Dodaj do ulubionych

Bojkot kosmetykow !

23.03.07, 22:32
...no, bo jak dlugo beda nas nabijac w butelke ?...
Obserwuj wątek
    • littlefrog Re: Bojkot kosmetykow ! 23.03.07, 22:38
      polecam na początek:

      kosmetologia.org/index.php?option=com_content&task=view&id=26&Itemid=41
      • dona.a Re: Bojkot kosmetykow ! 23.03.07, 22:55
        w takim razie może ktoś zna polski krem, który zawiera wspomniany w artykule
        fitohormon kinetynę?
        • szanania Re: Bojkot kosmetykow ! 23.03.07, 23:15
          Możecie się śmiać, żartować i nie dowierzać, ale ja już ponad pół roku temu
          zbojkotowałam w swoim własnym zakresie kosmetyki do twarzy i mam cerę jak
          niemowlę. Używam szare mydło i odrobinę panthenolu (mleczka do ciała) w okolice
          ust, gdy uczucie ściągnięcia po umyciu nieco doskwiera. Nawet gdy panthenolu
          nie użyję, po jakiejś godzinie skóra sama wraca do równowagi. Zniknęły
          zaskórniki, nieczystości, skóra ma kolor jak po nałożeniu najlepszego podkładu,
          równomierny i lekko zaróżowiony, jest zdrowa i piękna. Mam 28 lat, zero
          zmarszczek, a wszyscy dookoła pytają, do jakiej kosmetyczki chodzę, bo też
          chcą. Nie stosuję kremów, fluidów, różu i pudrów. Zaraz odezwą się głosy, że
          pewnie mam to w genach - owszem. Mam. a jednak kosmetyczki, które dobierały mi
          kremy znakomicie ową cerę mi spaprały na parę ładnych lat. A radziłam się nie
          byle kogo. Kosmetyki polecała mi pani doktor kosmetologii i dermatolog. Śmiechu
          warte.
          • littlefrog Re: Bojkot kosmetykow ! 23.03.07, 23:17
            ja za radą dermatologa zrobiłam to samo :)
          • feralcat Re: Bojkot kosmetykow ! 23.03.07, 23:22
            cos w tym musi byc, ale filtrow tez nie uzywasz? 28 lat i zero zmarszczek?
            nawet kolo oczu? hmmm prawie kazdy kogo znam, nawet 22 lata ma juz jakies male
            zaczatki zmarszcek mimicznych.
            • szanania Re: Bojkot kosmetykow ! 23.03.07, 23:40
              Nie używam żadnych filtrów, choć nie twierdzę, że nie probowałam. Owszem,
              kupowałam swego czasu i kremy z filtrem. Efekt? zapchane tłustościami pory,
              małe, białe grudnki na policzkach, wypryski w wielu miejscach. Co do
              zmarszczek - naprawdę ich po prostu nie mam. Moja babcia zmarła w wieku 80 lat
              nie mając na twarzy ani jednej zmarszczki, nie licząc okolic pod oczami. Mój
              wygląd sprawia mi niekiedy wiele kłopotu. Ludzie dają mi maksymalnie 20 lat i
              mam z tego powodu pewien problem w pracy. Jestem nauczycielką i rodzice moich
              uczniów zawsze na początku znajomości odnoszą się do mnie ze sporą rezerwą, jak
              do osoby niewiele starszej od ich pociech. Bywało, że nie sprzedawano mi
              alkoholu w sklepie bez okazania dowodu. Także ksiądz, gdy wychodziłam za mąż,
              niedowierzająco odnosił się do kwestii mego wieku. Mam świetna cerę,
              rzeczywiście doskonale uwarunkowaną genetycznie, lecz kosmetyki, kremy
              zwłaszcza, (bo nigdy nie lubiłam się malować) zrobiły z niej jeden wielki
              problem. Byłam u trojga specjalistów. Zorientowawszy się, iż mam kłopoty, nie
              kupowałam kremów samodzielnie, stosowałam to, co mi polecono. Z opłakanym
              skutkiem. Dopiero teraz, gdy odstawiłam dosłownie wszystko, moja skóra w pełni
              odżyła. Nie mam najmniejszego interesu w tym, by zmyślac, przesadzać, czy kogoś
              namawiać do zmiany nawyków. Proszę potraktować mój post jako relację z wasnych
              doświadczeń. nic więcej.
              • the.main.gosc Re: Bojkot kosmetykow ! 24.03.07, 09:26
                w wieku 28 lat w ogole nie uzywalam kremow :) mozecie mi nie uwierzyc, ale
                wystarczalmi srodki do demakijazu i mydlo. zwykle mydlo :) potem zaczelam
                nawilzac, ale to ze wzgledu na potrzeby skory jej komfort. zaczela "ciagnac",
                wiec jej dalam co trzeba. do tej pory uzywam wylacznie kremow nawilzajacych.
                uzywam tez dobrych kosmetykow oczyszczajacych (potega marketingu ;), ale nie
                przesadzam z gommage'ami.
                a propos kremow nawilzajacych : to, ze one nawilzaja powierzchownie, nie jest
                zadna tajemnica ani specjalnym odkryciem. nigdy nie widzialam dobrego kremu bez
                czegos takiego na opakowaniu : "hydrate les couches superficielles de
                l'epiderme" czyli "nawilza warstwy powierzchni skory"... a po
                normalnemu : "nawilza naskorek" :). Zadnego bajeru ani checi nabicia klienta w
                butelke.
                Sprawa dyskusji nie podlega : albo naskorek tego nawilzania potrzebuje albo
                nie. Moj zaczal sie domagac ok. 30-ki.
                A wszelkie kosmetyki napinajace, ozywiajace itp. po prostu mi nie sluza.
                Przeciwzmarszczkowe nie maja na co dzialac, a moja cera po nich zwyczajnie
                brzydnie. sa byc moze jeszcze za mocne. Geny ? z pewnoscia, bo w mojej rodzinie
                kobiety trzymaja sie niezle, zeby nie powiedziec : znakomicie.
                Makijaz - zwykly dobry smak nie dopuszcza przesady, a zdrowy rozsadek tez
                powinien dojsc do glosu...

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka