Dodaj do ulubionych

perfumy "śmierdziuchy"

    • trocineczka Re: perfumy "śmierdziuchy" 29.04.06, 19:23
      '..and the winner is...~'Jennifer Lopez! i jej 'Glow', oczywiscie. Bleeeh.
      • natalia999 Re: perfumy "śmierdziuchy" 30.04.06, 12:00
        "Sycily" czy jakos tak,smierdzi jak plyn do mycia kibli
        • mangaj Re: perfumy "śmierdziuchy" 30.04.06, 12:22
          Zdecydowanie Black Cashmere (tak to się pisze?), moja mama ma te perfumy i jak
          ich używa, kiedy gdzieś wychodzi, muszę opuszczać dom albo zatykać nos, dopóki
          ona nie wyjdzie z domu. Na szczęście odsprzedała komuś balsam z tej samej
          serii, bo bym musiała chodzić w masce gazowej. Wszystkie zapachy z nutą
          kadzidła i te orientalne są okropne. Jeszcze strasznie śmierdzące są perfumy
          czy woda toaletowa Paloma Picasso i Hugo Boss.
        • niesiaczek81 Re: perfumy "śmierdziuchy" 01.05.06, 01:27
          no...prawie... :)
          nigdy nie lubiałam perfum typu "perfumy babci" ale...
          własnie SICILY od Dolce&Gabana dostałam w tym roku na gwiazdkę od mojego
          męża...i... pomyślałam, że umrę. Jak popsikałam nadgarstek to omało nie
          wykitowałam na brak tlenu. Ale następnego dnia aby nie robić mu "przykrości"
          idąc na obiad do teściów użyłam ich i jakoś...przeżyłam.Ku mojemu zdziwieniu
          (SZCZERZE !!!) po 3-4 godzinach poczułam sympatię do tego zapachu. Wybierając
          się w pózniejszym czasie na imprezę... powiem krótko: jest to zapach na typowe
          wyjścia wieczorne. Nie muszę ich nigdy nosić w torebce i na imrezach się
          "dopsikiwać".Zapach po paru godzinach subtelnieje i jest piękny i
          przedewszystkim bardzo trwały (nawet do 3 dni, nie mówiąc o odzieży po
          wypraniu...zapach nie do zmycia ani sprania). Chyba dlatego zaczęłam doceniać
          linię takich zapachów, no i nie było faceta ( oczywiście znajomego!) który sam
          od siebie nie powiedział mi,że pięknie pachnę :))) Osobiście w dzień od kilku
          lat używam Diora-DUNE, a teraz na wieczorne wypady TYLKO SICILY !!! :)))
          Jednak nie nawidzę zapachów wszystkich CHANEL'ek ( przeżyję tylko CHANCE)
          ORGANZY,POISON,OPIUM,i dalej nie pamietam...
          A... z takich zapachów np. do bardziej lużnego stylu ( np. sportowego) używam
          Boss'a WOMAN.Ale to u mnie jest bardzo sporadyczne. Nie lubie jeszcze czegoś
          typu mandarynka, cytrynka, truskaweczka, malinka itp. ... W 30'C to naprawdę
          ochyda....... :P. Ale co gust to gust. ja mam swój a ktos ma całkiem odmienny,
          szanuje to. przecież szczerze... pierdnięcie ....to dopiero smród :))))))
    • Gość: no name Re: perfumy "śmierdziuchy" IP: *.4web.pl 30.04.06, 12:35
      Perfumy pt. Być moze . Zniosę wszystko - własciwie nie ma perfum, które mi
      przeszkadzaja, o ile ktoś nie wyleje na siebie butelki (wole zresztą to niż odór
      nie myjącego sie od miesiaca gościa, typowy dla polskiego autobusu latem), ale
      niestety"Być moze", które wciaż jest jeszcze do kupienia(!) mnie przerasta... A
      "Byc może " latem w autobusie o godzinei 16 - to jest wariant piekła.
      • Gość: weronika Re: perfumy "śmierdziuchy" IP: *.aster.pl / *.aster.pl 30.04.06, 21:06
        Nie znoszę:
        Poeme Lancome
        Eden (zielony) Cacharel
        Opium YSL
        Gloria Cacharel
        Obsession CK
      • Gość: gosc Re: perfumy "śmierdziuchy" IP: *.dsl.club-internet.fr 30.04.06, 21:16
        w paryskim metro tez smierdzi, zapach perfum miesza sie z zapachem strawionego
        czosnku i wina (po lunchu)
        • Gość: Gosz Estee lauder Pleasureses Inten IP: *.centrum.punkt.pl / *.centrum.punkt.pl 01.05.06, 18:38
          To tragedia.Dostałam je od przyjaciela-bo ponoć nie lubił moich dotychczasowych-
          nie wiem na jakiej podstawie je kupił(może mu panna w sephorze wcisnęła bo ani
          to ladne ani reklamowane)-i nie da sie ich używać.Próbowałam podarować którejś
          z koleżanek-żadna nie chciała nawet za darmo :))Skończyła się przyjaźń- a
          perfumy leżą nietknięte niemal w pudełeczku...
          • Gość: aneta Re: Estee lauder Pleasureses Inten IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.05.06, 10:50
            Wymieniacie dziesiątki nilubianych zapachów, ale sa to przeważnie perfumy
            markowe, z górnej półki. Sa to perfumy przez jednych znienawidzone, a przez
            innych uwielbiane, ja też znajduje tu nazwy moich ulubionych perfum np.
            Pamplelune Guerlaina, ale i tych znienawidzonych np. Gaultier (butelka figurka
            kobiety). Dla każdego cos innego. Zastanawia mnie coś innego: Dla mnie chyba
            najbardziej nieprzyjemnym zapachem tzw."perfum" sa aromaty wszelkich podróbek,
            którymi chętnie zlewaja sie niektóre panie, np. u mnie w pracy sa dwie
            koleżanki, które uwielbiaja testować wszelkie podróby zapachowe, na początku
            tzn. chwilę po psiknieciu moze to i przypomina oryginał, ale później - horror,
            jakiś taki kwas, duszący smrodek. Rozumiem , że nie wszystkich stać na drozsze
            zapachy, ale trochę sie trzeba zastanowić,zanim zacznie sie swoja aromatyczna
            obecnoscia przez kilka godzin uszczesliwiać najbliższe otoczenie... Pozdrawiam
            majowo!!!
            • gosiaqus Re: Estee lauder Pleasureses Inten 02.05.06, 11:18
              dokładnie, to chciałam napisać, w sprawie podróbek, nawet jeśli już nie ma się pieniędzy wiele to przecież raz na pół roku chyba można zafundować sobie wodę toaletową ze średniej półki- coś z coty,yves rocher, albo w rossmanie częste promocje są, i wydaje mi się, że trzy psiknięcia taką ładną wodą toaletową wystarczą niż comiesięczne kupowanie smrodków podróbek, które naprawdę są okropne.
              • Gość: malina Re: Estee lauder Pleasureses Inten IP: *.magma-net.pl 30.05.06, 14:08
                Kolezanka obok ktorej siedzialam na wykladach pachniala zwykle czyms tak
                przerazajacym, ze pozniej dochodzilam do siebie dwa dni, bez kitu- ten zapach
                zwalal z nog i to nie jest metafora. Duuzo pozniej w perfumerii odkrylam ze to
                podrobka rush gucciego. Wachanie oryginalu jest dla mnie katorga, natomiast
                wachanie tanszej "wersji" to jest dopiero odlot..
          • Gość: aakk Re: Estee lauder Pleasureses Inten IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.05.06, 15:20
            Pleasures Intense to moje ukochane perfumy :) Czyli rzecz gustu..... I u mnie w
            pracy się podobają.
    • Gość: asiasan Re: perfumy "śmierdziuchy" IP: 212.160.185.* 03.05.06, 13:33
      jak dla mnie noa cacharel. padam.
    • s.wioletta Re: perfumy "śmierdziuchy" 03.05.06, 14:13
      Ja nie moge zniesc "Joy" Jean Patou, no i wspomnianych juz chanel nr.5 oraz Angel.
    • Gość: annikka Re: perfumy "śmierdziuchy" IP: *.aster.pl 04.05.06, 00:47
      Ja dostaję mdłości od Eternity CK. Za to Pampelune Guerlain i Eden Cacharel
      uwielbiam :)
      • Gość: pat Re: perfumy "śmierdziuchy" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.05.06, 09:35
        allure chanel, kenzo flowers... a są to zapachy zachwalane dosyć. ale jak
        zwykle rzecz gustu.
        • indianprincess Re: perfumy "śmierdziuchy" 06.05.06, 14:57
          Nie podoba mi się większość zapachów Chanel, oczywiście z "piątką" na czele.
          Może jeszcze do nich nie dorosłam.... drażni mnie też J. Del Ponzo - In Black
          CK One, Poison Diora
          • mariolka99 Contradiction KK 06.05.06, 15:45
            dramat
            • mariolka99 Re: Contradiction KK 06.05.06, 15:46
              mariolka99 napisała:

              > dramat


              Calvin Klein oczywiście;)
              • serek.topiony Re: Contradiction KK 08.05.06, 14:28
                Issey Miyake, fuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuu. capi tak, że można pawia
                puścić.
              • Gość: monia Re: Contradiction KK IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.05.06, 16:23
                kurcze a ja kocham ten zapach :)
      • Gość: J. Re: perfumy "śmierdziuchy" IP: *.zgora.dialog.net.pl 12.05.06, 13:06
        mdłości? hm a ja mam odwrotnie zresztą nie tylko ja ;)

        powąchaj sobie yves rocher albo inne prawdziwe śmierdziuchy :)
    • Gość: jazza Re: perfumy "śmierdziuchy" IP: *.bethere.co.uk 08.05.06, 23:37
      Z perfumami to jest tak jak z ciuchami - trzeba sobie umiec je dobrac. Perfumy
      wspolgraja z chemia, z osobowoscia z pora roku. Zanim wybiore sobie perfum
      dlugo go 'mierze', probuje, jestem bardzo wybredna i krytyczna ale dzieki temu
      slysze duzo komplementow na temat moich zapachow: Ladnie na mnie pachnie
      wiekszosc tu krytykowanych:
      Issey - klasyk
      Issey Le Feu light
      Kenzo Jungle
      Dolce Vita
      Romance - Laurena

      natomiast zupelnie nie przypasowal mi Light Blue i wszelkie tego typu podobne
      wodno-ogorkowo-arbuzowe nuty, co nie znaczy ze na innych nie pachna one
      pieknie. Mysle, ze nie lubimy zle dobranych perfum, nieumiejetnie noszonych i
      przechowywanych. Kazdy zapach ma w sobie to 'cos', co dopiero wylania sie na
      odpowiednie skorze, a nie nieodpowiedniej bedzie tepym, malo wyrazistym
      smrodkiem, niestety. Przykre jest takze to, ze wiele kobiet nie potrafi znalezc
      swojego zapachu, glupio nasladujac mode.
      • Gość: killB Re: perfumy "śmierdziuchy" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.05.06, 23:41
        Bardziej przykry wydaje się fakt, że niektóre kobiety wybierają "perfum", a
        potem biegną do innego sklepu i kupują "nożyczek".
    • Gość: fg Re: perfumy "śmierdziuchy" IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 08.05.06, 23:51
      Ja uwielbiam chanel 5!!!

      Nie znoszę chanel chance, gautiera.
    • marta76 Re: perfumy "śmierdziuchy" 09.05.06, 00:13
      wspomniane juz Red Door E.Arden.Oddałam mamie i była zachwycona.Fakt,że "czuć"
      je nawet pare godzin po psiknięciu,ale wtedy omijam mamę szerokim łukiem.
    • annakrystyna Re: perfumy "śmierdziuchy" 09.05.06, 11:50
      Moim faworytem w tej kategorii jest Angel, ból głowy gwarantowany.
      • Gość: asia Re: perfumy "śmierdziuchy" IP: *.ols.vectranet.pl 24.05.06, 13:46
        "Alien" Muglera
        D&G czerwone- zapach wyjątkowo śmierdzącego kadzidła
        Glow by J.Lo- zapach kostki do kibla
    • Gość: monia Re: perfumy "śmierdziuchy" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.05.06, 16:21
      "Eternity" calvina kleina łosz co za paskudztwo bleee...
      • Gość: aa Re: perfumy "śmierdziuchy" IP: *.local2.pl / *.loonar.pl 24.05.06, 16:40
        "Eternity" jak dla mnie nie jest zle.
    • nunuska1 Re: perfumy "śmierdziuchy" 30.05.06, 18:40
      Light Blue D&G, ble
    • landrynka8 Re: perfumy "śmierdziuchy" 31.05.06, 00:40
      Nie znosze zapachu Light&Blue. Tylko to teraz przychodzi mi do głowy. I wogóle
      takich słodkich, morskich.
      • Gość: agatka Re: perfumy "śmierdziuchy" IP: *.loonar.pl 31.05.06, 09:04
        a ja uwielbiam :D
    • Gość: daggy4 Re: perfumy "śmierdziuchy" IP: *.ip.fastwebnet.it 31.05.06, 10:46
      prawie wszystkie hermes (oprocz ostatnich unisexow - ogrodkow)
      wszystkie giorgio beverly hills
      tresore lancome
      contradiction ck
      versace prawie wszystkie
      jakies stare smierdziuchy balenciaga
      hypnose lancome
      i wiele, wiele innych
    • Gość: Asia Re: perfumy "śmierdziuchy" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.05.06, 12:18
      Oj ludki, ludki!!! Przecież każde perfumy mogą inaczej pachnieć "na" innym
      człowieku. W zależności od chemi wydzielanej przez naszą skórę. Może się tak
      zdarzyć, że perfumy które bardzo nam się podobają na kimś, na nas mogą wręcz
      śmierdzieć.
      • Gość: anja Re: perfumy "śmierdziuchy" IP: 212.160.156.* 31.05.06, 12:59
        chyba nikt nie wpomniał Samsary....
        a to dopiero dusiciel...
        • Gość: wyperfumowana Re: perfumy "śmierdziuchy" IP: *.athens.acn.gr 31.05.06, 13:02
          obsession ck i chanel 5
    • Gość: ... Re: perfumy "śmierdziuchy" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.05.06, 13:51
      Chanel nr 5. Moze kiedys to bylo odkrycie, teraz zapach sie po prostu zestarzal
      i cuchnie staroscia i szafa z molami. Obrzydliwy.
    • sylwia.la Re: perfumy "śmierdziuchy" 04.06.06, 17:14
      A ja nie lubie...bardzo nie lubie Issey Miyake
    • Gość: bibi Re: perfumy "śmierdziuchy" IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.06.06, 18:01
      Eden Cacharela -śmierdzi naftą

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka