maggi9
21.09.06, 08:51
Mam taki dziwny problem ze skórą na plecach(tylko prosze się nie śmiać).
Otóż skóra tam jest chyba z wyglądu jak najbardziej normalna(nie ma krost, nie jest sucha).Jakiś czas temu biorąc prysznic zauważyłam, że pocierając palcem schodzi mi tak jakby naskórek(no robią się takie wałeczki pod palcami).Stwierdzilam, że chyba czas na peeling.Ale niestety peeling ani sklepowy ani z kawy nic nie dawał.Mogłam się wyszorować a potem przejechać palcem i znowu mi ta skóra schodzi w ten sposób.Jedynym wyjsciem, żeby się "tego" pozbyć jest mocne wyszorowanie pleców ostrą gąbka i zwykłym mydłem w kostce.Ale na drugi dzień znowu pocieram palcem i to samo.A przecież nie moge codziennie się szorowac ostrą gąbką.Dodam, że jakoś na innych częsciach ciała się to nie pojawia.
Cóż to jest?Jakaś nadprodukcja naskórka czy coś?
Czy można się tym po prostu nieprzejmować czy lepiej się szorowac codziennie bo np grozi mi to atakiem krost na plecach?