Dodaj do ulubionych

Solarium szkodzi ...

IP: *.siedlce.sdi.tpnet.pl 12.03.03, 15:19
Mam pytanko... Czy solarium szkodzi? Czy od tych promieni mogą byc jakies
negatywne skutki? Czy może sa same korzyści? Nie jestem pewna czy wybrac sie
do solarium... Pozd.
Obserwuj wątek
    • Gość: ula Re: Solarium szkodzi ... IP: *.rasserver.net 12.03.03, 16:21
      szkodzi jak cholera i co najgorsze nie tylko szkodzi urodzie ale i zdrowiu,
      powinno byc zakazane i w niektorych krajach juz stopniowo jest, poczytaj tekst:
      www.wizaz.pl/basia_opalanie_uva_uvb_cz2.php
      I co mnie cieszy nawet w kobiecych gazetkach w Twoim stylu ukazal sie artykul
      na temat jego szkodliwosci nareszcie przestali pisac bzdury o bezpiecznym
      programie opalania bo taki naprawde nie istnieje. Jak sobie przyspieszyc
      starzenie skory i zwiekszyc ilosc pieprzykow oraz ryzyko raka skory to
      solarium jest najlepszym wyjsciem. A ja nie, to unikaj go jak ognia.
    • Gość: marcus Re: Solarium szkodzi ... IP: *.chello.pl 12.03.03, 17:58
      zgadzam sie ze szkodzi tak jak słonce juz lepsze jest opalanie sie w słońcu
      polecam podklady, pudry (najlepiej w kulkach) brązująco rozświetlające ew
      samoopalacze.
      • Gość: katrina Re: Solarium szkodzi ... IP: *.krakow.dialup.inetia.pl 12.03.03, 21:15
        jasne że szkodzi. również polecam artykuły Basi.
      • Gość: oliwka Re: Solarium szkodzi ... IP: *.siedlce.sdi.tpnet.pl 13.03.03, 13:36
        Dziewczyny... Bardzo Wam dziekuje. Dzieki Wam ocaliłam skóre i "umysł".... Nie
        pójde do solarium, zbyt duze ryzyko! Pozd.
        • Gość: oliszka Re: Solarium szkodzi ... IP: 217.153.51.* 13.03.03, 15:05
          No pięknie Cię fachowcy nastraszyli!! hehe , przeczytaj prosze mój post -żywcem
          wzięty z porad gazety!!
    • Gość: oliszka Re: Solarium szkodzi ... IP: 217.153.51.* 13.03.03, 08:46
      Wszystko szkodzi w nadmiarze!!! JA chodzę na solarium raz na 2 tygodnie, zalety:
      -znikają wypryski z twarzy i pleców
      -moja skóra ma ładny , zdrowy kolor
      -czuje sie zrelaksowana i wypoczęta
      -szczególnie zimą poprawia nastrój
      Tylko koniecznie trzeba codzinnie balsamować cialo, nawilżać !!!
    • Gość: Graceful Re: Solarium szkodzi ... IP: 157.25.119.* 13.03.03, 12:51
      Artykuł z gazetki internetowej

      Czerniak złośliwy skóry
      Czerniak jest nowotworem rozwijającym się z komórek barwnikowych naskórka. Może
      rozwijać się de novo (od początku z pojedynczej komórki barwnikowej), na
      podłożu zmian dysplastycznych skóry lub znamion.
      Jest on nowotworem potencjalnie śmiertelnym, gdyż charakteryzuje się dużą
      skłonnością do odległych przerzutów. Szanse przeżycia zależą bezpośrednio od
      wczesnego rozpoznania nowotworu : płytko naciekająca zmiana ograniczona tylko
      do naskórka i powierzchownych warstw skóry nie niesie dużego zagrożenia. Nie
      znaczy to jednak że można ją zlekceważyć.

      Ocena znamion
      Czerniak może rozwijać się na podłożu znamion barwnikowych, których mamy dużo
      na skórze. Tylko badanie histopatologiczne jednoznacznie pozwala odróżnić
      zwykłe niegroźna znamię od czerniaka. Lekarz stosując pewne kryteria i
      oglądając podejrzaną zmianę może wstępnie zadecydować o dalszym postępowaniu.
      Oto te kryteria :
      A (asymetria) – asymetria zmiany
      B (brzegi) - nieregularność brzegów
      C (color z j.ang. - kolor), - zróżnicowanie koloru od czerni do jasnego brązu
      D (duży rozmiar) – rozmiar powyżej 6 mm.
      Należy ponadto zwrócić uwagę na wyniosłość zmiany ponad skórę oraz szybkość
      wzrostu.
      Te kryteria dotyczą podstawowej odmiany czerniaka. Niestety może przybierać on
      różna inne formy i „upodabniać się” do innych zmian – brodawki łojotoowej,
      piegów itp.
      Każda zmiana, która budzi nasze wątpliwości powinna być zbadana przez lekarza.

      Ryzyko zachorowania
      Na podstawie badań lekarze wyszczególnili pewne typy zachowań oraz cech
      wrodzonych i nabytych sprzyjających rozwojowi czerniaka.
      Czynniki ryzyka
      - intensywne opalanie powodujące oparzenia słoneczne z powstawaniem pęcherzy
      - zespól znamion dysplastycznych (wrodzona choroba charakteryzująca się
      występowaniem dużej ilości znamion atypowych na skórze)
      - leczenie immunosupresyjne
      - częste korzystanie z solarium
      - czerniak u krewnego I stopnia
      - zamieszkiwanie w strefie okołorównikowej
      - praca na otwartej przestrzeni (szczególnie przed 20 r.ż.)
      Grupa ryzyka
      - osoby o jasnej karnacji z niebieskimi oczami i blond lub rudymi włosami
      - skłonność do oparzeń słonecznych
      - osoby z czerniakiem lub innym nowotworem skóry w wywiadzie
      Wystąpienie kilku czynników na raz zwiększa ryzyko rozwoju czerniak, chociaż
      może on rozwinąć się u każdego.

      Profilaktyka i zapobieganie
      - autobadanie
      Rutynowe samobadanie pozwala łatwo wychwycić obecność podejrzanych zmian na
      skórze, pojawienie się zmian w ich strukturze lub powiększanie się. Badanie
      powinno być przeprowadzone dokładnie, nie należy zapomnieć o przejrzeniu skóry
      słowy pod włosami. Do badanie potrzebne jest lustro i miejsce charakteryzujące
      się dobrym oświetleniem. O pomoc w badaniu części ciała trudnych do zbadania
      samemu można poprosić małżonka lub krewnego.
      Jeśli stwierdzi się zamianę odpowiadającą opisanym powyżej kryteriom lub
      pojawienie się zmian w wyglądzie znamion już istniejących należy zwrócić się o
      pomoc do lekarza.
      - zachowania prozdrowotne
      Wiele czynników sprzyjająch rozwojowi czerniaka jest niemożliwych do
      modyfikowania ( kolor włosów, obecność znamion i piegów). Modyfikacja innych
      jest trudna (miejsce i sposób wykonywanej pracy, miejsce zamieszkania).
      Natomiast czynnikiem, który możemy łatwo kontrolować jest intensywność
      ekspozycji na światło słoneczne. Stosowanie kremów z filtrem UV, ubrań
      ochronnych, zmniejszenie intensywności i czasu opalania w znacznym stopniu
      zmniejsza ryzyko powstania czerniaka. Przykładem mogą być badania
      przeprowadzone w Australii gdzie obserwuje się tendencje spadkowe w
      zachorowalności i umieralności z powodu czerniaka osiągnięte dzięki stosowaniu
      kremów z filtrem UV.

      Leczenia czerniaka skóry
      Podstawowym leczeniem, którego wykazano jednoznaczną skuteczność jest
      chirurgiczne wycięcie czerniaka. W przypadku podejrzenia czerniaka należy
      wykonać wycięcie z przynajmniej 5 mm marginesem skóry zdrowej, w zależności od
      umiejscowienia. Wykrycie czerniaka naciekającego skórę wymaga marginesu
      sięgającego przynajmniej 1cm.
      Jednym ze sposobów leczenia czerniaka jest tzw. wycięcie węzła „wartownika”.
      Polega ono na odnalezieniu pierwszego węzła na drodze naczyń chłonnych
      biegnących od czerniaka, wycięciu go i dokładnemu zbadaniu histopatologicznym.
      Brak przerzutów w badanym węźle wartowniczym powinien wykluczyć obecność
      przerzutów w innych węzłach i narządach. W przypadku stwierdzenia przerzutów do
      węzła wartowniczego konieczne jest wycięcie wszystkich regionalnych węzłów
      chłonnych. Jeśli regionalne węzły są powiększone niezbędne jest ich usunięcie
      bez wcześniejszej próby lokalizacji węzła wartowniczego.
      Chemioterapia, immunoterapia, chemioimmunoterapia nie przynoszą istotnych
      korzyści, a ich charakteryzuje się jaszcze niestety dużą toksycznością.
      Istnieją jednak pewne nadzieje na przyszłość.

      Szanse przeżycia zależą od wczesnago wykrycia nowotworu. Czerniak, który nie
      nacieka w głąb skóry nie powoduje dużego zagrożenia życia. Jeśli niepokoi cię
      zmiana na skórze zgłoś się do lekarza.
    • Gość: oliszka Re: Solarium szkodzi ... IP: 217.153.51.* 13.03.03, 13:13
      Opalanie się w solarium przyspiesza starzenie się skóry. Widać to jednak nie
      bezpośrednio po wizycie w solarium, lecz dopiero po paru latach



      Dawne solaria opalały promieniami UVB i UVA, w czym bardziej naśladowały
      prawdziwe słońce. Nowoczesne reklamowane są jako "bezpieczne", bo nie emitują
      promieni UVB, które powodują spieczenie skóry. Trudniej się więc w nich
      poparzyć, ale za to - skoro skóra nie broni się skutecznie - łatwiej o
      przesadzenie ze sztucznym słońcem.

      Dzisiejsze solaria opalają promieniami UVA, które wnikają przez naskórek
      głęboko aż do skóry właściwej. Uszkadzają włókna kolagenowe i elastynowe
      odpowiedzialne za sprężystość i gładkość skóry, niszczą też ściany naczynek
      krwionośnych. Nieestetyczne pajączki najszybciej pojawiają się na twarzy,
      nierzadko występują też na szyi, dekolcie i na nogach.

      Gdyby udowodniono, że promienie UVA powodują nowotwory skóry, prawdopodobnie
      zamknięto by wszystkie solaria. Jednoznacznego dowodu jednak nie ma i raczej
      nie będzie. Przyczyny nowotworów skóry są złożone i jest ich zazwyczaj wiele
      (genetyczne, środowiskowe), wśród nich promienie UV odgrywają tylko jedną z
      głównych ról.

      Mimo tych wszystkich wad solarium nadal uznaje się za przyjazne człowiekowi.
      Młodzi wierzą w uzdrawiającą moc łóżek opalających w walce z trądzikiem. Co
      prawda promienie UV wysuszają skórę i łagodzą objawy łojotoku, ale jest to
      efekt krótkotrwały, po którym dolegliwości powracają z jeszcze większą siłą.
      Inni twierdzą, że solarium poprawia im humor. To także tylko część prawdy -
      światło rzeczywiście poprawia nastrój, ale jedynie na drodze wzrokowej,

      dzięki czemu pobudzona zostaje szyszynka, która daje sygnał do wydzielenia
      hormonów dobrego samopoczucia. Podczas opalania jednak zasłania się oczy, więc
      dobrego humoru można nabrać raczej tylko dzięki chwili relaksu.

      Solarium nie uodparnia skóry i nie chroni jej przed późniejszym poparzeniem na
      słońcu. Podobnie zresztą jak zdrowy i bezpieczny dla skóry samoopalacz, gdyż
      oba rodzaje opalenizny są sztuczne. Przed poparzeniem słonecznym chroni jedynie
      prawdziwa opalenizna, czyli komórki barwnikowe skóry, które w sposób naturalny
      wytworzyły rodzaj bariery przeciwsłonecznej. Intensywne "uodparnianie się" w
      solarium przed wakacjami jest więc tym bardziej niebezpieczne - stajemy się
      pewni siebie niczym śniadzi Włosi. Tej hardości nie warto jednak przypłacić
      paroma dniami rekonwalescencji po silnym poparzeniu skóry.

      Jeśli jednak ktoś lubi solarium, to dwie, trzy wizyty w roku (zwłaszcza jeżeli
      zasłoni twarz i dłonie, narażone na promienie UV przez cały rok) nie powinny mu
      zaszkodzić.



Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka