Dodaj do ulubionych

"niewidzialny" puder :)

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.05.06, 10:44
mam skórę, która zaczyna się błyszczeć w ekspresowym tempie, w związku z czym
pudruję się często, kilka- kilkanaście razy dziennie i z reguły pod koniec
dnia jakoś specjalnie to nie wygląda;)... może znacie jakieś pudry, które nie
osadzają się na twarzy w taki zbyt widoczny sposób? ostatnio mam puder w
kamieniu Isa Dora, jest całkiem niezły, ale to jeszcze nie ten ideał:) cena
nie ma znaczenia, jeśli ma być dobry, to niech będą też marki selektywne,
wiem już że tanie pudry, na ogół dobrze na takiej skórze nie wyglądają...
zastanawiam się nad Kanebo, bo ma chyba odpowiedni dla mnie odcień (to też
ważne- jestem oliwkowo- żółta, wszystko jest na mnie różowe...), macie z nim
jakieś doświadczenie? w zasadzie bardziej chodzi mi o coś w kamieniu, niż
sypkiego, bo takim właśnie wykonuję poprawki w ciągu dnia, ale jak macie
jakiś typ wśród sypkich, to bardzo proszę, też się podzielcie:)

pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • Gość: justy Re: "niewidzialny" puder :) IP: 213.241.34.* 09.05.06, 10:59
      szukaj wsród pudrów oznaczonych jako transparentne. mozesz też poszukać wątków
      o zastosowaniu skrobii ziemniaczanej jak pudru.
      • Gość: meggi Re: "niewidzialny" puder :) JUSTY help IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.05.06, 11:03
        czy stosując krem z filtrem spf 15 na dzień (zaczynam się świecić) nakładam taki
        transparentny puder oczywiście z talkiem i miką w składzie czy to niszczy filtr
        czy nie bardzo??
        • justa_79 Re: "niewidzialny" puder :) JUSTY help 09.05.06, 11:20
          jeśli krem z filtrami zawiera Parsol, to tak - talk i mika osłabiają jego
          działanie. kremy firmy Avene nie zawierają Parsolu i można nakładać na nie
          pudry z talkiem i miką.
          • Gość: meggi Re: "niewidzialny" puder :) JUSTY help IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.05.06, 11:22
            teraz używam z avonu rozpromieniającego na dzień
            • justa_79 Re: "niewidzialny" puder :) JUSTY help 09.05.06, 11:30
              nie są to fotostabilne filtry, więc możesz na nie nakładać, co chcesz, i tak
              będą nadal niestabilne ;)
              • Gość: meggi Re: "niewidzialny" puder :) JUSTY help IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.05.06, 12:09
                tzn. że co?? nie działają?? to po co robią kremy z filtrem na dzień??
                • Gość: Anulka Re: "niewidzialny" puder :) JUSTY help IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.05.06, 12:17
                  Żeby wyciągnąć pieniądze od naiwnych klientek, które czytają hasła zamiast
                  skład kremu. Proste.
                  • Gość: meggi Re: "niewidzialny" puder :) JUSTY help IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.05.06, 12:21
                    czyli kremy z filtrem na dzień muszą kosztować powyżej 40stu zł żeby działały, tak??
                    a co do opalania na całe ciało przemnóżmy przynajmniej 40zł * 4-krotnie większa
                    pojemność kosmetyku to już 200zł przy oszczędnym nakładaniu to mi nawet na
                    tydzień urlopu nie wystarczy
                    • justa_79 Re: "niewidzialny" puder :) JUSTY help 09.05.06, 12:38
                      kosmetyk do ciała można stosować do twarzy, większość z nich ma min. 100 ml,
                      więc wyjdzie bardziej ekonomicznie. kosmetyki z filtrami L'oreal czy Garnier są
                      stosunkowo niedrogie. krem z serii Iwostin Solecrin kosztuje bodajże ok. 30 zł.
                      i kosmetyk z filtrami do ciała nie kosztuje 200 zł, nie znam takiego. Bioderma
                      ma np. spray 400 ml - ok. 70 zł. w przeliczeniu na 1 ml ten spray Biodermy jest
                      o połowę tańszy niż krem Avonu do twarzy.
                      • Gość: meggi Re: "niewidzialny" puder :) JUSTY help IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.05.06, 13:03
                        co do ciała to i do twarzy?? mam tłustą skórę jak tylko się czymś posmaruję to
                        się świecę jak wypolerowana, kiedyś się posmarowałam po twarzy jednym kremem z
                        filtrami (miał być do ciała) i mi pozatykał pory no i zaskórniki gotowe
                        • Gość: bzzzk Re: "niewidzialny" puder :) JUSTY help IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.05.06, 13:09
                          to może poszukaj takich w formie mleczka- są lżejsze.
                          • Gość: meggi Re: "niewidzialny" puder :) JUSTY help IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.05.06, 13:11
                            no tak tylko panie w aptekach są bardzo zorientowane w sprawach filtrów już się
                            miałam okazję przekonać, przy okazji zakupu kremu dla małego dziecka
                            • justa_79 Re: "niewidzialny" puder :) JUSTY help 09.05.06, 13:34
                              jeżeli masz tłustą skórę, to trudno będzie znaleźć coś tańszego. najlepiej proś
                              o próbki, do jedyna metoda, aby znaleźć dobre filtry dla siebie.
                              • Gość: meggi Re: "niewidzialny" puder :) JUSTY help IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.05.06, 13:41
                                a czy mogłabyś coś polecić na początek wśród czego szukać, jakie marki i nazwy
                                tych kremów z filtrami do takiej cery
                                z góry dziękuję
                                • justa_79 Re: "niewidzialny" puder :) JUSTY help 09.05.06, 14:00
                                  już kilka razy wymieniałam w różnych wątkach :)
                                  Vichy fluide SPF 50+
                                  La Roche Posay fluide extreme SPF 50+
                                  Bioderma Photoderm Max Fluide SPF 50+
                                  te 3 są moim zdaniem najlżejsze, mają płynną konsystencję, ale wychodzą niezbyt
                                  tanio, bo ich pojemność to 40-50 ml, ceny 40-60 zł.
                                  moja mieszana cera toleruje również emulsję Avene SPF 50+ oraz creme fondante
                                  Avene SPF 50+ (oba do twarzy, 50 ml). chwalone są np. mleczko do ciała dla
                                  dzieci Avene, jak i La Roche Posay Dermo-Pediatrics (Dermo-Kids).
                                  a np. krem Vichy SPF 50+ czy SVR 50 czy dawne 100 są bardzo gęste i tłuste.
                                  taniej można kupić filtry na allegro, próbki też tam można znaleźć (szkoda, że
                                  nie w aptekach).
                                  • justa_79 Re: "niewidzialny" puder :) JUSTY help 10.05.06, 09:56
                                    sorry, creme fondante LRP, nie Avene.
    • trosia Re: "niewidzialny" puder :) 09.05.06, 11:15
      Z sypkich pudrów polecam Clinique "Blended Face Powder", a w kamieniu "Stay-
      matte Sheer Pressed Powder" również Clinique. Ja mam cerę tłustą i dla mnie te
      dwa to absolutny niezbędnik: rano używam sypkiego do wykończenia makijażu, a do
      poprawek w ciągu dnia tego w kamieniu. Clinique ma dość duży wybór odcieni więc
      powinnaś znaleźć coś dla siebie.
      • Gość: nić Re: "niewidzialny" puder :) IP: *.autocom.pl 09.05.06, 12:39
        Mam prośbę-co oznaczają litery M i N przy tych fluidach clinique?
        www.strawberrynet.com/makeup.aspx?brandid=280&goChar=C&LineId=1283#1283
    • mikams75 Re: "niewidzialny" puder :) 09.05.06, 11:39
      Ten Kanebo moze byc fajny. Ja ogolnie lubie te firme i wszystko co mialam bylo
      bardzo dobre. Masz na mysli sypki puder? Kiedys konsultantka Kanebo zrobila mi
      kompletny makijaz i na koniec obsypala pudrem sypkim, takim transparentnym -
      efekt byl naprawde sliczny. Szkoda, ze nadal mam ten puder Clinique, o ktorym
      pisze moja poprzedniczka. Ten Clinique jest ok, calkiem poprawny, ale bez
      zachwytu. Jakbym miala teraz kupowac, to wybralabym Kanebo albo cos jeszcze innego.

      Ale ty pewnie szukasz czegos w kamieniu, do poprawek w ciagu dnia`?
      • bzzzk Re: "niewidzialny" puder :) 09.05.06, 12:39
        generalnie, to ja robię tak, jak Trosia- rano sypki, a potem w ciągu dnia w
        kamieniu, do szybkich poprawek. kiedyś używałam cały dzień sypkiego, ale to
        jednak dość kłopotliwe w aplikacji. sypki ogólnie byłby dla mnie lepszy, bo
        jest "lżejszy", ale nie bardzo chce mi się z nim mordować:) więc w sumie
        głównie chodzi mi o coś w kamieniu. ale nad zmianą sypkiego też myślę (mam
        Bourjois obecnie), więc wezmę pod uwagę Wasze sugestie:) z Cliniqua szukałam
        ostatnio koloru wśród podkładów, ale niestety nic mi nie pasuje:/ obawiam się,
        że z pudrami może być analogicznie, ale jeszcze sprawdzę. a co do Kanebo, to
        miałam na myśli puder w kamieniu, sypkiego nie oglądałam, ale muszę to zrobić,
        skoro taki fajny:) z tych w kamieniu jest jeden taki odcień najbardziej żółty-
        wnioskuję, że on jeszcze mógłby być całkiem niezły. a sypkie mają takie
        odcienie jak te prasowane?

        Justy- najczęściej wybieram transparentne, bo nic pasującego do mojej cery nie
        mogę za bardzo znaleźć, ale...one jakoś nie są transparentne;) tzn. albo jestem
        po nim biała (np. Isa Dora) albo różowa (np. Bourjois, Max Factor, Yves
        Rocher). nad mąką myślałam wielokrotnie, bo ponoć też dobrze matuje, ale
        jeszcze się nie odważyłam. któregoś dnia jak zostanę w domu, to spróbuję,
        obawiam się, że jednak będzie za "biało", bo ja mam taką dość ciemną cerę
        (jeśli ktoś się orientuje, to w połowie drogi między True Match W3 a N7) ech,
        wiem, wybrzydzam, ale dobrać u mnie coś do twarzy pod względem właściwości i
        koloru, to nie lada sztuka;)

        pozdrawiam
        • mikams75 Re: "niewidzialny" puder :) 09.05.06, 12:52
          ten sypki Kanebo jest transparentny, w pudelku wyglada jak maka, wiec moze
          wystarczy rzeczywiscie "malowac" sie maka niz wydawac na drogi puder...
          Ale nie wygladalam w nim bialo, a cery nie mam bardzo jasnej.
          Z Clinique sypkie - jakos nie przypominam sobie takiego zoltego koloru... Sa
          takie rozne beze, tez nierozowe, ale mam wrazenie ze wpadaja w pomarancz. W
          kazdym razie w pudelu wygladaja zupelnie inaczej niz na twarzy.
          • Gość: bzzzk Re: "niewidzialny" puder :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.05.06, 13:13
            spróbuję więc z tą mąką na początek, okaże się czy w ogóle jest sens
            interesować się pudrami w takim "mącznym" odcieniu:)

            a może mogłabyś odradzić jakieś pudry, czy to sypkie, czy nie, które się nie
            sprawdziły?
    • Gość: len Re: "niewidzialny" puder :) IP: *.aster.pl / *.aster.pl 09.05.06, 13:11
      Miałam prasowany puder Kanebo (w nazwie miał, że jest pudrem transparentnym,
      już dokładnie nie pamiętam, kolor Beige z jakimś tam konkretnym oznaczeniem
      jeszcze odcienia) i Shiseido (zwykły prasowany, nie ten trójkolorowy - kolor
      Medium, bardzo właśnie żółty bez różowego odcienia, ale dla Ciebie za jasny).
      Obydwa pudry były aż za doskonałe. Nie używałam ich na co dzień, bo były wręcz
      za dobre i po pierwsze było mi ich żal, a po drugie aż głupio było mi tak
      dobrze wyglądać ;) Przyzwyczajona bowiem jestem do cery, na której ciągle są
      jakieś przebarwienia, wypryski, zaskórniki - a tu bach! nieskazitelna
      rozświetlona cera i to bez baz, podkładów, itp. Nie umiem Ci powiedzieć, jak
      obydwa te pudry sprawowałyby się, gdyby używać ich kilkakrotnie w ciągu dnia i
      czy byłyby widoczne. Nie pamiętam już, jak szybko zaczynałam się błyszczeć po
      ich użyciu, czy później, niż po tych tańszych? - nie pamiętam niestety. Na
      pewno lepszą ich jakość było widać juz na pierwszy rzut oka, skóra nabierała
      szlachetnego wyglądu, była jakby rozświetlona, zdrowa - po prostu rewelacja w
      porównaniu z pudrami, do których jestem przyzwyczajona, śrdeniopółkowymi. Dla
      mnie jednak są za drogie, żeby móc ich używać na co dzień i powtórzyć zakup.
      Jeśli dla Ciebie cena nie jest problemem, zaryzykuj zakup. Może pójdź np do GC
      z własnym pędzlem/puszkiem i poproś o możliwość wykonania makijażu - właśnie w
      połowie dnia. Na Wizażu bardzo dobre opinie ma trójkolorowy puder Shiseido,
      podobno daje świetlisty i naturalny wygląd.

      A tak przy okazji - dla mnie najlepszym matującym kosmetykiem jest baza pod
      makijaż ze złotem Guerlain z serii Divinora. Jest nieprzyzwoicie droga, ale na
      Allegro można ją kupić za około 90 zł (w licytacji) albo około 120 zł (w opcji
      KupTeraz!). Na mojej skórze nie daje żadnych innych obiecywanych przez
      producenta rezultatów, poza tym jednym - mat trzyma się na twarzy cały dzień od
      rana do wieczora. Baza jest za droga, żebym miała odwagę polecić jej kupienie w
      ciemno, ale może w jakiejś Sephorze (a zwłaszcza przy zakupie pudru!) zrobią Ci
      próbkę.

      Też trochę nie na temat, ale w temacie matowienia - od kilkunastu dni używam
      kremu MonaLiza Mincer, "specjalny matujący krem na dzień z samoopalaczem
      nawilżający" - to jest jego nazwa. Bardzo jestem z niego zadowolona,
      rzeczywiście jest matujący, przy czym to jego samoopalanie jest tak delikatne,
      jak w doskonalącym kremie Eris z serii Y&U , na mnie prawie niewidoczne i nie
      pachnie samoopalaczem (bo chyba nie zawiera w ogóle tego związku). Krem
      zostawia na twarzy taką jakby pudrową powłoczkę, dobrze się na niego nakłada
      makijaż. Kosztuje ok.20 zł. Kupiłam w HaliBanacha w części z kosmetykami w hali
      przemysłowej.


      Pozdrawiam!
      • Gość: bzzzk Re: "niewidzialny" puder :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.05.06, 13:31
        bardzo mnie zachęciłaś tym opisem Kanebo i Shiseido, na pewno się nimi
        zainteresuję:) no i już szczególnie tą bazą Guerlaina, o próbkę zapytam, a jak
        i u mnie okaże się to takim objawieniem (ooo, jak bym chciała:)), to na
        szczęście zbliżają się urodziny:)

        zapamiętam też o tym matująco- brązującym Mona Liza, aktualnie jestem na etapie
        kremów aptecznych, bo skóra mi się nieco uwrażliwiła po zabiegach, ale jak się
        trochę uspokoi, to pewnie sobie nie odmowię i kupię;)

        pzdr
        • Gość: len Re: "niewidzialny" puder :) IP: *.aster.pl / *.aster.pl 09.05.06, 13:43
          Nie chcę narazić Cię na zakup drogich a nieudanych kosmetyków, dlatego
          proponuję, żebyś - zanim dokonasz wyboru - poczytała jeszcze opinie na Wizażu o
          tych kosmetykach. Baza Guerlaina moim zdaniem nie jest warta swojej sklepowej
          ceny, zwłaszcza przy codziennym stosowaniu, w razie czego polecam zakup na
          Allegro - duża oszczędność. Jakbyś miała wątpliwości, od kogo kupić, napisz do
          mnie na gazetowego maila: otakou*gazeta.pl , to napiszę Ci, od kogo można ją
          kupić.

          Krem Mincer jest super ekstra i rewelacyjny, ma tylko jedną zasadniczą wadę - w
          ogóle nie nawilża! Myślę jednak, że dla Ciebie, skoro masz młodą i
          przetłuszczającą się skórę, nie będzie to jednak przeciwskazanie, by go
          stosować na dzień. Ten krem przynajmniej optycznie (a może i rzeczywiście)
          ujednolica i wygładza skórę, dzięki niemy znacznie oszczędniej się maluję.
          Super!


          Pozdrawiam!
    • Gość: carolina bzzzk - czy próbowałaś IP: *.chello.pl 10.05.06, 03:25
      produktów Manhattan - pamiętam moje przeboje z błyszczącą buzią - był to
      wówczas jeden z lepszych pudrów :)
      Pozdrawiam

      www.wizaz.pl/produkty/baza/censura.php?tsid=1&csid=1&cmd=details&itemid=473
      • Gość: ania Re: bzzzk - czy próbowałaś IP: *.biz / *.biz 10.05.06, 12:17
        Hej. Ja tez sie blyszcze i zuywam pudru w kamieniu Rimmel - po prostu najlepszy
        i nie zmieniam na inny. Wiadomo ze po paru godzinach sie blyzszcze ale od wielu
        lat uzywam chusteczek matujacych (najlepsze z J&J) ale juz ich chyba u nas nie
        ma. Po prostu przyciskasz ja do twarzy i nadmiar tluszczu wnika w te bibulke.
        Jak nakladalam puder kilka razy dziennie to wieczorem moja twarz wygladala nie
        naturalnie. Wiec przykladam chusteczki kilka razy jak jestem w pracy a potem
        ewentualnie w polowie dnia doloze troszke rozu bo cos sie zawze powyciera lub
        pudru brazujacego) i potem znowu chusteczki.

        Kiedys na sile sie matowilam. Wszystkie kremy probowalam i doszlam do wnisoku
        ze to bez sensu. tak przesuszylam skore ze wygladala o niebo lepwiej. A tluste
        skory przynajmniej pozneij sie starzeja.

        Odkrylam wtedy masc z apteki Biodermine. Matowila moja skore na pol dnia i
        myslalm ze rewelacja ale ja po tygodniu bylam tak przesuszona ze musialam
        zaczac intensywna kuracje nawilzajaca. Stosuje go jednka co jakis cza - jedynie
        na wyjatkowe okazje. Sprobuj moze ci pomoze.

        Teraz uzywam kremu Jean D'Arcela i uwazam ze jest fantastyczny, bo nie obciaza,
        nie wysusza, matuje na dlugo, tylko ma dosc intensywny zapach.
        • Gość: bzzzk Re: bzzzk - czy próbowałaś IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.05.06, 13:46
          co do pudru Rimmel- już pomijając fakt, że koloru dla mnie nie mają, to
          niestety dla mnie był to jeden z gorszych pudrów, jakie miałam:( co potwierdza
          teorię, że trzeba testować, bo każdemu co innego podpasuje:) z tańszych już
          wolę Inglota, super nie jest, ale z takich w kamieniu jest sporo pasujących mi
          kolorów (!), to chyba jedyna taka firma na razie;) ale ja nadal szukam tego
          ideału...:)

          jeśli chodzi o bibułki matujące, to jakoś zawsze szkoda mi było pieniędzy. tzn.
          kiedyś używałam, jak miałam jakieś 15 lat, ale wtedy nie używałam podkładu ani
          pudru, więc nie bałam się o makijaż. czy takie bibułki nie naruszają makijażu w
          ogóle, nie ścierają podkładu? mam przebarwienia, więc wolałabym, żeby podkład
          pozostał:) no właśnie szukałam wczoraj na Forum czegoś o bibułkach i mnóstwo
          zachwytów było nad tymi J&J, ale skoro ich nie ma, to nie wiem co wybrać...
          moja mama używa od lat bibułek Dermiki, muszę chyba od niej wypróbować najpirw
          te. jak używałam, to też była to właśnie Dermika, ale ciekawa jestem jak to się
          z podkładem obejdzie.

          z nakładaniem czegoś pod podkład, to u mnie jednak problem, bo na codzień mam
          stosować maścia apteczne (konkretnie Skinoren), bo regularnie chodzę na
          złuszczanie i muszę przygotowywać skórę. dlatego pytałam właśnie o puder, bo za
          jego pomocą się usiłuję się zmatowić, ale chętnie używałabym czegoś chociażby
          okazjonalnie, jakiejś baz bądź kremu... a ta maść Biodrmine ile kosztuje? i
          masz może jakiegoś linka do niej, bo zupełnie nie kojarzę? no i cóż to za krem,
          ten którego teraz używasz? nie znam.

          pozdrawiam
      • Gość: bzzzk Re: bzzzk - czy próbowałaś IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.05.06, 13:52
        nie, Manhattanu jakoś nie próbowałam, jeszcze:) a nie osadzał się jakoś
        nieładnie pod koniec dnia?

        kurcze, tak sobie myślę, że może faktycznie każdy puder będzie kiepko wyglądał,
        jak się go będzie aplikowało tyle razy.... może ja się na bibułki wykosztuję
        lepiej...?

        no, i jeszcze takie coś mnie zastanawia

        www.wizaz.pl/produkty/baza/censura.php?tsid=1&csid=f1419543ebbbd306fa7ce1e989373a37&cmd=details&itemid=11991

        tyle, że w nadmiarze ponoć zielone jest;) ale chociaż nie różowe, dobre i to:)
        co myślicie? na Allegro po kilkanaście zł widziałam, duży wydatek to nie jest,
        może spróbować?

        pozdrawiam
        • nessie-jp Re: bzzzk - czy próbowałaś 10.05.06, 13:57
          Jednak spróbuj tej mąki ziemniaczanej najpierw. Ja stosuję na podkład i jestem
          zadowolona z efektu - nie świecę się bardzo długo, a poza tym podkład nie brudzi
          wszystkiego dookoła :))

          Mąka szybko staje się niewidoczna na twarzy, każda granulka skrobi od razu
          nasiąka i robi się przezroczysta. Jak kisiel :P
          • nessie-jp aj 10.05.06, 14:06
            no chyba ślepa jestem, ty szukasz pudru w kamieniu... a tę mąkę ukamienić
            trudno. Sorki, postu nie było.
            • bzzzk Re: aj 11.05.06, 15:03
              ależ nie przejmuj się, Nessie, puder sypki też jest u mnie w użyciu, zawsze po
              nałożeniu podkładu:) więc do mąki się przymierzę na pewno, kupiłam wczoraj:) i
              w sumie jeszcze rozważam, czy nie rozparcelować opakowania po sypkim pudrze
              Bourjois- które to znalazłazłam niedawno gdzieś na dnie szuflady- taki puder w
              opakowaniu z pędzelkiem na końcu, co to nie ma się jak ubabrać przy aplikacji
              poza domem:) i może nasypać tam mąki, jakby się sprawdziła? pokombinuję, a co:)

              pzdr
        • Gość: k Re: bzzzk - czy próbowałaś IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.05.06, 08:16
          używam tego pudru z avon jest fajny bo mały i poręczny, twarz po nim nie jest
          zielona:-)jest matowa i można go stosować tyle razy ile potrzebujesz i nie robi
          niepotrzebnych warstw on się chyba wchłania bo na początku to go widzę na twarzy
          jako taką jasną warstwę a potem twoja twarz jest w twoim naturalnym kolorze ale
          się nie świeci, teraz mam go już od 3 godzin i dalej mat ale jeszcze będę za
          jakiś czas nakładać ponownie dla utrzymania efektu
          • heather4 Re: bzzzk - ten z avonu 23.05.06, 12:04
            Matuje dobrze, tylko jak dla mnie ta warstwa jest za jasna, a wręcz biała. Może
            jeszcze jakieś pomysły?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka