Gość: Gosia
IP: *.pabianice.sdi.tpnet.pl
07.04.03, 19:28
Ostatnio zostałam pouczona przez koleżankę że fryzjerowi, kosmetyczce nalezy
dać parę groszy oprócz oficjalnej zapłaty. Ja nigdy nie daję. Usłyszałam że
jakaś nie na poziomie jestem ;)
No dobrze może jestem :) Być może to faktycznie sprawa oczywista. Jeżeli tak
to uświadomcie mnie dziewczyny drogie, ile taki napiwek powinien wynosić. I
jak do dawać.
W salonie do którego chodzę płaci się menedżerowi przy kontuarze gotówką lub
kartą, do tej pory nie zdarzyło mi się zaobserwować kogokolwiek kto by takie
napiwki dawał.
Pozdrawiam