Dodaj do ulubionych

Chude jest piękne.

06.03.03, 10:56
Czy nie podziwiany modelek na wybiegach? Czy panowie nie zawieszają oka na
długonogich dzieczynach spacerujących ulicami? Czy więszkość ubrań nie jest
szytych z myślą o szczupłych dziewczynach? Czy ładnie pokazywać latem
brzuszek z fałdami?... I tak dalej...

Wniosek: chude jest piękne!
Obserwuj wątek
    • angieblue26 Re: Chude jest piękne. 06.03.03, 11:07
      Forum Anoreksja jest tuz za rogiem...
      • Gość: em Re: Chude jest piękne. IP: 62.148.83.* 06.03.03, 11:40
        szczupłe i smukłe = piękne
        ale smukła, szczupła dziewczyna jak łania to nie wychudzona szkapa
      • Gość: Trishna Re: Chude jest piękne. IP: *.acn.waw.pl 06.03.03, 13:35
        Cóz za przesada, tylko niewielki procent szczupłych dziewczyn ma anoreksję,
        nie badz tak zgryżliwa bo mozna pomyslec ze powoduje tobą zawiść!
    • Gość: Eilen Re: Chude jest piękne. IP: router:* / 10.2.17.* 06.03.03, 12:01
      Panowie zwracają uwagę raczej na kształtne pupy i biusty niż na kości
      powleczone skórą. Ale o to trzeba zapytać panów...
    • Gość: mz Re: Chude jest piękne. IP: 217.5.237.* 06.03.03, 12:14
      Tekst może niewybredny, ale zdjęcia mówią same za siebie:

      www.wizaz.pl/zlosl_anoreksja.html
      • Gość: samanta Re: Chude jest piękne. IP: *.kabel.telenet.be 06.03.03, 12:31
        Gość portalu: mz napisał(a):

        > Tekst może niewybredny, ale zdjęcia mówią same za siebie:
        >
        > <a
        href="http://www.wizaz.pl/zlosl_anoreksja.html"target="_blank">www.wizaz.pl/
        > zlosl_anoreksja.html</a>


        Brrrr .... Jak to stalo , ze te szkielety wypuscili na wybieg?
    • maja101 Re: Chude jest piękne. 06.03.03, 13:26
      Nie zgodzę się z Tobą. Dla mnie chude kobiety wcale nie są ładne. Jest to
      jakiś dziwny rodzaj estetyki wyznawany przez wiekszość kobiet. Dla mnie nie
      jest ładną kobieta bez piersi (a chude rzadko kiedy mają krągłe, kobiece
      piersi), bez ładnego tyłeczka (u chudych z zasady nie może być żadnego tyłka).
      Moze moja postawa wynika z tego, że sama mam figurę znacznie odbiegającą od
      ideału lansowanego w mediach. Nauczyłem się jednak zauważać plusy takiego
      wyglądu - moim zdaniem jest bardziej kobiecy. Nie jestem do końca zadowolona ze
      swojej figury (jak chyba każdy - mam lekką nadwagę). Oczywiście nie propaguję
      figury z obwisłym brzuchem i nadwagą - przegięcia w każdą stronę są
      niezdrowe.
    • maja101 Re: Chude jest piękne. 06.03.03, 13:30
      Nie zgodzę się z Tobą. Dla mnie chude kobiety wcale nie są ładne. Jest to
      jakiś dziwny rodzaj estetyki wyznawany przez wiekszość kobiet. Dla mnie nie
      jest ładną kobieta bez piersi (a chude rzadko kiedy mają krągłe, kobiece
      piersi), bez ładnego tyłeczka (u chudych z zasady nie może być żadnego tyłka).
      Moze moja postawa wynika z tego, że sama mam figurę znacznie odbiegającą od
      ideału lansowanego w mediach. Nauczyłem się jednak zauważać plusy takiego
      wyglądu - moim zdaniem jest bardziej kobiecy. Nie jestem do końca zadowolona ze
      swojej figury (jak chyba każdy - mam lekką nadwagę). Oczywiście nie propaguję
      figury z obwisłym brzuchem i nadwagą - przegięcia w każdą stronę są
      niezdrowe.
      • elf Re: Chude jest piękne 06.03.03, 14:52
        Też się nie zgadzam. I nie wiem, czy ktoś mi uwierzy, ale całe życie usiłuję
        przytyć. I kiedy to komukoliwek mówię, uważa, że to kokieteria, no bo przecież
        jestem chuda, więc o co mi chodzi??? A mi się to nie podoba. Mam kłopot ze
        znalezieniem ubrań, bo mam rozmiar na szerokość 36, a na wzrost 38, mnóstwa
        rzeczy nie mogę nosić bo wyglądam jak wieszak, no i biust też miło byłoby mieć
        większy...
        A propos anoreksji, to nasłuchałam się o niej bardzo dużo. Niestety, sporo
        ludzi dokoła mi ją wmawia (piramidalna bzdura - nigdy w życiu się nie
        odchodzałam, wręcz przeciwnie!)
        Tak więc po pierwsze: jeśli uważacie, że ktoś, kto z natury swojej jest chudy
        może łatwo przytyć żeby osiągnąc wygląd jaki by chciał, bardzo się mylicie. Mi
        jest przytyć jest tak samo trudno, jak wielu schudnąć. A jem zupełnie
        normalnie, słodyczy tez sobie nie skąpię.
        Po drugie: ograniczcie z łaski swojej to miłe słówko "anoreksja". Mi i mnie
        podobnym naprawde nie jest przyjemnie, kiedy sporo ludzi uważa że jetem chora
        (w dodatku psychicznie, bo to choroba psychiczna). Wcale nie jest przyjemnie z
        tym żyć.
        • Gość: julita73 Re: Chude jest piękne IP: *.slubice.sdi.tpnet.pl 06.03.03, 15:16
          Zdjęcia z wizazu sa potworne, najgorsza jest ta sierota leżąca na łóżku.Nie
          wiem jak mozna dopuścić do takiego stanu, kobiety o takich sylwetkach sa
          BEZNADZIEJNE.Ja uwazam swoja figure za " akurat " , jestem szczupła ( 160-53 )
          ale mam kobieco zaokrąglone biodra, talię....Po urodzeniu dziecka, bardzo
          szybko schudłam i był okres że wyglądałam jak smierć.Nie miałam tyłka,
          wystawały mi kości miednicy..brrrr zgroza!!Każdy mi mówi, że teraz wygladam
          bardzo dobrze.I tak tez sie czuję.A takie typy jak na zdjęciu, sa po prostu
          brzydkie, nie zozumiem czemu młode dziewczyny daża do tego aby miec taką
          figurę.Co w tym ładnego ;-))) ????
          • Gość: gruba Re: Chude jest piękne IP: *.acn.pl 06.03.03, 20:02
            Gość portalu: julita73 napisał(a):


            > Ja uwazam swoja figure za " akurat " , jestem szczupła ( 160-53 )

            He, he, dobrze, ze napisałaś, że to Ty tak uważasz, bo tak naprawdę jesteś po
            prostu gruba. Masz co najmniej 6 kg nadwagi, a przy Twoim nikłym wzroście, to
            dużo. Mam zresztą ten sam problem, ale ja przynajmniej sama się nie oszukuję i
            walczę ze zbędnymi kilogramami. Chude (w granicach rozsądku)jest piękne! Te
            zdjęcia pokazują stany skrajne i dobrze wiemy, ze nie o to chodziło
            założycielowi tego wątku. A wszystkie te, które zachwycają się krągłościami,
            same mają nadwagę. Zżera je zazdrość, że nie mogą być chudsze, więc udają, że
            są piękne, a wszyscy szczuplejsi, to tragiczna pomyłka.

            > ale mam kobieco zaokrąglone biodra, talię
            Grunt, to dobre samopoczucie, moja Ty beczułko ;-)

            Żegnam,
            ciągle jeszcze gruba.



            • Gość: julita73 Re do grubej IP: *.slubice.sdi.tpnet.pl 06.03.03, 20:35
              Wiesz co gruba-
              • Gość: do julity Re: Re do grubej IP: *.acn.pl 06.03.03, 22:13
                Gość portalu: julita73 napisał(a):

                > powiedział że pisał to pewnie
                > jakiś wstretny kaszalot....pewnie miał rację ;-))

                Eee tam. Może nie całkiem wstrętny, ale owszem - kaszalot (165/56), tyle że
                nie większy od ciebie. Czas spojrzeć prawdzie w oczy: i ty i ja - obie
                jesteśmy grube, he, he. Mój mąż też mnie pociesza, że wcale nie jestem gruba,
                tylko, ze ja mam więcej zdrowego rozsądku i samokrytycyzmu. Są to zresztą
                cechy, których ty nie posiadasz wcale. Tłuszcz już ci mózg zalał...
                gruba
                • lilla.pelicia Re: Re do grubej 06.03.03, 22:31
                  żałosna jesteś, gruba. Szkoda mi Ciebie - czyżbyś nie miała ważniejszych
                  problemów? Zadbana, uśmiechnięta gruba zawsze będzie ładniejsza od wściekłej
                  chudej :-)czyżbyś zazdrościła innym wysokiej samooceny?

                  Grubsza (156/51 i do tego w ciąży - zgroza)
                  • Gość: gruba Re: Re do grubej lilli IP: *.acn.pl 07.03.03, 00:01
                    lilla.pelicia napisała:

                    > żałosna jesteś, gruba. Szkoda mi Ciebie - czyżbyś nie miała ważniejszych
                    > problemów?
                    Przynajmniej nie jestem głupia i nazywam rzeczy po imieniu. Problemy mam, jak
                    każdy, ale w tym wątku gadamy o tuszy.

                    > Zadbana, uśmiechnięta gruba zawsze będzie ładniejsza od wściekłej
                    > chudej :-)czyżbyś zazdrościła innym wysokiej samooceny?

                    A skąd ta pewność? To twoje pobożne życzenie. Znam szczupłą kobietę, która bez
                    względu na to, czy jest uśmiechnięta czy się złości, zawsze wygląda pięknie.
                    Ciebie to nie dotyczy he, he, więc to ty jesteś żałosna.

                    > Grubsza (156/51 i do tego w ciąży - zgroza)
                    Z ciąży pewnie prędzej czy później wyjdziesz, ale ten wzrost zostanie ci na
                    całe życie. Rzeczywiście zgroza.
                    Nie mam czasu już gadać z wami, grubasy. Idę się odchudzać... i pozastanawiać,
                    dlaczego tak wielu grubym wydaje się, że grubi nie są. To pewnie samozachwyt.

                    gruba


                    • lilla.pelicia Re: Re do grubej lilli 07.03.03, 15:11

                      > Przynajmniej nie jestem głupia i nazywam rzeczy po imieniu. Problemy mam, jak
                      > każdy, ale w tym wątku gadamy o tuszy.

                      tak, to niewatpliwie świadczy o Twojej wysokiej inteligencji - a ile masz lat
                      dziecko bo ta dyskusja przypomina mi atmosfere szkolnej szatni przed WF:-)))
                      >
                      > A skąd ta pewność? To twoje pobożne życzenie. Znam szczupłą kobietę, która
                      bez
                      > względu na to, czy jest uśmiechnięta czy się złości, zawsze wygląda pięknie.

                      tylko jedną? to smutne...

                      > Ciebie to nie dotyczy he, he, więc to ty jesteś żałosna.

                      no cóż, dla mnie żałosne są osoby, dla których piękno wyraża się wyłącznie
                      stosunkiem wagi do wzrostu. a skąd wiesz, może wyglądam olśniewająco kiedy się
                      złoszczę?

                      > Z ciąży pewnie prędzej czy później wyjdziesz, ale ten wzrost zostanie ci na
                      > całe życie. Rzeczywiście zgroza.

                      no, powinnam się była powiesić jak tylko przestałam rosnąć a tu popatrz, żyję,
                      męża złapałam, dziecko urodziłam, zarabiam spore pieniądze i jeszcze mam
                      czelność się sobie podobać :-)

                      > Nie mam czasu już gadać z wami, grubasy. Idę się odchudzać... i
                      pozastanawiać,
                      > dlaczego tak wielu grubym wydaje się, że grubi nie są. To pewnie samozachwyt.

                      zastanów się lepiej nad sobą

                      gruba lilla
                      >

                      >
                      >
                      • aleks_k Re: Re do grubej lilli 07.03.03, 15:31
                        lilla.pelicia napisała:

                        > tak, to niewatpliwie świadczy o Twojej wysokiej inteligencji - a ile masz
                        lat dziecko bo ta dyskusja przypomina mi atmosfere szkolnej szatni przed WF:-
                        ))) no cóż, dla mnie żałosne są osoby, dla których piękno wyraża się
                        wyłącznie stosunkiem wagi do wzrostu. a skąd wiesz, może wyglądam olśniewająco
                        kiedy się złoszczę?
                        (...)no, powinnam się była powiesić jak tylko przestałam rosnąć a tu popatrz,
                        żyję, męża złapałam, dziecko urodziłam, zarabiam spore pieniądze i jeszcze mam
                        czelność się sobie podobać :-)
                        gruba lilla

                        a takze:
                        lilla.pelicia napisała:

                        >monique, z ust mi to wyjęłaś!!! najaktywniejsze wątki to te gdzie jakaś
                        próżna panna udowadnia innym że jest ładniejsza. Atmosfera rodem z przedszkola
                        (ja mam ładniejsze buty niż twoje, hehe!)
                        pozdrawiam
                        > gruba lilla
                        > >

                        Zdecyduj sie na cos dziewczynko i przestan sie blaznic.
                        • lilla.pelicia Re: Re do grubej lilli 08.03.03, 00:31

                          > Zdecyduj sie na cos dziewczynko i przestan sie blaznic.

                          no cóź dla mnie logicznie jedno wynika z drugiego - jesteście panny dziecinne i
                          tyle: jeśli piękno wyraża się w wadze idealnej, a najważniejszy jest nowy tusz
                          albo kremik to ----> atmosfera szatni szkolnej sie kłania :-))))

                          błaźni się kto czytać uważnie nie umie :-)
                          L.
                          • aleks_k Re: Re do grubej lilli 08.03.03, 02:27
                            lilla.pelicia napisała:

                            > błaźni się kto czytać uważnie nie umie :-)
                            > L.

                            LOL,
                            Czy chociaz przeczytalas (o przemyslenie swej "strategii" nie posadze) z raz
                            to, co sama napisalas? Najwyrazniej nie, lub masz "wyrodne alter ego co
                            podstepnie z twego nicka korzysta".
                            W jednym poscie gardzisz dziecinnoscia (itd,itp) niektorych forumowiczek, by
                            za chwile w innym, stac sie tego jaskrawym przykladem.
                            Tak, rozumiem by w obronie - o nieuwage innych posadzic, pytanie czy
                            faktycznie wynika to z nieuwagi innych, czy z wlasnej nieumiejetnosci?
                            8-)
                      • Gość: agul1 Re: Re do grubej lilli IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 07.03.03, 16:12
                        lilla.pelicia napisała:

                        >
                        > > Przynajmniej nie jestem głupia i nazywam rzeczy po imieniu. Problemy mam,
                        > jak
                        > > każdy, ale w tym wątku gadamy o tuszy.
                        >
                        > tak, to niewatpliwie świadczy o Twojej wysokiej inteligencji - a ile masz lat
                        > dziecko bo ta dyskusja przypomina mi atmosfere szkolnej szatni przed WF:-)))
                        > >
                        > > A skąd ta pewność? To twoje pobożne życzenie. Znam szczupłą kobietę, która
                        >
                        > bez
                        > > względu na to, czy jest uśmiechnięta czy się złości, zawsze wygląda piękni
                        > e.
                        >
                        > tylko jedną? to smutne...
                        >
                        > > Ciebie to nie dotyczy he, he, więc to ty jesteś żałosna.
                        >
                        > no cóż, dla mnie żałosne są osoby, dla których piękno wyraża się wyłącznie
                        > stosunkiem wagi do wzrostu. a skąd wiesz, może wyglądam olśniewająco kiedy
                        się
                        > złoszczę?
                        >
                        > > Z ciąży pewnie prędzej czy później wyjdziesz, ale ten wzrost zostanie ci n
                        > a
                        > > całe życie. Rzeczywiście zgroza.
                        >
                        > no, powinnam się była powiesić jak tylko przestałam rosnąć a tu popatrz,
                        żyję,
                        > męża złapałam,


                        Buhahahaha!!! No i wyjaśniłaś wszystko już!!! Samo określenie "Złapałam męża"
                        mówi więcej o tobie niż te wszystkie żałosne wypociny! "Złapałam"... trypra to
                        można złapać, pokrako! A ty pewnie "polowałaś" na niego, bo wiedziałaś że
                        inaczej się nie uda... Buhahahaha



                        > dziecko urodziłam,

                        Huż urodziłaś??? To znaczy, że następne w drodze? Pewnie na to
                        pierwsze "złapałaś" męża... Buhahahaha!

                        > zarabiam spore pieniądze i jeszcze mam
                        > czelność się sobie podobać :-)
                        >
                        > > Nie mam czasu już gadać z wami, grubasy. Idę się odchudzać... i
                        > pozastanawiać,
                        > > dlaczego tak wielu grubym wydaje się, że grubi nie są. To pewnie samozachw
                        > yt.
                        >
                        > zastanów się lepiej nad sobą
                        >
                        > gruba lilla
                        > >
                        >
                        > >
                        > >
                        • lilla.pelicia Re: Re do grubej lilli 08.03.03, 00:36

                          > Buhahahaha!!! No i wyjaśniłaś wszystko już!!! Samo określenie "Złapałam męża"
                          > mówi więcej o tobie niż te wszystkie żałosne wypociny! "Złapałam"... trypra
                          to
                          > można złapać, pokrako!

                          a co, zdarzyło ci się? współczuję. Pewnie nie od męża?

                          >
                          > > dziecko urodziłam,
                          >
                          > Huż urodziłaś??? To znaczy, że następne w drodze? Pewnie na to
                          > pierwsze "złapałaś" męża... Buhahahaha!

                          przykro mi cię rozczarować, ale nie :-)pewnie o tym nie wiesz, ale są faceci,
                          którzy żenią się z kobietami ZANIM zrobią im dziecko :-)oczywiście z kobietami,
                          które coś sobą reprezentują...
                          L.

                          >
                      • Gość: agul1 Re: Re do grubej lilli IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 07.03.03, 16:12
                        lilla.pelicia napisała:

                        >
                        > > Przynajmniej nie jestem głupia i nazywam rzeczy po imieniu. Problemy mam,
                        > jak
                        > > każdy, ale w tym wątku gadamy o tuszy.
                        >
                        > tak, to niewatpliwie świadczy o Twojej wysokiej inteligencji - a ile masz lat
                        > dziecko bo ta dyskusja przypomina mi atmosfere szkolnej szatni przed WF:-)))
                        > >
                        > > A skąd ta pewność? To twoje pobożne życzenie. Znam szczupłą kobietę, która
                        >
                        > bez
                        > > względu na to, czy jest uśmiechnięta czy się złości, zawsze wygląda piękni
                        > e.
                        >
                        > tylko jedną? to smutne...
                        >
                        > > Ciebie to nie dotyczy he, he, więc to ty jesteś żałosna.
                        >
                        > no cóż, dla mnie żałosne są osoby, dla których piękno wyraża się wyłącznie
                        > stosunkiem wagi do wzrostu. a skąd wiesz, może wyglądam olśniewająco kiedy
                        się
                        > złoszczę?
                        >
                        > > Z ciąży pewnie prędzej czy później wyjdziesz, ale ten wzrost zostanie ci n
                        > a
                        > > całe życie. Rzeczywiście zgroza.
                        >
                        > no, powinnam się była powiesić jak tylko przestałam rosnąć a tu popatrz,
                        żyję,
                        > męża złapałam,


                        Buhahahaha!!! No i wyjaśniłaś wszystko już!!! Samo określenie "Złapałam męża"
                        mówi więcej o tobie niż te wszystkie żałosne wypociny! "Złapałam"... trypra to
                        można złapać, pokrako! A ty pewnie "polowałaś" na niego, bo wiedziałaś że
                        inaczej się nie uda... Buhahahaha



                        > dziecko urodziłam,

                        Huż urodziłaś??? To znaczy, że następne w drodze? Pewnie na to
                        pierwsze "złapałaś" męża... Buhahahaha!

                        > zarabiam spore pieniądze i jeszcze mam
                        > czelność się sobie podobać :-)
                        >
                        > > Nie mam czasu już gadać z wami, grubasy. Idę się odchudzać... i
                        > pozastanawiać,
                        > > dlaczego tak wielu grubym wydaje się, że grubi nie są. To pewnie samozachw
                        > yt.
                        >
                        > zastanów się lepiej nad sobą
                        >
                        > gruba lilla
                        > >
                        >
                        > >
                        > >
                        • lilla.pelicia Re: Re do grubej lilli 08.03.03, 00:37
                          o, aż podwójnie postanowiłaś mi przywalić? żebym się bardziej przejęła?
                          L.
    • Gość: oliwka Re: Chude jest piękne. IP: *.siedlce.sdi.tpnet.pl 06.03.03, 15:23
      Cos mi sie wydaje że niejedna z nas dziewcząt nie zgodzi sie z Twoja
      wypowiedzią! Ja osobiście nie podziwiam modelek na wybiegach, sa to
      długie...szczoty. Kości maja na wierzchu, przykryte maleńka iloscia skóry.
      Kobieta powinna miec troche ciała, nie mówie tu o ledwym odrywaniu stóp z
      podłoża, ale chodzi mi o to, że napisałas o faldkach na brzuchu, mi to nie
      przeszkadza u innych. Ja jestem szczupła, ale nie obgaduje innych, jak zobaczę
      jakas fałdke na czyims brzuchu! Ja sie przygladam swojej figurze, a nie
      przelatuje wzrokiem innych! Pozdrawiam :-)
      • joanna.dark Re: Chude jest piękne. 06.03.03, 18:32
        bez przesady na to wychodzi ze kazda z nas powinna wygladac nie za chudo nie za
        grubo czyli przecietnie z fajnym tylkiem i super biustem, chude be grube tez,ja
        jestem drobnej kosci ale mam tluszczyku gdzieniegdzie mam tylek, z ktorego
        jestem bardzo zadowolona jest okragly nie za duzy, ktoras z was stwierdzila ze
        szczuple nie maja tylka i biustu ,sorry ale widzialam grubsze dziewczyny z
        plaskim tylkiem wiec nie jest to regula.
        uwazam ze szczuple dziewczyny nie musza sie wstydzic swojej szczuplosci i
        tlumaczyc wszystkim ze nie sa chore na anoreksje. ja sie ciesze ze jestem
        szczupla moge jesc ile chce nie licze zadnych kalorii, kiedys mnie to bolalo ze
        ludzie oceniali mnie za wyglad niby z troska pytali czy czasem nie choruje tak
        mizernie wygladam, czy slyszalam o chorobie- anoreksja. teraz mnie to za
        przeproszeniem wali co kto o mnie mowi jak mnie to widzi dla mnie to oni maja
        anoreksje ale umyslowa
        mam kolezanke ktora jest przy kosci i szlag mnie trafia jak przewaznie te
        przecietne siedza i obgaduja ja i szczyca sie tym jakie one sa piekne -
        przewaznie beznadziejne tapeciary
        nie wazne jak kto wyglada jesli sie nie ma uroku osobistego i (komentuje sie
        wyglad innych osob- zazdrosc i wredota)to nici z pieknosci
        • bez_nicka Re: Chude jest piękne. 06.03.03, 19:18
          joanna.dark napisała:

          ktoras z was stwierdzila ze
          > szczuple nie maja tylka i biustu ,sorry ale widzialam grubsze dziewczyny z
          > plaskim tylkiem wiec nie jest to regula.

          mysle podobnie.co kto wlasciwie rozumie pod pojeciem "chuda"? czy chodzi
          jedynie o wage czy tez brak biustu, roznicy pomiedzy talia a biodrami, tzw
          widoczne "wciecie"?

          ogolnie wszystko moze byc piekne, dla kazdego cos innego. fakt, obecnie mamy
          takie, a nie inne tendencje w modzie, czyzby "chudzielce" braly odwet po
          dlugich i tlustych latach baroku? (i nie tylko baroku):-)))

          byle lubic siebie i dac innym spokoj, a nie "dogryzac" tlumaczac wyzszosc i
          zalety swojej np.otylosci w ramach usprawiedliwiania wlasnych kompleksow.(?)
    • Gość: Nina Re: Chude jest piękne. IP: *.toya.net.pl 09.03.03, 13:58
      Tlusciutka jestem tu i owdzie i moze bym chciala miec sadelka mniej,ale:co z
      ptasim mleczkiem o smaku cytrynowym?!Co z szoarma po zakupach?!Co z tortem
      czekoladowym,ktory robie i bez okazji?!
      Ciuchy-jak masz za duzo tu i tam,to dobiera sie takie szmaty,ktore podkresla
      walory a ukryja niedostatki.I tak czynie.
      Stroj kapielowy-byle jaki,bo od jakiegos czasu nikt nie patrzy jak JA
      wygladam,tylko CO ROBI moj...pies-ratownik:)I jakos nie cierpie na brak
      zainteresowania,a jak komus w glowie tylko wyglad zewnetrzny,to juz nic na to
      nie poradze.
      Najfajniej jest,gdy czujesz sie dobrze w swojej skorze i jestes zadowolona ze
      swojego zycia.
      Pozdrawiam.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka