farba do włosów- chłodny fiolet

24.02.06, 11:17
znalazłam zarchiwizowany wątek z bardzo podobnym pytaniem, ale nikt na niego
nie odpowiedział, więc pozwolę sobie założyć swój:)
chciałabym, żeby to nie był fiolet o czerownawym połysku, który potem, w
miarę spłukiwania się, wychodzi jakiś rudawy... w ciepłych odcieniach mi
fatalnie, więc fiolet musi być zimny, bardziej wchodzący w niebieski, niż w
czerwony. czy np. któraś fioletowa Safira (jest taka seria 3 fioletowych)
byłaby dobra? rozważam odcień "arabskie noce":)
pzdr
    • Gość: nighthrill Re: farba do włosów- chłodny fiolet IP: *.elsat.net.pl 24.02.06, 13:43
      Polecam "leśną jagodę", to chyba Wellaton. Na opakowaniu jest totalnie
      niebieski, co mnie przyciągnęło, bo chciałam być niebieskowłosa:) Ale kolor
      wyszedł ciemnofioletowy, odrobinę purpurowy, ale na pewno nie rudy. Z rudością
      wychodzącą spod farb też mam problem, bo jestem ruda z natury i na jaki kolor
      bym nie pofrabowała, pod słońce widać marchewkę:)
    • Gość: odrakontra Re: farba do włosów- chłodny fiolet IP: *.opawska.osi.pl 24.02.06, 21:57
      sama kiedys zakladalam podobny watek, bo mialam takie same wymagania
      kolorystyczne co do farby.
      duzo przetestowalam, safiry akurat nie.
      jedyne co sie sprawdzilo to byla ta "lesna jagoda" naturii joanny. dostepna w
      kioskach ruchu. z tym, ze w koncu i ona zmywa sie "przechodzac poprzez"
      czerwonorozowy. fryzjerka twierdzi, ze fiolety wlasnie tak "dzialaja". ja
      odpuscilam ten chlodny fiolet w koncu.... ;).
      joanna miala tez chlodnofioletowy szampon, bodajze "festival", ale jest jakis
      mylacy podobny produkt, na ktory sie nabralam, wiec musialabym sprawdzic....
      pozdrawiam!
      o.
      • bzzzk Re: farba do włosów- chłodny fiolet 24.02.06, 22:17
        no właśnie chyba na Twój wątek się natknęłam:) a czy Joanna nie zniszczyła Ci
        włosów? ja kilka lat temu użyłam szamponu koloryzującego, bodajże czarnego i
        choć kolor był w porządku, to widziałam wyraźną różnicę między nim a innymi pod
        względem niszczenia... miałam jakieś takie dziwne, sztywne i szorstkie włosy, w
        ogóle nie chciały się układać, były bardzo suche. ale farby tej firmy jeszcze
        nie miałam, może spróbuję. nie miałaś po niej takiego efektu, jak ja po
        szamponie?
        no, zobaczymy, jak nie znajdę nic fajnego, to też dam spokój;) faktycznie
        fiolety prędzej czy później robią się nieco czerwonawe, ale liczyłam, że może
        te chłodniejsze zrobią się takie później...;)
        a mogłabyś jeszcze powiedzieć jakie przetestowałaś, żebym bez sensu nie
        kupowała?:)
        pzdr
        • Gość: odrakontra Re: farba do włosów- chłodny fiolet IP: *.opawska.osi.pl 24.02.06, 22:45
          pierwsze spotkania z naturia odbyly sie bez niszczenia wlosow, ale tak
          dlugofalowo nie mialabym sumienia polecac - w pewnym momencie zauwazylam ze
          jednak cos sie z moimi wlosami dzieje sianowatego. nie dam glowy ;) czy to
          przez joanne, ale mysle, ze to mozliwe.
          co do innych farb to niezatarte wrazenie w postaci buraczkowatych plam na
          skorze i buraczkowatym odcieniu wlosow powstalo przede wszystkim po feerii
          color booster (nie pamietam odcienia, wybacz, ale podejrzewam ze opakowanie
          sugerowalo ze to bedzie fiolet a nie bordo - inaczej bym nie kupila), mialam
          tez jakas farbe typu brazowy fiolet i byl to chyba jakis l'oreal, mialam
          oberzyne joanny (festive), troche tego bylo ale nie przypominam sobie
          dokladnie, niestety. bardziej pamietam te dylematy przy wyborze i
          przypatrywanie sie odcieniom na probkach ( ze swiadomoscia, ze to i tak
          marketingowy pic), zeby stwierdzic, ktora jestpotencjalnie odrobine bardziej
          chlodna. z safirami nie probowalam bo one mi sie cieplawe wydaja. potem, kiedy
          zrezygnowalam z fioletu zaczelam sie rozgladac za granatowymi czerniami , z
          naciskiem na granatowe. odradzam garnier naturals.
          od tego czasu mialam na glowie rozne barwy, fryzjerka mieszlam i ciemny braz z
          fioletem ( ale dalej nie to). wiec pocieszylam sie czerwonymi ( nie borfo)
          pasemkami na ciemnobrazowej reszcie. wlosy marzen to niebieskogranatowe z
          plomiennoczerwonymi pasmami. nierealne. ale moze kiedys ktos wymysli ten
          niebieski trwaly kolor ;). pozdrawiam!!!!
          • bzzzk Re: farba do włosów- chłodny fiolet 25.02.06, 10:39
            chyba kojarzę te, o których wspomniałaś, w takim razie nie będę ich już nawet
            oglądać, dzięki:)
    • Gość: kasia Re: farba do włosów- chłodny fiolet IP: *.acx.pl 25.02.06, 00:12
      a ja polecam 5/65 koleston bodajze firmy wella + 6% woda utleniona. na pewno w
      sklepach dla fryzjerow
      • zoe28 Re: farba do włosów- chłodny fiolet 25.02.06, 00:51
        Witaj bzyczku :)
        A ja polecam fiolety Safiry. Bardzo trwałe kolory, w opakowaniu dodatkowo
        znajduje się odświeżacz koloru (do stosowania co 2 tygodnie), no i nie
        zauważyłam, żeby niszczyła włosy, a trochę ich przetestowałam:) Jako entuzjastka
        fioletów również ubolewam nad fatem szybkiego czerwienienia włosów, ale po
        Safirze nie obserwuję tego tak szybko. Tak mniej więcej po miesiącu z hakiem
        włosy zaczynają odbijać światło czerwonymi refleksami.
        Pozdrawiam
        • bzzzk Re: farba do włosów- chłodny fiolet 25.02.06, 10:32
          o, a jaki odcień/odcienie wypróbowałaś?:) oglądałam parę dni temu i generalnie
          fioletowe są chyba 4 (przynajmniej tyle widziałam): 3 z tej dosyć nowej
          fioletowej serii oraz 1 taka z normalnej (coś z ametystem na w nazwie, o ile
          się nie mylę). z tych 3 nowych, najbardziej zimny wydaje mi się
          odcień "arabskie noce", ale nie wiem czy nie za ciemny trochę... jeszcze mnie
          zastanawia ten "jakiśtam ametyst". hmmm, a czy możnaby np. zmieszać 2 odcienie?
          czy raczej należy sobie darować takie eksperymenty?;)
          pzdr
      • bzzzk Re: farba do włosów- chłodny fiolet 25.02.06, 10:41
        oj, ale ja się takich fryzjerskich farb chyba boję:) raczej coś takiego
        bardziej "supermarketowego" wchodzi w grę...
        pzdr
    • bzzzk a Schwartzkopf Poly Brillance? 25.02.06, 10:47
      bodajże tak się ta farba nazywa, ale głowy nie dam, w każdym razie tak mi się
      wydaje- i jest taka seria azjatycka, jakiś brąz, jakiś rudawy chyba oraz
      właśnie ciemny, zimny fiolet, wrecz jakby trochę granatowy, powiedziałabym, że
      na opakowaniu prawie idealny:) tylko nie wiem czy nie za ciemny.

      miała któraś z Was tę farbę może?
      • Gość: ulik Re: a Schwartzkopf Poly Brillance? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.02.06, 16:28
        burgund Garniera..

        jezu,jakie to cudo1!!!


        kolor sliczny ciemny fiolet - barwa chlodna,WSPANIALY.
    • bzzzk Zoe! :) 27.02.06, 01:01
      jeśli gdzieś tu krążysz, to daj znać co z odcieniami Safiry- które konkretnie
      mogłabyś polecić?:) bo ja jestem wybitnie niecierpliwa i jak wymyśliłam, że
      chcę fiolet na głowie, to ma być teraz, zaraz i w ogóle jak najszybiej, więc
      obawiam się, że w przypływie jakiegoś dzikiego impulsu nabędę
      coś "nietakiego"... (a jestem w trakcie odkładania na profesjonalne kosmetyki
      do makijażu, więc kompletnie nietrafione zakupy wolałabym ograniczyć:) )

      pzdr
      • zoe28 Re: Zoe! :) 27.02.06, 01:07
        Ooo, właśnie wylądowałam u Ciebie bzyczku :)))
        Zabij mnie, ale nie pamiętam tych wszystkich nazw kolorów, ale jedno wiem na
        pewno - mam na sobie właśnie "arabskie noce". Minął dokładnie miesiąc i dziś
        zauważyłam czerwone refleksy, co mne strasznie wkurza bo psuje cały efekt
        fiolety:( ale generalnie to dobry kolor, i chyba z czystym sumieniem mogę Ci go
        polecić.
        Jeszcze jedno, z serii "fiolety" wypróbowałam 3, no i jednym z nich jest
        wymieniony wcześniej, dwóch pozostałych nazw nie pamiętam.
        • zoe28 Re: Zoe! :) 27.02.06, 01:08
          Z tym mieszaniem to chyba nie jest zły pomysł. W koncu produkty tej samej firmy,
          nawet seria ta sama, a przecież fryzjerzy to samo robią żeby uzyskać ciekawsze
          efekty.
          • bzzzk Re: Zoe! :) 27.02.06, 01:17
            a czy te arabskie noce, to jest po prostu coś jakby czarny z fioletowym
            połyskiem może?

            no właśnie nadal rozważam to mieszanie, czasem czytałam, że ktoś coś zmieszał i
            było ok., moja babcia też często miesza i włosy ma nadal:), też mi się wydaje,
            że skoro firma ta sama i seria też, to niespodzianek być nie powinno.
            zobaczymy, hehe;)

            ech, nie wiem, nie wiem, ja się jednak trochę boję, że mi te arabskie noce za
            ciemne wyjdą i nie da się tego pozbyć później (farbowałam parę lat na czarno, a
            że ja zmienna jestem, to zachciało mi się potem jasnego brązu, no i ciężko
            było;) )

            pzdr
            • bzzzk Re: Zoe! :) 27.02.06, 01:22
              a, i co myślisz o tych pozostałych fioletach, które wypróbowałaś? arabskie noce
              najlepsze, czy któryś z tamtych był bardziej godny uwagi?:) bo mam przed sobą
              grudniowe Avanti, a tam reklama tych "magicznych fioletów", nazw skubani nie
              podali, ale jeden jest jakiś taki różowy wyraźnie, obawiam się, że po nim
              czerwonawe refleksy to na bank w krótkim czasie...
              • zoe28 Re: Zoe! :) 27.02.06, 01:24
                Skoro są w Avanti to idę zerknąć, bo oczywiście również jestem jej
                szczęśliwą posiadaczką :)
            • zoe28 Re: Zoe! :) 27.02.06, 01:22
              Jasne, rozumiem obawy bo też mam doświadczenia z czernią, i nie chciałabym do
              niej wracać, ale to na pewno nie jest czarny, z połyskiem fioletowym czy bez. To
              najciemniejszy (chyba) z tych fioletów, i najbardziej przypominający ten fiolet,
              do którego dążę czyli właśnie taki chłodny jak ten z opakowania.
              • bzzzk Re: Zoe! :) 27.02.06, 01:30
                o, jak nie czarny, to super, bo tego się obawiałam, mając na względzie te noce
                w nazwie;) no to na pewno zafunduję sobie ten fiolet w takim razie:)

                i nazwę odcienia ma ładną- ostatnio rozważam, czy kontynuować naukę arabskiego
                i to chyba znak;))

                a powiedz mi jeszcze jakiej długości masz włosy i czy jedno opakowanie Ci
                starcza.
                • zoe28 Re: Zoe! :) 27.02.06, 01:37
                  Jednak nie mam grudniowego Avanti, chyba poszło już na przemiał.

                  Po ostatnich eksperymantach z grzywką, mam włosy do ramion i spokojnie wystrcza
                  mi jedno opakowanie (nawet zostaje co nieco), a nawet jak miałam dłuższe to też
                  jedno było w sam raz.
                  Trzymam kciuki bzyczku, żeby Twój fiolet był idealny, no i oczywiście dopnguję
                  do dalszj nauki arabskiego :)
                  • bzzzk Re: Zoe! :) 27.02.06, 01:59
                    dzięki, dzięki, a doping też wskazany, bom ostatnio leniwa przepotwornie;)
                    mam nadzieję w tym tygodniu ufarbować włosy i dam znać jak wyszło:)
                    a jak Twoja grzywka, po poprawkach już wszystko w porządku?
                    • zoe28 Re: Zoe! :) 27.02.06, 02:07
                      Tak dzięki, grzywa się trzyma, ale szczerze mówiąc nie mogę się doczekać aż
                      trochę odrośnie :) w każdym razie jest dobrze, i już się przyzwyczaiłam,
                      oswoiłam ją i jakoś sobie radzę. Nawet przedziałek na boku już się "uleżał" :)
                      • bzzzk Re: Zoe! :) 27.02.06, 02:16
                        no i fajnie:) ja jutro wybiorę się do fryzjera, głównie w sprawie grzywki
                        właśnie, bo ta, co mam znudziła mi się już i odmiany pragnę. nowa grzywka +
                        fiolet, myślę, że to zaspokoi moją potrzebę odmiany na jakiś czas:) czyli Ty
                        już nie planujesz grzywki regularnie ścinać? ja chyba jednak tak, przez jakiś
                        czas na pewno, bo jakoś...młodziej wyglądam;) bardziej dziewczęco. a ludzie mi
                        niestety zawsze kilka lat dodają, co po przekroczeniu 20 zrobiło się mniej
                        przyjemne;)
                        • zoe28 Re: Zoe! :) 27.02.06, 02:26
                          No właśnie jeszcze nie wiem jak to będzie za czas jakiś. Bo z jednej strony ta
                          grzywa jest całkiem fajna, odejmuje mi trochę(podobno)z pyzatej buźki, wprowadza
                          odrobinę szaleństwa do moich włosów, które zawsze były ciete jak z bicza
                          strzelił i gółowi się podoba :) A z drugiej strony kwestia przyzwyczajenia do
                          fryzury a'la Kleopatra :) no naprawdę nie mam pojęcia co z nią zrobię, czas
                          pokaże. Na razie przymierzam się do koloryzacji w salonie. Do tej pory robiłam
                          to sama, tylko czasem, sporadycznie zdarzało mi się skorzystać w tym celu z
                          pomocy fryzjera, ale zaczyna mnie wyjątkowo "nosić" w tym względzie, no i chyba
                          się skuszę. Jestem znudzona powtarzalnością kolorów na moich włosach, że też ja
                          zawsze muszę ubzdurać sobie jakąś zmianę :))) to moje przekleństwo chyba
Inne wątki na temat:
Pełna wersja