Dodaj do ulubionych

fryzjerzy..........

08.12.07, 22:52
znowu fryzjer mnie nie posłuchał.. powiedziałam czego chcę, a on mi
z własnej woli pocieniował włosy tak, że prawie nic nie zostało. rok
zapuszczania na nic.
popłakałam się i nie poszłam na imprezę.
buuu... to jest moja głowa, a on mi zrealizował swoją "stylistyczną"
wizję - która może i innym fryzjerom się by spodobała, ale nie mi!

czuję się winna, że w wieku 33 lat nie mam "swojej" fryzjerki i nie
potrafię zadbać o swoją czuprynę. Mam ochotę powedzieć, że już
więcej do fryzjera nie pójdę, dawno nie czułam się tak brzydka jak
po tej wizycie.

nie wiem po co to piszę, może ktoś mi powspułczuje :(
Obserwuj wątek
    • cala_w_kwiatkach Re: fryzjerzy.......... 09.12.07, 00:00
      rozumiem, ze nie obcinal Ci wlosow przed lustrem i nie widzialas co
      z nimi robi?
      • malange Re: fryzjerzy.......... 09.12.07, 00:51
        Chyba nie bywasz często u fryzjera, albo nie byłaś u wielu (różnych), bo nie
        wiem czy wiesz, ale jest taki typ fryzjera, który robi rach-ciach, trwa to 3
        sekundy i nagle nie masz połowy włosów.
        Sama nie wiem jak to się dzieje :D
    • malange Re: fryzjerzy.......... 09.12.07, 00:53
      Ja Ci współczuję :)
      Pozdrawiam!
    • mk0615 Re: fryzjerzy.......... 09.12.07, 12:31
      Oj, bardzo dobrze Cię rozumiem, bo mam ten sam problem. Jak nosiłam
      przez wiele lat wystrzępionego jeżyka to mogli strzępić ile
      chcieli, a od półtora roku zapuszczam, i tu zaczęły się schody, bo
      ja chcę mieć wszystkie równe, a tym fryzjeroom w tych ich
      zawodówkach wbito w głowę, że koniecznie trzeba powygryzać dziury
      we fryzurze, bo niby wtedy się włosy lepiej układają. Może, ale
      nie moje! Zapuszczam od czerwca ub. roku i ledwie przykrywają mi
      szyję, bo każda wizyta u kolejnego geniusza to spory krok do
      tyłu. Ostatnio byłam u pani, która idealnie pojęła o co mi
      chodzi i mam nadzieję, że tak już zostanie. Mam do niej trochę nie
      po drodze, ale zamierzam się jej trzymać. Gdybyś była z Krakowa
      to mogłabym dać namiary. A puki co, trzymaj się, i niech ich
      wszyscy diabli!
      • nin4 Re: fryzjerzy.......... 09.12.07, 19:47
        I ja współczuje... Sama od tygodnia nie moge spojrzec w lustro :( Cholerny
        fryzjer wycieniował mi tak że 80% moich pięknych, od ponad roku zapuszczanych
        loków zostało u niego na podłodze. Jestem zrozpaczona!!! Najchętniej to bym się
        zamknęła i przez 2 miesiące nie wychodziła z domu. Na szczęście włosy rosną mi
        szybko. Aha, też jestem 30-letnią ofiarą fryzjerów, jeszcze nigdy nie trafiłam
        na takiego, który normalnie by mi podciął włosy. Już nawet zastanawiam się czy
        może coś ze mbą jest nie tak alebo z moimi włosami...

        mk0615 jestem z Krakowa, podaj proszę namiary na kumatą fryzjerkę, będę
        dozgonnie wdzięczna :)
        • mk0615 Re: fryzjerzy.......... 09.12.07, 23:26
          Ta pani ma chyba naimię Teresa, w każdym razie jest szefową takiego
          małego zakładu przy ul. Spółdzielców. Zakład jest w takim malutkim
          wolnostojącym domku koło wieżowca nr 13. A ul. Spółdzielców to
          Kozłówek.
    • entombet Re: fryzjerzy.......... 09.12.07, 13:03
      ja wspolczuje, pozdrawiam i lacze sie w bolu

      ja w zwiazku z takimi wpadkami u fryzjerow podcinam sobie konce sama z niewielka
      pomoca mojego chlopaka (zapuszczam wlosy)
      • delikatna2007 Re: fryzjerzy.......... 09.12.07, 19:19
        kochane jesteście :)

    • croyance Re: fryzjerzy.......... 09.12.07, 20:15
      Ja Ci wspolczuje. Czasami fryzjer nagle zrobi cos takiego dziwnego,
      ze nie ma czasu zareagowac. Zeby Cie pocieszyc, opowiem Ci swoja
      historie (juz ja kiedys opisywalam na forum, ale dosc dawno temu).
      5 lat temu, jak mialam krotkie wlosy, poszlam do fryzjerki, zeby je
      troszeczke wyrownac, skrocic etc. Gadalysmy, i sama nie wiem, jak to
      sie stalo, ale wyszlam z salonu z glowa prawie obgolona po bokach o
      na czubku, ale zato z dwoma rozkami po bokach. Wygladalam jak
      Firestarter. Za nic nie dalo sie tego wygladzic, sterczaly jak kocie
      uszy. Jezu, ale sie zalamalam wtedy. Musialam zupelnie zgolic glowe
      maszynka wtedy :-)
      • malange Re: fryzjerzy.......... 09.12.07, 20:21
        O matko! Ależ to nawiedzona fryzjerka była!
        • wenus123 Re: fryzjerzy.......... 09.12.07, 20:43
          Czy akceptujecie modę na te powystrzępiane włosy jak np.Odeta Moro Figurska?
          • malange Re: fryzjerzy.......... 09.12.07, 20:50
            Jak się komuś podoba to niech sobie nosi :) ja bym sobie nie zrobiła takiej fryzury
        • croyance Re: fryzjerzy.......... 10.12.07, 18:08
          No. Myslalam, ze sie zaplacze. Ale na szczescie odroslo :-D Teraz
          mnie to bardzo bawi :-D Boze, alez ja wygladalam; zaplakana, i te
          sterczace rozki :-D
          • malange Croyance 10.12.07, 22:50
            Ja bym po takim zdarzeniu chyba już nigdy nie poszła do fryzjera.
      • wszystkie_gwiazdy o rany popłakałam się ze śmiechu 10.12.07, 13:43
        o rany popłakałam się ze śmiechu, firestarter ROTFL :DDDD
        pozdrawiam
        Również Ofiara Fryzjerów
    • happy_time Re: fryzjerzy.......... 10.12.07, 11:01
      Wspołczuje, wiem co to znaczy tez mialam nie raz taki problem. Kiedys poprosilam
      fryzjerke, zeby mi wyrownala wlosy ( wczesniej mialam krotsze i wycieniowane,
      ale zapuscilam troche i chcialam wyrownac bo brzydko to wygladalo), a ona mi je
      jeszcze bardziej wycieniowala :PP z niektorymi naprawde nie da sie dogadac. Ja
      zuwazylam taka prawidlowosc, ze najgorsi sa fryzjerzy z tzw renomowanych
      salonow. Im drozszy salon tym bardziej fryzjer ma gdzies to co sie do niego
      mowi. Od roku chodze do salonu, ktory znajduje sie na parterze domku
      jednorodzinnego na moim osiedlu i zawsze wychodze zadowolona i place dwa razy
      mniej :)
    • gwiazda-wieczorna Re: fryzjerzy.......... 10.12.07, 18:06
      wspólczuje :( choc sama nie miałam nigdy takich przypadków... włosy
      mam długie i też zawsze delikatnie każę się z nimi obchodzić. Od
      dawna chodze do jednego sprawdzonego i renomowanego salonu :) i
      jestem bardzo zadowolona pieknie tną i modelują :)
      • fortepianka Re: fryzjerzy.......... 10.12.07, 21:59
        dobrze rozumiem:( ja też przez fryzjerki- nieudacznice zapuszczam włosy całe życie:( Zazwyczaj bywało tak, że prosiłam o podcięcie końcówek a spadały 2-3 cm które ledwie co mi odrosły, w dodatku coś jest z tym wygryzaniem dziur, żeby niby lepiej włosy się układały... szkoda słów. Ostatnio jednak trafiłam na fajną młoda dziewczyne w takim zwykłym salonie, dziewczyna wie w czym rzecz i jak odwiedzam ją raz na 2 miesiące to podcina mi rzeczywiście koniuszki, tyle, że nawet nie spadają na podłogę tylko zostają na nożyczkach, no i na szczęście nie strzępi mi włosów tylko zapuszcza mi na równo;p
        Mieszkam w Gdańsku, więc jeśli ktoś z Gdańska chce to mogę napisać gdzie ta fajna dziewczyna pracuje.
        • dina70 Re: fryzjerzy.......... 10.12.07, 22:47
          Moja siorka nazywa to syndromem wściekłych nożyczek.Znamy to chyba wszystkie, od
          pół roku zapuszczam włosy i boję się iść do fryzjera by nadał temu jakiś
          kształt. W tej chwili są już prawie do ramion, ale fryzura do bani, każdy włosek
          sobie. Zaciskam zęby,że wytrzymam choc czasami łamię się i diabeł mi podpowiada
          by jednak wstąpić do salonu.Wtedy jednak wspominam swoje poprzednie próby
          zapuszczenia włosków i kata-fryzjera, który za każdym razem przywracał je do
          stanu wyjściowego - błędne koło. Boję się, że nie wytrzymam, ale facet mnie
          wspiera - dłuższe lepsze, więc może dam radę....
        • zoey7 Re: fryzjerzy.......... 11.12.07, 00:07
          Ja jestem z Gdańska, podaj prosze namiary na tę fryzjerkę ;-)
          • fortepianka Re: fryzjerzy.......... 11.12.07, 08:41
            Proszę bardzo. Nie wiem w jakiej dzielnicy mieszkasz, ale zakłądam, że wiesz gdzie jest Zaspa. Na Zaspie na ul. Żwirki i Wigury jest taki pasażyk handlowy LOTNIA i tam znajduje sie salon STYL, w tym salonie pracuje aż 6 pań, ale ja polecić mogę taką młodziutka ANię ( chyba jest najmłodsza z wszystkich i pracuje na środkowym fotelu). Fryzjerki pracują tam na zmiany,czyli tydzień na tydzień- raz na rano raz na popołudnie. POdaję Ci tel. do salonu 058-346-84-64. Zaznaczam, że to co mi odpowiada, nie musi odpowiadać Tobie. To tak na wszelki wypadek, jakby Ci nie podpasowało. W każdym razie ja jestem zadowolona, do zapuszczania włosów ta Ania ma dobre podejście, podcina tylko i wyłącznie same koniuszki,kilka milimetrów i nie wycina dziur we włosach;)
            Pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka