamy!!!!! :-))))))))))) IP: 195.207.126.* 22.03.06, 15:47 Ja wybierm sie na zakupy kosmetykowe jutro Odpowiedz Link Zgłoś
llilly ;-))))) 22.03.06, 23:59 Witaj Zoe!!!A gdzie nasza upragniona relacja?Czyżby akcja "namiocik" ;-)))) ? Żartuję oczywiście :-)))) pewnie padłaś zmęczona i wcale się nie dziwię.Ja szukałam dziś spodni ciążowych na mój rosnacy w oczach brzuszek i też padam.Dobrej nocy zatem, słodkich snów moja forumowa przyjaciółko.Pa, do jutra. Odpowiedz Link Zgłoś
zoe28 Re: ;-))))) 23.03.06, 00:10 No masz, i nie zdążyłam z moja relacją, przeczytasz jutro, a tymczasem śpij słodko moj kwiatuszku :) Ja również zamierzam w najbliższych godzinach złożyć ciało, ale jeszcze troszkę sobie poklikam :) A tak zupełnie nie na temat, tęsknię za Faux Cils :( Hypnose i owszem jest świetny i w ogóle, ale po głębszym zastanowieniu i dłuższym używaniu stwierdzam, że jednak Faux to było właśnie TO :) W swojej zakupowej relacji zapomniałam dodać, że żadnego peelingu nie kupiłam, co więcej, zupełnie mi to wyleciało z głowy, a więc odkładam temat do następnego razu, kiedy to znów przekroczę magiczne wrota CH :))) Ściskam mocno i jeszcze raz życzę dobrej nocki :) Odpowiedz Link Zgłoś