Dodaj do ulubionych

dzienny makijaz...Wy tez tak to robicie????????

07.11.07, 13:04
całe życie zyłam w przekonaniu że makijaz dzienny to podkład ( lub
bez) ewentualnie kredka do oczu, tusz do rzęs , cienie, szminka lub
błyszczyk. Ostatnio jednak w czasopismach lub internecie coraz
wiecej artykułów jest na temat zwykłego (nie imprezowego) makijazu i
jestem w szoku. Baza...jedna pod oczy inna do reszty twarzy,
korektor, zielony , brązowy innych kolorów nie pamietam, na cienie
pod oczami, na wypryski, na plamki...podkład potem puder potem róż,
najlepiej jakby pod cienie do powiek oraz szminke równiez nałozyc
jakąś baze, pod tusz do rzes jakis bezbarwny preparat czy to jest
noramlne?? Jak wygląda Wasz codzienny makijaz i czy Wy też tak
robicie????
Obserwuj wątek
    • evil_woman666 Re: dzienny makijaz...Wy tez tak to robicie?????? 07.11.07, 13:09
      Jasne....a po 5 latach takiego "dziennego" makijazu bede wygladala jak 60
      latka...dzieki :/ To jest straszne. Mam kilka kolezanek, ktore wykonuja taki
      makijaz od 15 roku zycia i teraz w wieku 20 kilku lat ich skora wyglada na
      przynajmniej 10 lat starsza ://
      • kasia_werr Re: dzienny makijaz...Wy tez tak to robicie?????? 07.11.07, 13:19
        jesienia i zimą używam podkładu i troche różu zeby policzki były rumiane:)do
        tego tusz.nic wiecej.zgadzam sie z autorką powyszego listu.
        • kasia_werr Re: dzienny makijaz...Wy tez tak to robicie?????? 07.11.07, 13:20
          i jeszcze pomadka ochronna:)
    • malange Re: dzienny makijaz...Wy tez tak to robicie?????? 07.11.07, 13:23
      Mój makijaż: podkład + tusz do rzęs + błyszczyk.
      Tusz do rzęs zawsze gdy wychodzę z domu, podkład niekoniecznie (do warzywniaka
      się nie maluję :)).

      • malange Re: dzienny makijaz...Wy tez tak to robicie?????? 07.11.07, 13:24
        Właściwie to nie błyszczyk tylko balsam do ust i błyszczyk w jednym :)
    • sleepysheep Re: dzienny makijaz...Wy tez tak to robicie?????? 07.11.07, 13:28
      Ja generalnie nie umiem się malować :) Jak sobie pomyślę, że miałabym spędzać
      ileś tam czasu rano na malowanie się...sorry, wolę dłużej pospać i dać odpocząć
      mojej skórze, która i bez tony kosmetyków pozostawia wiele do życzenia. Ja
      zazwyczaj używam podkładu lub korektora (to zależy od tego ile mam do
      zatuszowania:)), puder brązujący którym modeluje sobie twarz no i matuję skórę
      (dzięki temu też nie muszę korzystać z różu) no i tusz do rzęs (choć nie zawsze)
      i błyszczyk lub pomadka:) Na koniec uśmiech na twarz i od razu się lepiej
      wygląda:) e tutto:)
    • aniouek23 Re: dzienny makijaz...Wy tez tak to robicie?????? 07.11.07, 13:33
      ciesze sie ze nie jestem jedyna która tak nie robi bo juz myslałam
      ze jestem nie na czasie albo z kosmosu, ja jedynie uzywam podkładu i
      kremu matującego bo mam tłusta cere i to wszystko!!!
    • dzikoozka To wszystko marketing 07.11.07, 13:58
      w czasopismach kobiecch połowa stron to reklamy, artykuły
      sponsorowane, i będzie jeszcze gorzej. nie będzie obiektywnie, bo
      my, czytelniczki, to takie rybki do złowienia, trzeba nas
      zanęcić :))) i wychować młode nastolatki w przekonaniu, ze to
      wszystko jest niezbedne!! Sama złapałam sie na tym, jeszcze kilka
      lat temu nie wpadłoby mi do głowy kupowac odżywki do rzęs. A teraz
      mam, do włosów, rzęs, paznokci...kuźwa na każdą część ciała coś jest:
      Balsamy do piersi, na cellulit, na brzuch, kremy do rąk, stóp,
      kolan, łokci, do powiększenia ust, peelingi, mleczka, balsamy...po
      kąpieli, po goleniu, po opalaniu..... toż to trzeba sprzedać :)
      • paulina.galli Re: To wszystko marketing 07.11.07, 14:21
        :) Kiedys (czasy pozno-liceane) nawet wynoszac smieci czy idac na zakupy do
        warzywniaczka - pieczolowicie sie malowałam (podklad, puder, tusz, cienie,
        szminka itp.) - te wspomnienia sa dzis dla mnie zrodlem nieustannej wesolosci
        (nie mowiac juz o zdziwnieniu ze mi sie tak "chcialo")
        Potem sobie troche odpuscilam i np. malowalam sie wychodzac na uczelnie,(no
        oczywiscie na randki, spotkania z kolezankami na miescia itp:))

        A teraz to własciwie "na codzien" - idac do pracy - sie prawie nie maluje - bo
        mi sie po prostu koszmarnie nie chce! :)
        Tak naprawde rano wole pospac dluzej i zazwyczaj wychodze kompletnie bez makeupu
        (choc oczywiscie krem na twarz obowiazkowy :)) - zabierajac jedynie kosmetyczke
        i jak w pracy jest spotkanie z Klientem itp - to wyciagam i sie maluje (coby
        biednych Klientow nie straszyc :):):))
        Ale tez wtedy uskuteczniam wariant "mini" - korektor pod oczy i na jakies
        "niespodzianki" na twarzy , troche pudru zeby sie nie swiecic, troche
        ciemniejszej kredki dookola oka , tusz do rzes a na usta zazwyczaj blyszczyk
        (od dluzszego czasu odstawilam w kat szminki i przerzucilam sie na blyszczyki :))

        Bardziej wymyslny make up zostawiam na wieczorne wyjscia, randki, kina itp. - i
        wtedy faktycznie sie nim bawie i z przyjemnoscia maluje (i potrafi mi zajac
        duuuzo czasu :))
    • jarka63 Re: dzienny makijaz...Wy tez tak to robicie?????? 07.11.07, 14:40
      Moim zdaniem makijaż wieczorowy od dziennego różni się tylko
      intensywnością i doborem odcieni.Ilość użytego makijażu nie wpływa
      negatywnie na stan skóry.
    • cytrynka123 Re: dzienny makijaz...Wy tez tak to robicie?????? 07.11.07, 15:55
      Starzenie sie skory jest spowodowane slaba jakoscia kosmetykow i
      niewystarcajaca pielegnacja. Dla mnie najwazniejsze jest pozadne
      umycie, oczyszczajaca maseczka i sauna. POtem porzadny krem z
      filtrem. mam pod oczy i na dzien plus jeszce jakies tam specyfiki na
      ewentualne wypryski czy jakis intensywny nawilzacz.
      To, co pokazuja gazety jest okej pod warunkiem, ze sie nie bierze
      wszystkiego serio. Nie kupie wszystkich rzeczy na raz, bo mi
      zabraknie pieniedzy, nie zdaze z uzyc tego w ciagu roku, ai
      opakowania sa czesto zbyt duze, jak na moje potrzeby.
      Z baz uzywam jedna z Dax Cosmetics. Niezla. Baza pod podklad sluzy
      wyrownaniu cery i lepszemu przyjeciu podkladu. Ja uzywam podkladu
      wyjatkowo, tylko te baze i sypki puder, a podklad tylko miejscowo.
      Zadnych innych baz nie stosuje, ta jest dobra i w okolicach oczu,
      choc oczom najlepiej sluzy zwykly oczny krem. Tusz, szminka (nie
      lubie blyszczykow, bo od nich mi pierzchna usta, niezaleznie od ceny
      i jakosci), kredka, smuzka cieni, roz.. Wychodzi mi przyzwoicie,
      maski nie mam,a calos zabiera mi max. 10 minut. Zwykle 5.
      POdstawa to pielegnacja, dopiero potem malowanie. Moje minimum to
      kredka do brwi (lub henna na brwi i rzesy), tusz, roz i puder sypki,
      a na usta chocby balsam.
      Nie daje sie zlapac na podklady pod tusze, szminki i jakies tam
      sezonowe bzdety typu trio do malowania rzes Chanel czy jakies palety
      mazidel 3w1 do policzkow, ust i oczu, bo nie spelniaja zadnej roli
      dobrze. Zamiast korektora uzywam tego samego podkladu, bo inaczej
      nie udaloby mi sie zuzyc dwoch kosmetykow w czasie jednego roku.
      Tyle, ze podklad z gornej polki i kryjacy bez efektu maski. Wszelkie
      ekstra mleczka, olejki, emulsje itd.. to sa dobre rzeczy, ale bardzo
      ciezko mi sie przestawic z tradycyjnego balsamu i zelu do mycia na
      jakies udziwnienia. Najzwyczajniej o nich zapominam i stoja ku
      poruszeniu sumienia, przypominajac o utopionych pieniadzach.

      Dzis bieglam na samolot. na twarzy krem z filtrem, kredka na brwiach
      i jedynie szminka. No i parfum tysz ;). Przetrwalam i wcale mi nie
      bylo ciezko. Czasem lepiej jest sie wyspac.
    • magdaksp Re: dzienny makijaz...Wy tez tak to robicie?????? 07.11.07, 16:18
      nie wiem ile bym siedzial ana dtmy makijazem.mi moj makijaz zajmue jakies 2-4
      minuty.najpierw krem,potem podklad*(tylko na zime i jesien),zadnych korektorow
      bo mam to szczescie ze nie potrzbuje ich,potem eyeliner,kredka icien,i juz.nawet
      tuszu nie uzywam
    • spragnienie Re: dzienny makijaz...Wy tez tak to robicie?????? 07.11.07, 17:18
      Moj dzienny makijaz zajmuje mi 4 minuty. Uzywam paruuuuu kosmetykow...
      Nie widze zwiazku pomiedzy nalozeniem rozu badz bazy pod makijaz a brzydkiej,
      zmarszczonej twarzy - nawiazuje do jednej z pan wypowiadających sie w tym watku.
      Stac cie na luksus posiadania kosmetykow, ktore sprawiaja innym przyjemnosc oraz
      dodają uroku to ich używaj, jeśli nie to daj sobie spokój z ocena innych. Nie
      widze nic nienormalnego w uzywaniu wieli preparatow... Jesli zjamuje to jakiejs
      pani godzine to wtedy jest pewnie problem, inaczej... Pewnie nie.

      Nie chce mi sie, nie musze i nie chce siedziec przed lustrem zbyt dlugo. Czasem
      jednak cudnie jest moc zrobic fajny, perfekcyjny makijaz;-). jestem
      kobieta!!!!!!!!!!!!!!!!!!! CZY TO JEST NORMALNE?!?!?!?


    • spragnienie Re: dzienny makijaz...Wy tez tak to robicie?????? 07.11.07, 17:43
      Aha. Jeszcze jedna kwestia. Jak mozesz to nie nosisz podkladu - ekstra,
      gratuluje super cery. Czy te dziewczyny, ktory maja wypryski i je maskuja
      uzywajac roznych korektorow sa nienormalne?!?!? Chca fajnie wygladac a natura
      nie obdazyla je bezproblemowa cera...
      Twoj post wydaje mi sie lekko nienormalny.
    • caprisek Moje zabiegi na twarz 07.11.07, 19:47
      Mój makijaż [ i zabiegi na twarz ]wygląda tak :
      * 3-4x w tygodniu lekki peeling
      * 1x w tygodniu maseczka błotna
      * 1x w tygodniu intensywnie nawilżająca maseczka
      A na codzień :
      1. Myję twarz żelem do twarzy ( matujący).
      2. Nakładam krem Nivea Visage Young - control it
      3. Lekki cień na oczy ( zazwyczaj średni brąz )
      4. Tuszuję rzęsy
      5. Jeśli mam jakieś wypryski nakładam troszkę jasnego podkładu na nie
      6. Błyszczyk/pomadka
    • slotna Re: dzienny makijaz...Wy tez tak to robicie?????? 08.11.07, 01:13
      Jakby mi sie chcialo to bym tak robila:)

      Mialam rozne fazy na makijaz dzienny, zalezne glownie od stanu finansow i stanu uczuciowego :)

      Chwilowo poranek przed praca wyglada tak:

      krem
      podklad 'dzienny' - szybko sie go rozparcelowuje na twarzy bo mozna smarowac, nie trzeba wklepywac, a smug nie robi
      puder
      roz
      tusz

      W/w zawsze. Jak mi sie chce to jeszcze korektor i makijaz oka jakis banalny.

      A na wyjscia czy jak mam faze po prostu to juz leci:
      baza
      korektor zielony (naczynka)
      korektor pod oczy
      podklad "wieczorowy"
      puder sypki
      roz 1
      roz 2
      cienie
      kredki
      tusze (3 rozne rownoczesnie :D )
      puder w kompakcie mocno matujacy (bo juz sie swiecic zaczelam od tych kombinacji z tuszami :) ) ....... aha, szminek nie uzywam.

      I 2 godziny mi to potrafi zajac. Hobby jak kazde inne:)
    • mk0615 Re: dzienny makijaz...Wy tez tak to robicie?????? 08.11.07, 08:13
      Miło poczytać takie wypowiedzi. Z innego wątku na tym forum
      dowiedziałam się, że kobieta po 30, która wychodzi z domu bez
      makijażu nie może być postrzegana jako zadbana. Chachacha! Mam
      prawie 40. Kiedy miałam trądzik kilkanaście lat temu używałam
      podkładu i korektora. Odkąd się z nim uporałam i moja cera jest
      bez zarzutu cały mój makijaż to muśnięcie strefy t kremem
      matującym i błyszczyk na usta. Natura wyposażyła mnie w długie
      czarne Rzęsy, więc z tuszu też jestem zwolniona. Podstawa to
      pielęgnacja i sen.
      I u mnie brak makijażu nie wynika z lenistwa. Wstaję sporo
      wcześniej aby codziennie umyć głowę, nałożyć na włosy odżywkę na
      pół godziny a potem jeszcze iść na 40 minut biegać. Wiem, zabrzmi
      to nieskromnie, ale mam w swoim otoczeniu opinię osoby bardzo
      zadbanej. A kiedy kupuję bilet u kierowcy czy w kinuie, prawie
      zawsze pytają czy studencki.
    • mk0615 Re: dzienny makijaz...Wy tez tak to robicie?????? 08.11.07, 08:20
      Ps. Zastanawiam się czasem co myśli facet takiej umalowanej na
      codzień laski, kiedy budzi się obok niej rano i widzi ją beż
      makijażu. No, chyba, że są jakieś bazy, podkłady pod podkłady itp.
      na noc, o których nie doczytałam.
    • justa_79 Re: dzienny makijaz...Wy tez tak to robicie?????? 08.11.07, 10:44
      zgadzam się z jarką, iż makijaż dzienny różni się od wieczorowego
      głównie intensywnością odcieni, a nie liczbą użytych kosmetyków.
      tusz i błyszczyk to dobre dla nastolatek. bazy pod podkład używam
      rzadko, czasem korektora pod oczy. mój codzienny makijaż to podkład,
      puder sypki, puder rozświetlający, cienie do powiek, konturówka,
      tusz, pomadka. i bez obaw, jak ktoś jest z natury ładny, to nie
      straszy swojego mężczyzny rano... czasami wręcz budzi podziw większy
      niż w makijażu :P ale rozumiem, że nie każdemu jest dane tego
      doświadczać...

      ktoś się nie maluje, ok, jego sprawa, czasami wygląda na zaniedbaną,
      ok, jego sprawa, ja nie muszę zakładać w tym celu głupich wątków na
      forum... ktoś musi - jego problem... który z czegoś tam wynika.
    • kena1 Re: dzienny makijaz...Wy tez tak to robicie?????? 08.11.07, 10:50
      Nie rozumiem co jest dziwnego w używaniu korektora do twarzy? Jeśli
      ma się cerę z problemami sam podkład nie wystarczy. Tak samo, jeśli
      ma się cienie pod oczami. I nawet nie jest dla mnie dziwne, jeśli
      ktoś używa innego korektora pod oczy a innego do wyprysków (ten
      ostatni często ma działanie wysuszające). Kiedy byłam nastolatką i
      miałam czerwone wypryski na twarzy "ratował mi życie" zielony
      korektor, bo nic tak nie neutralizuje czerwonego koloru jak zieleń.

      Jeśli używasz cieni do oczu, to baza pod cienie (dobrej jakości)
      jest świetnym pomysłem. Cienie się nie wałkują, nie zbierają w
      załamaniach. Poczytaj opinie dziewczyn na Wizażu o bazie pod cienie
      Lumene i Artdeco. Prawie wszystkie są zachwycone. Ja dopiero
      regularnie zaczęłam używać cieni po odkryciu tej bazy. Wcześniej
      byłam zniechęcona wyglądem makijaż po kilku godzinach od jego
      nałożenia.

      Faktycznie coraz więcej jest kosmetyków do makijażu, ale one są dla
      kobiet, które lubią i potrafią się malować.
      Ja do makijażu używam: kremu, fluidu, bazy pod cienie, pudru
      sypkiego, korektora, różu do policzków, kredki do brwi, cieni albo
      kredki do oczu, tuszu do rzęs, kredki do ust, szminki. Makijaż
      zajmuje mi 15-20 min. i nie uważam, żebym miała tapetę. Staram się
      też, żeby makijaż mnie nie postarzał ale raczej "odmładzał"
      wizualnie. Poza tym mam wrażliwą cerę i w moim przypadku fluid i
      puder mają dodatkowo działanie ochronne. Wszystko zależy od jakości
      używanych kosmetyków (nie mylić z wyskością ceny), ich ilości
      nakładanej na twarz i kolorystyki. Dzienny makijaż powinien być
      stonowany.

      Nie zgodzę się z tym, co niektóre dziewczyny piszą że te kosmetyki
      postarzają, makijaż robię prawie codziennie od jakichś 10 lat i
      wyglądam na mniej niż mam w rzeczywistości. Postarzać może solarium,
      słońce, zbyt szybkie chudnięcie, pewnie też i kiepskiej jakości
      kosmetyki i zapominanie o właściwej pielęgnacj skóry. A
      najważniejsze i tak są geny :(

      A tak na koniec, gdybym była brunetką z ciemnymi brwiam i rzęsami
      i "normalną" karnacją pewnie używałabym mniej kosmetyków do
      makijażu. Ale jestem rudzielcem z jasnymi brwiam i rzęsami i bardzo
      bladą skórą. Bez makijażu wyglądam jakbym była chora (moja lekarka
      za każdym razem jak mnie widzi bez makijażu, koniecznie chce mi
      robić badania krwi... - wyniki oczywiście są świetne, ja tylko "tak"
      wyglądam). Nie przyciemniam karnacji pudrem, mimo że kolor pudru i
      fluidu mam dopasowany do skóry, to z makijażem wyglądam po prostu
      zdrowiej. I mimo regularnego malowania się skórę mam zdrową (wyszło
      mi na badaniu skóry przy okazji promocji w jakiejś aptece).
    • poolato Re: dzienny makijaz...Wy tez tak to robicie?????? 08.11.07, 12:51
      do aniouek23:
      Naprawdę myślałaś, że jesteś jedyną kobietą, która używa jednego
      kosmetyku kolorowego? Żyjesz samotnie w jakiejś głuszy leśnej i nie
      widujesz w ludzi, czy musisz mieć takie zapewnienie na piśmie :-D?.

      To chyba oczywiste że z całej gamy wybiera się te kosmetki których
      się potrzebuje. Dla ciebie oczywistym jest podkład, bo go używasz,
      dla mnie on jest zupełnie zbędny, ale nie dziwi mnie zupełnie że
      ktoś go preferuje. A ja mam dziś: puder brązujący, cień, eyeliner,
      podkreślone brwi, błyszczyk. Rano była jeszcze konturówka, ale się
      zjadła, z reguły dodaję też korektor i często bazę pod cienie.
      Makijaż 15 do 20 min. i nie szkoda mi na niego czasu.

      Poza tym podzielam punkt widzenia Justy, Keny i Jarki więc nie będę
      powtarzać.

      do mk0615:
      Widzisz, to jest kwestia wyboru. Mi by się za nic nie chciało
      siedzieć codziennie rano z odżywką 0,5 h - toż ja sobie w tym
      czasie połtora makijażu zrobię :-D!. Zresztą odżywek używam rzadko,
      prewencyjnie, bo w zasadzie nie potrzebuję.

      Co do rannych reakcji mężczyzn, to nie rozumiem, czemu mieli by się
      dziwić. Przecież wiedzą że używamy kosmetyków kolorowych - wala się
      to to po całym mieszkaniu :-D. Ja nie rygluję drzwi łazienki czy
      pokoju, nie zakładam lubemu torby na głowę zanim zacznę makijaż i
      nie wyganiam go na balkon. Jestem widziana bez makeupu. Chyba
      zresztą mało kto czeka z jego zmyciem aż druga połówka zaśnie? I
      każdemu zdaża snuć po dworze czy mieszkaniu saute.
    • zabofrog Re: dzienny makijaz...Wy tez tak to robicie?????? 08.11.07, 13:39
      ja takich rzeczy nawet nie robie jak musze zarzucic makijaz
      wieczorowy!! U mnie taki zabieg trwa 10 min czasami nawet mniej.
      Oczywiscie spedzam troche wiecej czasu na pielegnacji cery, mam cere
      mieszana - wiec nie jedna z was wie jakie rytualy trza wykonwyac aby
      jakos ta twarz wygladala! co do makijazu to tylko gdzie niegdzie na
      wypryski korektor, roz na policzki, tusz do rzes i kredka do brwi
      aby dadac wyrazniejszego koloru. O to na tyle, nie ma co sie
      masakrowac tymi wszystkim produktami bo w wieku 40 lat bedziemy
      wygladac jak wysuszone sliwki! Piekne jest tylko to co naturalne....
      ale czasmi warto tej naturze lekko pompc:)
      • kena1 Re: dzienny makijaz...Wy tez tak to robicie?????? 08.11.07, 14:32
        Mam pytanie do Zabofrog i do innych udzielajacych się tu pań:
        przeprowadzałyście jakieś badania dotyczące wyglądu po czterdziestce
        przy stosowaniu kosmetyków kolorowych? Po wyeliminowaniu wpływu
        takich czynników jak słońce, solarium, palenie papierosów, cud diety
        itp.? Czy to jest tylko takie hasło mające poprawić samopoczucie
        kobietom, które nie lubią bądź nie potrafią robić makijażu? I
        oczywiście to jest ich prawo, tylko po co przy tym opowiadać bajki?
        Ja naprawdę nie widzę u siebie przyspieszonego starzenia skóry, mimo
        że tak jak pisałam wyżej maluję się prawie codziennie od 10 lat.
        Może dlatego, że nie opalam się, nie palę papierosów, nie odchudzam
        się drastycznie, dbam o dokładny demakijaż i dobrze się odżywiam.
        I przede wszystkim, z makijażem, z którym wyglądam po prostu
        atrakcyjniej, bardzo dobrze się czuję.
        Dlatego cieszę się, w przeciwieństwie do autorki wątku, że w
        sklepach dostępna jest masa różnych kosmetyków do makijażu, jedne są
        bardziej przydatne, inne mniej, ale mam przynajmniej duży wybór i
        możliwość eksperymentowania (nie korzystam przy tym z porad
        kobiecych głupawych pisemek, które zgarniają kasę za reklamę, ale z
        doświadczeń innych kobiet na Wizażu).
        • aniouek23 Re: dzienny makijaz...Wy tez tak to robicie?????? 08.11.07, 14:44
          kena1 oczywiscie uwazam że makijaz jest potrzebny każdej kobiecie i
          jak każda kobieta również się maluje jeśli przeczytałas dokładnie
          mój post zauważ ze zadaje pytanie czy to wszystko naprawde jest
          potrzebne??? czy dziewczyna która ma tradzik lub niedoskonała cere
          musi uzywaz trzech rodzajów korektora oraz bazy pod cienie, szminki
          itd zeby poczuć się atrakcyjniejsza? Po drugie wydaje mi sie że
          dlatego tak na mnie naskakujesz bo sama tego wszystkiego uzywasz,
          nie neguje tego bo każdy ma prawo robić to co chce a ja mam prawo
          porozmawiać z innymi kobietami i dowiedzieć sie jakie sa ich poglady
          na ten temat
          • kena1 Re: dzienny makijaz...Wy tez tak to robicie?????? 08.11.07, 15:03
            Nie naskakuję na Ciebie, przykro mi, że tak to odebrałaś. Denerwują
            mnie posty o "zmarszczonych śliwkach" itd. Oczywiście, że nikt nie
            MUSI niczego robić, ale faktem jest że dziewczyna która ma
            niedoskonałą cerę będzie lepiej wyglądać (czy czuć się lepiej, tego
            nie wiem, niektórzy w ogóle nie przywiązują uwagi do wyglądu i czują
            się z tym dobrze - to nie jest krytyka), jeśli użyje korektora,
            nawet trzech jeśli trzeba. Cienie będą się trzymać powieki cały
            dzień i lepiej wyglądać, jeśli użyjesz bazy itd. Mam wrażenie, że
            nie przeczytałaś mojego pierwszego przydługiego nieco posta, bo
            wiedziałabyś o co mi chodzi.
            Pytasz, czy to wszystko jest naprawdę potrzebne. Wszystko pewnie
            nie, każdy wybiera sobie to co mu odpowiada. Ja lubię mieć makijaż
            zbliżony do doskonałego ;) dlatego potrzebna jest mi baza pod
            cienie, korektory itd. I zupełnie nie rozumiem dlaczego wzbudza to
            taką taką krytykę, opowieści o "wysuszonych śliwkach" (bzdura
            totalna) i złośliwości o "laskach" (mój facet bardzo dobrze wie, jak
            wyglądam bez makijażu i "saute" podobam mu się nawet bardziej).
    • aniouek23 Re: dzienny makijaz...Wy tez tak to robicie?????? 08.11.07, 14:47
      dodam jeszcze ..być moż Panie wypowiadajce się tutaj nie
      przeprowadziły badan na ten temat ale kazda z nas wie nawet bez
      badan ze chemia zawarta w kosmetykach nawet najlepszych w jakis
      sposób niszczy skóre ..nawet dziecko to wie!!!
      • justa_79 Re: dzienny makijaz...Wy tez tak to robicie?????? 08.11.07, 14:56
        kremy to też chemia, więc po co ich używasz? moim zdaniem geny mają
        największe znaczenie, później opalanie lub unikanie słońca,
        kosmetyki kolorowe na szarym końcu... no chyba, że są źle dobrane,
        np. podkład wysuszający skórę, ale tak samo źle dobrać można
        kosmetyki do pielęgnacji.
        • aniouek23 Re: dzienny makijaz...Wy tez tak to robicie?????? 08.11.07, 15:05
          oczywiście że kremy to chemia i nie zaprzeczam że ich używam ale
          wątek tego postu brzmi po co tak dużo ???? jeżeli juz trzeba uzywać
          tej chemii uwazam że powinnysmy ograniczyć je do konieczności!
          • justa_79 Re: dzienny makijaz...Wy tez tak to robicie?????? 08.11.07, 15:20
            ale jak użyjesz bazy pod podkład, to podkład nie będzie miał
            styczności ze skórą... jak użyjesz podkładu, to puder nie będzie
            miał z nią styczności... więc liczba warstw nie ma aż takiego
            znaczenia.

            a zresztą, ile to jest dużo? jest jakaś norma, jaka liczba
            kosmetyków to dużo? to, co dla Ciebie znaczy dużo, dla innych może
            być mało. to tak samo, jak z ceną. dla Ciebie coś jest tanie, ta
            sama rzecz dla innych może być droga.

            to samo z koniecznością. dla kogoś użycie korektora jest
            koniecznością, bo nie wyobraża sobie, żeby wystawiać na pokaz
            pryszcze czy cienie pod oczami, dla kogoś koniecznością jest użycie
            bazy pod podkład, bo ma tłustą cerę i nie wyobraża sobie, żeby
            podkład spłynął po 2 godzinach... jeśli Ty tych kosmetyków nie
            potrzebujesz, to ok, ale jak można się aż tak dziwić, że ktoś inny
            ich potrzebuje? jeszcze wiele rzeczy Cię zdziwi w życiu i to o wiele
            poważniejszych niż makijaż...
            • justa_79 Re: dzienny makijaz...Wy tez tak to robicie?????? 08.11.07, 15:22
              aha, osobiście nie wierzę w tak zły wpływ kolorówki na cerę, jak to
              opisujesz, nie widzę więc najmniejszego powodu, żebym miała
              ograniczać malowanie się. ja mogę powiedzieć, że np. kremy matujące
              szkodzą i że dziwię się, że ktoś ich używa, ale jak widzisz, nie
              założyłam takiego wątku...
              • aniouek23 Re: dzienny makijaz...Wy tez tak to robicie?????? 08.11.07, 15:42
                tak rozumiem to wszystko...tylko jak powiedziałam na poczatku
                perfekcyjny makijaz według opini makijażystów w gazetach ,
                internecie i nie tylko to makijaz z uzyciem tego wszystkiego na raz,
                ja rozumiem uzyc korektora na pryszcze, bazy pod oko, ale dziwi mnie
                uzywanie tego wszystkiego na raz. Byc może podkład nałozony na baze
                nie ma stycznosci ze skóra ale czy nie uwazasz że im więcej warstw
                tym skóra ma mniej mozliwosci do oddychania , pory sie zatykaja i w
                efekcie taki makijaż szkodzi??
                • justa_79 Re: dzienny makijaz...Wy tez tak to robicie?????? 08.11.07, 15:59
                  nie, nie uważam tak :) wg mnie zatykanie porów nie ma związku z
                  ilością kosmetyków, tylko z ich składem. i tu znów wracamy do ich
                  właściwego doboru - jeśli masz skłonności do zapychania cery, to
                  musisz czytać składy i wybierać kosmetyki, które zawierają jak
                  najmniej składników komedogennych. są też osoby, które nie mają
                  skłonności do zapychania porów.
                  • aniouek23 Re: dzienny makijaz...Wy tez tak to robicie?????? 08.11.07, 16:07
                    dobrze, a spójrz na te wszystkie gwiazdy , aktorki, modelki
                    piosenkarki , widziałas ich twarze bez tego wszystkiego? bez tony
                    podkładów , pudrów itp ? sa nieprawdopodobnie zniszczone dlaczego
                    zwykła kobieta po 40, która spotkasz w tramwaju tak nie wyglada?
                    • justa_79 Re: dzienny makijaz...Wy tez tak to robicie?????? 08.11.07, 16:22
                      profesjonalne kosmetyki do makijażu mają gorszy wpływ na cerę,
                      dlatego nie powinno się ich używać na co dzień. poza tym, nie wiem,
                      czy faktycznie aktorki mają aż tak zniszczoną cerę. może mają po
                      prostu przeciętną? tylko niektórzy oczekują, że będą miały idealną
                      jak w filmach.
            • marylou_tiel Re: dzienny makijaz...Wy tez tak to robicie?????? 08.11.07, 15:49
              Aniouek dziwi sie swiatu i dzieli sie z nami swoim zadziwieniem. I z
              takim podejsciem zadziwionym zycie bedzie miala ciekawsze, niz ci,
              co wszytsko przyjmuja beznamietnie.

              Ja tez krece z zadziwieniem glowa, gdy czytam w tzw. kobiecej prasie
              co powinnam robic ze swoja twarza, a czego nie robie, a mimo to mam
              sie dobrze. I nie sadze, bym miala sie lepiej, gdybym wszystkich
              tych zalecanych cudow uzywala. Szczerze podziwiam te kobitki, ktore
              maja czas i cierpliwosc na wszystkie te zabiegi, nakladanie wielu
              warstw, precyzyjne zakrywanie krostek, kropek i naczynek,
              smarowanie, pudrowanie, rozowanie bo np. natura poskapila im dobrej
              cery i potrzebuja sie tak malowac, zeby z dobrym samopoczuciem
              pokazac sie ludziom. I dziwie sie tym, ktore maja sliczne gladkie
              buzie, a jednak daja sie wrobic w reklame i kupuja, kupuja, kupuja,
              az zycia bez tych kosmetykow sobie nie wyobrazaja. Mnie samej
              wystarcza korektor w sztyfcie na drobne wypryski, podklad i puder;
              latem uzywam tylko odrobiny pudru brazujacego, a czasami w ogole nie
              uzywam niczego z tego arsenalu i pozwalam skorze odpoczywac, bez
              zazenowania, ze wystawiam na widok publiczny wszelkie
              niedoskonalosci swojej cery.
              • aniouek23 Re: dzienny makijaz...Wy tez tak to robicie?????? 08.11.07, 15:59
                lubie sie dziwić :):) a jeszcze bardziej lubie się z tym dzielic z
                innymi Kobietami :)
              • kena1 Re: dzienny makijaz...Wy tez tak to robicie?????? 08.11.07, 16:19
                Marylou, makijaż jest nie tylko do kamuflowania problemów, ale
                również do podkreślania urody i do tego, żeby wyglądać bardziej
                atrakcyjnie...
                Nie namawiam nikogo do malowania się, sama mam dużo kosmetyków do
                makijażu, bo po prostu lubię. Ale na pewno nie dlatego że "dałam się
                wrobić w reklamę", bo jak wyżej napisałam, kobiecych głupich pisemek
                nie czytam, do reklamy w TV podchodzę sceptycznie, czytam natomiast
                i słucham rad kobiet, które stosują kosmetyki, lubią i potrafią się
                malować. Twój podział kobiet na malujące się, bo mają kłopoty z cerą
                i na te naiwne "wrobione w reklamę" nie przemawia więc do mnie.
                • justa_79 Re: dzienny makijaz...Wy tez tak to robicie?????? 08.11.07, 16:24
                  ja również maluję się, bo lubię... makijaż jest pewną formą
                  ekspresji artystycznej ;)
              • poolato Re: dzienny makijaz...Wy tez tak to robicie?????? 08.11.07, 16:39
                marylou_tiel napisała:
                > Aniouek dziwi sie swiatu i dzieli sie z nami swoim zadziwieniem.
                I z
                > takim podejsciem zadziwionym zycie bedzie miala ciekawsze, niz
                ci,
                > co wszytsko przyjmuja beznamietnie.

                Dla mnie to jest jasne, że raczej nikt nie maluje się wszystkim na
                raz, dokonuje się pewnego wyboru.

                Post aniuoka to tylko pozornie pytanie, bo zawiera czytelną
                sugestię jakiej odpowiedzi oczekuje autorka. Chodzi o potwierdzenie
                jej wyboru w kwestii makijażu, żeby mogła spać spokojnie wiedząc że
                tylko podkład na twarzy jest społecznie akceptowalny ;-).

                marylou_tiel napisała:
                > maja czas i cierpliwosc na wszystkie te zabiegi, nakladanie wielu
                > warstw, precyzyjne zakrywanie krostek, kropek i naczynek,
                > smarowanie, pudrowanie, rozowanie
                (...) Mnie samej
                > wystarcza korektor w sztyfcie na drobne wypryski, podklad i
                puder;
                >

                No, jeśli i korektor, i podkład i puder nie są "precyzyjnym
                zakrywaniem krostek, kropek i naczynek" to nie wiem co nim jest :-D.

                Makijaż nie ogranicza się do zakrywania trądziku czy przebarwień.
                Jest taki kobiecy, można nim upiększyć i podreślić oczy, usta,
                kości policzkowe. Może być formą rozrywki, zabawy, nie jakimś
                przymusem. Warto na to spojrzeć i z tej strony.
                • aniouek23 Re: dzienny makijaz...Wy tez tak to robicie?????? 08.11.07, 16:47
                  wiec dla Twojej wiadomośći...autorka tekstu oczekuje wymiany
                  pogladów co sadzą na ten temat ..nie potrzebuje nikogo pytac zeby
                  wiedzieć co dla mnie jest dobre, forum to chyba miejscie na wymianę
                  opinie nieprawdaż?
                  • poolato Re: dzienny makijaz...Wy tez tak to robicie?????? 08.11.07, 16:59
                    aniouek23 napisała:
                    > wiec dla Twojej wiadomośći...autorka tekstu oczekuje wymiany
                    > pogladów co sadzą na ten temat ..nie potrzebuje nikogo pytac zeby
                    > wiedzieć co dla mnie jest dobre, forum to chyba miejscie na
                    wymianę
                    > opinie nieprawdaż?

                    Ja po prostu nie lubię postów mniej czy bardziej podszytych
                    prowokacyjną nutką. Niby się pytasz o nasze zdanie, ale z góry masz
                    utrwalone zdanie na temat o który pytasz - twierdzisz z całym
                    przekonaniem, że kosmetyki niby postarzają (vide post o gwiazdach),
                    że zawierają trujące związki itd. Nie chcesz, nie używaj ich, twoja
                    sprawa.

                    I nie musisz się tak plątać w zeznaniach, nie ma przecież obowiązku
                    robić makijażu.
                    • aniouek23 Re: dzienny makijaz...Wy tez tak to robicie?????? 08.11.07, 17:08
                      nie wiem dlaczego tak na mnie naskakujecie, poprostu wyrazam swoje
                      zdanie i pytam co Wy o tym sadzicie to wszystko. Oczywiscie ze mam
                      utrwalone zdanie na ten temat i go nie zmienie ale to nie zmienia
                      faktu ze nie chce znac opini innych Forumowiczek i na pewno nie po
                      to zeby utwierdzic sie w przekonanoiu ze mam racje.
                  • kena1 Re: dzienny makijaz...Wy tez tak to robicie?????? 08.11.07, 17:17
                    No więc wymieniamy opinie. Ale chyba za bardzo nie podoba Ci się
                    kiedy ktoś ma zdanie odmienne od Twojego, bo robisz się
                    przwrażliwiona, zarzucasz mi że na Ciebie naskakuję, kiedy tego nie
                    robię.

                    Zadałaś pytanie: "czy dziewczyna która ma tradzik lub niedoskonała
                    cere musi uzywaz trzech rodzajów korektora oraz bazy pod cienie,
                    szminki itd zeby poczuć się atrakcyjniejsza?".
                    Pytanie jest, ujmując delikatnie, dziwne, starałam Ci się to już
                    wytłumaczyć. To jak się "dziewczyna" CZUJE: z makijażem czy bez, z
                    pełnym makijażem czy tylko częściowym, to indywidualna sprawa.
                    Zresztą to samo dotyczy wyglądu: jedni lubią wygląd z makijażem,
                    inni wolą "saute".

                    Poza tym podajesz dziwne przykłady: korektor, który służy raczej
                    ukryciu mankamentów, niż podkreśleniu atrakcyjności i bazę pod
                    cienie, która pomaga utrzymać makijaż na dłużej w nieskazitelnym
                    stanie.
                    Jeśli chodzi o te dwie rzeczy to mogę stwierdzić z całą
                    stanowczością: wypryski na wierzchu bez korektora NIE SĄ atrakcyjne
                    (a co Ci przeszkadza, że ktoś używa korektora w trzech kolorach? u
                    niej wypryski będą mniej widoczne).
                    Cienie zebrane w załamaniach powiek i z nich spływające po kilku
                    godzinach od nałożenia makijażu NIE SĄ atrakcyjne.
                    A to, jak kobieta z takim makijażem się czuje, atrakcyjnie czy nie,
                    to jej sprawa.
    • zettrzy Re: dzienny makijaz...Wy tez tak to robicie?????? 08.11.07, 17:59
      moj makijaz dzienny (o ile go w ogole robie) to kredka do oczu, tusz
      do rzes, szminka, czasem cien na powieki
      robi sie go 2 minuty, w lecie dodaje oprysk woda termalna, i czesc,
      nie bede sobie pomadowac twarzy jakimis papami
      ale jak kto lubi, to prosze bardzo, niech sie pacia litrami
      kosmetykow, skoro to az takie szczescie
      • justa_79 Re: dzienny makijaz...Wy tez tak to robicie?????? 08.11.07, 19:18
        oo świetny przykład, o to właśnie chodzi, o ten wasz pogardliwy ton
        ("papami"...). a jak ktoś chce wyglądać jak zaniedbana łajza, to też
        proszę bardzo. a może by tak jakieś wyczucie i kultura, jak nie
        wrodzone, to chociaż nabyte... ale widocznie za dużo wymagam na tym
        forum albo od niektórych osób.
        • kena1 Re: Odgryzła, zakała jedna no! :( 08.11.07, 19:45
          Żałuję, że dałam się wciągnąć w głupią dyskusję... Myślałam, że autorka wątku naprawdę chce wiedzieć czy kolorowe korektory, bazy pod makijaż itp. są przydatne i praktyczne czy bezużyteczne. A pani chciała po prostu pokazać tym swoim dziwieniem się, co myśli o używaniu większej ilości kosmetyków niż ona ustaliła za dopuszczalną...
    • czarodziejka87 Re: dzienny makijaz...Wy tez tak to robicie?????? 08.11.07, 19:38
      Moj makijaz OSTATNIMI CZASY(bo roznie to w zyciu bywalo;)):
      -krem tonujacy (lub koloryzujacy, jak kto woli)
      -pomadka ochronna
      W sumie fajnie, bo zarwono moj makijaz jak i demakijaz nie zabiera
      mi zbyt duzo czasu ;)
      • czarodziejka87 Re: dzienny makijaz...Wy tez tak to robicie?????? 08.11.07, 19:41
        Aha, zapomnialabym o odrobinie pudru antybakteryjnego na
        newralgiczne punkty, ktory stosuje rowniez w ciagu dnia.
      • czarodziejka87 Re: dzienny makijaz...Wy tez tak to robicie?????? 08.11.07, 19:41
        Aha, zapomnialabym o odrobinie pudru antybakteryjnego na
        newralgiczne punkty, ktory stosuje rowniez w ciagu dnia.
        • gocha500 Re: dzienny makijaz...Wy tez tak to robicie?????? 09.11.07, 09:41
          a ja mam niby ladna cere jak to inni uwazaja ale nie wiedza ile jej
          musze poswiecic czasu i kasy bo mam potwiornie sucha i jakbym nie
          uzywala tony kremow to bym takak ladna nie byla,bo robily mi sie
          suche place nawet czerwone suche luszczasce sie place bo tak byla
          podrazniona!!!teraz uzywam duuuzo kremow i latem daruje sobie
          calekiem makijaz a zima owszem uzywam podkladu(zeby zabezpieczyc
          bardziej twarz przed mrozem)jakiegos cienia i szminki badz
          blysczyka. ana wieczorowe wyjscia to wiadomo ze robie cos
          konkretnego!!! :)
    • feel-good Re: dzienny makijaz...Wy tez tak to robicie?????? 12.11.07, 22:22
      Wszystko zależy od indywidualnych potrzeb. Jeśli komuś zależy na
      bardzo trwałym, niewymagającym poprawek w ciągu dnia, tuszującym
      niedoskonałości i przede wszystkim widocznym makijażu może stosować
      wszystkie wymienione preparaty, jak bazy do powiek i reszty twarzy,
      korektory, bronzery. Niestety makijaż nie wygląda wówczas
      naturalnie, jest ciężki i wyczuwalny nawet gdy stosujemy preparaty
      dobrych marek.
      Makijaż dzienny z zasady jest makijażem delikatnie podkreślającym
      naturalne piękno. Im mniej widoczny, tym lepiej. Stosuje się do
      niego podkład jeśli wymagany (przy nierównomiernie bądź niezdrowo
      zabarwionej skórze), ewentualnie krem koloryzujący, korektor do
      przykrycia widocznych zmian skórnych i cieni pod oczami, bezbarwny
      błyszczyk do ust i tusz do rzęs, gdy są krótkie i rzadkie. Bardziej
      wymagający i cierpliwi moga używać róż i puder do modelowania
      konturów twarzy.
      Powodzenia :)

      Emilia Bylińska
      Feel Good
    • anew3 Re: dzienny makijaz...Wy tez tak to robicie?????? 13.11.07, 19:54
      Nieeeee!najpierw kram nawilzajacy na twarz i pod oczy, korektor na
      ew. niedoskonalosci.Puder sypki.Cien na powieki, 1! tusz do rzes i
      szminka.tyle i tak uwazam, ze duzo! jak nigdzie nie wychodze, minus
      cien do oczu i szmnika.Tusz tak dla wlasnego samopoczucia, jak
      przypadkiem zerkne do lustra.
      • anew3 Re: dzienny makijaz...Wy tez tak to robicie?????? 13.11.07, 20:12
        Pewnie , ze sa kobiety,ktore uzywaja tony kosmetykow, jedne bardziej
        umiejetnie inne mniej.Zauwazylam, ze cera bardzo mi sie poprawila
        jak zmienilam puder ze zwyklego na mineralny, wystarczy
        odrobina.Podkladu na szczescie nie musze uzywac , mam dosyc ladna
        skore. Podkreslam urode malujac oczy i usta, rozu nie potrafie
        uzywac.Na wieczor uzywam intensywniejszych kolorow.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka