justus100
05.10.07, 09:02
Witam,
od jakiegos czasu noszę się z zamiarem zrobienia sobie jakiegoś
zabiegu na twarz, by zniwelować następujące niedoskonałości:
niewielkie zagłebienia po trądziku, skóra trochę świecąca,
sporadyczne krostki. Mam też rozszerzone naczynka.
Zanim pójdę po poradę do lekarza/kosmetyczki i dam się naciągnąć na
zabieg, który niekoniecznie mi będzie słuzył, chciałam się zapytać
Was, czym się różni yellow peel od kwasu glikolowego, w tym tego
robionego przez kosmetyczkę i lekarza. Zupełnie się na tym nie znam,
nigdy nie poddawałam się żadnym zabiegom, poza rutynowym
oczyszczaniem twarzy.
Czy kwas glikolowy u kosmetyczki spłyci niewielkie wgłębienia po
trądziku? A może jest jeszcze coś innego, co mogłybyście mi polecić.
Dziękuje za rady
pozdrawiam
justyna