Dodaj do ulubionych

Po co się malujemy?

IP: *.sloneczny.pl / 10.102.21.* 18.07.03, 09:12
Przewertowałam to forum. Setki pytań o kremy, depilacje, tusze, podkłady i co
tam jeszcze chcieć. Idzie na ich zakup nieprawdopodobna forsa. I po co to?
Dla kogo chcemy ładnie wyglądać? Dla odbicia w lustrze? Dla koleżanek w
pracy, żeby widziały, że mnie stać i umiem o siebie zadbać? Dla faceta? Bo
taki jest wymóg mody i czasu, i inaczej nie wypada? Jak sądzicie?
Obserwuj wątek
    • Gość: wiwi Re: Po co się malujemy? IP: 213.77.32.* 18.07.03, 09:20
      Na pewno nie chodzi o wymog mody i czasu, bo kobiety malowaly sie od zarania
      dziejow! Malujemy sie chyba po to, by podkreslic to co w nas ladne i zatuszowac
      drobne doskonalosci. Oczywiscie ja moge mowic tylko za siebie, wiec powiem, ze
      maluje sie dla swojego lepszego samopoczucia, lubie siebie zadbana i umalowana:0
      Pozdrawiam:)
    • Gość: mag Re: Po co się malujemy? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.07.03, 09:36
      Ja musze sie malowac, zeby nie straszyc ludzi na ulicy.
      • Gość: Monka Re: Po co się malujemy? IP: *.almainternet.pl 18.07.03, 09:42
        Ja też muszę :))
        Poza tym pewności dodają mi spojrzenia facetów. Poza tym doś często (z przyczyn
        niezależnych ode mnie) musze się spotykać z ex-żoną mojego faceta :/ więc same
        rozumiecie :)) wszystko musi być na błysk :))
    • joan1973 Re: Po co się malujemy? 18.07.03, 10:01

      Maluję się dla siebie i może trochę dla swojego mena. Dla dobrego samopoczucia
      podkreślam rzęsy, używam podkładu. Czuję się lepiej, może pewniej...Nie kładę
      tego dużo na twarz, raczej podkreślam to czym obdarzyła mnie natura.
      Kremów, to bezsprzeczne aby jak najdłużej wyglądac młodo, aby moja skóra była w
      dobrej formie. Nie znaczy to, że panicznie boję się zmarszczek, one sa raczej
      nieuniknione. Chodzi o to aby skóra była zdrowa, zadbana.
      Depiluję się aby było hignienicznie, szczególnie w takie upały jak teraz.
      Napewno nie robię tego dla kolezanek w pracy aby pochwalić się nowym
      kosmetycznym zakupem, nie dla mody. Raczej dlatego, że sama chcę.
      Pozdrawiam, Joanna
    • Gość: Ewa Re: Po co się malujemy? IP: *.waw.net.pl 18.07.03, 11:43
      Ja się maluję, bo muszę. Kobiecie po 30-tce (konkretnie lat 31) nie wypada nie
      umieć się malować... Ale nigdy tego nie lubiłam. To tak jak mycie zębów.
      Codzienny rytuał. Po prostu, gdy miałam lat dwadzieścia parę, znajomy zaczął
      się domagać, żebym się czasem kompletnie umalowała. I okazało się, że ja... nie
      umiem. Więc kupiłam poradnik (tak!) i się nauczyłam. A potem zaczęłam robić to
      codziennie, bo uznałam, że taki już wymóg kulturowy, i żeby nie wypaść z
      wprawy. I tyle.
      Ewa
      • Gość: Mikka Re: Po co się malujemy? IP: 80.48.129.* 18.07.03, 16:34
        Maluje się, bo lubię. Bez makijazu wygladam nieszczególnie. Mam jasna cere z
        sińcami pod oczami i cere tłusta, ktora bez pudru brzydko sie blyszczy. Do tego
        ciemne, prawie czarne włosy, ale rzesy i brwi rzadkie i delikatne.
        Mam regularne rysy i ładne oczy, wiec jak poprawie niedoskonalości, to od razu
        humor mi sie poprawia.
        Z reszta uwielbiam te małe buteleczki, pędzelki, błyszczyki i inne cuda.
    • Gość: Lenka Re: Po co się malujemy? IP: *.chello.pl 18.07.03, 17:27
      Gość portalu: Ukla napisał(a):

      > Przewertowałam to forum. Setki pytań o kremy, depilacje, tusze, podkłady i
      co
      > tam jeszcze chcieć. Idzie na ich zakup nieprawdopodobna forsa. I po co to?
      > Dla kogo chcemy ładnie wyglądać? Dla odbicia w lustrze? Dla koleżanek w
      > pracy, żeby widziały, że mnie stać i umiem o siebie zadbać? Dla faceta? Bo
      > taki jest wymóg mody i czasu, i inaczej nie wypada? Jak sądzicie?


      Maluje sie bo to lubie.Jest to chyba najwazniejszy powod, gdyby tak nie bylo
      to chyba wcale bym sie nie wysilala. Uwielbiam te sloiczki,tubki, buteleczki,
      dozowniczki i inne kosmetyczne duperelki.Mam na tym punkcie fiola.
      Znam kobiety ,ktore caly ten "kosmetyczny swiat" zupelnie nie interesuje, nie
      tylko sie one nie maluja ale i nie wykonuja zadnych zabiegow pielegnacyjnych.
      I wcale nie uwazaja ze cos traca,no ale ja bym tak nie mogla.
      Pozdrawiam
      • Gość: Monika Re: Po co się malujemy? IP: *.com.pl / 192.168.6.* 18.07.03, 17:40
        "Nie szukaj mnie, ukryłam się,
        nie poznasz twarzy, pod makijażem".
        Tak kiedyś śpiewała Renata Przemyk :)

        Lubię swoją twarz z lekkim makijażem na co dzień i mocniejszym na specjalne
        okazje. Maluję się, żeby zatuszować niedoskonałości natury i podkreslić to, co
        mam ładne :)
        Chociaż marzy mi się taka uroda, która nie potrzebuje żadnych poprawek...
    • lady Re: Po co się malujemy? 18.07.03, 18:30
      Mam taką prace że musze wyglądać na megazadbaną i elegancką. A poza tym - ja to
      po prostu lubię...
      • Gość: asa Re: Po co się malujemy? IP: *.dip.t-dialin.net 18.07.03, 18:49
        ja nie maluje sie na codzien..jestem na to za leniwa:)) ale jak gdzies ide to
        robie to bardzo chetnie.i chetnie ogladam ladnie"umalowane"kolezanki
        aha...a maluje sie dla siebie..to troche dziwne , ale te pare kresech na
        twarzy czyni czlowieka sexi..przynajmniej ja sie tak czuje
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka