Dodaj do ulubionych

Stringi i problemy..

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.07.03, 15:44
Witam,
mam nadzieję, że nie pogniewacie się za ten temat: czy Wy też, nosząc
stringi, odczuwacie pewien dyskomfort? Ostatnio ginekolog powiedziała mi, że
stringi są przyczyną pewnych problemów, jak stany zapalne, otarcia, upławy
itp., nie mówiąc o sytuacji "wrzynają się tu i tam".Kategorycznie odradzała
ich noszenie!
Zastanowiłam się nad jej opinią i muszę przyznać rację! Dziś jadę na zakupy
po "normalne" majtki, a stringi w kosz!
Obserwuj wątek
    • aremo Re: Stringi i problemy.. 22.07.03, 16:03
      Był z tydzień temu taki wątek "która jeszcze nie lubi stringów? ". Ja nawet
      lubię , nie odczuwam żadnego dyskomfortu przy noszeniu ale też jak sie okazało
      były winowajcą zapalenia pecherza. Pisałam o tym w tamtym wątku. Znajdą się na
      pewno takie osoby które będą Ci wmawiać ,że "pewnie miałaś wcześniej skłonności
      do infekcji, nie dbasz wystarczajaco o higienę;-), niedobrze dobrałaś stringi a
      lekarz to pewnie jakaś starsza pani o przedpotopowych poglądach a stringi są
      cool". Pewnie że nie u każdego stringi będą sprawcą zapalenia pęcherza czy
      infekcji ale ich używanie może zwiększać ryzyko. Tak sądzą nawet młodzi
      lekarze. Szkoda ,że tak mało firm produkuje ładne tangi. Np. Triumph robi
      stringi i nieciekawe zbyt zabudowane majtki.Trzeba sie naszukać ładnych wzorów.
      Ja mimo cierpień związanych z zapaleniem pęcherza(już zażegnanym chyba na
      dobre) czasem noszę stringi ale tylko do dopasowanych spodni w lecie.
      • Gość: Mikka Re: Stringi i problemy.. IP: 80.48.129.* 22.07.03, 21:09
        Każda z nas od czasu do czasu musi sobie odpowiadać na takie pytanie, czy
        używać czegos, o czym niektórzy lekarze mówią źle.
        U mnie tak było z soczewkami kontaktowymi: jedna lekarka zabroniła mi
        karegorycznie, powiedziała, że wzrok mi sie pogorszy, nawet zapisała mi
        witaminy w zastrzykach (chyba, żeby mnie ukarać). Olałam ja, bo nie lubię
        siebie w okularach, od tamtej pory minęło juz ponad 6 lat: wzrok mi sie nie
        pogorszył, soczewki nosze prawie codziennie i wszystko jest o.k.

        Druga sprawa - tampony. Wiadomo, moga powogowac nadżerki. Niestety z podpaską
        czuje się fatalnie, chodzę przez kilka dni wsciekła jak bąk bo mi goraco i
        niewygodnie, ach i jeszcze ten moment, kiedy czuję (przepraszam za dosłowność)
        jak krew mi wycieka. Zdaje sobie sprawe z tego, że tampony nie są superzdrowe,
        ale i tak ich używam.

        Teraz stringi - szczerze mówiąc, nigdy nie słyszalam o jakichkolwiek
        przeciwskazaniach, jeżeli takie istnieja, to trudno. Wolę stringi od zwykłych
        majtek i już.

        Za moje, być może ryzykowne postepowanie ponosze 100% odpowiedzialności i
        nikogo nie zachęcam, by poszedł w moje ślady, jestem okropna hedonistką i jeśli
        z czymś jest mi wygodnie to trudno mi z tego zrezygnować.
      • Gość: Mikka Re: Stringi i problemy.. IP: 80.48.129.* 22.07.03, 21:13
        I przypominiało mi sie coś jeszcze. Kilka lat temu, kiedy jeszcze nosiłam
        zwykłe majtki, byłam w Londynie. Chciałam sobie kupić ładna bieliznę i był
        okropny problem:
        wiekszość, zdecydowana wiekszość majtek w większości sklepów to były stringi.
        Nie wiem, czy to był efekt chwilowej mody, czy jest tak dalej, ale ciesze się,
        że u nas panuje pod tym wzgledem równouprawnienie.

        Z resztą juz sama nie wiem, czy w polskich sklepach nie jest tak, że stringi
        robią ładniejsze, z delikatniejszych materiałów? Co o tym sądzicie?
        • aremo Re: Stringi i problemy.. 22.07.03, 21:27
          Gość portalu: Mikka napisał(a):

          > I przypominiało mi sie coś jeszcze. Kilka lat temu, kiedy jeszcze nosiłam
          > zwykłe majtki, byłam w Londynie. Chciałam sobie kupić ładna bieliznę i był
          > okropny problem:
          > wiekszość, zdecydowana wiekszość majtek w większości sklepów to były stringi.
          > Nie wiem, czy to był efekt chwilowej mody, czy jest tak dalej, ale ciesze
          się,
          > że u nas panuje pod tym wzgledem równouprawnienie.
          >
          > Z resztą juz sama nie wiem, czy w polskich sklepach nie jest tak, że stringi
          > robią ładniejsze, z delikatniejszych materiałów? Co o tym sądzicie?

          Ja sądzę ,że ciągle jest mizerny wybór wzorów. Trudno kupić tangi. A w moim
          przypadku noszenie stringów było i jest wygodne. Natomiast dopiero zapalenie
          pęcherza spowodowało że dowiedziałam sie o "sprawcy". Dlatego nie mogę
          powiedzieć ,że lekarze gadają bzdury , bo sama sie nacierpiałam...ale jak już
          pisałam teraz noszę rozsądnie(tzn rzadko i do tych ubrań do których inne fasony
          nie pasują). A nawiązując do bielizny , stringów jest zatrzęsienie jak również
          biustonoszy z wkładkami. Producenci zakładają że nawet właścicielka miseczki C
          będzie chciała taką wodną/gąbkową wkładkę. Bleee . A po wyjęciu wkładki
          biustonosze nie leżą dobrze .Chyba takie fatalne kroje.Dlatego trudno kupić
          świetnej jakości biustonosz(pieknie utrzymujący biust), który były jednocześnie
          ładny.Te dobrze wyprofilowane są raczej o topornych wzorach. Trzeba się
          naszukać.
          • Gość: plum1000 Re: Stringi i problemy.. IP: *.nowysacz.cvx.ppp.tpnet.pl 22.07.03, 22:23
            no dajcie spokooj..chyba nie nosicie stringow caly rok? zima? ee. pewnie ze
            lekarze maja po czesci racje, ale trzeba tez dobrac te stringi/tzn kupic nie
            np. 2 nry za male../. wyrzucic je do kosza?eee. a pod obsisle spodnie ubierzesz
            normalne majttki? bo ja nie....
            • aremo Re: Stringi i problemy.. 22.07.03, 23:05
              Plum w dwóch postach pisałam, że stringi nosiłam i noszę(czasem) ,ale tez
              pisałam że nabawiłam sie zapalenia pęcherza z upodobania do takiej bielizny.
              Nie twierdzę że na każdą tak zadziała noszenie stringów ale coś w tym gadaniu
              lekarzy jest i ja jestem tego żywym przykładem. Napisałaś pod moim postem więc
              to ostatnie zdanie chyba do mnie. Nie, nie noszę pod obcisłymi spodniami
              zwykłych majtek tylko stringi (mimo przykrych przejść). Uff, trzeci raz to
              piszę:-) Jednak dostałam nauczkę i mogę stwierdzić ,że coś chyba jest na rzeczy
              w tym co mówią lekarze i noszę rzadko.
              • Gość: Maruda Aremo... IP: *.nyc.rr.com 22.07.03, 23:21
                aremo napisała:

                > nabawiłam sie zapalenia pęcherza z upodobania do takiej bielizny.

                Mialam ten sam problem - akurat u mnie raczej nie wiazal sie ze stringami, ale
                przyznam, ze jesli ktos cierpi na czeste zapalenia drog moczowych to stringi na
                codzien nie sa najlepszym rozwiazaniem...
                Anyways, aremo - nadal walczysz z zapaleniami? U mnie jest juz duzo lepiej,
                jeszcze tylko czasami odezwie sie znajomy bol... a jak tam u Ciebie?
                • aremo Re: Maruda 22.07.03, 23:52
                  Już się uporałam na dobre. Od roku nie mam żadnych objawów. A walczyłam dobrych
                  kilka miesięcy. Niby wydawało się ,ze już jest dobrze a po dwóch tygodniach
                  wracało. Straszny ból, nie wspominając o utrudnieniu życia.Mam nadzieję ,że nie
                  wróci choć słyszałam , że lubi wracać .Dlatego zażywam czasem kapsułki z
                  żurawin które są zalecane właśnie w profilaktyce zapaleń pęcherza(zakwaszają i
                  nie pozwalają rozwijać się bakteriom). Poza tym są naturalne i dostarczają
                  wit.C więc nie zaszkodzi czasem zażyć(choć powinno się regularnie:-)Pozdrawiam:)
                  • maruda78 Re: Maruda 23.07.03, 00:03
                    Ja tez bralam/biore kapsulki z wyciagiem z zurawin - jeszcze lepszy jest plynny
                    100% koncentrat z zurawin (typu organic) - bez cukru i konserwantow, bardzo
                    przydatny zwlaszcza w ataku bolu bo szybciej dziala niz tabletki - nie wiem
                    tylko czy mozna go dostac w polsce.
                    Pozdrawiam rowniez :-)
                    M.
                  • Gość: pulcheria Re: Maruda IP: *.szczecin.pl 24.07.03, 11:02
                    A wiecie, że ta przypadłość określa się jako Honey Month czyli tzw przypadłość
                    miesiąca miodowego. Wiąże się to oczywiście ze współżyciem, gdzie b.latwo o
                    zakazenie dróg moczowych. Mnie się to przytrafia ok 2-3 razy w roku i niestety
                    konczy sie prxzyjmowaniem antybiotykow. Mnie takze lekaz powiedzial, zeby
                    zrezygnowac z niby-majtek (jak je okreslil)na rzecz tych "normalnych". No i
                    obowiązkowo z tamponow. A'propos współżycia : obowiązkowo siusiu przed i po ;)

                    Pozdrawiam
                    • aremo Re: Maruda 24.07.03, 11:07
                      Właśnie kilkanaście minut temu napisałam o tym w poście poniżej:-) Coś w tym
                      musi być.
          • Gość: kicia2000 Re: Stringi i problemy.. IP: *.toya.net.pl / 10.0.201.* 22.07.03, 23:25
            aremo napisała:

            Producenci zakładają że nawet właścicielka miseczki C
            > będzie chciała taką wodną/gąbkową wkładkę. Bleee . A po wyjęciu wkładki
            > biustonosze nie leżą dobrze .Chyba takie fatalne kroje.Dlatego trudno kupić
            > świetnej jakości biustonosz(pieknie utrzymujący biust), który były
            jednocześnie
            >
            > ładny.Te dobrze wyprofilowane są raczej o topornych wzorach. Trzeba się
            > naszukać.
            I chwala Bogu, ze sa z wkladkami. Widac jestes szczesliwa posadaczka idealnie
            symetrycznego biustu. Ja niestety ma roznice niemal calego rozmiaru miseczki i
            te wkladki mnie ratuja.
            • aremo Re: Stringi i problemy.. 22.07.03, 23:55
              Ojej, pewnie że dobrze że są z wkładkami, ale dlaczego tak trudno kupić ładny
              bez. I nie pisz ,że można wyjąć bo wyjaśniłam juz jak po wyjęciu prezentują się.
              • Gość: Magda Re: Stringi i problemy.. IP: *.lancut.sdi.tpnet.pl 23.07.03, 08:32
                Kupienie dla mnei biustonosza to wyzwanie na cały dzień. Nosze rozmiar 73 C i
                wczopraj mierzyłam 36 biustonoszy i żaden nie był dobry , chodziło mi o
                naprawde ładny czarny biustonosz ponieważ jest on z przeznaczeniem pod czarną
                prześwitującą bluzkę :)) , gdzieniegdzie panie w sklepach pokazywały mi
                biustonosze takie w które nie ubrałabym moją babcie!! wyobrażcie sobie
                ramiączka 3 cm na 21 letniej dziewczynie w przezroczystej bluzce :))

                Poszłam do Triumpha i kupiłam piękny biustonosz :) wreszcie :) za niewygórowaną
                cene :) to znaczy zanim doszłam do tego sklepu mierzyłam wiele biustonoszy o
                podobnej cenie ale kazdy był nei dla mnie :(( dochodziło do tego nawet ze za
                małe były na mnie biustonosze o rozmiarze D!!!
                a tu prosze weszłampoprosiłam o mój rozmiar i wyszłam z pięknym biustonoszem
                :))
                następnym razem moje kroki odrazu tam, skieruję :)
                pozdr
                • banieczka Re: Stringi i problemy.. 23.07.03, 18:39
                  Gość portalu: Magda napisał(a):

                  > , chodziło mi o
                  > naprawde ładny czarny biustonosz ponieważ jest on z przeznaczeniem pod czarną
                  > prześwitującą bluzkę :)) ,

                  Jeśli mogę coś zasugerować: spróbuj pod prześwitującą bluzkę (obojętnie - białą
                  czy czarną) założyć stanik w kolorze cielistym. Dużo lepiej to wygląda, niż
                  czarny pod czarną, czy biały pod białą. Tak mi moja mama zawsze mówiła, że
                  prawdziwie elegancka kobieta zawsze ma ładną bieliznę, ale nigdy jej nie
                  pokazuje publicznie.

                  A co do stringów: ja ich nie znoszę (i dlatego nie noszę), a pod obcisłe
                  spodnie/spódnicę zakładam szorty bezszwowe w kolorze cielistym. Super wygodne,
                  nie odznaczają się w ogóle (nie "przecinają" pupy, bo kończą się pod
                  pośladkami) i jeszcze pupę trochę podnoszą.
    • myszka77 Re: Stringi i problemy.. 23.07.03, 08:46


      e tam! stringi są OK, muszą być tylko właściwie dobrane. tak jak są wygodne
      majtki "pełne" i niewygodne stringi, tak samo są wygodne stringi i niewygodne
      pełne. ważne żeby były z bawełny, a nie sztusznych tkanin, natomiast fason,
      moim zdaniem, to wyłacznie rzecz gustu.
    • madzia773 Re: Stringi i problemy.. 23.07.03, 08:56
      do Magdy!
      A gdzie jest ten sklep Triumpa w którym można kupic ładny stanik 70C ?
      Czy były tam też ładne majteczki?
      • Gość: Jo-Aśka Re: Stringi i problemy.. IP: *.exbud.com.pl / 10.40.23.* 23.07.03, 11:31
        Ja mam 75 D - kupienie fajnego stanika graniczy z cudem.
        A ostatnio kupilam sobie sukienke z wycieciem z tylu i juz drugi miesiac latam
        za stanikiem z silikonowym tylem. Nawet w Trumphie nie ma!!! ;-) ;-) Pewnie
        pójdę beż... ;-) - Mojemu facetowi napewno się spodoba
        • Gość: haga Re: Stringi i problemy.. IP: *.acn.pl 24.07.03, 00:16
          Gość portalu: Jo-Aśka napisał(a):

          > juz drugi miesiac latam
          > za stanikiem z silikonowym tylem. Nawet w Trumphie nie ma!!! ;-) ;-) Pewnie
          > pójdę beż... ;-)
          Nie wiem, czy to o to chodzi, ale cielisty stanik z plastikowym,
          przezroczystym tyłem kupiłam w Factory (Warszawa-Wlochy). Stanik ma jedno
          ramiączko też przezroczyste, przebiegające przez kark. Nazwy butiku nie
          pamiętam, ale to taki z bielizną, dość blisko wejścia.
      • Gość: Magda Re: Stringi i problemy.. IP: *.lancut.sdi.tpnet.pl 23.07.03, 11:39
        Madzia773 :) ja kupowałam w Rzeszowie w Europie ( bardzo przyjemna obsługa tam
        jest ) ale sklepy Triumpha mają raczej podobny asortyment wiec napewno w
        okolicach tam gdzie mieszkasz znjdziesz coś OK :) pozdr
    • kimmay Re: Stringi i problemy.. 23.07.03, 18:52
      tak sobie czytam i sie zastanawiam.. jakie to sa majtki typu TANGA? czytalam
      kiedys na jakims poscie, ze cos takiego nosi christina aguilera w teledysku
      dirrty, ale jakos nigdy nie moglam sie dokadnie przyjrzec.. czy sa one tak malo
      zabudowane, ze zawsze kojarzone sa ze stringami? pytam dlatego, ze wiekszosc
      majtek w sklepie to stringi albo tanga, wiec zalozylam, ze tanga to
      takie 'zwykle' gatki
    • kimmay a tak btw.. 23.07.03, 18:53
      ..to ciagle prowadze polemiki z kumplami, ktorzy stale wyglaszaja haslo 'TAK
      dla stingow, NIE dla zimówek' =DDD
    • Gość: ani Re: Stringi i problemy.. IP: 62.233.242.* 24.07.03, 09:28
      A czy ktoś mi może wyjaśnić, dlaczego akurat stringi mogą być przyczyną
      kłopotów z pęcherzem? Bo nijak się nie mogę domyślić tych związków...
      • Gość: Dosia Re: Stringi i problemy.. IP: 195.217.253.* 24.07.03, 10:37
        No coz. Ja pare lat temu mialam zapalenie pecherza, a wtedy jeszcze nawet nie
        slyszalam o stringach. Czy z tego wyplywa wniosek, ze zwykle majtki sprzyjaja
        zapaleniu pecherza? Wydaje mi sie, ze jest to rownie prawdopodobne co
        stwierdzenie, ze to stringi sprzyjaja tej chorobie.

        Wydaje mi sie, ze taki zwiazek jest malo prawdopodobny, choc zdaje sobie sprawe
        z tego, ze lekarze moga mowic cos innego - mysle, ze poniewaz stringi to
        stosunkowo nowy wynalazek naturalne jest to, ze lekarze podchodza do nich z
        rezerwa.

        Ale przypomnijcie sobie jak kiedys przestrzegano nas przed codziennym myciem
        wlosow... :) Albo jak na tradzik zalecano smarowanie spirytusem, albo kazano
        sie naswietlac lampa kwarcowa...

        Znacie jeszcze inne rady, ktore z biegiem lat sie zdewaluowaly? Prawdopodobne,
        ze za pare lat lekarze wycofaja sie z twierdzen o zwiazku stringow z chorobami
        kobiecymi - choc oczywiscie nie musi sie tak stac. Ja w kazdym razie nie
        potrafie doszukac sie zaleznosci.
        • aremo Re: Stringi i problemy.. 24.07.03, 10:53
          Gość portalu: Dosia napisał(a):

          > No coz. Ja pare lat temu mialam zapalenie pecherza, a wtedy jeszcze nawet nie
          > slyszalam o stringach. Czy z tego wyplywa wniosek, ze zwykle majtki sprzyjaja
          > zapaleniu pecherza? Wydaje mi sie, ze jest to rownie prawdopodobne co
          > stwierdzenie, ze to stringi sprzyjaja tej chorobie.

          Jest wiele przyczyn:-) Zwykłe majtki? Owszem. Np ze sztucznych materiałów.
          Spocisz sie a nastepnie owieje Cię chłodny wiaterek i już możesz mieć
          zapalenie pęcherza. Jest mnóstwo przyczyn a pewnie wiekszosć z nich nie wiąże
          sie z rodzajem bielizny. Ale niektóre pewnie tak.
      • aremo Re: Stringi i problemy.. 24.07.03, 10:48
        Dlatego że w stringach występuje zwiększone tarcie okolic intymnych. Często
        zapalenie pęcherza wystepuje również u kobiet rozpoczynających współżycie gdy
        te okolice nie są przyzwyczajone do tarcia:-) Wśród lekarzy od dawna nazywa się
        to "chorobą miodowego miesiąca":-) Widocznie jest jakaś zależność. Mnie co
        prawda miodowy miesiąc;-) nie zaszkodził, ale noszenie stringów owszem. Po raz
        pierwszy w moim 20 paroletnim życiu nabawiłam sie zapalenia pęcherza i lekarz
        zapytał o to czy nosiłam stringi.
        • Gość: annika Re: Stringi i problemy.. IP: *.dial.pl 24.07.03, 13:35
          Kiedyś gdzieś wyczytałam, że stringi "są niezdrowe", zaraz zapytałam wię
          swojego ginekologa jakie jest zdanie na ten temat bo ja stringi uwielbiam i
          noszę przez większą część roku (zimą wybieram typ szortów). Lekarz uspokoił
          mnie, powiedział, że nie ma zależności między noszeniem stringów a zapadaniem
          na choroby typowo kobiece typu upławy itp. Zalecił tylko aby wybierać te z
          naturalnych tkanin, dobrze dopasowane, bez jakichś idiotycznych gumek itp.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka