irasiadd
11.11.06, 15:00
Problem mam nietypowy - otóż mam 25 lat a wyglądam na 18. I tu się zaczyna
historia - ide do lekarza- najpierw mi mowi na "ty", patrzy w karte i
przechodzi na "Pani". Na ulicy mnie podrywają małolaty z gimnazjów i liceów.
Ostatnio poszłam do perfumerii i wybierałam blyszczyk Diora - zadna
ekspedientka do mnie nie podeszła- bo wiadomo- nastolatkę raczej na niego nie
stać. Mam własna firmę i nie musze nosić garniturów. Nie będę specjalnie
wbijać się w niewygodne garsonki i kłaść poł kilo tapety na twarz,ale cała
sytuacja powoli mnie frustruje. Może macie jakieś rady co z tym zrobić?